Żeby nie było śladów wyd. 2017

Książka
  • Wydawnictwo: Czarne
  • Oprawa: Broszurowa
Wysyłka: 1 - 2 dni robocze + czas dostawy
Sugerowana cena detaliczna 39,90 PLN
Nasza cena: 24,89 PLN
Oszczędzasz 37%
Dodaj do Schowka
Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×
Darmowa dostawa
Oferujemy szeroki asortyment - ponad 120 tys. produktów
Dysponujemy solidną wiedzą - działamy już 11 lat
Dbamy o wybór najcenniejszych tytułów

Opis: Żeby nie było śladów - Cezary Łazarewicz

Ludzie o miedzianym czole, utożsamiający milicję z władzą, postanowili poświęcić prawdę dla swoich doraźnych korzyści, skompromitować wymiar sprawiedliwości w Polsce cynicznymi manipulacjami, które będą kiedyś książkowym przykładem niesprawiedliwości to słowa matki Grzegorza Przemyka, świeżo upieczonego maturzysty, który w maju 1983 roku został śmiertelnie pobity przez milicję. W czasie śledztwa i rozprawy władze PRL za wszelką ceną starały się odwrócić uwagę od milicjantów, próbując przerzucić odpowiedzialność na sanitariuszy i lekarzy.

Cezary Łazarewicz szczegółowo opisuje historię Grzegorza Przemyka od zatrzymania na placu Zamkowym po wydarzenia, które nastąpiły później. Pokazuje cynizm władz komunistycznych, zacierających ślady zbrodni, a także bezsilność władz III RP, którym nie udało się znaleźć i ukarać winnych. W opowieść o Przemyku autor wplata historie jego rodziców poetki Barbary Sadowskiej i ojca Leopolda, przyjaciół, świadków jego pobicia czy sanitariuszy, niesłusznie oskarżanych o zabójstwo. Jednocześnie odkrywa kulisy działań władz i wpływ, jaki na tuszowanie sprawy wywarli między innymi Wojciech Jaruzelski, Czesław Kiszczak czy Jerzy Urban.

To jedna z najgłośniejszych zbrodni lat osiemdziesiątych w PRL. W pogrzebie Przemyka wzięło udział kilkadziesiąt tysięcy ludzi, którzy z podniesionymi w znaku wiktorii dłońmi, w całkowitym milczeniu odprowadzali trumnę na Powązki. To również zbrodnia, która nie doczekała się sprawiedliwego wyroku.


Szczegóły: Żeby nie było śladów - Cezary Łazarewicz

Tytuł: Żeby nie było śladów
Podtytuł: wyd. 2017
Autor: Cezary Łazarewicz
Wydawnictwo: Czarne
ISBN: 9788380496163
Rok wydania: 2017
Ilość stron: 320
Format: 13.3x21.5 cm
Oprawa: Broszurowa
Waga: 0.388 kg


Recenzje: Żeby nie było śladów - Cezary Łazarewicz

Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

„Żeby nie było śladów” Cezarego Łazarewicza na szczęście nie zajmuje się tylko sprawą Grzegorza Przemyka, ale całością lat osiemdziesiątych. W tych latach się urodziłam. I były zawirowania w mojej rodzinie więc nawet mama i tata nie śledzili tej sprawy. Wyjściem jest oczywiście zabójstwo młodego maturzysty. Kto zawinił? Czy Grzegorz był aniołem czy narkomanem i pijakiem? Nie mnie oceniać. Ale to że go zamordowali, bez powodu, ot tak, za cichy chód po ulicach, za to że matka jego chodziła z bibułą to już moja bo każdy ma prawo do sprawiedliwego wyroku. Był młody, dopiero świat się przed nim otwierał. Chciał iść na studia, podróżować – a skończył w grobie. Łazarewicz pokazuje nie tylko śmierć Grześka ale to co działo się później – nagonkę na świadków zdarzenia, psychiczne i fizyczne udręczenie jego matki, Barbary, pokazowe śledztwo i skazanie niewinnych ludzi. I muszę być adwokatem diabła i brawo bić władzom PRL za środki, którym dysponowało – nie było przecież telefonów komórkowych, internetu, rozwiniętych satelitów – a jednak zawsze władza wiedziała co, gdzie i ile razy. Oczywiście były podsłuchy, dyktafony ale jednak wiedziało wszystko. Po trzydziestu pięciu latach od śmierci Przemyka Cezary Łazarewicz próbuje do tej sprawy powrócić i wykonuje symboliczny wyrok na ludzi zamieszanych w sprawę. „Gdy sześćdziesiąt tysięcy ludzi wspólnie milczy na jeden temat, to jest to głośniejsze niż krzyk z tysięcy gardeł. Głos tego milczenie wzmacnia nasze serca, a może w innych obudzi drzemiące sumienia” – tak było na pogrzebie Grzegorza Przemyka. Może po tylu latach ktoś odpowie lub opowie. Polecam. 2018-02-02 09:46:31

