Księga ryb Williama Goulda
Książka
Wysyłka: 1 - 2 dni robocze + czas dostawy
Sugerowana cena detaliczna 42,90 PLN
Nasza cena: 31,32 PLN
Oszczędzasz 26%
Dodaj do Schowka
Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×
Darmowa dostawa
Oferujemy szeroki asortyment - ponad 120 tys. produktów
Dysponujemy solidną wiedzą - działamy już 11 lat
Dbamy o wybór najcenniejszych tytułów
Opis: Księga ryb Williama Goulda - Flanagan Richard

Najsłynniejsza obok Ścieżek Północy powieść Richarda Flanagana
Arcydzieło współczesnej literatury wyróżnione m.in. Commonwealth Prize
Dawno, dawno temu, gdy Ziemia była wciąż młoda, a ryby w morzu i wszelkie stworzenia na lądzie nie były jeszcze zagrożone wyginięciem, mężczyzna o nazwisku William Buelow Gould został skazany na dożywocie w najstraszniejszej kolonii karnej Imperium Brytyjskiego. Wysepka Sary, zapomniana przez Boga część Ziemi van Diemena, stała się dla niego całym światem. Pewnego dnia więzienny lekarz zleca Gouldowi sporządzenie albumu z rysunkami ryb, zamieszkującymi okoliczne wody.
Księga ryb Williama Goulda to szczytowe osiągnięcie Richarda Flanagana, któremu patronują najwybitniejsi twórcy w historii literatury, od Cervantesa, Flauberta, po Melville?a i Conrada. To powieść, która jest epicką historią XIX-wiecznej Tasmanii i Australii, a jednocześnie współczesną bajką, horrorem i wzruszającą opowieścią o miłości. A najbardziej nieprawdopodobne jest to, że William Buelow Gould istniał naprawdę.
Goulda Księga Ryb jest powieścią o rybach w taki sam sposób, jak Moby Dick jest powieścią o wielorybach, a Ulisses książką o wydarzeniach zachodzących podczas jednego dnia. Cudowna, fantasmagoryczna medytacja na temat sztuki, historii i natury. Fantastyczna powieść.
Michiko Kakutani, ?The New York Times?
Flanagan zdaje się podzielać zdanie Milana Kundery o niebagatelnym wpływie literatury na losy ludzkości i każdego człowieka z osobna. I o tym jest ta książka. Niezwykła.
Łukasz Grzymisławski, ?Gazeta Wyborcza?


Szczegóły: Księga ryb Williama Goulda - Flanagan Richard

Tytuł: Księga ryb Williama Goulda
Autor: Flanagan Richard
Wydawnictwo: Literackie
ISBN: 9788308061893
Tytuł oryginału: Gould's Book of Fish: A Novel in Twelve Fish
Tłumacz: Świerkocki Maciej, Świerkocki Maciej
Języki: polski
Rok wydania: 2016
Ilość stron: 400
Format: 15.7x21.5
Oprawa: Twarda
Waga: 0.635 kg


Recenzje: Księga ryb Williama Goulda - Flanagan Richard
Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

