Alcatraz kontra Bibliotekarze. Tom 1 Piasek Raszida

Książka
  • Wydawnictwo: IUVI
  • Oprawa: Miękka
Wysyłka: 1-3 dni robocze + czas dostawy
Sugerowana cena detaliczna 29,90 PLN
Nasza cena: 14,60 PLN
Oszczędzasz 51%
Dodaj do Schowka
Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×
Oferujemy szeroki asortyment - ponad 120 tys. produktów
Dysponujemy solidną wiedzą - działamy już 11 lat
Dbamy o wybór najcenniejszych tytułów

Opis: Alcatraz kontra Bibliotekarze. Tom 1 Piasek Raszida - Sanderson Brandon

Co to w ogóle za pomysł na książkę? Bohater z wyjątkowym talentem do bycia wyjątkową ofiarą losu? Misja na śmierć i życie, by uratować woreczek piasku? Śmiertelne zagrożenie ze strony Bibliotekarzy? Tak, to jest świetny pomysł na książkę! Alcatraz Smedry, wychowywany przez rodziców zastępczych, nie wydaje się przeznaczony do niczego poza katastrofami. Na trzynaste urodziny otrzymuje przesyłkę ze spadkiem po nieżyjących rodzicach, a w niej zwykły woreczek ze zwykłym piaskiem. Zostaje on jednak niemal natychmiast skradziony przez tajemniczą organizację Bibliotekarzy. To wywołuje łańcuch wydarzeń, które uświadomią Alcatrazowi, że jego rodzina jest częścią grupy bojowników sprzeciwiających się Bibliotekarzom - tajnej, niebezpiecznej i złowrogiej organizacji, która faktycznie rządzi światem. Piasek Raszida ma pozwolić Bibliotekarzom przejąć pełną władzę nad światem. Alcatraz musi ich powstrzymać uzbrojony wyłącznie w okulary i wyjątkowy talentem do bycia wyjątkową ofiarą losu BRANDON SANDERSON to pseudonim literacki Alcatraza Smedryego. Wydawca zmusił go do używania pseudonimu i wydania wspomnień jako fikcji literackiej. Alcatraz zna jednak człowieka, który nazywa się Brandon Sanderson. Lecz ten mężczyzna jest autorem fantasy, ma zatem skłonność do urojeń pod postacią literatury. Alcatraz wie z pewnych źródeł, że Brandon Sanderson jest tak naprawdę analfabetą i dyktuje swoje ciężkie, przydługie tomiszcza fantasy swojej roślinie doniczkowej, zwanej Hrabią Duku. Jest oczywiste, że Sanderson oszalał już wiele lat temu, ale tylko nieliczni to zauważają, bo jego proza od zawsze była bardzo dziwna...


Szczegóły: Alcatraz kontra Bibliotekarze. Tom 1 Piasek Raszida - Sanderson Brandon

Tytuł: Alcatraz kontra Bibliotekarze. Tom 1 Piasek Raszida
Autor: Sanderson Brandon
Wydawnictwo: IUVI
ISBN: 9788379660292
Języki: polski
Rok wydania: 2017
Ilość stron: 312
Oprawa: Miękka


Recenzje: Alcatraz kontra Bibliotekarze. Tom 1 Piasek Raszida - Sanderson Brandon

Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

" Ludzie nigdy nie są zadowoleni, gdy ujawniasz, że tkwią w błędnych przekonaniach. "Kiedy jesteś chłopcem twoje myśli skupiają się na zabawie, grze w piłkę, czy zaczepianiu dziewczynek. Ale takie życie nie jest przeznaczone Alcatrazowi. Od lat wędruj z jednej rodziny do drugiej i tylko czeka, aż go przeniosą do kolejnej. Jednak tym razem miało być inaczej. Jego urodziny i dziwny prezent zmieniły wszystko. Nie myślał o niczym innym, jak o przeżyciu kolejnego dnia.Mierzono do niego z pistoletów, poszukiwano i chciało zgładzić, ale on nie poddał się i walczył o swoje. " W swoje trzynaste urodziny uzyskałem kolejne potwierdzenie, że moi rodzice byli naprawdę okrutnymi ludźmi. Właśnie tego dnia niespodziewanie dostałem pocztą jedyny spadek, jaki mi zostawili.Był to woreczek piasku."Alcatraz jest niesfornym chłopakiem, który ma niesamowity dar do psucia wszystkiego co weźmie w swoje dłonie lub nawet tylko dotknie. Od trzynastu lat wędruj od jednej rodziny, do drugiej. Jest w tym wielkim świecie sam i nie może znaleźć stałego miejsca zamieszkania przez swój okropny talent.Ale w jego trzynaste urodziny wszystko zmieniło się. Otrzymał spadek po rodzicach. Małe zawiniątko, w którym znajdował się woreczek piasku. Tak dobrze widzicie, woreczek piasku, który zmienił wszystko w przeciągu kilku godzin. Życie Alcatraza już nie było takie same. Wiele tajemnic wyszło na światło dzienne.Ogromnie spodobała mi się jego postać. To jest taki chłopak, który nie wierzy w siebie i ma się za nieudacznika, a tak naprawdę pisany jest mu wyjątkowy cel. Taka sierota skrzywdzona przez los. Ale UWAGA! On wam spróbuje wyperswadować ten pomysł z głowy. Bo Alcatraz potrafi przewidzieć wasze myśli.Zastanawiacie się pewnie o co mi chodzi?  A więc śpieszę z wyjaśnieniami.Brandon Sanderson jest zdecydowanie fenomenalnym autorem, który swoimi książki potrafi zachęcić już od samego początku i to w nietypowy sposób. Tak nietypowy, że "Piasek Raszida" przeczytałam w kilka godzin. Dziwne? Nie, nie dziwne. Nieprawdopodobne? A jednak! Już sama przedmowa autora spodobała się mi. I efekt tego jest taki, że nie ma w tej książce nic, na co mogłabym narzekać. A warto wiedzieć, że ja jestem wymagająca i często mi wiele rzeczy w książkach przeszkadza.Wracając do fenomenalności tej książki. Ogromnie zafascynował mnie sposób, w jaki autor prowadzi nas przez całą fabułę. Narracja pierwszoosobowa jest zdecydowanie strzałem w dziesiątkę. Pozwoliła wczuć się na maksa w przygody Raszida. Ale to nie ona jest najważniejsza. Kiedy wczujemy się w akcję, tworzymy teorie spiskowe, wystawiamy opinię o głównym bohaterze, to nagle akcja robi STOP, a Raszid przemawia do nas i skutecznie zmienia nasze myślenie. Miałam wrażenie, jakby czytał on w moich myślach i przenikał przez mój umysł. Genialny zabieg literacki, który skutecznie zachęca do dalszego czytania i buduje napięcie. " Czasami świadomość, że tak łatwo wszystko psuję, działała na mnie zniechęcająco. Ta prosta klątwa zdawała się dominować nad całym moim życiem. "Cała fabuła jest naprawdę mistrzowska. Wszystko skupia się na małym woreczku piasku, który może wyrządzić ogromne szkody. A na dodatek są tutaj źli bibliotekarze. Raj dla książkoholików, prawda? Nie ma nic lepszego niż czytanie o bibliotekarzach i to jeszcze złych! No tak, fabuła jest genialna, a akcja z każdą stroną nabiera tempa. Co chwilę coś się dzieje, wskakujemy z jednej akcji w drugą. Mistrzostwo! Nie można się nudzić przy niej! Jeśli ją w swoje łapki dorwiecie, to możecie przygotować się od razu na kilka godzin z książką, od której nie będziecie mogli oderwać się nawet na chwilę. Przepadniecie, zatopicie się w świecie bibliotekarzy, małego woreczka piasku, niebezpieczeństw oraz intryg i tajemnic. Ta książka ma więcej tajemnic, niż może Ci się wydawać.I cóż, idealnym uzupełnieniem całości są szkice zawarte w tym cudeńku." To bardzo ważne, byście zrozumieli, że nie jestem głupi. Wszystko w porządku, jeśli skończycie czytać tę książkę w przekonaniu, że nie jestem takim bohaterem, na jakiego wychodzę według niektórych informacji. Mimo to wolałbym, żeby każdy, kogo spotkam, nie uważał mnie za tępaka. " http://bookparadisebynatalia.blogspot.com/ 2017-02-13 19:23:21

