Książka
  • Wydawnictwo: Sine Qua Non
  • Rok wydania: 2017
  • ISBN: 9788365836182
  • Ilość stron: 400
  • Format: 13,5x21 cm
  • Oprawa: miękka
Wysyłka:
Pojutrze (poniedziałek 2017-10-23)*Przy zamówieniu większej ilości egzemplarzy czas realizacji zamówienia może ulec wydłużeniu
Cena 37,91 PLN
Nasza cena 22,71 PLN
Oszczędzasz 41%
Dodaj do Schowka

Zaloguj się

Przypomnij hasło

×
×
Cena 37,91 PLN
Nasza cena 22,71 PLN
Oszczędzasz 41%
Dodaj do Schowka

Zaloguj się

Przypomnij hasło

×
×

Prześmieszna, fantastyczna, romantyczna i całkowicie (ale tak naprawdę, to wcale nie) prawdziwa historia lady Jane Grey.

Jane, lat szesnaście, ma wyjść za mąż za kompletnie obcego faceta. Zostaje wmieszana w intrygę, której celem jest obalenie króla Edwarda. To jednak najmniejszy z problemów biednej Jane.

Bo zostanie królową (między innymi...).

Do czego doprowadzi ta zwariowana gra o tron?


Szczegóły

Tytuł: Moja lady Jane

Autor: Cynthia Hand, Brodi Ashton, Jodi Meadows

Wydawnictwo: Sine Qua Non

ISBN: 9788365836182

Rok wydania: 2017

Ilość stron: 400

Format: 13,5x21 cm

Oprawa: miękka

Recenzje

Zaloguj się

Przypomnij hasło

×
×

Gdy trzy kobiety postanawiają stworzyć coś wspólnie, wiadomą sprawą jest, że „będzie się działo”. Jeśli tylko zajmowana przez nie przestrzeń nie zamieni się w miejsce zbrodni, można spodziewać się... w zasadzie wszystkiego. Nieco łatwiej wydedukować, jaki efekt przyniesie spotkanie trzech uroczych pisarek z brytyjskim poczuciem humoru. Cynthia Hand, Brodi Ashton oraz Jodi Meadows, postanowiły sprawdzić, jak też zadziała taka wybuchowa mieszanka charakterów, doświadczeń i feromonów. Na warsztat wzięły historię angielskiej monarchii, a dokładniej okres połowy XVI wieku, gdy władzę sprawowali skomercjalizowani za sprawą serialu TV (i łóżkowych ekscesów), Tudorowie.„Moja lady Jane” wydawnictwa SQN, skupia się na losie Jane Grey – 16-letniej kuzynce króla Edwarda, która na skutek politycznych szachów (Aha! No i śmierci władcy przy okazji), zasiada na królewskim tronie. Długo sobie jednak biedaczka nie porządziła. Zaledwie 9 dni później Jane została zdetronizowana przez uzurpatorkę Marię, siostrę Edwarda, a następnie ścięta publicznie dla przykładu. Na kartach historii niewiele wspomina się o tym „incydencie”. Tyle w temacie faktów (podanych w formie ultrahipersuperduperuproszczonej). Przyznacie, że brzmi to dość ponuro i mało zabawnie. Tym bardziej docenicie talent wspomnianych powyżej autorek, które z tragicznej historii Jane Grey stworzyły powieść kipiącą energią, przygodą oraz skrzącą się niepowtarzalnym poczuciem humoru.nie jest to typowa powieść historyczna. Może i szkielet, na którym zbudowano całość opiera się o pewne XVI-wieczne prawdy, ale nie zmienia to faktu, że mamy tutaj do czynienia z rozrywką przez duże „ROZ”. Autorkom udało się stworzyć poczytne widowisko kostiumowe, podczas lektury którego będziecie rżeć ze śmiechu. Nie trzeba w ogóle znać historycznego tła żeby dać się porwać tej szaleńczej przygodzie, gdzie nic nie jest oczywiste. Użyty w narracji język, liczne wtrącenia autorek, które wciskając niejako pauzę w środku akcji, dodają z urokiem swoje kolejne „trzy grosze”. Wszystko to sprawia, że „Moja lady Jane” jest niczym świeży powiew wiatru podczas upalnych dni (W Polsce tego nie uświadczymy. Cóż, taki mamy klimat!). Niewiasty będą tą książką zachwycone. Jeśli natomiast męska część czytelnicza ma pewne obiekcje, że temat trochę „babski”, bo za dużo wątków damsko-męskich, bohaterowie bez przerwy wzdychają do siebie, okładka jakaś taka kobieca... Mam dla Was dobrą wiadomość: Nie musicie czytać tej książki! Wiedzcie jednak, że ominie Was wtedy kawał naprawdę solidnej lektury z niesamowitą dawką humoru, charakternymi bohaterami z przebojową Jane na czele, optymistycznym przesłaniem oraz... zgoda – trochę przesłodzonymi niektórymi wątkami.Więcej na blogu Zwykłej Matki 2017-08-30 09:15:02

