Żelazne damy

Książka
  • Wydawnictwo: Znak
  • Oprawa: Twarda
Wysyłka: Jutro (poniedziałek 2021-03-01)
Sugerowana cena detaliczna 44,90 PLN
Nasza cena: 33,95 PLN
Oszczędzasz 24%
Dodaj do Schowka
Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×
Paypo
Oferujemy szeroki asortyment - ponad 120 tys. produktów
Dysponujemy solidną wiedzą - działamy już 11 lat
Dbamy o wybór najcenniejszych tytułów

Opis: Żelazne damy - Janicki Kamil

Musiały być silne, by przeżyć w bezwzględnym świecie polskiej polityki.
W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były diabelnie skuteczne!

Dobrawa wie, że jej przyszły mąż Mieszko to zatwardziały poganin i morderca. Mimo to dla dobra swego rodu wyrusza do kraju Polan.
Rycheza jednym skinieniem palca może sprawić, że Polska Piastów przestanie istnieć. I tylko ona jest zdolna ją uratować.
Agnieszka pragnie korony i jest gotowa dla niej zabijać.
Judyta uwodzi potężnego palatyna Sieciecha, by z jego pomocą zapewnić tron swojemu synowi.
Helena chwyta w swoje ręce rządy nad Krakowem, gdy jej mąż ginie otruty przez odrzuconą kochankę.

Przyszło im żyć w czasach, gdy panowało tylko jedno prawo ? prawo silniejszego. Przybyły do kraju rządzonego przez brutalnych władców, których całym życiem były podbój i mord. Stanęły u ich boku, a gdy nadeszła odpowiednia chwila, same sięgnęły po ster polityki.
Dla dobra rodu, swoich dzieci i dla władzy nie wahały się użyć trucizny czy sztyletu. Przekupstwo, podstęp, nawet własne ciało ? każdy sposób był dobry, jeśli pozwalał im realizować zamierzone cele.
Polskie władczynie. Żelazne damy?


Szczegóły: Żelazne damy - Janicki Kamil

Tytuł: Żelazne damy
Autor: Janicki Kamil
Wydawnictwo: Znak
ISBN: 9788324030811
Języki: polski
Rok wydania: 2015
Ilość stron: 384
Format: 16.0x23.0cm
Oprawa: Twarda
Waga: 0.695 kg


Recenzje: Żelazne damy - Janicki Kamil

Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

"Żelazne damy" opisują historię powstania państwa Polskiego w trochę inny sposób. Tutaj głównymi bohaterkami są kobiety - żony Mieszka I i Bolesława Chrobrego. Kobiety, o których z podręczników historii wiemy tyle, że żyły, rodziły dzieci i umierały. Ale przecież musiały robić coś poza pełnieniem funkcji klaczy rozpłodowej. To nie jest tak, że na przełomie X i XI wieku kobiety tylko pachniały i ładnie wyglądały. W ówczesnej historii jest co najmniej kilka przykładów potężnych kobiet, które rządziły imperiami - np. cesarzowa Irena w Bizancjum, czy Teofano - regentka w Cesarstwie Rzymskim, a także inne, które zasiadały na tronach w Czechach czy we Włoszech. Dlaczego miałoby być inaczej na słowiańskim dworze?Jak podkreśla autor, wiemy o nich bardzo niewiele, dlatego też historycy podchodzą bez entuzjazmu, jeśli chodzi o pisanie biografii Dobrawy, Ody i Emnildy. Sam zatem przeprowadził eksperyment myślowy, podparty solidnymi namacalnymi dowodami - literaturze naukowej, badaniach archeologów, źródłach historycznych, a także przeanalizował prace renomowanych specjalistów szukających drugiego dna. Pomimo, że pisze barwnie i ciekawie o codziennych zajęciach możnych X i XI wieku, niejako z pierwszej perspektywy, to cały czas stąpa mocno po ziemi. Tak swojsko napisana lektura "Żelaznych dam" wciąga, należy jednak pamiętać, że jest to luźna opowieść o tym, jak mogły potoczyć się owe wydarzenia. Od wydarzeń tych minęło 1000 lat, wiele materiałów zostało bezpowrotnie straconych, a nie zachowały się żadne filmy czy zdjęcia. Na podparcie swoich tez autor podaje liczącą ponad pięćdziesiąt stron listę przypisów, a bibliografia zajmuje dziewięć kolejnych. Janicki przyzwyczaił czytelnika do tekstów pisanych przystępnym językiem. Ciekawie opisuje wydarzenia, rekonstruuje wybrane momenty z historii w taki sposób, że nie powstydziłby się tego niejeden scenarzysta seriali historycznych. Podobnie jak poprzednie pozycje autora, również "Żelazne damy" czyta się szybko i z ogromnym zainteresowaniem. Polecam. 2015-12-20 11:39:56

