Tatuażysta z Auschwitz

Książka
Zamów teraz a Twoje
zamówienie wyślemy jeszcze dzisiaj!
Sugerowana cena detaliczna 34,90 PLN
Nasza cena: 21,78 PLN
Oszczędzasz 37%
Dodaj do Schowka
Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×
Paypo
Oferujemy szeroki asortyment - ponad 120 tys. produktów
Dysponujemy solidną wiedzą - działamy już 11 lat
Dbamy o wybór najcenniejszych tytułów

Opis: Tatuażysta z Auschwitz - Heather Morris

Bestsellerowa oparta na faktach powieść na miarę "Chłopca w pasiastej piżamie" i "Listy Schindlera".

Lale Sokołow trafił do Auschwitz w 1942 roku jako dwudziestosześciolatek. Jego zadaniem było tatuowanie numerów na przedramionach przybywających do obozu więźniów. Naznaczanie ich. Pewnego dnia w kolejce stanęła młoda przerażona dziewczyna Gita. Lale zakochał się od pierwszego wejrzenia. I obiecał sobie, że bez względu na wszystko uratuje ją.

Wykorzystał swoją pozycję nie tylko, by jej pomóc. W obozie po raz pierwszy rozmawiali, flirtowali, wymienili pocałunki. Ich uczucie przetrwało nazistowskie piekło: po wyzwoleniu odnaleźli się, pobrali i spędzili razem resztę życia.

Lale Sokołow zdecydował się opowiedzieć swoją historię dopiero po śmierci Gity. To łamiąca serce, a jednocześnie pełna otuchy opowieść. Opowieść, która daje siłę nawet w najmroczniejszych czasach.

Niesamowita historia miłosna niezwykłego człowieka i apoteoza człowieczeństwa.

„The Australian”



Szczegóły: Tatuażysta z Auschwitz - Heather Morris

Tytuł: Tatuażysta z Auschwitz
Autor: Heather Morris
Wydawnictwo: Marginesy
ISBN: 9788365973313
Rok wydania: 2018
Ilość stron: 320
Oprawa: miękka


Recenzje: Tatuażysta z Auschwitz - Heather Morris

Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

Istnieją takie książki, które zapadają nam w pamięć na bardzo długi czas. Istnieją też takie książki, których po prostu się nie zapomina, które powinien przeczytać każdy. "Tatuażysta z Auschwitz" - prawdziwa, szczera historia Lalego Sokołowa to książka, o której zawsze będę pamiętać i chociaż czytając ją czułam niewyobrażalny smutek to muszę przyznać, że powieść daje wielką nadzieję, siłę i pewność, że nawet z największego piekła można wyjść cało, dzięki miłości do drugiego człowieka.

Czasami po przeczytaniu książki brakuje mi słów by coś napisać. W tym wypadku ogrom okrucieństwa, bólu i smutku na który napotkałam się w tej historii sprawił, że długo nie mogłam dojść do siebie. Wszyscy znamy historię II wojny światowej, wiemy z wielu książek o piekle, którego doświadczyły miliony ludzi. Jednak nadal to piekło nas przeraża, wywołuje szok i rozpacz. Historia Lalego Sokołowa, opowiedziana po śmierci jego ukochanej żony, to opowieść, która niejednokrotnie wywołała we mnie łzy wzruszenia.

Lale trafił do obozu w Auschwitz w 1942 roku, miał wtedy dwadzieścia sześć lat. Dzięki pomocy innego więźnia dostał pracę jako tatuażysta. Mężczyzna nie chciał sprawiać bólu innym więźniom, odbierać im tożsamości i czynić ich numerami wytatuowanymi na przedramionach, lecz dzięki przyjęciu tej posady zrobił wiele dobrego i przyczynił się do chociaż chwilowego szczęścia innych ludzi. Pewnego dnia, tatuując nowo przybyłych więźniów Lale zakochuje się od pierwszego wejrzenia w młodej dziewczynie, której na imię Gita. To w obozie dochodzi do ich pierwszego pocałunku, dotyku i flirtu. Lale postanawia, że za wszelką cenę musi przeżyć i wydostać się z tego piekła razem z ukochaną.
Tytułowy tatuażysta był człowiekiem, którego darzę wielkim podziwem i szacunkiem, mężczyzna wielokrotnie narażał życie, aby pomagać innym. Jego posada miała swoje plusy, Lale dostawał "większe" porcje jedzenia, nie musiał dzielić łóżka i pomieszczenia z innymi więźniami i swobodnie poruszał się po obozie. Potrafił to w pełni wykorzystać, to właśnie o współwięźniach a nie o sobie myślał w pierwszej kolejności.
Chociaż w tej historii napotkamy na drastyczne sceny pełne bólu i cierpienia ukazujące życie w obozie koncentracyjnym, nie zabraknie też takich, które wywołają otuchę i nadzieję.
Miłość, przyjaźń, szczerość i dobroć cechowały wielu ludzi w obliczu zagłady. "Tatuażysta z Auschwitz" to książka, którą z dumą będzie się prezentowała na mojej półce.
Jestem zaszczycona, że mogłam poznać tę historię. Mam nadzieję, że wielu z Was ją przeczyta.
2018-04-18 01:10:13

Młody Lale Eisenberg (później Sokołow), żyd ze Słowacji trafia do obozu w Auschwitz. Tam po pewnym czasie zostaje tatuażystą - tatuuje numery nowo przybyłym więźniom. Pewnego dnia, podczas pracy poznaje Gitę - piękną dziewczynę, z którą szybko zaczyna łączyć go głębokie uczucie.
Czy miłość w obozie jest możliwa? Czy uczucie ma szansę przetrwać? Czy kochankowie przeżyją?

