Niespokojni zmarli

Książka
Wysyłka: 2-3 dni robocze + czas dostawy
Sugerowana cena detaliczna 39,99 PLN
Nasza cena: 26,70 PLN
Oszczędzasz 33%
Dodaj do Schowka
Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×
Paypo
Oferujemy szeroki asortyment - ponad 120 tys. produktów
Dysponujemy solidną wiedzą - działamy już 11 lat
Dbamy o wybór najcenniejszych tytułów

Opis: Niespokojni zmarli - Simon Beckett

Piąta część serii o antropologu sądowym Davidzie Hunterze.

Piątkowy wieczór, konsultant w dziedzinie medycyny sądowej, doktor David Hunter, odbiera telefon inspektora Lundy'ego z komendy w Essex.

Na wybrzeżu wyspy Mersea znalezione zostają zwłoki w stanie głębokiego rozkładu. Miejscowa policja prosi Huntera o pomoc przy ich wydobyciu i identyfikacji.

Śledczy podejrzewają, że to ciało Leo Villiersa, syna wpływowej miejscowej rodziny, który zaginął wiele miesięcy temu. Istnieją przypuszczenia, że miał romans z mężatką, Emmą Derby, pozbył się kochanki i popełnił samobójstwo. Gdyby jednak wszystko było takie proste...


Szczegóły: Niespokojni zmarli - Simon Beckett

Tytuł: Niespokojni zmarli
Autor: Simon Beckett
Wydawnictwo: Czarna Owca
ISBN: 9788380153929
Rok wydania: 2017
Format: 13,5x21 cm
Oprawa: broszurowa


Recenzje: Niespokojni zmarli - Simon Beckett

Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

To, co zostaje z człowieka po śmierci, to istna groteska. Wymuszone pośmiertnie w przerażającym grymasie twarze, niejednemu człowiekowi potrafią spędzić noc z powiek. Dlaczego, pomimo tego, iż przeczytałam jedynie książkę, czułam tak narastający we mnie niepokój? Simon Beckett jest mi najlepiej znanym autorem thrillerów, który w tak szczegółowy, ale za to, jak bardzo interesujący sposób ukazuje proces rozkładu ludzkich zwłok. Na kolejną powieść autora, w której głównym bohaterem jest doktor David Hunter, musieliśmy czekać siedem lat. Czy warto było czekać? „Jeżeli nie żyjesz własnym życiem, już jesteś martwy.” Tym razem autor zabiera nas na mokradła, a dokładnie na wybrzeże wyspy Mersea, gdzie znalezione zostają ludzkie zwłoki w stanie daleko posuniętego rozkładu. Śledczy podejrzewają, że być może jest to ciało syna wpływowej miejscowej rodziny, który zaginął wiele miesięcy temu. Tylko, czy wszystko jest takie proste? „Miałem wrażenie, że gdy już oczyściliśmy atmosferę, dobrze się dogadujemy i mimo powodu mojej obecności tutaj lubiłem jej towarzystwo. Czułem, że ona odbiera to podobnie. No tak, nic nie pomaga lepiej się z kimś porozumieć niż wspólne znalezienie kawałka zwłok.” Czytając „Niespokojnych zmarłych” czytelnik ma poczucie tego, jak samotny i zdany na siebie jest wśród niepokojących wydarzeń, które kierują naszą psychiką w danym momencie. To wrażenie przypomina labirynt, który z każdym naszym krokiem coraz bardziej się zapętla, a nam coraz trudniej jest się z niego wydostać. Z pewnością te lata ciągłego wyczekiwania, nie poszły na marne, bo oto dostajemy świetnie napisaną, poruszającą czytelnika historię z naprawdę dopracowanym tłem, mroczną i „brudną”, jak ukazane w powieści mokradła aurą oraz rzeczywistymi bohaterami. „Czasem spotykamy ludzi, co do których od razu mamy uczucie, że znaliśmy ich całe życie. O innych po prostu się ocieramy, niewiele czując i nie robiąc na nich większego wrażenia.” Główny wątek, mianowicie: kto zabił? Jest z jednej strony oczywisty, jak i nie za bardzo. Dlaczego? W pewnym momencie powieści, moje myśli skierowane były na jednego osobnika i trzymałabym się tej myśli dalej, jednak autor tak zagmatwał całą historię, że ja, już kompletnie zdezorientowana, skierowałam swoje myśli na zupełnie inny tor, by dowiedzieć się, że jednak wcale nie byłam taka głupia. W tej książce jest wiele niedopowiedzeń, które czynią tę powieść jeszcze bardziej interesującą. Polecam ją każdemu fanowi mocnych wrażeń oraz osobom, które nie wierzą w to, jak wielką moc mają książki, i że naprawdę mocno działają na nasze odczucia oraz podświadomość. Jednocześnie odradzam ją osobom wrażliwym, gdyż nie każdy jest odporny na wszechobecne opisy ludzkich zwłok. 2017-07-06 16:51:09

