Wikingowie Wilcze dziedzictwo

Książka
  • Wydawnictwo: Muza
  • Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
Wysyłka: Niedostępna
Sugerowana cena detaliczna 39,90 PLN
Nasza cena: 25,99 PLN
Oszczędzasz 34%
Dodaj do Schowka
Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×
Darmowa dostawa
Oferujemy szeroki asortyment - ponad 120 tys. produktów
Dysponujemy solidną wiedzą - działamy już 11 lat
Dbamy o wybór najcenniejszych tytułów

Opis: Wikingowie Wilcze dziedzictwo - Lewandowski Radosław

Europa Północna, X wiek n.e. Szwedzi, Norwegowie i Duńczycy od lat toczą między sobą krwawe wojny o ziemię, bogactwa i honor. Tłem dla pasjonującej, trzymającej w napięciu akcji są wielkie lądowe i morskie bitwy, wspaniałe zwycięstwa i dotkliwe klęski, tajemne groty wypełnione nieprzebranymi skarbami, gorąca miłość i młodzieńcze zauroczenia. Ambicje Wikingów sięgały daleko poza granice skutej lodem Skandynawii; w książce śledzimy także losy uczestników zuchwałych wypraw do Ameryki Północnej i na Półwysep Iberyjski, gdzie wojownicy z surowej Północy nie zawahali się rzucić wyzwania chrześcijańskiemu królestwu Leónu i muzułmańskiemu Emiratowi Kordoby. Szaleńcza odwaga i niewyczerpana żądza władzy, chciwość i bezwzględność, ciekawość świata i chęć podporządkowania go sobie ? w tej książce jest wszystko, co składa się na legendę Wikingów, a także dużo więcej: opowiedziane ze swadą ludzkie losy, historie o miłości i nienawiści, dzieje wielkich przyjaźni i nikczemnych zdrad. ?Wilcze dziedzictwo? to wartka akcja, kopalnia doskonale udokumentowanej wiedzy o dawnych czasach, galeria niezwykłych, zapadających w pamięć postaci i rewelacyjna rozrywka dla wszystkich miłośników pisanej z rozmachem i fantazją literatury przygodowej.


Szczegóły: Wikingowie Wilcze dziedzictwo - Lewandowski Radosław

Tytuł: Wikingowie Wilcze dziedzictwo
Autor: Lewandowski Radosław
Wydawnictwo: Muza
ISBN: 9788328702783
Języki: polski
Rok wydania: 2020
Ilość stron: 432
Format: 13.0x20.5cm
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
Waga: 0.455 kg


