Był sobie pies Ten świat jest naprawdę pomerdany

Książka
Zamów teraz a Twoje
zamówienie wyślemy jeszcze dzisiaj!
Sugerowana cena detaliczna 39,90 PLN
Nasza cena: 25,39 PLN
Oszczędzasz 36%
Dodaj do Schowka
Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×
Paypo
Oferujemy szeroki asortyment - ponad 120 tys. produktów
Dysponujemy solidną wiedzą - działamy już 11 lat
Dbamy o wybór najcenniejszych tytułów

Opis: Był sobie pies - Cameron W. Bruce

BYŁ SOBIE PIES KSIĄŻKA, KTÓRA DOCZEKAŁA SIĘ EKRANIZACJI. PRZEDSTAWIA LOSY NAJBARDZIEJ WYSZCZEKANEGO BOHATERA WSZECH CZASÓW!

Oto pełna głębokich uczuć i zdumiewająca opowieść o oddanym psie, który życiową misją czyni wpajanie swoim właścicielom znaczenia miłości i pogody ducha. To powołanie wypełnia na przestrzeni... kilku żyć. Bailey jest zszokowany po krótkim i smętnym życiu, jakiego doświadczył w postaci bezpańskiego kundla. Odradza się w ciele niesfornego szczeniaka. Kiedy trafia pod opiekę ośmiolatka Ethana, który kocha go całym sercem, odkrywa nowe oblicze dobrego, poczciwego psiaka. Jednak życie u uwielbianej rodziny to nie koniec przygód Baileya. Ponownie odradza się w postaci kolejnego psa! "Był sobie pies" to pokrzepiająca i pomysłowa historia. Doprowadza czytelnika do skrajnych emocji, jest jednocześnie uroczo zabawna i dotkliwie przejmująca. Ta książka w piękny sposób pokazuje, że miłość nie zna granic oraz że nasi najbliżsi zawsze są przy nas. Najważniejsze przesłanie powieści głosi, że każda istota na ziemi urodziła się z misją. WSZYSTKIE PSY IDĄ DO NIEBA... CHYBA, ŻE MAJĄ NIEDOKOŃCZONE SPRAWY NA ZIEMI!

To napisana z ikrą, przejmująca powieść, która oczaruje nie tylko fanów zwierząt domowych. Booklist


Szczegóły: Był sobie pies - Cameron W. Bruce

Tytuł: Był sobie pies
Podtytuł: Ten świat jest naprawdę pomerdany
Autor: Cameron W. Bruce
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
ISBN: 9788365506986
Tytuł oryginału: A Dog's Purpose
Tłumacz: Świerczyńska Edyta
Języki: polski
Rok wydania: 2017
Ilość stron: 392
Format: 13.5x20.5cm
Oprawa: Miękka


