Książka
Wysyłka: Pojutrze (poniedziałek 2020-09-28)
Sugerowana cena detaliczna 29,90 PLN
Nasza cena: 19,26 PLN
Oszczędzasz 35%
Dodaj do Schowka
Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×
Paypo
Oferujemy szeroki asortyment - ponad 120 tys. produktów
Dysponujemy solidną wiedzą - działamy już 11 lat
Dbamy o wybór najcenniejszych tytułów

Opis: Uśmiech - Harasimowicz Cezary

Tekla jest naburmuszona i smutna. Po śmierci mamy, uśmiech całkiem zniknął z jej twarzy. Dziewczynka mierzy się z zalewającym ją smutkiem, gdy w jej życie wkracza tajemnicza Pani z Bilboardu. Od tej chwili rozpoczyna się pełna zwrotów akcji, nieco szalona i niezwykła przygoda Tekli. Uśmiech to opowieść o przezwyciężaniu trudów i smutków, o poszukiwaniu szczęścia. To także historia, która uczy, że każdy dzień jest szansą na odnalezienie uśmiechu, tego prawdziwego.


Szczegóły: Uśmiech - Harasimowicz Cezary

Tytuł: Uśmiech
Autor: Harasimowicz Cezary
Wydawnictwo: Zielona Sowa
ISBN: 9788380733183
Języki: polski
Rok wydania: 2017
Ilość stron: 214
Format: 13.0x20.5cm
Oprawa: Twarda
Waga: 0.334 kg


Recenzje: Uśmiech - Harasimowicz Cezary

Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

Książka „Uśmiech”, jak sama nazwa wskazuje, powinna być o uśmiechu. Temu zaprzeczyć nie można. Ale jest to też bez wątpienia książka o smutku. Osobiście muszę przyznać się do tego, że mimo moich dwudziestu kilku lat płakałam, czytając historię o uśmiechu, który się zgubił i którego szuka 10 – letnia Tekla (może nie do końca szukała, bo w zasadzie obraziła się na uśmiech, ale Uśmiech szukał Tekli). Można pisać książki dla dzieci, w których nie mówi się o problemach, w których wszystko jest idealne. Ale przecież w prawdziwym życiu spotykają nas smutne zdarzenia, z którymi trudno nam sobie poradzić. Spotykają one nie tylko dorosłych ale też dzieci. Lubię książki dla dzieci, które potrafią mówić o trudnych sprawach w dziecięcy sposób i taka właśnie jest ta smutno – wesoła opowieść o zagubionym uśmiechu. To jest książka o 10 – letniej dziewczynce, która nie lubi swojego imienia, która ma problemy z byciem akceptowaną w szkole, która mieszka tylko z tatą, która straciła swoją mamę w wypadku samochodowym, i która zgubiła uśmiech, ale też która jest bardzo odważna. To jest też opowieść o pewnej pani, która z kolei – w odróżnieniu od Tekli – wciąż się uśmiecha, ale która jest już bardzo zmęczona tym sztucznym uśmiechem (bo trzeba powiedzieć, że ktoś każe jej się tak uśmiechać i musi uśmiechać się dzień w dzień, minuta po minucie, nawet kiedy nie ma ochoty na ten uśmiech). Można powiedzieć, że nie jest to zwykła pani, bo jest to pani z bilbordu, z reklamy pasty do zębów i ta ciągle uśmiechająca się pani pewnego dnia ucieka z bilbordu...Tu też wkracza kryminalny wątek, który wciągnie w opowieść każdego czytelnika, który ma detektywistyczne zacięcie i lubi czytać książkę w napięciu aż do ostatniej strony. To jest też opowieść o Smutku, który porywa smutne dziewczynki nocą; smutku, który jest lepkim i wstrętnym uczuciem rozlewającym się jak potworna, ciemna maź; smutku, którego można przywołać hasłem „Cały świat jest beznadziejny!” (kto tego czasami nie robi? …). To jest też opowieść o Uśmiechu, który w przeciwieństwie do Smutku jest całkiem sympatyczny; który pojawia się na buzi mimo problemów, kiedy wiemy, że najfajniejsze w życiu jest to, czego nie wiemy, a co może się wydarzyć.To jest opowieść, która pokazuje i ubiera w słowa to, jak można się czuć, kiedy zgubiliśmy uśmiech. „Macie takie momenty, że wydaje się wam, że słońce świeci na czarno? Albo że za chwilę będzie koniec świata? Albo że wszystkie meble patrzą na was, jakby chciały was pożreć? Albo że za każdym rogiem czai się Lord Voldemort? Albo?.. Dobra, już nie będę was straszyć. Jestem pewna, że macie takie momenty.” Można tę historię potraktować w dwojaki sposób. Można przyjąć, że jest to historia o dziewczynce i pani z bilbordu, które popadają w tarapaty. Ot taka zwykła detektywistyczna opowiastka. Ale też można oprócz kryminalnego wątku znaleźć w niej coś więcej – i myślę, że też takie było zamierzenie autora – żeby w przystępny sposób skłonić młodego czytelnika do pomyślenia o swoim Smutku i Uśmiechu ( nie tylko Smutku i zagubionym Uśmiechu Tekli) a może i nazwania swoich trudnych emocji. Z kolei dorosłemu ta książka może dostarczyć pomysłów, jak można ułatwić dzieciom rozmawianie o swoim Smutku – można przedstawić Smutek w konkretnej postaci (jaki jest Smutek? Jak wygląda? Co go przywołuje? Jak możemy z nim rozmawiać i jak możemy sobie z nim poradzić?). Coś, co jest nazwane, ma swój kształt, kolor, fakturę, jest łatwiejsze do oswojenia. No to jak wygląda Twój Smutek? ;) 2017-05-14 23:41:37

Książka

Tekla jest naburmuszona i smutna. Po śmierci mamy, uśmiech całkiem zniknął z jej twarzy. Dziewczynka mierzy się z zalewającym ją smutkiem, gdy w jej życie wkracza tajemnicza Pani z Bilboardu. Od tej chwili rozpoczyna się pełna zwrotów akcji, nieco szalona i niezwykła przygoda Tekli. Uśmiech to opowieść o przezwyciężaniu trudów i smutków, o poszukiwaniu szczęścia. To także historia, która uczy, że każdy dzień jest szansą na odnalezienie uśmiechu, tego prawdziwego.