Richard Flanagan zajmuje szczególne miejsce w moim czytelniczym sercu. Zaczęło się od Klaśnięcia jednej dłoni, które przeczytałam jako egzemplarz recenzencki w ramach współpracy z akcją Polacy nie gęsi i swoich autorów mają. Książka była świetna, chociaż jak się szybko przekonałam, Ścieżki północy, które przeczytałam nieco później były jeszcze lepsze. Flanagan posiadł tę niesamowitą umiejętność operowania słowem, która pozwoliła mu pisać o rzeczach wielkich i bolesnych w niesamowicie lekki i barwny sposób. Oczywiście wszystko zależy od podejścia czytelnika do książki, ale tak jak opisane były emocje, seks czy ból w Klaśnięciu jednej dłoni, czy jak przedstawiony był świat w Ścieżkach północy zwyczajnie zmiażdżył mnie podczas czytania i nie wiedziałam co ze sobą zrobić.W przypadku Księgi ryb Williama Goulda, dostałam coś iście w stylu Flanagana z domieszką czegoś tak cudownie ciężkiego jak Skazani na Shawshank i Ostatni bastion. Gdyby ktoś nie wiedział – Skazani na Shawshank to inaczej Wiosna nadziei w zbiorze opowiadań Cztery pory roku Stephena Kinga. Z kolei Ostatni Bastion to film w reżyserii Roda Lurie’go.Co było takiego, co przywoływało powyższe obrazy, to nie tylko więzienie, ale i obłąkani naczelnicy. W latach dwudziestych XIX wieku, pewną kolonią karną na jednej z wysepek Tasmanii rządzi na wpół obłąkany Komendant. Mężczyzna zmienia w piekło życie więźniów, usiłując stworzyć utopijne państwo z wszelkich dobrodziejstw postępu. Tymczasem jeden ze skazańców, William Buelow Gould, rysujący ryby na zlecenie jednego z miejscowych rybaków, spisuje jednocześnie tragiczną i przejmującą historię zarówno swoją jak i współwięźniów. Pełną bólu i brzydoty, a mimo to wzruszającą i piękną na swój sposób. Ponad półtora wieku później, handlarz pseudo antykami, znajduje tę niezwykłą kronikę w sklepie z tandetą. I jeszcze nie wie, że tak naprawdę ta historia całkowicie zmieni jego życie. Flanagan prowadzi narracje, która uwodzi czytelnika, stawiając mu jednocześnie wyzwanie, któremu trzeba sprostać. Innego wyjścia nie ma. Jego postaci są prawdziwe, pełne życia, goryczy i miłości. Pisarz pokazał, że potrafi napisać o życiu w taki sposób, że nie sposób o tym szybko zapomnieć. Książki Flanagana zostają w czytelniku na długo i choćby się chciało od tego odsunąć, żeby czytać inną książkę, zawsze przystaniecie, zastanawiając się nad tym co dopiero przeczytaliście.To zdecydowanie najlepsza książka Flanagana jaką przyszło mi przeczytać, biorąc pod uwagę swoje doświadczenie i zauroczenie poprzednimi publikacjami, które ukazały się nakładem wydawnictwa Literackie. Dlatego jeśli czytaliście wcześniejsze książki tego autora, albo chcecie zacząć przygodę z jego twórczością to śmiało możecie chwycić za Księgę ryb Williama Goulda. Twórczość Flanagana broni się sama, nie potrzebujecie moich zapewnień, że się w tym zakochacie. 2016-09-09 12:50:29