Zagadka na dzisiaj brzmi: ile autorek potrzeba, żeby spieprzyć – i to dosłownie – książkę „historyczną”?Odpowiedź: TRZY.Lady Jane Gray ma szesnaście lat i chcą wydać ją za mąż za kompletnie obcego faceta. Dziewczyna stała się pionkiem w intrydze na dworze króla Edwarda VI. Nie dość, że ma zostać mężatką, to jeszcze chcą ją koronować na królową. Czy to szaleństwo kiedyś się skończy? Fikcyjna historia Dziewięciodniowej królowej Anglii w innym świetle niż to właściwie było.Skończy. Ścięciem głowy tych, którzy tak zniszczyli dobrą historię. Ja rozumiem, że to historyczne fantasy, ale ten gatunek po pierwsze: w ogóle do mnie nie trafił, a po drugie: ta książka jest tak fatalnie napisana, że chciało mi się czymś rzucać, kiedy musiałam to czytać. Wiem, że teraz wszyscy się rzucicie na mnie, że się nie znam, że mam się zamknąć i inne tego typu pierdzenie. Ale poważnie. Jeśli lubicie książki historyczne, szczególnie mówiące o historii Anglii, rodzince Tudorów i tematykę około angielską, to i wam ściśnie nerkę.Autorki powinny się bardziej ogarnąć z pracą zespołową i dogadać w kwestii prowadzenia narracji. Poza tym to w ogóle nie mój humor, ale to nie wina autorek, że nie potrafiły napisać książki z humorem ala Monty Python z duża dozą czarnego humoru. Nie obwiniam. Ale nadal uważam, że pisanie takiej książki to mocno chybiony pomysł.Do tego kreacje bohaterów… dobra, rozumiem. Komedia komedią, ale to wszystko było takie wymuszone, takie słabe i nudne, że nawet kobyła by się nie uśmiała. Chociaż dzieje Tudorów to komedia sama w sobie. Nadal jednak nie podobała mi się za grosz kreacja Jane „stanowczo za dużo czyta”, nie mówiąc o Edwardzie czy Giffordzie… Borze tucholski coś Polskę. Zabijcie mnie albo niech mi ktoś odda te cztery godziny z nocy, w którą mogłam przeczytać coś lepszego i wyspać się przed pierwszą zmianą…Ci, który lubią tę pozycje – przepraszam, nie chciałam urazić. Na zdrowie, jeśli się wam podobało. 2017-09-04 13:23:36

