Antychłopak
Książka
  • Wydawnictwo: Editio
  • Oprawa: Miękka
Wysyłka: 1 - 3 dni robocze + czas dostawy
Sugerowana cena detaliczna 44,90 PLN
Nasza cena: 34,23 PLN
Oszczędzasz 23%
Dodaj do Schowka
Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×
Oferujemy szeroki asortyment - ponad 120 tys. produktów
Dysponujemy solidną wiedzą - działamy już 11 lat
Dbamy o wybór najcenniejszych tytułów
Opis: Antychłopak - Penelope Ward

Autorka bestsellerów New York Timesa



Co może zrobić ze swoim życiem samotna matka niemowlęcia? Carys na razie nie mogła wrócić do pracy, przecież nie miała z kim zostawić Sunny. Zresztą nie chciała wracać do swojej starej firmy - nie, dopóki dyrektorem był ojciec Sunny. Poświęcała się więc w pełni córeczce i próbowała odpoczywać, kiedy mała zasypiała, co jednak nie zawsze się udawało. Przyczyną bezsennych nocy był hałas zza ściany. Sąsiad głośno cieszył się kawalerską wolnością.



Deacon, utalentowany projektant gier, był przystojny, przyjazny i miał poczucie humoru. Podobał się Carys. Ale nie miał najmniejszej ochoty na poważne relacje, w jego życiowych planach nie było też miejsca na dzieci. Którejś nocy role się odwróciły. Maleńka Sunny chorowała, głośno płakała i trudno ją było uspokoić. W końcu ktoś zapukał do drzwi. To był Deacon. I wcale nie przyszedł się awanturować. Na jego widok Sunny się uspokoiła. A potem - na jego rękach - usnęła.



Ten wieczór wiele zmienił. Carys i Deacon stali się sobie bliżsi. Stopniowo ich przyjaźń się pogłębiała. Śliczna Carys okazała się ciepłą, serdeczną kobietą. A Deacon miał w sobie pokłady wrażliwości i empatii, a do tego był czuły. Jednak oboje wiedzieli, że nie mogą być razem. Z wielu powodów. Tymczasem Deacon powoli zdawał sobie sprawę z tego, że nie może się wyrzec Carys. A ona coraz częściej łapała się na marzeniu o przystojnym sąsiedzie. Tylko że baśniowe zakończenia nie zdarzają się w prawdziwym świecie, prawda?



Czy może istnieć ktoś bardziej nieodpowiedni?


Szczegóły: Antychłopak - Penelope Ward

Tytuł: Antychłopak
Autor: Penelope Ward
Wydawnictwo: Editio
ISBN: 9788328376526
Rok wydania: 2021
Ilość stron: 336
Format: 14x20.5 cm
Oprawa: Miękka


Recenzje: Antychłopak - Penelope Ward
Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

Sąsiad, który jest seksowny jak grzech i nie narzeka na brak towarzystwa. Ona kobieta, która opiekuje się niemowlakiem – córeczką, która wymaga szczególnej troski. Czy Deacon okaże się tutaj pomocnym sąsiadem ? Czy będzie sąsiadem, który będzie chciał bezwarunkowo spędzać czas z obiema dziewczynami ? Czy mężczyzna, będzie w udowodnić, że jest warty czegoś więcej ?

„Carys była dla mnie niedostępna. Towar zakazany.”

Carys kocha swoje dziecko, ale potrzebuje również kontaktów z osobami w swoim wieku. To miałaby jednorazowo pomoc sąsiedzka, a wyszło z tego coś więcej. Rozmowy, wspólne wieczory, opieka nad dzieckiem i rodzące się uczucie powoduje, że pojawiają się uczucia. Czy wieczny bawidamek i samotna matka będą w stanie poświęcić siebie i zacząć wspólne życie ? Co, gdy przeszłość nie wydaje się taka łatwa i zmierzenie się z nią może powodować szereg komplikacji.

„Deacon to nie jest materiał na chłopaka. Jeśli już, to jest antychłopakiem.”

Te nazwisko jest znane większość czytelników romansów. Penelope Ward to oczywisty strzał w tytuł, który da wiele emocji, wzruszeń, spowoduje, że czytelnik zacznie czuć coś więcej i analizować wszystkie elementy razem z bohaterami, którzy zawsze są tacy naturalni, pełni tajemnic, ale też determinacji i miłości. Chcą kochać i być kochanym.

