Zgroza w Dunwich i inne przerażające opowieści

Książka
  • Wydawnictwo: Vesper
  • Oprawa: Twarda
Wysyłka: 2-3 dni robocze + czas dostawy
Sugerowana cena detaliczna 69,90 PLN
Nasza cena: 46,95 PLN
Oszczędzasz 32%
Dodaj do Schowka
Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×
Paypo
Oferujemy szeroki asortyment - ponad 120 tys. produktów
Dysponujemy solidną wiedzą - działamy już 11 lat
Dbamy o wybór najcenniejszych tytułów

Opis: Zgroza w Dunwich i inne przerażające opowieści - Lovecraft Howard Phillips

Jeśli istniała rzecz, której Howard Phillips Lovecraft nie pomieściłby w swej otchłannej wyobraźni, był nią pośmiertny los jego własnej twórczości. Niezauważony za życia, dziś uważany za arcymistrza literatury grozy, żył tylko 47 lat. Urodził się i zmarł w Providence, kolebce anglosaskiej Ameryki. Był erudytą, staromodnym dżentelmenem, koneserem klasycznej poezji i kolonialnej architektury. Mało publikował, pisał dla przyjemności, ze straceńczą nonszalancją. Uwielbiał koty. Miewał koszmarne sny. Swe nieokiełznane fantazje przekuł w stylową i obsesyjną prozę, która do dziś nie przestaje zachwycać, przerażać i inspirować.

Czytelniku, miej się na baczności! Oto piętnaście najbardziej upiornych opowieści wszech czasów: Zgroza w Dunwich, Zew Cthulhu, Widmo nad Innsmouth, W górach szaleństwa, Przypadek Charlesa Dextera Warda, Kolor z innego wszechświata Wszystkie po raz pierwszy w nowym, wiernym przekładzie, w pełni oddającym elegancję i bogactwo stylu Lovecrafta, uzupełnione obszernym posłowiem i ozdobione wspaniałymi ilustracjami.


Szczegóły: Zgroza w Dunwich i inne przerażające opowieści - Lovecraft Howard Phillips

Tytuł: Zgroza w Dunwich i inne przerażające opowieści
Autor: Lovecraft Howard Phillips
Wydawnictwo: Vesper
ISBN: 9788377311578
Język oryginału: angielski
Tłumacz: Płaza Maciej
Języki: polski
Rok wydania: 2014
Ilość stron: 792
Format: 14.0x21.0cm
Oprawa: Twarda
Waga: 1.08 kg


Recenzje: Zgroza w Dunwich i inne przerażające opowieści - Lovecraft Howard Phillips

Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

Zgroza w Dunwich i inne przerażające opowieści to nie lada gradka dla fanów strasznych historii, a już w szczególności fanów twórczości H.P. Lovecrafta. W tym ogromnym tomie znajduje się piętnaście opowieści ułożonych w kolejności chronologicznej, których akcja została umieszczona w stanie Nowa Anglia oraz fikcyjnym mieście Arkham, w stanie Massachusetts. Opowiadania grozy, które serwuje nam Lovecraft w większości krążą wokół księgi Necronomicon, która zawiera tajemnice odnoście Wielkich Przedwiecznych, ale wśród tych opowiadań znajdziemy również takie, które odnoszą się do okultyzmu, czarów z którymi powiązany jest stan Nowa Anglia i mitologii.Byłam przekonana, że kiedy sięgnę po dzieła H.P. Lovecrafta to dostanę coś w stylu Edgara Alana Poe czy Brama Stokera. Spodziewałam się jakiś wampirów, potworów z bagien, wilkołaków i temu podobnych istot, jednak zostałam miło zaskoczona, bo to co tworzył Lovecraft było niesamowicie unikalne i wiązało się z kosmosem oraz Wielkimi Przedwiecznymi.Na początku wciągnęło mnie opowiadanie Ustalenia dotyczące zmarłego Arthura Jermyna i jego rodu. Niesamowicie podobało mi się ono poprzez powiązanie z historią rodziny, badaniami, które Arthur prowadził i czego później się dowiedział. Zakończenie było fenomenalne, zaskakujące i żałowałam, że opowiadanie było takie krótkie. Jeśli mówię już o zaskakujących zakończeniach, to z pewnością takie zakończenie miał Przypadek Charlesa Dextera Warda. To opowiadanie było dość długie, więc zaspokoiło ono moje czytelnicze potrzeby. W nim też znalazła się historia powiązana z tytułowym bohaterem, ale najlepsze było to że podczas czytania zastanawiałam się czy Charles jest wariatem czy geniuszem, czy to co się tam dzieje to magia czy nauka. Myślę, że to opowiadanie spodoba się bardzo fanom Draculi i Frankensteina. Kolejne trzy opowiadania, które chcę Wam polecić są silnie związane z Wielkimi Przedwiecznymi. Kolory z innego świata tak samo jak Zgroza w Dunwich zachwyciły mnie swoimi opisami, które były bogate w szczegóły. Oba te opowiadania mnie do siebie przyciągały podczas czytania, ale jednocześnie sprawiały, że nigdy nie chciałabym spotkać na swojej drodze żadnych istot pozaziemskich. I na koniec pozostawiłam sobie Cień spoza czasu, ponieważ to opowiadanie cudownie przedstawiało świat Wielkich Przedwiecznych i dzięki niemu mogliśmy poznać to co dzieje się w kosmosie.Niestety, ale nie potrafiłam się wciągnąć w czytanie dwóch historii. Kompletnie do nie nie przemówiły, nie mogłam się w nich odnaleźć i odliczałam strony do końca. Tymi opowiadaniami były Zew Cthullu i W górach szaleństwa. Jednak podczas czytania tego drugiego zastanawiałam się czy czasami Dan Brown się nim nie inspirował podczas pisania Zwodniczego punktu.To co niesamowicie podobało mni się w twórczości H.P. Lovecrafta jest nawiązanie do kosmosu. Od zawsze mnie fascynowało to, czy jesteśmy jedynymi istotami czy może gdzieś są tzw. kosmici. Kosmos jest tak ogromny, że przeraża i Lovecraft idealnie to pokazał. To co przybywało na Ziemię nie było wcale miłe dla jego mieszkańców, było przerażające i ciężko jest pojąć to co się zobaczyło, nawet jeśli jest się naukowcem, a co dopiero zwykłym szarym człowiekiem. Fajne było też to, że nawet jeśli ktoś widział to co widział to wolał o tym nie mówić, co potęguje jeszcze bardziej ciekawość czytelnika, ale też wskazuje na to jak bardzo musiało to wydarzenie przestraszyć daną osobę.Na koniec chciałam wspomnieć o bardziej technicznych sprawach dotyczących Zgrozy w Dunwich i innych przerażających opowieści. Opowiadania zostały bardzo porządnie wydane. Twarda oprawa, świetne ilustracje Johna Coultharta i to co najważniejsze cudowne tłumaczenie. Jeśli chodzi o klasyki to często spotykałam się z beznadziejnymi tłumaczeniami, które były aż nadto patetyczne i miałam wrażenie, że tłumacz chciał przewyższyć językowo autora, ale całe szczęście tu tak nie jest i pan Maciej Płaza spisał się rewelacyjnie. Język tłumaczenia idealnie oddaje czasy, w których pisał H.P. Lovecraft i przez każde opowiadanie przechodziło się jak nóż przez masło.Przez to, że tom z opowiadaniami jest tak potężny musimy liczyć się z dość sporym ciężarem oraz jak dla mnie zbyt małą czcionką, która nieco spowolniała moje czytanie.Po przeczytaniu tej książki zdecydowanie stałam się fankom twórczości Lovecrafta. Trochę żałuję, że wcześniej nie sięgnęłam po jego dzieła, bo wiem ile straciłam, ale lepiej późno niż wcale. Teraz na polskim rynku pojawił się drugi tom z opowiadaniami H.P. Lovecrafta, który nazywa się Przyszła na Sarnath zagłada. Opowieści niesamowite i fantastyczne, również przetłumaczone przez Macieja Płaza, więc myślę, że fani klasyki grozy będą mieć niezłą zabawę podczas czytania. 2016-07-04 00:40:00

