Topieliska
Promocja
  • Wydawnictwo: Muza
  • Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
Zamów teraz a Twoje
zamówienie wyślemy jeszcze dzisiaj!
Cena przed promocją 39,90 PLN
Nasza cena: 22,94 PLN
Oszczędzasz 42%
Produkty promocyjne
wyprzedają się szybciej
Dodaj do Schowka
Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×
Oferujemy szeroki asortyment - ponad 120 tys. produktów
Dysponujemy solidną wiedzą - działamy już 11 lat
Dbamy o wybór najcenniejszych tytułów
Opis: Topieliska - Przydryga Ewa

Mglisty poranek, szalejąca za oknem zamieć śnieżna i jedna prośba, która zmieni wszystko



Telefon z przychodni wyrywa Polę ze snu. Okazuje się, że jej trzyletni synek wraz ze swoim tatą nie pojawili się na umówionej wizycie. Gdy Pola nie może skontaktować się ze swoim mężem, mimo szalejącej za oknem zamieci, decyduje się pojechać do przychodni. Po drodze jest świadkiem prowadzonej nad rzeką akcji ratunkowej. Na jej oczach dźwig wyławia samochód z roztrzaskaną przednią szybą. W pustym wraku Pola rozpoznaje nissana Kuby... Zamarznięte ciało jej męża zostaje wyłowione z rzeki kilka dni później. Zwłoki ich synka nie zostają jednak odnalezione. Wszystko wskazuje na nieszczęśliwy wypadek - Jakub nie zdołał uwolnić z pułapki ani siebie, ani dziecka. Tak brzmi oficjalna wersja...



Mijają dni, a nad dobrym imieniem Kuby zaczynają się zbierać czarne chmury. W pracy dopuścił się kilku matactw i zapewne w związku z tym był szantażowany. W odległej przeszłości Kuby mnożą się kolejne luki, a główną z nich wypełnia tajemnicza dziewczyna, która kilkanaście lat wcześniej utonęła w kaszubskim jeziorze...



Spirala obłędu zacieśnia się w trakcie przeszukiwania domu małżeństwa. W piwniczce na wina policja natrafia na zamknięte w metalowej skrzyni szczątki małego dziecka...



Ta książka wessie i odbierze dech! - Max Czornyj



Mroczna, zagadkowa i nieodkładalna. Czekam na więcej! - Marcel Moss



Trzyma w napięciu od pierwszej strony! - Katarzyna Puzyńska



Szczegóły: Topieliska - Przydryga Ewa

Tytuł: Topieliska
Autor: Przydryga Ewa
Wydawnictwo: Muza
ISBN: 9788328716896
Języki: polski
Rok wydania: 2021
Ilość stron: 320
Format: 13.0x20.5cm
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami


Recenzje: Topieliska - Przydryga Ewa
Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

Chciałam napisać, że śledzę rozwój pisarski Ewy Przydrygi od samego początku i bym skłamała, bo nie przeczytałam debiutu „Motyle i ćmy”. Znam więc niemal wszystkie książki autorki i jako miłośniczka thrillerów psychologicznych, wiem, że każda kolejna jej powieść będzie dla mnie przyjemnością. Nie inaczej jest z wczorajszą premierą pod intrygującym tytułem „Topieliska”, gdzie rzeczywistość przeplata się z koszmarami sennymi, które czasem wydają się być od niej bardziej realne.

Zaczyna się od olbrzymiej tragedii. Pola dowiaduje się, że jej mąż z małym synkiem uległ wypadkowi. Samochód wpadł do rzeki. Wkrótce wyłowiono zwłoki męża, ciała synka nie odnaleziono.

Zrozpaczona kobieta może liczyć na wsparcie siostry bliźniaczki, które przydaje się szczególnie wtedy gdy na jaw zaczynają wychodzić sprawy, o których nie miała pojęcia. Jak dobrze znała swojego męża? Co przed nią zataił? Jaki może mieć związek z utonięciem przed wielu laty dziewczyny w kaszubskim jeziorze?

Jej trudna relacja z bliźniaczką skutkuje powrotem do przeszłości i odkryciem piekła jakie zgotowali jej siostrze rodzice. Jak Pola mogła nie dostrzegać tego, co działo się pod jej nosem?

Przytłoczona rzeczywistością, powracającymi traumami z przeszłości i nękana koszmarami sennymi kobieta próbuje dotrzeć do prawdy o mężu i sobie samej.

Pojawia się intrygujący temat świadomego śnienia. Czy jej sugestywne sny są zapowiedzią tego co może nadejść, czy zepchniętymi w otchłań umysłu wspomnieniami, które chcą się wydostać na powierzchnię świadomości?

