Szczęśliwy los
Książka
  • Wydawnictwo: Vectra
  • Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
Wysyłka: 1 - 2 dni robocze + czas dostawy
Sugerowana cena detaliczna 42,00 PLN
Nasza cena: 29,30 PLN
Oszczędzasz 30%
Dodaj do Schowka
Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×
Oferujemy szeroki asortyment - ponad 120 tys. produktów
Dysponujemy solidną wiedzą - działamy już 11 lat
Dbamy o wybór najcenniejszych tytułów
Opis: Szczęśliwy los - Starosta Małgorzata

Ach, jakże byłoby pięknie, gdyby trafić szóstkę w totolotka! Mogłyby siedzieć na werandzie, łowić ryby we własnym jeziorze, a dla zabicia nudy prowadzić pensjonat.

Szczęśliwy los miały w zasięgu ręki. Ośmiu rąk, dokładniej rzecz ujmując. Basia, Ala, Julka i Lilka stają przed szansą zrealizowania młodzieńczego marzenia.

Urokliwa wieś na Podlasiu, własne siedlisko i... trup. Tego akurat w planie nie było, ale wiadomo, że plany są po to, by je modyfikować.

Cztery przyjaciółki zaplątane w intrygę, w której nie bardzo wiadomo, kto jest zły, a kto dobry, co jest prawdą, a co wytworem wyobraźni, a przede wszystkim: jak to w końcu jest z tym szczęśliwym losem?!


Szczegóły: Szczęśliwy los - Starosta Małgorzata

Tytuł: Szczęśliwy los
Autor: Starosta Małgorzata
Wydawnictwo: Vectra
ISBN: 9788365950611
Języki: polski
Rok wydania: 2021
Ilość stron: 388
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami


Recenzje: Szczęśliwy los - Starosta Małgorzata
Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

Lubię komedie oraz kryminały, lecz z komedią kryminalną do tej pory się nie polubiłam. Próbowałam czytać książki, które zaliczane są do tej mieszanej kategorii, ale nie spodobały mi się na tyle, aby z wielką chęcią sięgać po ten gatunek. Postanowiłam raczej go omijać. Jednak, kiedy zobaczyłam zapowiedź najnowszej książki pani Małgorzaty Starosty, to nie potrafiłam jej pominąć. Opis sprawił, że znalazła się wysoko na mojej liście do przeczytania.
Nie będę ukrywać, że do książki pani Starosty przyciągnęło mnie to, że jej akcja rozgrywa się na Podlasiu, czyli w moich rodzinnych stronach. Byłam bardzo ciekawa, jak zostało one ukazane i jakie wydarzenia mogą się w nim rozgrywać. Na szczęście, nie zostałam rozczarowana. Te rejony zostały ukazane z humorem i trupem. Na początku było ciężko mi się przyzwyczaić, że wątek kryminalny może być prowadzony w tak lekki sposób. Jednak po czasie się przyzwyczaiłam i postanowiłam, że tej książki nie będę traktować jak kryminał tylko właśnie bardziej jak komedię.
Czy książka „Szczęśliwy los” sprawiła, że się śmiałam? Nie. Czy książka „Szczęśliwy los” sprawiła, że z zapartym tchem śledziłam sprawę morderstwa? Też nie. Czy domyśliłam się kto był zabójcą? Tak samo nie. Czy żałuję, że przeczytałam książkę „Szczęśliwy los”? Absolutnie nie. Spędziłam przy niej bardzo przyjemny i relaksujący czas. Historia mnie zaciekawiła i z chęcią śledziłam przygody czterech przyjaciółek. Czekam już na kontynuację.
2021-04-08 18:19:37

Komedia kryminalna to wbrew pozorom bardzo trudna sztuka. Połączenie tych dwóch dość wymagających gatunków to nie lada wyzwanie i nie każdemu się ono udaje. Ma być odrobinę straszno, a przy tym wciąż zabawnie i lekko. Za królową tego gatunku wielu uważa Joannę Chmielewską, a ja po przygodach w Siedlisku myślę, że znalazłam jej godną następczynię. Uwaga nadciąga Małgosia Starosta i jej "Szczęśliwy los".