Niespokojni zmarli to piąty tom serii o Davidzie Hunterze, genialnym antropologu sądowym, który z ogromnym zaangażowaniem podchodzi do każdej sprawy, w którą zostaje wplątany! Tym razem trafia na wybrzeże wyspy Mersea, gdzie zostają znalezione zwłoki w stanie głębokiego rozkładu. Jednak co to dla niego! Jest w stanie poradzić sobie z takim wyzwaniem. Śledczy podejrzewają, że może być to ciało Leo Villiersa, który zaginął kilka miesięcy temu. Podobno miał romans z mężatką, ale nie był w stanie sobie poradzić z presją, zabił ją, a potem popełnił samobójstwo. Ale to byłoby zbyt proste rozwiązanie… Zdecydowanie za proste.Twórczość Simona Becketta cenię sobie przede wszystkim z powodu trzech rzeczy. A może i czterech. Pierwsza z nich to dokładne opisy miejsc zbrodni oraz pracy antropologa sądowego. Ten człowiek zawsze rozpoczyna swoje książki z przytupem. Pragniecie rozległego opisu tego, co się dzieje z człowiekiem po śmierci? Proszę bardzo, Simon Beckett Wam to zapewni. Ale ostrzegam! Lepiej czytać to na pusty żołądek. No, chyba że ktoś jest już w takiej znieczulicy jak ja, to spokojnie można podjadać ciasteczka. Druga sprawa to główny bohater – David Hunter jest naprawdę dobry w tym, co robi. Lubię go za zdrowy rozsądek, upór i pasję. A także za taki stoicki spokój. To świetny obserwator z bardzo analitycznym umysłem. Aż się boję, że byłby z niego genialny psychopata. Kolejne dwie sprawy łączą się ze sobą… Cała seria jest utrzymana w taki jednolity sposób, na zrównoważonym, odpowiednim poziomie, jednakże autor zawsze potrafi mnie czymś zaskoczyć! Te dwa elementy świetnie się ze sobą łączą i sprawiają, że naprawdę lubię sięgać po książki Becketta.Autor w bardzo subtelny sposób wprowadza do swoich kryminałów wątek obyczajowy, mający na celu przybliżenie nam postaci głównego bohatera i jego życia osobistego. Nie przekracza granicy dobrego smaku – nie lubię, gdy w tego typu literaturze samo śledztwo schodzi na dalszy plan, a główne skrzypce zaczyna grać inny motyw. Simon Beckett widocznie podziela moje zdanie, jak i zapewne wielu innych czytelników, bo stawia przede wszystkim na dochodzenie w sprawie morderstwa, tym bardziej, że pierwsze znalezione zwłoki nie są tutaj jedynymi. Sprawa rozwija się w dosyć dziwnym, można wręcz napisać bardzo tajemniczym kierunku, dlatego aby nie zagubić się w rozwoju wydarzeń polecam czytać tę książkę w ciszy i spokoju.Choć tak jak wspomniałam powyżej, Simon Beckett nie stroni od tego, aby przybliżyć nam życie głównego bohatera, tak każda kolejna książka z tej serii jest odrębną historią i David Hunter musi się zmierzyć z nowym zadaniem. Jednak jeżeli faktycznie chcemy mieć pełnowymiarowy obraz sytuacji i tej serii, to chyba najlepiej będzie czytać ją zgodnie z odpowiednią kolejnością. Okazuje się bowiem, że głównego bohatera nadal męczy przeszłość, wręcz go ściga i nie daje mu odpocząć. Wydaje mi się, że autor w pewnym momencie może doprowadzić do ostatecznego starcia Huntera z tym, co go tak męczy. To z pewnością będzie niesamowite, choć może być też nieco bolesne – w sumie nie wiadomo, jakie plany ma Beckett, a całkiem możliwe, że w pewnym momencie nie pozostawi on na czytelnikach suchej nitki. Niespokojni zmarli to bardzo przyjemna powieść, ze świetną okładką, która ładnie odzwierciedla klimat tej przygody Davida Huntera. Myślę, że może to być jeden z moich ulubionych antropologów sądowych, oczywiście zaraz obok bohaterki książek Kathy Reichs, czyli Temperance Brennan. Swoją drogą, spotkanie tych dwóch postaci byłoby genialne! Może Reichs i Beckett powinni pomyśleć o jakimś crossoverze? Hunter i Brennan razem w akcji… To byłby ogień! Simon Beckett po raz kolejny mnie nie zawiódł. Zaoferował mi wciągającą, świetnie napisaną powieść, z dobrze wykreowanymi bohaterami, z którą bardzo miło spędziłam czas. Jestem przekonana, że w ciemno sięgnę po jego kolejną powieść, zapewne nie tylko tę z serii o Davidzie Hunterze. Ten autor ma naprawdę sporo do zaoferowania! Choć jego książki są w pewien sposób skomplikowane i nieprzewidywalne, to charakteryzuje je taka swoista lekkość. Czyta się je naprawdę bardzo przyjemnie, dlatego serdecznie polecam! 2017-08-10 19:09:20