Zastanawialiście się kiedyś jak to jest żyć w krainie wymyślonej przez autora?Nagle okazuje się, że świat w którym mieszkacie jest zupełnie inny, a całe piękno tajemnicy jest szczodrze pilnowane przez pewną grupę ludzi.Autor książki przedstawia nasz świat jako dwie krainy – Ciszland i Wolne Królestwa. Te pierwsze to są takie kontynenty, jak Ameryka, czy Anglia. Według niego jesteśmy pod stałym nadzorem Bibliotekarzy, którzy ograniczają naszą świadomość do podstawowych faktów, jak na przykład ilość kontynentów na kuli ziemskiej.Cenzurują książki, a nawet edukację, wszystkie fantastyczne i niewiarygodne stworzenia po prostu wykluczają i twierdzą, że nie istnieją.Ich siedziba, to wielka, chyba największa na świcie biblioteka, gdzie książki mają po tysiąc lat, a pomiędzy regałami można się zagubić i dosłownie umrzeć.Jak autor opisuje w książce Alcatraz, czyli główny bohater, żyje właśnie w kulturze ciszlandzkiej.Jest krnąbrnym nastolatkiem, który ma jedną, jedyną szczególną moc – niszczy, a raczej psuje to co wpadnie mu w ręce. Wędruje od rodziny zastępczej do następnej, aż dorośli mają go dość.Pewnego razu w tymczasowym domu „niechcący” roznieca pożar w kuchni, a zaraz potem otrzymuje tajemniczą paczkę, w której znajduje się list i mały woreczek z pisakiem.Wraz z nadejściem następnego dnia, do drzwi puka pewien starszy mężczyzna. Przedstawia się jako dziadek Alcatraza i jak najszybciej chce go zabrać z tego domu. Chłopak od początku nie wierzy w żadne słowo starca, ponieważ zachowuje się jak obłąkany, mówi dziwnie i jeździ autem, które przeżyło już swoje czasy świetności wiele lat temu.Nagle ku wielkiemu rozczarowaniu chłopaka worek z piaskiem znika z jego pokoju i nic po nim nie zostaje…Wielki spisek złych Bibliotekarzy, tajemnice i absurdalne sytuacje.Książka bardzo odmienna od innych, ale bardziej zadziwiająca jest notka o autorze.Dość niecodziennie napisana przypadła mi do gustu. Dlaczego?Ponieważ jest inna niż książki fantasy. Przez swoją odmienność różne dziwne rzeczy stają się wartościowe, ciekawe i wyjątkowe. Czytanie sprawiło mi dużą przyjemność i nie omieszkam stwierdzić, że fabuła wciąga i nie da się od niej oderwać.Polecamy, zespół dobrerecenzje.pl 2017-03-07 12:09:07

Uwielbiacie się uśmiechać podczas lektury? Piasek Raszida na pewno wam to zapewni, nie wiem co w tym jest takiego szczególnego, ale naprawdę, kąciki ust cały czas były skierowane do góry podczas czytania. Od pierwszych stron wiemy do czego dąży autor i naprawdę poradził sobie genialnie. Aż nie mogę się doczekać kolejnej części. Można by powiedzieć, że jest to lekka lektura, zbzikowana na maksa, ale jednocześnie dostarcza czytelnikowi ogromu rozrywki. Właśnie takich książek nam potrzeba, i jak widać, nawet osobie takiej jak ja, która ma już na karku trochę lat, może się spodobać taka pozycja. O młodszych czytelnikach już nie wspomnę. Największa zasługa tej lektury, to jej nieprzewidywalność. 2017-05-21 17:05:14