Znam już na tyle styl autorki, że udało mi się w pewnym momencie odgadnąć, w którą stronę potoczy się akcja, nie odebrało mi to jednak absolutnie radości z lektury, a wręcz sprawiło dużą satysfakcję. Autorka ponownie umiejętnie stworzyła klimat zbudowany z niedopowiedzeń, mroku i szaleństwa prowadząc nas krętymi ścieżkami ludzkiego umysłu. Połączyła sny z jawą i przeszłość z teraźniejszością, kształtowane przez traumy i cierpienie nie do udźwignięcia. Zyskujące wymiar metaforyczny topieliska, wciągają nas w wir mroczny i złowrogi, oplatają i trzymają w silnych emocjach i niepokoju do samego końca.
2021-05-22 16:45:04

Niezwykle ciekawa byłam twórczości Autorki. Tym samym kiedy pojawiła się nowa pozycja spod Jej pióra, to cóż... wiedziałam, że pora wreszcie poznać.

Pole budzi telefon, zostaje poinformowana, że mąż oraz syn nie dotarli do przychodni na wizytę. Bohaterka ma złe przeczucia, więc gdy nie może skontaktować się z mężem wyrusza na poszukiwania. Trafia prosto na akcję wyławiania wraku samochodu z rzeki...
Jest jak u Hitchcocka, na początek wielkie bum a później napięcie wciąż rośnie.

Autorka wymyśliła historię z piekła rodem. Kompletnie nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy. Z pozoru powoli toczące się wydarzenia powodowały u mnie emocjonalny tajfun. Czytałam i zastanawiałam się gdzie mnie to wszystko zaprowadzi.

Doskonale utrzymany element zaskoczenia spowodował, że poczułam się jak rażona prądem. To nie moja historia a jednak było tak jakby mnie dotykała osobiście.

Jestem zachwycona fabułą, sposobem pisania, jak i płynnością dzięki której zmienia się kąt widzenia czytelnika. Dryfowałam przez opowieść tłumacząc sobie ,,spokojnie to tylko książka, nic się nie dzieje".
Doskonały thriller psychologiczny, świetnie utrzymana atmosfera, brak jakichkolwiek zbędnej sceny, dialogu. Ewa Przydryga dopracowała wszystko w najmniejszym szczególe, wielkie gratulacje.
2021-05-29 12:01:41

"(...) Dobre wspomnienia potrafią ukoić ból teraźniejszości, wiesz? Ale jeśli ich nie ma i nigdy nie było, te powroty są jak rozdrapywanie niezagojonej rany. Potrafisz znieczulić ją tylko wtedy, gdy pędzisz na oślep, byle dalej, byle przed siebie."
Teraz już rozumiem, skąd te wszystkie zachwyty, to było naprawdę mocne. Sama historia wciąga od pierwszej strony, a z każdą stroną dalej coraz bardziej miesza nam w głowach, ale bez obawy wszystko jest tu logiczne i spójne. Pomimo, że odgadłam jedną z zagadek dosyć wcześniej, to i tak czytało mi się wyśmienicie, czego zasługą jest zarówno obrazowy i poetycki styl autorki, jak i oniryczny, niepokojący klimat książki. Poza tym jest w tej historii coś niezwykle przejmującego i czułego, co sprawia, że "Topieliska" pozostają w głowie na długo po lekturze. Koniecznie przeczytajcie, i wiecie co nawet się nie zawaham, ale jak dla mnie to 10/10
2021-06-13 17:52:19

Do przeczytania najnowszej książki autorki E.Przydryga nikt nie musiał mnie namawiać. Już sama okładka mnie zachęciła. Ukazuje ona dom pośrodku lasu. Widok jest ponury. Skojarzył mi się z horrorem i serialem "Miasteczko Twin Peaks".
Do lektury skłaniają też okładkowe blurby. Dowiadujemy się z ich min., że książka jest "mroczna, zagadkowa i nieodkładalna"(Marcel Moss). Na pierwszych stronach zostały umieszczone fragmenty recenzji znanych blogerek. Wszystkie są pełne zachwytu. Niestety, moje zdanie jest odmienne. Długo zastanawiałam się dlaczego.

