Książka
Wysyłka: Jutro (piątek 2019-09-20)
Sugerowana cena detaliczna 44,90 PLN
Nasza cena: 30,18 PLN
Oszczędzasz 32%
Dodaj do Schowka
Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×
Oferujemy szeroki asortyment - ponad 120 tys. produktów
Dysponujemy solidną wiedzą - działamy już 11 lat
Dbamy o wybór najcenniejszych tytułów

Opis: Król - Szczepan Twardoch

Żydowski gangster. Polskie piekło. Warszawa 1937. Nowa powieść Szczepana Twardocha.

Piękne samochody, kobiety, zimna wódka i gorąca krew. Boks, dzielnice nędzy i luksusowe burdele, błoto Woli i eleganckie ulice Śródmieścia. Żydzi i Polacy. Getto ławkowe i walki uliczne. Etniczny, społeczny, religijny i polityczny tygiel Warszawy 1937 roku. A ponad wszystkimi podziałami  zasady gangsterskiego świata, w którym siła jest najcenniejszą walutą.

Wszystko zaczyna się w zatłoczonej sali Kina Miejskiego, gdzie rozentuzjazmowana publiczność przygląda się walce bokserskiej. Trwa ostatnie starcie w meczu o drużynowe mistrzostwo stolicy. Polscy kibice dopingują reprezentanta Legii - znanego falangistę Andrzeja Ziembińskiego. Z żydowskich trybun dobiegają okrzyki na cześć zawodnika klubu Makabi Warszawa, Jakuba Szapiry. Ten wieczór należy do niego. Wśród wiwatów jednych i gwizdów drugich, triumfowi Szapiry przyglądają się siedemnastoletni Mojżesz Bernsztajn oraz Kum Kaplica - stary bojownik PPS, socjalista i król warszawskiego półświatka.

Czterdzieści lat później, w Tel Awiwie, emerytowany żołnierz Mosze Inbar pochyla się nad maszyną do pisania, by powrócić do wieczoru, w którym po raz pierwszy ujrzał na ringu pięknego, zuchwałego i niezmiernie pewnego siebie boksera. Wówczas nie wiedział jeszcze, że w 1937 roku to właśnie Szapiro, prawa ręka Kaplicy, zabił jego ojca z powodu niespłaconego długu. Nie przypuszczał też, jak wiele w jego życiu zmieni jeden wieczór i spotkanie z Kumem Kaplicą...

Targani namiętnościami bohaterowie, żywe konflikty i emocje, wciągająca akcja i jej nieprzewidywalne zwroty. Do tego pierwszy w polskiej powojennej literaturze tak ciekawy i wolny od mitologizowania portret żydowskiego bohatera oraz pasjonujące realia Warszawy lat 30. XX wieku. Literacki knock-out.


Szczegóły: Król - Szczepan Twardoch

Tytuł: Król
Autor: Szczepan Twardoch
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Seria: -
ISBN: 9788308062241
Tłumacz: -
Rok wydania: 2016
Ilość stron: 448
Format: 207 x 145
Oprawa: Miękka
Waga: 0.494 kg