Książka opisuje głównie moc miłości łączącą dwójkę bohaterów, ich rodzące się uczucia, wzloty i upadki, jednak nieodłączną częścią tej historii jest obóz - życie w obozie, codzienna walka o przetrwanie, o każdy oddech, o posiłek i godność.
"Tatuażysta z Auschwitz" to cudowna lektura, która pokazuje jak miłość potrafi uskrzydlić nawet w tak ciężkich warunkach. Jest to też lektura momentami bardzo smutna, zwłaszcza gdy poznajemy codzienność z jaką musieli się zmierzyć ludzie uwięzieni w obozie. Najbardziej przeraża i jednocześnie, w pewien sposób, cieszy fakt, że wydarzenia opisane w książce są autentyczne - bohaterowie tej książki przeżyli jednocześnie piekło, ale i znaleźli motywację do walki o każdy przeżyty dzień, a także odnaleźli miłość swojego życia.

Bardzo polecam tę pozycję zarówno osobom, które interesują się tematyką obozów koncentracyjnych, ale i tym, którzy lubią historie opowiadające o prawdziwej miłości.
2018-06-25 13:27:21

Niesamowicie wzruszająca książka. Ciekawa historia jednego człowieka. Można powiedzieć że jest to bardzo ciężki romans i czytając książkę instynktownie chce się zakończyć pewien etap na jakimś choćby minimalnym pozytywnym akcencie.
W książce to co mi się również spodobało to że jednoznacznie winni temu całemu przedsięwzięciu byli niemcy. Nawet pewne przejawy dobroci z ich strony nie były w stanie zamazać okrucieństwa jakiego dokonali. Inna sprawa że jeżeli w książce obrywa się innym nacjom to nie jest to esencja narodu lecz szambo, które w takich sytuacjach wypływa na wierzch i bryluje.
Napewno książka zapada w pamięć, a imię Lale momentalnie przywołuje pewne niezapomniane odczucia. Polecam
2018-12-18 09:43:18

Niesamowita książka! Świetnie się czyta, mimo, że temat jest tak przerażający! Polecam całym sercem! Zaczęło się od tej książki, a czytam już trzecią książkę w tej tematyce :) 2019-01-28 10:19:11

Niesamowita historia, chwyta za serce:)) Polecam:))) 2019-02-08 19:03:01

KILKA SŁÓW O AUTORCE
Heather Morris pochodzi z Nowej Zelandii, a obecnie mieszka w Australii. Pracując w szpitalu w Melbourne, przez kilka lat czytała i pisała scenariusze, z których jednym interesował się uhonorowany Oskarem amerykański scenarzysta. W 2003 roku spotkała starszego pana, który „miał historię wartą opowiedzenia”. Dzień, w którym poznała Lalego Sokołowa, zmienił życie ich obojga. W miarę, jak rozwijała się ich przyjaźń, Lale otwierał przed nią najgłębsze zakamarki własnej duszy, powierzając jej tajemnice życia w czasach Zagłady. Początkowo historia losów Lalego miała postać scenariusza, który zdobywał wiele wyróżnień w międzynarodowych konkursach, ostatecznie jednak autorka przekształciła ją w debiutancką powieść Tatuażysta w Auschwitz.

FABUŁA
Głównym bohaterem książki jest Lale Sokołow, a właściwie Ludwig Eisenberg. Urodził się 28 października 1916 roku w miejscowości Krompachy na Słowacji. Jego rodzina miała pochodzenie żydowskie. 23 kwietnia 1942 roku, został wywieziony do Auschwitz. Przed wejściem do obozu, widzi napis Arbeit macht frei (Praca czyni wolnym). Otrzymuje numer 32407. Jest zakwaterowany do bloku nr.7. Obiecuje sobie, że zrobi wszystko, aby wydostać się z tego piekła. Na początku układa dachówkę, a później staje się tatuażystą. Awansował na takie stanowisko, ponieważ znał: słowacki, niemiecki, rosyjski, francuski, węgierski i trochę polskiego. Jest to dla niego ciężka praca, a najciężej jest mu tatuować kobiety i starszych. Poznaje młodą dziewczynę, której tatuuje numer. Ma na imię Gita. Zakochuje się od pierwszego wejrzenia. Robi wszystko, by móc z nią spędzić jak najwięcej czasu. Obiecuje, że wyjdą z obozu cało i się pobiorą. Starał się pomagać innym w obozie. O mało co nie stracił przez to życia, ale dzięki przyjaciołom, wyszedł z tego bez szwanku. Po wyzwoleniu obozu odnajduje Gitę i układają swoje wspólne życie.

