Galapagos
Książka
Wysyłka: 1 - 2 dni robocze + czas dostawy
Sugerowana cena detaliczna 45,00 PLN
Nasza cena: 32,63 PLN
Oszczędzasz 27%
Dodaj do Schowka
Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×
Darmowa dostawa
Oferujemy szeroki asortyment - ponad 120 tys. produktów
Dysponujemy solidną wiedzą - działamy już 11 lat
Dbamy o wybór najcenniejszych tytułów
Opis: Galapagos - Vonnegut Kurt

Powieść, w której Vonnegut krytykuje cywilizację i ironicznie traktuje teorię ewolucji



Po co ludzkości takie wielkie mózgi? – zastanawia się duch Leona Trouta, który zginął w wyniku dekapitacji i spędził na Ziemi milion lat, najpierw na statku „Bahia de Darwin”, później na jednej z wysp archipelagu Galapagos. To właśnie z jego relacji dowiadujemy się, jaka przyszłość czeka ludzki gatunek.



A wszystko zaczęło się w 1986 roku: świat ogarnia chaos, wybucha światowy kryzys ekonomiczny, tajemniczy wirus bezpłodności rozprzestrzenia się na całą Ziemię poza kilkoma wyspami archipelagu Galapagos. Ludzkość przetrwa dzięki całkowicie przypadkowym uczestnikom „Przyrodniczej Wyprawy Stulecia”. To oni dają przyszłość całemu rodzajowi ludzkiemu, który przez milion lat wyewoluuje na wyspie w kierunku gatunku przypominającego fokę – wyposażonego w płetwy i znacznie mniejsze mózgi.


Szczegóły: Galapagos - Vonnegut Kurt

Tytuł: Galapagos
Autor: Vonnegut Kurt
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
ISBN: 9788381169653
Tytuł oryginału: Galápagos
Tłumacz: Józefowicz Dariusz
Języki: polski
Rok wydania: 2020
Ilość stron: 400
Format: 14. x 20.5 cm
Oprawa: twarda z obwolutą


Recenzje: Galapagos - Vonnegut Kurt
Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

Książka od samego początku zaskakuje i to bardzo pozytywnie. Głównym bohaterem jest duch Leona Trouta. Mężczyzna ten zginął w wyniku dekapitacji przy budowie statku wycieczkowego Bahia de Darwin. Jednak zamiast przejść na tamten świat, postanowił towarzyszyć statkowi jako duch i wszystko dokładnie obserwować. To właśnie na Bahia de Darwin organizowana jest Przyrodnicza Wyprawa Stulecia, a jej uczestnicy staną się protoplastami nowego gatunku ludzi. Leon Trout z wielką uwagą śledzi losy poszczególnych osób na statku, a później ich życie na jednej z wysp archipelagu Galapagos, narodziny kolejnych pokoleń i tak przez milion lat. Jest zatem świadkiem ewolucji ludzi, którzy staną się organizmami wodnymi. Zamiast rąk będą mieli płetwy, ich mózg ulegnie znaczącemu zmniejszeniu, a za wrogów będą mieli morskie drapieżniki.

Leon Trout zabiera nas zatem w taką mityczną podróż arką Darwina i snuje rozważania na temat kondycji ludzkości w XX wieku i teorii ewolucji. Krytykuje wiele paradoksów i absurdów w zachowaniu ludzi, których był świadkiem na co dzień. Głównym tematem jest jednak ewolucja i polemika z teorią Darwina, często w bardzo zabawny sposób. Szczególnie dużo uwagi Leon Trout poświęca wielkiemu mózgowi człowieka, który według niego nie jest najbardziej udanym wytworem ewolucji, ale jej błędem, ślepą uliczką. Temat ewolucji, a szczególnie dużego mózgu przewija się praktycznie cały czas i przyznam, że z wielką ciekawością czytałem polemikę autora z teorię Darwina, historie bohaterów i opis istot, jakimi staną się ludzie za milion lat. Całość doprawiona została dużą dawką humoru i sarkazmu, co nadaje książce niezwykłego charakteru.

Nie jest to jednak najłatwiejsza w odbiorze książka. Autor bawi się nie tylko samą treścią, ale również formą. Nie dostaniemy zatem opowiedzianej chronologicznie od początku do końca opowieści, ale szereg mniejszych historii poszczególnych bohaterów, które czytelnik sam musi złożyć w całość. Co więcej, Vonnegut wielokrotnie przedstawia wiele pobocznych wątków, opisujących historie z życia bohaterów, wydarzenia z ich życia i wiele innych kwestii. Nie będę ukrywać, na początku Galapagos czytało mi się dość trudno, ale z czasem przyzwyczaiłem się do tego nietypowego sposobu opowiadania historii.

