Poszukiwaczka
Książka
Wysyłka: Niedostępna
Sugerowana cena detaliczna 39,98 PLN
Nasza cena: 33,47 PLN
Oszczędzasz 16%
Dodaj do Schowka
Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×
Oferujemy szeroki asortyment - ponad 120 tys. produktów
Dysponujemy solidną wiedzą - działamy już 11 lat
Dbamy o wybór najcenniejszych tytułów
Opis: Poszukiwaczka - Dayton Arwen Elys

Ekscytujący thriller fantasy, idealny dla fanów serii Dary Anioła Cassandry Clare i Igrzysk Śmierci Suzanne Collins Quin, Shinobu i John mieli zostać Poszukiwaczami i chronić słabszych. W dniu składania przysięgi John nie zostaje dopuszczony do objęcia tej zaszczytnej funkcji, a wszystko, w co Quin wierzyła, okazuje się kłamstwem. Zgodnie z tajemnym planem ojca Quin wyszkolono na zabójczynię. Czy udaremni intrygę i przechytrzy spiskowców?


Szczegóły: Poszukiwaczka - Dayton Arwen Elys

Tytuł: Poszukiwaczka
Autor: Dayton Arwen Elys
Wydawnictwo: Uroboros
Kod paskowy: 9788328021303
ISBN: 9788328021297
Tłumacz: Ulatowski Bartomiej
Języki: polski
Rok wydania: 2016
Ilość stron: 480
Format: 13.5x20.5cm
Oprawa: Miękka
Waga: 0.482 kg


Recenzje: Poszukiwaczka - Dayton Arwen Elys
Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

Jeśli czytaliście kiedyś „Dary Anioła” i przypadła Wam ta seria do gustu, to gwarantuję, że w przypadku „Poszukiwaczki” również się nie zawiedziecie – wręcz przeciwnie, z niecierpliwością oczekiwać będziecie na kolejne części.Quin, John i Shinobu, to trójka młodych ludzi, którzy przygotowują się do złożenia przyrzeczenia na Poszukiwacza. Według ich rodzin i tego co zawsze im mówiono, Poszukiwacz to dobra i pozytywna osoba, która ma stać na straży prawa i chronić ludzi. Trójkę przyjaciół od przyrzeczenia dzieli już tylko egzamin z Briac’iem – ojcem Quin i zarówno przywódcą Poszukiwaczy. Kiedy wszystko ma się na dobrej drodze do sukcesu, John niestety nie zdaje egzaminu i nie może zostać dopuszczony do przysięgi. Quin, która kocha Johna, ma nadzieję na łaskę ojca i na przyzwolenie dalszych treningów i przygotowań do przysięgi. Cały czas ma nadzieję, że ojciec jednak da jeszcze jedną szansę Johnowi. Co do samego Johna, to on nie jest aż tak tego pewny, a to dlatego, że nie wierzy ojcu Quin. Wszystko to ma daleko idącą historię o rodzie Johna i o rodzie Briac’a.Co stanie się z młodym Johnem? Czy w końcu zostanie Poszukiwaczem? A może postanowi na własną rękę odebrać swoje dziedzictwo?Przyznam szczerze, że dopóki w książce nie dojdzie się do części gdzie jest wszystko dobrze i dokładnie wyjaśnione – cała historia Johna i cała historia Poszukiwaczy – to do tego momentu nie wiedziałam kto jest w książce dobry a kto zły i komu bardziej kibicować. Z jednej strony mamy pokrzywdzonego Johna, który tak bardzo chciał zostać Poszukiwaczem, a nie dopuszczono go do przysięgi. A z drugiej strony mamy Quin, która już po złożeniu przysięgi z kolei gdyby mogła cofnąć czas, to nigdy by tej przysięgi nie złożyła. Następnie mamy znów Johna, który wydaje się kochać szczerze Quin, ale gdy przychodzi do konfrontacji, to nie zatrzyma się przed niczym, aby tylko zdobyć to czego najbardziej pragnie – nawet kosztem Quin.Historia dopiero się rozwija! Przed naszymi bohaterami jeszcze niejedna rozterka i niejeden konflikt. Z niecierpliwością czekam na kolejny tom, bo czuję, że będzie to kolejna seria, która na długo zostanie w mojej pamięci i zajmie wysoką półkę wśród „ulubionych”.Polecamy, zespół dobrerecenzje.pl 2017-08-22 15:49:01