Penelope Ward porusza kwestie samotnego macierzyństwa, dziecka z zespołem wad wrodzonych, mężczyzny, który walczy z przeszłością, którą musi uporządkować, aby pozwolić sobie na spokojną przyszłość. Nie zabraknie wzruszeń, humoru i naturalności.
Polecam.
2021-11-07 10:56:10

w romansie dla mnie liczy się dobry, świezy pomysł na zbudowanie fabuły i bohaterowie którzy nie są z plastiku i kochają sie jak lalki ale maja prawdziwe życie, może nie szare ale bliskie przeciętnemu społeczeństwu, do mnie nie przemawia rajski fałsz i sztuczne emocje idealnych kochanków z najpiekniejszymi kobietami na ziemi, jeżeli masz podobne potrzeby to polecam właśnie powieści o miłości Amerykanki Ward, która wydaje też w duecie z Keeland, one maja niesamowity talent do opowiadania historii miłosnych w których przetaczają się wielkie emocje i namiętności, prawdziwe jak życie 2021-11-13 20:26:53

Po twórczość Penelope Ward sięgam dość często i tak naprawdę nigdy się na niej nie zawodzę. Inaczej nie mogło być z „Antychłopakiem” i historią Carys, małej Sunny i Deacona.
Książka tak naprawdę wciągnęła mnie już od pierwszej strony. Fabuła być może nie jest skomplikowana przez co książkę czyta się bardzo szybko. Jednak całość nie opiera się wyłącznie na gorącym romansie. Jest to książka przepełniona ogromem emocji od tych piękne, po najbardziej bolesne. Autorka porusza bardzo ważne tematy jak chociażby samotne macierzyństwo, postrzeganie ludzi z zespołem Downa czy brak pogodzenia się z przeszłością. Opowiada o pokonywaniu własnych słabości, barier, walce o siebie i swoje szczęście, a także sile przyjaźni oraz miłości.
Bohaterowie są bardzo wyraziści i nie brak im prawdziwych ludzkich uczuć oraz zachowań. Wraz z nimi przeżywałam wszystkie wydarzenia - śmiałam się i płakałam. Momentami było mi ich szkoda, a w innych miałam ochotę nimi potrząsnąć. Jednak to jaką siłę ma sobie Carys jest niesamowite.

Samotna matka, słodka mała dziewczyna i seksowny sąsiad to mieszanka wybuchowa. Jednak czy wybuchnie z tego coś wspaniałego? Koniecznie przekonajcie się sami! Ja dla tej książki zarwałam nockę i naprawdę tego nie żałuję. Pamiętajcie, że każdy zasługuje na drugą szansę i czasami warto zaryzykować aby ją dać.
"Antychłopak" to kolejna perełka o wspaniałej historii. Bawi, wzrusza, ale i delikatnie pobudza zmysły. Polecam!
2021-12-04 12:53:43

24-letnia Carys samotnie wychowuje kilkumiesięczną córeczkę Sunny.  Po krótkim romansie z szefem została bez pracy. Poświęciła się córeczce i próbowała odpoczywać,  gdy mała zasypiała. Niestety nie ma na to szans gdy za ścianą przystojny sąsiad Deacon korzysta z uroków życia kawalerskiego i to w hałaśliwy sposób. Nie miał najmniejszej ochoty na poważne relacje, a zwłaszcza z kobietą, która ma dziecko.
Jednak pewnej nocy coś zmienia się. Deacon słysząc płacz Sunny zapukał do drzwi Carys. I o dziwo nie przyszedł kłócić się. Przyszedł pomóc.  Mała Sunny uspokoiła się w jego ramionach.
Carys i Deacon stają się sobie bliżsi.  Zaczęła się ich przyjaźń.  Jednak oboje wiedzą, że  nie mogą być razem. 

