Szepty zmarłych

Książka
Wysyłka: 2-3 dni robocze + czas dostawy
Sugerowana cena detaliczna 34,99 PLN
Nasza cena: 23,35 PLN
Oszczędzasz 33%
Dodaj do Schowka
Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×
Paypo
Oferujemy szeroki asortyment - ponad 120 tys. produktów
Dysponujemy solidną wiedzą - działamy już 11 lat
Dbamy o wybór najcenniejszych tytułów

Opis: Szepty zmarłych - Beckett Simon

David Hunter, ceniony londyński antropolog sądowy, o śmierci wie wszystko. Po kolejnym śledztwie, którego omal nie przypłacił życiem, wraca do miejsca, gdzie uczył się zawodu: Ośrodka Badań Antropologicznych, nazywanego potocznie Trupią Farmą. Tam, z pomocą Toma Liebermana, mentora i przyjaciela, ma nadzieję odzyskać spokój i pewność siebie. Tam też rozpoczyna śledztwo w sprawie koszmarnego morderstwa. Sprawy nabierają tempa, gdy David ze ścigającego stanie się ściganym?


Szczegóły: Szepty zmarłych - Beckett Simon

Tytuł: Szepty zmarłych
Autor: Beckett Simon
Wydawnictwo: Czarna Owca
ISBN: 9788380153905
Tytuł oryginału: Whispers of the Dead
Język oryginału: angielski
Tłumacz: Kędzierski Sławomir
Języki: polski
Rok wydania: 2018
Ilość stron: 360
Format: 13.5x21.0cm
Oprawa: Miękka
Waga: 0.372 kg


Recenzje: Szepty zmarłych - Beckett Simon

Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

Szepty zmarłych to trzeci tom serii przygód Davida Huntera, doskonałego w swoim fachu antropologa sądowego. Ten człowiek wie niemal wszystko o śmierci. Choć nie czytałam tomu drugiego, a jedynie pierwszy, to jednak taki przeskok w ogóle mi nie przeszkodził w zrozumieniu lektury. Jestem pewna, że tę zaległość nadrobię, ale póki co przyszła pora na to, aby podzielić się z Wami moimi odczuciami na temat tej powieści. A są one naprawdę pozytywne!David Hunter zostaje wezwany do kolejnego śledztwa – wraca tam, gdzie uczył się swojego zawodu, czyli do Ośrodka Badań Antropologicznych, zwanego Trupią Farmą. Ostatnie śledztwo niemal przypłacił życiem, dlatego teraz chciałby odzyskać spokój i pewność siebie. Liczy na to, że nowe zadanie i pomoc mentora i przyjaciela, Toma Liebermana, mu w tym pomoże. Okazuje się jednak, że mają do czynienia z seryjnym mordercą, prawdopodobnie ze skłonnościami psychopatycznymi. Wkrótce oczy kryminalisty zwracają się ku Davidowi, który może zostać kolejną ofiarą…Nawet nie spodziewałam się, że powrót na Trupią Farmę sprawi mi tyle przyjemności! Chemia śmierci była naprawdę dobrą pozycją, dlatego miałam nadzieję, że kolejna – niezależnie która – część przygód Huntera mnie nie zawiedzie. Tak też się stało, bowiem otrzymałam naprawdę wciągającą powieść, którą pochłonęłam w przeciągu kilku godzin. Bardzo podoba mi się zawód antropologa sądowego, choć zapewne nigdy nie będzie dane mi wykonywać, ale przynajmniej są takie książki, które pozwalają mi choć przez chwilę poczuć, jak to jest. Simon Beckett w doskonały sposób przedstawia ten zawód i realia z nim związane.David Hunter to nie tylko pasjonat, ale prawdziwy fachowiec. Od początku mojej przygody z tym cyklem polubiłam tego faceta, a teraz chyba lubię go jeszcze bardziej. To dobrze wykreowany bohater, z którym można się zaprzyjaźnić i wraz z nim prowadzić swego rodzaju dochodzenie. Bowiem to właśnie robi, choć nie jest to obowiązek antropologa. Uwielbiam te sytuacje, w których cała ekipa próbuje określić sposób morderstwa, stworzyć profil zabójcy, znaleźć przyczynę – takie analizy są bardzo aprobujące, czasami naprowadzają czytelnika na dobry trop, czasami mieszają w głowie, a dodatkowe zaskakujące zwroty akcji czy elementy zaskoczenia idealnie z tym współgrają.Być może to nieco przerażające, może dezorientujące, ale nie raz w recenzjach pisałam o tym, że lubię mocne książki. Lubię konkretne i realistyczne opisy zwłok, rozlewu krwi czy miejsca zbrodni. A trzeba przyznać, że Simon Beckett całkiem nieźle sobie radzi na tym polu. Dodatkowo stworzył mordercę, który wręcz otacza się swoimi „dziełami”. No i nie ukrywam, ale zakończenie było dla mnie naprawdę zaskakujące, bowiem nie udało mi się dotrzeć do tego, kto i w jakim celu morduje kolejne ofiary. Podoba mi się lekkie pióro autora, jego pomysłowość i rzetelność, a także konsekwencja. Choć nie jest to może najlepszy thriller czy kryminał, jaki miałam okazję czytać, to z pewnością jest to lektura, która zachęca do dalszego eksplorowania twórczości tego autora i wierzcie mi, zrobię to na pewno!Szepty zmarłych to książka, która naprawdę mnie wciągnęła. Z przyjemnością towarzyszyłam Davidowi Hunterowi, a autor tak sprawnie operuje fabułą i w tak plastyczny sposób przedstawia swoją wizję, że miałam przed oczami dobry film, pełen akcji z odpowiednim stopniowaniem napięcia, z realistycznymi obrazami i bohaterami z krwi i kości. Jestem przekonana, że nie będzie to moje ostatnie spotkanie z Simonem Beckettem, bowiem kolejna książka czeka na półce, a i z pewnością sięgnę po drugą i czwartą część cyklu o Davidzie Hunterze! A wam z czystym sumieniem tę serię polecam! 2017-01-08 09:16:34