Poszukiwacze, pradawane rody dbające o to, aby świat był lepszy. Od zarania dziejów wykorzystywali swoje umiejętności, aby pomagać innym. Quin Kincaid oraz dwójka jej przyjaciół – Shinobu i John – od dziecka są szkoleni, aby dołączyć do ich grona. Jednak w dniu ceremonii wszystko się zmienia. John zostaje wyrzucony, a Quin odkrywa, że wszystko, co do tej pory znała, było jednym wielkim kłamstwem. Jej życie zmienia się o 180 stopni, będzie musiała stawić czoła surowemu ojcu, który ją wyszkolił oraz swojemu ukochanemu, który dopuścił się zdrady. Jednak na jej drodze staną tajemniczy Sędziowie, którzy zadbają o to, aby sprawiedliwości stało się zadość.Sięgając po tę powieść spodziewałam się otrzymać złożoną, niesamowicie wciągającą historię. Niestety, moje oczekiwania nie zostały całkowicie spełnione. Owszem, dzieło Arwen Elys Dayton jest bardzo złożone, wielowątkowe, ale… w ogóle nie stało mi się bliskie. Czytałam tę książkę jak przez mgłę i do tej pory nie wiem, w jakim kierunku zmierzałam. Nawet nie jestem pewna, czy uda mi się napisać coś sensownego na temat tej historii, ale spróbuję. Akcja początkowo rozgrywa się w Szkocji, gdzie już pojawia się spore pole do popisu – uważam, że to piękna, magiczna kraina, do której sam motyw Poszukiwaczy naprawdę pasuje. Jednak osobiście nie odczułam tego swoistego klimatu, który dodałby książce magii. Dalej chyba też nie do końca rozumiem, kim są tak naprawdę Poszukiwacze i jaka jest ich rola.Ciężko mi tutaj jednoznacznie określić bohaterów, ale być może wynika to z tego, że nie było mi dane zżyć się z żadnym z nich. Mamy tutaj narracje z różnych punktów widzenia, co właściwie jest bardzo dobrym zabiegiem – daje nam to szansę lepszego przyjrzenia się każdemu z nich, a co za tym idzie, jest to próba zrozumienia tego, kto jaką rolę ma do odegrania. Mimo wszystko każdy z bohaterów był mi obojętny i chyba nie patrzyłam nawet na to, co ich czeka w przyszłości. Owszem, w głównej bohaterce, czyli w Quin, tkwi spory potencjał – mogłaby to być niesamowicie silna, młoda kobieta, i mam nadzieję, że właśnie taki kierunek jej rozwoju przyjęła autorka w drugim tomie. Pojawia się tutaj również spory przeskok w czasie – po nieudanej ceremonii i tragediach, jakie się później posypały, przeskakujemy w przyszłość, prawie dwa lata po tamtych wydarzeniach – czy bohaterowie się zmienili? Może tak, może nie, raczej nie jest to w żaden sposób zauważalne, ale z pewnością nadal mają swoje misje do wypełnienia.Sam pomysł autorki na pewno jest w pewien sposób oryginalny, ale chyba nie do końca dobrze wykonany. I tutaj znowu pojawia się ten sam problem, co wcześniej – biorąc pod uwagę, że nie byłam w stanie zżyć się z tą powieścią i czytałam ją jak przez mgłę, to nie jestem przekonana, czy moja opinia jest obiektywna. Może i cały świat jest dobrze wykreowany, może fabuła ma sens, może po prostu ja tego nie dostrzegłam? Przebłyski mojej intuicji karzą mi sądzić, że w tej książce coś się kryje, coś godnego uwagi. Ale serce podpowiada mi, że to już nie dla mnie, że się po prostu nie odnajdę w historii Quin, Johna i Shinobu. Wiem tylko tyle, że z pewnością jedna rzecz nie sprzyjała temu, aby pomóc się odnaleźć w świecie wykreowanym przez autorkę. Z jednej strony pojawia się tutaj motyw Poszukiwaczy, pradawanych rodów, potężnych artefaktów… A z drugiej strony w ogóle nie udało mi się odczuć magii, która powinna temu towarzyszyć. Liczyłam na piękne krajobrazy, bogatą historię, niesamowitą atmosferę… A tego chyba zabrakło.Nie mam pojęcia, co powinnam sądzić o tej książce. Niby coś w niej jest, a jednak nie przypadła mi ona do gustu. Trochę w tej książce brakuje dobrego tempa akcji, czegoś porywającego, czegoś wbijającego w fotel. Bywa po prostu nudno, nużąco, choć początek zwiastował coś naprawdę przyjemnego. Z ciekawości sięgnę po drugim tom, choć coś mi się wydaje, że wcale nie będzie lepiej… 2017-08-25 12:31:30