Galapagos to książka, którą można byłoby opisać pytaniem głównego bohatera: po co ludzkości takie wielkie mózgi? To staje się punktem wyjścia do ukazania losów ewolucji rodzaju ludzkiego w wyniku zmian, jakie zaszły na świecie. Powieść stanowi interesującą polemikę z teorią ewolucji Darwina i bardzo często się do niej odnosi.
2020-08-05 18:22:04

Narratorem powieści jest duch pewnego robotnika stoczniowego, który stracił życie na skutek wypadku przy pracy. Statek staje się domem nieszczęśnika na ponad milion lat, podczas których będzie on niewidzialnym obserwatorem losów ludzkości. Tymczasem grupa osób obejmująca m.in. geniusza komputerowego, nauczycielkę biologii, bogatego inwestora i pospolitego oszusta, przygotowuje się do rejsu określanego jako "Przyrodnicza Wyprawa Stulecia" po wyspach archipelagu Galapagos. Nietrudno przewidzieć, że podróżnicy nie będą mieli szansy podziwiać endemicznych gatunków zwierząt (a raczej nie w taki sposób jakiego mogliby się spodziewać). Otóż na skutek globalnej katastrofy cywilizacyjnej dochodzi do upadku ludzkości, a uczestnicy wyprawy przyrodniczej są jednymi ocalałymi przedstawicielami naszego gatunku. Jako rozbitkowie na jednej z wysepek archipelagu podejmują desperacką walkę o przetrwanie, z czasem dając początek nowej generacji człowieka. W czasie trwającej milion lat ewolucji dojdzie do regresu cech, które w nowych warunkach nie były ludziom potrzebne.⠀

Istotne, że już na początku poznajemy zakończenie historii, by następnie stopniowo dowiadywać się jak do tego wszystkiego doszło. Wobec tego książce można by zarzucić brak elementu zaskoczenia i poniekąd jest to prawda. Nie przeszkadzało mi to jednak z ekscytacją śledzić przebiegu wydarzeń. Tak naprawdę to bardzo interesujące - takie przejście od ogółu do szczegółu - idealna sprawa dla osób o analitycznym umyśle. Vonnegut po mistrzowsku przeskakuje w różne miejsca osi czasowej, nie wprowadzając przy tym chaosu.
Inna sprawa, że mizantropia autora dosłownie wylewa się z kart powieści. "Wielki mózg" współczesnego człowieka postrzegany jest jako źródło wszelkiego zła, a sprawy zaszły już tak daleko, że jednym wyjściem z sytuacji jest uwstecznienie się. To raczej cyniczne podejście do kwestii ludzkiej natury i inteligencji. Jednak książka zapewnia zupełnie inne doznania niż typowe powieści, więc bez problemu jestem w stanie to autorowi wybaczyć. Czytało mi się wyśmienicie, gorąco polecam każdemu, kto lubi czarny humor i nie ma nic przeciwko ironicznemu spojrzeniu na świat :)
2020-08-15 00:30:34

Książka

Galapagos

Powieść, w której Vonnegut krytykuje cywilizację i ironicznie traktuje teorię ewolucji

Po co ludzkości takie wielkie mózgi? – zastanawia się duch Leona Trouta, który zginął w wyniku dekapitacji i spędził na Ziemi milion lat, najpierw na statku „Bahia de Darwin”, później na jednej z wysp archipelagu Galapagos. To właśnie z jego relacji dowiadujemy się, jaka przyszłość czeka ludzki gatunek.

A wszystko zaczęło się w 1986 roku: świat ogarnia chaos, wybucha światowy kryzys ekonomiczny, tajemniczy wirus bezpłodności rozprzestrzenia się na całą Ziemię poza kilkoma wyspami archipelagu Galapagos. Ludzkość przetrwa dzięki całkowicie przypadkowym uczestnikom „Przyrodniczej Wyprawy Stulecia”. To oni dają przyszłość całemu rodzajowi ludzkiemu, który przez milion lat wyewoluuje na wyspie w kierunku gatunku przypominającego fokę – wyposażonego w płetwy i znacznie mniejsze mózgi.

Cena 45,00 PLN
Nasza cena 32,63 PLN
Oszczędzasz 27%
Wysyłka: 1 - 2 dni robocze + czas dostawy
Dodaj do Schowka
Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

Darmowa dostawa

Szczegóły: Galapagos - Vonnegut Kurt

Tytuł: Galapagos
Autor: Vonnegut Kurt
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
ISBN: 9788381169653
Tytuł oryginału: Galápagos
Tłumacz: Józefowicz Dariusz
Języki: polski
Rok wydania: 2020
Ilość stron: 400
Format: 14. x 20.5 cm
Oprawa: twarda z obwolutą


Recenzje: Galapagos - Vonnegut Kurt

Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

Książka od samego początku zaskakuje i to bardzo pozytywnie. Głównym bohaterem jest duch Leona Trouta. Mężczyzna ten zginął w wyniku dekapitacji przy budowie statku wycieczkowego Bahia de Darwin. Jednak zamiast przejść na tamten świat, postanowił towarzyszyć statkowi jako duch i wszystko dokładnie obserwować. To właśnie na Bahia de Darwin organizowana jest Przyrodnicza Wyprawa Stulecia, a jej uczestnicy staną się protoplastami nowego gatunku ludzi. Leon Trout z wielką uwagą śledzi losy poszczególnych osób na statku, a później ich życie na jednej z wysp archipelagu Galapagos, narodziny kolejnych pokoleń i tak przez milion lat. Jest zatem świadkiem ewolucji ludzi, którzy staną się organizmami wodnymi. Zamiast rąk będą mieli płetwy, ich mózg ulegnie znaczącemu zmniejszeniu, a za wrogów będą mieli morskie drapieżniki.

