Była sobie rzeka

Książka
Zamów teraz a Twoje
zamówienie wyślemy jeszcze dzisiaj!
Sugerowana cena detaliczna 42,90 PLN
Nasza cena: 32,46 PLN
Oszczędzasz 24%
Dodaj do Schowka
Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×
Paypo
Oferujemy szeroki asortyment - ponad 120 tys. produktów
Dysponujemy solidną wiedzą - działamy już 11 lat
Dbamy o wybór najcenniejszych tytułów

Opis: Była sobie rzeka - Diane Setterfield

To była najdłuższa noc w roku, kiedy wszystko może się zdarzyć. Trzy dziewczynki zaginęły. Jedna wróciła. Opowieść się rozpoczyna…



W ciemną noc w środku zimy w starej gospodzie nad Tamizą ma miejsce niezwykłe wydarzenie. Stali bywalcy właśnie zabijają czas opowieściami, kiedy w drzwiach pojawia się ciężko ranny nieznajomy. W ramionach trzyma martwą dziewczynkę. Kiedy godzinę później dziecko zaczyna oddychać, nikt nie może w to uwierzyć. Cud? Czy magiczna sztuczka? Może nauka będzie w stanie to rozstrzygnąć?



Mieszkańcy nabrzeży prześcigają się w pomysłach, by rozwiązać zagadkę dziewczynki, która umarła, a potem ożyła. Mijają jednak dni, a tajemnica wydaje się coraz bardziej nieprzenikniona. Dziewczynka okazuje się niema i nie może odpowiedzieć na pytania: kim jest, skąd pochodzi i co stało się z jej bliskimi. W tej sprawie pojawia się coraz więcej pytań i wątpliwości.



Tymczasem trzy rodziny wyrażają chęć, by wziąć dziecko pod opiekę. Zamożna młoda matka wierzy, że dziewczynka jest jej córką, która zaginęła dwa lata wcześniej. Rodzina farmerów, która wciąż przeżywa sekretny romans syna, szykuje się na przyjęcie wnuczki. Skromna i skryta gospodyni proboszcza widzi w małej niemowie swoją młodszą siostrę. Każda z tych osób ma własną opowieść, której granice między rzeczywistością a fantazją są ulotne i rozlewają się czasami jak niekontrolowane wody rzeki.



Urzekająca, wielowymiarowa, pełna zagadek powieść, przesycona folklorem, tajemniczością i romantyzmem. Ta powieść to misternie tkany gobelin, splatający folklor, naukę, magię i mit.



Książka nominowana do Goodreads Choice Award w kategorii powieść historyczna; uhonorowana nagrodą HWA Gold Crown Award dla najlepszej powieści historycznej 2019 roku, przyznawaną przez brytyjskie stowarzyszenie autorów książek historycznych (Historical Writers’ Association).


Szczegóły: Była sobie rzeka - Diane Setterfield

Tytuł: Była sobie rzeka
Autor: Diane Setterfield
Wydawnictwo: Albatros
ISBN: 9788381259309
Rok wydania: 2020
Ilość stron: 480
Format: 13.5x20.5 cm
Oprawa: twarda


Recenzje: Była sobie rzeka - Diane Setterfield

Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

Dzień dobry Kochani.
Chciałam Wam dzisiaj opowiedzieć pewną historię.
Posłuchajcie:
Dawno,dawno temu,w ciemną noc w środku zimy,w starej gospodzie nad Tamizą ma miejsce niezwykłe wydarzenie.
Kiedy stali bywalcy piją piwo i snują swoje opowieści,nagle otwierają się drzwi,a w nich pojawia się ciężko ranny nieznajomy.
W ramionach trzyma martwą dziewczynkę.
I co dalej?
Dalej staje się cud.
Dziewczynka po jakimś czasie zaczyna oddychać!
Wszyscy dookoła o niej mówią zadając sobie pytanie-kim jest?
Ona jednak cały czas milczy.
Trzy rodziny chcą się nią zaopiekować.
Trzy rodziny uważają,że dziecko należy do nich.
Helena,żona właściciela fabryki twierdzi,że to Amelia-jej córka porwana przed dwoma laty.
Pewni farmerzy-że to Alice,ich wnuczka.
A gospodyni pastora-że jej siostra Ann.
Każda z tych osób tka opowieść w której granice między rzeczywistością a złudą rozlewają się jak nurt rzeki...
**********************************************
Jak można powiedzieć normalnie o czymś,co jest tak piękne i tak magiczne,że brakuje słów?
Już dawno nie czytałam tak baśniowej książki utkanej kolorowymi historiami tak perfekcyjnie,że czytając stajesz się częścią opowieści,oczami malowniczych krajobrazów,szczęściem i spokojem.
Och,myliłby się ten,kto sądzi,że jest tutaj tylko sielsko i anielsko.
Czymże byłoby przecież nasze życie bez dramatów!
W tej książce odnajdziesz WSZYSTKO.
A WSZYSTKO odnajdzie Ciebie.
Dla mnie jest to jedna z NAJPIĘKNIEJSZYCH książek jakie kiedykolwiek przeczytałam i polecam każdemu z zamkniętymi oczami.
Zachęceni?
2020-03-17 09:25:38