Na początek zacznę od tego co jest niby mniej ważne od samej treści, ale niesamowicie tworzące klimat, a jest to same wydanie. Wydawnictwo Vesper zaskoczyło mnie starannością wykonania i przepełnia mnie wręcz ekstaza, że takie grubaśne dziecko mogę trzymać w rękach. Piętnaście opowiadań uszeregowanych w kolejności ich powstawania daję tym większy smaczek dla czytelnika, ponieważ czytając kolejne opowiadania może on dostrzec jak kształtował się jego styl i pojęcie grozy. Więc jest to idealna pozycja zarówno dla wielkich fanów twórczości, ale i tych, którzy dopiero chcą poznać jego styl pisania i doświadczyć gęsiej skórki na całym ciele.Nie ma co się rozwodzić nad każdym opowiadaniem z osobna, w końcu jest to zbiór i myślę, że nie taki jest zamysł tych przerażających opowieści. Pamiętajcie by chłonąć każde słowo w spokoju i nie martwcie się, gdy ta lektura zajmie wam tygodnie. Tak, tygodnie, bo sądzę, że gdybyście przeczytali ją w trzy-cztery dni, to mogłoby się to wam odbić czkawką i to taką potworną czkawką. Nie będę się wgłębiać w jakieś wielkie metaforyczne teksty na temat twórczości Lovecrafta, bo inni przede mną zrobili to o wiele lepiej. Ja mogę tylko wam napisać, że naprawdę warto zmierzyć się z klasykiem, a może i nawet prekursorem grozy. 2016-07-14 10:31:50

Howarda Phillipsa Lovecrafta tytułuje się dzisiaj jednym z absolutnych mistrzów horroru. Jest to tytuł jak najbardziej uzasadniony, ten niezwykle oryginalny oraz utalentowany pisarz w pełni sobie na takie miano zasłużył. Niemniej, ciekawe, co sam zainteresowany miałby na ten temat do powiedzenia? Według biografów najprawdopodobniej tylko by się uśmiechnął, skromnie zaprzeczył i wrócił do pisania kolejnego listu lub opowiadania. Prawdą jest, że Lovecraft pisał bez przerwy. Gdyby to jeszcze było jego źródłem utrzymania, ale nie! Hołdując zasadzie pisania dla przyjemności, nie wydał drukiem żadnego opowiadania z wyjątkiem "Widma nad Innsmouth" ... Dlatego umierając w wieku 47 lat Lovecraft nie zdawał sobie sprawy ze spuścizny jaką po sobie zostawił, a którą, na szczęście dla przyszłych pokoleń czytelników, uratowali i opublikowali jego listowi przyjaciele. W ten oto sposób mam przyjemność recenzować twórczość tego ekscentrycznego pisarza w postaci "Zgrozy w Dunwich i innych przerażających opowieści". Zbiór wydany w oprawie miękkiej i twardej zawiera piętnaście bezsprzecznie najlepszych lovecraftowskich opowiadań, które są zarazem jednymi z najupiorniejszych opowiadań wszechczasów. Ułożone chronologicznie (wg daty napisania) przeprowadzają nas przez pratycznie całą (jeśli chodzi o literaturę grozy) karierę autora, ukazując przy okazji sposób w jaki się ona rozwijała - od krótkiego "Dagona" zaczynając, będącego protoplastą przyszłych utworów z Wielkimi Przedwiecznymi w roli głównej, przez niewzykle oryginalne perełki pokroju "Szczurów w murach" czy "Muzyki Ericha Zanna", na, wspomnianych wcześniej, Wielkich Przedwiecznych kończąc. Owi Wielcy są zresztą znakiem rozpoznawczym Lovecrafta - prastare, pseudo-boskie istoty, pochodzące z najdalszych rubieży kosmosu rywalizujące ze sobą o wpływy na naszej małej, pięknej planetce z mackowatym Cthulhu na czele. Każda opowieść przedstawiona jest z perspektywy pierwszej osoby, przez co historie w nich opowiedziane zyskują na realizmie. Nie jest to w żadnym wypadku zabieg przypadkowy, Lovecraft dosłownie umieszcza nas w głowach bohaterów, dając nam zobaczyć oraz odczuć każdą niewypowiedzianą grozę, a na końcu pozsotawiając w jakimś niewytłumaczalnym poczuciu zagubienia ... Mimo, iż opowiadania nie są ze sobą w żaden sposób powiązane, razem i w tej konkretnej kolejności stanowią jedno studium olbrzymiej i niepokojącej wyobraźni. Dlatego zdecydowanie nie zalecałbym czytania ich w przypadkowej kolejności. Wypada również wspomnieć, że nie jest to rzecz jasna pierwsze drukowane wydanie dzieł H.P.L. w Polsce, na przestrzeni lat wydano ich całkiem sporo; ten konkretny zbiór ma jednak w sobie coś, czego brakuje poprzednikom - fantastycznie wierne tłumaczenie autorstwa Macieja Płazy. Przejawia się ono ukazaniem nietuzinkowego talentu Lovecrafta do tworzenia zawile stylistycznych zdań, korzystania z bogatej bazy językowej i prowadzenia narracji bez korzystania z dialogów. Warsztat autora jest zarazem największą bolączką dla większości czytelników - brak dialogów, skomplikowane zdania, tysiące przymiotników mogą niecierpliwych przyprawić o ból głowy ... Jeżeli jednak Ty, która/y to czytasz uwielbiasz literaturę grozy, a dodatkowo cenisz sobie pisarski kunszt autora (który w świecie dzisiejszej literatury młodzieżowej, czy innej pseudoerotycznej, jest raczej rzadki) przeczytaj "Zgrozę w Dunwich i inne przerażające opowieści" Absolutnie się nie zawiedziesz. 2016-08-31 23:03:34

