Republika Piratów

Książka

Republika Piratów

  • Wydawnictwo: Sine Qua Non
  • Rok wydania: 2014
  • ISBN: 9788379242337
  • Ilość stron: 368
  • Format: 14.5x21.0cm
  • Oprawa: Twarda z obwolutą
Wysyłka:
Niedostępna
Powiadom o dostępności
Podaj swój e-mail a zostaniesz poinformowany jak tylko pozycja będzie dostępna.
×
Cena 39,90 PLN
Nasza cena 8,00 PLN
Oszczędzasz 79%
Dodaj do Schowka
Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×
Cena 39,90 PLN
Nasza cena 8,00 PLN
Oszczędzasz 79%
Dodaj do Schowka
Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

Opis: Republika Piratów - Woodard Colin

Prawdziwa historia Republiki Piratów i człowieka, który pociągnął ją na dno.

Epickie bitwy morskie, błyskawiczne abordaże, wiatr w żaglach, morski pył na twarzach i tony cennych łupów ukrytych pod karaibskim słońcem.

To nie fikcja, to są fakty!

Początek XVIII wieku. Czarnobrody, Czarny Sam Bellamy, Charles Vane i kilku innych wielkich pirackich kapitanów łączy siły, tworząc coś więcej niż przypadkową zbieraninę złodziei. Byli żeglarze, niezadowoleni służący, zbiegli niewolnicy ? każdy z nich zwrócił się ku piractwu w wyrazie protestu przeciwko warunkom panującym na statkach i plantacjach. Wspólnymi siłami ustanawiają surową demokrację, wykrawając własną strefę swobody, w której służący stali się wolni, czarni zyskali status równych, a przywódców wybierano i obalano na drodze głosowania.

Posiłkując się szczegółowymi badaniami archiwów brytyjskich i amerykańskich, Colin Woodard opowiada dramatyczną historię Republiki Piratów, która śmiała zatrząść fundamentami brytyjskiego i hiszpańskiego imperium, a także rozprzestrzeniła demokratyczne idee. Kilkadziesiąt lat później doprowadziły one do rewolucji amerykańskiej.


Szczegóły: Republika Piratów - Woodard Colin

Tytuł: Republika Piratów
Autor: Woodard Colin
Wydawnictwo: Sine Qua Non
ISBN: 9788379242337
Tytuł oryginału: The Republic of Pirates. BEING THE TRUE AND SURPRISING STORY OF THE CARIBBEAN PIRATES AND THE MAN WH
Język oryginału: angielski
Tłumacz: Czartoryski Bartosz
Języki: polski
Rok wydania: 2014
Ilość stron: 368
Format: 14.5x21.0cm
Oprawa: Twarda z obwolutą
Waga: 0.5 kg