Dzień jak co dzień. Bywalcy gospody snują opowieści, zabawiają się przy kuflu dobrego trunku. Niespodziewanie w karczmie pojawia ciężko ranny nieznajomy, który trzyma na rękach martwą dziewczynkę. Dzięki pomocy miejscowej pielęgniarki Rity, dziewczynka wraca do żywych. Cud? Może tajemne działanie niewiadomych sił? Pojawiają się spekulacje, jak to możliwe, że dziewczynka ożyła? Okazuje się, że jest niema. Ale kim ona jest? Skąd pochodzi? Gdy okazuje się, że nieznajomy nie jest jej ojcem, pytania się nawarstwiają.
W tych dziwnych okolicznościach pojawiają się trzy rodziny, które chcą się zaopiekować dzieckiem. Bogata rodzina twierdzi, że dziewczynka jest ich zaginioną dwa lata wcześniej, córką. Stary farmer twierdzi, że jest córką jego syna, który prowadzi bardzo hulaszczy tryb życia i przysparza rodzinie tylko kłopotów. Wiejska gospodyni rości sobie prawo do dziewczynki uważając ją za swoją młodszą siostrę. Każda z tych rodzin wiele czyni, aby jej uwierzono. Każdy snuje swoją opowieść z przeszłości, aby uwiarygodnić, że dziecko powinno do niego wrócić. Jak potoczą się losy tych rodzin i nieznajomej dziewczynki? Niespodziewanie i zaskakująco. Poznamy opowieści o losach każdej rodziny i można śmiało stwierdzić, że każda opowieść stanowi odrębną historię i byłaby ciekawym materiałem na książkę.
Była sobie rzeka to tajemnicza i wielowątkowa powieść. Okraszona została miejscowym folklorem i wiejskim klimatem. Takim, którego już dzisiaj nie uświadczymy, ale jakże pięknym i osnutym magnetyzmem. Bo tak naprawdę ta historia ma w sobie wiele z baśni. Przepełniona nieskończoną ilością zagadek i tajemniczych, niewytłumaczalnych sytuacji. Snute opowieści chłonie się z otwartymi ustami i trudnym do opisania wrażeniami.
Ta historia płynie zmiennym nurtem jak rzeka. Raz przyśpiesza, raz spowalnia, aby ominąć pojawiające się na jej szlaku przeciwności. Wije się mrocznym klimatem przesiąkniętym tajemniczością i intrygującymi wydarzeniami. Jest niebezpieczna i może skrzywdzić, więc warto zachować ostrożność i maksymalną uwagę i skupienie.
Tak naprawdę w tej powieści nie ma jednego pierwszoplanowego bohatera. Wszyscy przewijający się w tych opowieściach są głównymi bohaterami, każdy wnosi swoją cząstkę i zostawia swój ślad. Nie ma tutaj zbędnych elementów ani niepotrzebnych sytuacji, całość pięknie współgra na różnych płaszczyznach i w wielu wymiarach. Wszystko jest precyzyjnie dopracowane przez autorkę, która może się poszczycić niebywałym talentem.
Dla mnie istnieje widoczna i wyraźna symetria między rzeką a życiem. Życie każdego z nas to rzeka, jedna krótsza, długa dłuższa. Jedna spokojna i cicha, inna rwąca i wzburzona. Kręta i z zakrętami, usłana przeszkodami czasami trudnymi do pokonania. Nie wiemy, kiedy dopłyniemy co końca, ale jedno jest pewne, kiedyś każdy z nas zakończy swój bieg ...
Drogi czytelniku, dostajesz do ręki piękną i intrygującą opowieść, która przeniesie cię kilkaset lat w przeszłość, gdzie poczujesz klimat tamtych czasów, wyzwolisz się na chwilę z teraźniejszych problemów, które będą się wydawać nieistotne i małej wagi. Przestanie się liczyć wszystko co tutaj obecne, a będziesz żyć w świecie wielce nieprawdopodobnym i tak bardzo nam odległym. Ale za takimi czasami tęsknimy, tylko nie mamy odwagi się do tego przyznać ...
Przyznam, że po lekturze tej powieści powrót do codziennej rzeczywistości jest bardzo trudny ...
2020-03-22 15:46:49