"My, historie naszego życia, nasze dusze, podlegamy – w co zacząłem wierzyć od tamtej pory dzięki cuchnącym rybom Goulda – procesowi nieustannego rozkładu i rodzimy się na nowo, a ta książka, o czym miałem się przekonać, była opowieścią o kupie zgnilizny, w którą zmieniło się moje serce."Richard Flanagan jest pisarzem, który stał się dla mnie jednym z literackich objawień w ubiegłym raku za sprawą Ścieżek Północy. Opowieść o budowie Kolei Śmierci, cierpieniu i godności zapadła głęboko w mej pamięci. Wydane później Klaśnięcie jednej dłoni utwierdziło mnie w przekonaniu o wielkim talencie i dojrzałości Flanagana. Na literackiej mapie świata Tasmania stała się punktem ważnym, niemalże gwarantem dobrej prozy. We wrześniu ukazała się kolejna powieść australijskiego pisarza w nowym przekładzie Macieja Świerkockiego, Księga ryb Williama Goulda.W swej trzeciej w karierze książce Flanagan zabiera czytelników w podróż po Australii lat dwudziestych XIX stulecia. Wszystko za sprawą księgi, znalezionej przez sprzedawcę fałszywych pamiątek z kolonialnej Tasmanii (czyt. oszusta), autorstwa Billy’ego Goulda, zesłańca oraz także fałszerza i domorosłego artysty malarza. Zarówno książka, jak i historia spisana przez Goulda staje się dla mężczyzny obsesją, próbuje on znaleźć jakiś dowód na jej autentyczność, jednak mimo wielu dowodów wskazujących na oryginalność dzieła, wszyscy znawcy uznają ją za falsyfikat. Pewnego wieczora księga się rozpływa, a mężczyzna stara się odtworzyć opowieść William Goulda."Jestem William Buelow Gould, mam mroczna duszę, zielone oczy, szczerbate zęby, rozczochrane włosy i płaczliwą, melancholijną naturę, a chociaż moje malunki będą nawet brzydsze niż ja, zabraknie im bowiem majestatyczności dzieł Girtina czy siły obrazów Turnera, to wierzcie, kiedy wam powiem, że spróbuję pokazać na nich wszystko, co szalone, obłędne i złe, takie jakie było, zgodnie z prawdą."William Gould jest kimś, kogo moglibyśmy nazwać drobnym cwaniaczkiem, który, jak się okazuje, ma dryg do robienia pędzlem. Talent ten okaże się dla niego zbawienny, gdy trafi do kolonii na terenach dumnie nazywanych Ziemią van Diemena, czyli na Tasmanię. Historia tytułowego bohatera wpisuje się trochę w nurt opowieści o ludziach, którzy znaleźli się w złym miejscu o niewłaściwym czasie. Pech nie opuszcza Goulda tak naprawdę w żadnej jego działalności, dlatego zostaje pozbawiony wolności i zesłany do odległej kolonii karnej.Komendant tego okręgu wymarzył sobie, by stworzyć na tych ziemiach nowe, idealne państwo. Jednakże, ten wspaniały świat w planach ma zostać zbudowany na fundamentach z krwi i kości zesłańców. Od katorżniczej pracy Goulda w swoisty sposób ratuje lekarz, który wziął sobie za cel opisanie tutejszej fauny pływającej; dowiedział się mianowicie o zdolnościach Williama i wykorzystuje go do stworzenia ilustracji do księgi ryb. Dzięki temu Gould ma możliwość nie tylko wymigania się od śmiercionośnej harówki, ale dostaje do ręki narzędzia, pozwalające mu spisać jego historię.Gould ryzykuje życiem, gdyż wszelkie próby dokumentowania kolonijnej codzienności są surowo karane, ale bohater czuje, że musi przekazać dalej tę opowieść, by stanowiła świadectwo barbarzyństwa dokonywanego na Ziemiach van Diemena, a także jego istnienia."Ludzkie życie to nie postęp, jak pokazuje się je konwencjonalnie na obrazach historycznych, ani nie szereg faktów, które można wyliczyć i zrozumieć, jeśli zostaną odpowiednio uporządkowane. To raczej ciąg zmian, czasami bezpośrednich i wstrząsających, czasem zaś tak powolnych i niezauważalnych, chociaż fundamentalnych i przerażających, że pod koniec życia człowiek często na próżno szuka w pamięci tego, co mogłoby połączyć jego lata starcze i młodzieńcze."Flanagan stworzył powieść, w której ukazał próbę zbudowania utopijnego świata, okupioną życie mrowia bezimiennych skazańców. Zamiast idealnego społeczeństwa mamy do czynienia z rzeczywistością pełną przemocy, nienawiści i cierpienia. O historii Australii większość z nas wie tyle, że powstała dzięki pracy złoczyńców skazanych na banicję, którzy wymordowali prawie całą rdzenną ludność kontynentu. Flanagan jednak otwiera nam szerzej oczy, przedstawiając XIX - wieczną Australię niemal jako gułag. Co ciekawe, ilustracje w tej powieści pochodzą z prawdziwej „Księgi ryb” autorstwa Williama Buelowa Goulda, która znajduje się w zbiorze archiwum tasmańskiego muzeum.Księga ryb Williama Goulda jest powieścią o oszustwach i oszustach, sama starając się wyglądać jak najbardziej autentycznie. Dlatego też trudno stwierdzić, kiedy czytamy to, co jest prawdą, a kiedy tekst (i autor) oszukuje nas. Mimo, że ta powieść nie przemówiła do mnie z taką siłą jak dwie poprzednie książki Flanagana, to i tak sądzę, że warto po nią sięgnąć. I na pewno czas spędzony na jej lekturze nie będzie czasem straconym. 2016-10-01 22:11:13

