Klient nasz czyli koszmar pracownika działu reklamacji

Książka
  • Wydawnictwo: Novae Res
  • Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
Wysyłka: Niedostępna
Sugerowana cena detaliczna 29,00 PLN
Nasza cena: 19,43 PLN
Oszczędzasz 33%
Dodaj do Schowka
Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×
Paypo
Oferujemy szeroki asortyment - ponad 120 tys. produktów
Dysponujemy solidną wiedzą - działamy już 11 lat
Dbamy o wybór najcenniejszych tytułów

Opis: Klient nasz czyli koszmar pracownika działu reklamacji - Świerzy Rafał

Siedem promocji temu, za siedmioma centrami handlowymi, była sobie reklamacja?

Spędziłem 4 lata mojego życia w polskiej centrali zagranicznej sieci dyskontów. Jednym z moich zadań było rozpatrywanie trudniejszych przypadków reklamacyjnych. Jedni w pracy siedzą na facebooku, inni grają online, ja z kolei użerałem się z chorymi fantazjami klientów. Mój czas zajmowały dysputy nad słusznością reklamacji ciśnieniomierza, który ?za każdym razem pokazuje inne ciśnienie?, czy rozpatrywanie reklamacji przesłanych do mnie pocztą majtek męskich, z załączoną karteczką ?używane ale wyprane?. Ocierałem się wręcz o filozofię. Fantazja klientów dyskontów nie zna żadnych granic. A przekroju wieku i charakteru nie da się ująć w żadnym szablonie. Tekst demaskuje ukryte w nas twarze konsumenckich potworów i piętnuje konsumpcyjny styl życia.

Jeśli oczekujecie pomocy (?), nie zaczynajcie pisania maila od ?żądam?, ?pozwę was?, ?wy idioci? etc. (?). Gdy jednak zaczniecie maila od hałasu i draki w biały dzień, mimo że to dopiero wasza pierwsza informacja w tej sprawie, a traficie na kogoś, kto chce wam normalnie, życzliwie pomóc, awansujecie w jego myślach na przeciętnie tępego kretyna. A on i tak wam pomoże. Bez wszczynania draki. Więc nie owijając w bawełnę, poczekajcie z pretensjami na rozwój sytuacji, może nie będzie potrzeby pokazywania światu waszego Mr. Hyde.

Rafał Świerzy
Niektórzy mnie będą za to szukać, wielu znienawidzi. Ale ja musiałem to z siebie wyrzucić i opowiedzieć Wam całą prawdę. Jak przeczytacie, to mnie zrozumiecie. Oni są wśród nas, ale nie da się ich rozpoznać. Ciekawe, czy pamiętają, jak krzyczeli na mnie przez telefon, kiedy musiałem zachowywać pozory dyplomacji. Reprezentowałem przecież dużą, poważną firmę. Taki grzeczny Pan, to mu łatwiej dołożyć. Na szczęście wróciłem. I już nie muszę niczego udawać. Gotowi?


Szczegóły: Klient nasz czyli koszmar pracownika działu reklamacji - Świerzy Rafał

Tytuł: Klient nasz czyli koszmar pracownika działu reklamacji
Autor: Świerzy Rafał
Wydawnictwo: Novae Res
ISBN: 9788380838079
Języki: polski
Rok wydania: 2018
Ilość stron: 232
Format: 12.0x19.5cm
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
Waga: 0.24 kg


Recenzje: Klient nasz czyli koszmar pracownika działu reklamacji - Świerzy Rafał

Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

Jest to debiutancka książka, która wprowadza nas w świat pomiędzy klientami a osobą zajmującą się reklamacjami. Zazwyczaj to my jesteśmy upierdliwymi klientami, którzy nie proszą lecz żądają rozwiązania ich problemu.

Fabuła książki opowiada o sytuacjach, z którymi autor (niekoniecznie przyjemnie) miał okazję się spotkać. Zostały w niej zawarte istotne fakty, na które w dzisiejszych czasach nikt nie zwraca uwagi.

"W dzisiejszych czasach już jesteśmy tego świadomi, że większą część ceny w wielu przypadkach stanowi koszt połechtania naszego ego, bo oto właśnie nabyliśmy produkt znany, lubiany i last but not least-modny."


W książce dowiecie się również co ma wspólnego stary mercedes oraz lek na raka? A także związek pomiędzy smartfonami a skoczkami o tyczce?

Mówi się "klient nasz Pan", ale autor idealnie nam przedstawia w książce, że nadużywamy naszych praw. Rozdziały w niej zawarte są adekwatne do treści w nich zawartych.


