Mordercza rozgrywka
Promocja
  • Wydawnictwo: Muza
  • Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
Zamów teraz a Twoje
zamówienie wyślemy jeszcze dzisiaj!
Cena przed promocją 42,90 PLN
Nasza cena: 25,31 PLN
Oszczędzasz 41%
Produkty promocyjne
wyprzedają się szybciej
Dodaj do Schowka
Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×
Oferujemy szeroki asortyment - ponad 120 tys. produktów
Dysponujemy solidną wiedzą - działamy już 11 lat
Dbamy o wybór najcenniejszych tytułów
Opis: Mordercza rozgrywka - Ćwirlej Ryszard

Luty 1986 roku. Młoda studentka wysiada z pociągu na stacji Poznań Garbary. Ma dojść do oddalonego o kilometr akademika, ale nigdy tam nie dociera. Znika bez śladu.



Czerwiec 1987 roku. W Poznaniu rozpoczynają się Międzynarodowe Targi. Do miasta przyjeżdżają goście z całego świata. W hotelu Polonez podczas dancingu na oczach bawiących się ludzi zostaje zastrzelona kobieta. Nikt nie widział sprawcy, ale na szczęście na sali zupełnie przypadkowo był porucznik Teofil Olkiewicz. Niezwłocznie rozpoczyna śledztwo i niemal natychmiast znajduje podejrzanego.



W tym samym czasie Ryszard Grubiński, boss poznańskiego cinkciarskiego światka, zasiada do pokera z kilkoma bogatymi znajomymi. Gdy dochodzi do ostatecznej rozgrywki, a na stole piętrzy się już sterta banknotów, do pokoju wpadają zamaskowani uzbrojeni bandyci i rabują pieniądze. Nie wiedzą jeszcze, z kim zadarli. Nie wiedzą, że Gruby Rychu zawsze wyrównuje rachunki. W wyjaśnieniu sprawy pomogą mu miejscowi przestępcy, a także stary kolega z podwórka – kapitan milicji Mirosław Brodziak.



To on przejmie nadzór nad śledztwem, które rozpoczął w hotelu Polonez Teoś Olkiewicz. Wkrótce okaże się, że w każdej z tych spraw pojawiają się nici wzajemnych powiązań, a pajęczą sieć tajnych działań i intryg splata w całość Służba Bezpieczeństwa. Czy poznańskim milicjantom uda się ją rozplątać? Dokąd zaprowadzi prywatne śledztwo Rycha Grubińskiego? Co się stało z zaginioną studentką? By znaleźć odpowiedzi na te pytania, trzeba wziąć udział w morderczej rozgrywce...



Szczegóły: Mordercza rozgrywka - Ćwirlej Ryszard

Tytuł: Mordercza rozgrywka
Autor: Ćwirlej Ryszard
Wydawnictwo: Muza
ISBN: 9788328718005
Języki: polski
Rok wydania: 2021
Ilość stron: 384
Format: 13.0x20.5cm
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami


Recenzje: Mordercza rozgrywka - Ćwirlej Ryszard
Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

W lutym 1986 roku młoda studentka wysiada z pociągu na stacji Poznań Garbary i znika bez śladu.
W czerwcu 1987 roku w Poznaniu rozpoczynają się Międzynarodowe Targi. Do miasta przyjeżdżają goście z całego świata. W hotelu Polonez na oczach bawiących się ludzi na dancingu zostaje zastrzelona piosenkarka. Przypadkowo na miejscu był obecny porucznik Teofil Olkiewicz, który rozpoczyna śledztwo i natychmiast odnajduje podejrzanego.
W tym czasie przy pokerowym stole zasiada Ryszard Grubiński, poznański boss światka.
Gdy na stole piętrzy się sterta banknotów do pokoju wpadają zamaskowani i uzbrojeni bandyci. Rabują pieniądze, ale złodzieje nie wiedzą z kim zadarli.
Gruby Rychu do pomocy bierze miejscowych przestępców oraz dawnego kolegę z podwórka, kapitana milicji Mirosława Brodziaka.
To on nadzoruje śledztwo rozpoczęte w hotelu Polonez przez Olkiewicza.
Wkrótce okaże się, że aby rozwikłać sieć tajemnych działań i intryg trzeba wziąć udział w morderczej grze.