Recenzje: Wikingowie Wilcze dziedzictwo - Lewandowski Radosław

Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

WikingowieZapewne każdy z nas słyszał o Wikingach – nieustraszonych, chciwych, bezwzględnych podróżnikach, którzy plądrowali, mordowali i gwałcili. O tych wojownikach nakręcano filmy i pisano książki. Radosław Lewandowski, polski pisarz, pasjonat kultury wczesnosłowiańskiej i skandynawskiej, przedstawia nam obraz Wikingów w swojej książce. „Wilcze dziedzictwo” to powieść z charakterem, w której główną rolę odgrywają Wikingowie.„W życiu nic się nie powtarza i trzeba korzystać z tego, co jest nam dane, i to z całą mocą.”Fabuła jest nieco, nie chcę powiedzieć skomplikowana, bo to może odstraszyć czytelników, ale to naprawdę nietypowa fabuła. Chyba odpuszczę sobie jej streszczenie, bo jest ona tak skonstruowana, że wyszłoby mi z tego małe opowiadanie. Ogólnie fabuła opiera się na Wikingach, krwawych bitwach, wyprawach. To piękne obrazy, bardzo realistyczne i dopracowane w najmniejszym szczególe.Powieść podzielona jest na cztery księgi oraz prolog. Każda z nich jest ze sobą powiązana, kolejna jest następstwem poprzedniej. Tak skonstruowaną powieść czyta się bardzo dobrze, szybko, mimo tego, że jest dużo wydarzeń i wielu bohaterów. Nic czytelnikowi się nie myli, nic nie umyka, czytanie jest płynne. Styl jest na wysokim poziomie. Język powieści jest specyficzny, charakterystyczny dla opisywanych wydarzeń. Specyficzne wyrażenia, niektóre niezrozumiałe nie stanowią przeszkody, gdyż autor dołączył do książki specjalny dodatek. To kilka stron, które zawierają objaśnienia trudniejszych wyrazów oraz niektórych postaci. Bardzo pomocny podczas czytania.„Człowiek nie uczyni więcej, niż może, tak jak woda nigdy sama z siebie nie popłynie pod górę.”W „Wilczym dziedzictwie” prócz fikcji literackiej znajdziemy również elementy historyczne. Książka napisana jest na wysokim poziomie. Wiele można się z niej nauczyć, głównie oczywiście o Wikingach, ich obyczajach i zwyczajach. Wikingów znamy głównie jako bezwzględnych mężczyzn, jednak autor pokazuje, że mieli oni serca otwarte na miłość i przyjaźń. Książę czyta się z zapartym tchem, całkowicie zatracając się w fabule.Bohaterowie są bardzo dobrze wykreowani. Poznajemy różne osobowości, które zapadają w pamięć. Autor zadbał o szczegóły tworząc całą plejadę barwnych postaci. Poznajemy młodych Wikingów i tych już starszych, zaprawionych w bojach. Poznajemy ich myśli, Bogów. Mamy okazję wynieść z tej powieści więcej niż tylko rozrywkę. To również doskonała lekcja historii o Wikingach.„Wilcze dziedzictwo” to odważna powieść, która z całą pewnością zyska rzesze fanów. W Polsce brakuje takich powieści i takich autorów. Radosław Lewandowski pokazał, że da się napisać dobrą powieść fantasy, która przekazuje nie tylko rozrywkę, ale i naukę. Szczerze polecam każdemu, kto chce poszerzyć swoje wyobrażenie o Wikingach i przeżyć jedną z najlepszych przygód w swoim życiu. 2016-03-30 17:53:30

Wszystko zaczęło się w mroźnej Skandynawii, gdzie Szwedzi razem z Norwegami i Duńczykami toczyli bratobójcze walki, gdzie stawką były bogactwa, ziemię i honor. Żeby było ciekawiej przeczytacie tutaj o tajemniczych grotach wypełnionych nieprzebranymi skarbami, o młodzieńczych zauroczeniach, gorących namiętnościach, dotkliwych klęskach i wielkich zwycięstwach. Jak się okazuje Wikingowie byli bardziej ambitni i ich chęci zdobywania poważnie przekraczały granice mroźnej Skandynawii. Wielcy wojownicy bez strachu wyruszali ku Ameryce Północnej i na Półwysep Iberyjski, gdzie nie straszne było im rzucenie wyzwania chrześcijańskiemu królowi Leónu i muzułmańskiemu władcy Emiratowi Kordoby. Czy wielkie ambicje, niekończąca się odwaga i męstwo wystarczą by wikingowie zdobyli to czego pragną ponad chwałę i miejsce w Valhalli?Mówią, że autor nie jest prawdziwym wikingiem, ale już patrząc na samo jego zdjęcie na skrzydełku książki, od razu widać, że łże. Tak samo za cholerę nie zgodzę się ze stwierdzeniem autora Ziemiańskiego, że Lewandowski to polski George R.R. Martin. Bądźmy szczerzy, choć Martin pisze o swoim świecie, który wzorował na wielu historycznych miejscach i postaciach, ale jego styl i bestialstwo pozostawia wiele do życzenia, szczególnie dla wymagającego czytelnika. Radosław Lewandowski nie dość, że stworzył własną wizję skandynawskich ludów, ubrał to w cudowną, lekką narrację, to jeszcze pokazał wszystkim wątpiącym język. Podobnie kreacje postaci przedstawionych na kartach powieści są pełnowymiarowe i nie sposób się nie utożsamić choćby z jedną z nich.Z rozdziału na rozdział człowiek nie ma dość, a kiedy dochodzi do końca przychodzi to paskudne uczucie niedosytu. Jako czytelnik, który uwielbia grube tomiszcza, zastanawiam się tylko czy kolejne części (chwała pradawnym bogom!) będą obszerniejsze w objętości.Dodatkowo powieść o Wikingach ma bogato rozbudowane tło społeczno – obyczajowe i nawet wielkie fanki romansów coś tu dla siebie znajdą. Na szczęście mnie do szczęścia wystarczy mordobicie, którego tutaj nie brakuje i nawet nie bolały mnie wątki romantyczne. A mam na swoim koncie trochę książek o wikingach i powiem szczerze, że bez bólu i całkiem zadowolona z tego faktu, stawiam Wilcze dziedzictwo na tej samej półce, którą zajmują moi ukochani Zaprzysiężeni Roberta Low.Genialna powieść snuta przez autora jest czymś obowiązkowym dla fanów serialu Wikingowie, jak i dla pasjonatów samej kultury skandynawskiej. Kawał doskonałej lektury, którą gorąco polecam.Przyczajony Hasacz 2016-05-11 14:27:52