Cztery przyjaciółki Julia, Alicja, Lilianna i Barbara już będąc w liceum marzyły o własnym pensjonacie nad jeziorem. Gdy dziesięć lat później jedna z nich wygrywa w lotto, pojawia się szansa na zrealizowanie tych zamiarów, zwłaszcza że w miejscowości Babibór, na sprzedaż wystawiono Siedlisko. Wygląda na to, że los im sprzyja, do momentu znalezienia zwłok leciwej właścicielki.

Zaczynając lekturę, nie spodziewałam się, że pochłonie mnie ona tak mocno, iż nie będę w stanie oderwać się nawet na moment. Płynność i niezwykła lekkość języka sprawiły, że wraz z bohaterkami odczuwałam ogromną ekscytację na nadchodzące wydarzenia (nie ukrywam, jarałam się jak pochodnia). Myślę, że zadziałała niezwykła magia tego miejsca oraz fakt, że Siedlisko mogłoby być marzeniem niejednej z nas. Na dodatek wszystko okraszone zostało bardzo smacznym i nienachalnym humorem. Oczywiście nie obyło się bez twista w postaci morderstwa, które do fabuły zostało wprowadzone w sposób naturalny i delikatnie zmieniło panujący nastrój. Dalej było zabawnie, ale też niebezpiecznie.

Świetna kreacja wszystkich postaci, a zwłaszcza zgranej i zwariowanej damskiej paczki.
Mała miejscowość Babibór i jej kolorowi mieszkańcy, przed którymi nic się nie ukryje. Historia powstania tego miejsca, ma w sobie dużo magii i uroku.
W punkt oddane przywary małej zamkniętej społeczności, z jej nieufnością do przyjezdnych, plotkami i wścibstwem.

Zapraszam wszystkich do Siedliska, dobra zabawa gwarantowana ✌
2021-04-18 21:40:03

Podziwiam wyobraźnię autorki, umiejętność zapętlania akcji i zaskakiwania czytelnika. Cenię jej „zdolności” językowe. Od komizmu tu się roi! Niektóre postaci od razu wywołują uśmiech na mej twarzy, zwłaszcza szeleszczący wściek. Komizmu sytuacyjnego też tu sporo, choć bardziej w odcieniu dance makabre otulonego szalem mgieł. Dużo się dzieje i nie ma chwili oddechu. Tu są takie siupryzy, że ho, ho! Nie uwierzycie, do czego może służyć sznurówka! Lecz najbardziej bawi mnie komizm językowy.

Autorka doskonale włada polszczyzną! Do języka ogólnopolskiego autorka dodaje słowa z gwary podlaskiej, doprawia oryginalnymi złorzeczeniami i przekleństwami, całość okrasza jeżami i borem. I wcale kocopołów nie żenię! Sami się przekonajcie! Pełno w powieści ciekawych spostrzeżeń i sformułowań, które bawią, każą na chwilę zatrzymać się i w nich zasmakować. Dla mnie to prawdziwa gratka!

Pisarka dorzuca Adasia (Mickiewicza) i Julka (od Słowackich) i robi się nader interesująco, nie tylko w sensie literackim. Z biografii wieszcza wyciąga co nieco na potrzeby powieści. Adaś narozrabiał!

Podlasie odmalowane w pełnej krasie, z ludowym folklorem, silnie zakorzenioną wiarą w demony, z tajnikami pracy szeptuchy. Tu o gusłach się nie dyskutuje, tylko je odprawia, zwłaszcza na uroczysku. Coś o tym wie babka Maślankiewiczowa, która niejedną zawitkę zrobiła. Jednak nie tak łatwo zrzucić klątwę miłosną sprzed lat.

