Cyngiel śmierci

Książka
  • Wydawnictwo: Rebis
  • Oprawa: Twarda z obwolutą
Wysyłka: Niedostępna
Sugerowana cena detaliczna 37,91 PLN
Nasza cena: 25,89 PLN
Oszczędzasz 31%
Dodaj do Schowka
Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×
Oferujemy szeroki asortyment - ponad 120 tys. produktów
Dysponujemy solidną wiedzą - działamy już 11 lat
Dbamy o wybór najcenniejszych tytułów

Opis: Cyngiel śmierci - Horowitz Anthony

Wielki powrót agenta 007!
James Bond wraca do Londynu po pokonaniu Aurica Goldfingera. Towarzyszy mu piękna i niebezpieczna Pussy Galore, która pomogła mu odnieść zwycięstwo. Tymczasem nasila się rywalizacja naukowo-techniczna między Związkiem Radzieckim a Zachodem. Smiersz planuje akcję sabotażową podczas wyścigów samochodowych w Niemczech Zachodnich. Bond przypadkowo widzi spotkanie rosyjskiego kierowcy na usługach Smierszu z tajemniczym koreańskim milionerem i dochodzi do wniosku, że jest to ledwie wstęp do nowego planu radzieckiej organizacji. Milioner-sierota, ofiara wojny koreańskiej, ma osobiste powody, by przyłożyć rękę do ostatecznego upadku Stanów Zjednoczonych. Czy pomoże Rosjanom rozgromić Zachód
Na całym świecie sprzedano ponad 100 milionów książek z serii o Jamesie Bondzie. Anthony Horowitz oddaje w ręce czytelników powieść w niczym nieustępującą dokonaniom samego Iana Fleminga, pełną nowych przygód i znajomych twarzy, takich jak M czy panna Moneypenny. Akcja toczy się błyskawicznie, a świat szybkich samochodów, pięknych kobiet i bezlitosnych złoczyńców wciąga czytelnika bez reszty. Nic nie ustrzeże cię przed Cynglem śmierci!


Szczegóły: Cyngiel śmierci - Horowitz Anthony

Tytuł: Cyngiel śmierci
Autor: Horowitz Anthony
Wydawnictwo: Rebis
ISBN: 9788378187967
Tytuł oryginału: Trigger Mortis
Język oryginału: angielski
Tłumacz: Szymański Maciej
Języki: polski
Rok wydania: 2015
Ilość stron: 280
Format: 13.5x21.5cm
Oprawa: Twarda z obwolutą
Waga: 0.46 kg