Książka

Niespokojni zmarli

Piąta część serii o antropologu sądowym Davidzie Hunterze.
Piątkowy wieczór, konsultant w dziedzinie medycyny sądowej, doktor David Hunter, odbiera telefon inspektora Lundy'ego z komendy w Essex.
Na wybrzeżu wyspy Mersea znalezione zostają zwłoki w stanie głębokiego rozkładu. Miejscowa policja prosi Huntera o pomoc przy ich wydobyciu i identyfikacji.
Śledczy podejrzewają, że to ciało Leo Villiersa, syna wpływowej miejscowej rodziny, który zaginął wiele miesięcy temu. Istnieją przypuszczenia, że miał romans z mężatką, Emmą Derby, pozbył się kochanki i popełnił samobójstwo. Gdyby jednak wszystko było takie proste...

Cena 39,99 PLN
Nasza cena 26,70 PLN
Oszczędzasz 33%
Wysyłka: 2-3 dni robocze + czas dostawy
Dodaj do Schowka
Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

Paypo

Szczegóły: Niespokojni zmarli - Simon Beckett

Tytuł: Niespokojni zmarli
Autor: Simon Beckett
Wydawnictwo: Czarna Owca
ISBN: 9788380153929
Rok wydania: 2017
Format: 13,5x21 cm
Oprawa: broszurowa