MOJA OPINIA NA TEMAT KSIĄŻKI
Książa bardzo mnie poruszyła. Życie w obozie to jedna wielka walka o przetrwanie. Każdy chce przeżyć i wyjść z tego piekła. Człowiek traci swoją godność i człowieczeństwo. Staje się numerem, z którym można zrobić wszystko. Miłość do drugiego człowieka i miłosierdzie, jest wstanie góry przenosić. Daje nadzieję do dalszego życia. Osoby będące w obozie pomagały sobie jak mogli, pomimo kary śmierci.

Warto sięgnąć po tę książkę, ponieważ możemy się wzruszyć, i przeżyć historię razem z bohaterami. Uświadamia nam, co jest w życiu najważniejsze. Pokazuje, że człowiek kiedy ma ogromną chęć życia, zrobi wszystko żeby móc żyć.
2019-03-01 11:49:24

Książka zainteresowała mnie już bardzo dawno temu, dopiero niedawno miałam okazję ją przeczytać. Jest tak ciekawa i wciągająca, że czyta się ją z zapartym tchem. Głównym bohaterem jest Lale, który miał w Auschwitz nieco łatwiej niż inni więźniowie. Ze względu na dobrą znajomość języków została mu przydzielona rola naznaczania osób, które dopiero co przybyły do obozu koncentracyjnego. Gdy tatuuje Gitę zakochuje się w niej od pierwszego wejrzenia i postanawia sobie, że pomoże jej przeżyć. Przeczytałam już sporo książek o tej tematyce, jednak dopiero ta uzmysłowiła mi, że pomimo ogromu cierpienia, które panowało w tym miejscu, ludzie prowadzili tam swoje normalne życie. To właśnie w obozie rozpoczęła się ich trwająca długie lata miłość. Tam się ukradkowo spotykali, wymieniali pierwsze pocałunki. Przez cały czas bardzo im kibicowałam. Książka wzruszająca i bardzo smutna. Moim ulubionym elementem jest wstawka na końcu książki ze słowami syna głównych bohaterów. Pozycja bardzo zapadająca w pamięć, oceniam na 5/5. 2019-11-29 23:18:53

Dzisiaj skończyłam Tatuażystę. Książkę czyta się bardzo szybko. Nie rozczarowałam się bo na szczęście sama tematyka obozowa była tak naprawdę tłem do właściwej historii głównego bohatera. Bardziej mogliśmy przeżywać emocje które odczuwał Lale i jego miłość którą wciąż stawiał na pierwszym miejscu. Nie jest to książka bynajmniej lekka i przyjemna. Przypomnienie tego co ludzie potrafią zagotować ludziom jest przerażające. Raczej staram się trzymać z dala od tej tematyki ale stwierdzam, że od czasu do czasu trzeba sobie przypomnieć ważne wydarzenia z przeszłości. 2019-12-08 10:20:59

"Tatuażysta z Auschwitz "- Heather Morris jest kolejną z lektur dotyczących losów Żydów, którzy w czasie II wojny światowej trafili do obozu koncentracyjnego i zbiegiem okoliczności trafiła im się funkcja, dzięki której mogli przeżyć. Nie musieli pracować przy ciężkich pracach fizycznych. Czasami nie wiadomo, czy pracując fizycznie i nie patrzeć na cierpienia nie było lepsze niż wykonywanie lżejszej pracy, ale ciężkiej dla psychiki. Główny bohater został tatuażystą numerów przybyłym do obozu, nie było wyboru, tatuował numery nawet na małych wychudzonych dziecięcych rączkach. Jeden tatuaż zapamiętał na całe życie, numer dziewczyny, którą praktycznie pokochał od pierwszego spojrzenia. Szukał jej w obozie, chciał jej pomóc, żeby przetrwała. W obozie tak jak i wszędzie liczyły się możliwości, znajomości nie tylko ze współwięźniami. Tatuaż zrobiony na ręce drobnej dziewczyny zaowocował wielką miłością, która mimo bardzo trudnych warunków obozu i później po wojnie przetrwała. Odnalazł nasz bohater miłość swojego życia. Nigdy później nie wspominał, co robił. Było to dla niego starszym przeżyciem, które pozostało na całe życie, nie przyznał się nawet własnym dzieciom. Czytałam wiele książek na temat pobytu ludności różnych narodowości w obozach koncentracyjnych, są one bardzo do siebie podobne, opisują okrucieństwo Niemców nad więźniami, jednak tutaj opisane są losy ofiary, która była zmuszona do pracy zresztą jak wszyscy, ale ta praca polegała na okaleczaniu, numerowaniu współwięźniów. Tylko dzięki wzajemnej potajemnej "współpracy" konspiracyjnej udawało się uratować lub pozwolić na "lepsze" obozowe życie. Lubię czytać tego rodzaju historie, dają mi większy obraz poznania tamtych czasów. Mam to szczęście, że nikt z mojej najbliższej rodziny nie przechodził męki obozowej i nie miał traumy, ale to, co czytam, jest okrutne. Mam nadzieję, że nigdy więcej nie dojdzie do takiej sytuacji, gdzie ludzie ludziom zgotowali tak okrutny los.