Alcatraz Smedry, to 13-latek, któremu nie wiedzie się w życiu najlepiej. Bardzo delikatnie powiedziawszy. No bo nie można chyba nazwać „szczęściarzem” kogoś, kto nie zna swoich rodziców, co rusz zmienia rodziny zastępcze (kwestia „kto kogo” wymienia wciąż pozostaje otwarta), a na dodatek posiada niesamowity wręcz dar... psucia wszystkiego dookoła. Nie to, że specjalnie. Po prostu zawsze jakoś tak wychodzi i już. Najnowszą „ofiarą” destrukcyjnego wpływu nastolatka stała się kuchnia państwa Sheldon, która najzwyczajniej w świecie spłonęła. Los Al’a zdaje się być przesądzony. Panna Fletcher – kuratorka sprawująca pieczę nad losem chłopaka znów musi zacząć szukać dla niego nowego domu. Lecz oto w dniu swych 13-tych urodzin, Alcatraz otrzymuje tajemniczą przesyłkę składającą się z woreczku piasku oraz krótkiego listu od... rodziców, a niedługo później u progu domu staje ekscentryczny staruszek twierdzący, że jest dziadkiem chłopca. Okazuje się bowiem, że jego rodzina od pokoleń walczy z tajną organizacją Bibliotekarzy, którzy za pomocą książek i kłamstw zniewolili większość świata (nazywanego Ciszlandią lub Bibliotekarią Wewnętrzną). Ostatnie krainy w Wolnych Królestwach stawiają opór. Czasu jest jednak coraz mniej...Tak z grubsza rozpoczyna się pierwsza część książki z serii „Alcatraz kontra Bibliotekarze: Piaski Raszida”, autorstwa Brandona Sandersona. Cała intryga została uszyta niezwykle grubymi nićmi. Świat jaki znamy, jego wygląd, czy historia to tak naprawdę wielkie kłamstwo, którym karmi się nieświadomych niczego ludzi. Jeśli na myśl przyszedł Wam film „Matrix” znaczy, że jesteście na dobrym tropie by zrozumieć o co chodzi. Tyle, że zamiast Agenta Smitha mamy mrocznych Bibliotekarzy, kontrolujących za pomocą niezliczonych publikacji świadomość i umysły ludzi. Są też okulary, stanowiące niezwykle ważny element powieści. Mają one bowiem, w zależności od rodzaju zastosowanych soczewek, przeróżne moce, z których korzystać mogą jedynie wybrani, tzw. okulatorzy. Do tego cała masa ciekawych rozwiązań fabularnych z najoryginalniejszą narracją, z jaką miałem dotychczas okazję się spotkać.Przewodnikiem po Ciszlandach jest sam Alcatraz, na każdym kroku wrzucający swoje przezabawne komentarze i wmawiający nam – czytelnikom, że trzymana w ręce książka jest jego najprawdziwszą autobiografią. Zabieg to niezwykle nowatorski. Gwarantuję, iż nieraz zostaniecie „wpuszczeni w maliny” przez młodego Smedry’ego. To trochę tak jakby koło Was siedział narwany kolega, który za wszelką cenę musi wrzucić swoje trzy grosze do dyskusji. Świetny efekt osiągnął pan Sanderson. A może sam Al? Już się pogubiłem...!Więcej na blogu Zwykłej Matki 2017-06-30 07:25:26

"Chciałbym skorzystać z tej okazji, by powiedzieć coś ważnego. Gdyby jakiś dziwny staruszek o wątpliwym zdrowiu psychicznym stanął w Waszych drzwiach - twierdząc, że jest waszym dziadkiem i że macie mu towarzyszyć w jakiejś misji niezwykłej mitycznej wagi - bez namysłu mu odmówcie.
Nie bierzcie też od niego cukierka".

Alcatraz Smedry ma trzynaście lat. W dniu urodzin dostaje tajemniczą przesyłkę od biologicznych rodziców. Znajduje się w niej krótki liścik od nich oraz spadek - worek piasku. Niewiele później w mieszkaniu jego zastępczych rodziców pojawia się staruszek, który twierdzi, że jest jego dziadkiem. Od tej pory w życiu nastolatka zaczynają się pojawiać nie lada problemy. Piasek zostaje skradziony, a Alcatraz dowiaduje się, że za kradzieżą stoi tajna organizacja Bibliotekarzy, którzy swoją drogą są niebezpieczni. Alcatraz wraz z dziadkiem Smedry, Bastylią i nie tylko, musi odzyskać piasek Raszida, aby Bibliotekarze nie przyjęli za jego pomocą panowania nad światem - uzbrojony w niezwykłe okulary i swój talent.

Jesteście ciekawi jakiż to talent posiada Alcatraz? Czegokolwiek się nie dotknął szybko to niszczył, nawet zbytnio się nie starając. Dlatego był przenoszony z jednej rodziny zastępczej do drugiej, bo żadna nie mogła znieść jego psucia.
Alcatraz to chłopak inteligentny, przenikliwy i bardzo szczery. Z dnia na dzień zostaje wrzucony w sam środek wydarzeń i rzeczy nie do końca dla niego zrozumiały. Przy okazji dowiaduje się czegoś nowego o sobie oraz prawdy o swojej rodzinie.