Recenzje: Niespokojni zmarli - Simon Beckett

Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

To, co zostaje z człowieka po śmierci, to istna groteska. Wymuszone pośmiertnie w przerażającym grymasie twarze, niejednemu człowiekowi potrafią spędzić noc z powiek. Dlaczego, pomimo tego, iż przeczytałam jedynie książkę, czułam tak narastający we mnie niepokój? Simon Beckett jest mi najlepiej znanym autorem thrillerów, który w tak szczegółowy, ale za to, jak bardzo interesujący sposób ukazuje proces rozkładu ludzkich zwłok. Na kolejną powieść autora, w której głównym bohaterem jest doktor David Hunter, musieliśmy czekać siedem lat. Czy warto było czekać? „Jeżeli nie żyjesz własnym życiem, już jesteś martwy.” Tym razem autor zabiera nas na mokradła, a dokładnie na wybrzeże wyspy Mersea, gdzie znalezione zostają ludzkie zwłoki w stanie daleko posuniętego rozkładu. Śledczy podejrzewają, że być może jest to ciało syna wpływowej miejscowej rodziny, który zaginął wiele miesięcy temu. Tylko, czy wszystko jest takie proste? „Miałem wrażenie, że gdy już oczyściliśmy atmosferę, dobrze się dogadujemy i mimo powodu mojej obecności tutaj lubiłem jej towarzystwo. Czułem, że ona odbiera to podobnie. No tak, nic nie pomaga lepiej się z kimś porozumieć niż wspólne znalezienie kawałka zwłok.” Czytając „Niespokojnych zmarłych” czytelnik ma poczucie tego, jak samotny i zdany na siebie jest wśród niepokojących wydarzeń, które kierują naszą psychiką w danym momencie. To wrażenie przypomina labirynt, który z każdym naszym krokiem coraz bardziej się zapętla, a nam coraz trudniej jest się z niego wydostać. Z pewnością te lata ciągłego wyczekiwania, nie poszły na marne, bo oto dostajemy świetnie napisaną, poruszającą czytelnika historię z naprawdę dopracowanym tłem, mroczną i „brudną”, jak ukazane w powieści mokradła aurą oraz rzeczywistymi bohaterami. „Czasem spotykamy ludzi, co do których od razu mamy uczucie, że znaliśmy ich całe życie. O innych po prostu się ocieramy, niewiele czując i nie robiąc na nich większego wrażenia.” Główny wątek, mianowicie: kto zabił? Jest z jednej strony oczywisty, jak i nie za bardzo. Dlaczego? W pewnym momencie powieści, moje myśli skierowane były na jednego osobnika i trzymałabym się tej myśli dalej, jednak autor tak zagmatwał całą historię, że ja, już kompletnie zdezorientowana, skierowałam swoje myśli na zupełnie inny tor, by dowiedzieć się, że jednak wcale nie byłam taka głupia. W tej książce jest wiele niedopowiedzeń, które czynią tę powieść jeszcze bardziej interesującą. Polecam ją każdemu fanowi mocnych wrażeń oraz osobom, które nie wierzą w to, jak wielką moc mają książki, i że naprawdę mocno działają na nasze odczucia oraz podświadomość. Jednocześnie odradzam ją osobom wrażliwym, gdyż nie każdy jest odporny na wszechobecne opisy ludzkich zwłok. 2017-07-06 16:51:09