„Żelazne damy”, Kamil JanickiW mediewistyce bardzo rzadko kobieta staje się bohaterem sensu stricte. Nie tylko w beletrystyce, ale także w literaturze non-fiction jej rola wcale często ogranicza się raczej do tła dla zmagań możnych, królów i narodowych herosów. Wśród plejady rycerstwa czy szlachetnych ikon, jak chociażby hrabia Roland, William Wallace, król Artur, Wilhelm Tell, Robin Hood bądź Zawisza Czarny, trudno doszukać się wyrazistej, bohaterskiej postaci kobiecej. Wprawdzie są wyjątki - Joanna d’Arc – które wyłącznie potwierdzają regułę. Typowo kobiece sylwetki właściwie znacznie bardziej znane są, gdy występują u boku możnowładców, lecz również tam pełnią zasadniczo funkcję zapewnienia progenitury. Kamil Janicki w serii „Prawdziwe historie” już parę razy udowodnił, że znaczenie kobiety w dziejach jest nader ważne. W „Żelaznych damach” postanowił zwrócić się w stronę tych najwcześniejszych polskich monarchiń.Z niebywałą dbałością o szczegóły życia publicznego oraz prywatnego napisał o historii Polski pod kątem właśnie kobiet, czyniąc z nich główne bohaterki popularnonaukowych tekstów książki. Oczywiście, nie chodzi tu o wszystkie kobiety, tylko te z najwyższych warstw, ograniczając się summa summarum do małżonek władców. Nie przypominam sobie, żeby w szkole – od podstawówki do średniej – nauczyciele wspominali o Dobrawie więcej niż trzy-cztery zdania. Na studiach natomiast nieukierunkowanych stricte na historię należy raczej zapomnieć o dodatkowych informacjach, na jej i innych władczyń temat. W „Żelaznych damach” Janicki bardzo obszernie a wnikliwie przeanalizował losy czeskiej księżniczki, wliczając w to cały anturaż. Owa analiza nie była jednak holistycznie naukowa, autor posilił się o wzbogacenie tekstu własnymi przypuszczeniami, hipotezami oraz komentarzami. Nie ma się zresztą dziwić erudycji wynikającej z ilości oraz jakości rozdziałów, Janicki swoje wywody podparł zadziwiająco długa listą przypisów. Ale trzeba zaznaczyć, że „Żelazne damy” to nie li tylko przedstawienie sylwetki księżnej Dobrawy, acz o tej twórca pisze najwięcej. Na czytelnika czeka tu także Oda czy Emnilda (a któż to ta Emnilda? - zapytałoby zapewne wielu, słysząc to imię. Otóż… żona Bolesława Chrobrego, pierwszego koronowanego monarchy polskiego). Janicki dokładnie zarysowuje historyczne czasy dwóch pierwszych władców Polski i wskazuje udział kobiet w ich sukcesach. Wiele osób przypuszczalnie nie ma zielonego pojęcia o tym, że wkład - w ich tryumfy - żon oraz matek był albo hipotetycznie był ogromny, na co wskazują właściwie przytoczone przez autora logiczne teorie i argumenty. W „Żelaznych damach” mamy wyakcentowane role kobiet, ale nie te trywialne, które mogliśmy sobie stworzyć na bazie stereotypów czy filmowych kreacji, tutaj dostajemy damy w pełnej krasie – potężne, dobrze znające swoje prawa i często zeń korzystające (naturalnie, na własną bądź swoich bliskich korzyść). Wracając jednak do postaci męskich, nad czym niektórzy mogą ubolewać, Janicki nie pokazuje ani Mieszka, ani Bolesława jako szlachetnych mesjaszy pogańskich ziem, tylko jako twardych, surowych i nieustępliwych dowódców a świetnych polityków swych czasów, którzy wiedzieli jak postąpić, aby pojednać bliźniacze ludy oraz jak zmiażdżyć przeciwników. W książce zawarte są treści jasno wskazujące, że Dobrawa, Oda, Emnilda nie służyły wyłącznie w roli wymaganej do przedłużenia dynastii. Janicki pokazuje, iż były to kobiety o wielkich ambicjach, zaznajomione z polityczną grą, zmyślne i dokładnie wiedzące czego należy od życia oczekiwać, a przede wszystkim były to damy potrafiące pokazać bezwzględną twarz, nie wahające się sterować ludźmi tak, aby uzyskać pożądany efekt. „Żelazne damy” to nie kolejna pozycja oferująca czytelnikom patriotyczną gloryfikację polskich władców i władczyń, to tytuł pokazujący ich w prawdziwym świetle, takimi jacy byli naprawdę. Bardziej ludzkimi.„Żelazne damy” stanowią w pewnym sensie ewenement. Książka zobrazowuje całą otoczkę najwyższych szczebli Polski, gdy ta się dopiero rodziła, ale szczególny nacisk kładzie na towarzyszki monarchów oraz ich wkład w progres państwowości. To także próba wskazania, wyraźnego wskazania, kto przyczynił się do ukształtowania piastowskiego rodu. Dodatkowo pozycja okraszona została szkicami, rycinami, ilustracjami i obrazami, które umożliwiają odbiorcy lepsze nakreślenie sobie poszczególnej sylwetki w wyobraźni. I żeby nie było, książkę mimo tego że zalicza się do literatury popularnonaukowej nie czyta się siermiężnie, a tekst nie jest naszpikowany wymyślnym a specjalistycznym słownictwem. Kamil Janicki spisał się znakomicie, przybliżając czytelnikom prawdziwą rolę monarchiń w Polsce doby Mieszka I i Bolesława Chrobrego. 2015-12-20 18:13:57