Powieść bardzo przypadła mi do gustu.
Autor napisał rewelacyjną historię, która wciągnęła mnie od pierwszej strony. Przeczytałam szybko.
Podobało mi się to, że autor stworzył powieść, w której akcja toczyła się w latach PRL-u. Wtedy istniała milicja i właśnie dzięki autorowi mogłam przenieść się do tamtych czasów.
Na pewno przeczytam inne książki tego autora.

Polecam!
2021-11-13 15:05:20

Ryszard Ćwirlej powraca. Kryminał w stylu retro leży przed nami. Wracamy do sławnego Poznania, do czasów PRL-u, gdzie milicja i SB walczyły między sobą o tytuł nieomylności i oczywiście o władzę. W tych oto trudnych czasach rozgrywa się akcja najnowszej powieści autora Mordercza rozgrywka.
Jest rok 1986 roku. Studentka wysiada z pociągu na stacji Poznań Garbary i zmierza do akademika. Jednak nigdy tam nie dotarła, ślad po nie zaginął.
Rok później, w Poznaniu trwają Międzynarodowe Targi, które ściągnęły do miasta wielu gości z całego świata. W hotelu Polonez ginie od kuli obywatel Szwecji i wokalistka zespołu muzycznego. Oczywiście nikt nic nie widział, ani nie słyszał. Ale wśród bawiących się na dancingu w tym hotelu był porucznik Teofil Olkiewicz. Podejmuje się prowadzenia śledztwa i zamierza jak najszybciej ująć sprawcę.
Równolegle Ryszard Grubiński, poznański mafioso, gra w pokera ze znanymi bogaczami. W czasie gorącej rozgrywki na stole leży dwadzieścia tysięcy zielonych banknotów. Emocje sięgają zenitu, kto blefuje, a kto ma mocną kartę? Nie przyjdzie nam się dowiedzieć, gdyż do pokoju wpadają zamaskowani bandyci i kradną pieniądze. Ale Rychu nie może sobie pozwolić na takie traktowanie i za wszelką cenę zamierza znaleźć sprawców. Do porachunków werbuje miejscowych rzezimieszków, oraz kolegę z lat dzieciństwa, kapitana milicji Mirosława Brodziaka.
Czy te zdarzenia łączą się ze sobą? Czy mogą mieć coś wspólnego? Tak od razu wydaje się, że są niezależne od siebie. Ale po głębszej i bardzo wnikliwej analizie można znaleźć punkty wspólne. Pojawiają się powiązania między uczestnikami tych wydarzeń, a w tle Służby Bezpieczeństwa. Pojawia się mnóstwo pytań. Kto odważył się zaatakować Grubińskiego? Dlaczego w hotelu zamordowano obcokrajowca i okazyjną prostytutkę? Gdzie się podziewa zaginiona studentka? Weź udział w morderczej rozgrywce i spróbuj poszukać odpowiedzi na zadane pytania, przetnij sieć powiązań i zlikwiduj liczne intrygi.
Autor stworzył dość ciekawą kreację zarówno bohaterów, jak i łączących je wątków, sytuacji i okoliczności. Szybka akcja, zmieniający bieg tor wydarzeń mogą zaciekawić czytelnika. I odwieczna rywalizacja między milicją a Służbą Bezpieczeństwa. I pokazanie, kto jest ten dobry, a kto ten zły. Nie zapomnijmy o tajemniczym klimacie poznańskich zaułków i ciemnych uliczek, o mrocznej i ciemnej atmosferze, o królującej w ówczesnych czasach mafii i grupach przestępczych. To były lata mrożące krew w żyłach i szalenie niebezpieczne i nieprzewidywalne.
Ryszard Ćwirlej po raz kolejny zaprezentował nam ciekawą fabułę, z mnóstwem bohaterów i licznymi wątkami. Mnie przeraziła mnogość bohaterów, można się trochę pogubić. I za to minus dla autora. Momentami musiałam wracać do wcześniejszych sytuacji, aby sobie przypomnieć kto jest kim, i jaką rolę w tej całej historii odgrywa.
Wielkim plusem lektury jest niesamowite i rubaszne poczucie humoru, można naprawdę się nieźle zabawić. Momentami nie mogłam się opanować, czułam się jak w oparach absurdu.
Mnie jednak ta powieść nie powaliła na kolana, nie wywołała u mnie wielkich emocji i wrażeń. Nie sprawiła też, że zarwałam noc, aby dobrnąć do finału. Kto lubuje się w kryminałach retro tego autora, pewnie będzie zachwycony. Kto jeszcze nie zna tego cyklu, warto sięgnąć i mieć swoje zdanie w tej kwestii. Nie jestem nieomylna, ale po prostu ta opowieść do mnie nie dotarła.
2021-11-14 18:39:28