Fabuła: Już sam początek mnie nie zaskoczył. O treści dowiedziałam się z opisu umieszczonego na tylnej okładce. Bardzo żałuję, że go przeczytałam. Odsłoniło ono przede mną wiele istotnych szczegółów. A wystarczyło tylko wspomnieć, że główna bohaterka straci w wypadku męża i syna. Niestety, dowiedziałam się, co wydarzy się później i z jakimi problemami przyjdzie zmierzyć się Poli.
Nie bardzo rozumiem dlaczego zamiast skupić się na poszukiwaniach synka, autorka funduje swojej bohaterce mnóstwo traumatycznych zdarzeń. W książce zostały poruszone tematy molestowania, prostytucji, szantażu, śmierci bliskiej osoby i inne. Moim zdaniem jest ich za dużo. Czułam się nimi przytłoczona.
Irytowała mnie też siostra głównej postaci. Nigdy nie zwaracała się do niej po imieniu. Ciągle powtarzała "sis".

Na plus należy ocenić wątek oniryczny. Polę dręczy sen. Od dawna ten sam. To było ciekawe, zastanawiałam się co może oznaczać. Pola szuka pomocy u terapeutów. Przypadkiem trafia na specjalistkę od świadomych snów. Jednak nie otrzymuje wsparcia. Uważam, że ten temat mogł być lepiej poprowadzony. Zabrakło mi jakiegoś rozwinięcia.

"Ostatnio z trudem poruszam się po tej onirycznej przestrzeni, którą mam dookoła siebie, śnię sen, a raczej koszmar, z którego nie mogę się wybudzić.”

Jak już wspomniałam, Pola w tragicznym wypadku traci męża. W samochodzie był z nim mały Jaś. Jego ciało nie zostało odnalezione. Byłam pewna, że zrozpaczona matka zrobi wszystko, by wyjaśnić tą sprawę. Nic bardziej mylnego. Skupiła się na podejrzeniach o nieuczciwosci męża. W tym celu odwiedza jego rodzinę i przyjaciół. Dla mnie to jakiś absurd. Nie rozumiałam jej postępowania. Nie udzieliła mi się jej rozpacz. Nie poczułam, żeby przeżywała swoją żałobę. Zupełnie, jakby ważniejsza była przeszłość jej męża, jego tajemnice i młodzieńcze zauroczenia.

Klimat powieści: czytając opis liczyłam na mroczną atmosferę. Nic takiego nie poczułam. Nie byłam przerażona, nie wzruszyła mnie historia wypadku. Odebrałam ją bez emocji. Nawet opisy lasu i drewnianego domku nie zrobiły na mnie wrażenia. Bardzo żałuję.

Zakończenie: najmocniejsza część tej historii. W żaden sposób nie mogłam go przewidzieć. Byłam zaskoczona. Wszystkie wątki niczym puzzle ułożyły się w całość.

Moje uwagi:
-wydawca obiecuje w opisie "mistrzowsko budowane napięcie i duszny psychodeliczny klimat". Nic takiego nie poczułam.
-za dużo wątków
-bardzo dobry pomysł na fabułę
-nieprzewidywalne zakończenie

Podsumowanie: "Topieliska" to thriller psychologiczny. Nie spodziewajcie się jednak książki z krainy dreszczowców. Polecam ją czytelnikom, którzy lubią bogatą w liczne wątki fabułę oraz zaskakujące zakończenie.
2021-06-15 22:10:41

Małżeństwo jak każde inne dotyka tragedia. W wypadku samochodowym, auto zjechało do rzeki i zginął ojciec z synem. Ciała małego chłopca jednak nie znaleziono. Pola zostaje sama, jednak cały czas ma nadzieje, że jej kochany synek żyje. Mimo prowadzonego śledztwa, sama na własną rękę też zaczyna własne poszukiwania. Jednak dowiaduje się, że jej mąż skrywał przed nią nie jedną tajemnicę, a mieli być ze sobą szczerzy. Poli pomaga jej siostra bliźniaczka. By dowiedzieć się prawdy o Jakubie muszą poznać jego przeszłość. I tak dowiadują się trochę więcej o jego siostrze przyrodniej, która utonęła w jeziorze. W pracy u Kuby wybucha afera. Polę już od dłuższego czasu dręczą koszmary, przez które nie może spać.

Czy Pola odnajdzie syna? Czy upora się z koszmarami i rozwiąże zagadkę?

Z ogromną przyjemnością zgłosiłam się do zrecenzowania tej książki, ponieważ wcześniejsza książka autorki, „Miała umrzeć” bardzo mi się podobała i wiedziałam, że się nie zawiodę. A czytanie tej historii to była czysta przyjemność, mimo że książka nie raz wywołała ciarki na moich plecach.

