Na marginesach życia Zapiski kuratora sądowego

Książka
  • Wydawnictwo: Nakom
  • Oprawa: Miękka
Wysyłka: do 3 dni roboczych + czas dostawy
Sugerowana cena detaliczna 34,90 PLN
Nasza cena: 28,54 PLN
Oszczędzasz 18%
Dodaj do Schowka
Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×
Paypo
Oferujemy szeroki asortyment - ponad 120 tys. produktów
Dysponujemy solidną wiedzą - działamy już 11 lat
Dbamy o wybór najcenniejszych tytułów

Opis: Na marginesach życia - Piotr Matysiak

Taplam się w ludzkim bagnie. W ekskrementach ludzkiego życia. W gnoju. W patologii. W ludzkim syfie. Codziennie bywam na marginesie życia. Jestem księdzem. Powiernikiem. Katem. Osobą znienawidzoną i jedyną szansą wielu. Jestem kuratorem sądowym, zawodowym, do spraw rodzinnych i nieletnich mówi o sobie bohater opowiadanych historii. Zmagając się z codzienną pracą kuratora sądowego, próbuje pomóc ludziom, którzy często pomóc sobie nie pozwalają.

"Na marginesach życia" to zapis wyprawy przez kraj, który istnieje, choć wolelibyśmy o nim nie wiedzieć. To Polska klasy B upchnięta gdzieś w centrum Europy, majacząca jednocześnie na jej dalekich obrzeżach.

Książka to zbiór literackich minireportaży, gdzie klasyczny sposób opowiadania został zastąpiony migawkową oryginalną narracją. Nietuzinkowe ujęcie tematu, celne spostrzeżenia i cięty język narracji czynią z książki wyjątkową propozycję z pogranicza literatury i reportażu.

To pierwsza taka publikacja, ukazująca pracę kuratora sądowego i prawdziwą twarz polskiej patologii.

Książka powstała na podstawie bloga Na marginesie życia, który zwyciężył w konkursie na Blog Roku 2012 w kategorii Polityka i Społeczeństwo. Organizatorem konkursu jest Onet.pl.


Szczegóły: Na marginesach życia - Piotr Matysiak

Tytuł: Na marginesach życia
Podtytuł: Zapiski kuratora sądowego
Autor: Piotr Matysiak
Wydawnictwo: Nakom
ISBN: 9788363919108
Język oryginału: polski
Języki: polski
Rok wydania: 2014
Ilość stron: 326
Format: 13.0x21.5cm
Oprawa: Miękka


Recenzje: Na marginesach życia - Piotr Matysiak

Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

Jestem stałą czytelniczką bloga ” Na marginesie życia” dzięki któremu, między innymi, ta książka powstała. Nic więc dziwnego, że postanowiłam sięgnąć po książkę, która jest jakby jego kontynuacją.Zawód kuratora, nieważne czy to kurator społeczny, sądowy, rodzinny czy inny, jest nadal w Polsce, przynajmniej moim zdaniem, zawodem szalenie niedocenianym, nie tylko finansowo ale też mentalnie. To, jak wielką i pożyteczną pracę wykonują ci ludzie to się, kolokwialnie mówiąc, w głowie nie mieści. Zdaję sobie sprawę, że jest wiele osób, którym pomóc się nie da, ale i dla tej jednej warto walczyć. I zawód kuratora tą walkę uosabia.Jeżeli ktoś jest czytelnikiem bloga, to znajdzie kilka historii, które się powtarzają ale nie umniejsza to pozytywnego odbioru książki. Ja z wielką chęcią wróciłam do znanych mi historii. Pozostałe opowiadania spełniają swoją rolę – mają nam, czytelnikom, pokazać, jak wielkie są rozmiary patologii społecznej, w jaki sposób państwo próbuje sobie z nią poradzić, a w niektórych przypadkach jak sobie nie radzi w ogóle.Wielu czytelników bloga denerwowało się, że język jest zbyt dosadny. W książce jest taki sam, ale sądzę, że taki język jest potrzebny. Mogę sobie tylko wyobrażać jak bardzo to stresująca praca i jak bardzo muszą siedzieć w psychice różne sytuacje, które stanowią codzienność pracy kuratorów. Niejeden człowiek nie wytrzymałby psychicznie i w tym wypadku przekleństwo to jedyne, na co sobie można pozwolić, nie zamierzam więc nikogo za to krytykować.Nie znalazłam w książce większych błędów edytorskich, ukłony w stronę wydawnictwa, ponieważ naprawdę rzadko mi się to zdarza. Takie już mam zboczenie, że lubię wyłapywać takie rzeczy. ;)Książkę polecam, zarówno przyszłym studentom resocjalizacji, którzy zastanawiają się nad podjęciem pracy kuratora, jak i tym obecnym, już studiującym a na końcu wszystkim, których temat społeczeństwa interesuje. Jestem pewna, że żadna z tych osób się nie zawiedzie. 2015-06-25 15:30:59