Postaci wykreowane przez Ryszarda Ćwirleja w serii „Milicjanci z Poznania” są tak genialne, że z każdego kolejnego tomu cieszę się równie bardzo, jak z wizyty długo niewidzianych przyjaciół.

Z nie mniejszą przyjemnością odwiedzam Poznań drugiej połowy lat osiemdziesiątych, którego tak charakterystyczny klimat autor potrafi oddać po mistrzowsku. Stylem niepozbawionym rubaszności, absurdu i podszytego ironią humoru wpisuje się idealnie w ówczesną PRL-owską rzeczywistość.

W dziesiątym już tomie, zatytułowanym „Mordercza rozgrywka”, autor już na wstępie uśmierca moją imienniczkę i tajemniczego Szweda, którego celem pobytu w Poznaniu, jak się okazuje, nie były rozpoczynające się Międzynarodowe Targi. Żeby nie było zbyt łatwo autor dokłada jeszcze tajemnicze zaginięcie studentki i napad rabunkowy na znanego cinkciarza Ryszarda Grubińskiego, który takiej zniewagi nie puści płazem.

Porucznik Teoś Olkiewicz samoczynnie angażuje się w sprawę, bo przypadkiem gości w restauracji hotelowej, w której dochodzi do zbrodni, a nadzór nad śledztwem przejmuje Mirek Brodziak. Te pozornie niezwiązane ze sobą wątki w pewnym momencie zaczynają się łączyć i to w bardzo zaskakującym kontekście, by doprowadzić do jeszcze bardziej szokującego zakończenia.

Ponownie znakomicie bawiłam się w gronie milicjantów z Poznania, udając się w podróż do ówczesnych czasów i próbując wraz z nimi rozsupłać zawiłe kryminalne intrygi. Autor potrafi sprawić, że na absurdy ówczesnego systemu i przywary społeczeństwa patrzyłam z uśmiechem, ale i nie bez refleksji. Gwarantowana rozrywka na naprawdę wysokim poziomie!
2021-11-17 09:16:29

„Mordercza rozgrywka” to 10 tom z cyklu „Milicjanci z Poznania” jednak chronologicznie to chyba siódma, bądź ósma część. Tak, autor nie pisze ich w kolejności chronologicznej. Ta część także troszeczkę odbiega od poprzednich i pomimo, że oddaje PRL-owski klimat to raczej jest go znacznie mniej.
Autor ma świetny styl pisania, a kryminał czyta się błyskawicznie. Nie brakuje nim w specyficznego humoru, jest wiele wątków, które autor doskonale ze sobą poplątał, aby na koniec wszystko połączyć w jedną spójną całość.
Postacie są wyraziste, oryginale i o dość skomplikowanych obliczach. Postać Olkiewicza jest genialna i jakże realistyczna.
Idealny uzupełnieniem całości są świetne dialogi, które momentami szokują, aby za chwilę rozśmieszyć nas do łez.

Kryminał jest naprawdę dobry. Trzyma w napięciu, mamy do czynienia z wieloma zwrotami akcji i niebanalną fabułą. Z „Morderczą rozgrywką” spędziłam bardzo miły czas i Wam także tego życzę. Polecam!