Książka

Żelazne damy

  • Wydawnictwo: Znak
  • Oprawa: Twarda

Musiały być silne, by przeżyć w bezwzględnym świecie polskiej polityki. W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były diabelnie skuteczne! Dobrawa wie, że jej przyszły mąż Mieszko to zatwardziały poganin i morderca. Mimo to dla dobra swego rodu wyrusza do kraju Polan. Rycheza jednym skinieniem palca może sprawić, że Polska Piastów przestanie istnieć. I tylko ona jest zdolna ją uratować. Agnieszka pragnie korony i jest gotowa dla niej zabijać. Judyta uwodzi potężnego palatyna Sieciecha, by z jego pomocą zapewnić tron swojemu synowi. Helena chwyta w swoje ręce rządy nad Krakowem, gdy jej mąż ginie otruty przez odrzuconą kochankę. Przyszło im żyć w czasach, gdy panowało tylko jedno prawo ? prawo silniejszego. Przybyły do kraju rządzonego przez brutalnych władców, których całym życiem były podbój i mord. Stanęły u ich boku, a gdy nadeszła odpowiednia chwila, same sięgnęły po ster polityki. Dla dobra rodu, swoich dzieci i dla władzy nie wahały się użyć trucizny czy sztyletu. Przekupstwo, podstęp, nawet własne ciało ? każdy sposób był dobry, jeśli pozwalał im realizować zamierzone cele. Polskie władczynie. Żelazne damy?