Recenzje: Król - Szczepan Twardoch

Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

Swoją przygodę z twórczością Szczepana Twardocha rozpoczęłam dość wcześnie, jak na tak poważną i ciężką literaturę. I jak na swój ówczesny wiek. Przygoda ta okazała się być trudna, brutalna wręcz w swojej doskonałości, bezwzględnie domagająca się atencji i rozumienia metafor. Dlaczego? Ponieważ jak nie raz autor wspominał w wywiadach, on myśli metaforami. I to jest widoczne w jego twórczości. Jak dotąd moją ulubioną powieścią Twardocha był Wieczny Grunwald. Powieść najkrótsza w jego dorobku i najbardziej skomplikowana pod względem językowym. Po Morfinie miałam mieszane uczucia, a Drach okazał się być naprawdę szczególną powieścią. Co zresztą zostało docenione przez czytelników. Wieloryby i ćmy wydawały mi się być najbardziej osobistą książką autora i muszę przyznać, że czytało mi się ją naprawdę dobrze i możliwe, że była najlżejsza w odbiorze. Powinnam też zaznaczyć, że miałam okazję pisać o twórczości tego człowieka, ale zwyczajnie stchórzyłam. Podobnie było z Orbitowskim, do którego zostałam poniekąd zmuszona przez posiadanie egzemplarzy recenzenckich.Król to kolejna książka Twardocha, którą złapały moje drżące łapy. I nie wiem co powinnam napisać. Poza tym, że po raz kolejny brutalnie zostałam wciągnięta w wydarzenia rozgrywające się na kartach powieści, by przeżywać wszystko razem z bohaterami książki, nie napiszę nic nowego. Brak wrażliwości literackiej autora, wylewa się spomiędzy kartek. Zostałam bezczelnie wepchnięta w sam środek walk między klasami społecznymi i narodowościami, napiętą atmosferę w przedwojennej stolicy, która jakby przewidując to co ma się wydarzyć w późniejszych latach, chce czerpać z życia pełnymi garściami. I mimo wielkich intryg politycznych, brutalności, walk i agresji…nadal jest barwna, urzekająca swoją bezwzględnością i siłą.Każdy bohater, czy to główny czy drugoplanowy, został wykreowany starannie, wielowymiarowo. Nic w Królu nie jest oczywiste, nic nie jest jednoznaczne. Cała historia to wielka skala szarości pełna przemocy, śmierci, strachu, chęci do życia oraz zdarza się nawet, ze miłości. To prawdziwie wciągająca, doskonała i twarda powieść dla każdego wytrwałego czytelnika, który zna twórczość Szczepana Twardocha. Jednocześnie mam ważenie, że to właśnie od tej książki powinno się zaczynać znajomość z twórczością tego autora.Zarówno postać Mojżesza jak i Jakuba są skrajnie różne, a jednocześnie pozostają postaciami, które mają ze sobą wiele wspólnego. Każdy z nich chce dobrej przyszłości, dobrego życia dla siebie i rodziny. Jednocześnie jeden chce zemsty, a drugi chce władzy.Osobiście uwielbiam styl Twardocha, urzeka mnie brutalność i bezpośredni język w książce oraz ilość metafor, którymi posługuje się podczas przedstawiania nie tylko miejsc, ale postaci. Jeden, genialny majstersztyk, panie autorze.To jak dotąd najlepsza książka Szczepana Twardocha z jaką miałam zaszczyt się zmierzyć i nie będzie to przesadą, jeśli napiszę, że każdy kto szuka ambitnej i silnej lektury, powinien, a nawet musi sięgnąć po Króla. 2016-11-17 23:41:54

To powieść bardzo, bardzo brutalna, gdzie krew miesza się z potem, łzami i innymi wydzielinami ustrojowymi. Rok 1937 – czyli w przededniu II wojny światowej, chociaż oni jeszcze o tym nie wiedzą. Ale czują ten nadchodzący pogrom bo żyją w Warszawie i są z narodu wybranego. Dwóch Żydów – Mojżesz Bernsztajn i Jakub Szapiro – to uczeń i jego mentor. To chłopak i bokser. To ofiara i kat. Ale po kolei – Szapiro zabił ojca Mojżesza i wziął pod swoje skrzydła jego syna. Bo Jakub to nie tylko bokser – to król warszawskiego podziemia, to prawa ręka człowieka o nazwisku Kaplica, to boss nad bossami. Mieszka na Nalewki (przedwojenna ulica żydowska, dwa lata temu miałam okazję oglądać zdjęcia z tamtych czasów, wspaniałe i smutne przeżycie), ma żonę i dzieci, mnóstwo kochanek i jest panem życia. I tego uczy dzieciaka Mojżesza. Ale zbliża się niebezpieczeństwo – coraz bardziej nasila się antysemityzm, pogromy narodu żydowskiego, z tyłu głowy zbliża się nieznana siła. Bo przecież Hitler już jest na czele władzy, już niektórzy Polacy czyhają na domy i pieniądze Żydów. Szapiro postanawia wziąć rodzinę i wyjechać do Palestyny. Ale boi się – tu jest królem życia i śmierci, tam będzie musiał budować wszystko od samego początku. Co wybierze? Powieść doskonała, wspaniała praca pisarska bo trzeba było znaleźć przedwojenne materiały o życiu Polaków i Żydów, o ulicach, o obyczajach. Książka brutalna, ostra, wspaniała. „Król” Szczepana Twardocha to doskonała pozycja. Polecam. 2019-08-25 20:54:34