2021-11-17 14:52:06

Ja lubię książki autora za tą nietuzinkowość, spostrzegawczość i niemal ocenę wszystkiego spod jego oka. Fajne jest też to, że zanim przejdzie do jakiejkolwiek akcji, to wpierw dokładnie przedstawi nam świat, którego będzie dotyczyła książka. Takie wprowadzenie, dzięki któremu możemy możemy na wstępie ocenić, czy dana książka nam się spodoba, czy nie. Jest jednym z niewielu autorów, którzy lubią wszystko dokładnie ukazać. Jakby chcieli pokazać nam świat swoimi oczami i zaznaczyć, że właśnie w ten sposób będą ją prowadzili. Bohaterzy początkowo znani tylko z imienia z wolna przykuwają naszą uwagę, bo nie wiemy kim są, czy będzie to przede wszystkim zbrodniarz, czy może przyszły denat, czy też osoba, która jako jedyna przeżyje wszystkich. Piszący w dawniejszych klimatach w celu przypomnienia tego co było a porównania tego, co jest teraz. Taki rzut beretem w dawniejszy wiek:-)
Początek jest bardziej obyczajowy, choć zaczyna się robić gorąco, kiedy poznajemy dziewczynę, która zmierza do akademika i nigdy tam nie dociera. Od tego momentu zaczyna być nieco straszniej. Przeskoczymy do wcześniejszego roku, gdzie również zginie kobieta. Tylko tutaj śledztwo jest tak szybko prowadzone, że niemal od razu chwytają podejrzanego. Czyli zakończenie sprawy, tak?
Otóż nie. Dojdzie później do rabunku pieniędzy i co dziwniejsze, by poznać rabusia trzeba się będzie zakumplować z innymi przestępcami. Każdy tutaj chce coś w zamian. Następnie coś wskazuje na to, że każde przestępstwo gdzieś tam się łączy. Wyjdzie na to, że sprawa będzie bardziej zakręcona niż świeżo zrobione loki. Co rusz napotkamy serię przeszkód i kolejnych powiązań. Taka gra w ruletkę, gdzie nigdy nie wiadomo na kogo się trafi i jak się wszystko skończy. Wiele tropów, wiele wskazówek i tylko jeden mózg, by to wszystko rozwiązać.
Jak bym tą recenzję nie zakończyła, to i tak wciąż mi się wydaje, że nie oddałam klimatu książki. Taka tajemnica, która usłyszymy od starego komendanta, gdzie nie wszyscy mogą się połapać. Czy odważysz się wejść w jego świat zanim zgaśnie światło?
2021-11-17 17:28:00

Promocja

Mordercza rozgrywka

  • Wydawnictwo: Muza
  • Oprawa: Miękka ze skrzydełkami

Luty 1986 roku. Młoda studentka wysiada z pociągu na stacji Poznań Garbary. Ma dojść do oddalonego o kilometr akademika, ale nigdy tam nie dociera. Znika bez śladu.

Czerwiec 1987 roku. W Poznaniu rozpoczynają się Międzynarodowe Targi. Do miasta przyjeżdżają goście z całego świata. W hotelu Polonez podczas dancingu na oczach bawiących się ludzi zostaje zastrzelona kobieta. Nikt nie widział sprawcy, ale na szczęście na sali zupełnie przypadkowo był porucznik Teofil Olkiewicz. Niezwłocznie rozpoczyna śledztwo i niemal natychmiast znajduje podejrzanego.

W tym samym czasie Ryszard Grubiński, boss poznańskiego cinkciarskiego światka, zasiada do pokera z kilkoma bogatymi znajomymi. Gdy dochodzi do ostatecznej rozgrywki, a na stole piętrzy się już sterta banknotów, do pokoju wpadają zamaskowani uzbrojeni bandyci i rabują pieniądze. Nie wiedzą jeszcze, z kim zadarli. Nie wiedzą, że Gruby Rychu zawsze wyrównuje rachunki. W wyjaśnieniu sprawy pomogą mu miejscowi przestępcy, a także stary kolega z podwórka – kapitan milicji Mirosław Brodziak.

To on przejmie nadzór nad śledztwem, które rozpoczął w hotelu Polonez Teoś Olkiewicz. Wkrótce okaże się, że w każdej z tych spraw pojawiają się nici wzajemnych powiązań, a pajęczą sieć tajnych działań i intryg splata w całość Służba Bezpieczeństwa. Czy poznańskim milicjantom uda się ją rozplątać? Dokąd zaprowadzi prywatne śledztwo Rycha Grubińskiego? Co się stało z zaginioną studentką? By znaleźć odpowiedzi na te pytania, trzeba wziąć udział w morderczej rozgrywce...