Muszę stwierdzić, że akcja książki jak na początku wyrwała z kopyta tak w środku trochę mi się dłużyło. Jednak jestem w stanie przymknąć na to oko bo zakończenie wcisnęło mnie w fotel. Takiego obrotu spraw zupełnie się nie spodziewałam, nawet po tym jak inni pisali, że końcówka historii jest zaskakująca. A takie książki uwielbiam.

Autorka świetnie pokazała, że matka dla dziecka jest wstanie poruszyć niebo i ziemię. Oraz to, że największy ból to strata własnego dziecka. To właśnie ten temat wzbudzał we mnie najwięcej emocji, gdyż sama jestem mamą prawie trzyletniego chłopca, to bardzo łatwo było mi sobie wyobrazić co musiała czuć główna bohaterka.

Gorąco polecam byście zapoznali się z tą historią. Ale zachęcam również do przeczytania innych książek Ewy Przydrygi. Ja już zapisuje wcześniejsze historie tej autorki do swoich planów czytelniczych.
2021-06-20 17:35:36


Poznajemy Pole której nagle rozpada się świat. Samochód wpada do rzeki a w nim ginie mąż Kuba oraz jej synek. Kobieta się załamuje a od czasu pogrzebu dowiaduje się ze mąż miał przed nią tajemnicę. A jego przeszłość jest jej obca.
Więc zaczyna swoje prywatne śledztwo i odkrywa wszystkie sekrety i łączy układanki w całość.

Od początku książka mi się spodobała, pomimo że mamy wiele opisow niż dialogów wciągnęłam się w historie i chciałam poznać finał książki. Oczywiście w głowie podczas czytania miałam różne wersje ale żadna z nich się nie spełniła a zakończenie wywołało u mnie szok. Bohaterkę polubiłam pomimo wszystko ale jej siostra No działała mi na nerwy więc końcówka jeszcze bardziej mnie zszokowała. Może jakiegoś wielkiego napięcia w książce nie znalazłam ale zdecydowanie czytało mi się ją fajnie i z zaciekawieniem. Jako thriller psychologiczny spełnił moje wymagania. Aż się dziwię ze tak późno po tą książkę sięgnęłam. Ale przeczytałam i nie żałuję.
2021-07-16 11:25:13

Najnowsza książka Ewy Przydrygi ostatnio opanowała Instagram. Z dnia na dzień było jej coraz więcej, wręcz wyskakiwała mi zza każdego rogu. Mimo, że dotąd nie miałam okazji zapoznać się z twórczością autorki, “Topieliska” postanowiłam przeczytać bez zbędnej zwłoki.

Pierwsze spotkanie z twórczością Pani Ewy uważam za całkiem udane. Co do fabuły mam pewne zastrzeżenia, jednak ogólnie warsztat autorki wywarł na mnie pozytywne wrażenie. Historia napisana jest prostym, łatwym w odbiorze i płynnym językiem. Akcja może nie pędzi na łeb na szyję, ale też nie daje okazji do znudzenia.

Pola, bo tak ma na imię główna bohaterka (co łatwo przegapić, bo imię pojawia się w książce może 2-3 razy), z dnia na dzień traci w wypadku męża i synka. Nie ma jednak zbyt wiele czasu na żałobę, ponieważ na pogrzebie zjawia się jej siostra bliźniaczka, a wraz z nią pewien traumatyczny sekret z dzieciństwa. Jednocześnie na jaw wychodzą pewne nieścisłości w śledztwie prowadzonym w związku z wypadkiem. Pola z pomocą siostry zaczyna grzebać w przeszłości swojego zmarłego męża, natrafiając na fakty, o których nie miała pojęcia.

Książka, jak zauważyłam, zbiera skrajne opinie wyrażające albo wielki zachwyt, albo spore rozczarowanie. Ja nie mogę stwierdzić, że się rozczarowałam, bo było to moje pierwsze spotkanie z autorką i nie miałam względem tej pozycji praktycznie żadnych oczekiwań. Plot twist na zakończenie zasługuje jak najbardziej na pochwałę, jednak sposób w jaki odkrywamy prawdę delikatnie mnie rozczarował. Bohaterka po prostu sama wszystko nam opowiedziała, nie dając pola dla wyobraźni i szans na powolne kompletowanie układanki. Książka w moim odczuciu mogłaby być świetnym thrillerem psychologicznym, gdyby nie to, że zabrakło mi w niej napięcia i przede wszystkim emocji.