Książka

Żydowski gangster. Polskie piekło. Warszawa 1937. Nowa powieść Szczepana Twardocha.
Piękne samochody, kobiety, zimna wódka i gorąca krew. Boks, dzielnice nędzy i luksusowe burdele, błoto Woli i eleganckie ulice Śródmieścia. Żydzi i Polacy. Getto ławkowe i walki uliczne. Etniczny, społeczny, religijny i polityczny tygiel Warszawy 1937 roku. A ponad wszystkimi podziałami  zasady gangsterskiego świata, w którym siła jest najcenniejszą walutą.
Wszystko zaczyna się w zatłoczonej sali Kina Miejskiego, gdzie rozentuzjazmowana publiczność przygląda się walce bokserskiej. Trwa ostatnie starcie w meczu o drużynowe mistrzostwo stolicy. Polscy kibice dopingują reprezentanta Legii - znanego falangistę Andrzeja Ziembińskiego. Z żydowskich trybun dobiegają okrzyki na cześć zawodnika klubu Makabi Warszawa, Jakuba Szapiry. Ten wieczór należy do niego. Wśród wiwatów jednych i gwizdów drugich, triumfowi Szapiry przyglądają się siedemnastoletni Mojżesz Bernsztajn oraz Kum Kaplica - stary bojownik PPS, socjalista i król warszawskiego półświatka.
Czterdzieści lat później, w Tel Awiwie, emerytowany żołnierz Mosze Inbar pochyla się nad maszyną do pisania, by powrócić do wieczoru, w którym po raz pierwszy ujrzał na ringu pięknego, zuchwałego i niezmiernie pewnego siebie boksera. Wówczas nie wiedział jeszcze, że w 1937 roku to właśnie Szapiro, prawa ręka Kaplicy, zabił jego ojca z powodu niespłaconego długu. Nie przypuszczał też, jak wiele w jego życiu zmieni jeden wieczór i spotkanie z Kumem Kaplicą...
Targani namiętnościami bohaterowie, żywe konflikty i emocje, wciągająca akcja i jej nieprzewidywalne zwroty. Do tego pierwszy w polskiej powojennej literaturze tak ciekawy i wolny od mitologizowania portret żydowskiego bohatera oraz pasjonujące realia Warszawy lat 30. XX wieku. Literacki knock-out.

Cena 44,90 PLN
Nasza cena 30,18 PLN
Oszczędzasz 32%
Wysyłka: Jutro (piątek 2019-09-20)
Dodaj do Schowka
Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

Szczegóły: Król - Szczepan Twardoch

Tytuł: Król
Autor: Szczepan Twardoch
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Seria: -
ISBN: 9788308062241
Tłumacz: -
Rok wydania: 2016
Ilość stron: 448
Format: 207 x 145
Oprawa: Miękka
Waga: 0.494 kg