Jeśli myślicie, że ta książka jest normalna to mylicie się! Nie zabraknie tu absurdalności, które są dosyć zabawne i czyta się je z niedowierzaniem na twarzy.
"Piasek Raszida" to napisana zabawnym, lekkim stylem książka, którą czyta się z uśmiechem na twarzy. Ale... miałam problem ze zrozumieniem czym są Ciszlandczycy i Wolne Królestwa. Niestety nie zostało to wyjaśnione, nie wiem skąd się to wzięło tym bardziej, że to moje pierwsze spotkanie z Brandonem Sandersonem. Przeszkadzało mi również to, że autor dość często przerywał akcję w książce i zwracał się bezpośrednio do czytelnika. Męczyło mnie to i uważam, że mógłby się obejść bez tego zabiegu.

Moja pierwsza przygoda z tak wychwalanym Brandonem Sandersonem nie należała do idealnych, lecz w miarę dobrych. Zabrakło mi tu lekkości, czegoś, co sprawiłoby, że nie będę odkładała książki na półkę. Jednak akcji tu nie brakuje oprócz wyjątków, kiedy autor wtrąca swoje trzy grosze. Uważam również, że pomysł na samą fabułę jest dosyć oryginalny i wart uwagi.
2018-01-09 18:26:44

Książka

Alcatraz kontra Bibliotekarze. Tom 1 Piasek Raszida

  • Wydawnictwo: IUVI
  • Oprawa: Miękka

Co to w ogóle za pomysł na książkę? Bohater z wyjątkowym talentem do bycia wyjątkową ofiarą losu? Misja na śmierć i życie, by uratować woreczek piasku? Śmiertelne zagrożenie ze strony Bibliotekarzy? Tak, to jest świetny pomysł na książkę! Alcatraz Smedry, wychowywany przez rodziców zastępczych, nie wydaje się przeznaczony do niczego poza katastrofami. Na trzynaste urodziny otrzymuje przesyłkę ze spadkiem po nieżyjących rodzicach, a w niej zwykły woreczek ze zwykłym piaskiem. Zostaje on jednak niemal natychmiast skradziony przez tajemniczą organizację Bibliotekarzy. To wywołuje łańcuch wydarzeń, które uświadomią Alcatrazowi, że jego rodzina jest częścią grupy bojowników sprzeciwiających się Bibliotekarzom - tajnej, niebezpiecznej i złowrogiej organizacji, która faktycznie rządzi światem. Piasek Raszida ma pozwolić Bibliotekarzom przejąć pełną władzę nad światem. Alcatraz musi ich powstrzymać uzbrojony wyłącznie w okulary i wyjątkowy talentem do bycia wyjątkową ofiarą losu BRANDON SANDERSON to pseudonim literacki Alcatraza Smedryego. Wydawca zmusił go do używania pseudonimu i wydania wspomnień jako fikcji literackiej. Alcatraz zna jednak człowieka, który nazywa się Brandon Sanderson. Lecz ten mężczyzna jest autorem fantasy, ma zatem skłonność do urojeń pod postacią literatury. Alcatraz wie z pewnych źródeł, że Brandon Sanderson jest tak naprawdę analfabetą i dyktuje swoje ciężkie, przydługie tomiszcza fantasy swojej roślinie doniczkowej, zwanej Hrabią Duku. Jest oczywiste, że Sanderson oszalał już wiele lat temu, ale tylko nieliczni to zauważają, bo jego proza od zawsze była bardzo dziwna...

Cena 29,90 PLN
Nasza cena 14,60 PLN
Oszczędzasz 51%
Wysyłka: 1-3 dni robocze + czas dostawy
Dodaj do Schowka
Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

Szczegóły: Alcatraz kontra Bibliotekarze. Tom 1 Piasek Raszida - Sanderson Brandon

Tytuł: Alcatraz kontra Bibliotekarze. Tom 1 Piasek Raszida
Autor: Sanderson Brandon
Wydawnictwo: IUVI
ISBN: 9788379660292
Języki: polski
Rok wydania: 2017
Ilość stron: 312
Oprawa: Miękka


Recenzje: Alcatraz kontra Bibliotekarze. Tom 1 Piasek Raszida - Sanderson Brandon

Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

" Ludzie nigdy nie są zadowoleni, gdy ujawniasz, że tkwią w błędnych przekonaniach. "Kiedy jesteś chłopcem twoje myśli skupiają się na zabawie, grze w piłkę, czy zaczepianiu dziewczynek. Ale takie życie nie jest przeznaczone Alcatrazowi. Od lat wędruj z jednej rodziny do drugiej i tylko czeka, aż go przeniosą do kolejnej. Jednak tym razem miało być inaczej. Jego urodziny i dziwny prezent zmieniły wszystko. Nie myślał o niczym innym, jak o przeżyciu kolejnego dnia.Mierzono do niego z pistoletów, poszukiwano i chciało zgładzić, ale on nie poddał się i walczył o swoje. " W swoje trzynaste urodziny uzyskałem kolejne potwierdzenie, że moi rodzice byli naprawdę okrutnymi ludźmi. Właśnie tego dnia niespodziewanie dostałem pocztą jedyny spadek, jaki mi zostawili.Był to woreczek piasku."Alcatraz jest niesfornym chłopakiem, który ma niesamowity dar do psucia wszystkiego co weźmie w swoje dłonie lub nawet tylko dotknie. Od trzynastu lat wędruj od jednej rodziny, do drugiej. Jest w tym wielkim świecie sam i nie może znaleźć stałego miejsca zamieszkania przez swój okropny talent.Ale w jego trzynaste urodziny wszystko zmieniło się. Otrzymał spadek po rodzicach. Małe zawiniątko, w którym znajdował się woreczek piasku. Tak dobrze widzicie, woreczek piasku, który zmienił wszystko w przeciągu kilku godzin. Życie Alcatraza już nie było takie same. Wiele tajemnic wyszło na światło dzienne.Ogromnie spodobała mi się jego postać. To jest taki chłopak, który nie wierzy w siebie i ma się za nieudacznika, a tak naprawdę pisany jest mu wyjątkowy cel. Taka sierota skrzywdzona przez los. Ale UWAGA! On wam spróbuje wyperswadować ten pomysł z głowy. Bo Alcatraz potrafi przewidzieć wasze myśli.Zastanawiacie się pewnie o co mi chodzi?  A więc śpieszę z wyjaśnieniami.Brandon Sanderson jest zdecydowanie fenomenalnym autorem, który swoimi książki potrafi zachęcić już od samego początku i to w nietypowy sposób. Tak nietypowy, że "Piasek Raszida" przeczytałam w kilka godzin. Dziwne? Nie, nie dziwne. Nieprawdopodobne? A jednak! Już sama przedmowa autora spodobała się mi. I efekt tego jest taki, że nie ma w tej książce nic, na co mogłabym narzekać. A warto wiedzieć, że ja jestem wymagająca i często mi wiele rzeczy w książkach przeszkadza.Wracając do fenomenalności tej książki. Ogromnie zafascynował mnie sposób, w jaki autor prowadzi nas przez całą fabułę. Narracja pierwszoosobowa jest zdecydowanie strzałem w dziesiątkę. Pozwoliła wczuć się na maksa w przygody Raszida. Ale to nie ona jest najważniejsza. Kiedy wczujemy się w akcję, tworzymy teorie spiskowe, wystawiamy opinię o głównym bohaterze, to nagle akcja robi STOP, a Raszid przemawia do nas i skutecznie zmienia nasze myślenie. Miałam wrażenie, jakby czytał on w moich myślach i przenikał przez mój umysł. Genialny zabieg literacki, który skutecznie zachęca do dalszego czytania i buduje napięcie. " Czasami świadomość, że tak łatwo wszystko psuję, działała na mnie zniechęcająco. Ta prosta klątwa zdawała się dominować nad całym moim życiem. "Cała fabuła jest naprawdę mistrzowska. Wszystko skupia się na małym woreczku piasku, który może wyrządzić ogromne szkody. A na dodatek są tutaj źli bibliotekarze. Raj dla książkoholików, prawda? Nie ma nic lepszego niż czytanie o bibliotekarzach i to jeszcze złych! No tak, fabuła jest genialna, a akcja z każdą stroną nabiera tempa. Co chwilę coś się dzieje, wskakujemy z jednej akcji w drugą. Mistrzostwo! Nie można się nudzić przy niej! Jeśli ją w swoje łapki dorwiecie, to możecie przygotować się od razu na kilka godzin z książką, od której nie będziecie mogli oderwać się nawet na chwilę. Przepadniecie, zatopicie się w świecie bibliotekarzy, małego woreczka piasku, niebezpieczeństw oraz intryg i tajemnic. Ta książka ma więcej tajemnic, niż może Ci się wydawać.I cóż, idealnym uzupełnieniem całości są szkice zawarte w tym cudeńku." To bardzo ważne, byście zrozumieli, że nie jestem głupi. Wszystko w porządku, jeśli skończycie czytać tę książkę w przekonaniu, że nie jestem takim bohaterem, na jakiego wychodzę według niektórych informacji. Mimo to wolałbym, żeby każdy, kogo spotkam, nie uważał mnie za tępaka. " http://bookparadisebynatalia.blogspot.com/ 2017-02-13 19:23:21

