Stan nie!błogosławiony

Książka
  • Wydawnictwo: Pascal
  • Oprawa: Miękka
Wysyłka: 1 - 2 dni robocze + czas dostawy
Sugerowana cena detaliczna 34,90 PLN
Nasza cena: 20,14 PLN
Oszczędzasz 42%
Dodaj do Schowka
Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×
Paypo
Oferujemy szeroki asortyment - ponad 120 tys. produktów
Dysponujemy solidną wiedzą - działamy już 11 lat
Dbamy o wybór najcenniejszych tytułów

Opis: Stan nie!błogosławiony - Majcher Magdalena

Ciepła opowieść o niespodziewanym macierzyństwie i trudnych życiowych wyborach Pola jest szczęśliwa właśnie skończyła 28 lat, realizuje się zawodowo, ma kochającego męża. Poukładane życie do góry nogami wywracają dwie kreski na teście ciążowym. A przecież nie tak to sobie wyobrażała! W dodatku, lekarze podejrzewają, że dziecko może mieć wadę genetyczną. Musi dokonać najbardziej dramatycznego wyboru w życiu kobiety. Wyboru, którego musi dokonać samodzielnie. Czy uda jej się pokochać rosnące w niej życie Ważny i trudny temat. Nadzieja, która staje się dla rodziców jedynym pocieszeniem. Wiara, że dziecko, które ona w sobie nosi, będzie zdrowe. I miłość, która pozwala przetrwać najtrudniejsze chwile Ałbena Grabowska, pisarka


Szczegóły: Stan nie!błogosławiony - Majcher Magdalena

Tytuł: Stan nie!błogosławiony
Autor: Majcher Magdalena
Wydawnictwo: Pascal
ISBN: 9788376428857
Języki: polski
Rok wydania: 2017
Ilość stron: 384
Format: 13.2x20.0
Oprawa: Miękka
Waga: 0.295 kg


Recenzje: Stan nie!błogosławiony - Majcher Magdalena

Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

Niektórzy z nas już wcześniej planują swoje życie, karierę – przyszłość.Jesteśmy szczęśliwi, że wszystko idzie zgodnie z naszym planem, a kiedy coś się psuje jakieś wydarzenie burzy cały porządek, to my zostajemy na lodzie.Czasami te niechciane rzeczy sprawiają, że nasze życie urozmaica się, a my patrzymy na świat zupełnie inaczej niż wcześniej.Dante w swojej „Boskiej Komedii” napisał: „Z raju zostały nam gwiazdy, niebo i oczy dziecka”.Dla nas niekiedy dziecko oznacza siedzenie w pieluchach, wstawianie w nocy i wieczne zmęczenie, ale z drugiej strony dziecko to symbol radości, miłości dwojga osób, którzy się kochają i cząstka nich przetrwa w tym dziecku, kiedy ich zabraknie.Dziecko, przychodząc na świat, zmienia wszystko, zatwardziałych zmienia na lepszych ludzi, każdego potrafi zmiękczyć.Kiedy zdarzało mi się widzieć małe dzieci często mówiłam, że patrząc w jego oczy możemy zobaczyć kawałek nieba nieskażonego kłamstwem i okrucieństwem tego świata.Dopiero niebezpieczeństwo urodzenia chorego dziecka sprawia, że zaczynamy kochać „to małe coś” w brzuchu matki i truchlejemy na myśl o jego śmierci.Z takim problemem boryka się małżeństwo z pięcioletnim stażem. Mąż i żona przypadkiem dowiadują się o dziecku i prawdopodobieństwu jego choroby. Wtedy w sielankowym życiu powstają pierwsze rysy.Wątpliwości, trudne decyzje i problemy rodzinne.Czy miłość tych dwojga może przezwyciężyć nawet taki problem?Kłopot urodzenia dziecka z 21 chromosomem jest jakby głównym wątkiem tej książki. Ukazuje nam, że życie nie jest takie piękne. Świadomość, że twoje jedyne dziecko przychodząc na świat jest obarczone takim ciężarem, sprawia, że zyjesz ze świadomością, że kiedy ciebie zabraknie wspomniane dziecko zostanie samo, nikt się nim nie zaopiekuje. To rani serce.Według mnie takie dzieci powinny być kochane przez rodziców, nie ma tłumaczenia, że widok zdeformowanej twarzy jest nie do zniesienia. To tylko dziecko, które nie jest nic nikomu i niczemu winne, pomimo swojej ułomności tacy ludzie funkcjonują na świecie, mają rodziny, a nawet pracę.Dlatego nie odtrącajmy ich, a kiedy przychodzi chwila zwątpienia zdajmy się na intuicję i nie wierzmy tak po prostu lekarzom.Polecamy, zespół dobrerecenzje.pl 2017-02-20 20:00:24