Dla każdego fana mitologii skandynawskiej, kultury i języka ludzi północy powieść tego typu jest jak wisienka na torcie. Skandynawowie zyskali popularność dzięki uwielbianemu przez rzeszę fanów serialu „Wikingowie” gdzie brutalność, gwałty i rozboje są na porządku dziennym. Jako osoba, która we wszystko co związane ze Skandynawią zapatrzona jest jak w obrazek, nie mogłam przegapić takiej okazji i zaopatrzyłam się w powieść „Wikingowie. Wilcze dziedzictwo.” Radosława Lewandowskiego.Powieść przesiąknięta jest różnorakimi terminami skandynawskimi. Śmiem twierdzić, iż większość z nich jest zaczerpnięta z języka pranordyjskiego i staronordyjskiego. Plusem jest na pewno fakt, iż książka posiada słowniczek terminów skandynawskich, który pomaga w rozumieniu treści. Książka bez objaśnień wielu zwrotów użytych w utworze, nie nadawałaby się do czytania, gdyż nie zrozumielibyśmy ponad większości wyrazów. Jest to za razem zaleta i wada, gdyż co stronę musimy zaglądać do słowniczka, przez co dłużej czytamy i tracimy cierpliwość. Czasem jednak zastanawiam się, czy język użyty w powieści jest tym „dobrego rodzaju”. „Sprawa do samego hövdinga, a nie do ciebie, synu niewolnika, gównożerco, którego matka wysrała niechcący do dołu z gnojówką, a ojciec urżnął sobie jaja, gdy zobaczył syna, ty ośliniony piętogryzie, psie skundlony, mężo i świniojebie, ty…” Wikingowie tak jednak mają i nie ma co się temu dziwić, w końcu to barbarzyńcy. Książka nie posiada rozdziałów, lecz podzielona jest na cztery księgi, które opowiadają o różnych zdarzeniach w dziejach Skandynawii. W powieści użytych jest również wiele odniesień do nordyckich bogów, takich jak Odyn (najwyższy z bogów, władca Walhalli), Thor (władca piorunów oraz burz), czy Freyja (bogini piękna i miłości). Szczerze mówiąc książka, pomimo tego, iż przesiąknięta jest skandynawską historią oraz mitologią nie wywarła na mnie zbytniego wrażenia. Momentami czytałam z zapartym tchem, jednak po pewnym czasie powieść wydała mi się po prostu nudna i nie wnosiła nic co mogłoby mnie zainteresować. Powiem tak… Nie wytrwałam do końca. Męczyło mnie czytanie tej powieści. Nie wątpię, że autor ma warsztat oraz umiejętności i nie chcę tu nikogo obrazić, lecz wciąż mam wrażenie, iż powieść jest jak wyciągnięta wprost z Wikipedii, a chyba nie o to tu powinno chodzić. Teraz wiem, że nawet dla fana danej kultury i tradycji nie wszystko jest doskonałe i łatwo można się rozczarować. Myślę, że przerwa w kontynuowaniu tej historii jest dla mnie najlepszym rozwiązaniem i wiem, że na pewno sięgnę po nią jeszcze raz, gdy tylko przyjdzie na to pora. 2017-04-26 14:43:50