Piękna historia. Książki tej autorki biorę w ciemno. Tych bohaterów nie da się nie lubić. Carys mierzy się  z samotnym macierzyństwem, a jej sąsiad Deacon to playboy, który cieszy się życiem singla, ale skrywa pewne tajemnice z przeszłości. 
Carys mimo tego, że nie miała łatwego życia nie poddała się  i walczyła o swoje szczęście.  Deacon zamyka się na uczucia przez swoją przeszłość.  
Powieść o trudnych relacjach poruszająca ważne tematy, bardzo emocjonalna, niosąca przesłanie, że zawsze warto walczyć i myśleć pozytywnie.  Autorka daje swoim czytelnikom nadzieję na lepsze jutro. 
Przykre jest to, że biologiczny ojciec nie chce uznać córeczki i zajmować się nią, ale jakże piękne jest to, że sąsiad, który jest obcym człowiekiem chce pomóc.
Jeśli chcecie wiedzieć co wyniknie z tej relacji to przeczytajcie.
Zaopatrzcie się w chusteczki, bo będzie bardzo wzruszająco, ale również będzie gorąco więc wypieki na twarzy macie zagwarantowane!

Wierzycie w miłość? Może czeka tuż za rogiem.

Spędziłam z tą książką miło czas. Nie mogłam od niej oderwać się.

Polecam gorąco!
2021-12-13 20:57:20

Chyba wszyscy się zgodzimy, że życie samotnej matki wychowującej dziecko do lekkiego nie należy. Tak właśnie jest w przypadku Carys, która stara się radzić sobie ze wszystkim sama. Całymi dniami opiekuje się sześciomiesięczną córeczką, a takie maluszki nie raz potrafią dać w kość. Główna bohaterka nie zdecydowała się jeszcze na powrót do pracy, bo po pierwsze nie ma, z kim zostawić Sunny, a po drugie do starej pracy wracać nie chce, bo dyrektorem jest ojciec jej dziecka. Tak, więc Carys wykorzystuje każdą wolną chwilę na odpoczynek, jednak sąsiad zza ściany skutecznie jej to uniemożliwia.

Deacon, to przystojny i młody projektant gier, ceni sobie pracę zdalną i to, że jest wolny. Często gościł u siebie przeróżne koleżanki, jednak nigdy nie przyszło mu do głowy, że jego zachowanie jest tak uciążliwe dla sąsiadów.

Pewnego razu Carys niewytrzymała i zwróciła Deaconowi delikatnie uwagę i od tego wszystko się zaczęło.

Czy Deacon przestanie zakłócać spokój sąsiadom? Czy Carys znajdzie pracę? Oraz czy dwójka sąsiadów mogą liczyć na coś więcej niż przyjaźń?

Kolejny raz przekonałam się, że uwielbiam twórczość Penelope Ward, to jak lekko pisze, to jak potrafi zaciekawić, na tyle, że czytelnik nie jest w stanie odłożyć książki, bo zwyczajnie zżera go ciekawość.

Tym razem związek między sąsiadami. Czy to w ogóle ma szansę się udać? Przyznam, że pomysł na tę historię był rewelacyjny i nawet nie zdziwiłabym się gdyby coś takiego wydarzyło się naprawdę. W dzisiejszych czasach nie znamy swoich sąsiadów, może jedynie z widzenia i to nie zawsze. Tu Carys korzystając z okazji, że widzi swojego sąsiada postanawia zwrócić mu uwagę, że ściany są dosyć cienkie. I przyznam, że Deacon świetnie wybrną z tej sytuacji, bo podejrzewam, że nie jeden odwróciłby się na pięcie burcząc, że to nie jego problem. Dodatkowo sam wyciąga pomocą dłoń do głównej bohaterki, gdy słyszy, że dziecko za ścianą nie może się uspokoić i wcale nie przychodzi z pretensjami. Tak zaczyna się ich przyjaźń. Ja dalej twierdzę, że przyjaźń między kobietą a mężczyzną, jest naprawdę bardzo rzadko spotykana.

Autorka w książce porusza też trudny temat, jakim jest choroba Downa, świetnie pokazuje jak ludzie reagują na nasz wygląd. Gdy widzą dziecko uśmiechają się zaczepiają, jednak, gdy dostrzegają, że jest to dziecko chore, odwracają wzrok, a nie raz współczują rodzicom. Dla każdego rodzica swoje dziecko zawsze będzie najpiękniejsze, bez względu na to jak wygląda. A dzieci z chorobą Downa też potrafią być szczęśliwe, a nawet stwierdzam, że są zdecydowanie wrażliwsze niż dzieci zdrowe. (Pisząc ten akapit mam nadzieję, że nikogo nie uraziłam. W razie czego nie to miałam takiego zamiaru.)