2019-12-09 09:27:47

Tą książkę od dawna miałam na swojej liście, pewnie tak jak większość z Was, i w dwa dni była już za mną.
Sama podeszłam do niej na spokojnie, wcześniej czytałam już bardzo dużo skrajnych opinii na jej temat i sama nie wiedziałam czego mam się do końca spodziewać. Byłam tylko pewna tego, że fakty są tutaj trochę ponaciągane i cała historia jest pokazana "za pięknie".
Historia Lale i Gity mimo, że piękna i wzruszająca, to według mnie i wielu osób (w tym naukowców) nie miała prawa wydarzyć się w Auschwitz, a na pewno nie w takim stylu. Poznajemy tatuażystę, który zakochuje się w kobiecie i za wszelką cenę stara się ją poznać i zbliżyć do niej. Dzięki układom jakie ma w obozie, mimo tego, że z pochodzenia jest Żydem bardzo szybko mu się to udaje. I tutaj ogromny błąd! W liście do niej piszę, żeby spotkali się w sobotę, kilka stron później mowa już o niedzieli..... Serio ? Jak można tego nie zauważyć?
Książkę czytało mi się szybko, ciesze się, że po nią sięgnęłam, ponieważ od dawna chciałam ją przeczytać. Zdecydowanie numerem 1 być nie powinna, a mimo to uważam, że jest wartościowa, a koniec jest naprawdę bardzo wzruszający!

2020-01-03 15:45:53

Kiedy ja czytałam Tatuażystę z Auschwitz (2018), toczyła się w okół niej zawzięta dyskusja. Jedni się nad nią zachwycali, inni zarzucali jej fałsz, a nawet zakłamanie. Wielu uważało, że brak w niej brutalności i okrucieństwa tamtego okresu, że nie ukazuje w pełni cierpienia, jakie musieli znieść więźniowie, oraz że po jej przeczytaniu świat uzna, że my Polaczki przesadzamy i tak naprawdę obozy wcale nie były takie złę. Czy te zarzuty są słuszne? W pewnym stopniu tak, ponieważ faktem jest, że dzieło to nie ukazuje pełni okrucieństwa okupantów, - można by rzec, że jest to taka złagodzona wersja tamtego okresu - ale wydaje mi się, że nie taka jest jej rola. To nie jest literatura faktu, która ma za zadanie przekazać nam prawdę historyczną. Tatuażysta z Auschwitz to literatura beletrystyczna z elementami prawdy. Wydaje mi się, że jedynie ma nas zainteresować tamtym okresem. Zachęcić do zgłębienia wiedzy. To historia jednego człowieka spisana przez drugiego, który opowiedział ją na swój sposób, co zresztą na wstępie zaznaczył. W moim odczuciu to opowieść o miłości, która narodziła się w tamtym okrutnym czasie, a nie historia obozu. To opowieść, która pokazuje, że miłość można znaleść wszędzie - i wydaje mi się, że to jest główny cel tej książki. 2020-01-17 22:47:33

Jakże ta książka mi się podobała. Na wstępie napisze ze nie jest to biografia. Książka zawiera fragmenty z przeszłości Lalego, reszta to twórczość autorki.

Nasz główny bohater przez całą książkę wykazuje się ogromną odwagą i wielkim sercem. Jak tylko może pomaga innym nie oczekując niczego w zamian. W trudnych warunkach, bo w obozie w Auschwitz odnajduje miłość. Pierwszy raz widzi ukochaną jak tatuuje jej numer i już wtedy zwrócił na nią szczególną uwagę. Zadziwia wszystkich swoim nastawieniem. Ciągle powtarza, że na pewno uda im się kiedyś opuścić Auschwitz. I swoim optymizmem stara się zarazić również innych.

Gita (jego ukochana) w pewnym momencie zaczyna chorować na tyfus, wtedy Lale staje na rzęsach by ją uratować. Gdy tylko dziewczyna wróci do zdrowia postanawia znaleźć jej pracę w administracji.

Przepiękna historia, która wzbudziła we mnie wiele emocji. Czytało mi się ją bardzo szybko. Mimo, iż domyślam się, że ta historia obiega trochę od prawdy, bo raczej ciężko by było o tyle optymizmu w takiej sytuacji, to bardzo się w nią wciągnęłam. Już po przeczytaniu „Kołysanki z Auschwitz” stwierdziłam, że polubiłam książki o tematyce obozowej. Wiele jest książek tego typu, jednak ta jest naprawdę godna polecenia. Już nie mogę się doczekać aż w moje ręce wpadnie druga część.

Jeśli tylko interesujecie się taką tematyką i jesteście ciekawi, chociaż namiastki tego, z czym zmagali się ludzie przebywający w Auschwitz, to polecam z całego serca. Tylko pamiętajcie nie jest to biografia. Historia jest oparta na faktach, lecz do prawdziwych losów Lalego autorka dopisuje rozwiniecie z własnej wyobraźni.