Od dzieciństwa kieruje nami jedno marzenie. Poświęcamy mu całą uwagę, chcemy dotrzeć do jego spełnienia, poczuć dumę z wykonanej pracy. Co zrobić, jeśli okaże się, że wizja pozostaje wyłącznie wizją, a prawda wygląda zupełnie inaczej? Po czyjej stronie musimy stanąć i komu zaufać?

Piętnastoletnia Quin Kincaid od dziecka była przygotowywana przez ojca i wuja do roli Poszukiwaczki. To istotna misja — należy bronić słabych, wspierać cierpiących. Ogromny honor dla całej rodziny. Każdy posiada specjalny artefakt, dzięki któremu może przenosić się w wybrane miejsce. Athamen to rzecz niezwykle cenna. Quin jest świadoma powagi sytuacji, podporządkowuje się nauce. Towarzyszy jej ukochany, John, oraz przyjaciel, Shinobu. Szkolenie dobiega końca, a trójka nastolatków ma złożyć przysięgę. Jednak John nie zostaje dopuszczony do grona Poszukiwaczy. Przywódcą jest Briac, ojciec Quin, dlatego dziewczyna liczy na jego łaskę. Finalnie wraz z Shinobu zdaje sobie sprawę z faktu, że wszystko, w co wierzyli mija się z prawdą, a Poszukiwaczom daleko do dobrych dusz. Zmuszona do złożenia ślubowania zauważa otaczającą ją fikcję. Rozgoryczony chłopak odchodzi, ale po pewnym okresie wraca z okrutnymi intencjami. Podpala osadę oraz namawia Quin, aby nauczyła go posługiwania się athamenem, który ma pomóc im w zbudowaniu nowego porządku. Dziewczyna nie ufa Johnowi, ucieka. Rozpoczyna się pościg…

Jakiś czas temu poczułam potrzebę przeczytania fantasy niewymagającego przesadnych wzruszeń. Tym sposobem trafiłam na serię napisaną przez Arwen Elys Dayton — swoją drogą, z takim imieniem ciężko byłoby wybrać inną karierę niż literacką! Jej rodzice musieli być dużymi fanami Tolkiena. Szybkie streszczenie fabuły wydało mi się na tyle ciekawe, że postanowiłam zatopić się w lekturze. Pojawiły się we mnie sprzeczności, które, tak właściwie, do tej pory sobie nie poszły. Stworzenie recenzji pochłonęło mi stosunkowo sporo uwagi. Kasowałam zdania, wahałam się, w efekcie przeczytałam książkę po raz drugi, chcąc wyrobić konkretniejszą opinię. Rezultat? Ciągle jestem zachwycona pomysłem, ale odnoszę wrażenie, iż zabrakło warsztatu. Całe szczęście, przede mną jeszcze dwa tomy. Mam ogromną nadzieję, że autorka wyciągnęła wnioski z błędów, poprawiła to, co poprawić powinna. Trzymam za nią kciuki, kibicuję. Za ten potencjał.

Pierwsze strony były „mętne”, nie ukrywam. Potrzebowałam doby, by wczuć się w historię. Jakoś mi się to udało, czytałam z coraz większym zainteresowaniem, lecz po skończonej lekturze zaobserwowałam, że pozostało mnóstwo pytań bez odpowiedzi. Nie wszystkim taki zabieg przypadnie do gustu. Zdecydowanie trzeba kontynuować przygodę z serią, jeżeli pragniemy dowiedzieć się czegoś więcej. W każdym razie, liczę na to, iż autorka uchyliła rąbków tajemnic, a tych jest naprawdę wiele. Warto pogłówkować, wyłapywać elementy, które pozornie nie mają znaczenia. To tworzy książkę ciekawszą. Powieść niby wymaga momentami skupienia, ale nadużyciem byłoby stwierdzenie, iż należy do „literatury męczącej”. Trudno sklasyfikować.
2018-03-13 19:13:01

Inne pozycje tego autora: Dayton Arwen Elys (2)

Książka

Poszukiwaczka

Ekscytujący thriller fantasy, idealny dla fanów serii Dary Anioła Cassandry Clare i Igrzysk Śmierci Suzanne Collins Quin, Shinobu i John mieli zostać Poszukiwaczami i chronić słabszych. W dniu składania przysięgi John nie zostaje dopuszczony do objęcia tej zaszczytnej funkcji, a wszystko, w co Quin wierzyła, okazuje się kłamstwem. Zgodnie z tajemnym planem ojca Quin wyszkolono na zabójczynię. Czy udaremni intrygę i przechytrzy spiskowców?