Promocja:

Czytamkowe bestsellery

Cena 42,90 PLN
Nasza cena 25,31 PLN
Oszczędzasz 41%
Wysyłka: Dzisiaj
Dodaj do Schowka
Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

Szczegóły: Mordercza rozgrywka - Ćwirlej Ryszard

Tytuł: Mordercza rozgrywka
Autor: Ćwirlej Ryszard
Wydawnictwo: Muza
ISBN: 9788328718005
Języki: polski
Rok wydania: 2021
Ilość stron: 384
Format: 13.0x20.5cm
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami


Recenzje: Mordercza rozgrywka - Ćwirlej Ryszard

Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

W lutym 1986 roku młoda studentka wysiada z pociągu na stacji Poznań Garbary i znika bez śladu.
W czerwcu 1987 roku w Poznaniu rozpoczynają się Międzynarodowe Targi. Do miasta przyjeżdżają goście z całego świata. W hotelu Polonez na oczach bawiących się ludzi na dancingu zostaje zastrzelona piosenkarka. Przypadkowo na miejscu był obecny porucznik Teofil Olkiewicz, który rozpoczyna śledztwo i natychmiast odnajduje podejrzanego.
W tym czasie przy pokerowym stole zasiada Ryszard Grubiński, poznański boss światka.
Gdy na stole piętrzy się sterta banknotów do pokoju wpadają zamaskowani i uzbrojeni bandyci. Rabują pieniądze, ale złodzieje nie wiedzą z kim zadarli.
Gruby Rychu do pomocy bierze miejscowych przestępców oraz dawnego kolegę z podwórka, kapitana milicji Mirosława Brodziaka.
To on nadzoruje śledztwo rozpoczęte w hotelu Polonez przez Olkiewicza.
Wkrótce okaże się, że aby rozwikłać sieć tajemnych działań i intryg trzeba wziąć udział w morderczej grze.

Powieść bardzo przypadła mi do gustu.
Autor napisał rewelacyjną historię, która wciągnęła mnie od pierwszej strony. Przeczytałam szybko.
Podobało mi się to, że autor stworzył powieść, w której akcja toczyła się w latach PRL-u. Wtedy istniała milicja i właśnie dzięki autorowi mogłam przenieść się do tamtych czasów.
Na pewno przeczytam inne książki tego autora.