2020-02-06 21:19:10

Książka

Tatuażysta z Auschwitz

Bestsellerowa oparta na faktach powieść na miarę "Chłopca w pasiastej piżamie" i "Listy Schindlera".
Lale Sokołow trafił do Auschwitz w 1942 roku jako dwudziestosześciolatek. Jego zadaniem było tatuowanie numerów na przedramionach przybywających do obozu więźniów. Naznaczanie ich. Pewnego dnia w kolejce stanęła młoda przerażona dziewczyna Gita. Lale zakochał się od pierwszego wejrzenia. I obiecał sobie, że bez względu na wszystko uratuje ją.
Wykorzystał swoją pozycję nie tylko, by jej pomóc. W obozie po raz pierwszy rozmawiali, flirtowali, wymienili pocałunki. Ich uczucie przetrwało nazistowskie piekło: po wyzwoleniu odnaleźli się, pobrali i spędzili razem resztę życia.
Lale Sokołow zdecydował się opowiedzieć swoją historię dopiero po śmierci Gity. To łamiąca serce, a jednocześnie pełna otuchy opowieść. Opowieść, która daje siłę nawet w najmroczniejszych czasach.
Niesamowita historia miłosna niezwykłego człowieka i apoteoza człowieczeństwa.
„The Australian”

Cena 34,90 PLN
Nasza cena 21,78 PLN
Oszczędzasz 37%
Wysyłka: Dzisiaj
Dodaj do Schowka
Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

Paypo

Szczegóły: Tatuażysta z Auschwitz - Heather Morris

Tytuł: Tatuażysta z Auschwitz
Autor: Heather Morris
Wydawnictwo: Marginesy
ISBN: 9788365973313
Rok wydania: 2018
Ilość stron: 320
Oprawa: miękka


Recenzje: Tatuażysta z Auschwitz - Heather Morris

Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

Istnieją takie książki, które zapadają nam w pamięć na bardzo długi czas. Istnieją też takie książki, których po prostu się nie zapomina, które powinien przeczytać każdy. "Tatuażysta z Auschwitz" - prawdziwa, szczera historia Lalego Sokołowa to książka, o której zawsze będę pamiętać i chociaż czytając ją czułam niewyobrażalny smutek to muszę przyznać, że powieść daje wielką nadzieję, siłę i pewność, że nawet z największego piekła można wyjść cało, dzięki miłości do drugiego człowieka.

Czasami po przeczytaniu książki brakuje mi słów by coś napisać. W tym wypadku ogrom okrucieństwa, bólu i smutku na który napotkałam się w tej historii sprawił, że długo nie mogłam dojść do siebie. Wszyscy znamy historię II wojny światowej, wiemy z wielu książek o piekle, którego doświadczyły miliony ludzi. Jednak nadal to piekło nas przeraża, wywołuje szok i rozpacz. Historia Lalego Sokołowa, opowiedziana po śmierci jego ukochanej żony, to opowieść, która niejednokrotnie wywołała we mnie łzy wzruszenia.

Lale trafił do obozu w Auschwitz w 1942 roku, miał wtedy dwadzieścia sześć lat. Dzięki pomocy innego więźnia dostał pracę jako tatuażysta. Mężczyzna nie chciał sprawiać bólu innym więźniom, odbierać im tożsamości i czynić ich numerami wytatuowanymi na przedramionach, lecz dzięki przyjęciu tej posady zrobił wiele dobrego i przyczynił się do chociaż chwilowego szczęścia innych ludzi. Pewnego dnia, tatuując nowo przybyłych więźniów Lale zakochuje się od pierwszego wejrzenia w młodej dziewczynie, której na imię Gita. To w obozie dochodzi do ich pierwszego pocałunku, dotyku i flirtu. Lale postanawia, że za wszelką cenę musi przeżyć i wydostać się z tego piekła razem z ukochaną.
Tytułowy tatuażysta był człowiekiem, którego darzę wielkim podziwem i szacunkiem, mężczyzna wielokrotnie narażał życie, aby pomagać innym. Jego posada miała swoje plusy, Lale dostawał "większe" porcje jedzenia, nie musiał dzielić łóżka i pomieszczenia z innymi więźniami i swobodnie poruszał się po obozie. Potrafił to w pełni wykorzystać, to właśnie o współwięźniach a nie o sobie myślał w pierwszej kolejności.
Chociaż w tej historii napotkamy na drastyczne sceny pełne bólu i cierpienia ukazujące życie w obozie koncentracyjnym, nie zabraknie też takich, które wywołają otuchę i nadzieję.
Miłość, przyjaźń, szczerość i dobroć cechowały wielu ludzi w obliczu zagłady. "Tatuażysta z Auschwitz" to książka, którą z dumą będzie się prezentowała na mojej półce.
Jestem zaszczycona, że mogłam poznać tę historię. Mam nadzieję, że wielu z Was ją przeczyta.
2018-04-18 01:10:13

Młody Lale Eisenberg (później Sokołow), żyd ze Słowacji trafia do obozu w Auschwitz. Tam po pewnym czasie zostaje tatuażystą - tatuuje numery nowo przybyłym więźniom. Pewnego dnia, podczas pracy poznaje Gitę - piękną dziewczynę, z którą szybko zaczyna łączyć go głębokie uczucie.
Czy miłość w obozie jest możliwa? Czy uczucie ma szansę przetrwać? Czy kochankowie przeżyją?