Zanim zacznę, najpierw mała lekcja historii. Nie wiem czy wiecie, ale dawno dawno temu żyła sobie pewna szesnastolatka imieniem Jane Grey, która została zmuszona do małżeństwa z całkiem obcym człowiekiem - Guildfordem Dudleyem. Wkrótce potem stanęła na czele państwa, lecz niestety rządziła Anglią tylko dziewięć dni, ponieważ niedługo potem została skazana na śmierć i ścięta w Tower Green na odosobnionej egzekucji zarezerwowanej dla członków rodziny królewskiej. Dzisiaj opowiem Wam o książce, w której historia Lady Jane potoczyła się troszeczkę inaczej... Ta historia zaczyna się w alternatywnej Anglii w połowie szesnastego wieku. Były to czasy bardzo niespokojne, a szczególnie zagrożeni byli Eðianie, czyli osoby mające nietypową przypadłość jaką była zmiennokształtność (możliwość przemieniania się z człowieka w zwierzę i odwrotnie). Umiejętność ta była traktowana przez Nieskalanych (ludzi pozbawionych jakichkolwiek mocy) bardzo różnorodnie. Niektórzy sądzili, że zwierzęca magia to coś cudownego, ale niestety znaleźli się też tacy, którzy byli przekonani, że ta przypadłość to przekleństwo, którego natychmiast trzeba się pozbyć. W tym całym zamieszaniu znajduje się już wcześniej wspomniana szesnastoletnia Lady Jane Grey - rudowłosa, inteligentna, zabawna, posiadająca własne zdanie w każdej sprawie i kochająca książki dziewczyna. Ta się składa, że jest ona również kuzynką śmiertelnie chorego Edwarda, obecnego króla Anglii, który postanowił wydać ją za obcego mężczyznę, żeby po jego śmierci władzę w państwie przejął jej potomek. I nic nie byłoby w tym dziwnego, gdyby nie to, że przyszły mąż Jane - Gifford Dudley jest Eðianem, który na dodatek nie potrafi kontrolować swoich umiejętności (o świcie przemienia się w konia, a o zmierzchu z powrotem staje się człowiekiem). Małżeństwo to jednak nie jedynie zmartwienie Lady Jane. Wkrótce zostanie wplątana w intrygę, z której nie sposób wyjść cało... Jak pewnie zdążyliście już zauważyć, książka pisana jest aż przez trzy autorki, które są przyjaciółkami i pewnego dnia postanowiły naprawić historię. Przyznam szczerze, że zaczynając tę książkę nie byłam pewna, czy mi się spodoba, gdyż nie często sięgam po fikcję historyczną, ale "Moja Lady Jane" zaintrygowała mnie już kiedy usłyszałam o niej w zapowiedziach. Teraz po zakończeniu powieści stwierdzam, że historia została naprawiona naprawdę dobrze :) Gdyby nie pomysłowość autorek nawet nie wiedziałabym, że taka postać jak Lady Jane Grey w ogóle kiedykolwiek istniała. Nie wiemy jaka była w prawdziwym życiu, ale w książce została wykreowana naprawdę świetnie jako inteligentna, mądra i zabawna dziewczyna. Z resztą nie tylko ona przypadła mi do gustu. Król Edward to postać również niczego sobie. Co prawda na początkowym etapie opowieści miał skłonność do seksizmu, ale po wydarzeniach jakie później nastąpiły można mu to wybaczyć. Oczywiście nie możemy pominąć zmiennokształtnego Gifforda. Jego poczucie humoru i wiersze, które wymyślał co jakiś czas sprawiły, że był moją ulubioną postacią w całej książce. O wszystkich wydarzeniach dowiadujemy się właśnie z perspektywy tej trójki, którą pokochałam całym sercem. A jeśli już mowa o miłości to oczywiście nie mogło zabraknąć wątku (a nawet dwóch) miłosnego. Początkowo zapowiadało się na trójkąt miłosny, ale bardzo się cieszę, że autorki postanowiły jednak z niego zrezygnować, a zamiast tego sprawiły, że ta z pozoru nudna opowieść stała się po prostu fantastyczna (i to dosłownie :D). Ogromnym plusem powieści jest oczywiście barwna fantastyka. Teraz już nie wyobrażam sobie tej historii bez naszych cudownych Eðianów! Na dodatek w książce było tyle humoru, że nie tylko Gifford, ale także każdy inny koń (i człowiek) by się uśmiał. W większości była to zasługa Jane, której komentarze momentami były nie na miejscu, ale bez obaw, bo inni bohaterowie też mają cięty język. "Moja Lady Jane" to książka, dla której warto zarwać noc. Jeśli ktoś śledzi moje relacje na instagramie to wie, że w moim przypadku właśnie tak było. To lekka, zabawna, fantastyczna i romantyczna książka, wręcz idealna na lato. Serdecznie zachęcam Was do sięgnięcia po całkiem nową historię Lady Jane Grey. Jestem przekonana, że się nie zawiedziecie. 2017-09-18 22:51:32