Lubicie opowieści? Jeśli tak, to usiądźcie wygodnie i posłuchajcie.
W noc zimowego przesilenia, najdłuższą noc w roku, może zdarzyć się wszystko. To w tym czasie rzeczywistość przeplata się z magią, a opowieści płynące z ust do ust zyskują coraz to nowe, nie zawsze zgodne z faktami szczegóły. W tym tkwi ich urok.
Tej nocy, na brzegu Tamizy, w karczmie „Pod Łabędziem”, słynącej z gawędziarskiej tradycji niespodziewanie pojawia się ciężko ranny mężczyzna z martwą dziewczynką na rękach. To tragiczne wydarzenie zmienia się w cud, gdy dziewczynka niespodziewanie wraca do życia. Jak do tego doszło i kim jest wyłowione z rzeki dziecko?
Zagadki nie sposób wyjaśnić, jednak pojawienie się dziewczynki wywiera olbrzymi wpływ na lokalną społeczność, wyciągając na światło dzienne sekrety i zbrodnie, które miały pozostać w ukryciu.

Zauroczyła mnie ta książka, nie tylko okładką, która niewątpliwie jest małym dziełem sztuki, ale przede wszystkim snutą dość leniwie, magiczną i tajemniczą opowieścią. Tak cudownie lekko płynęło się przez kolejne strony, że ani się nie spostrzegłam kiedy przewracałam ostatnią. I jak to bywa z opowieściami, nie możemy wierzyć we wszystko, co usłyszymy, czy przeczytamy. Ewoluują przekazywane z ust do ust, a każdy ma chęć je ubarwić, uatrakcyjnić, by wywrzeć na odbiorcy odpowiednie wrażenie. I tu nie wszystko zostaje dopowiedziane, ale pozostawia pole naszej wyobraźni.

Minął dopiero pierwszy kwartał, ale już wiem, że ta książka trafi do moich tegorocznych ulubionych powieści.
2020-04-15 17:17:08

Inne pozycje tego autora: Diane Setterfield (1)

Książka

Była sobie rzeka

To była najdłuższa noc w roku, kiedy wszystko może się zdarzyć. Trzy dziewczynki zaginęły. Jedna wróciła. Opowieść się rozpoczyna…

W ciemną noc w środku zimy w starej gospodzie nad Tamizą ma miejsce niezwykłe wydarzenie. Stali bywalcy właśnie zabijają czas opowieściami, kiedy w drzwiach pojawia się ciężko ranny nieznajomy. W ramionach trzyma martwą dziewczynkę. Kiedy godzinę później dziecko zaczyna oddychać, nikt nie może w to uwierzyć. Cud? Czy magiczna sztuczka? Może nauka będzie w stanie to rozstrzygnąć?

Mieszkańcy nabrzeży prześcigają się w pomysłach, by rozwiązać zagadkę dziewczynki, która umarła, a potem ożyła. Mijają jednak dni, a tajemnica wydaje się coraz bardziej nieprzenikniona. Dziewczynka okazuje się niema i nie może odpowiedzieć na pytania: kim jest, skąd pochodzi i co stało się z jej bliskimi. W tej sprawie pojawia się coraz więcej pytań i wątpliwości.

Tymczasem trzy rodziny wyrażają chęć, by wziąć dziecko pod opiekę. Zamożna młoda matka wierzy, że dziewczynka jest jej córką, która zaginęła dwa lata wcześniej. Rodzina farmerów, która wciąż przeżywa sekretny romans syna, szykuje się na przyjęcie wnuczki. Skromna i skryta gospodyni proboszcza widzi w małej niemowie swoją młodszą siostrę. Każda z tych osób ma własną opowieść, której granice między rzeczywistością a fantazją są ulotne i rozlewają się czasami jak niekontrolowane wody rzeki.

Urzekająca, wielowymiarowa, pełna zagadek powieść, przesycona folklorem, tajemniczością i romantyzmem. Ta powieść to misternie tkany gobelin, splatający folklor, naukę, magię i mit.