Niespokojni zmarli to piąty tom serii o Davidzie Hunterze, genialnym antropologu sądowym, który z ogromnym zaangażowaniem podchodzi do każdej sprawy, w którą zostaje wplątany! Tym razem trafia na wybrzeże wyspy Mersea, gdzie zostają znalezione zwłoki w stanie głębokiego rozkładu. Jednak co to dla niego! Jest w stanie poradzić sobie z takim wyzwaniem. Śledczy podejrzewają, że może być to ciało Leo Villiersa, który zaginął kilka miesięcy temu. Podobno miał romans z mężatką, ale nie był w stanie sobie poradzić z presją, zabił ją, a potem popełnił samobójstwo. Ale to byłoby zbyt proste rozwiązanie… Zdecydowanie za proste.Twórczość Simona Becketta cenię sobie przede wszystkim z powodu trzech rzeczy. A może i czterech. Pierwsza z nich to dokładne opisy miejsc zbrodni oraz pracy antropologa sądowego. Ten człowiek zawsze rozpoczyna swoje książki z przytupem. Pragniecie rozległego opisu tego, co się dzieje z człowiekiem po śmierci? Proszę bardzo, Simon Beckett Wam to zapewni. Ale ostrzegam! Lepiej czytać to na pusty żołądek. No, chyba że ktoś jest już w takiej znieczulicy jak ja, to spokojnie można podjadać ciasteczka. Druga sprawa to główny bohater – David Hunter jest naprawdę dobry w tym, co robi. Lubię go za zdrowy rozsądek, upór i pasję. A także za taki stoicki spokój. To świetny obserwator z bardzo analitycznym umysłem. Aż się boję, że byłby z niego genialny psychopata. Kolejne dwie sprawy łączą się ze sobą… Cała seria jest utrzymana w taki jednolity sposób, na zrównoważonym, odpowiednim poziomie, jednakże autor zawsze potrafi mnie czymś zaskoczyć! Te dwa elementy świetnie się ze sobą łączą i sprawiają, że naprawdę lubię sięgać po książki Becketta.Autor w bardzo subtelny sposób wprowadza do swoich kryminałów wątek obyczajowy, mający na celu przybliżenie nam postaci głównego bohatera i jego życia osobistego. Nie przekracza granicy dobrego smaku – nie lubię, gdy w tego typu literaturze samo śledztwo schodzi na dalszy plan, a główne skrzypce zaczyna grać inny motyw. Simon Beckett widocznie podziela moje zdanie, jak i zapewne wielu innych czytelników, bo stawia przede wszystkim na dochodzenie w sprawie morderstwa, tym bardziej, że pierwsze znalezione zwłoki nie są tutaj jedynymi. Sprawa rozwija się w dosyć dziwnym, można wręcz napisać bardzo tajemniczym kierunku, dlatego aby nie zagubić się w rozwoju wydarzeń polecam czytać tę książkę w ciszy i spokoju.Choć tak jak wspomniałam powyżej, Simon Beckett nie stroni od tego, aby przybliżyć nam życie głównego bohatera, tak każda kolejna książka z tej serii jest odrębną historią i David Hunter musi się zmierzyć z nowym zadaniem. Jednak jeżeli faktycznie chcemy mieć pełnowymiarowy obraz sytuacji i tej serii, to chyba najlepiej będzie czytać ją zgodnie z odpowiednią kolejnością. Okazuje się bowiem, że głównego bohatera nadal męczy przeszłość, wręcz go ściga i nie daje mu odpocząć. Wydaje mi się, że autor w pewnym momencie może doprowadzić do ostatecznego starcia Huntera z tym, co go tak męczy. To z pewnością będzie niesamowite, choć może być też nieco bolesne – w sumie nie wiadomo, jakie plany ma Beckett, a całkiem możliwe, że w pewnym momencie nie pozostawi on na czytelnikach suchej nitki. Niespokojni zmarli to bardzo przyjemna powieść, ze świetną okładką, która ładnie odzwierciedla klimat tej przygody Davida Huntera. Myślę, że może to być jeden z moich ulubionych antropologów sądowych, oczywiście zaraz obok bohaterki książek Kathy Reichs, czyli Temperance Brennan. Swoją drogą, spotkanie tych dwóch postaci byłoby genialne! Może Reichs i Beckett powinni pomyśleć o jakimś crossoverze? Hunter i Brennan razem w akcji… To byłby ogień! Simon Beckett po raz kolejny mnie nie zawiódł. Zaoferował mi wciągającą, świetnie napisaną powieść, z dobrze wykreowanymi bohaterami, z którą bardzo miło spędziłam czas. Jestem przekonana, że w ciemno sięgnę po jego kolejną powieść, zapewne nie tylko tę z serii o Davidzie Hunterze. Ten autor ma naprawdę sporo do zaoferowania! Choć jego książki są w pewien sposób skomplikowane i nieprzewidywalne, to charakteryzuje je taka swoista lekkość. Czyta się je naprawdę bardzo przyjemnie, dlatego serdecznie polecam! 2017-08-10 19:09:20



Podobne do: Niespokojni zmarli - Simon Beckett


Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×
Dodane do koszyka
×