Gorąco polecam wam tę książkę ja świetnie spędziłam z nią czas. Jedyne, czego żałuję, to tego, że tak późno sięgnęłam po twórczość tej autorki. Jeszcze dużo książek mam do nadrobienia.
2022-01-14 16:43:31

Książka

Antychłopak

  • Wydawnictwo: Editio
  • Oprawa: Miękka

Autorka bestsellerów New York Timesa

Co może zrobić ze swoim życiem samotna matka niemowlęcia? Carys na razie nie mogła wrócić do pracy, przecież nie miała z kim zostawić Sunny. Zresztą nie chciała wracać do swojej starej firmy - nie, dopóki dyrektorem był ojciec Sunny. Poświęcała się więc w pełni córeczce i próbowała odpoczywać, kiedy mała zasypiała, co jednak nie zawsze się udawało. Przyczyną bezsennych nocy był hałas zza ściany. Sąsiad głośno cieszył się kawalerską wolnością.

Deacon, utalentowany projektant gier, był przystojny, przyjazny i miał poczucie humoru. Podobał się Carys. Ale nie miał najmniejszej ochoty na poważne relacje, w jego życiowych planach nie było też miejsca na dzieci. Którejś nocy role się odwróciły. Maleńka Sunny chorowała, głośno płakała i trudno ją było uspokoić. W końcu ktoś zapukał do drzwi. To był Deacon. I wcale nie przyszedł się awanturować. Na jego widok Sunny się uspokoiła. A potem - na jego rękach - usnęła.

Ten wieczór wiele zmienił. Carys i Deacon stali się sobie bliżsi. Stopniowo ich przyjaźń się pogłębiała. Śliczna Carys okazała się ciepłą, serdeczną kobietą. A Deacon miał w sobie pokłady wrażliwości i empatii, a do tego był czuły. Jednak oboje wiedzieli, że nie mogą być razem. Z wielu powodów. Tymczasem Deacon powoli zdawał sobie sprawę z tego, że nie może się wyrzec Carys. A ona coraz częściej łapała się na marzeniu o przystojnym sąsiedzie. Tylko że baśniowe zakończenia nie zdarzają się w prawdziwym świecie, prawda?

Czy może istnieć ktoś bardziej nieodpowiedni?

Cena 44,90 PLN
Nasza cena 34,23 PLN
Oszczędzasz 23%
Wysyłka: 1 - 3 dni robocze + czas dostawy
Dodaj do Schowka
Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

Szczegóły: Antychłopak - Penelope Ward

Tytuł: Antychłopak
Autor: Penelope Ward
Wydawnictwo: Editio
ISBN: 9788328376526
Rok wydania: 2021
Ilość stron: 336
Format: 14x20.5 cm
Oprawa: Miękka


Recenzje: Antychłopak - Penelope Ward

Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

Sąsiad, który jest seksowny jak grzech i nie narzeka na brak towarzystwa. Ona kobieta, która opiekuje się niemowlakiem – córeczką, która wymaga szczególnej troski. Czy Deacon okaże się tutaj pomocnym sąsiadem ? Czy będzie sąsiadem, który będzie chciał bezwarunkowo spędzać czas z obiema dziewczynami ? Czy mężczyzna, będzie w udowodnić, że jest warty czegoś więcej ?

„Carys była dla mnie niedostępna. Towar zakazany.”

Carys kocha swoje dziecko, ale potrzebuje również kontaktów z osobami w swoim wieku. To miałaby jednorazowo pomoc sąsiedzka, a wyszło z tego coś więcej. Rozmowy, wspólne wieczory, opieka nad dzieckiem i rodzące się uczucie powoduje, że pojawiają się uczucia. Czy wieczny bawidamek i samotna matka będą w stanie poświęcić siebie i zacząć wspólne życie ? Co, gdy przeszłość nie wydaje się taka łatwa i zmierzenie się z nią może powodować szereg komplikacji.

„Deacon to nie jest materiał na chłopaka. Jeśli już, to jest antychłopakiem.”

Te nazwisko jest znane większość czytelników romansów. Penelope Ward to oczywisty strzał w tytuł, który da wiele emocji, wzruszeń, spowoduje, że czytelnik zacznie czuć coś więcej i analizować wszystkie elementy razem z bohaterami, którzy zawsze są tacy naturalni, pełni tajemnic, ale też determinacji i miłości. Chcą kochać i być kochanym.