Powiadom o dostępności
Podaj swój e-mail a zostaniesz poinformowany jak tylko pozycja będzie dostępna.
×

Zapowiedź 2016-08-31

Cena 39,98 PLN
Nasza cena 33,47 PLN
Oszczędzasz 16%
Wysyłka: Niedostępna
Dodaj do Schowka
Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

Szczegóły: Poszukiwaczka - Dayton Arwen Elys

Tytuł: Poszukiwaczka
Autor: Dayton Arwen Elys
Wydawnictwo: Uroboros
Kod paskowy: 9788328021303
ISBN: 9788328021297
Tłumacz: Ulatowski Bartomiej
Języki: polski
Rok wydania: 2016
Ilość stron: 480
Format: 13.5x20.5cm
Oprawa: Miękka
Waga: 0.482 kg


Recenzje: Poszukiwaczka - Dayton Arwen Elys

Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

Jeśli czytaliście kiedyś „Dary Anioła” i przypadła Wam ta seria do gustu, to gwarantuję, że w przypadku „Poszukiwaczki” również się nie zawiedziecie – wręcz przeciwnie, z niecierpliwością oczekiwać będziecie na kolejne części.Quin, John i Shinobu, to trójka młodych ludzi, którzy przygotowują się do złożenia przyrzeczenia na Poszukiwacza. Według ich rodzin i tego co zawsze im mówiono, Poszukiwacz to dobra i pozytywna osoba, która ma stać na straży prawa i chronić ludzi. Trójkę przyjaciół od przyrzeczenia dzieli już tylko egzamin z Briac’iem – ojcem Quin i zarówno przywódcą Poszukiwaczy. Kiedy wszystko ma się na dobrej drodze do sukcesu, John niestety nie zdaje egzaminu i nie może zostać dopuszczony do przysięgi. Quin, która kocha Johna, ma nadzieję na łaskę ojca i na przyzwolenie dalszych treningów i przygotowań do przysięgi. Cały czas ma nadzieję, że ojciec jednak da jeszcze jedną szansę Johnowi. Co do samego Johna, to on nie jest aż tak tego pewny, a to dlatego, że nie wierzy ojcu Quin. Wszystko to ma daleko idącą historię o rodzie Johna i o rodzie Briac’a.Co stanie się z młodym Johnem? Czy w końcu zostanie Poszukiwaczem? A może postanowi na własną rękę odebrać swoje dziedzictwo?Przyznam szczerze, że dopóki w książce nie dojdzie się do części gdzie jest wszystko dobrze i dokładnie wyjaśnione – cała historia Johna i cała historia Poszukiwaczy – to do tego momentu nie wiedziałam kto jest w książce dobry a kto zły i komu bardziej kibicować. Z jednej strony mamy pokrzywdzonego Johna, który tak bardzo chciał zostać Poszukiwaczem, a nie dopuszczono go do przysięgi. A z drugiej strony mamy Quin, która już po złożeniu przysięgi z kolei gdyby mogła cofnąć czas, to nigdy by tej przysięgi nie złożyła. Następnie mamy znów Johna, który wydaje się kochać szczerze Quin, ale gdy przychodzi do konfrontacji, to nie zatrzyma się przed niczym, aby tylko zdobyć to czego najbardziej pragnie – nawet kosztem Quin.Historia dopiero się rozwija! Przed naszymi bohaterami jeszcze niejedna rozterka i niejeden konflikt. Z niecierpliwością czekam na kolejny tom, bo czuję, że będzie to kolejna seria, która na długo zostanie w mojej pamięci i zajmie wysoką półkę wśród „ulubionych”.Polecamy, zespół dobrerecenzje.pl 2017-08-22 15:49:01