Książka opisuje głównie moc miłości łączącą dwójkę bohaterów, ich rodzące się uczucia, wzloty i upadki, jednak nieodłączną częścią tej historii jest obóz - życie w obozie, codzienna walka o przetrwanie, o każdy oddech, o posiłek i godność.
"Tatuażysta z Auschwitz" to cudowna lektura, która pokazuje jak miłość potrafi uskrzydlić nawet w tak ciężkich warunkach. Jest to też lektura momentami bardzo smutna, zwłaszcza gdy poznajemy codzienność z jaką musieli się zmierzyć ludzie uwięzieni w obozie. Najbardziej przeraża i jednocześnie, w pewien sposób, cieszy fakt, że wydarzenia opisane w książce są autentyczne - bohaterowie tej książki przeżyli jednocześnie piekło, ale i znaleźli motywację do walki o każdy przeżyty dzień, a także odnaleźli miłość swojego życia.

Bardzo polecam tę pozycję zarówno osobom, które interesują się tematyką obozów koncentracyjnych, ale i tym, którzy lubią historie opowiadające o prawdziwej miłości.
2018-06-25 13:27:21

Niesamowicie wzruszająca książka. Ciekawa historia jednego człowieka. Można powiedzieć że jest to bardzo ciężki romans i czytając książkę instynktownie chce się zakończyć pewien etap na jakimś choćby minimalnym pozytywnym akcencie.
W książce to co mi się również spodobało to że jednoznacznie winni temu całemu przedsięwzięciu byli niemcy. Nawet pewne przejawy dobroci z ich strony nie były w stanie zamazać okrucieństwa jakiego dokonali. Inna sprawa że jeżeli w książce obrywa się innym nacjom to nie jest to esencja narodu lecz szambo, które w takich sytuacjach wypływa na wierzch i bryluje.
Napewno książka zapada w pamięć, a imię Lale momentalnie przywołuje pewne niezapomniane odczucia. Polecam
2018-12-18 09:43:18

Niesamowita książka! Świetnie się czyta, mimo, że temat jest tak przerażający! Polecam całym sercem! Zaczęło się od tej książki, a czytam już trzecią książkę w tej tematyce :) 2019-01-28 10:19:11

Niesamowita historia, chwyta za serce:)) Polecam:))) 2019-02-08 19:03:01

KILKA SŁÓW O AUTORCE
Heather Morris pochodzi z Nowej Zelandii, a obecnie mieszka w Australii. Pracując w szpitalu w Melbourne, przez kilka lat czytała i pisała scenariusze, z których jednym interesował się uhonorowany Oskarem amerykański scenarzysta. W 2003 roku spotkała starszego pana, który „miał historię wartą opowiedzenia”. Dzień, w którym poznała Lalego Sokołowa, zmienił życie ich obojga. W miarę, jak rozwijała się ich przyjaźń, Lale otwierał przed nią najgłębsze zakamarki własnej duszy, powierzając jej tajemnice życia w czasach Zagłady. Początkowo historia losów Lalego miała postać scenariusza, który zdobywał wiele wyróżnień w międzynarodowych konkursach, ostatecznie jednak autorka przekształciła ją w debiutancką powieść Tatuażysta w Auschwitz.

FABUŁA
Głównym bohaterem książki jest Lale Sokołow, a właściwie Ludwig Eisenberg. Urodził się 28 października 1916 roku w miejscowości Krompachy na Słowacji. Jego rodzina miała pochodzenie żydowskie. 23 kwietnia 1942 roku, został wywieziony do Auschwitz. Przed wejściem do obozu, widzi napis Arbeit macht frei (Praca czyni wolnym). Otrzymuje numer 32407. Jest zakwaterowany do bloku nr.7. Obiecuje sobie, że zrobi wszystko, aby wydostać się z tego piekła. Na początku układa dachówkę, a później staje się tatuażystą. Awansował na takie stanowisko, ponieważ znał: słowacki, niemiecki, rosyjski, francuski, węgierski i trochę polskiego. Jest to dla niego ciężka praca, a najciężej jest mu tatuować kobiety i starszych. Poznaje młodą dziewczynę, której tatuuje numer. Ma na imię Gita. Zakochuje się od pierwszego wejrzenia. Robi wszystko, by móc z nią spędzić jak najwięcej czasu. Obiecuje, że wyjdą z obozu cało i się pobiorą. Starał się pomagać innym w obozie. O mało co nie stracił przez to życia, ale dzięki przyjaciołom, wyszedł z tego bez szwanku. Po wyzwoleniu obozu odnajduje Gitę i układają swoje wspólne życie.