Książka

Zgroza w Dunwich i inne przerażające opowieści

  • Wydawnictwo: Vesper
  • Oprawa: Twarda

Jeśli istniała rzecz, której Howard Phillips Lovecraft nie pomieściłby w swej otchłannej wyobraźni, był nią pośmiertny los jego własnej twórczości. Niezauważony za życia, dziś uważany za arcymistrza literatury grozy, żył tylko 47 lat. Urodził się i zmarł w Providence, kolebce anglosaskiej Ameryki. Był erudytą, staromodnym dżentelmenem, koneserem klasycznej poezji i kolonialnej architektury. Mało publikował, pisał dla przyjemności, ze straceńczą nonszalancją. Uwielbiał koty. Miewał koszmarne sny. Swe nieokiełznane fantazje przekuł w stylową i obsesyjną prozę, która do dziś nie przestaje zachwycać, przerażać i inspirować.
Czytelniku, miej się na baczności! Oto piętnaście najbardziej upiornych opowieści wszech czasów: Zgroza w Dunwich, Zew Cthulhu, Widmo nad Innsmouth, W górach szaleństwa, Przypadek Charlesa Dextera Warda, Kolor z innego wszechświata Wszystkie po raz pierwszy w nowym, wiernym przekładzie, w pełni oddającym elegancję i bogactwo stylu Lovecrafta, uzupełnione obszernym posłowiem i ozdobione wspaniałymi ilustracjami.