Obłęd. Paranoja… Czasem pozornie spokojny człowiek bez żadnych problemów życiowych może okazać się zupełnie inną postacią niż sobie dotychczas wyobrażamy. Pierwsze spotkanie może mieć nieprzewidywalne skutki w przyszłości, a my nie zdajemy sobie z tego sprawy. Simon Beckett jest osobą, która bez względu na wszystko potrafi przejaw ekscentrycznej paranoi wpleść idealnie w akcję swojej powieści, a to tworzy w niej aurę tajemnicy oraz niepokoju. David Hunter, coraz bardziej udręczony wydarzeniami z niedalekiej przeszłości zostaje zaproszony do Centrum Badań Antropologicznych w Tennessee przez swojego mentora oraz przyjaciela Toma Liebermana. „Niełatwo z tym żyć. Zwłaszcza jak się ma blizny, które ciągle przypominają, jak niewiele trzeba, by zginąć.” Mężczyzna nie ma jednak pojęcia, że zostaje wplątany w sprawę morderstwa ze strony człowieka, nieokiełznanego psychopaty. Zagadka jest tym bardziej tajemnicza, gdyż ciała ofiar mają dalej posunięty poziom rozkładu, niż wskazywałyby na to okoliczności. W utworze da się zauważyć wątki miłosne, lecz są one platoniczne. Bohater jest jednak człowiekiem, który wiele przeszedł w życiu i nie jestem pewna czy chciałby się wiązać ponownie z inną kobietą. „Życie jest tym, co ci się zdarza, gdy pilnie sporządzasz swoje inne plany.” Nie wszystko idzie po naszej myśli. Akcja utworu rozwija się w miarę szybko, lecz uwikłane są w niej szeroko rozplanowane zdarzenia, które potrafią czytelnika wprawić w osłupienie, a człowiek w tym momencie tylko patrzy i zastanawia się co tak naprawdę tutaj zaszło. Po raz kolejny Simon Beckett nie daje nam możliwości dotarcia do prawdy przed przysłowiowym „czasem”. Nie sposób połączyć niektórych wątków, z drugiej jednak strony są również te bardzo oczywiste. Muszę przyznać, że spodobało mi się wplecenie w akcję książki wydarzeń postrzeganych z punktu widzenia zabójcy. Sprawia to, iż możemy poczuć się przez chwilę nim oraz zastanowić się co tak naprawdę spowodowało, iż robił tak, a nie inaczej. Książka posiada wiele brutalnych opisów. „Czujesz ostry ból przy każdym wdechu? To odłamek kości rozdziera ci tkankę płuc. Trudno oddychać, prawda? I będzie coraz trudniej, bo twoje płuca wypełniają się krwią. Umierasz.” Ukazują one śmierć jako proces alchemii na wspak, z bardzo realistycznego fizycznie punktu widzenia. „Nasz fizyczny rozpad, jeżeli ogląda się go beznamiętnie, niczym nie różni się od innego naturalnego cyklu. I jak każdy inny proces musi być zbadany, zanim go dobrze zrozumiemy.” Tylko, czy potrafimy to zrozumieć? Podsumowując, z osobistego punktu widzenia stwierdzam, iż książka nie jest odpowiednia dla osób o słabej psychice. Wciąż jednak utrzymuję, iż jest to doskonale napisany „podręcznik antropologa” i śmiem twierdzić, że powieść pomimo tego, iż jest jedynie fikcją literacką doskonale sprawdziłaby się przy nauce na kierunku medycyny sądowej. 2017-04-26 13:15:36