Recenzje: Był sobie pies - Cameron W. Bruce

Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

Recenzja również na http://bookparadisebynatalia.blogspot.com/"Był sobie pies", jest książką wyjątkową, niezwykłą i niepowtarzalną. Oczarowała mnie już od  samego początku swoją fabułą oraz głównym bohaterem, który jest niesfornym psiakiem.Bailey, urodził się w dziupli, z której został zabrany ze swoją rodzinom, po czym trafił do Zagrody. Spędził tam trochę czasu, a następnie stracił życie. Wydawałoby się, że to koniec jego historii, a jednak to był początek jego przygód. Narodził się na nowo, kolejnych kilkanaście razy. Z każdym nowym życiem stawał się mądrzejszy i trafiał do nowych właścicieli. Los płatał mu figle, jednak wiedział, że stworzony jest do wypełnienia swojej misji. Jego cel był określony, chociaż nie wiedział, jaki on jest.Od przybłędy, po wiernego przyjaciela.Nie ma słów, które mogłyby określić tę książkę. Jej wspaniałość jest nie do opisania. To co się tutaj dzieje przerasta mnie i ciężko jest mi wyrazić i obrać w słowa wszystkie emocje, które towarzyszyły mi podczas czytania.Czytanie książek, w których występują zwierzęta jest dla mnie bardzo trudnym przeżyciem. Kiedy po nie sięgam, wiem, że będę ryczeć. Zawsze tak było. I dlatego też, sięgając po "Był sobie pies", nastawiłam się na potok łez. Wydawałoby się, że takie nastawienie pomoże mi w przebrnięciu przez całą historię, ale tak nie było. Było bardzo, bardzo "źle", emocje wypłynęły ze mnie strumieniem, a ja wyłam i wyłam.Każde nowe życie Baileya, przynosiło ze sobą coraz więcej emocji. Były łzy radości oraz smutku. Śmiałam się i płakałam. A wszystko w tej jednej, z pozoru zwyczajnej książce.Życie Baileya nie do końca jest usłane różami. Autor pokazał prawdziwe oblicze psów i to, co mogą czuć. Ich myśli i naturalne zachowania są przedstawione w tak genialny sposób, że czasami ma się wrażenie, jakby czytało się o życiu człowieka. Czytając, poznajemy różne oblicza psiego życia, zróżnicowanie charakterów, odbiór ludzkich emocji, hierarchię, pragnienia i marzenia, bo zwierzęta też je mają. Ale nie tylko spotykamy tutaj zachowania zwierzęce. W. Bruce Cameron pokazał prawdziwe oblicze ludzi, tych, którzy posiadają głowę i dbają o mniejszych przyjaciół, a także tę część głupią, bezmyślną i dbającą tylko o swoje dobro i majątek, tych, którzy z zimną krwią potrafią uśpić zwierzę, tylko dlatego, że jest złe, okaleczone. Ogromnie bolało mnie serce, gdy musiałam o tym czytać, bo to wszystko spotyka się w codziennym życiu. Ludzie "niszczą" zwierzęta i ich psychikę, uczą walczyć. Jest to okropne, nienawidzę takich ludzi! I cieszę się, że autor mocno i stanowczo pokazał codzienność. "  - Nie ma złych psów, Bobby. Są tylko źli ludzie. Tu potrzeba miłości.- Czasami psy są zepsute w środku, Seniora. I nic nie jest w stanie ich już naprawić. "Kolejnym ogromnym plusem tej książki, jest pokazanie dwóch obliczy schronisk dla zwierząt. Mamy tutaj dwa. Te, w których ludzie poświęcają wszystko co mają, aby zapewnić dobry byt czteronożnym przyjaciołom i chociaż nie mają dobrych warunków, starają się dać im to, co najlepsze. Nie interesują ich pieniądze, a dobro zwierząt. I te, które patrzą na pieniądze i nie przekraczanie funduszy oraz dostępnego miejsca w schronisku. Te cholerna schroniska, które bez namysłu usypiają psy, bo są "groźne i zepsute", okaleczone i nienadające się do niczego. Te, którym ciężko wyłożyć odrobinę więcej funduszy na potrzebujące zwierzaki, tylko dlatego, że im tak się podoba. Bestialstwo.I wiecie co? Jestem za tym pierwszym schroniskiem! Co z tego, że nie do końca jest tam idealnie? Ważne, że zwierzęta mają zapewnioną opiekę, leki i jedzenie. Taka prawda. Jestem wściekła i jednocześnie wdzięczna autorowi za pokazanie tego wszystkie. Bo to prawda, tak jest w codziennym życiu. Nieprawdopodobne? A jednak. Znam to z własnego doświadczenia.Uważam, że "Był sobie pies", jest przewspaniałą książką, obok której nie można przejść obojętnie. Jest to niedopuszczalne. Wiem, że wielu z was boi się, że będzie przy niej płakać, cierpieć i przeżywać wszystko dziesięciokrotnie mocniej, bo głównym bohaterem jest pies. I wiecie, co ja wam powiem? Nie bójcie się! Nie ma czego się bać. Łzy nie są złe, łzy tutaj są dobre. Poznacie wartościową, piękną historię oraz miłość, głęboką miłość, która jest w każdym zwierzęciu. Zobaczycie więź między człowiekiem i psem, wpadniecie w wir pomerdanego świata. Wasze serca rozbiją się na kawałeczki, otworzycie je na świat, staniecie się jeszcze bardziej empatycznymi ludźmi i zaczniecie patrzeć inaczej na otaczającą was naturę.Nie zastanawiajcie się, sięgnijcie, a nie będziecie żałować. A po lekturze? Po lekturze zachęcam was do obejrzenia filmu, który wyjdzie już w lutym.Otwórzcie serca i szerzcie dobro, bo w każdym człowieku są dwa wilki, ten dobry oraz zły i zawsze wygrywa ten, którego karmimy. 2017-01-15 00:30:57