Polecam!
2021-11-13 15:05:20

Ryszard Ćwirlej powraca. Kryminał w stylu retro leży przed nami. Wracamy do sławnego Poznania, do czasów PRL-u, gdzie milicja i SB walczyły między sobą o tytuł nieomylności i oczywiście o władzę. W tych oto trudnych czasach rozgrywa się akcja najnowszej powieści autora Mordercza rozgrywka.
Jest rok 1986 roku. Studentka wysiada z pociągu na stacji Poznań Garbary i zmierza do akademika. Jednak nigdy tam nie dotarła, ślad po nie zaginął.
Rok później, w Poznaniu trwają Międzynarodowe Targi, które ściągnęły do miasta wielu gości z całego świata. W hotelu Polonez ginie od kuli obywatel Szwecji i wokalistka zespołu muzycznego. Oczywiście nikt nic nie widział, ani nie słyszał. Ale wśród bawiących się na dancingu w tym hotelu był porucznik Teofil Olkiewicz. Podejmuje się prowadzenia śledztwa i zamierza jak najszybciej ująć sprawcę.
Równolegle Ryszard Grubiński, poznański mafioso, gra w pokera ze znanymi bogaczami. W czasie gorącej rozgrywki na stole leży dwadzieścia tysięcy zielonych banknotów. Emocje sięgają zenitu, kto blefuje, a kto ma mocną kartę? Nie przyjdzie nam się dowiedzieć, gdyż do pokoju wpadają zamaskowani bandyci i kradną pieniądze. Ale Rychu nie może sobie pozwolić na takie traktowanie i za wszelką cenę zamierza znaleźć sprawców. Do porachunków werbuje miejscowych rzezimieszków, oraz kolegę z lat dzieciństwa, kapitana milicji Mirosława Brodziaka.
Czy te zdarzenia łączą się ze sobą? Czy mogą mieć coś wspólnego? Tak od razu wydaje się, że są niezależne od siebie. Ale po głębszej i bardzo wnikliwej analizie można znaleźć punkty wspólne. Pojawiają się powiązania między uczestnikami tych wydarzeń, a w tle Służby Bezpieczeństwa. Pojawia się mnóstwo pytań. Kto odważył się zaatakować Grubińskiego? Dlaczego w hotelu zamordowano obcokrajowca i okazyjną prostytutkę? Gdzie się podziewa zaginiona studentka? Weź udział w morderczej rozgrywce i spróbuj poszukać odpowiedzi na zadane pytania, przetnij sieć powiązań i zlikwiduj liczne intrygi.
Autor stworzył dość ciekawą kreację zarówno bohaterów, jak i łączących je wątków, sytuacji i okoliczności. Szybka akcja, zmieniający bieg tor wydarzeń mogą zaciekawić czytelnika. I odwieczna rywalizacja między milicją a Służbą Bezpieczeństwa. I pokazanie, kto jest ten dobry, a kto ten zły. Nie zapomnijmy o tajemniczym klimacie poznańskich zaułków i ciemnych uliczek, o mrocznej i ciemnej atmosferze, o królującej w ówczesnych czasach mafii i grupach przestępczych. To były lata mrożące krew w żyłach i szalenie niebezpieczne i nieprzewidywalne.
Ryszard Ćwirlej po raz kolejny zaprezentował nam ciekawą fabułę, z mnóstwem bohaterów i licznymi wątkami. Mnie przeraziła mnogość bohaterów, można się trochę pogubić. I za to minus dla autora. Momentami musiałam wracać do wcześniejszych sytuacji, aby sobie przypomnieć kto jest kim, i jaką rolę w tej całej historii odgrywa.
Wielkim plusem lektury jest niesamowite i rubaszne poczucie humoru, można naprawdę się nieźle zabawić. Momentami nie mogłam się opanować, czułam się jak w oparach absurdu.
Mnie jednak ta powieść nie powaliła na kolana, nie wywołała u mnie wielkich emocji i wrażeń. Nie sprawiła też, że zarwałam noc, aby dobrnąć do finału. Kto lubuje się w kryminałach retro tego autora, pewnie będzie zachwycony. Kto jeszcze nie zna tego cyklu, warto sięgnąć i mieć swoje zdanie w tej kwestii. Nie jestem nieomylna, ale po prostu ta opowieść do mnie nie dotarła.
2021-11-14 18:39:28

Postaci wykreowane przez Ryszarda Ćwirleja w serii „Milicjanci z Poznania” są tak genialne, że z każdego kolejnego tomu cieszę się równie bardzo, jak z wizyty długo niewidzianych przyjaciół.

Z nie mniejszą przyjemnością odwiedzam Poznań drugiej połowy lat osiemdziesiątych, którego tak charakterystyczny klimat autor potrafi oddać po mistrzowsku. Stylem niepozbawionym rubaszności, absurdu i podszytego ironią humoru wpisuje się idealnie w ówczesną PRL-owską rzeczywistość.

W dziesiątym już tomie, zatytułowanym „Mordercza rozgrywka”, autor już na wstępie uśmierca moją imienniczkę i tajemniczego Szweda, którego celem pobytu w Poznaniu, jak się okazuje, nie były rozpoczynające się Międzynarodowe Targi. Żeby nie było zbyt łatwo autor dokłada jeszcze tajemnicze zaginięcie studentki i napad rabunkowy na znanego cinkciarza Ryszarda Grubińskiego, który takiej zniewagi nie puści płazem.

Porucznik Teoś Olkiewicz samoczynnie angażuje się w sprawę, bo przypadkiem gości w restauracji hotelowej, w której dochodzi do zbrodni, a nadzór nad śledztwem przejmuje Mirek Brodziak. Te pozornie niezwiązane ze sobą wątki w pewnym momencie zaczynają się łączyć i to w bardzo zaskakującym kontekście, by doprowadzić do jeszcze bardziej szokującego zakończenia.