Polecam wyrobić sobie własną opinię i mimo tych kilku “przytyków” sięgnąć po lekturę. Wiem, że z pewnych względów dla autorki ta książka jest i zawsze będzie bardzo ważna i jeśli o mnie chodzi, chętnie sięgnę po poprzednie kiedy tylko będę miała taką okazję.
2021-08-01 13:09:39

Promocja

Topieliska

  • Wydawnictwo: Muza
  • Oprawa: Miękka ze skrzydełkami

Mglisty poranek, szalejąca za oknem zamieć śnieżna i jedna prośba, która zmieni wszystko

Telefon z przychodni wyrywa Polę ze snu. Okazuje się, że jej trzyletni synek wraz ze swoim tatą nie pojawili się na umówionej wizycie. Gdy Pola nie może skontaktować się ze swoim mężem, mimo szalejącej za oknem zamieci, decyduje się pojechać do przychodni. Po drodze jest świadkiem prowadzonej nad rzeką akcji ratunkowej. Na jej oczach dźwig wyławia samochód z roztrzaskaną przednią szybą. W pustym wraku Pola rozpoznaje nissana Kuby... Zamarznięte ciało jej męża zostaje wyłowione z rzeki kilka dni później. Zwłoki ich synka nie zostają jednak odnalezione. Wszystko wskazuje na nieszczęśliwy wypadek - Jakub nie zdołał uwolnić z pułapki ani siebie, ani dziecka. Tak brzmi oficjalna wersja...

Mijają dni, a nad dobrym imieniem Kuby zaczynają się zbierać czarne chmury. W pracy dopuścił się kilku matactw i zapewne w związku z tym był szantażowany. W odległej przeszłości Kuby mnożą się kolejne luki, a główną z nich wypełnia tajemnicza dziewczyna, która kilkanaście lat wcześniej utonęła w kaszubskim jeziorze...

Spirala obłędu zacieśnia się w trakcie przeszukiwania domu małżeństwa. W piwniczce na wina policja natrafia na zamknięte w metalowej skrzyni szczątki małego dziecka...

Ta książka wessie i odbierze dech! - Max Czornyj

Mroczna, zagadkowa i nieodkładalna. Czekam na więcej! - Marcel Moss

Trzyma w napięciu od pierwszej strony! - Katarzyna Puzyńska

Promocja:

Czytamkowe bestsellery

Cena 39,90 PLN
Nasza cena 22,94 PLN
Oszczędzasz 42%
Wysyłka: Dzisiaj
Dodaj do Schowka
Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

Szczegóły: Topieliska - Przydryga Ewa

Tytuł: Topieliska
Autor: Przydryga Ewa
Wydawnictwo: Muza
ISBN: 9788328716896
Języki: polski
Rok wydania: 2021
Ilość stron: 320
Format: 13.0x20.5cm
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami


Recenzje: Topieliska - Przydryga Ewa

Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

Chciałam napisać, że śledzę rozwój pisarski Ewy Przydrygi od samego początku i bym skłamała, bo nie przeczytałam debiutu „Motyle i ćmy”. Znam więc niemal wszystkie książki autorki i jako miłośniczka thrillerów psychologicznych, wiem, że każda kolejna jej powieść będzie dla mnie przyjemnością. Nie inaczej jest z wczorajszą premierą pod intrygującym tytułem „Topieliska”, gdzie rzeczywistość przeplata się z koszmarami sennymi, które czasem wydają się być od niej bardziej realne.

Zaczyna się od olbrzymiej tragedii. Pola dowiaduje się, że jej mąż z małym synkiem uległ wypadkowi. Samochód wpadł do rzeki. Wkrótce wyłowiono zwłoki męża, ciała synka nie odnaleziono.

Zrozpaczona kobieta może liczyć na wsparcie siostry bliźniaczki, które przydaje się szczególnie wtedy gdy na jaw zaczynają wychodzić sprawy, o których nie miała pojęcia. Jak dobrze znała swojego męża? Co przed nią zataił? Jaki może mieć związek z utonięciem przed wielu laty dziewczyny w kaszubskim jeziorze?

Jej trudna relacja z bliźniaczką skutkuje powrotem do przeszłości i odkryciem piekła jakie zgotowali jej siostrze rodzice. Jak Pola mogła nie dostrzegać tego, co działo się pod jej nosem?

Przytłoczona rzeczywistością, powracającymi traumami z przeszłości i nękana koszmarami sennymi kobieta próbuje dotrzeć do prawdy o mężu i sobie samej.

Pojawia się intrygujący temat świadomego śnienia. Czy jej sugestywne sny są zapowiedzią tego co może nadejść, czy zepchniętymi w otchłań umysłu wspomnieniami, które chcą się wydostać na powierzchnię świadomości?