Cena 44,90 PLN
Nasza cena 33,95 PLN
Oszczędzasz 24%
Wysyłka: Jutro (poniedziałek 2021-03-01)
Dodaj do Schowka
Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

Paypo

Szczegóły: Żelazne damy - Janicki Kamil

Tytuł: Żelazne damy
Autor: Janicki Kamil
Wydawnictwo: Znak
ISBN: 9788324030811
Języki: polski
Rok wydania: 2015
Ilość stron: 384
Format: 16.0x23.0cm
Oprawa: Twarda
Waga: 0.695 kg


Recenzje: Żelazne damy - Janicki Kamil

Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

"Żelazne damy" opisują historię powstania państwa Polskiego w trochę inny sposób. Tutaj głównymi bohaterkami są kobiety - żony Mieszka I i Bolesława Chrobrego. Kobiety, o których z podręczników historii wiemy tyle, że żyły, rodziły dzieci i umierały. Ale przecież musiały robić coś poza pełnieniem funkcji klaczy rozpłodowej. To nie jest tak, że na przełomie X i XI wieku kobiety tylko pachniały i ładnie wyglądały. W ówczesnej historii jest co najmniej kilka przykładów potężnych kobiet, które rządziły imperiami - np. cesarzowa Irena w Bizancjum, czy Teofano - regentka w Cesarstwie Rzymskim, a także inne, które zasiadały na tronach w Czechach czy we Włoszech. Dlaczego miałoby być inaczej na słowiańskim dworze?Jak podkreśla autor, wiemy o nich bardzo niewiele, dlatego też historycy podchodzą bez entuzjazmu, jeśli chodzi o pisanie biografii Dobrawy, Ody i Emnildy. Sam zatem przeprowadził eksperyment myślowy, podparty solidnymi namacalnymi dowodami - literaturze naukowej, badaniach archeologów, źródłach historycznych, a także przeanalizował prace renomowanych specjalistów szukających drugiego dna. Pomimo, że pisze barwnie i ciekawie o codziennych zajęciach możnych X i XI wieku, niejako z pierwszej perspektywy, to cały czas stąpa mocno po ziemi. Tak swojsko napisana lektura "Żelaznych dam" wciąga, należy jednak pamiętać, że jest to luźna opowieść o tym, jak mogły potoczyć się owe wydarzenia. Od wydarzeń tych minęło 1000 lat, wiele materiałów zostało bezpowrotnie straconych, a nie zachowały się żadne filmy czy zdjęcia. Na podparcie swoich tez autor podaje liczącą ponad pięćdziesiąt stron listę przypisów, a bibliografia zajmuje dziewięć kolejnych. Janicki przyzwyczaił czytelnika do tekstów pisanych przystępnym językiem. Ciekawie opisuje wydarzenia, rekonstruuje wybrane momenty z historii w taki sposób, że nie powstydziłby się tego niejeden scenarzysta seriali historycznych. Podobnie jak poprzednie pozycje autora, również "Żelazne damy" czyta się szybko i z ogromnym zainteresowaniem. Polecam. 2015-12-20 11:39:56