MOJA OPINIA NA TEMAT KSIĄŻKI
Książa bardzo mnie poruszyła. Życie w obozie to jedna wielka walka o przetrwanie. Każdy chce przeżyć i wyjść z tego piekła. Człowiek traci swoją godność i człowieczeństwo. Staje się numerem, z którym można zrobić wszystko. Miłość do drugiego człowieka i miłosierdzie, jest wstanie góry przenosić. Daje nadzieję do dalszego życia. Osoby będące w obozie pomagały sobie jak mogli, pomimo kary śmierci.

Warto sięgnąć po tę książkę, ponieważ możemy się wzruszyć, i przeżyć historię razem z bohaterami. Uświadamia nam, co jest w życiu najważniejsze. Pokazuje, że człowiek kiedy ma ogromną chęć życia, zrobi wszystko żeby móc żyć.
2019-03-01 11:49:24

Książka zainteresowała mnie już bardzo dawno temu, dopiero niedawno miałam okazję ją przeczytać. Jest tak ciekawa i wciągająca, że czyta się ją z zapartym tchem. Głównym bohaterem jest Lale, który miał w Auschwitz nieco łatwiej niż inni więźniowie. Ze względu na dobrą znajomość języków została mu przydzielona rola naznaczania osób, które dopiero co przybyły do obozu koncentracyjnego. Gdy tatuuje Gitę zakochuje się w niej od pierwszego wejrzenia i postanawia sobie, że pomoże jej przeżyć. Przeczytałam już sporo książek o tej tematyce, jednak dopiero ta uzmysłowiła mi, że pomimo ogromu cierpienia, które panowało w tym miejscu, ludzie prowadzili tam swoje normalne życie. To właśnie w obozie rozpoczęła się ich trwająca długie lata miłość. Tam się ukradkowo spotykali, wymieniali pierwsze pocałunki. Przez cały czas bardzo im kibicowałam. Książka wzruszająca i bardzo smutna. Moim ulubionym elementem jest wstawka na końcu książki ze słowami syna głównych bohaterów. Pozycja bardzo zapadająca w pamięć, oceniam na 5/5. 2019-11-29 23:18:53

Dzisiaj skończyłam Tatuażystę. Książkę czyta się bardzo szybko. Nie rozczarowałam się bo na szczęście sama tematyka obozowa była tak naprawdę tłem do właściwej historii głównego bohatera. Bardziej mogliśmy przeżywać emocje które odczuwał Lale i jego miłość którą wciąż stawiał na pierwszym miejscu. Nie jest to książka bynajmniej lekka i przyjemna. Przypomnienie tego co ludzie potrafią zagotować ludziom jest przerażające. Raczej staram się trzymać z dala od tej tematyki ale stwierdzam, że od czasu do czasu trzeba sobie przypomnieć ważne wydarzenia z przeszłości. 2019-12-08 10:20:59

"Tatuażysta z Auschwitz "- Heather Morris jest kolejną z lektur dotyczących losów Żydów, którzy w czasie II wojny światowej trafili do obozu koncentracyjnego i zbiegiem okoliczności trafiła im się funkcja, dzięki której mogli przeżyć. Nie musieli pracować przy ciężkich pracach fizycznych. Czasami nie wiadomo, czy pracując fizycznie i nie patrzeć na cierpienia nie było lepsze niż wykonywanie lżejszej pracy, ale ciężkiej dla psychiki. Główny bohater został tatuażystą numerów przybyłym do obozu, nie było wyboru, tatuował numery nawet na małych wychudzonych dziecięcych rączkach. Jeden tatuaż zapamiętał na całe życie, numer dziewczyny, którą praktycznie pokochał od pierwszego spojrzenia. Szukał jej w obozie, chciał jej pomóc, żeby przetrwała. W obozie tak jak i wszędzie liczyły się możliwości, znajomości nie tylko ze współwięźniami. Tatuaż zrobiony na ręce drobnej dziewczyny zaowocował wielką miłością, która mimo bardzo trudnych warunków obozu i później po wojnie przetrwała. Odnalazł nasz bohater miłość swojego życia. Nigdy później nie wspominał, co robił. Było to dla niego starszym przeżyciem, które pozostało na całe życie, nie przyznał się nawet własnym dzieciom. Czytałam wiele książek na temat pobytu ludności różnych narodowości w obozach koncentracyjnych, są one bardzo do siebie podobne, opisują okrucieństwo Niemców nad więźniami, jednak tutaj opisane są losy ofiary, która była zmuszona do pracy zresztą jak wszyscy, ale ta praca polegała na okaleczaniu, numerowaniu współwięźniów. Tylko dzięki wzajemnej potajemnej "współpracy" konspiracyjnej udawało się uratować lub pozwolić na "lepsze" obozowe życie. Lubię czytać tego rodzaju historie, dają mi większy obraz poznania tamtych czasów. Mam to szczęście, że nikt z mojej najbliższej rodziny nie przechodził męki obozowej i nie miał traumy, ale to, co czytam, jest okrutne. Mam nadzieję, że nigdy więcej nie dojdzie do takiej sytuacji, gdzie ludzie ludziom zgotowali tak okrutny los.