Książka

Księga ryb Williama Goulda

Najsłynniejsza obok Ścieżek Północy powieść Richarda Flanagana Arcydzieło współczesnej literatury wyróżnione m.in. Commonwealth Prize Dawno, dawno temu, gdy Ziemia była wciąż młoda, a ryby w morzu i wszelkie stworzenia na lądzie nie były jeszcze zagrożone wyginięciem, mężczyzna o nazwisku William Buelow Gould został skazany na dożywocie w najstraszniejszej kolonii karnej Imperium Brytyjskiego. Wysepka Sary, zapomniana przez Boga część Ziemi van Diemena, stała się dla niego całym światem. Pewnego dnia więzienny lekarz zleca Gouldowi sporządzenie albumu z rysunkami ryb, zamieszkującymi okoliczne wody. Księga ryb Williama Goulda to szczytowe osiągnięcie Richarda Flanagana, któremu patronują najwybitniejsi twórcy w historii literatury, od Cervantesa, Flauberta, po Melville?a i Conrada. To powieść, która jest epicką historią XIX-wiecznej Tasmanii i Australii, a jednocześnie współczesną bajką, horrorem i wzruszającą opowieścią o miłości. A najbardziej nieprawdopodobne jest to, że William Buelow Gould istniał naprawdę. Goulda Księga Ryb jest powieścią o rybach w taki sam sposób, jak Moby Dick jest powieścią o wielorybach, a Ulisses książką o wydarzeniach zachodzących podczas jednego dnia. Cudowna, fantasmagoryczna medytacja na temat sztuki, historii i natury. Fantastyczna powieść. Michiko Kakutani, ?The New York Times? Flanagan zdaje się podzielać zdanie Milana Kundery o niebagatelnym wpływie literatury na losy ludzkości i każdego człowieka z osobna. I o tym jest ta książka. Niezwykła. Łukasz Grzymisławski, ?Gazeta Wyborcza?

Cena 42,90 PLN
Nasza cena 31,32 PLN
Oszczędzasz 26%
Wysyłka: 1 - 2 dni robocze + czas dostawy
Dodaj do Schowka
Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

Darmowa dostawa

Szczegóły: Księga ryb Williama Goulda - Flanagan Richard

Tytuł: Księga ryb Williama Goulda
Autor: Flanagan Richard
Wydawnictwo: Literackie
ISBN: 9788308061893
Tytuł oryginału: Gould's Book of Fish: A Novel in Twelve Fish
Tłumacz: Świerkocki Maciej, Świerkocki Maciej
Języki: polski
Rok wydania: 2016
Ilość stron: 400
Format: 15.7x21.5
Oprawa: Twarda
Waga: 0.635 kg