"Miłość i inne klątwy" to świetna komedia kryminalna na czas dziadów (i nie tylko!), utrzymana w jesienno-upiornym klimacie i nasączona sporą dawką humoru; powieść mickiewiczowsko-słowacka z wartką akcją na podlaskiej wsi, nietuzinkowymi bohaterami i klątwami nie tylko miłosnymi. Poleca się!
2021-12-26 18:08:34

Książka

Szczęśliwy los

  • Wydawnictwo: Vectra
  • Oprawa: Miękka ze skrzydełkami

Ach, jakże byłoby pięknie, gdyby trafić szóstkę w totolotka! Mogłyby siedzieć na werandzie, łowić ryby we własnym jeziorze, a dla zabicia nudy prowadzić pensjonat.
Szczęśliwy los miały w zasięgu ręki. Ośmiu rąk, dokładniej rzecz ujmując. Basia, Ala, Julka i Lilka stają przed szansą zrealizowania młodzieńczego marzenia.
Urokliwa wieś na Podlasiu, własne siedlisko i... trup. Tego akurat w planie nie było, ale wiadomo, że plany są po to, by je modyfikować.
Cztery przyjaciółki zaplątane w intrygę, w której nie bardzo wiadomo, kto jest zły, a kto dobry, co jest prawdą, a co wytworem wyobraźni, a przede wszystkim: jak to w końcu jest z tym szczęśliwym losem?!

Cena 42,00 PLN
Nasza cena 29,30 PLN
Oszczędzasz 30%
Wysyłka: 1 - 2 dni robocze + czas dostawy
Dodaj do Schowka
Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

Szczegóły: Szczęśliwy los - Starosta Małgorzata

Tytuł: Szczęśliwy los
Autor: Starosta Małgorzata
Wydawnictwo: Vectra
ISBN: 9788365950611
Języki: polski
Rok wydania: 2021
Ilość stron: 388
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami


Recenzje: Szczęśliwy los - Starosta Małgorzata

Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

Lubię komedie oraz kryminały, lecz z komedią kryminalną do tej pory się nie polubiłam. Próbowałam czytać książki, które zaliczane są do tej mieszanej kategorii, ale nie spodobały mi się na tyle, aby z wielką chęcią sięgać po ten gatunek. Postanowiłam raczej go omijać. Jednak, kiedy zobaczyłam zapowiedź najnowszej książki pani Małgorzaty Starosty, to nie potrafiłam jej pominąć. Opis sprawił, że znalazła się wysoko na mojej liście do przeczytania.
Nie będę ukrywać, że do książki pani Starosty przyciągnęło mnie to, że jej akcja rozgrywa się na Podlasiu, czyli w moich rodzinnych stronach. Byłam bardzo ciekawa, jak zostało one ukazane i jakie wydarzenia mogą się w nim rozgrywać. Na szczęście, nie zostałam rozczarowana. Te rejony zostały ukazane z humorem i trupem. Na początku było ciężko mi się przyzwyczaić, że wątek kryminalny może być prowadzony w tak lekki sposób. Jednak po czasie się przyzwyczaiłam i postanowiłam, że tej książki nie będę traktować jak kryminał tylko właśnie bardziej jak komedię.
Czy książka „Szczęśliwy los” sprawiła, że się śmiałam? Nie. Czy książka „Szczęśliwy los” sprawiła, że z zapartym tchem śledziłam sprawę morderstwa? Też nie. Czy domyśliłam się kto był zabójcą? Tak samo nie. Czy żałuję, że przeczytałam książkę „Szczęśliwy los”? Absolutnie nie. Spędziłam przy niej bardzo przyjemny i relaksujący czas. Historia mnie zaciekawiła i z chęcią śledziłam przygody czterech przyjaciółek. Czekam już na kontynuację.
2021-04-08 18:19:37

Komedia kryminalna to wbrew pozorom bardzo trudna sztuka. Połączenie tych dwóch dość wymagających gatunków to nie lada wyzwanie i nie każdemu się ono udaje. Ma być odrobinę straszno, a przy tym wciąż zabawnie i lekko. Za królową tego gatunku wielu uważa Joannę Chmielewską, a ja po przygodach w Siedlisku myślę, że znalazłam jej godną następczynię. Uwaga nadciąga Małgosia Starosta i jej "Szczęśliwy los".

