Czarnobylska modlitwa Kronika przyszłości

Książka
  • Wydawnictwo: Czarne
  • Oprawa: Miękka
Wysyłka: Niedostępna
Sugerowana cena detaliczna 34,90 PLN
Nasza cena: 23,23 PLN
Oszczędzasz 33%
Dodaj do Schowka
Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×
Darmowa dostawa
Oferujemy szeroki asortyment - ponad 120 tys. produktów
Dysponujemy solidną wiedzą - działamy już 11 lat
Dbamy o wybór najcenniejszych tytułów

Opis: Czarnobylska modlitwa Kronika przyszłości - Aleksijewicz Swietłana

26 kwietnia 1986 roku o godzinie pierwszej minut dwadzieścia trzy pięćdziesiąt osiem sekund seria wybuchów obróciła w ruinę reaktor i czwarty blok energetyczny elektrowni atomowej w położonym niedaleko granicy białoruskiej Czarnobylu. Awaria czarnobylska była najpotężniejszą z katastrof technologicznych XX wieku. Dwadzieścia lat później Swietłana Aleksijewicz wróciła do Czarnobyla. Rozmawiała z ludźmi, dla których ten dzień był końcem świata, którzy żyć nie powinni, ale przeżyli i żyją, bo żyć trzeba. A oni opowiedzieli jej o tym, co wydarzyło się wtedy, i o tym, co jest tam dziś. O ponad dwóch milionach Białorusinów, których zapomniano przesiedlić poza strefę skażoną, o dzieciach bez włosów, o zwierzętach o smutnych oczach, które zamieszkały w porzuconych domach, o dziwnych stworach, które pojawiły się w rzekach i lasach. I o tym, że mimo wszystko ludzie chcą być szczęśliwi. Podobnie jak w książce o radzieckich żołnierkach wybitna białoruska dziennikarka stawia nas wobec bezlitosnej prawdy. To książka o apokalipsie, która nastąpiła pewnej kwietniowej nocy tuż za naszą wschodnią granicą.


Szczegóły: Czarnobylska modlitwa Kronika przyszłości - Aleksijewicz Swietłana

Tytuł: Czarnobylska modlitwa Kronika przyszłości
Autor: Aleksijewicz Swietłana
Wydawnictwo: Czarne
Seria: REPORTAŻ
ISBN: 9788380492790
Tłumacz: Czech Jerzy
Języki: polski
Rok wydania: 2016
Ilość stron: 288
Format: 13.0x21.5cm
Oprawa: Miękka
Waga: 0.24 kg


Recenzje: Czarnobylska modlitwa Kronika przyszłości - Aleksijewicz Swietłana

Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

Szukałam słowa, by określić tę książkę. Było ich wiele. Na pierwszy plan jednak wysunęło się jedno. Ta książka jest...potworna. Upiorna wręcz. Jest też pełna cichej godności, bo oddaje głos świadkom bezpośrednim, a nie mądrującym się ekspertom. Tutaj ludzie mają głos. Głos ludu, prostego człowieka, którego świat stopił się pod promiennymi kłamstwami rządu. Łatwo napisać reportaż oddając głos innym. Ależ skąd, byłoby to banalne uproszczenie ciężkiej pracy Swietłany. To ona zasiada i nie odchodzi, gdy proponuje jej się promieniotwórczy obiad i nie odwraca wzroku, gdy pluje się w nią przekleństwami i potwornymi opowieściami. Reportaże nie układają się przecież też same, a tutaj kompozycja i pomysł doboru historii łączą się idealnie.Ta książka zostaje we mnie w formie stopklatek. Długo bałam się ją przeczytać. Chlupocze we mnie bólem, tak jak "Głód" Caparrosa. Bezczelnie podsuwa lustro pod nos, gdy nie masz już siły patrzeć i nie masz miejsca, by pomieścić wszystkie te okropne historie. Stopklatka. Widzę tego obłąkanego lisa i kota. Stop. Czuję ten bezzapach w sadzie pełnym kuszących, ale radioaktywnych jabłek. Stop. Widzę rysunki dzieci bawiących się w skażonych kałużach. Stop. Staruszki przywiązane do ziemi. Stop. Czuję miłość tej żony, która nie opuszcza dosłownie rozpływającego się w jej ramionach męża. Stop. Pojmuję i nie mogę się pogodzić z niezachwianą wiarą sowieckiego człowieka w system, jego ślepą wiarę trzymającą się spódnicy propagandy rządu, który skazał miliony ludzi na zagładę. Stop. Czemu o tym dalej tak cicho?Jesteśmy pokoleniem Czarnobyla. To wciąż kronika przyszłości. Tutaj kropka nigdy nie zostanie postawiona i Swietłana zadbała o to z wybitną dla siebie dobitnością. Chylę czoła w podziwie i pokorze, snuję się przez dni nie mogąc wyjść spod chmury radioaktywności kłamstw. Lektura hiper obowiązkowa. 2017-08-02 14:51:13