Pewność jutra to tylko stan pozorny Każdego dnia snujemy plany na życie, to bliższe i to dalsze. Kiedy jesteśmy młodzi żyjemy w przekonaniu, że na wszystko mamy czas. Wierzymy, że to my sami decydujemy o kolejach naszego losu. Jednak często ów los potrafi spłatać nam wielką niespodziankę. Niestety nie zawsze jest ona miła. A to dlatego, że jedna chwila potrafi zmienić zupełnie naszą perspektywę życiową. To, co jeszcze wczoraj wydawało się najważniejsze, dziś już nie ma znaczenia. W obliczu takowej właśnie sytuacji znalazła się Pola, bohaterka powieści Magdaleny Majcher „Stan nie! Błogosławiony”.Młoda kobieta ma wszystko, czego zapewne pragnie każda z nas. Jest szczęśliwą, spełnioną osobą. Bo jakże mogłoby być inaczej skoro ma wspaniałego męża, robi to, co kocha i spełnia swoje marzenia. Stabilizacja życiowa daje młodej kobiecie poczucie spokoju i pewności jutra. Przewrotność losu w bardzo nieoczekiwany sposób daje jednak naszej bohaterce jasny komunikat „Pewność jutra to tylko stan pozorny”. Pewnego dna bowiem jedna chwila zapomnienia skutkuje dwiema kreskami na teście ciążowym. Z pewnością teraz myślicie sobie przecież to najpiękniejszy moment w życiu kobiety, w czym więc problem? Otóż Jakub i Pola owszem chcą mieć dziecko, lecz jeszcze nie dziś, nie teraz. W momencie, kiedy małżonka Jakuba dowiaduje się, że już za kilka miesięcy zostanie matką czuje lęk i obawę o to, jak bardzo pojawienie się dziecka na świecie odmieni jej życie. Na szczęście ma u swojego boku mężczyznę, który zawsze ją wspiera, na którego bez względu na wszystko zawsze może liczyć. Kiedy już małżonkowie oswajają się z nową sytuacją, a dziecko, które nosi pod sercem Pola staje się dla nich najważniejsze okazuje się, że historia może nie mieć swojego szczęśliwego zakończenia. Podczas jednego z badań prenatalnych lekarz stawia diagnozę, która brzmi jak zły sen. Istnieje prawdopodobieństwo, że dziecko urodzi się z wadą genetyczną. Nic nie jest tak jak zaplanowała sobie Pola. Przed nią teraz bardzo trudny okres. Wiele pytań, na które nie ma prostych i oczywistych odpowiedzi. Wybory, które decydować będą o rzeczach trudnych, bolesnych i dla wielu z nas zapewne kontrowersyjnych. Czy w obecnej sytuacji Pola będzie w stanie pokochać swoje dziecko bez względu na wszystko?Decydując się podzielić z Wami swoimi odczuciami po lekturze nie mogłabym pominąć bardzo istotnego dla całej powieści wątku toksycznej relacji Poli z matką. Mimo, że Pola jest dorosłą kobietą wewnętrznie kryje się w niej skrzywdzone dziecko, które pragnie matczynej miłości i zrozumienia. Bowiem będąc dzieckiem nigdy matczynej miłości nie doświadczyła. Przez całe swoje dzieciństwo była poniżana, upokarzana. W oczach matki była życiowym nieudacznikiem. Nie zależnie od tego, jak bardzo się starała dla rodzicielki zawsze była nikim. Takie traktowanie bardzo mocno zniszczyło poczucie własnej wartości bohaterki, co jak się przekonacie przełożyło się także na jej teraźniejsze życie, szczególnie, teraz gdy sama ma zostać matką.„Stan nie! Błogosławiony "to godny polecenia i uwagi tytuł. Czytając wyraźnie widać, że autorka włożyła w jego napisanie dużo pracy i serca. To, co bezsprzecznie zasługuje na uznanie, to bardzo rzetelne przygotowanie podłoża medycznego, jeśli chodzi o wadę genetyczną, jaka podejrzewają lekarze u dziecka Jakuba i Poli. Nie zdradzę, jaka to wada, lecz zapewniam, że jeśli do tej pory nie wiedzieliście na temat owej wady zbyt wiele to dzięki Pani Magdalenie będziecie mieli możliwość dowiedzieć się wielu bardzo istotnych informacji. Praktycznie od początku krok po kroku dowiadujemy się jak wygląda diagnostyka i prowadzenie ciąży obciążonej ryzykiem wad genetycznych. Autorka uświadamia nam również, co czeka nas kobiety, jeśli znajdziemy się w podobnej jak bohaterka książki sytuacji, ale także, jakie mamy wówczas prawa.Jest to niezwykle wartościowa pozycja, którą powinien przeczytać każdy, nie tylko kobiety. Bowiem pomimo iż to właśnie kobieta ostatecznie zmuszona jest do podjęcia najtrudniejszych decyzji, to jednak rola mężczyzny jest nieoceniona. To on jest tą siłą i wsparciem dla kobiety, dla której nie oszukujmy się w takich chwilach wali się cały świat.Nic dodać, nic ująć jak to, że koniecznie musicie przeczytać tę książkę. Znajdziecie tu przede wszystkim wiele miłości i ciepła, wzruszeń i nadziei. Z całym przekonaniem zapewniam Was, że dzięki realizmowi historii opisanej na kartach tej wyjątkowej pozycji na długo zapadnie ona w waszych sercach i pamięci skłaniając do głębokich przemyśleń, które postawią jedno, ale za to niezmiernie trudne pytanie „Co ja sama zrobiłabym na miejscu Poli"?Moja ocena to: 8/10Pozdrawiam,Agnieszka Kaniuk. 2017-03-18 23:22:26