Cena 69,90 PLN
Nasza cena 46,95 PLN
Oszczędzasz 32%
Wysyłka: 2-3 dni robocze + czas dostawy
Dodaj do Schowka
Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

Paypo

Szczegóły: Zgroza w Dunwich i inne przerażające opowieści - Lovecraft Howard Phillips

Tytuł: Zgroza w Dunwich i inne przerażające opowieści
Autor: Lovecraft Howard Phillips
Wydawnictwo: Vesper
ISBN: 9788377311578
Język oryginału: angielski
Tłumacz: Płaza Maciej
Języki: polski
Rok wydania: 2014
Ilość stron: 792
Format: 14.0x21.0cm
Oprawa: Twarda
Waga: 1.08 kg


Recenzje: Zgroza w Dunwich i inne przerażające opowieści - Lovecraft Howard Phillips

Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

Zgroza w Dunwich i inne przerażające opowieści to nie lada gradka dla fanów strasznych historii, a już w szczególności fanów twórczości H.P. Lovecrafta. W tym ogromnym tomie znajduje się piętnaście opowieści ułożonych w kolejności chronologicznej, których akcja została umieszczona w stanie Nowa Anglia oraz fikcyjnym mieście Arkham, w stanie Massachusetts. Opowiadania grozy, które serwuje nam Lovecraft w większości krążą wokół księgi Necronomicon, która zawiera tajemnice odnoście Wielkich Przedwiecznych, ale wśród tych opowiadań znajdziemy również takie, które odnoszą się do okultyzmu, czarów z którymi powiązany jest stan Nowa Anglia i mitologii.Byłam przekonana, że kiedy sięgnę po dzieła H.P. Lovecrafta to dostanę coś w stylu Edgara Alana Poe czy Brama Stokera. Spodziewałam się jakiś wampirów, potworów z bagien, wilkołaków i temu podobnych istot, jednak zostałam miło zaskoczona, bo to co tworzył Lovecraft było niesamowicie unikalne i wiązało się z kosmosem oraz Wielkimi Przedwiecznymi.Na początku wciągnęło mnie opowiadanie Ustalenia dotyczące zmarłego Arthura Jermyna i jego rodu. Niesamowicie podobało mi się ono poprzez powiązanie z historią rodziny, badaniami, które Arthur prowadził i czego później się dowiedział. Zakończenie było fenomenalne, zaskakujące i żałowałam, że opowiadanie było takie krótkie. Jeśli mówię już o zaskakujących zakończeniach, to z pewnością takie zakończenie miał Przypadek Charlesa Dextera Warda. To opowiadanie było dość długie, więc zaspokoiło ono moje czytelnicze potrzeby. W nim też znalazła się historia powiązana z tytułowym bohaterem, ale najlepsze było to że podczas czytania zastanawiałam się czy Charles jest wariatem czy geniuszem, czy to co się tam dzieje to magia czy nauka. Myślę, że to opowiadanie spodoba się bardzo fanom Draculi i Frankensteina. Kolejne trzy opowiadania, które chcę Wam polecić są silnie związane z Wielkimi Przedwiecznymi. Kolory z innego świata tak samo jak Zgroza w Dunwich zachwyciły mnie swoimi opisami, które były bogate w szczegóły. Oba te opowiadania mnie do siebie przyciągały podczas czytania, ale jednocześnie sprawiały, że nigdy nie chciałabym spotkać na swojej drodze żadnych istot pozaziemskich. I na koniec pozostawiłam sobie Cień spoza czasu, ponieważ to opowiadanie cudownie przedstawiało świat Wielkich Przedwiecznych i dzięki niemu mogliśmy poznać to co dzieje się w kosmosie.Niestety, ale nie potrafiłam się wciągnąć w czytanie dwóch historii. Kompletnie do nie nie przemówiły, nie mogłam się w nich odnaleźć i odliczałam strony do końca. Tymi opowiadaniami były Zew Cthullu i W górach szaleństwa. Jednak podczas czytania tego drugiego zastanawiałam się czy czasami Dan Brown się nim nie inspirował podczas pisania Zwodniczego punktu.To co niesamowicie podobało mni się w twórczości H.P. Lovecrafta jest nawiązanie do kosmosu. Od zawsze mnie fascynowało to, czy jesteśmy jedynymi istotami czy może gdzieś są tzw. kosmici. Kosmos jest tak ogromny, że przeraża i Lovecraft idealnie to pokazał. To co przybywało na Ziemię nie było wcale miłe dla jego mieszkańców, było przerażające i ciężko jest pojąć to co się zobaczyło, nawet jeśli jest się naukowcem, a co dopiero zwykłym szarym człowiekiem. Fajne było też to, że nawet jeśli ktoś widział to co widział to wolał o tym nie mówić, co potęguje jeszcze bardziej ciekawość czytelnika, ale też wskazuje na to jak bardzo musiało to wydarzenie przestraszyć daną osobę.Na koniec chciałam wspomnieć o bardziej technicznych sprawach dotyczących Zgrozy w Dunwich i innych przerażających opowieści. Opowiadania zostały bardzo porządnie wydane. Twarda oprawa, świetne ilustracje Johna Coultharta i to co najważniejsze cudowne tłumaczenie. Jeśli chodzi o klasyki to często spotykałam się z beznadziejnymi tłumaczeniami, które były aż nadto patetyczne i miałam wrażenie, że tłumacz chciał przewyższyć językowo autora, ale całe szczęście tu tak nie jest i pan Maciej Płaza spisał się rewelacyjnie. Język tłumaczenia idealnie oddaje czasy, w których pisał H.P. Lovecraft i przez każde opowiadanie przechodziło się jak nóż przez masło.Przez to, że tom z opowiadaniami jest tak potężny musimy liczyć się z dość sporym ciężarem oraz jak dla mnie zbyt małą czcionką, która nieco spowolniała moje czytanie.Po przeczytaniu tej książki zdecydowanie stałam się fankom twórczości Lovecrafta. Trochę żałuję, że wcześniej nie sięgnęłam po jego dzieła, bo wiem ile straciłam, ale lepiej późno niż wcale. Teraz na polskim rynku pojawił się drugi tom z opowiadaniami H.P. Lovecrafta, który nazywa się Przyszła na Sarnath zagłada. Opowieści niesamowite i fantastyczne, również przetłumaczone przez Macieja Płaza, więc myślę, że fani klasyki grozy będą mieć niezłą zabawę podczas czytania. 2016-07-04 00:40:00