Recenzje: Księga ryb Williama Goulda - Flanagan Richard

Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

Richard Flanagan zajmuje szczególne miejsce w moim czytelniczym sercu. Zaczęło się od Klaśnięcia jednej dłoni, które przeczytałam jako egzemplarz recenzencki w ramach współpracy z akcją Polacy nie gęsi i swoich autorów mają. Książka była świetna, chociaż jak się szybko przekonałam, Ścieżki północy, które przeczytałam nieco później były jeszcze lepsze. Flanagan posiadł tę niesamowitą umiejętność operowania słowem, która pozwoliła mu pisać o rzeczach wielkich i bolesnych w niesamowicie lekki i barwny sposób. Oczywiście wszystko zależy od podejścia czytelnika do książki, ale tak jak opisane były emocje, seks czy ból w Klaśnięciu jednej dłoni, czy jak przedstawiony był świat w Ścieżkach północy zwyczajnie zmiażdżył mnie podczas czytania i nie wiedziałam co ze sobą zrobić.W przypadku Księgi ryb Williama Goulda, dostałam coś iście w stylu Flanagana z domieszką czegoś tak cudownie ciężkiego jak Skazani na Shawshank i Ostatni bastion. Gdyby ktoś nie wiedział – Skazani na Shawshank to inaczej Wiosna nadziei w zbiorze opowiadań Cztery pory roku Stephena Kinga. Z kolei Ostatni Bastion to film w reżyserii Roda Lurie’go.Co było takiego, co przywoływało powyższe obrazy, to nie tylko więzienie, ale i obłąkani naczelnicy. W latach dwudziestych XIX wieku, pewną kolonią karną na jednej z wysepek Tasmanii rządzi na wpół obłąkany Komendant. Mężczyzna zmienia w piekło życie więźniów, usiłując stworzyć utopijne państwo z wszelkich dobrodziejstw postępu. Tymczasem jeden ze skazańców, William Buelow Gould, rysujący ryby na zlecenie jednego z miejscowych rybaków, spisuje jednocześnie tragiczną i przejmującą historię zarówno swoją jak i współwięźniów. Pełną bólu i brzydoty, a mimo to wzruszającą i piękną na swój sposób. Ponad półtora wieku później, handlarz pseudo antykami, znajduje tę niezwykłą kronikę w sklepie z tandetą. I jeszcze nie wie, że tak naprawdę ta historia całkowicie zmieni jego życie. Flanagan prowadzi narracje, która uwodzi czytelnika, stawiając mu jednocześnie wyzwanie, któremu trzeba sprostać. Innego wyjścia nie ma. Jego postaci są prawdziwe, pełne życia, goryczy i miłości. Pisarz pokazał, że potrafi napisać o życiu w taki sposób, że nie sposób o tym szybko zapomnieć. Książki Flanagana zostają w czytelniku na długo i choćby się chciało od tego odsunąć, żeby czytać inną książkę, zawsze przystaniecie, zastanawiając się nad tym co dopiero przeczytaliście.To zdecydowanie najlepsza książka Flanagana jaką przyszło mi przeczytać, biorąc pod uwagę swoje doświadczenie i zauroczenie poprzednimi publikacjami, które ukazały się nakładem wydawnictwa Literackie. Dlatego jeśli czytaliście wcześniejsze książki tego autora, albo chcecie zacząć przygodę z jego twórczością to śmiało możecie chwycić za Księgę ryb Williama Goulda. Twórczość Flanagana broni się sama, nie potrzebujecie moich zapewnień, że się w tym zakochacie. 2016-09-09 12:50:29