Książka nominowana do Goodreads Choice Award w kategorii powieść historyczna; uhonorowana nagrodą HWA Gold Crown Award dla najlepszej powieści historycznej 2019 roku, przyznawaną przez brytyjskie stowarzyszenie autorów książek historycznych (Historical Writers’ Association).

Cena 42,90 PLN
Nasza cena 32,46 PLN
Oszczędzasz 24%
Wysyłka: Dzisiaj
Dodaj do Schowka
Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

Paypo

Szczegóły: Była sobie rzeka - Diane Setterfield

Tytuł: Była sobie rzeka
Autor: Diane Setterfield
Wydawnictwo: Albatros
ISBN: 9788381259309
Rok wydania: 2020
Ilość stron: 480
Format: 13.5x20.5 cm
Oprawa: twarda


Recenzje: Była sobie rzeka - Diane Setterfield

Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

Dzień dobry Kochani.
Chciałam Wam dzisiaj opowiedzieć pewną historię.
Posłuchajcie:
Dawno,dawno temu,w ciemną noc w środku zimy,w starej gospodzie nad Tamizą ma miejsce niezwykłe wydarzenie.
Kiedy stali bywalcy piją piwo i snują swoje opowieści,nagle otwierają się drzwi,a w nich pojawia się ciężko ranny nieznajomy.
W ramionach trzyma martwą dziewczynkę.
I co dalej?
Dalej staje się cud.
Dziewczynka po jakimś czasie zaczyna oddychać!
Wszyscy dookoła o niej mówią zadając sobie pytanie-kim jest?
Ona jednak cały czas milczy.
Trzy rodziny chcą się nią zaopiekować.
Trzy rodziny uważają,że dziecko należy do nich.
Helena,żona właściciela fabryki twierdzi,że to Amelia-jej córka porwana przed dwoma laty.
Pewni farmerzy-że to Alice,ich wnuczka.
A gospodyni pastora-że jej siostra Ann.
Każda z tych osób tka opowieść w której granice między rzeczywistością a złudą rozlewają się jak nurt rzeki...
**********************************************
Jak można powiedzieć normalnie o czymś,co jest tak piękne i tak magiczne,że brakuje słów?
Już dawno nie czytałam tak baśniowej książki utkanej kolorowymi historiami tak perfekcyjnie,że czytając stajesz się częścią opowieści,oczami malowniczych krajobrazów,szczęściem i spokojem.
Och,myliłby się ten,kto sądzi,że jest tutaj tylko sielsko i anielsko.
Czymże byłoby przecież nasze życie bez dramatów!
W tej książce odnajdziesz WSZYSTKO.
A WSZYSTKO odnajdzie Ciebie.
Dla mnie jest to jedna z NAJPIĘKNIEJSZYCH książek jakie kiedykolwiek przeczytałam i polecam każdemu z zamkniętymi oczami.
Zachęceni?
2020-03-17 09:25:38