Książka

Żeby nie było śladów
wyd. 2017

  • Wydawnictwo: Czarne
  • Oprawa: Broszurowa

Ludzie o miedzianym czole, utożsamiający milicję z władzą, postanowili poświęcić prawdę dla swoich doraźnych korzyści, skompromitować wymiar sprawiedliwości w Polsce cynicznymi manipulacjami, które będą kiedyś książkowym przykładem niesprawiedliwości to słowa matki Grzegorza Przemyka, świeżo upieczonego maturzysty, który w maju 1983 roku został śmiertelnie pobity przez milicję. W czasie śledztwa i rozprawy władze PRL za wszelką ceną starały się odwrócić uwagę od milicjantów, próbując przerzucić odpowiedzialność na sanitariuszy i lekarzy.
Cezary Łazarewicz szczegółowo opisuje historię Grzegorza Przemyka od zatrzymania na placu Zamkowym po wydarzenia, które nastąpiły później. Pokazuje cynizm władz komunistycznych, zacierających ślady zbrodni, a także bezsilność władz III RP, którym nie udało się znaleźć i ukarać winnych. W opowieść o Przemyku autor wplata historie jego rodziców poetki Barbary Sadowskiej i ojca Leopolda, przyjaciół, świadków jego pobicia czy sanitariuszy, niesłusznie oskarżanych o zabójstwo. Jednocześnie odkrywa kulisy działań władz i wpływ, jaki na tuszowanie sprawy wywarli między innymi Wojciech Jaruzelski, Czesław Kiszczak czy Jerzy Urban.
To jedna z najgłośniejszych zbrodni lat osiemdziesiątych w PRL. W pogrzebie Przemyka wzięło udział kilkadziesiąt tysięcy ludzi, którzy z podniesionymi w znaku wiktorii dłońmi, w całkowitym milczeniu odprowadzali trumnę na Powązki. To również zbrodnia, która nie doczekała się sprawiedliwego wyroku.

Cena 39,90 PLN
Nasza cena 24,89 PLN
Oszczędzasz 37%
Wysyłka: 1 - 2 dni robocze + czas dostawy
Dodaj do Schowka
Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

Darmowa dostawa

Szczegóły: Żeby nie było śladów - Cezary Łazarewicz

Tytuł: Żeby nie było śladów
Podtytuł: wyd. 2017
Autor: Cezary Łazarewicz
Wydawnictwo: Czarne
ISBN: 9788380496163
Rok wydania: 2017
Ilość stron: 320
Format: 13.3x21.5 cm
Oprawa: Broszurowa
Waga: 0.388 kg


Recenzje: Żeby nie było śladów - Cezary Łazarewicz

Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

„Żeby nie było śladów” Cezarego Łazarewicza na szczęście nie zajmuje się tylko sprawą Grzegorza Przemyka, ale całością lat osiemdziesiątych. W tych latach się urodziłam. I były zawirowania w mojej rodzinie więc nawet mama i tata nie śledzili tej sprawy. Wyjściem jest oczywiście zabójstwo młodego maturzysty. Kto zawinił? Czy Grzegorz był aniołem czy narkomanem i pijakiem? Nie mnie oceniać. Ale to że go zamordowali, bez powodu, ot tak, za cichy chód po ulicach, za to że matka jego chodziła z bibułą to już moja bo każdy ma prawo do sprawiedliwego wyroku. Był młody, dopiero świat się przed nim otwierał. Chciał iść na studia, podróżować – a skończył w grobie. Łazarewicz pokazuje nie tylko śmierć Grześka ale to co działo się później – nagonkę na świadków zdarzenia, psychiczne i fizyczne udręczenie jego matki, Barbary, pokazowe śledztwo i skazanie niewinnych ludzi. I muszę być adwokatem diabła i brawo bić władzom PRL za środki, którym dysponowało – nie było przecież telefonów komórkowych, internetu, rozwiniętych satelitów – a jednak zawsze władza wiedziała co, gdzie i ile razy. Oczywiście były podsłuchy, dyktafony ale jednak wiedziało wszystko. Po trzydziestu pięciu latach od śmierci Przemyka Cezary Łazarewicz próbuje do tej sprawy powrócić i wykonuje symboliczny wyrok na ludzi zamieszanych w sprawę. „Gdy sześćdziesiąt tysięcy ludzi wspólnie milczy na jeden temat, to jest to głośniejsze niż krzyk z tysięcy gardeł. Głos tego milczenie wzmacnia nasze serca, a może w innych obudzi drzemiące sumienia” – tak było na pogrzebie Grzegorza Przemyka. Może po tylu latach ktoś odpowie lub opowie. Polecam. 2018-02-02 09:46:31


Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×
Dodane do koszyka
×