Recenzje: Cyngiel śmierci - Horowitz Anthony

Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

James Bond dostaje nowe zadanie. M każe mu chronić znanego zawodnika wyścigów samochodowych. Brytyjskie Secret Service ma powody sądzić, że ktoś chce go zamordować podczas zawodów, które niedługo mają się odbyć w Niemczech. Bond ma temu zapobiec. Jednak nie jest to łatwe zadanie – mimo że Bond nieźle radzi sobie za kółkiem, tor, na którym ma się ścigać pod przykrywką playboya z zamiłowaniem do adrenaliny, nie należy do łatwych. M wysyła go więc na szkolenie, które pomoże mu poczuć się pewnie za kółkiem wyścigowego auta. Godziny na torze i kolejne spędzone na nauce niemieckiej trasy nie idą na marne i Bond całkiem nieźle radzi sobie podczas zawodów. Udaje mu się uchronić kierowcę, jednak powoduje wypadek, który nie dla wszystkich wygląda na przypadek, ponieważ agentowi udaje się uszkodzić wóz potencjalnego wroga. Na dodatek podczas przygotowań do zawodów widzi Smiersz w towarzystwie podejrzanego Koreańczyka. Dlaczego Związek Radziecki chciał pozbyć się kierowcy wyścigowego? I co ma z tym wszystkim wspólnego Sin, Koreańczyk?Cyngiel śmierci to kolejna powieść Athony’ego Horowitza znanego z ożywiania dawnych historii napisanych przez mistrzów. Ma na swoim koncie m.in. książki z udziałem Sherlocka Holmesa, a teraz wziął na warsztat przygody najbardziej znanego agenta świata – Jamesa Bonda.Horowitz wyjaśnia, że pomysł na napisanie książki wyszedł od spadkobierców Iana Fleminga. Na dodatek autor miał dostęp do szkiców pozostawionych przez twórcę serii o 007 i to z nich wydobył pomysł na swoją powieść.Autor przenosi nas do czasów, w których żył Bond. Mamy zatem połowę XX wieku. Horowitz nie kończy na przeniesieniu nas w czasie, stara się też naszkicować tło tamtych czasów, nastroje międzynarodowe, dążenia, a nawet wiedzę bohaterów, technologię, którą się posługują. To świetne, że nie oddalił się od oryginału, a wręcz przeciwnie – nawet umieścił swoją powieść jako kolejną przygodę Bonda, który właśnie walczył z Goldfingerem, a już ma nowe zadanie.Głównym wątkiem jest oczywiście chęć władzy i panowania nad innymi. Problem jest jeden – chęć dominacji w dziedzinie lotów w kosmos. Związek Radziecki i Zachód konkurują ze sobą. Jedna ze stron używa wszystkiego, co dozwolone i nie, by zwyciężyć. W książce nie brakuje akcji. Ciągle coś się dzieje. Autor trzyma nas w napięciu, serwuje zwroty akcji, zaskakuje wydarzeniami. Są też typowo flemingowskie chwyty w stylu monologu wroga, który wyjaśnia swoje motywy. Są piękne kobiety i broń, no i oczywiście międzynarodowa afera. Co ciekawe, Horowitz zastosował też znany z książek i filmów motyw znaku rozpoznawczego głównego przeciwnika 007. W tym wypadku Sin znany jest z tego, że pozwala swoim ofiarom wybrać sposób śmierci – losują oni kartę z wyrokiem.Cyngiel śmierci to świetna powieść szpiegowska. Ktoś mi napisał, że bardzo bondowska w stylu Fleminga i że są tego plusy i minusy. Miał rację. Minusem są szczegółowe opisy, często bardzo rozbudowane, które nie zawsze są potrzebne. Plusem za to jest główny bohater, bardzo podobny do tego, którego opisywał Fleming. Do tego pomysł na historię – międzynarodową „wojnę” o dominację w sektorze naukowo-technicznym. Podoba mi się, że autor nie zapomniał o pierwowzorze, wspomniał w swojej powieści o najważniejszych postaciach z serii o 007, naszkicował podobny charakter agenta i nakreślił akcję w klasycznym stylu.Ogólnie powieść bardzo mi się spodobała. Uwielbiam Bonda i nie mogłam się oprzeć, by nie sięgnąć po tę książkę. Obawiałam się nieco nowego autora, ale okazało się, że niepotrzebnie. Ta część nie odstaje od poprzednich, które stworzył Fleming, i jest naprawdę dobrze napisana. Polecam tym, którzy lubią książki pełne akcji. Tu jej nie brakuje. No i przy okazji to miły powrót bohatera, którego znamy z filmów i (zapewne mniej) z książek. 2016-02-08 10:26:52

Nigdy nie ukrywałam, że fanką Bonda to ja nie jestem. Co innego Bondy i jej książek – czytelniczką jestem. Ale Bond…jakoś mi nie pasuje sam koncept, nie mówiąc już o tym, że facet co książkę miał co najmniej jedną kochankę. Dlatego nie podeszłam do tej książki zbyt optymistycznie. Fani brytyjskiego agenta 007 pewnie mnie za to znienawidzą, ale mówi się trudno. Okłamywać was nie będę. Książka jest śmiesznie krótka, nie ma nawet jak się rozwinąć porządna akcja. Tak jak zawsze odrzucało mnie od postaci Jamesa Bonda, tak autor popisał się taką wiernością dla pierwowzoru, że czułam dokładnie tę samą niechęć jak podczas czytania oryginalnych książek – nie mówiąc już o filmach, które dla mnie są zwyczajnie zwyczajne. Książka sama w sobie jest dobra pod wieloma względami – styl autora jest wręcz cudowny i gdyby napisał coś innego poza kontynuacją Bonda, chętnie bym po to sięgnęła. Ale wiecie…otoczka ciągle ta sama. Piękne kobiety, niebezpieczeństwo, adrenalina.Dla jednych z was będzie to powrót do Bonda, kolejna genialna książka o przygodach agenta Jej Królewskiej Mości. Dlatego po to sięgniecie jeśli go lubicie i jeśli uwielbiacie Fleminga. Ale jeśli tak jak ja wolicie inne książki, a sama postać Bonda to po prostu irytujący, nieciekawy typ, który pracuje na usługach Królowej. Z jednej strony gorąco polecam każdemu wielbicielowi Bonda, z drugiej odradzam tym, którzy jednak nie pałają specjalnie pozytywnym uczuciem do Agenta 007. 2016-06-14 16:36:18