Połowa XVI wieku. Królem Anglii jest wówczas Edward VI, któremu nie pozostało dużo czasu, ponieważ choruje na krztusiec. Z dnia na dzień jego stan zdrowia się pogarsza. Chłopak nie posiada żadnych potomków, więc za namową swojego doradcy Lorda Dudleya postanawia oddać tron swojej ukochanej kuzynce. Jane ma dopiero szesnaście lat. Wbrew swojej woli musi poślubić mężczyznę, którego nigdy w życiu nie widziała. Nieświadoma dziewczyna zostaje wciągnięta w intrygę, która polega na obaleniu króla. Dodatkowo w niefortunnych warunkach dowiaduje się o tajemnicy męża, która okazuje się bardzo szokująca. Niestety tron odbiera jej osoba, która uważa, że to ona jest prawowitym władcą, a ludzi takich jak Jane i Gifford karze natychmiast zabijać. Do czego doprowadzi ta zwariowana gra o tron?

Jane jest przedstawiona jako niska, rudowłosa dziewczyna, która ponad wszystko stawia książki. Jest bardzo lojalna wobec swoich przyjaciół i niejednokrotnie pokazała, że przewyższa mężczyzn swoją mądrością. Gifford (zwany także G) sprawia wrażenie chuligana, który całe noce spędza w knajpach. Mało kto jednak wie, że jest tak naprawdę zagubiony, a swój dar traktuje jako klątwę, która niszczy jego życie.

Ksiażka idealnie obrazuje sytuacje kobiet w XVI wieku. Mało ludzi pamięta, że miały one wtedy bardzo mało praw. Obowiązkiem ich było dbanie o dom i wydanie na świat jak najwięcej dzieci (co w tamtych czasach było bardzo ryzykowne, ponieważ często umierały one przy porodzie). Jane powoli jest kwalifikowana do miana „starej panny” a ma dopiero szesnaście lat. Kobiety nie miały zbyt dużego wykształcenia, chyba że, pochodziły z wyższych sfer, lecz i wtedy gdy czytały za dużo ksiąg i posiadały zbyt wielką wiedzę, inni źle na nie patrzyli.

Autorki postanowiły zmienić trochę prawdziwą historię Jane Gray. Wplotły w całą fabułę sporą dawkę magii oraz zmodyfikowały niektóre zdarzenia. Tak naprawdę po śmierci króla Edwarda VI Tudora rządziła Anglią przez dziewięć dni. Potem tron objęła Maria, siostra zmarłego króla, a dziewczyna straciła głowę, gdyż nie chciała przejść na katolicyzm. Podobny los spotkał jej męża, a także teścia, Johna Dudleya.

Książka jest napisana lekkim językiem, dzięki czemu łatwo się ją czyta. Przez spora dawkę humoru, świetnych bohaterów i niezwykły klimat powieść wciąga od pierwszej strony. Jest to doskonała fantasy historyczna. Jeśli jeszcze nie sięgnęliście po tę pozycję to polecam wam ją z całego serca!
2017-09-19 20:04:07

„Moja lady Jane” oficjalnie stała się książką tych wakacji i ogólnie mojego życia. G. E. N. I. U. S. Z.