Książka

Wikingowie Wilcze dziedzictwo

  • Wydawnictwo: Muza
  • Oprawa: Miękka ze skrzydełkami

Europa Północna, X wiek n.e. Szwedzi, Norwegowie i Duńczycy od lat toczą między sobą krwawe wojny o ziemię, bogactwa i honor. Tłem dla pasjonującej, trzymającej w napięciu akcji są wielkie lądowe i morskie bitwy, wspaniałe zwycięstwa i dotkliwe klęski, tajemne groty wypełnione nieprzebranymi skarbami, gorąca miłość i młodzieńcze zauroczenia. Ambicje Wikingów sięgały daleko poza granice skutej lodem Skandynawii; w książce śledzimy także losy uczestników zuchwałych wypraw do Ameryki Północnej i na Półwysep Iberyjski, gdzie wojownicy z surowej Północy nie zawahali się rzucić wyzwania chrześcijańskiemu królestwu Leónu i muzułmańskiemu Emiratowi Kordoby. Szaleńcza odwaga i niewyczerpana żądza władzy, chciwość i bezwzględność, ciekawość świata i chęć podporządkowania go sobie ? w tej książce jest wszystko, co składa się na legendę Wikingów, a także dużo więcej: opowiedziane ze swadą ludzkie losy, historie o miłości i nienawiści, dzieje wielkich przyjaźni i nikczemnych zdrad. ?Wilcze dziedzictwo? to wartka akcja, kopalnia doskonale udokumentowanej wiedzy o dawnych czasach, galeria niezwykłych, zapadających w pamięć postaci i rewelacyjna rozrywka dla wszystkich miłośników pisanej z rozmachem i fantazją literatury przygodowej.

Powiadom o dostępności
Podaj swój e-mail a zostaniesz poinformowany jak tylko pozycja będzie dostępna.
×

Zapowiedź 2016-03-30

Cena 39,90 PLN
Nasza cena 25,99 PLN
Oszczędzasz 34%
Wysyłka: Niedostępna
Dodaj do Schowka
Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

Darmowa dostawa

Szczegóły: Wikingowie Wilcze dziedzictwo - Lewandowski Radosław

Tytuł: Wikingowie Wilcze dziedzictwo
Autor: Lewandowski Radosław
Wydawnictwo: Muza
ISBN: 9788328702783
Języki: polski
Rok wydania: 2020
Ilość stron: 432
Format: 13.0x20.5cm
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
Waga: 0.455 kg