2019-12-09 09:27:47

Tą książkę od dawna miałam na swojej liście, pewnie tak jak większość z Was, i w dwa dni była już za mną.
Sama podeszłam do niej na spokojnie, wcześniej czytałam już bardzo dużo skrajnych opinii na jej temat i sama nie wiedziałam czego mam się do końca spodziewać. Byłam tylko pewna tego, że fakty są tutaj trochę ponaciągane i cała historia jest pokazana "za pięknie".
Historia Lale i Gity mimo, że piękna i wzruszająca, to według mnie i wielu osób (w tym naukowców) nie miała prawa wydarzyć się w Auschwitz, a na pewno nie w takim stylu. Poznajemy tatuażystę, który zakochuje się w kobiecie i za wszelką cenę stara się ją poznać i zbliżyć do niej. Dzięki układom jakie ma w obozie, mimo tego, że z pochodzenia jest Żydem bardzo szybko mu się to udaje. I tutaj ogromny błąd! W liście do niej piszę, żeby spotkali się w sobotę, kilka stron później mowa już o niedzieli..... Serio ? Jak można tego nie zauważyć?
Książkę czytało mi się szybko, ciesze się, że po nią sięgnęłam, ponieważ od dawna chciałam ją przeczytać. Zdecydowanie numerem 1 być nie powinna, a mimo to uważam, że jest wartościowa, a koniec jest naprawdę bardzo wzruszający!

2020-01-03 15:45:53

Kiedy ja czytałam Tatuażystę z Auschwitz (2018), toczyła się w okół niej zawzięta dyskusja. Jedni się nad nią zachwycali, inni zarzucali jej fałsz, a nawet zakłamanie. Wielu uważało, że brak w niej brutalności i okrucieństwa tamtego okresu, że nie ukazuje w pełni cierpienia, jakie musieli znieść więźniowie, oraz że po jej przeczytaniu świat uzna, że my Polaczki przesadzamy i tak naprawdę obozy wcale nie były takie złę. Czy te zarzuty są słuszne? W pewnym stopniu tak, ponieważ faktem jest, że dzieło to nie ukazuje pełni okrucieństwa okupantów, - można by rzec, że jest to taka złagodzona wersja tamtego okresu - ale wydaje mi się, że nie taka jest jej rola. To nie jest literatura faktu, która ma za zadanie przekazać nam prawdę historyczną. Tatuażysta z Auschwitz to literatura beletrystyczna z elementami prawdy. Wydaje mi się, że jedynie ma nas zainteresować tamtym okresem. Zachęcić do zgłębienia wiedzy. To historia jednego człowieka spisana przez drugiego, który opowiedział ją na swój sposób, co zresztą na wstępie zaznaczył. W moim odczuciu to opowieść o miłości, która narodziła się w tamtym okrutnym czasie, a nie historia obozu. To opowieść, która pokazuje, że miłość można znaleść wszędzie - i wydaje mi się, że to jest główny cel tej książki. 2020-01-17 22:47:33

Jakże ta książka mi się podobała. Na wstępie napisze ze nie jest to biografia. Książka zawiera fragmenty z przeszłości Lalego, reszta to twórczość autorki.

Nasz główny bohater przez całą książkę wykazuje się ogromną odwagą i wielkim sercem. Jak tylko może pomaga innym nie oczekując niczego w zamian. W trudnych warunkach, bo w obozie w Auschwitz odnajduje miłość. Pierwszy raz widzi ukochaną jak tatuuje jej numer i już wtedy zwrócił na nią szczególną uwagę. Zadziwia wszystkich swoim nastawieniem. Ciągle powtarza, że na pewno uda im się kiedyś opuścić Auschwitz. I swoim optymizmem stara się zarazić również innych.

Gita (jego ukochana) w pewnym momencie zaczyna chorować na tyfus, wtedy Lale staje na rzęsach by ją uratować. Gdy tylko dziewczyna wróci do zdrowia postanawia znaleźć jej pracę w administracji.

Przepiękna historia, która wzbudziła we mnie wiele emocji. Czytało mi się ją bardzo szybko. Mimo, iż domyślam się, że ta historia obiega trochę od prawdy, bo raczej ciężko by było o tyle optymizmu w takiej sytuacji, to bardzo się w nią wciągnęłam. Już po przeczytaniu „Kołysanki z Auschwitz” stwierdziłam, że polubiłam książki o tematyce obozowej. Wiele jest książek tego typu, jednak ta jest naprawdę godna polecenia. Już nie mogę się doczekać aż w moje ręce wpadnie druga część.

Jeśli tylko interesujecie się taką tematyką i jesteście ciekawi, chociaż namiastki tego, z czym zmagali się ludzie przebywający w Auschwitz, to polecam z całego serca. Tylko pamiętajcie nie jest to biografia. Historia jest oparta na faktach, lecz do prawdziwych losów Lalego autorka dopisuje rozwiniecie z własnej wyobraźni.

2020-02-06 21:19:10



Podobne do: Tatuażysta z Auschwitz - Heather Morris


Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×
Dodane do koszyka
×