„Żelazne damy”, Kamil JanickiW mediewistyce bardzo rzadko kobieta staje się bohaterem sensu stricte. Nie tylko w beletrystyce, ale także w literaturze non-fiction jej rola wcale często ogranicza się raczej do tła dla zmagań możnych, królów i narodowych herosów. Wśród plejady rycerstwa czy szlachetnych ikon, jak chociażby hrabia Roland, William Wallace, król Artur, Wilhelm Tell, Robin Hood bądź Zawisza Czarny, trudno doszukać się wyrazistej, bohaterskiej postaci kobiecej. Wprawdzie są wyjątki - Joanna d’Arc – które wyłącznie potwierdzają regułę. Typowo kobiece sylwetki właściwie znacznie bardziej znane są, gdy występują u boku możnowładców, lecz również tam pełnią zasadniczo funkcję zapewnienia progenitury. Kamil Janicki w serii „Prawdziwe historie” już parę razy udowodnił, że znaczenie kobiety w dziejach jest nader ważne. W „Żelaznych damach” postanowił zwrócić się w stronę tych najwcześniejszych polskich monarchiń.Z niebywałą dbałością o szczegóły życia publicznego oraz prywatnego napisał o historii Polski pod kątem właśnie kobiet, czyniąc z nich główne bohaterki popularnonaukowych tekstów książki. Oczywiście, nie chodzi tu o wszystkie kobiety, tylko te z najwyższych warstw, ograniczając się summa summarum do małżonek władców. Nie przypominam sobie, żeby w szkole – od podstawówki do średniej – nauczyciele wspominali o Dobrawie więcej niż trzy-cztery zdania. Na studiach natomiast nieukierunkowanych stricte na historię należy raczej zapomnieć o dodatkowych informacjach, na jej i innych władczyń temat. W „Żelaznych damach” Janicki bardzo obszernie a wnikliwie przeanalizował losy czeskiej księżniczki, wliczając w to cały anturaż. Owa analiza nie była jednak holistycznie naukowa, autor posilił się o wzbogacenie tekstu własnymi przypuszczeniami, hipotezami oraz komentarzami. Nie ma się zresztą dziwić erudycji wynikającej z ilości oraz jakości rozdziałów, Janicki swoje wywody podparł zadziwiająco długa listą przypisów. Ale trzeba zaznaczyć, że „Żelazne damy” to nie li tylko przedstawienie sylwetki księżnej Dobrawy, acz o tej twórca pisze najwięcej. Na czytelnika czeka tu także Oda czy Emnilda (a któż to ta Emnilda? - zapytałoby zapewne wielu, słysząc to imię. Otóż… żona Bolesława Chrobrego, pierwszego koronowanego monarchy polskiego). Janicki dokładnie zarysowuje historyczne czasy dwóch pierwszych władców Polski i wskazuje udział kobiet w ich sukcesach. Wiele osób przypuszczalnie nie ma zielonego pojęcia o tym, że wkład - w ich tryumfy - żon oraz matek był albo hipotetycznie był ogromny, na co wskazują właściwie przytoczone przez autora logiczne teorie i argumenty. W „Żelaznych damach” mamy wyakcentowane role kobiet, ale nie te trywialne, które mogliśmy sobie stworzyć na bazie stereotypów czy filmowych kreacji, tutaj dostajemy damy w pełnej krasie – potężne, dobrze znające swoje prawa i często zeń korzystające (naturalnie, na własną bądź swoich bliskich korzyść). Wracając jednak do postaci męskich, nad czym niektórzy mogą ubolewać, Janicki nie pokazuje ani Mieszka, ani Bolesława jako szlachetnych mesjaszy pogańskich ziem, tylko jako twardych, surowych i nieustępliwych dowódców a świetnych polityków swych czasów, którzy wiedzieli jak postąpić, aby pojednać bliźniacze ludy oraz jak zmiażdżyć przeciwników. W książce zawarte są treści jasno wskazujące, że Dobrawa, Oda, Emnilda nie służyły wyłącznie w roli wymaganej do przedłużenia dynastii. Janicki pokazuje, iż były to kobiety o wielkich ambicjach, zaznajomione z polityczną grą, zmyślne i dokładnie wiedzące czego należy od życia oczekiwać, a przede wszystkim były to damy potrafiące pokazać bezwzględną twarz, nie wahające się sterować ludźmi tak, aby uzyskać pożądany efekt. „Żelazne damy” to nie kolejna pozycja oferująca czytelnikom patriotyczną gloryfikację polskich władców i władczyń, to tytuł pokazujący ich w prawdziwym świetle, takimi jacy byli naprawdę. Bardziej ludzkimi.„Żelazne damy” stanowią w pewnym sensie ewenement. Książka zobrazowuje całą otoczkę najwyższych szczebli Polski, gdy ta się dopiero rodziła, ale szczególny nacisk kładzie na towarzyszki monarchów oraz ich wkład w progres państwowości. To także próba wskazania, wyraźnego wskazania, kto przyczynił się do ukształtowania piastowskiego rodu. Dodatkowo pozycja okraszona została szkicami, rycinami, ilustracjami i obrazami, które umożliwiają odbiorcy lepsze nakreślenie sobie poszczególnej sylwetki w wyobraźni. I żeby nie było, książkę mimo tego że zalicza się do literatury popularnonaukowej nie czyta się siermiężnie, a tekst nie jest naszpikowany wymyślnym a specjalistycznym słownictwem. Kamil Janicki spisał się znakomicie, przybliżając czytelnikom prawdziwą rolę monarchiń w Polsce doby Mieszka I i Bolesława Chrobrego. 2015-12-20 18:13:57



Podobne do: Żelazne damy - Janicki Kamil


Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×
Dodane do koszyka
×