Recenzje: Wikingowie Wilcze dziedzictwo - Lewandowski Radosław

Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

WikingowieZapewne każdy z nas słyszał o Wikingach – nieustraszonych, chciwych, bezwzględnych podróżnikach, którzy plądrowali, mordowali i gwałcili. O tych wojownikach nakręcano filmy i pisano książki. Radosław Lewandowski, polski pisarz, pasjonat kultury wczesnosłowiańskiej i skandynawskiej, przedstawia nam obraz Wikingów w swojej książce. „Wilcze dziedzictwo” to powieść z charakterem, w której główną rolę odgrywają Wikingowie.„W życiu nic się nie powtarza i trzeba korzystać z tego, co jest nam dane, i to z całą mocą.”Fabuła jest nieco, nie chcę powiedzieć skomplikowana, bo to może odstraszyć czytelników, ale to naprawdę nietypowa fabuła. Chyba odpuszczę sobie jej streszczenie, bo jest ona tak skonstruowana, że wyszłoby mi z tego małe opowiadanie. Ogólnie fabuła opiera się na Wikingach, krwawych bitwach, wyprawach. To piękne obrazy, bardzo realistyczne i dopracowane w najmniejszym szczególe.Powieść podzielona jest na cztery księgi oraz prolog. Każda z nich jest ze sobą powiązana, kolejna jest następstwem poprzedniej. Tak skonstruowaną powieść czyta się bardzo dobrze, szybko, mimo tego, że jest dużo wydarzeń i wielu bohaterów. Nic czytelnikowi się nie myli, nic nie umyka, czytanie jest płynne. Styl jest na wysokim poziomie. Język powieści jest specyficzny, charakterystyczny dla opisywanych wydarzeń. Specyficzne wyrażenia, niektóre niezrozumiałe nie stanowią przeszkody, gdyż autor dołączył do książki specjalny dodatek. To kilka stron, które zawierają objaśnienia trudniejszych wyrazów oraz niektórych postaci. Bardzo pomocny podczas czytania.„Człowiek nie uczyni więcej, niż może, tak jak woda nigdy sama z siebie nie popłynie pod górę.”W „Wilczym dziedzictwie” prócz fikcji literackiej znajdziemy również elementy historyczne. Książka napisana jest na wysokim poziomie. Wiele można się z niej nauczyć, głównie oczywiście o Wikingach, ich obyczajach i zwyczajach. Wikingów znamy głównie jako bezwzględnych mężczyzn, jednak autor pokazuje, że mieli oni serca otwarte na miłość i przyjaźń. Książę czyta się z zapartym tchem, całkowicie zatracając się w fabule.Bohaterowie są bardzo dobrze wykreowani. Poznajemy różne osobowości, które zapadają w pamięć. Autor zadbał o szczegóły tworząc całą plejadę barwnych postaci. Poznajemy młodych Wikingów i tych już starszych, zaprawionych w bojach. Poznajemy ich myśli, Bogów. Mamy okazję wynieść z tej powieści więcej niż tylko rozrywkę. To również doskonała lekcja historii o Wikingach.„Wilcze dziedzictwo” to odważna powieść, która z całą pewnością zyska rzesze fanów. W Polsce brakuje takich powieści i takich autorów. Radosław Lewandowski pokazał, że da się napisać dobrą powieść fantasy, która przekazuje nie tylko rozrywkę, ale i naukę. Szczerze polecam każdemu, kto chce poszerzyć swoje wyobrażenie o Wikingach i przeżyć jedną z najlepszych przygód w swoim życiu. 2016-03-30 17:53:30

Wszystko zaczęło się w mroźnej Skandynawii, gdzie Szwedzi razem z Norwegami i Duńczykami toczyli bratobójcze walki, gdzie stawką były bogactwa, ziemię i honor. Żeby było ciekawiej przeczytacie tutaj o tajemniczych grotach wypełnionych nieprzebranymi skarbami, o młodzieńczych zauroczeniach, gorących namiętnościach, dotkliwych klęskach i wielkich zwycięstwach. Jak się okazuje Wikingowie byli bardziej ambitni i ich chęci zdobywania poważnie przekraczały granice mroźnej Skandynawii. Wielcy wojownicy bez strachu wyruszali ku Ameryce Północnej i na Półwysep Iberyjski, gdzie nie straszne było im rzucenie wyzwania chrześcijańskiemu królowi Leónu i muzułmańskiemu władcy Emiratowi Kordoby. Czy wielkie ambicje, niekończąca się odwaga i męstwo wystarczą by wikingowie zdobyli to czego pragną ponad chwałę i miejsce w Valhalli?Mówią, że autor nie jest prawdziwym wikingiem, ale już patrząc na samo jego zdjęcie na skrzydełku książki, od razu widać, że łże. Tak samo za cholerę nie zgodzę się ze stwierdzeniem autora Ziemiańskiego, że Lewandowski to polski George R.R. Martin. Bądźmy szczerzy, choć Martin pisze o swoim świecie, który wzorował na wielu historycznych miejscach i postaciach, ale jego styl i bestialstwo pozostawia wiele do życzenia, szczególnie dla wymagającego czytelnika. Radosław Lewandowski nie dość, że stworzył własną wizję skandynawskich ludów, ubrał to w cudowną, lekką narrację, to jeszcze pokazał wszystkim wątpiącym język. Podobnie kreacje postaci przedstawionych na kartach powieści są pełnowymiarowe i nie sposób się nie utożsamić choćby z jedną z nich.Z rozdziału na rozdział człowiek nie ma dość, a kiedy dochodzi do końca przychodzi to paskudne uczucie niedosytu. Jako czytelnik, który uwielbia grube tomiszcza, zastanawiam się tylko czy kolejne części (chwała pradawnym bogom!) będą obszerniejsze w objętości.Dodatkowo powieść o Wikingach ma bogato rozbudowane tło społeczno – obyczajowe i nawet wielkie fanki romansów coś tu dla siebie znajdą. Na szczęście mnie do szczęścia wystarczy mordobicie, którego tutaj nie brakuje i nawet nie bolały mnie wątki romantyczne. A mam na swoim koncie trochę książek o wikingach i powiem szczerze, że bez bólu i całkiem zadowolona z tego faktu, stawiam Wilcze dziedzictwo na tej samej półce, którą zajmują moi ukochani Zaprzysiężeni Roberta Low.Genialna powieść snuta przez autora jest czymś obowiązkowym dla fanów serialu Wikingowie, jak i dla pasjonatów samej kultury skandynawskiej. Kawał doskonałej lektury, którą gorąco polecam.Przyczajony Hasacz 2016-05-11 14:27:52