Książka

Stan nie!błogosławiony

  • Wydawnictwo: Pascal
  • Oprawa: Miękka

Ciepła opowieść o niespodziewanym macierzyństwie i trudnych życiowych wyborach Pola jest szczęśliwa właśnie skończyła 28 lat, realizuje się zawodowo, ma kochającego męża. Poukładane życie do góry nogami wywracają dwie kreski na teście ciążowym. A przecież nie tak to sobie wyobrażała! W dodatku, lekarze podejrzewają, że dziecko może mieć wadę genetyczną. Musi dokonać najbardziej dramatycznego wyboru w życiu kobiety. Wyboru, którego musi dokonać samodzielnie. Czy uda jej się pokochać rosnące w niej życie Ważny i trudny temat. Nadzieja, która staje się dla rodziców jedynym pocieszeniem. Wiara, że dziecko, które ona w sobie nosi, będzie zdrowe. I miłość, która pozwala przetrwać najtrudniejsze chwile Ałbena Grabowska, pisarka

Cena 34,90 PLN
Nasza cena 20,14 PLN
Oszczędzasz 42%
Wysyłka: 1 - 2 dni robocze + czas dostawy
Dodaj do Schowka
Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

Paypo

Szczegóły: Stan nie!błogosławiony - Majcher Magdalena

Tytuł: Stan nie!błogosławiony
Autor: Majcher Magdalena
Wydawnictwo: Pascal
ISBN: 9788376428857
Języki: polski
Rok wydania: 2017
Ilość stron: 384
Format: 13.2x20.0
Oprawa: Miękka
Waga: 0.295 kg