Znam już na tyle styl autorki, że udało mi się w pewnym momencie odgadnąć, w którą stronę potoczy się akcja, nie odebrało mi to jednak absolutnie radości z lektury, a wręcz sprawiło dużą satysfakcję. Autorka ponownie umiejętnie stworzyła klimat zbudowany z niedopowiedzeń, mroku i szaleństwa prowadząc nas krętymi ścieżkami ludzkiego umysłu. Połączyła sny z jawą i przeszłość z teraźniejszością, kształtowane przez traumy i cierpienie nie do udźwignięcia. Zyskujące wymiar metaforyczny topieliska, wciągają nas w wir mroczny i złowrogi, oplatają i trzymają w silnych emocjach i niepokoju do samego końca.
2021-05-22 16:45:04

Niezwykle ciekawa byłam twórczości Autorki. Tym samym kiedy pojawiła się nowa pozycja spod Jej pióra, to cóż... wiedziałam, że pora wreszcie poznać.

Pole budzi telefon, zostaje poinformowana, że mąż oraz syn nie dotarli do przychodni na wizytę. Bohaterka ma złe przeczucia, więc gdy nie może skontaktować się z mężem wyrusza na poszukiwania. Trafia prosto na akcję wyławiania wraku samochodu z rzeki...
Jest jak u Hitchcocka, na początek wielkie bum a później napięcie wciąż rośnie.

Autorka wymyśliła historię z piekła rodem. Kompletnie nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy. Z pozoru powoli toczące się wydarzenia powodowały u mnie emocjonalny tajfun. Czytałam i zastanawiałam się gdzie mnie to wszystko zaprowadzi.

Doskonale utrzymany element zaskoczenia spowodował, że poczułam się jak rażona prądem. To nie moja historia a jednak było tak jakby mnie dotykała osobiście.

Jestem zachwycona fabułą, sposobem pisania, jak i płynnością dzięki której zmienia się kąt widzenia czytelnika. Dryfowałam przez opowieść tłumacząc sobie ,,spokojnie to tylko książka, nic się nie dzieje".
Doskonały thriller psychologiczny, świetnie utrzymana atmosfera, brak jakichkolwiek zbędnej sceny, dialogu. Ewa Przydryga dopracowała wszystko w najmniejszym szczególe, wielkie gratulacje.
2021-05-29 12:01:41

"(...) Dobre wspomnienia potrafią ukoić ból teraźniejszości, wiesz? Ale jeśli ich nie ma i nigdy nie było, te powroty są jak rozdrapywanie niezagojonej rany. Potrafisz znieczulić ją tylko wtedy, gdy pędzisz na oślep, byle dalej, byle przed siebie."
Teraz już rozumiem, skąd te wszystkie zachwyty, to było naprawdę mocne. Sama historia wciąga od pierwszej strony, a z każdą stroną dalej coraz bardziej miesza nam w głowach, ale bez obawy wszystko jest tu logiczne i spójne. Pomimo, że odgadłam jedną z zagadek dosyć wcześniej, to i tak czytało mi się wyśmienicie, czego zasługą jest zarówno obrazowy i poetycki styl autorki, jak i oniryczny, niepokojący klimat książki. Poza tym jest w tej historii coś niezwykle przejmującego i czułego, co sprawia, że "Topieliska" pozostają w głowie na długo po lekturze. Koniecznie przeczytajcie, i wiecie co nawet się nie zawaham, ale jak dla mnie to 10/10
2021-06-13 17:52:19

Do przeczytania najnowszej książki autorki E.Przydryga nikt nie musiał mnie namawiać. Już sama okładka mnie zachęciła. Ukazuje ona dom pośrodku lasu. Widok jest ponury. Skojarzył mi się z horrorem i serialem "Miasteczko Twin Peaks".
Do lektury skłaniają też okładkowe blurby. Dowiadujemy się z ich min., że książka jest "mroczna, zagadkowa i nieodkładalna"(Marcel Moss). Na pierwszych stronach zostały umieszczone fragmenty recenzji znanych blogerek. Wszystkie są pełne zachwytu. Niestety, moje zdanie jest odmienne. Długo zastanawiałam się dlaczego.