Recenzje: Republika Piratów - Woodard Colin

Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

Kto by nie znał Jacka Sparrowa,Barbarossy czy kapitana Hooka? Bardzo wielu z nas bawiło się kiedyś w piratów. Łupiło nieistniejące skarby i ratowały fikcyjne damy z opresji. Ile razy krzyczeliśmy ARR!! i zakładaliśmy przepaski na oko? Kuleliśmy udając, że mamy drewnianą nogę? Niestety większość naszych wyobrażeń to tylko obrazy wpojone nam przez telewizję i opowieści rodziców. Tak naprawdę Piraci wcale nie byli bandami rzezimieszków ,które kradły, gwałciły i zabijały. Nic bardziej mylnego. Najczęściej byli to ludzie,którzy sprzeciwiali się restrykcyjnym „prawom” panującym w koloniach, bądź nie uznawali ówcześnie panującego władcy. Tak naprawdę większość z nich to wykwalifikowani żeglarze, których w sposób demokratyczny wybierano na przywódcę bądź kapitana, W tan sam sposób ich obalano.Wyjęci spod prawa mężczyźni ,najczęściej dezerterzy bądź zbiegli niewolnicy, przyłączali się do pirackich republik by walczyć o lepsze jutro dla siebie. Wcześniej wspomniany Czarnobrody czyli Edward Thatch był postrachem mórz, ale nie przez to jak bezwzględny był czy jak brutalny. O dziwo człowiek ten unikał rozlewu krwi i jedynie salwami z czterdziestu armat i kilkoma groźnymi minami potrafił zmusić załogę do dobrowolnego oddania kosztowności. Był on najsłynniejszym piratem złotej ery. Podobnie jak Henry Jennings. Nie chciał on okradać rodaków, jednak kiedy został okrzyknięty piratem i złoczyńcą, trzymał Bahamy żelazną ręką i nie było takiego,który by mu umknął.Było ich wielku, każdy był inny, jednak jak możemy się dowiedzieć z kart tej książki – każdy z nich znał się osobiście z czasów jeszcze zanim stali się piratami, albo z czasów kiedy już jako piraci ich drogi się skrzyżowały. Charles Vane, Benjamin Hornigold, Samuel Bellamy. Każdy z nich był kiedyś doskonałym żeglarzem lub wiernym sługą.Niekiedy bywało, że piraci wywodzili się z dobrych domów możnych kupców ,jednak jak nie od dziś wiadomo los pisze różne historie. Krwawe abordaże , srogie sztormy, niewyobrażane skarby ,których do tej pory nie udało się znaleźć, wielkie romantyczne wyprawy. Wszyscy ci, których poznacie na kartach tej książki połączyli siły i ustanowili surową demokrację, wydzielając własną strefę wolności ,w której każdy był wolny i równy. To właśnie piraci jako pierwsi wypłacali swoim poszkodowanym pobratymcom renty inwalidzkie.„Republika Piratów” to niepowtarzalna i wciągająca, pełna niezmyślonych przygód, walki o nowe, lepsze jutro książka, którą powinien przeczytać każdy kto choć trochę pasjonuje się żeglugą i szantami. Doskonale opisane fakty historyczne w stylu najlepszej książki przygodowej. Porywająca i prawdziwa. Z tej książki przemawiają do nas najprawdziwsi, wiecznie zywi piraci, którzy na zawsze zmienili historię nie tylko swoich nardów, ale i wód gdzie panowali. Epickie bitwy morskie, błyskawiczne abordaże i morski pył na spalonych słońcem twarzach. Żadna książka nie przedstawia nam „mitów” w tak obrazowy sposób.Tego się nie da opowiedzieć, to trzeba przeczytać. Poczuć dreszcz przygody na własnym ciele. Zapomnijcie o Johnnym Deppie jako nieco przepitym kapitanie. Czarnobrody, Charles Vane i wielu innych. To dzięki nim mamy te wszystkie kosmicznie drogie produkcje. To właśnie dzięki ich pragnieniu wolności mamy disneyowskie produkcje. Bajki o piratach, śmieszne szanty, które mimo ewolucji przez wieki, nadal są tak piękne i prawdziwe jak w czasach kiedy powstawały.Gorąco polecam każdemu miłośnikowi książek przygodowych, każdemu kto żegluje, śpiewa szanty. Dowiedzcie się o kim i o czym śpiewacie,kiedy już na jakiejś łódce czy podczas jakiegoś festiwalu szantowego przy piwku śpiewacie „Wypijmy za tych chłopców co leżą gdzieś na dnie, za wszystkich dzielnych braci ,których zabrała śmierć”. Skąd wzięły się ” Morskie opowieści” i dlaczego kiedy śpiewają ” Barbarossa, kocha ciebie piekło, boją się niebiosa”. Wszystko to jest opisane właśnie tutaj. Colin Woodard to człowiek wielkiego talentu literackiego, choć opisywał coś co miało miejsce naprawdę , napisał to jak książkę przygodowo-awanturniczą. Czyli coś co takie hasacze, ugh, prosiaczki jak ja lubią najbardziej :) ! 2016-07-01 14:42:51