Książka

Szepty zmarłych

David Hunter, ceniony londyński antropolog sądowy, o śmierci wie wszystko. Po kolejnym śledztwie, którego omal nie przypłacił życiem, wraca do miejsca, gdzie uczył się zawodu: Ośrodka Badań Antropologicznych, nazywanego potocznie Trupią Farmą. Tam, z pomocą Toma Liebermana, mentora i przyjaciela, ma nadzieję odzyskać spokój i pewność siebie. Tam też rozpoczyna śledztwo w sprawie koszmarnego morderstwa. Sprawy nabierają tempa, gdy David ze ścigającego stanie się ściganym?

Cena 34,99 PLN
Nasza cena 23,35 PLN
Oszczędzasz 33%
Wysyłka: 2-3 dni robocze + czas dostawy
Dodaj do Schowka
Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

Paypo

Szczegóły: Szepty zmarłych - Beckett Simon

Tytuł: Szepty zmarłych
Autor: Beckett Simon
Wydawnictwo: Czarna Owca
ISBN: 9788380153905
Tytuł oryginału: Whispers of the Dead
Język oryginału: angielski
Tłumacz: Kędzierski Sławomir
Języki: polski
Rok wydania: 2018
Ilość stron: 360
Format: 13.5x21.0cm
Oprawa: Miękka
Waga: 0.372 kg


Recenzje: Szepty zmarłych - Beckett Simon

Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

Szepty zmarłych to trzeci tom serii przygód Davida Huntera, doskonałego w swoim fachu antropologa sądowego. Ten człowiek wie niemal wszystko o śmierci. Choć nie czytałam tomu drugiego, a jedynie pierwszy, to jednak taki przeskok w ogóle mi nie przeszkodził w zrozumieniu lektury. Jestem pewna, że tę zaległość nadrobię, ale póki co przyszła pora na to, aby podzielić się z Wami moimi odczuciami na temat tej powieści. A są one naprawdę pozytywne!David Hunter zostaje wezwany do kolejnego śledztwa – wraca tam, gdzie uczył się swojego zawodu, czyli do Ośrodka Badań Antropologicznych, zwanego Trupią Farmą. Ostatnie śledztwo niemal przypłacił życiem, dlatego teraz chciałby odzyskać spokój i pewność siebie. Liczy na to, że nowe zadanie i pomoc mentora i przyjaciela, Toma Liebermana, mu w tym pomoże. Okazuje się jednak, że mają do czynienia z seryjnym mordercą, prawdopodobnie ze skłonnościami psychopatycznymi. Wkrótce oczy kryminalisty zwracają się ku Davidowi, który może zostać kolejną ofiarą…Nawet nie spodziewałam się, że powrót na Trupią Farmę sprawi mi tyle przyjemności! Chemia śmierci była naprawdę dobrą pozycją, dlatego miałam nadzieję, że kolejna – niezależnie która – część przygód Huntera mnie nie zawiedzie. Tak też się stało, bowiem otrzymałam naprawdę wciągającą powieść, którą pochłonęłam w przeciągu kilku godzin. Bardzo podoba mi się zawód antropologa sądowego, choć zapewne nigdy nie będzie dane mi wykonywać, ale przynajmniej są takie książki, które pozwalają mi choć przez chwilę poczuć, jak to jest. Simon Beckett w doskonały sposób przedstawia ten zawód i realia z nim związane.David Hunter to nie tylko pasjonat, ale prawdziwy fachowiec. Od początku mojej przygody z tym cyklem polubiłam tego faceta, a teraz chyba lubię go jeszcze bardziej. To dobrze wykreowany bohater, z którym można się zaprzyjaźnić i wraz z nim prowadzić swego rodzaju dochodzenie. Bowiem to właśnie robi, choć nie jest to obowiązek antropologa. Uwielbiam te sytuacje, w których cała ekipa próbuje określić sposób morderstwa, stworzyć profil zabójcy, znaleźć przyczynę – takie analizy są bardzo aprobujące, czasami naprowadzają czytelnika na dobry trop, czasami mieszają w głowie, a dodatkowe zaskakujące zwroty akcji czy elementy zaskoczenia idealnie z tym współgrają.Być może to nieco przerażające, może dezorientujące, ale nie raz w recenzjach pisałam o tym, że lubię mocne książki. Lubię konkretne i realistyczne opisy zwłok, rozlewu krwi czy miejsca zbrodni. A trzeba przyznać, że Simon Beckett całkiem nieźle sobie radzi na tym polu. Dodatkowo stworzył mordercę, który wręcz otacza się swoimi „dziełami”. No i nie ukrywam, ale zakończenie było dla mnie naprawdę zaskakujące, bowiem nie udało mi się dotrzeć do tego, kto i w jakim celu morduje kolejne ofiary. Podoba mi się lekkie pióro autora, jego pomysłowość i rzetelność, a także konsekwencja. Choć nie jest to może najlepszy thriller czy kryminał, jaki miałam okazję czytać, to z pewnością jest to lektura, która zachęca do dalszego eksplorowania twórczości tego autora i wierzcie mi, zrobię to na pewno!Szepty zmarłych to książka, która naprawdę mnie wciągnęła. Z przyjemnością towarzyszyłam Davidowi Hunterowi, a autor tak sprawnie operuje fabułą i w tak plastyczny sposób przedstawia swoją wizję, że miałam przed oczami dobry film, pełen akcji z odpowiednim stopniowaniem napięcia, z realistycznymi obrazami i bohaterami z krwi i kości. Jestem przekonana, że nie będzie to moje ostatnie spotkanie z Simonem Beckettem, bowiem kolejna książka czeka na półce, a i z pewnością sięgnę po drugą i czwartą część cyklu o Davidzie Hunterze! A wam z czystym sumieniem tę serię polecam! 2017-01-08 09:16:34