Książka

Cyngiel śmierci

  • Wydawnictwo: Rebis
  • Oprawa: Twarda z obwolutą

Wielki powrót agenta 007! James Bond wraca do Londynu po pokonaniu Aurica Goldfingera. Towarzyszy mu piękna i niebezpieczna Pussy Galore, która pomogła mu odnieść zwycięstwo. Tymczasem nasila się rywalizacja naukowo-techniczna między Związkiem Radzieckim a Zachodem. Smiersz planuje akcję sabotażową podczas wyścigów samochodowych w Niemczech Zachodnich. Bond przypadkowo widzi spotkanie rosyjskiego kierowcy na usługach Smierszu z tajemniczym koreańskim milionerem i dochodzi do wniosku, że jest to ledwie wstęp do nowego planu radzieckiej organizacji. Milioner-sierota, ofiara wojny koreańskiej, ma osobiste powody, by przyłożyć rękę do ostatecznego upadku Stanów Zjednoczonych. Czy pomoże Rosjanom rozgromić Zachód Na całym świecie sprzedano ponad 100 milionów książek z serii o Jamesie Bondzie. Anthony Horowitz oddaje w ręce czytelników powieść w niczym nieustępującą dokonaniom samego Iana Fleminga, pełną nowych przygód i znajomych twarzy, takich jak M czy panna Moneypenny. Akcja toczy się błyskawicznie, a świat szybkich samochodów, pięknych kobiet i bezlitosnych złoczyńców wciąga czytelnika bez reszty. Nic nie ustrzeże cię przed Cynglem śmierci!

Powiadom o dostępności
Podaj swój e-mail a zostaniesz poinformowany jak tylko pozycja będzie dostępna.
×

Zapowiedź 2015-10-20

Cena 37,91 PLN
Nasza cena 25,89 PLN
Oszczędzasz 31%
Wysyłka: Niedostępna
Dodaj do Schowka
Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

Szczegóły: Cyngiel śmierci - Horowitz Anthony

Tytuł: Cyngiel śmierci
Autor: Horowitz Anthony
Wydawnictwo: Rebis
ISBN: 9788378187967
Tytuł oryginału: Trigger Mortis
Język oryginału: angielski
Tłumacz: Szymański Maciej
Języki: polski
Rok wydania: 2015
Ilość stron: 280
Format: 13.5x21.5cm
Oprawa: Twarda z obwolutą
Waga: 0.46 kg