Cztery przyjaciółki Julia, Alicja, Lilianna i Barbara już będąc w liceum marzyły o własnym pensjonacie nad jeziorem. Gdy dziesięć lat później jedna z nich wygrywa w lotto, pojawia się szansa na zrealizowanie tych zamiarów, zwłaszcza że w miejscowości Babibór, na sprzedaż wystawiono Siedlisko. Wygląda na to, że los im sprzyja, do momentu znalezienia zwłok leciwej właścicielki.

Zaczynając lekturę, nie spodziewałam się, że pochłonie mnie ona tak mocno, iż nie będę w stanie oderwać się nawet na moment. Płynność i niezwykła lekkość języka sprawiły, że wraz z bohaterkami odczuwałam ogromną ekscytację na nadchodzące wydarzenia (nie ukrywam, jarałam się jak pochodnia). Myślę, że zadziałała niezwykła magia tego miejsca oraz fakt, że Siedlisko mogłoby być marzeniem niejednej z nas. Na dodatek wszystko okraszone zostało bardzo smacznym i nienachalnym humorem. Oczywiście nie obyło się bez twista w postaci morderstwa, które do fabuły zostało wprowadzone w sposób naturalny i delikatnie zmieniło panujący nastrój. Dalej było zabawnie, ale też niebezpiecznie.

Świetna kreacja wszystkich postaci, a zwłaszcza zgranej i zwariowanej damskiej paczki.
Mała miejscowość Babibór i jej kolorowi mieszkańcy, przed którymi nic się nie ukryje. Historia powstania tego miejsca, ma w sobie dużo magii i uroku.
W punkt oddane przywary małej zamkniętej społeczności, z jej nieufnością do przyjezdnych, plotkami i wścibstwem.

Zapraszam wszystkich do Siedliska, dobra zabawa gwarantowana ✌
2021-04-18 21:40:03

Podziwiam wyobraźnię autorki, umiejętność zapętlania akcji i zaskakiwania czytelnika. Cenię jej „zdolności” językowe. Od komizmu tu się roi! Niektóre postaci od razu wywołują uśmiech na mej twarzy, zwłaszcza szeleszczący wściek. Komizmu sytuacyjnego też tu sporo, choć bardziej w odcieniu dance makabre otulonego szalem mgieł. Dużo się dzieje i nie ma chwili oddechu. Tu są takie siupryzy, że ho, ho! Nie uwierzycie, do czego może służyć sznurówka! Lecz najbardziej bawi mnie komizm językowy.

Autorka doskonale włada polszczyzną! Do języka ogólnopolskiego autorka dodaje słowa z gwary podlaskiej, doprawia oryginalnymi złorzeczeniami i przekleństwami, całość okrasza jeżami i borem. I wcale kocopołów nie żenię! Sami się przekonajcie! Pełno w powieści ciekawych spostrzeżeń i sformułowań, które bawią, każą na chwilę zatrzymać się i w nich zasmakować. Dla mnie to prawdziwa gratka!

Pisarka dorzuca Adasia (Mickiewicza) i Julka (od Słowackich) i robi się nader interesująco, nie tylko w sensie literackim. Z biografii wieszcza wyciąga co nieco na potrzeby powieści. Adaś narozrabiał!

Podlasie odmalowane w pełnej krasie, z ludowym folklorem, silnie zakorzenioną wiarą w demony, z tajnikami pracy szeptuchy. Tu o gusłach się nie dyskutuje, tylko je odprawia, zwłaszcza na uroczysku. Coś o tym wie babka Maślankiewiczowa, która niejedną zawitkę zrobiła. Jednak nie tak łatwo zrzucić klątwę miłosną sprzed lat.

"Miłość i inne klątwy" to świetna komedia kryminalna na czas dziadów (i nie tylko!), utrzymana w jesienno-upiornym klimacie i nasączona sporą dawką humoru; powieść mickiewiczowsko-słowacka z wartką akcją na podlaskiej wsi, nietuzinkowymi bohaterami i klątwami nie tylko miłosnymi. Poleca się!
2021-12-26 18:08:34


Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×
Dodane do koszyka
×