Książka

Na marginesach życia
Zapiski kuratora sądowego

  • Wydawnictwo: Nakom
  • Oprawa: Miękka

Taplam się w ludzkim bagnie. W ekskrementach ludzkiego życia. W gnoju. W patologii. W ludzkim syfie. Codziennie bywam na marginesie życia. Jestem księdzem. Powiernikiem. Katem. Osobą znienawidzoną i jedyną szansą wielu. Jestem kuratorem sądowym, zawodowym, do spraw rodzinnych i nieletnich mówi o sobie bohater opowiadanych historii. Zmagając się z codzienną pracą kuratora sądowego, próbuje pomóc ludziom, którzy często pomóc sobie nie pozwalają. "Na marginesach życia" to zapis wyprawy przez kraj, który istnieje, choć wolelibyśmy o nim nie wiedzieć. To Polska klasy B upchnięta gdzieś w centrum Europy, majacząca jednocześnie na jej dalekich obrzeżach. Książka to zbiór literackich minireportaży, gdzie klasyczny sposób opowiadania został zastąpiony migawkową oryginalną narracją. Nietuzinkowe ujęcie tematu, celne spostrzeżenia i cięty język narracji czynią z książki wyjątkową propozycję z pogranicza literatury i reportażu. To pierwsza taka publikacja, ukazująca pracę kuratora sądowego i prawdziwą twarz polskiej patologii. Książka powstała na podstawie bloga Na marginesie życia, który zwyciężył w konkursie na Blog Roku 2012 w kategorii Polityka i Społeczeństwo. Organizatorem konkursu jest Onet.pl.

Cena 34,90 PLN
Nasza cena 28,54 PLN
Oszczędzasz 18%
Wysyłka: do 3 dni roboczych + czas dostawy
Dodaj do Schowka
Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

Paypo

Szczegóły: Na marginesach życia - Piotr Matysiak

Tytuł: Na marginesach życia
Podtytuł: Zapiski kuratora sądowego
Autor: Piotr Matysiak
Wydawnictwo: Nakom
ISBN: 9788363919108
Język oryginału: polski
Języki: polski
Rok wydania: 2014
Ilość stron: 326
Format: 13.0x21.5cm
Oprawa: Miękka


Recenzje: Na marginesach życia - Piotr Matysiak

Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

Jestem stałą czytelniczką bloga ” Na marginesie życia” dzięki któremu, między innymi, ta książka powstała. Nic więc dziwnego, że postanowiłam sięgnąć po książkę, która jest jakby jego kontynuacją.Zawód kuratora, nieważne czy to kurator społeczny, sądowy, rodzinny czy inny, jest nadal w Polsce, przynajmniej moim zdaniem, zawodem szalenie niedocenianym, nie tylko finansowo ale też mentalnie. To, jak wielką i pożyteczną pracę wykonują ci ludzie to się, kolokwialnie mówiąc, w głowie nie mieści. Zdaję sobie sprawę, że jest wiele osób, którym pomóc się nie da, ale i dla tej jednej warto walczyć. I zawód kuratora tą walkę uosabia.Jeżeli ktoś jest czytelnikiem bloga, to znajdzie kilka historii, które się powtarzają ale nie umniejsza to pozytywnego odbioru książki. Ja z wielką chęcią wróciłam do znanych mi historii. Pozostałe opowiadania spełniają swoją rolę – mają nam, czytelnikom, pokazać, jak wielkie są rozmiary patologii społecznej, w jaki sposób państwo próbuje sobie z nią poradzić, a w niektórych przypadkach jak sobie nie radzi w ogóle.Wielu czytelników bloga denerwowało się, że język jest zbyt dosadny. W książce jest taki sam, ale sądzę, że taki język jest potrzebny. Mogę sobie tylko wyobrażać jak bardzo to stresująca praca i jak bardzo muszą siedzieć w psychice różne sytuacje, które stanowią codzienność pracy kuratorów. Niejeden człowiek nie wytrzymałby psychicznie i w tym wypadku przekleństwo to jedyne, na co sobie można pozwolić, nie zamierzam więc nikogo za to krytykować.Nie znalazłam w książce większych błędów edytorskich, ukłony w stronę wydawnictwa, ponieważ naprawdę rzadko mi się to zdarza. Takie już mam zboczenie, że lubię wyłapywać takie rzeczy. ;)Książkę polecam, zarówno przyszłym studentom resocjalizacji, którzy zastanawiają się nad podjęciem pracy kuratora, jak i tym obecnym, już studiującym a na końcu wszystkim, których temat społeczeństwa interesuje. Jestem pewna, że żadna z tych osób się nie zawiedzie. 2015-06-25 15:30:59


Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×
Dodane do koszyka
×