Obłęd. Paranoja… Czasem pozornie spokojny człowiek bez żadnych problemów życiowych może okazać się zupełnie inną postacią niż sobie dotychczas wyobrażamy. Pierwsze spotkanie może mieć nieprzewidywalne skutki w przyszłości, a my nie zdajemy sobie z tego sprawy. Simon Beckett jest osobą, która bez względu na wszystko potrafi przejaw ekscentrycznej paranoi wpleść idealnie w akcję swojej powieści, a to tworzy w niej aurę tajemnicy oraz niepokoju. David Hunter, coraz bardziej udręczony wydarzeniami z niedalekiej przeszłości zostaje zaproszony do Centrum Badań Antropologicznych w Tennessee przez swojego mentora oraz przyjaciela Toma Liebermana. „Niełatwo z tym żyć. Zwłaszcza jak się ma blizny, które ciągle przypominają, jak niewiele trzeba, by zginąć.” Mężczyzna nie ma jednak pojęcia, że zostaje wplątany w sprawę morderstwa ze strony człowieka, nieokiełznanego psychopaty. Zagadka jest tym bardziej tajemnicza, gdyż ciała ofiar mają dalej posunięty poziom rozkładu, niż wskazywałyby na to okoliczności. W utworze da się zauważyć wątki miłosne, lecz są one platoniczne. Bohater jest jednak człowiekiem, który wiele przeszedł w życiu i nie jestem pewna czy chciałby się wiązać ponownie z inną kobietą. „Życie jest tym, co ci się zdarza, gdy pilnie sporządzasz swoje inne plany.” Nie wszystko idzie po naszej myśli. Akcja utworu rozwija się w miarę szybko, lecz uwikłane są w niej szeroko rozplanowane zdarzenia, które potrafią czytelnika wprawić w osłupienie, a człowiek w tym momencie tylko patrzy i zastanawia się co tak naprawdę tutaj zaszło. Po raz kolejny Simon Beckett nie daje nam możliwości dotarcia do prawdy przed przysłowiowym „czasem”. Nie sposób połączyć niektórych wątków, z drugiej jednak strony są również te bardzo oczywiste. Muszę przyznać, że spodobało mi się wplecenie w akcję książki wydarzeń postrzeganych z punktu widzenia zabójcy. Sprawia to, iż możemy poczuć się przez chwilę nim oraz zastanowić się co tak naprawdę spowodowało, iż robił tak, a nie inaczej. Książka posiada wiele brutalnych opisów. „Czujesz ostry ból przy każdym wdechu? To odłamek kości rozdziera ci tkankę płuc. Trudno oddychać, prawda? I będzie coraz trudniej, bo twoje płuca wypełniają się krwią. Umierasz.” Ukazują one śmierć jako proces alchemii na wspak, z bardzo realistycznego fizycznie punktu widzenia. „Nasz fizyczny rozpad, jeżeli ogląda się go beznamiętnie, niczym nie różni się od innego naturalnego cyklu. I jak każdy inny proces musi być zbadany, zanim go dobrze zrozumiemy.” Tylko, czy potrafimy to zrozumieć? Podsumowując, z osobistego punktu widzenia stwierdzam, iż książka nie jest odpowiednia dla osób o słabej psychice. Wciąż jednak utrzymuję, iż jest to doskonale napisany „podręcznik antropologa” i śmiem twierdzić, że powieść pomimo tego, iż jest jedynie fikcją literacką doskonale sprawdziłaby się przy nauce na kierunku medycyny sądowej. 2017-04-26 13:15:36



Podobne do: Szepty zmarłych - Beckett Simon


Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×
Dodane do koszyka
×