Ponownie znakomicie bawiłam się w gronie milicjantów z Poznania, udając się w podróż do ówczesnych czasów i próbując wraz z nimi rozsupłać zawiłe kryminalne intrygi. Autor potrafi sprawić, że na absurdy ówczesnego systemu i przywary społeczeństwa patrzyłam z uśmiechem, ale i nie bez refleksji. Gwarantowana rozrywka na naprawdę wysokim poziomie!
2021-11-17 09:16:29

„Mordercza rozgrywka” to 10 tom z cyklu „Milicjanci z Poznania” jednak chronologicznie to chyba siódma, bądź ósma część. Tak, autor nie pisze ich w kolejności chronologicznej. Ta część także troszeczkę odbiega od poprzednich i pomimo, że oddaje PRL-owski klimat to raczej jest go znacznie mniej.
Autor ma świetny styl pisania, a kryminał czyta się błyskawicznie. Nie brakuje nim w specyficznego humoru, jest wiele wątków, które autor doskonale ze sobą poplątał, aby na koniec wszystko połączyć w jedną spójną całość.
Postacie są wyraziste, oryginale i o dość skomplikowanych obliczach. Postać Olkiewicza jest genialna i jakże realistyczna.
Idealny uzupełnieniem całości są świetne dialogi, które momentami szokują, aby za chwilę rozśmieszyć nas do łez.

Kryminał jest naprawdę dobry. Trzyma w napięciu, mamy do czynienia z wieloma zwrotami akcji i niebanalną fabułą. Z „Morderczą rozgrywką” spędziłam bardzo miły czas i Wam także tego życzę. Polecam!

2021-11-17 14:52:06

Ja lubię książki autora za tą nietuzinkowość, spostrzegawczość i niemal ocenę wszystkiego spod jego oka. Fajne jest też to, że zanim przejdzie do jakiejkolwiek akcji, to wpierw dokładnie przedstawi nam świat, którego będzie dotyczyła książka. Takie wprowadzenie, dzięki któremu możemy możemy na wstępie ocenić, czy dana książka nam się spodoba, czy nie. Jest jednym z niewielu autorów, którzy lubią wszystko dokładnie ukazać. Jakby chcieli pokazać nam świat swoimi oczami i zaznaczyć, że właśnie w ten sposób będą ją prowadzili. Bohaterzy początkowo znani tylko z imienia z wolna przykuwają naszą uwagę, bo nie wiemy kim są, czy będzie to przede wszystkim zbrodniarz, czy może przyszły denat, czy też osoba, która jako jedyna przeżyje wszystkich. Piszący w dawniejszych klimatach w celu przypomnienia tego co było a porównania tego, co jest teraz. Taki rzut beretem w dawniejszy wiek:-)
Początek jest bardziej obyczajowy, choć zaczyna się robić gorąco, kiedy poznajemy dziewczynę, która zmierza do akademika i nigdy tam nie dociera. Od tego momentu zaczyna być nieco straszniej. Przeskoczymy do wcześniejszego roku, gdzie również zginie kobieta. Tylko tutaj śledztwo jest tak szybko prowadzone, że niemal od razu chwytają podejrzanego. Czyli zakończenie sprawy, tak?
Otóż nie. Dojdzie później do rabunku pieniędzy i co dziwniejsze, by poznać rabusia trzeba się będzie zakumplować z innymi przestępcami. Każdy tutaj chce coś w zamian. Następnie coś wskazuje na to, że każde przestępstwo gdzieś tam się łączy. Wyjdzie na to, że sprawa będzie bardziej zakręcona niż świeżo zrobione loki. Co rusz napotkamy serię przeszkód i kolejnych powiązań. Taka gra w ruletkę, gdzie nigdy nie wiadomo na kogo się trafi i jak się wszystko skończy. Wiele tropów, wiele wskazówek i tylko jeden mózg, by to wszystko rozwiązać.
Jak bym tą recenzję nie zakończyła, to i tak wciąż mi się wydaje, że nie oddałam klimatu książki. Taka tajemnica, która usłyszymy od starego komendanta, gdzie nie wszyscy mogą się połapać. Czy odważysz się wejść w jego świat zanim zgaśnie światło?
2021-11-17 17:28:00


Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×
Dodane do koszyka
×