Autor w książce zamieścił wiele sentencji, dobierając słowa tak, aby przeniknęły do naszego umysłu.

"Wiem, stwierdzenie, że pieniądze szczęścia nie dają, to truizm. Warto go jednak uzupełniać. Łatwiej być dzięki nim szczęśliwym lub swoje trwające szczęście ubarwić i utrwalić. Ale nie od tego się zaczyna. Gdy pieniądze stają się podmiotem, celem samym w sobie - przegrywamy."


Książkę polecam wszystkim, którzy chcą zobaczyć świat od innej strony. Ludzie w dzisiejszych czasach potrafią tylko ganiać za pieniędzmi, jednak czy to jest najważniejsze? Czyż nie są najważniejsze uczucia oraz empatia do drugiego człowieka?




W książce jest przytoczonych wiele fragmentów, które wskazują na to jak wielka jest pycha osób, które nie mają w sobie za grosz zrozumienia oraz samokrytyki. Po przeczytaniu książki zupełnie inaczej spojrzymy na to co ma miejsce w dzisiejszych czas. Autor ukazuje, że nie zawsze to co wydaje nam się proste, w rzeczywistości takie jest.


"Nawet dziecko wie, że medal ma dwie strony, a kij dwa końce. Tak samo moje spojrzenie na całą sprawę nie jest zerojedynkowe, lecz wielowymiarowe."
2018-02-27 22:49:41

Swego czasu pracowałam w dziale reklamacji. Praca z klientem jest specyficzna, a książka opowiada o najdziwniejszych przypadkach z tej profesji. Jesteście ciekawi?


'Zanim wróciły mi wszystkie czynności życiowe, zdążyła się nakręcić jak szwajcarski zegarek i wypuszczała w moją stronę z sekundy na sekundę coraz więcej lodowych sopli raniących moje zbolałe od klienckich pretensji serce.'


Rafał Świerzy to pracownik korporacji. Rozpatruje reklamacje klientów oraz odpowiada na pytania produktowe. Można pomyśleć, że to praca jak każda inna, jednak mam na ten temat trochę inne zdanie. Praca z klientem wymaga umiejętności rozmowy i korespondencji z każdym typem człowieka. Mamy do czynienia zarówno z osobą ugodową jak i roszczeniową. W każdym przypadku musimy wczuć się w rolę klienta i zaproponować rozwiązanie dobre zarówno dla niego jak i zgodne z obowiązującymi nas procedurami narzuconymi ze strony pracodawcy. Nie takie proste, prawda?


'Nie ukrywam, często przy rozwiązywaniu przesłanych przez nich zagadek towarzyszyło mi pytanie, w jaki sposób znajdują czas na ich produkcję.'


Autor w książce umieścił przykładowe zgłoszenia wraz ze swoim, często zabawnym i sarkastycznym komentarzem. Zgłoszenia nie byle jakie, bo wybrane z tych najbardziej irracjonalnych i często zabawnych. Jednak są one zabawne do momentu, kiedy sami na takie nie trafimy jako pracownik.

Uważam, że zamierzeniem książki było otwarcie oczu klientom na to, w jaki sposób nie prowadzić korespondencji z pracownikiem działu reklamacji czy też każdym innym. Często złość i niezadowolenie z produktu są zrozumiałe, jednak nie jest to zazwyczaj wina osoby, która siedzi po drugiej stronie monitora czy słuchawki. A to takim osobom najczęściej się obrywa. Wiem coś o tym i wie o tym także autor książki.


'Jak mogę sprawdzić ten fakt przez telefon lub Internet? Któremu klientowi zaufać, a któremu nie dać wiary? Jak tu być mądrym, nie robiąc z siebie głupca większego niż jestem?'


Książkę polecam tym, którzy nie wiedzą na czym polega praca osoby, która przyjmuje i rozwiązuje nasze zgłoszenia reklamacyjne. A także każde inne. Warto przekonać się, z jakimi czasami problemami zgłaszają się klienci. Nie wszystkie można rozwiązać i nie na wszystkie mamy wpływ. Warto jednak sprawdzić jak wygląda to z tej drugiej strony!