Recenzje: Stan nie!błogosławiony - Majcher Magdalena

Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

Niektórzy z nas już wcześniej planują swoje życie, karierę – przyszłość.Jesteśmy szczęśliwi, że wszystko idzie zgodnie z naszym planem, a kiedy coś się psuje jakieś wydarzenie burzy cały porządek, to my zostajemy na lodzie.Czasami te niechciane rzeczy sprawiają, że nasze życie urozmaica się, a my patrzymy na świat zupełnie inaczej niż wcześniej.Dante w swojej „Boskiej Komedii” napisał: „Z raju zostały nam gwiazdy, niebo i oczy dziecka”.Dla nas niekiedy dziecko oznacza siedzenie w pieluchach, wstawianie w nocy i wieczne zmęczenie, ale z drugiej strony dziecko to symbol radości, miłości dwojga osób, którzy się kochają i cząstka nich przetrwa w tym dziecku, kiedy ich zabraknie.Dziecko, przychodząc na świat, zmienia wszystko, zatwardziałych zmienia na lepszych ludzi, każdego potrafi zmiękczyć.Kiedy zdarzało mi się widzieć małe dzieci często mówiłam, że patrząc w jego oczy możemy zobaczyć kawałek nieba nieskażonego kłamstwem i okrucieństwem tego świata.Dopiero niebezpieczeństwo urodzenia chorego dziecka sprawia, że zaczynamy kochać „to małe coś” w brzuchu matki i truchlejemy na myśl o jego śmierci.Z takim problemem boryka się małżeństwo z pięcioletnim stażem. Mąż i żona przypadkiem dowiadują się o dziecku i prawdopodobieństwu jego choroby. Wtedy w sielankowym życiu powstają pierwsze rysy.Wątpliwości, trudne decyzje i problemy rodzinne.Czy miłość tych dwojga może przezwyciężyć nawet taki problem?Kłopot urodzenia dziecka z 21 chromosomem jest jakby głównym wątkiem tej książki. Ukazuje nam, że życie nie jest takie piękne. Świadomość, że twoje jedyne dziecko przychodząc na świat jest obarczone takim ciężarem, sprawia, że zyjesz ze świadomością, że kiedy ciebie zabraknie wspomniane dziecko zostanie samo, nikt się nim nie zaopiekuje. To rani serce.Według mnie takie dzieci powinny być kochane przez rodziców, nie ma tłumaczenia, że widok zdeformowanej twarzy jest nie do zniesienia. To tylko dziecko, które nie jest nic nikomu i niczemu winne, pomimo swojej ułomności tacy ludzie funkcjonują na świecie, mają rodziny, a nawet pracę.Dlatego nie odtrącajmy ich, a kiedy przychodzi chwila zwątpienia zdajmy się na intuicję i nie wierzmy tak po prostu lekarzom.Polecamy, zespół dobrerecenzje.pl 2017-02-20 20:00:24