Cena 29,90 PLN
Nasza cena 19,26 PLN
Oszczędzasz 35%
Wysyłka: Pojutrze (poniedziałek 2020-09-28)
Dodaj do Schowka
Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

Paypo

Szczegóły: Uśmiech - Harasimowicz Cezary

Tytuł: Uśmiech
Autor: Harasimowicz Cezary
Wydawnictwo: Zielona Sowa
ISBN: 9788380733183
Języki: polski
Rok wydania: 2017
Ilość stron: 214
Format: 13.0x20.5cm
Oprawa: Twarda
Waga: 0.334 kg


Recenzje: Uśmiech - Harasimowicz Cezary

Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

Książka „Uśmiech”, jak sama nazwa wskazuje, powinna być o uśmiechu. Temu zaprzeczyć nie można. Ale jest to też bez wątpienia książka o smutku. Osobiście muszę przyznać się do tego, że mimo moich dwudziestu kilku lat płakałam, czytając historię o uśmiechu, który się zgubił i którego szuka 10 – letnia Tekla (może nie do końca szukała, bo w zasadzie obraziła się na uśmiech, ale Uśmiech szukał Tekli). Można pisać książki dla dzieci, w których nie mówi się o problemach, w których wszystko jest idealne. Ale przecież w prawdziwym życiu spotykają nas smutne zdarzenia, z którymi trudno nam sobie poradzić. Spotykają one nie tylko dorosłych ale też dzieci. Lubię książki dla dzieci, które potrafią mówić o trudnych sprawach w dziecięcy sposób i taka właśnie jest ta smutno – wesoła opowieść o zagubionym uśmiechu. To jest książka o 10 – letniej dziewczynce, która nie lubi swojego imienia, która ma problemy z byciem akceptowaną w szkole, która mieszka tylko z tatą, która straciła swoją mamę w wypadku samochodowym, i która zgubiła uśmiech, ale też która jest bardzo odważna. To jest też opowieść o pewnej pani, która z kolei – w odróżnieniu od Tekli – wciąż się uśmiecha, ale która jest już bardzo zmęczona tym sztucznym uśmiechem (bo trzeba powiedzieć, że ktoś każe jej się tak uśmiechać i musi uśmiechać się dzień w dzień, minuta po minucie, nawet kiedy nie ma ochoty na ten uśmiech). Można powiedzieć, że nie jest to zwykła pani, bo jest to pani z bilbordu, z reklamy pasty do zębów i ta ciągle uśmiechająca się pani pewnego dnia ucieka z bilbordu...Tu też wkracza kryminalny wątek, który wciągnie w opowieść każdego czytelnika, który ma detektywistyczne zacięcie i lubi czytać książkę w napięciu aż do ostatniej strony. To jest też opowieść o Smutku, który porywa smutne dziewczynki nocą; smutku, który jest lepkim i wstrętnym uczuciem rozlewającym się jak potworna, ciemna maź; smutku, którego można przywołać hasłem „Cały świat jest beznadziejny!” (kto tego czasami nie robi? …). To jest też opowieść o Uśmiechu, który w przeciwieństwie do Smutku jest całkiem sympatyczny; który pojawia się na buzi mimo problemów, kiedy wiemy, że najfajniejsze w życiu jest to, czego nie wiemy, a co może się wydarzyć.To jest opowieść, która pokazuje i ubiera w słowa to, jak można się czuć, kiedy zgubiliśmy uśmiech. „Macie takie momenty, że wydaje się wam, że słońce świeci na czarno? Albo że za chwilę będzie koniec świata? Albo że wszystkie meble patrzą na was, jakby chciały was pożreć? Albo że za każdym rogiem czai się Lord Voldemort? Albo?.. Dobra, już nie będę was straszyć. Jestem pewna, że macie takie momenty.” Można tę historię potraktować w dwojaki sposób. Można przyjąć, że jest to historia o dziewczynce i pani z bilbordu, które popadają w tarapaty. Ot taka zwykła detektywistyczna opowiastka. Ale też można oprócz kryminalnego wątku znaleźć w niej coś więcej – i myślę, że też takie było zamierzenie autora – żeby w przystępny sposób skłonić młodego czytelnika do pomyślenia o swoim Smutku i Uśmiechu ( nie tylko Smutku i zagubionym Uśmiechu Tekli) a może i nazwania swoich trudnych emocji. Z kolei dorosłemu ta książka może dostarczyć pomysłów, jak można ułatwić dzieciom rozmawianie o swoim Smutku – można przedstawić Smutek w konkretnej postaci (jaki jest Smutek? Jak wygląda? Co go przywołuje? Jak możemy z nim rozmawiać i jak możemy sobie z nim poradzić?). Coś, co jest nazwane, ma swój kształt, kolor, fakturę, jest łatwiejsze do oswojenia. No to jak wygląda Twój Smutek? ;) 2017-05-14 23:41:37



Podobne do: Uśmiech - Harasimowicz Cezary


Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×
Dodane do koszyka
×