Recenzje: Król - Szczepan Twardoch

Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

Swoją przygodę z twórczością Szczepana Twardocha rozpoczęłam dość wcześnie, jak na tak poważną i ciężką literaturę. I jak na swój ówczesny wiek. Przygoda ta okazała się być trudna, brutalna wręcz w swojej doskonałości, bezwzględnie domagająca się atencji i rozumienia metafor. Dlaczego? Ponieważ jak nie raz autor wspominał w wywiadach, on myśli metaforami. I to jest widoczne w jego twórczości. Jak dotąd moją ulubioną powieścią Twardocha był Wieczny Grunwald. Powieść najkrótsza w jego dorobku i najbardziej skomplikowana pod względem językowym. Po Morfinie miałam mieszane uczucia, a Drach okazał się być naprawdę szczególną powieścią. Co zresztą zostało docenione przez czytelników. Wieloryby i ćmy wydawały mi się być najbardziej osobistą książką autora i muszę przyznać, że czytało mi się ją naprawdę dobrze i możliwe, że była najlżejsza w odbiorze. Powinnam też zaznaczyć, że miałam okazję pisać o twórczości tego człowieka, ale zwyczajnie stchórzyłam. Podobnie było z Orbitowskim, do którego zostałam poniekąd zmuszona przez posiadanie egzemplarzy recenzenckich.Król to kolejna książka Twardocha, którą złapały moje drżące łapy. I nie wiem co powinnam napisać. Poza tym, że po raz kolejny brutalnie zostałam wciągnięta w wydarzenia rozgrywające się na kartach powieści, by przeżywać wszystko razem z bohaterami książki, nie napiszę nic nowego. Brak wrażliwości literackiej autora, wylewa się spomiędzy kartek. Zostałam bezczelnie wepchnięta w sam środek walk między klasami społecznymi i narodowościami, napiętą atmosferę w przedwojennej stolicy, która jakby przewidując to co ma się wydarzyć w późniejszych latach, chce czerpać z życia pełnymi garściami. I mimo wielkich intryg politycznych, brutalności, walk i agresji…nadal jest barwna, urzekająca swoją bezwzględnością i siłą.Każdy bohater, czy to główny czy drugoplanowy, został wykreowany starannie, wielowymiarowo. Nic w Królu nie jest oczywiste, nic nie jest jednoznaczne. Cała historia to wielka skala szarości pełna przemocy, śmierci, strachu, chęci do życia oraz zdarza się nawet, ze miłości. To prawdziwie wciągająca, doskonała i twarda powieść dla każdego wytrwałego czytelnika, który zna twórczość Szczepana Twardocha. Jednocześnie mam ważenie, że to właśnie od tej książki powinno się zaczynać znajomość z twórczością tego autora.Zarówno postać Mojżesza jak i Jakuba są skrajnie różne, a jednocześnie pozostają postaciami, które mają ze sobą wiele wspólnego. Każdy z nich chce dobrej przyszłości, dobrego życia dla siebie i rodziny. Jednocześnie jeden chce zemsty, a drugi chce władzy.Osobiście uwielbiam styl Twardocha, urzeka mnie brutalność i bezpośredni język w książce oraz ilość metafor, którymi posługuje się podczas przedstawiania nie tylko miejsc, ale postaci. Jeden, genialny majstersztyk, panie autorze.To jak dotąd najlepsza książka Szczepana Twardocha z jaką miałam zaszczyt się zmierzyć i nie będzie to przesadą, jeśli napiszę, że każdy kto szuka ambitnej i silnej lektury, powinien, a nawet musi sięgnąć po Króla. 2016-11-17 23:41:54

To powieść bardzo, bardzo brutalna, gdzie krew miesza się z potem, łzami i innymi wydzielinami ustrojowymi. Rok 1937 – czyli w przededniu II wojny światowej, chociaż oni jeszcze o tym nie wiedzą. Ale czują ten nadchodzący pogrom bo żyją w Warszawie i są z narodu wybranego. Dwóch Żydów – Mojżesz Bernsztajn i Jakub Szapiro – to uczeń i jego mentor. To chłopak i bokser. To ofiara i kat. Ale po kolei – Szapiro zabił ojca Mojżesza i wziął pod swoje skrzydła jego syna. Bo Jakub to nie tylko bokser – to król warszawskiego podziemia, to prawa ręka człowieka o nazwisku Kaplica, to boss nad bossami. Mieszka na Nalewki (przedwojenna ulica żydowska, dwa lata temu miałam okazję oglądać zdjęcia z tamtych czasów, wspaniałe i smutne przeżycie), ma żonę i dzieci, mnóstwo kochanek i jest panem życia. I tego uczy dzieciaka Mojżesza. Ale zbliża się niebezpieczeństwo – coraz bardziej nasila się antysemityzm, pogromy narodu żydowskiego, z tyłu głowy zbliża się nieznana siła. Bo przecież Hitler już jest na czele władzy, już niektórzy Polacy czyhają na domy i pieniądze Żydów. Szapiro postanawia wziąć rodzinę i wyjechać do Palestyny. Ale boi się – tu jest królem życia i śmierci, tam będzie musiał budować wszystko od samego początku. Co wybierze? Powieść doskonała, wspaniała praca pisarska bo trzeba było znaleźć przedwojenne materiały o życiu Polaków i Żydów, o ulicach, o obyczajach. Książka brutalna, ostra, wspaniała. „Król” Szczepana Twardocha to doskonała pozycja. Polecam. 2019-08-25 20:54:34



Podobne do: Król - Szczepan Twardoch


Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×