Penelope Ward porusza kwestie samotnego macierzyństwa, dziecka z zespołem wad wrodzonych, mężczyzny, który walczy z przeszłością, którą musi uporządkować, aby pozwolić sobie na spokojną przyszłość. Nie zabraknie wzruszeń, humoru i naturalności.
Polecam.
2021-11-07 10:56:10

w romansie dla mnie liczy się dobry, świezy pomysł na zbudowanie fabuły i bohaterowie którzy nie są z plastiku i kochają sie jak lalki ale maja prawdziwe życie, może nie szare ale bliskie przeciętnemu społeczeństwu, do mnie nie przemawia rajski fałsz i sztuczne emocje idealnych kochanków z najpiekniejszymi kobietami na ziemi, jeżeli masz podobne potrzeby to polecam właśnie powieści o miłości Amerykanki Ward, która wydaje też w duecie z Keeland, one maja niesamowity talent do opowiadania historii miłosnych w których przetaczają się wielkie emocje i namiętności, prawdziwe jak życie 2021-11-13 20:26:53

Po twórczość Penelope Ward sięgam dość często i tak naprawdę nigdy się na niej nie zawodzę. Inaczej nie mogło być z „Antychłopakiem” i historią Carys, małej Sunny i Deacona.
Książka tak naprawdę wciągnęła mnie już od pierwszej strony. Fabuła być może nie jest skomplikowana przez co książkę czyta się bardzo szybko. Jednak całość nie opiera się wyłącznie na gorącym romansie. Jest to książka przepełniona ogromem emocji od tych piękne, po najbardziej bolesne. Autorka porusza bardzo ważne tematy jak chociażby samotne macierzyństwo, postrzeganie ludzi z zespołem Downa czy brak pogodzenia się z przeszłością. Opowiada o pokonywaniu własnych słabości, barier, walce o siebie i swoje szczęście, a także sile przyjaźni oraz miłości.
Bohaterowie są bardzo wyraziści i nie brak im prawdziwych ludzkich uczuć oraz zachowań. Wraz z nimi przeżywałam wszystkie wydarzenia - śmiałam się i płakałam. Momentami było mi ich szkoda, a w innych miałam ochotę nimi potrząsnąć. Jednak to jaką siłę ma sobie Carys jest niesamowite.

Samotna matka, słodka mała dziewczyna i seksowny sąsiad to mieszanka wybuchowa. Jednak czy wybuchnie z tego coś wspaniałego? Koniecznie przekonajcie się sami! Ja dla tej książki zarwałam nockę i naprawdę tego nie żałuję. Pamiętajcie, że każdy zasługuje na drugą szansę i czasami warto zaryzykować aby ją dać.
"Antychłopak" to kolejna perełka o wspaniałej historii. Bawi, wzrusza, ale i delikatnie pobudza zmysły. Polecam!
2021-12-04 12:53:43

24-letnia Carys samotnie wychowuje kilkumiesięczną córeczkę Sunny.  Po krótkim romansie z szefem została bez pracy. Poświęciła się córeczce i próbowała odpoczywać,  gdy mała zasypiała. Niestety nie ma na to szans gdy za ścianą przystojny sąsiad Deacon korzysta z uroków życia kawalerskiego i to w hałaśliwy sposób. Nie miał najmniejszej ochoty na poważne relacje, a zwłaszcza z kobietą, która ma dziecko.
Jednak pewnej nocy coś zmienia się. Deacon słysząc płacz Sunny zapukał do drzwi Carys. I o dziwo nie przyszedł kłócić się. Przyszedł pomóc.  Mała Sunny uspokoiła się w jego ramionach.
Carys i Deacon stają się sobie bliżsi.  Zaczęła się ich przyjaźń.  Jednak oboje wiedzą, że  nie mogą być razem. 

Piękna historia. Książki tej autorki biorę w ciemno. Tych bohaterów nie da się nie lubić. Carys mierzy się  z samotnym macierzyństwem, a jej sąsiad Deacon to playboy, który cieszy się życiem singla, ale skrywa pewne tajemnice z przeszłości. 
Carys mimo tego, że nie miała łatwego życia nie poddała się  i walczyła o swoje szczęście.  Deacon zamyka się na uczucia przez swoją przeszłość.  
Powieść o trudnych relacjach poruszająca ważne tematy, bardzo emocjonalna, niosąca przesłanie, że zawsze warto walczyć i myśleć pozytywnie.  Autorka daje swoim czytelnikom nadzieję na lepsze jutro. 
Przykre jest to, że biologiczny ojciec nie chce uznać córeczki i zajmować się nią, ale jakże piękne jest to, że sąsiad, który jest obcym człowiekiem chce pomóc.
Jeśli chcecie wiedzieć co wyniknie z tej relacji to przeczytajcie.
Zaopatrzcie się w chusteczki, bo będzie bardzo wzruszająco, ale również będzie gorąco więc wypieki na twarzy macie zagwarantowane!