Książka

Czarnobylska modlitwa Kronika przyszłości

  • Wydawnictwo: Czarne
  • Oprawa: Miękka

26 kwietnia 1986 roku o godzinie pierwszej minut dwadzieścia trzy pięćdziesiąt osiem sekund seria wybuchów obróciła w ruinę reaktor i czwarty blok energetyczny elektrowni atomowej w położonym niedaleko granicy białoruskiej Czarnobylu. Awaria czarnobylska była najpotężniejszą z katastrof technologicznych XX wieku. Dwadzieścia lat później Swietłana Aleksijewicz wróciła do Czarnobyla. Rozmawiała z ludźmi, dla których ten dzień był końcem świata, którzy żyć nie powinni, ale przeżyli i żyją, bo żyć trzeba. A oni opowiedzieli jej o tym, co wydarzyło się wtedy, i o tym, co jest tam dziś. O ponad dwóch milionach Białorusinów, których zapomniano przesiedlić poza strefę skażoną, o dzieciach bez włosów, o zwierzętach o smutnych oczach, które zamieszkały w porzuconych domach, o dziwnych stworach, które pojawiły się w rzekach i lasach. I o tym, że mimo wszystko ludzie chcą być szczęśliwi. Podobnie jak w książce o radzieckich żołnierkach wybitna białoruska dziennikarka stawia nas wobec bezlitosnej prawdy. To książka o apokalipsie, która nastąpiła pewnej kwietniowej nocy tuż za naszą wschodnią granicą.

Powiadom o dostępności
Podaj swój e-mail a zostaniesz poinformowany jak tylko pozycja będzie dostępna.
×
Cena 34,90 PLN
Nasza cena 23,23 PLN
Oszczędzasz 33%
Wysyłka: Niedostępna
Dodaj do Schowka
Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

Darmowa dostawa

Szczegóły: Czarnobylska modlitwa Kronika przyszłości - Aleksijewicz Swietłana

Tytuł: Czarnobylska modlitwa Kronika przyszłości
Autor: Aleksijewicz Swietłana
Wydawnictwo: Czarne
Seria: REPORTAŻ
ISBN: 9788380492790
Tłumacz: Czech Jerzy
Języki: polski
Rok wydania: 2016
Ilość stron: 288
Format: 13.0x21.5cm
Oprawa: Miękka
Waga: 0.24 kg


Recenzje: Czarnobylska modlitwa Kronika przyszłości - Aleksijewicz Swietłana

Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

Szukałam słowa, by określić tę książkę. Było ich wiele. Na pierwszy plan jednak wysunęło się jedno. Ta książka jest...potworna. Upiorna wręcz. Jest też pełna cichej godności, bo oddaje głos świadkom bezpośrednim, a nie mądrującym się ekspertom. Tutaj ludzie mają głos. Głos ludu, prostego człowieka, którego świat stopił się pod promiennymi kłamstwami rządu. Łatwo napisać reportaż oddając głos innym. Ależ skąd, byłoby to banalne uproszczenie ciężkiej pracy Swietłany. To ona zasiada i nie odchodzi, gdy proponuje jej się promieniotwórczy obiad i nie odwraca wzroku, gdy pluje się w nią przekleństwami i potwornymi opowieściami. Reportaże nie układają się przecież też same, a tutaj kompozycja i pomysł doboru historii łączą się idealnie.Ta książka zostaje we mnie w formie stopklatek. Długo bałam się ją przeczytać. Chlupocze we mnie bólem, tak jak "Głód" Caparrosa. Bezczelnie podsuwa lustro pod nos, gdy nie masz już siły patrzeć i nie masz miejsca, by pomieścić wszystkie te okropne historie. Stopklatka. Widzę tego obłąkanego lisa i kota. Stop. Czuję ten bezzapach w sadzie pełnym kuszących, ale radioaktywnych jabłek. Stop. Widzę rysunki dzieci bawiących się w skażonych kałużach. Stop. Staruszki przywiązane do ziemi. Stop. Czuję miłość tej żony, która nie opuszcza dosłownie rozpływającego się w jej ramionach męża. Stop. Pojmuję i nie mogę się pogodzić z niezachwianą wiarą sowieckiego człowieka w system, jego ślepą wiarę trzymającą się spódnicy propagandy rządu, który skazał miliony ludzi na zagładę. Stop. Czemu o tym dalej tak cicho?Jesteśmy pokoleniem Czarnobyla. To wciąż kronika przyszłości. Tutaj kropka nigdy nie zostanie postawiona i Swietłana zadbała o to z wybitną dla siebie dobitnością. Chylę czoła w podziwie i pokorze, snuję się przez dni nie mogąc wyjść spod chmury radioaktywności kłamstw. Lektura hiper obowiązkowa. 2017-08-02 14:51:13


Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×
Dodane do koszyka
×