Książka

Był sobie pies
Ten świat jest naprawdę pomerdany

BYŁ SOBIE PIES KSIĄŻKA, KTÓRA DOCZEKAŁA SIĘ EKRANIZACJI. PRZEDSTAWIA LOSY NAJBARDZIEJ WYSZCZEKANEGO BOHATERA WSZECH CZASÓW!
Oto pełna głębokich uczuć i zdumiewająca opowieść o oddanym psie, który życiową misją czyni wpajanie swoim właścicielom znaczenia miłości i pogody ducha. To powołanie wypełnia na przestrzeni... kilku żyć. Bailey jest zszokowany po krótkim i smętnym życiu, jakiego doświadczył w postaci bezpańskiego kundla. Odradza się w ciele niesfornego szczeniaka. Kiedy trafia pod opiekę ośmiolatka Ethana, który kocha go całym sercem, odkrywa nowe oblicze dobrego, poczciwego psiaka. Jednak życie u uwielbianej rodziny to nie koniec przygód Baileya. Ponownie odradza się w postaci kolejnego psa! "Był sobie pies" to pokrzepiająca i pomysłowa historia. Doprowadza czytelnika do skrajnych emocji, jest jednocześnie uroczo zabawna i dotkliwie przejmująca. Ta książka w piękny sposób pokazuje, że miłość nie zna granic oraz że nasi najbliżsi zawsze są przy nas. Najważniejsze przesłanie powieści głosi, że każda istota na ziemi urodziła się z misją. WSZYSTKIE PSY IDĄ DO NIEBA... CHYBA, ŻE MAJĄ NIEDOKOŃCZONE SPRAWY NA ZIEMI!
To napisana z ikrą, przejmująca powieść, która oczaruje nie tylko fanów zwierząt domowych. Booklist

Cena 39,90 PLN
Nasza cena 25,39 PLN
Oszczędzasz 36%
Wysyłka: Dzisiaj
Dodaj do Schowka
Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

Paypo

Szczegóły: Był sobie pies - Cameron W. Bruce

Tytuł: Był sobie pies
Podtytuł: Ten świat jest naprawdę pomerdany
Autor: Cameron W. Bruce
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
ISBN: 9788365506986
Tytuł oryginału: A Dog's Purpose
Tłumacz: Świerczyńska Edyta
Języki: polski
Rok wydania: 2017
Ilość stron: 392
Format: 13.5x20.5cm
Oprawa: Miękka