Wierzycie w miłość? Może czeka tuż za rogiem.

Spędziłam z tą książką miło czas. Nie mogłam od niej oderwać się.

Polecam gorąco!
2021-12-13 20:57:20

Chyba wszyscy się zgodzimy, że życie samotnej matki wychowującej dziecko do lekkiego nie należy. Tak właśnie jest w przypadku Carys, która stara się radzić sobie ze wszystkim sama. Całymi dniami opiekuje się sześciomiesięczną córeczką, a takie maluszki nie raz potrafią dać w kość. Główna bohaterka nie zdecydowała się jeszcze na powrót do pracy, bo po pierwsze nie ma, z kim zostawić Sunny, a po drugie do starej pracy wracać nie chce, bo dyrektorem jest ojciec jej dziecka. Tak, więc Carys wykorzystuje każdą wolną chwilę na odpoczynek, jednak sąsiad zza ściany skutecznie jej to uniemożliwia.

Deacon, to przystojny i młody projektant gier, ceni sobie pracę zdalną i to, że jest wolny. Często gościł u siebie przeróżne koleżanki, jednak nigdy nie przyszło mu do głowy, że jego zachowanie jest tak uciążliwe dla sąsiadów.

Pewnego razu Carys niewytrzymała i zwróciła Deaconowi delikatnie uwagę i od tego wszystko się zaczęło.

Czy Deacon przestanie zakłócać spokój sąsiadom? Czy Carys znajdzie pracę? Oraz czy dwójka sąsiadów mogą liczyć na coś więcej niż przyjaźń?

Kolejny raz przekonałam się, że uwielbiam twórczość Penelope Ward, to jak lekko pisze, to jak potrafi zaciekawić, na tyle, że czytelnik nie jest w stanie odłożyć książki, bo zwyczajnie zżera go ciekawość.

Tym razem związek między sąsiadami. Czy to w ogóle ma szansę się udać? Przyznam, że pomysł na tę historię był rewelacyjny i nawet nie zdziwiłabym się gdyby coś takiego wydarzyło się naprawdę. W dzisiejszych czasach nie znamy swoich sąsiadów, może jedynie z widzenia i to nie zawsze. Tu Carys korzystając z okazji, że widzi swojego sąsiada postanawia zwrócić mu uwagę, że ściany są dosyć cienkie. I przyznam, że Deacon świetnie wybrną z tej sytuacji, bo podejrzewam, że nie jeden odwróciłby się na pięcie burcząc, że to nie jego problem. Dodatkowo sam wyciąga pomocą dłoń do głównej bohaterki, gdy słyszy, że dziecko za ścianą nie może się uspokoić i wcale nie przychodzi z pretensjami. Tak zaczyna się ich przyjaźń. Ja dalej twierdzę, że przyjaźń między kobietą a mężczyzną, jest naprawdę bardzo rzadko spotykana.

Autorka w książce porusza też trudny temat, jakim jest choroba Downa, świetnie pokazuje jak ludzie reagują na nasz wygląd. Gdy widzą dziecko uśmiechają się zaczepiają, jednak, gdy dostrzegają, że jest to dziecko chore, odwracają wzrok, a nie raz współczują rodzicom. Dla każdego rodzica swoje dziecko zawsze będzie najpiękniejsze, bez względu na to jak wygląda. A dzieci z chorobą Downa też potrafią być szczęśliwe, a nawet stwierdzam, że są zdecydowanie wrażliwsze niż dzieci zdrowe. (Pisząc ten akapit mam nadzieję, że nikogo nie uraziłam. W razie czego nie to miałam takiego zamiaru.)

Gorąco polecam wam tę książkę ja świetnie spędziłam z nią czas. Jedyne, czego żałuję, to tego, że tak późno sięgnęłam po twórczość tej autorki. Jeszcze dużo książek mam do nadrobienia.
2022-01-14 16:43:31


Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×
Dodane do koszyka
×