Dla każdego fana mitologii skandynawskiej, kultury i języka ludzi północy powieść tego typu jest jak wisienka na torcie. Skandynawowie zyskali popularność dzięki uwielbianemu przez rzeszę fanów serialu „Wikingowie” gdzie brutalność, gwałty i rozboje są na porządku dziennym. Jako osoba, która we wszystko co związane ze Skandynawią zapatrzona jest jak w obrazek, nie mogłam przegapić takiej okazji i zaopatrzyłam się w powieść „Wikingowie. Wilcze dziedzictwo.” Radosława Lewandowskiego.Powieść przesiąknięta jest różnorakimi terminami skandynawskimi. Śmiem twierdzić, iż większość z nich jest zaczerpnięta z języka pranordyjskiego i staronordyjskiego. Plusem jest na pewno fakt, iż książka posiada słowniczek terminów skandynawskich, który pomaga w rozumieniu treści. Książka bez objaśnień wielu zwrotów użytych w utworze, nie nadawałaby się do czytania, gdyż nie zrozumielibyśmy ponad większości wyrazów. Jest to za razem zaleta i wada, gdyż co stronę musimy zaglądać do słowniczka, przez co dłużej czytamy i tracimy cierpliwość. Czasem jednak zastanawiam się, czy język użyty w powieści jest tym „dobrego rodzaju”. „Sprawa do samego hövdinga, a nie do ciebie, synu niewolnika, gównożerco, którego matka wysrała niechcący do dołu z gnojówką, a ojciec urżnął sobie jaja, gdy zobaczył syna, ty ośliniony piętogryzie, psie skundlony, mężo i świniojebie, ty…” Wikingowie tak jednak mają i nie ma co się temu dziwić, w końcu to barbarzyńcy. Książka nie posiada rozdziałów, lecz podzielona jest na cztery księgi, które opowiadają o różnych zdarzeniach w dziejach Skandynawii. W powieści użytych jest również wiele odniesień do nordyckich bogów, takich jak Odyn (najwyższy z bogów, władca Walhalli), Thor (władca piorunów oraz burz), czy Freyja (bogini piękna i miłości). Szczerze mówiąc książka, pomimo tego, iż przesiąknięta jest skandynawską historią oraz mitologią nie wywarła na mnie zbytniego wrażenia. Momentami czytałam z zapartym tchem, jednak po pewnym czasie powieść wydała mi się po prostu nudna i nie wnosiła nic co mogłoby mnie zainteresować. Powiem tak… Nie wytrwałam do końca. Męczyło mnie czytanie tej powieści. Nie wątpię, że autor ma warsztat oraz umiejętności i nie chcę tu nikogo obrazić, lecz wciąż mam wrażenie, iż powieść jest jak wyciągnięta wprost z Wikipedii, a chyba nie o to tu powinno chodzić. Teraz wiem, że nawet dla fana danej kultury i tradycji nie wszystko jest doskonałe i łatwo można się rozczarować. Myślę, że przerwa w kontynuowaniu tej historii jest dla mnie najlepszym rozwiązaniem i wiem, że na pewno sięgnę po nią jeszcze raz, gdy tylko przyjdzie na to pora. 2017-04-26 14:43:50



Podobne do: Wikingowie Wilcze dziedzictwo - Lewandowski Radosław


Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×
Dodane do koszyka
×