Leon Trout zabiera nas zatem w taką mityczną podróż arką Darwina i snuje rozważania na temat kondycji ludzkości w XX wieku i teorii ewolucji. Krytykuje wiele paradoksów i absurdów w zachowaniu ludzi, których był świadkiem na co dzień. Głównym tematem jest jednak ewolucja i polemika z teorią Darwina, często w bardzo zabawny sposób. Szczególnie dużo uwagi Leon Trout poświęca wielkiemu mózgowi człowieka, który według niego nie jest najbardziej udanym wytworem ewolucji, ale jej błędem, ślepą uliczką. Temat ewolucji, a szczególnie dużego mózgu przewija się praktycznie cały czas i przyznam, że z wielką ciekawością czytałem polemikę autora z teorię Darwina, historie bohaterów i opis istot, jakimi staną się ludzie za milion lat. Całość doprawiona została dużą dawką humoru i sarkazmu, co nadaje książce niezwykłego charakteru.

Nie jest to jednak najłatwiejsza w odbiorze książka. Autor bawi się nie tylko samą treścią, ale również formą. Nie dostaniemy zatem opowiedzianej chronologicznie od początku do końca opowieści, ale szereg mniejszych historii poszczególnych bohaterów, które czytelnik sam musi złożyć w całość. Co więcej, Vonnegut wielokrotnie przedstawia wiele pobocznych wątków, opisujących historie z życia bohaterów, wydarzenia z ich życia i wiele innych kwestii. Nie będę ukrywać, na początku Galapagos czytało mi się dość trudno, ale z czasem przyzwyczaiłem się do tego nietypowego sposobu opowiadania historii.

Galapagos to książka, którą można byłoby opisać pytaniem głównego bohatera: po co ludzkości takie wielkie mózgi? To staje się punktem wyjścia do ukazania losów ewolucji rodzaju ludzkiego w wyniku zmian, jakie zaszły na świecie. Powieść stanowi interesującą polemikę z teorią ewolucji Darwina i bardzo często się do niej odnosi.
2020-08-05 18:22:04

Narratorem powieści jest duch pewnego robotnika stoczniowego, który stracił życie na skutek wypadku przy pracy. Statek staje się domem nieszczęśnika na ponad milion lat, podczas których będzie on niewidzialnym obserwatorem losów ludzkości. Tymczasem grupa osób obejmująca m.in. geniusza komputerowego, nauczycielkę biologii, bogatego inwestora i pospolitego oszusta, przygotowuje się do rejsu określanego jako "Przyrodnicza Wyprawa Stulecia" po wyspach archipelagu Galapagos. Nietrudno przewidzieć, że podróżnicy nie będą mieli szansy podziwiać endemicznych gatunków zwierząt (a raczej nie w taki sposób jakiego mogliby się spodziewać). Otóż na skutek globalnej katastrofy cywilizacyjnej dochodzi do upadku ludzkości, a uczestnicy wyprawy przyrodniczej są jednymi ocalałymi przedstawicielami naszego gatunku. Jako rozbitkowie na jednej z wysepek archipelagu podejmują desperacką walkę o przetrwanie, z czasem dając początek nowej generacji człowieka. W czasie trwającej milion lat ewolucji dojdzie do regresu cech, które w nowych warunkach nie były ludziom potrzebne.⠀

Istotne, że już na początku poznajemy zakończenie historii, by następnie stopniowo dowiadywać się jak do tego wszystkiego doszło. Wobec tego książce można by zarzucić brak elementu zaskoczenia i poniekąd jest to prawda. Nie przeszkadzało mi to jednak z ekscytacją śledzić przebiegu wydarzeń. Tak naprawdę to bardzo interesujące - takie przejście od ogółu do szczegółu - idealna sprawa dla osób o analitycznym umyśle. Vonnegut po mistrzowsku przeskakuje w różne miejsca osi czasowej, nie wprowadzając przy tym chaosu.
Inna sprawa, że mizantropia autora dosłownie wylewa się z kart powieści. "Wielki mózg" współczesnego człowieka postrzegany jest jako źródło wszelkiego zła, a sprawy zaszły już tak daleko, że jednym wyjściem z sytuacji jest uwstecznienie się. To raczej cyniczne podejście do kwestii ludzkiej natury i inteligencji. Jednak książka zapewnia zupełnie inne doznania niż typowe powieści, więc bez problemu jestem w stanie to autorowi wybaczyć. Czytało mi się wyśmienicie, gorąco polecam każdemu, kto lubi czarny humor i nie ma nic przeciwko ironicznemu spojrzeniu na świat :)
2020-08-15 00:30:34


Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×
Dodane do koszyka
×