Poszukiwacze, pradawane rody dbające o to, aby świat był lepszy. Od zarania dziejów wykorzystywali swoje umiejętności, aby pomagać innym. Quin Kincaid oraz dwójka jej przyjaciół – Shinobu i John – od dziecka są szkoleni, aby dołączyć do ich grona. Jednak w dniu ceremonii wszystko się zmienia. John zostaje wyrzucony, a Quin odkrywa, że wszystko, co do tej pory znała, było jednym wielkim kłamstwem. Jej życie zmienia się o 180 stopni, będzie musiała stawić czoła surowemu ojcu, który ją wyszkolił oraz swojemu ukochanemu, który dopuścił się zdrady. Jednak na jej drodze staną tajemniczy Sędziowie, którzy zadbają o to, aby sprawiedliwości stało się zadość.Sięgając po tę powieść spodziewałam się otrzymać złożoną, niesamowicie wciągającą historię. Niestety, moje oczekiwania nie zostały całkowicie spełnione. Owszem, dzieło Arwen Elys Dayton jest bardzo złożone, wielowątkowe, ale… w ogóle nie stało mi się bliskie. Czytałam tę książkę jak przez mgłę i do tej pory nie wiem, w jakim kierunku zmierzałam. Nawet nie jestem pewna, czy uda mi się napisać coś sensownego na temat tej historii, ale spróbuję. Akcja początkowo rozgrywa się w Szkocji, gdzie już pojawia się spore pole do popisu – uważam, że to piękna, magiczna kraina, do której sam motyw Poszukiwaczy naprawdę pasuje. Jednak osobiście nie odczułam tego swoistego klimatu, który dodałby książce magii. Dalej chyba też nie do końca rozumiem, kim są tak naprawdę Poszukiwacze i jaka jest ich rola.Ciężko mi tutaj jednoznacznie określić bohaterów, ale być może wynika to z tego, że nie było mi dane zżyć się z żadnym z nich. Mamy tutaj narracje z różnych punktów widzenia, co właściwie jest bardzo dobrym zabiegiem – daje nam to szansę lepszego przyjrzenia się każdemu z nich, a co za tym idzie, jest to próba zrozumienia tego, kto jaką rolę ma do odegrania. Mimo wszystko każdy z bohaterów był mi obojętny i chyba nie patrzyłam nawet na to, co ich czeka w przyszłości. Owszem, w głównej bohaterce, czyli w Quin, tkwi spory potencjał – mogłaby to być niesamowicie silna, młoda kobieta, i mam nadzieję, że właśnie taki kierunek jej rozwoju przyjęła autorka w drugim tomie. Pojawia się tutaj również spory przeskok w czasie – po nieudanej ceremonii i tragediach, jakie się później posypały, przeskakujemy w przyszłość, prawie dwa lata po tamtych wydarzeniach – czy bohaterowie się zmienili? Może tak, może nie, raczej nie jest to w żaden sposób zauważalne, ale z pewnością nadal mają swoje misje do wypełnienia.Sam pomysł autorki na pewno jest w pewien sposób oryginalny, ale chyba nie do końca dobrze wykonany. I tutaj znowu pojawia się ten sam problem, co wcześniej – biorąc pod uwagę, że nie byłam w stanie zżyć się z tą powieścią i czytałam ją jak przez mgłę, to nie jestem przekonana, czy moja opinia jest obiektywna. Może i cały świat jest dobrze wykreowany, może fabuła ma sens, może po prostu ja tego nie dostrzegłam? Przebłyski mojej intuicji karzą mi sądzić, że w tej książce coś się kryje, coś godnego uwagi. Ale serce podpowiada mi, że to już nie dla mnie, że się po prostu nie odnajdę w historii Quin, Johna i Shinobu. Wiem tylko tyle, że z pewnością jedna rzecz nie sprzyjała temu, aby pomóc się odnaleźć w świecie wykreowanym przez autorkę. Z jednej strony pojawia się tutaj motyw Poszukiwaczy, pradawanych rodów, potężnych artefaktów… A z drugiej strony w ogóle nie udało mi się odczuć magii, która powinna temu towarzyszyć. Liczyłam na piękne krajobrazy, bogatą historię, niesamowitą atmosferę… A tego chyba zabrakło.Nie mam pojęcia, co powinnam sądzić o tej książce. Niby coś w niej jest, a jednak nie przypadła mi ona do gustu. Trochę w tej książce brakuje dobrego tempa akcji, czegoś porywającego, czegoś wbijającego w fotel. Bywa po prostu nudno, nużąco, choć początek zwiastował coś naprawdę przyjemnego. Z ciekawości sięgnę po drugim tom, choć coś mi się wydaje, że wcale nie będzie lepiej… 2017-08-25 12:31:30