Jak na ironię, kiedy po raz pierwszy usłyszałam o niej na booktubie, od razu mnie odrzuciła; nie obejrzałam żadnej recenzji, nie przeczytałam opisu, totalnie ją zdyskwalifikowałam za samo określenie „historyczna”. Nie dotarło do mnie to, że jest niesamowita, na maxa zabawna i po prostu cudowna. Tylko to, że opowiada historię historycznej postaci. Nudy. Antyk. Nie dla mnie.

Więc kiedy wreszcie postanowiłam ją kupić – miesiąc po premierze – i przeczytałam opis, zrozumiałam, że moje życie nie miało sensu, przed „Moją lady Jane”.

Okey. Po pierwsze Edward umiera. Król Anglii Edward VI jest chory na gruźlicę, najprawdopodobniej grozi mu śmierć i nie ma dla niego nadziei.

Po drugie lady Jane Grey kocha książki (piąteczka!) i ani myśli o ślubie z jakimś głupim lordem, a już tym bardziej nie marzy o tronie, gdyby Edward rzeczywiście kopnął w kalendarz.

Po trzecie i najważniejsze: Gifford jest koniem.

Na skutek okropnej intrygi Edward… hm… sprawdźcie sobie w Internecie, co się z nim dzieje, w końcu ten chłopak na serio był królem. Fabuła jest totalnie nieprzewidywalna, do reszty wciągająca, zupełnie nieprawdopodobna (co z tego, że to się wydarzyło naprawdę?). Bohaterowie są PRZECUDOWNI i NIESAMOWICI; od końskiej natury G, przez futerkowość Grace, aż po rude włosy Jane i wielki nochal Lorda Dudleya. W moim egzemplarzy „Mojej lady Jane” znajdują się 74 karteczki samoprzylepne oznaczające zabawne fragmenty. Ludzie! 74, a ta pozycja nie ma nawet 400 stron!

Książka autorstwa „trzech lejdis”: Cynthii Hand, Brodi Ashton i Jodi Meadows rozwala system, jest cudowna, najlepsza na świecie i przezabawna, że koń by się uśmiał! Polecam!!!
2017-10-08 19:06:30


Zobacz także:

Inne pozycje tego autora: Cynthia Hand, Brodi Ashton, Jodi Meadows (1)

Regulamin recenzji

Serwis czytam.pl udostępnia swoim użytkownikom możliwość dodania własnej opinii/recenzji o produktach znajdujących się na stronie czytam.pl. Publikacja recenzji następuje po weryfikacji jej zgodności z niniejszym regulaminem.

  1. Użytkownik dodaje recenzję wybranego przez siebie produktu na własną odpowiedzialność. Administratorzy serwisu czytam.pl nie ponoszą odpowiedzialności za treści zamieszczane w opinii.
  2. Celem recenzji ma być wyrażenie własnej opinii o produkcie, nie zaś reklamowanie innych serwisów, recenzje zawierające linki do innych stron nie będą zatwierdzane.
  3. Niedopuszczalne jest używanie wulgaryzmów, treści obraźliwych bądź naruszających uczucia religijne, kulturowe bądź narodowościowe.
  4. Dodawana recenzja powinna być wynikiem własnych przemyśleń autora i nie naruszać praw autorskich osób trzecich.
  5. Administratorem danych osobowych jest Wojciech Sterna ”TAMI” Przedsiębiorstwo Handlowo Usługowe z siedzibą przy ul. Piotrowskiej 12,61-353 Poznań, Polska. Szanując prawo użytkowników do prywatności Administrator stosuje odpowiednie rozwiązania uregulowane w polityce prywatności
  6. Autor recenzji wyraża zgodę na wykorzystywanie utworu w dowolnych częściach, w celu promocji i reklamy sklepu czytam.pl.

Twoja recenzja zostanie opublikowana po weryfikacji przez Czytam.pl

×
1 miejsce w kategorii Książki Edukacja Czytam.pl -  Ranking Zaufanych Opinii 2015 - Ceneo.pl