'Dziś na wszystko jest tabletka. Proste. Szkoda, że na durne reklamacje nie ma. Uwiera cię lewy but i chcesz go reklamować? Weź reklamix, dolegliwości miną jak ręką odjął. Jak u babci, jak u mamy przy kominku.'
2018-04-13 12:51:05

Książka

Klient nasz czyli koszmar pracownika działu reklamacji

  • Wydawnictwo: Novae Res
  • Oprawa: Miękka ze skrzydełkami

Siedem promocji temu, za siedmioma centrami handlowymi, była sobie reklamacja? Spędziłem 4 lata mojego życia w polskiej centrali zagranicznej sieci dyskontów. Jednym z moich zadań było rozpatrywanie trudniejszych przypadków reklamacyjnych. Jedni w pracy siedzą na facebooku, inni grają online, ja z kolei użerałem się z chorymi fantazjami klientów. Mój czas zajmowały dysputy nad słusznością reklamacji ciśnieniomierza, który ?za każdym razem pokazuje inne ciśnienie?, czy rozpatrywanie reklamacji przesłanych do mnie pocztą majtek męskich, z załączoną karteczką ?używane ale wyprane?. Ocierałem się wręcz o filozofię. Fantazja klientów dyskontów nie zna żadnych granic. A przekroju wieku i charakteru nie da się ująć w żadnym szablonie. Tekst demaskuje ukryte w nas twarze konsumenckich potworów i piętnuje konsumpcyjny styl życia. Jeśli oczekujecie pomocy (?), nie zaczynajcie pisania maila od ?żądam?, ?pozwę was?, ?wy idioci? etc. (?). Gdy jednak zaczniecie maila od hałasu i draki w biały dzień, mimo że to dopiero wasza pierwsza informacja w tej sprawie, a traficie na kogoś, kto chce wam normalnie, życzliwie pomóc, awansujecie w jego myślach na przeciętnie tępego kretyna. A on i tak wam pomoże. Bez wszczynania draki. Więc nie owijając w bawełnę, poczekajcie z pretensjami na rozwój sytuacji, może nie będzie potrzeby pokazywania światu waszego Mr. Hyde. Rafał Świerzy Niektórzy mnie będą za to szukać, wielu znienawidzi. Ale ja musiałem to z siebie wyrzucić i opowiedzieć Wam całą prawdę. Jak przeczytacie, to mnie zrozumiecie. Oni są wśród nas, ale nie da się ich rozpoznać. Ciekawe, czy pamiętają, jak krzyczeli na mnie przez telefon, kiedy musiałem zachowywać pozory dyplomacji. Reprezentowałem przecież dużą, poważną firmę. Taki grzeczny Pan, to mu łatwiej dołożyć. Na szczęście wróciłem. I już nie muszę niczego udawać. Gotowi?

Powiadom o dostępności
Podaj swój e-mail a zostaniesz poinformowany jak tylko pozycja będzie dostępna.
×

Zapowiedź 2018-01-11

Cena 29,00 PLN
Nasza cena 19,43 PLN
Oszczędzasz 33%
Wysyłka: Niedostępna
Dodaj do Schowka
Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

Paypo

Szczegóły: Klient nasz czyli koszmar pracownika działu reklamacji - Świerzy Rafał

Tytuł: Klient nasz czyli koszmar pracownika działu reklamacji
Autor: Świerzy Rafał
Wydawnictwo: Novae Res
ISBN: 9788380838079
Języki: polski
Rok wydania: 2018
Ilość stron: 232
Format: 12.0x19.5cm
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
Waga: 0.24 kg


Recenzje: Klient nasz czyli koszmar pracownika działu reklamacji - Świerzy Rafał

Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

Jest to debiutancka książka, która wprowadza nas w świat pomiędzy klientami a osobą zajmującą się reklamacjami. Zazwyczaj to my jesteśmy upierdliwymi klientami, którzy nie proszą lecz żądają rozwiązania ich problemu.

Fabuła książki opowiada o sytuacjach, z którymi autor (niekoniecznie przyjemnie) miał okazję się spotkać. Zostały w niej zawarte istotne fakty, na które w dzisiejszych czasach nikt nie zwraca uwagi.

"W dzisiejszych czasach już jesteśmy tego świadomi, że większą część ceny w wielu przypadkach stanowi koszt połechtania naszego ego, bo oto właśnie nabyliśmy produkt znany, lubiany i last but not least-modny."


W książce dowiecie się również co ma wspólnego stary mercedes oraz lek na raka? A także związek pomiędzy smartfonami a skoczkami o tyczce?

Mówi się "klient nasz Pan", ale autor idealnie nam przedstawia w książce, że nadużywamy naszych praw. Rozdziały w niej zawarte są adekwatne do treści w nich zawartych.