Fabuła: Już sam początek mnie nie zaskoczył. O treści dowiedziałam się z opisu umieszczonego na tylnej okładce. Bardzo żałuję, że go przeczytałam. Odsłoniło ono przede mną wiele istotnych szczegółów. A wystarczyło tylko wspomnieć, że główna bohaterka straci w wypadku męża i syna. Niestety, dowiedziałam się, co wydarzy się później i z jakimi problemami przyjdzie zmierzyć się Poli.
Nie bardzo rozumiem dlaczego zamiast skupić się na poszukiwaniach synka, autorka funduje swojej bohaterce mnóstwo traumatycznych zdarzeń. W książce zostały poruszone tematy molestowania, prostytucji, szantażu, śmierci bliskiej osoby i inne. Moim zdaniem jest ich za dużo. Czułam się nimi przytłoczona.
Irytowała mnie też siostra głównej postaci. Nigdy nie zwaracała się do niej po imieniu. Ciągle powtarzała "sis".

Na plus należy ocenić wątek oniryczny. Polę dręczy sen. Od dawna ten sam. To było ciekawe, zastanawiałam się co może oznaczać. Pola szuka pomocy u terapeutów. Przypadkiem trafia na specjalistkę od świadomych snów. Jednak nie otrzymuje wsparcia. Uważam, że ten temat mogł być lepiej poprowadzony. Zabrakło mi jakiegoś rozwinięcia.

"Ostatnio z trudem poruszam się po tej onirycznej przestrzeni, którą mam dookoła siebie, śnię sen, a raczej koszmar, z którego nie mogę się wybudzić.”

Jak już wspomniałam, Pola w tragicznym wypadku traci męża. W samochodzie był z nim mały Jaś. Jego ciało nie zostało odnalezione. Byłam pewna, że zrozpaczona matka zrobi wszystko, by wyjaśnić tą sprawę. Nic bardziej mylnego. Skupiła się na podejrzeniach o nieuczciwosci męża. W tym celu odwiedza jego rodzinę i przyjaciół. Dla mnie to jakiś absurd. Nie rozumiałam jej postępowania. Nie udzieliła mi się jej rozpacz. Nie poczułam, żeby przeżywała swoją żałobę. Zupełnie, jakby ważniejsza była przeszłość jej męża, jego tajemnice i młodzieńcze zauroczenia.

Klimat powieści: czytając opis liczyłam na mroczną atmosferę. Nic takiego nie poczułam. Nie byłam przerażona, nie wzruszyła mnie historia wypadku. Odebrałam ją bez emocji. Nawet opisy lasu i drewnianego domku nie zrobiły na mnie wrażenia. Bardzo żałuję.

Zakończenie: najmocniejsza część tej historii. W żaden sposób nie mogłam go przewidzieć. Byłam zaskoczona. Wszystkie wątki niczym puzzle ułożyły się w całość.

Moje uwagi:
-wydawca obiecuje w opisie "mistrzowsko budowane napięcie i duszny psychodeliczny klimat". Nic takiego nie poczułam.
-za dużo wątków
-bardzo dobry pomysł na fabułę
-nieprzewidywalne zakończenie

Podsumowanie: "Topieliska" to thriller psychologiczny. Nie spodziewajcie się jednak książki z krainy dreszczowców. Polecam ją czytelnikom, którzy lubią bogatą w liczne wątki fabułę oraz zaskakujące zakończenie.
2021-06-15 22:10:41

Małżeństwo jak każde inne dotyka tragedia. W wypadku samochodowym, auto zjechało do rzeki i zginął ojciec z synem. Ciała małego chłopca jednak nie znaleziono. Pola zostaje sama, jednak cały czas ma nadzieje, że jej kochany synek żyje. Mimo prowadzonego śledztwa, sama na własną rękę też zaczyna własne poszukiwania. Jednak dowiaduje się, że jej mąż skrywał przed nią nie jedną tajemnicę, a mieli być ze sobą szczerzy. Poli pomaga jej siostra bliźniaczka. By dowiedzieć się prawdy o Jakubie muszą poznać jego przeszłość. I tak dowiadują się trochę więcej o jego siostrze przyrodniej, która utonęła w jeziorze. W pracy u Kuby wybucha afera. Polę już od dłuższego czasu dręczą koszmary, przez które nie może spać.

Czy Pola odnajdzie syna? Czy upora się z koszmarami i rozwiąże zagadkę?

Z ogromną przyjemnością zgłosiłam się do zrecenzowania tej książki, ponieważ wcześniejsza książka autorki, „Miała umrzeć” bardzo mi się podobała i wiedziałam, że się nie zawiodę. A czytanie tej historii to była czysta przyjemność, mimo że książka nie raz wywołała ciarki na moich plecach.

Muszę stwierdzić, że akcja książki jak na początku wyrwała z kopyta tak w środku trochę mi się dłużyło. Jednak jestem w stanie przymknąć na to oko bo zakończenie wcisnęło mnie w fotel. Takiego obrotu spraw zupełnie się nie spodziewałam, nawet po tym jak inni pisali, że końcówka historii jest zaskakująca. A takie książki uwielbiam.