Recenzje: Był sobie pies - Cameron W. Bruce

Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

Recenzja również na http://bookparadisebynatalia.blogspot.com/"Był sobie pies", jest książką wyjątkową, niezwykłą i niepowtarzalną. Oczarowała mnie już od  samego początku swoją fabułą oraz głównym bohaterem, który jest niesfornym psiakiem.Bailey, urodził się w dziupli, z której został zabrany ze swoją rodzinom, po czym trafił do Zagrody. Spędził tam trochę czasu, a następnie stracił życie. Wydawałoby się, że to koniec jego historii, a jednak to był początek jego przygód. Narodził się na nowo, kolejnych kilkanaście razy. Z każdym nowym życiem stawał się mądrzejszy i trafiał do nowych właścicieli. Los płatał mu figle, jednak wiedział, że stworzony jest do wypełnienia swojej misji. Jego cel był określony, chociaż nie wiedział, jaki on jest.Od przybłędy, po wiernego przyjaciela.Nie ma słów, które mogłyby określić tę książkę. Jej wspaniałość jest nie do opisania. To co się tutaj dzieje przerasta mnie i ciężko jest mi wyrazić i obrać w słowa wszystkie emocje, które towarzyszyły mi podczas czytania.Czytanie książek, w których występują zwierzęta jest dla mnie bardzo trudnym przeżyciem. Kiedy po nie sięgam, wiem, że będę ryczeć. Zawsze tak było. I dlatego też, sięgając po "Był sobie pies", nastawiłam się na potok łez. Wydawałoby się, że takie nastawienie pomoże mi w przebrnięciu przez całą historię, ale tak nie było. Było bardzo, bardzo "źle", emocje wypłynęły ze mnie strumieniem, a ja wyłam i wyłam.Każde nowe życie Baileya, przynosiło ze sobą coraz więcej emocji. Były łzy radości oraz smutku. Śmiałam się i płakałam. A wszystko w tej jednej, z pozoru zwyczajnej książce.Życie Baileya nie do końca jest usłane różami. Autor pokazał prawdziwe oblicze psów i to, co mogą czuć. Ich myśli i naturalne zachowania są przedstawione w tak genialny sposób, że czasami ma się wrażenie, jakby czytało się o życiu człowieka. Czytając, poznajemy różne oblicza psiego życia, zróżnicowanie charakterów, odbiór ludzkich emocji, hierarchię, pragnienia i marzenia, bo zwierzęta też je mają. Ale nie tylko spotykamy tutaj zachowania zwierzęce. W. Bruce Cameron pokazał prawdziwe oblicze ludzi, tych, którzy posiadają głowę i dbają o mniejszych przyjaciół, a także tę część głupią, bezmyślną i dbającą tylko o swoje dobro i majątek, tych, którzy z zimną krwią potrafią uśpić zwierzę, tylko dlatego, że jest złe, okaleczone. Ogromnie bolało mnie serce, gdy musiałam o tym czytać, bo to wszystko spotyka się w codziennym życiu. Ludzie "niszczą" zwierzęta i ich psychikę, uczą walczyć. Jest to okropne, nienawidzę takich ludzi! I cieszę się, że autor mocno i stanowczo pokazał codzienność. "  - Nie ma złych psów, Bobby. Są tylko źli ludzie. Tu potrzeba miłości.- Czasami psy są zepsute w środku, Seniora. I nic nie jest w stanie ich już naprawić. "Kolejnym ogromnym plusem tej książki, jest pokazanie dwóch obliczy schronisk dla zwierząt. Mamy tutaj dwa. Te, w których ludzie poświęcają wszystko co mają, aby zapewnić dobry byt czteronożnym przyjaciołom i chociaż nie mają dobrych warunków, starają się dać im to, co najlepsze. Nie interesują ich pieniądze, a dobro zwierząt. I te, które patrzą na pieniądze i nie przekraczanie funduszy oraz dostępnego miejsca w schronisku. Te cholerna schroniska, które bez namysłu usypiają psy, bo są "groźne i zepsute", okaleczone i nienadające się do niczego. Te, którym ciężko wyłożyć odrobinę więcej funduszy na potrzebujące zwierzaki, tylko dlatego, że im tak się podoba. Bestialstwo.I wiecie co? Jestem za tym pierwszym schroniskiem! Co z tego, że nie do końca jest tam idealnie? Ważne, że zwierzęta mają zapewnioną opiekę, leki i jedzenie. Taka prawda. Jestem wściekła i jednocześnie wdzięczna autorowi za pokazanie tego wszystkie. Bo to prawda, tak jest w codziennym życiu. Nieprawdopodobne? A jednak. Znam to z własnego doświadczenia.Uważam, że "Był sobie pies", jest przewspaniałą książką, obok której nie można przejść obojętnie. Jest to niedopuszczalne. Wiem, że wielu z was boi się, że będzie przy niej płakać, cierpieć i przeżywać wszystko dziesięciokrotnie mocniej, bo głównym bohaterem jest pies. I wiecie, co ja wam powiem? Nie bójcie się! Nie ma czego się bać. Łzy nie są złe, łzy tutaj są dobre. Poznacie wartościową, piękną historię oraz miłość, głęboką miłość, która jest w każdym zwierzęciu. Zobaczycie więź między człowiekiem i psem, wpadniecie w wir pomerdanego świata. Wasze serca rozbiją się na kawałeczki, otworzycie je na świat, staniecie się jeszcze bardziej empatycznymi ludźmi i zaczniecie patrzeć inaczej na otaczającą was naturę.Nie zastanawiajcie się, sięgnijcie, a nie będziecie żałować. A po lekturze? Po lekturze zachęcam was do obejrzenia filmu, który wyjdzie już w lutym.Otwórzcie serca i szerzcie dobro, bo w każdym człowieku są dwa wilki, ten dobry oraz zły i zawsze wygrywa ten, którego karmimy. 2017-01-15 00:30:57



Podobne do: Był sobie pies - Cameron W. Bruce


Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×
Dodane do koszyka
×