Autor w książce zamieścił wiele sentencji, dobierając słowa tak, aby przeniknęły do naszego umysłu.

"Wiem, stwierdzenie, że pieniądze szczęścia nie dają, to truizm. Warto go jednak uzupełniać. Łatwiej być dzięki nim szczęśliwym lub swoje trwające szczęście ubarwić i utrwalić. Ale nie od tego się zaczyna. Gdy pieniądze stają się podmiotem, celem samym w sobie - przegrywamy."


Książkę polecam wszystkim, którzy chcą zobaczyć świat od innej strony. Ludzie w dzisiejszych czasach potrafią tylko ganiać za pieniędzmi, jednak czy to jest najważniejsze? Czyż nie są najważniejsze uczucia oraz empatia do drugiego człowieka?




W książce jest przytoczonych wiele fragmentów, które wskazują na to jak wielka jest pycha osób, które nie mają w sobie za grosz zrozumienia oraz samokrytyki. Po przeczytaniu książki zupełnie inaczej spojrzymy na to co ma miejsce w dzisiejszych czas. Autor ukazuje, że nie zawsze to co wydaje nam się proste, w rzeczywistości takie jest.


"Nawet dziecko wie, że medal ma dwie strony, a kij dwa końce. Tak samo moje spojrzenie na całą sprawę nie jest zerojedynkowe, lecz wielowymiarowe."
2018-02-27 22:49:41

Swego czasu pracowałam w dziale reklamacji. Praca z klientem jest specyficzna, a książka opowiada o najdziwniejszych przypadkach z tej profesji. Jesteście ciekawi?


'Zanim wróciły mi wszystkie czynności życiowe, zdążyła się nakręcić jak szwajcarski zegarek i wypuszczała w moją stronę z sekundy na sekundę coraz więcej lodowych sopli raniących moje zbolałe od klienckich pretensji serce.'


Rafał Świerzy to pracownik korporacji. Rozpatruje reklamacje klientów oraz odpowiada na pytania produktowe. Można pomyśleć, że to praca jak każda inna, jednak mam na ten temat trochę inne zdanie. Praca z klientem wymaga umiejętności rozmowy i korespondencji z każdym typem człowieka. Mamy do czynienia zarówno z osobą ugodową jak i roszczeniową. W każdym przypadku musimy wczuć się w rolę klienta i zaproponować rozwiązanie dobre zarówno dla niego jak i zgodne z obowiązującymi nas procedurami narzuconymi ze strony pracodawcy. Nie takie proste, prawda?


'Nie ukrywam, często przy rozwiązywaniu przesłanych przez nich zagadek towarzyszyło mi pytanie, w jaki sposób znajdują czas na ich produkcję.'


Autor w książce umieścił przykładowe zgłoszenia wraz ze swoim, często zabawnym i sarkastycznym komentarzem. Zgłoszenia nie byle jakie, bo wybrane z tych najbardziej irracjonalnych i często zabawnych. Jednak są one zabawne do momentu, kiedy sami na takie nie trafimy jako pracownik.

Uważam, że zamierzeniem książki było otwarcie oczu klientom na to, w jaki sposób nie prowadzić korespondencji z pracownikiem działu reklamacji czy też każdym innym. Często złość i niezadowolenie z produktu są zrozumiałe, jednak nie jest to zazwyczaj wina osoby, która siedzi po drugiej stronie monitora czy słuchawki. A to takim osobom najczęściej się obrywa. Wiem coś o tym i wie o tym także autor książki.


'Jak mogę sprawdzić ten fakt przez telefon lub Internet? Któremu klientowi zaufać, a któremu nie dać wiary? Jak tu być mądrym, nie robiąc z siebie głupca większego niż jestem?'


Książkę polecam tym, którzy nie wiedzą na czym polega praca osoby, która przyjmuje i rozwiązuje nasze zgłoszenia reklamacyjne. A także każde inne. Warto przekonać się, z jakimi czasami problemami zgłaszają się klienci. Nie wszystkie można rozwiązać i nie na wszystkie mamy wpływ. Warto jednak sprawdzić jak wygląda to z tej drugiej strony!


'Dziś na wszystko jest tabletka. Proste. Szkoda, że na durne reklamacje nie ma. Uwiera cię lewy but i chcesz go reklamować? Weź reklamix, dolegliwości miną jak ręką odjął. Jak u babci, jak u mamy przy kominku.'
2018-04-13 12:51:05


Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×
Dodane do koszyka
×