Autorka świetnie pokazała, że matka dla dziecka jest wstanie poruszyć niebo i ziemię. Oraz to, że największy ból to strata własnego dziecka. To właśnie ten temat wzbudzał we mnie najwięcej emocji, gdyż sama jestem mamą prawie trzyletniego chłopca, to bardzo łatwo było mi sobie wyobrazić co musiała czuć główna bohaterka.

Gorąco polecam byście zapoznali się z tą historią. Ale zachęcam również do przeczytania innych książek Ewy Przydrygi. Ja już zapisuje wcześniejsze historie tej autorki do swoich planów czytelniczych.
2021-06-20 17:35:36


Poznajemy Pole której nagle rozpada się świat. Samochód wpada do rzeki a w nim ginie mąż Kuba oraz jej synek. Kobieta się załamuje a od czasu pogrzebu dowiaduje się ze mąż miał przed nią tajemnicę. A jego przeszłość jest jej obca.
Więc zaczyna swoje prywatne śledztwo i odkrywa wszystkie sekrety i łączy układanki w całość.

Od początku książka mi się spodobała, pomimo że mamy wiele opisow niż dialogów wciągnęłam się w historie i chciałam poznać finał książki. Oczywiście w głowie podczas czytania miałam różne wersje ale żadna z nich się nie spełniła a zakończenie wywołało u mnie szok. Bohaterkę polubiłam pomimo wszystko ale jej siostra No działała mi na nerwy więc końcówka jeszcze bardziej mnie zszokowała. Może jakiegoś wielkiego napięcia w książce nie znalazłam ale zdecydowanie czytało mi się ją fajnie i z zaciekawieniem. Jako thriller psychologiczny spełnił moje wymagania. Aż się dziwię ze tak późno po tą książkę sięgnęłam. Ale przeczytałam i nie żałuję.
2021-07-16 11:25:13

Najnowsza książka Ewy Przydrygi ostatnio opanowała Instagram. Z dnia na dzień było jej coraz więcej, wręcz wyskakiwała mi zza każdego rogu. Mimo, że dotąd nie miałam okazji zapoznać się z twórczością autorki, “Topieliska” postanowiłam przeczytać bez zbędnej zwłoki.

Pierwsze spotkanie z twórczością Pani Ewy uważam za całkiem udane. Co do fabuły mam pewne zastrzeżenia, jednak ogólnie warsztat autorki wywarł na mnie pozytywne wrażenie. Historia napisana jest prostym, łatwym w odbiorze i płynnym językiem. Akcja może nie pędzi na łeb na szyję, ale też nie daje okazji do znudzenia.

Pola, bo tak ma na imię główna bohaterka (co łatwo przegapić, bo imię pojawia się w książce może 2-3 razy), z dnia na dzień traci w wypadku męża i synka. Nie ma jednak zbyt wiele czasu na żałobę, ponieważ na pogrzebie zjawia się jej siostra bliźniaczka, a wraz z nią pewien traumatyczny sekret z dzieciństwa. Jednocześnie na jaw wychodzą pewne nieścisłości w śledztwie prowadzonym w związku z wypadkiem. Pola z pomocą siostry zaczyna grzebać w przeszłości swojego zmarłego męża, natrafiając na fakty, o których nie miała pojęcia.

Książka, jak zauważyłam, zbiera skrajne opinie wyrażające albo wielki zachwyt, albo spore rozczarowanie. Ja nie mogę stwierdzić, że się rozczarowałam, bo było to moje pierwsze spotkanie z autorką i nie miałam względem tej pozycji praktycznie żadnych oczekiwań. Plot twist na zakończenie zasługuje jak najbardziej na pochwałę, jednak sposób w jaki odkrywamy prawdę delikatnie mnie rozczarował. Bohaterka po prostu sama wszystko nam opowiedziała, nie dając pola dla wyobraźni i szans na powolne kompletowanie układanki. Książka w moim odczuciu mogłaby być świetnym thrillerem psychologicznym, gdyby nie to, że zabrakło mi w niej napięcia i przede wszystkim emocji.

Polecam wyrobić sobie własną opinię i mimo tych kilku “przytyków” sięgnąć po lekturę. Wiem, że z pewnych względów dla autorki ta książka jest i zawsze będzie bardzo ważna i jeśli o mnie chodzi, chętnie sięgnę po poprzednie kiedy tylko będę miała taką okazję.
2021-08-01 13:09:39


Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×
Dodane do koszyka
×