Od dzieciństwa kieruje nami jedno marzenie. Poświęcamy mu całą uwagę, chcemy dotrzeć do jego spełnienia, poczuć dumę z wykonanej pracy. Co zrobić, jeśli okaże się, że wizja pozostaje wyłącznie wizją, a prawda wygląda zupełnie inaczej? Po czyjej stronie musimy stanąć i komu zaufać?

Piętnastoletnia Quin Kincaid od dziecka była przygotowywana przez ojca i wuja do roli Poszukiwaczki. To istotna misja — należy bronić słabych, wspierać cierpiących. Ogromny honor dla całej rodziny. Każdy posiada specjalny artefakt, dzięki któremu może przenosić się w wybrane miejsce. Athamen to rzecz niezwykle cenna. Quin jest świadoma powagi sytuacji, podporządkowuje się nauce. Towarzyszy jej ukochany, John, oraz przyjaciel, Shinobu. Szkolenie dobiega końca, a trójka nastolatków ma złożyć przysięgę. Jednak John nie zostaje dopuszczony do grona Poszukiwaczy. Przywódcą jest Briac, ojciec Quin, dlatego dziewczyna liczy na jego łaskę. Finalnie wraz z Shinobu zdaje sobie sprawę z faktu, że wszystko, w co wierzyli mija się z prawdą, a Poszukiwaczom daleko do dobrych dusz. Zmuszona do złożenia ślubowania zauważa otaczającą ją fikcję. Rozgoryczony chłopak odchodzi, ale po pewnym okresie wraca z okrutnymi intencjami. Podpala osadę oraz namawia Quin, aby nauczyła go posługiwania się athamenem, który ma pomóc im w zbudowaniu nowego porządku. Dziewczyna nie ufa Johnowi, ucieka. Rozpoczyna się pościg…

Jakiś czas temu poczułam potrzebę przeczytania fantasy niewymagającego przesadnych wzruszeń. Tym sposobem trafiłam na serię napisaną przez Arwen Elys Dayton — swoją drogą, z takim imieniem ciężko byłoby wybrać inną karierę niż literacką! Jej rodzice musieli być dużymi fanami Tolkiena. Szybkie streszczenie fabuły wydało mi się na tyle ciekawe, że postanowiłam zatopić się w lekturze. Pojawiły się we mnie sprzeczności, które, tak właściwie, do tej pory sobie nie poszły. Stworzenie recenzji pochłonęło mi stosunkowo sporo uwagi. Kasowałam zdania, wahałam się, w efekcie przeczytałam książkę po raz drugi, chcąc wyrobić konkretniejszą opinię. Rezultat? Ciągle jestem zachwycona pomysłem, ale odnoszę wrażenie, iż zabrakło warsztatu. Całe szczęście, przede mną jeszcze dwa tomy. Mam ogromną nadzieję, że autorka wyciągnęła wnioski z błędów, poprawiła to, co poprawić powinna. Trzymam za nią kciuki, kibicuję. Za ten potencjał.

Pierwsze strony były „mętne”, nie ukrywam. Potrzebowałam doby, by wczuć się w historię. Jakoś mi się to udało, czytałam z coraz większym zainteresowaniem, lecz po skończonej lekturze zaobserwowałam, że pozostało mnóstwo pytań bez odpowiedzi. Nie wszystkim taki zabieg przypadnie do gustu. Zdecydowanie trzeba kontynuować przygodę z serią, jeżeli pragniemy dowiedzieć się czegoś więcej. W każdym razie, liczę na to, iż autorka uchyliła rąbków tajemnic, a tych jest naprawdę wiele. Warto pogłówkować, wyłapywać elementy, które pozornie nie mają znaczenia. To tworzy książkę ciekawszą. Powieść niby wymaga momentami skupienia, ale nadużyciem byłoby stwierdzenie, iż należy do „literatury męczącej”. Trudno sklasyfikować.
2018-03-13 19:13:01



Podobne do: Poszukiwaczka - Dayton Arwen Elys

Inne pozycje tego autora: Dayton Arwen Elys (2)


Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×
Dodane do koszyka
×