Na początek zacznę od tego co jest niby mniej ważne od samej treści, ale niesamowicie tworzące klimat, a jest to same wydanie. Wydawnictwo Vesper zaskoczyło mnie starannością wykonania i przepełnia mnie wręcz ekstaza, że takie grubaśne dziecko mogę trzymać w rękach. Piętnaście opowiadań uszeregowanych w kolejności ich powstawania daję tym większy smaczek dla czytelnika, ponieważ czytając kolejne opowiadania może on dostrzec jak kształtował się jego styl i pojęcie grozy. Więc jest to idealna pozycja zarówno dla wielkich fanów twórczości, ale i tych, którzy dopiero chcą poznać jego styl pisania i doświadczyć gęsiej skórki na całym ciele.Nie ma co się rozwodzić nad każdym opowiadaniem z osobna, w końcu jest to zbiór i myślę, że nie taki jest zamysł tych przerażających opowieści. Pamiętajcie by chłonąć każde słowo w spokoju i nie martwcie się, gdy ta lektura zajmie wam tygodnie. Tak, tygodnie, bo sądzę, że gdybyście przeczytali ją w trzy-cztery dni, to mogłoby się to wam odbić czkawką i to taką potworną czkawką. Nie będę się wgłębiać w jakieś wielkie metaforyczne teksty na temat twórczości Lovecrafta, bo inni przede mną zrobili to o wiele lepiej. Ja mogę tylko wam napisać, że naprawdę warto zmierzyć się z klasykiem, a może i nawet prekursorem grozy. 2016-07-14 10:31:50