Pewność jutra to tylko stan pozorny Każdego dnia snujemy plany na życie, to bliższe i to dalsze. Kiedy jesteśmy młodzi żyjemy w przekonaniu, że na wszystko mamy czas. Wierzymy, że to my sami decydujemy o kolejach naszego losu. Jednak często ów los potrafi spłatać nam wielką niespodziankę. Niestety nie zawsze jest ona miła. A to dlatego, że jedna chwila potrafi zmienić zupełnie naszą perspektywę życiową. To, co jeszcze wczoraj wydawało się najważniejsze, dziś już nie ma znaczenia. W obliczu takowej właśnie sytuacji znalazła się Pola, bohaterka powieści Magdaleny Majcher „Stan nie! Błogosławiony”.Młoda kobieta ma wszystko, czego zapewne pragnie każda z nas. Jest szczęśliwą, spełnioną osobą. Bo jakże mogłoby być inaczej skoro ma wspaniałego męża, robi to, co kocha i spełnia swoje marzenia. Stabilizacja życiowa daje młodej kobiecie poczucie spokoju i pewności jutra. Przewrotność losu w bardzo nieoczekiwany sposób daje jednak naszej bohaterce jasny komunikat „Pewność jutra to tylko stan pozorny”. Pewnego dna bowiem jedna chwila zapomnienia skutkuje dwiema kreskami na teście ciążowym. Z pewnością teraz myślicie sobie przecież to najpiękniejszy moment w życiu kobiety, w czym więc problem? Otóż Jakub i Pola owszem chcą mieć dziecko, lecz jeszcze nie dziś, nie teraz. W momencie, kiedy małżonka Jakuba dowiaduje się, że już za kilka miesięcy zostanie matką czuje lęk i obawę o to, jak bardzo pojawienie się dziecka na świecie odmieni jej życie. Na szczęście ma u swojego boku mężczyznę, który zawsze ją wspiera, na którego bez względu na wszystko zawsze może liczyć. Kiedy już małżonkowie oswajają się z nową sytuacją, a dziecko, które nosi pod sercem Pola staje się dla nich najważniejsze okazuje się, że historia może nie mieć swojego szczęśliwego zakończenia. Podczas jednego z badań prenatalnych lekarz stawia diagnozę, która brzmi jak zły sen. Istnieje prawdopodobieństwo, że dziecko urodzi się z wadą genetyczną. Nic nie jest tak jak zaplanowała sobie Pola. Przed nią teraz bardzo trudny okres. Wiele pytań, na które nie ma prostych i oczywistych odpowiedzi. Wybory, które decydować będą o rzeczach trudnych, bolesnych i dla wielu z nas zapewne kontrowersyjnych. Czy w obecnej sytuacji Pola będzie w stanie pokochać swoje dziecko bez względu na wszystko?Decydując się podzielić z Wami swoimi odczuciami po lekturze nie mogłabym pominąć bardzo istotnego dla całej powieści wątku toksycznej relacji Poli z matką. Mimo, że Pola jest dorosłą kobietą wewnętrznie kryje się w niej skrzywdzone dziecko, które pragnie matczynej miłości i zrozumienia. Bowiem będąc dzieckiem nigdy matczynej miłości nie doświadczyła. Przez całe swoje dzieciństwo była poniżana, upokarzana. W oczach matki była życiowym nieudacznikiem. Nie zależnie od tego, jak bardzo się starała dla rodzicielki zawsze była nikim. Takie traktowanie bardzo mocno zniszczyło poczucie własnej wartości bohaterki, co jak się przekonacie przełożyło się także na jej teraźniejsze życie, szczególnie, teraz gdy sama ma zostać matką.„Stan nie! Błogosławiony "to godny polecenia i uwagi tytuł. Czytając wyraźnie widać, że autorka włożyła w jego napisanie dużo pracy i serca. To, co bezsprzecznie zasługuje na uznanie, to bardzo rzetelne przygotowanie podłoża medycznego, jeśli chodzi o wadę genetyczną, jaka podejrzewają lekarze u dziecka Jakuba i Poli. Nie zdradzę, jaka to wada, lecz zapewniam, że jeśli do tej pory nie wiedzieliście na temat owej wady zbyt wiele to dzięki Pani Magdalenie będziecie mieli możliwość dowiedzieć się wielu bardzo istotnych informacji. Praktycznie od początku krok po kroku dowiadujemy się jak wygląda diagnostyka i prowadzenie ciąży obciążonej ryzykiem wad genetycznych. Autorka uświadamia nam również, co czeka nas kobiety, jeśli znajdziemy się w podobnej jak bohaterka książki sytuacji, ale także, jakie mamy wówczas prawa.Jest to niezwykle wartościowa pozycja, którą powinien przeczytać każdy, nie tylko kobiety. Bowiem pomimo iż to właśnie kobieta ostatecznie zmuszona jest do podjęcia najtrudniejszych decyzji, to jednak rola mężczyzny jest nieoceniona. To on jest tą siłą i wsparciem dla kobiety, dla której nie oszukujmy się w takich chwilach wali się cały świat.Nic dodać, nic ująć jak to, że koniecznie musicie przeczytać tę książkę. Znajdziecie tu przede wszystkim wiele miłości i ciepła, wzruszeń i nadziei. Z całym przekonaniem zapewniam Was, że dzięki realizmowi historii opisanej na kartach tej wyjątkowej pozycji na długo zapadnie ona w waszych sercach i pamięci skłaniając do głębokich przemyśleń, które postawią jedno, ale za to niezmiernie trudne pytanie „Co ja sama zrobiłabym na miejscu Poli"?Moja ocena to: 8/10Pozdrawiam,Agnieszka Kaniuk. 2017-03-18 23:22:26


Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×
Dodane do koszyka
×