"My, historie naszego życia, nasze dusze, podlegamy – w co zacząłem wierzyć od tamtej pory dzięki cuchnącym rybom Goulda – procesowi nieustannego rozkładu i rodzimy się na nowo, a ta książka, o czym miałem się przekonać, była opowieścią o kupie zgnilizny, w którą zmieniło się moje serce."Richard Flanagan jest pisarzem, który stał się dla mnie jednym z literackich objawień w ubiegłym raku za sprawą Ścieżek Północy. Opowieść o budowie Kolei Śmierci, cierpieniu i godności zapadła głęboko w mej pamięci. Wydane później Klaśnięcie jednej dłoni utwierdziło mnie w przekonaniu o wielkim talencie i dojrzałości Flanagana. Na literackiej mapie świata Tasmania stała się punktem ważnym, niemalże gwarantem dobrej prozy. We wrześniu ukazała się kolejna powieść australijskiego pisarza w nowym przekładzie Macieja Świerkockiego, Księga ryb Williama Goulda.W swej trzeciej w karierze książce Flanagan zabiera czytelników w podróż po Australii lat dwudziestych XIX stulecia. Wszystko za sprawą księgi, znalezionej przez sprzedawcę fałszywych pamiątek z kolonialnej Tasmanii (czyt. oszusta), autorstwa Billy’ego Goulda, zesłańca oraz także fałszerza i domorosłego artysty malarza. Zarówno książka, jak i historia spisana przez Goulda staje się dla mężczyzny obsesją, próbuje on znaleźć jakiś dowód na jej autentyczność, jednak mimo wielu dowodów wskazujących na oryginalność dzieła, wszyscy znawcy uznają ją za falsyfikat. Pewnego wieczora księga się rozpływa, a mężczyzna stara się odtworzyć opowieść William Goulda."Jestem William Buelow Gould, mam mroczna duszę, zielone oczy, szczerbate zęby, rozczochrane włosy i płaczliwą, melancholijną naturę, a chociaż moje malunki będą nawet brzydsze niż ja, zabraknie im bowiem majestatyczności dzieł Girtina czy siły obrazów Turnera, to wierzcie, kiedy wam powiem, że spróbuję pokazać na nich wszystko, co szalone, obłędne i złe, takie jakie było, zgodnie z prawdą."William Gould jest kimś, kogo moglibyśmy nazwać drobnym cwaniaczkiem, który, jak się okazuje, ma dryg do robienia pędzlem. Talent ten okaże się dla niego zbawienny, gdy trafi do kolonii na terenach dumnie nazywanych Ziemią van Diemena, czyli na Tasmanię. Historia tytułowego bohatera wpisuje się trochę w nurt opowieści o ludziach, którzy znaleźli się w złym miejscu o niewłaściwym czasie. Pech nie opuszcza Goulda tak naprawdę w żadnej jego działalności, dlatego zostaje pozbawiony wolności i zesłany do odległej kolonii karnej.Komendant tego okręgu wymarzył sobie, by stworzyć na tych ziemiach nowe, idealne państwo. Jednakże, ten wspaniały świat w planach ma zostać zbudowany na fundamentach z krwi i kości zesłańców. Od katorżniczej pracy Goulda w swoisty sposób ratuje lekarz, który wziął sobie za cel opisanie tutejszej fauny pływającej; dowiedział się mianowicie o zdolnościach Williama i wykorzystuje go do stworzenia ilustracji do księgi ryb. Dzięki temu Gould ma możliwość nie tylko wymigania się od śmiercionośnej harówki, ale dostaje do ręki narzędzia, pozwalające mu spisać jego historię.Gould ryzykuje życiem, gdyż wszelkie próby dokumentowania kolonijnej codzienności są surowo karane, ale bohater czuje, że musi przekazać dalej tę opowieść, by stanowiła świadectwo barbarzyństwa dokonywanego na Ziemiach van Diemena, a także jego istnienia."Ludzkie życie to nie postęp, jak pokazuje się je konwencjonalnie na obrazach historycznych, ani nie szereg faktów, które można wyliczyć i zrozumieć, jeśli zostaną odpowiednio uporządkowane. To raczej ciąg zmian, czasami bezpośrednich i wstrząsających, czasem zaś tak powolnych i niezauważalnych, chociaż fundamentalnych i przerażających, że pod koniec życia człowiek często na próżno szuka w pamięci tego, co mogłoby połączyć jego lata starcze i młodzieńcze."Flanagan stworzył powieść, w której ukazał próbę zbudowania utopijnego świata, okupioną życie mrowia bezimiennych skazańców. Zamiast idealnego społeczeństwa mamy do czynienia z rzeczywistością pełną przemocy, nienawiści i cierpienia. O historii Australii większość z nas wie tyle, że powstała dzięki pracy złoczyńców skazanych na banicję, którzy wymordowali prawie całą rdzenną ludność kontynentu. Flanagan jednak otwiera nam szerzej oczy, przedstawiając XIX - wieczną Australię niemal jako gułag. Co ciekawe, ilustracje w tej powieści pochodzą z prawdziwej „Księgi ryb” autorstwa Williama Buelowa Goulda, która znajduje się w zbiorze archiwum tasmańskiego muzeum.Księga ryb Williama Goulda jest powieścią o oszustwach i oszustach, sama starając się wyglądać jak najbardziej autentycznie. Dlatego też trudno stwierdzić, kiedy czytamy to, co jest prawdą, a kiedy tekst (i autor) oszukuje nas. Mimo, że ta powieść nie przemówiła do mnie z taką siłą jak dwie poprzednie książki Flanagana, to i tak sądzę, że warto po nią sięgnąć. I na pewno czas spędzony na jej lekturze nie będzie czasem straconym. 2016-10-01 22:11:13



Podobne do: Księga ryb Williama Goulda - Flanagan Richard


Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×
Dodane do koszyka
×