Howarda Phillipsa Lovecrafta tytułuje się dzisiaj jednym z absolutnych mistrzów horroru. Jest to tytuł jak najbardziej uzasadniony, ten niezwykle oryginalny oraz utalentowany pisarz w pełni sobie na takie miano zasłużył. Niemniej, ciekawe, co sam zainteresowany miałby na ten temat do powiedzenia? Według biografów najprawdopodobniej tylko by się uśmiechnął, skromnie zaprzeczył i wrócił do pisania kolejnego listu lub opowiadania. Prawdą jest, że Lovecraft pisał bez przerwy. Gdyby to jeszcze było jego źródłem utrzymania, ale nie! Hołdując zasadzie pisania dla przyjemności, nie wydał drukiem żadnego opowiadania z wyjątkiem "Widma nad Innsmouth" ... Dlatego umierając w wieku 47 lat Lovecraft nie zdawał sobie sprawy ze spuścizny jaką po sobie zostawił, a którą, na szczęście dla przyszłych pokoleń czytelników, uratowali i opublikowali jego listowi przyjaciele. W ten oto sposób mam przyjemność recenzować twórczość tego ekscentrycznego pisarza w postaci "Zgrozy w Dunwich i innych przerażających opowieści". Zbiór wydany w oprawie miękkiej i twardej zawiera piętnaście bezsprzecznie najlepszych lovecraftowskich opowiadań, które są zarazem jednymi z najupiorniejszych opowiadań wszechczasów. Ułożone chronologicznie (wg daty napisania) przeprowadzają nas przez pratycznie całą (jeśli chodzi o literaturę grozy) karierę autora, ukazując przy okazji sposób w jaki się ona rozwijała - od krótkiego "Dagona" zaczynając, będącego protoplastą przyszłych utworów z Wielkimi Przedwiecznymi w roli głównej, przez niewzykle oryginalne perełki pokroju "Szczurów w murach" czy "Muzyki Ericha Zanna", na, wspomnianych wcześniej, Wielkich Przedwiecznych kończąc. Owi Wielcy są zresztą znakiem rozpoznawczym Lovecrafta - prastare, pseudo-boskie istoty, pochodzące z najdalszych rubieży kosmosu rywalizujące ze sobą o wpływy na naszej małej, pięknej planetce z mackowatym Cthulhu na czele. Każda opowieść przedstawiona jest z perspektywy pierwszej osoby, przez co historie w nich opowiedziane zyskują na realizmie. Nie jest to w żadnym wypadku zabieg przypadkowy, Lovecraft dosłownie umieszcza nas w głowach bohaterów, dając nam zobaczyć oraz odczuć każdą niewypowiedzianą grozę, a na końcu pozsotawiając w jakimś niewytłumaczalnym poczuciu zagubienia ... Mimo, iż opowiadania nie są ze sobą w żaden sposób powiązane, razem i w tej konkretnej kolejności stanowią jedno studium olbrzymiej i niepokojącej wyobraźni. Dlatego zdecydowanie nie zalecałbym czytania ich w przypadkowej kolejności. Wypada również wspomnieć, że nie jest to rzecz jasna pierwsze drukowane wydanie dzieł H.P.L. w Polsce, na przestrzeni lat wydano ich całkiem sporo; ten konkretny zbiór ma jednak w sobie coś, czego brakuje poprzednikom - fantastycznie wierne tłumaczenie autorstwa Macieja Płazy. Przejawia się ono ukazaniem nietuzinkowego talentu Lovecrafta do tworzenia zawile stylistycznych zdań, korzystania z bogatej bazy językowej i prowadzenia narracji bez korzystania z dialogów. Warsztat autora jest zarazem największą bolączką dla większości czytelników - brak dialogów, skomplikowane zdania, tysiące przymiotników mogą niecierpliwych przyprawić o ból głowy ... Jeżeli jednak Ty, która/y to czytasz uwielbiasz literaturę grozy, a dodatkowo cenisz sobie pisarski kunszt autora (który w świecie dzisiejszej literatury młodzieżowej, czy innej pseudoerotycznej, jest raczej rzadki) przeczytaj "Zgrozę w Dunwich i inne przerażające opowieści" Absolutnie się nie zawiedziesz. 2016-08-31 23:03:34



Podobne do: Zgroza w Dunwich i inne przerażające opowieści - Lovecraft Howard Phillips


Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×
Dodane do koszyka
×