Recenzje: Cyngiel śmierci - Horowitz Anthony

Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

James Bond dostaje nowe zadanie. M każe mu chronić znanego zawodnika wyścigów samochodowych. Brytyjskie Secret Service ma powody sądzić, że ktoś chce go zamordować podczas zawodów, które niedługo mają się odbyć w Niemczech. Bond ma temu zapobiec. Jednak nie jest to łatwe zadanie – mimo że Bond nieźle radzi sobie za kółkiem, tor, na którym ma się ścigać pod przykrywką playboya z zamiłowaniem do adrenaliny, nie należy do łatwych. M wysyła go więc na szkolenie, które pomoże mu poczuć się pewnie za kółkiem wyścigowego auta. Godziny na torze i kolejne spędzone na nauce niemieckiej trasy nie idą na marne i Bond całkiem nieźle radzi sobie podczas zawodów. Udaje mu się uchronić kierowcę, jednak powoduje wypadek, który nie dla wszystkich wygląda na przypadek, ponieważ agentowi udaje się uszkodzić wóz potencjalnego wroga. Na dodatek podczas przygotowań do zawodów widzi Smiersz w towarzystwie podejrzanego Koreańczyka. Dlaczego Związek Radziecki chciał pozbyć się kierowcy wyścigowego? I co ma z tym wszystkim wspólnego Sin, Koreańczyk?Cyngiel śmierci to kolejna powieść Athony’ego Horowitza znanego z ożywiania dawnych historii napisanych przez mistrzów. Ma na swoim koncie m.in. książki z udziałem Sherlocka Holmesa, a teraz wziął na warsztat przygody najbardziej znanego agenta świata – Jamesa Bonda.Horowitz wyjaśnia, że pomysł na napisanie książki wyszedł od spadkobierców Iana Fleminga. Na dodatek autor miał dostęp do szkiców pozostawionych przez twórcę serii o 007 i to z nich wydobył pomysł na swoją powieść.Autor przenosi nas do czasów, w których żył Bond. Mamy zatem połowę XX wieku. Horowitz nie kończy na przeniesieniu nas w czasie, stara się też naszkicować tło tamtych czasów, nastroje międzynarodowe, dążenia, a nawet wiedzę bohaterów, technologię, którą się posługują. To świetne, że nie oddalił się od oryginału, a wręcz przeciwnie – nawet umieścił swoją powieść jako kolejną przygodę Bonda, który właśnie walczył z Goldfingerem, a już ma nowe zadanie.Głównym wątkiem jest oczywiście chęć władzy i panowania nad innymi. Problem jest jeden – chęć dominacji w dziedzinie lotów w kosmos. Związek Radziecki i Zachód konkurują ze sobą. Jedna ze stron używa wszystkiego, co dozwolone i nie, by zwyciężyć. W książce nie brakuje akcji. Ciągle coś się dzieje. Autor trzyma nas w napięciu, serwuje zwroty akcji, zaskakuje wydarzeniami. Są też typowo flemingowskie chwyty w stylu monologu wroga, który wyjaśnia swoje motywy. Są piękne kobiety i broń, no i oczywiście międzynarodowa afera. Co ciekawe, Horowitz zastosował też znany z książek i filmów motyw znaku rozpoznawczego głównego przeciwnika 007. W tym wypadku Sin znany jest z tego, że pozwala swoim ofiarom wybrać sposób śmierci – losują oni kartę z wyrokiem.Cyngiel śmierci to świetna powieść szpiegowska. Ktoś mi napisał, że bardzo bondowska w stylu Fleminga i że są tego plusy i minusy. Miał rację. Minusem są szczegółowe opisy, często bardzo rozbudowane, które nie zawsze są potrzebne. Plusem za to jest główny bohater, bardzo podobny do tego, którego opisywał Fleming. Do tego pomysł na historię – międzynarodową „wojnę” o dominację w sektorze naukowo-technicznym. Podoba mi się, że autor nie zapomniał o pierwowzorze, wspomniał w swojej powieści o najważniejszych postaciach z serii o 007, naszkicował podobny charakter agenta i nakreślił akcję w klasycznym stylu.Ogólnie powieść bardzo mi się spodobała. Uwielbiam Bonda i nie mogłam się oprzeć, by nie sięgnąć po tę książkę. Obawiałam się nieco nowego autora, ale okazało się, że niepotrzebnie. Ta część nie odstaje od poprzednich, które stworzył Fleming, i jest naprawdę dobrze napisana. Polecam tym, którzy lubią książki pełne akcji. Tu jej nie brakuje. No i przy okazji to miły powrót bohatera, którego znamy z filmów i (zapewne mniej) z książek. 2016-02-08 10:26:52

Nigdy nie ukrywałam, że fanką Bonda to ja nie jestem. Co innego Bondy i jej książek – czytelniczką jestem. Ale Bond…jakoś mi nie pasuje sam koncept, nie mówiąc już o tym, że facet co książkę miał co najmniej jedną kochankę. Dlatego nie podeszłam do tej książki zbyt optymistycznie. Fani brytyjskiego agenta 007 pewnie mnie za to znienawidzą, ale mówi się trudno. Okłamywać was nie będę. Książka jest śmiesznie krótka, nie ma nawet jak się rozwinąć porządna akcja. Tak jak zawsze odrzucało mnie od postaci Jamesa Bonda, tak autor popisał się taką wiernością dla pierwowzoru, że czułam dokładnie tę samą niechęć jak podczas czytania oryginalnych książek – nie mówiąc już o filmach, które dla mnie są zwyczajnie zwyczajne. Książka sama w sobie jest dobra pod wieloma względami – styl autora jest wręcz cudowny i gdyby napisał coś innego poza kontynuacją Bonda, chętnie bym po to sięgnęła. Ale wiecie…otoczka ciągle ta sama. Piękne kobiety, niebezpieczeństwo, adrenalina.Dla jednych z was będzie to powrót do Bonda, kolejna genialna książka o przygodach agenta Jej Królewskiej Mości. Dlatego po to sięgniecie jeśli go lubicie i jeśli uwielbiacie Fleminga. Ale jeśli tak jak ja wolicie inne książki, a sama postać Bonda to po prostu irytujący, nieciekawy typ, który pracuje na usługach Królowej. Z jednej strony gorąco polecam każdemu wielbicielowi Bonda, z drugiej odradzam tym, którzy jednak nie pałają specjalnie pozytywnym uczuciem do Agenta 007. 2016-06-14 16:36:18


Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×