Dzień jak co dzień. Bywalcy gospody snują opowieści, zabawiają się przy kuflu dobrego trunku. Niespodziewanie w karczmie pojawia ciężko ranny nieznajomy, który trzyma na rękach martwą dziewczynkę. Dzięki pomocy miejscowej pielęgniarki Rity, dziewczynka wraca do żywych. Cud? Może tajemne działanie niewiadomych sił? Pojawiają się spekulacje, jak to możliwe, że dziewczynka ożyła? Okazuje się, że jest niema. Ale kim ona jest? Skąd pochodzi? Gdy okazuje się, że nieznajomy nie jest jej ojcem, pytania się nawarstwiają.
W tych dziwnych okolicznościach pojawiają się trzy rodziny, które chcą się zaopiekować dzieckiem. Bogata rodzina twierdzi, że dziewczynka jest ich zaginioną dwa lata wcześniej, córką. Stary farmer twierdzi, że jest córką jego syna, który prowadzi bardzo hulaszczy tryb życia i przysparza rodzinie tylko kłopotów. Wiejska gospodyni rości sobie prawo do dziewczynki uważając ją za swoją młodszą siostrę. Każda z tych rodzin wiele czyni, aby jej uwierzono. Każdy snuje swoją opowieść z przeszłości, aby uwiarygodnić, że dziecko powinno do niego wrócić. Jak potoczą się losy tych rodzin i nieznajomej dziewczynki? Niespodziewanie i zaskakująco. Poznamy opowieści o losach każdej rodziny i można śmiało stwierdzić, że każda opowieść stanowi odrębną historię i byłaby ciekawym materiałem na książkę.
Była sobie rzeka to tajemnicza i wielowątkowa powieść. Okraszona została miejscowym folklorem i wiejskim klimatem. Takim, którego już dzisiaj nie uświadczymy, ale jakże pięknym i osnutym magnetyzmem. Bo tak naprawdę ta historia ma w sobie wiele z baśni. Przepełniona nieskończoną ilością zagadek i tajemniczych, niewytłumaczalnych sytuacji. Snute opowieści chłonie się z otwartymi ustami i trudnym do opisania wrażeniami.
Ta historia płynie zmiennym nurtem jak rzeka. Raz przyśpiesza, raz spowalnia, aby ominąć pojawiające się na jej szlaku przeciwności. Wije się mrocznym klimatem przesiąkniętym tajemniczością i intrygującymi wydarzeniami. Jest niebezpieczna i może skrzywdzić, więc warto zachować ostrożność i maksymalną uwagę i skupienie.
Tak naprawdę w tej powieści nie ma jednego pierwszoplanowego bohatera. Wszyscy przewijający się w tych opowieściach są głównymi bohaterami, każdy wnosi swoją cząstkę i zostawia swój ślad. Nie ma tutaj zbędnych elementów ani niepotrzebnych sytuacji, całość pięknie współgra na różnych płaszczyznach i w wielu wymiarach. Wszystko jest precyzyjnie dopracowane przez autorkę, która może się poszczycić niebywałym talentem.
Dla mnie istnieje widoczna i wyraźna symetria między rzeką a życiem. Życie każdego z nas to rzeka, jedna krótsza, długa dłuższa. Jedna spokojna i cicha, inna rwąca i wzburzona. Kręta i z zakrętami, usłana przeszkodami czasami trudnymi do pokonania. Nie wiemy, kiedy dopłyniemy co końca, ale jedno jest pewne, kiedyś każdy z nas zakończy swój bieg ...
Drogi czytelniku, dostajesz do ręki piękną i intrygującą opowieść, która przeniesie cię kilkaset lat w przeszłość, gdzie poczujesz klimat tamtych czasów, wyzwolisz się na chwilę z teraźniejszych problemów, które będą się wydawać nieistotne i małej wagi. Przestanie się liczyć wszystko co tutaj obecne, a będziesz żyć w świecie wielce nieprawdopodobnym i tak bardzo nam odległym. Ale za takimi czasami tęsknimy, tylko nie mamy odwagi się do tego przyznać ...
Przyznam, że po lekturze tej powieści powrót do codziennej rzeczywistości jest bardzo trudny ...
2020-03-22 15:46:49

Lubicie opowieści? Jeśli tak, to usiądźcie wygodnie i posłuchajcie.
W noc zimowego przesilenia, najdłuższą noc w roku, może zdarzyć się wszystko. To w tym czasie rzeczywistość przeplata się z magią, a opowieści płynące z ust do ust zyskują coraz to nowe, nie zawsze zgodne z faktami szczegóły. W tym tkwi ich urok.
Tej nocy, na brzegu Tamizy, w karczmie „Pod Łabędziem”, słynącej z gawędziarskiej tradycji niespodziewanie pojawia się ciężko ranny mężczyzna z martwą dziewczynką na rękach. To tragiczne wydarzenie zmienia się w cud, gdy dziewczynka niespodziewanie wraca do życia. Jak do tego doszło i kim jest wyłowione z rzeki dziecko?
Zagadki nie sposób wyjaśnić, jednak pojawienie się dziewczynki wywiera olbrzymi wpływ na lokalną społeczność, wyciągając na światło dzienne sekrety i zbrodnie, które miały pozostać w ukryciu.

Zauroczyła mnie ta książka, nie tylko okładką, która niewątpliwie jest małym dziełem sztuki, ale przede wszystkim snutą dość leniwie, magiczną i tajemniczą opowieścią. Tak cudownie lekko płynęło się przez kolejne strony, że ani się nie spostrzegłam kiedy przewracałam ostatnią. I jak to bywa z opowieściami, nie możemy wierzyć we wszystko, co usłyszymy, czy przeczytamy. Ewoluują przekazywane z ust do ust, a każdy ma chęć je ubarwić, uatrakcyjnić, by wywrzeć na odbiorcy odpowiednie wrażenie. I tu nie wszystko zostaje dopowiedziane, ale pozostawia pole naszej wyobraźni.

Minął dopiero pierwszy kwartał, ale już wiem, że ta książka trafi do moich tegorocznych ulubionych powieści.
2020-04-15 17:17:08

Inne pozycje tego autora: Diane Setterfield (1)


Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×
Dodane do koszyka
×