Zastanawialiście się kiedyś jak to jest żyć w krainie wymyślonej przez autora?Nagle okazuje się, że świat w którym mieszkacie jest zupełnie inny, a całe piękno tajemnicy jest szczodrze pilnowane przez pewną grupę ludzi.Autor książki przedstawia nasz świat jako dwie krainy – Ciszland i Wolne Królestwa. Te pierwsze to są takie kontynenty, jak Ameryka, czy Anglia. Według niego jesteśmy pod stałym nadzorem Bibliotekarzy, którzy ograniczają naszą świadomość do podstawowych faktów, jak na przykład ilość kontynentów na kuli ziemskiej.Cenzurują książki, a nawet edukację, wszystkie fantastyczne i niewiarygodne stworzenia po prostu wykluczają i twierdzą, że nie istnieją.Ich siedziba, to wielka, chyba największa na świcie biblioteka, gdzie książki mają po tysiąc lat, a pomiędzy regałami można się zagubić i dosłownie umrzeć.Jak autor opisuje w książce Alcatraz, czyli główny bohater, żyje właśnie w kulturze ciszlandzkiej.Jest krnąbrnym nastolatkiem, który ma jedną, jedyną szczególną moc – niszczy, a raczej psuje to co wpadnie mu w ręce. Wędruje od rodziny zastępczej do następnej, aż dorośli mają go dość.Pewnego razu w tymczasowym domu „niechcący” roznieca pożar w kuchni, a zaraz potem otrzymuje tajemniczą paczkę, w której znajduje się list i mały woreczek z pisakiem.Wraz z nadejściem następnego dnia, do drzwi puka pewien starszy mężczyzna. Przedstawia się jako dziadek Alcatraza i jak najszybciej chce go zabrać z tego domu. Chłopak od początku nie wierzy w żadne słowo starca, ponieważ zachowuje się jak obłąkany, mówi dziwnie i jeździ autem, które przeżyło już swoje czasy świetności wiele lat temu.Nagle ku wielkiemu rozczarowaniu chłopaka worek z piaskiem znika z jego pokoju i nic po nim nie zostaje…Wielki spisek złych Bibliotekarzy, tajemnice i absurdalne sytuacje.Książka bardzo odmienna od innych, ale bardziej zadziwiająca jest notka o autorze.Dość niecodziennie napisana przypadła mi do gustu. Dlaczego?Ponieważ jest inna niż książki fantasy. Przez swoją odmienność różne dziwne rzeczy stają się wartościowe, ciekawe i wyjątkowe. Czytanie sprawiło mi dużą przyjemność i nie omieszkam stwierdzić, że fabuła wciąga i nie da się od niej oderwać.Polecamy, zespół dobrerecenzje.pl 2017-03-07 12:09:07

Uwielbiacie się uśmiechać podczas lektury? Piasek Raszida na pewno wam to zapewni, nie wiem co w tym jest takiego szczególnego, ale naprawdę, kąciki ust cały czas były skierowane do góry podczas czytania. Od pierwszych stron wiemy do czego dąży autor i naprawdę poradził sobie genialnie. Aż nie mogę się doczekać kolejnej części. Można by powiedzieć, że jest to lekka lektura, zbzikowana na maksa, ale jednocześnie dostarcza czytelnikowi ogromu rozrywki. Właśnie takich książek nam potrzeba, i jak widać, nawet osobie takiej jak ja, która ma już na karku trochę lat, może się spodobać taka pozycja. O młodszych czytelnikach już nie wspomnę. Największa zasługa tej lektury, to jej nieprzewidywalność. 2017-05-21 17:05:14

Alcatraz Smedry, to 13-latek, któremu nie wiedzie się w życiu najlepiej. Bardzo delikatnie powiedziawszy. No bo nie można chyba nazwać „szczęściarzem” kogoś, kto nie zna swoich rodziców, co rusz zmienia rodziny zastępcze (kwestia „kto kogo” wymienia wciąż pozostaje otwarta), a na dodatek posiada niesamowity wręcz dar... psucia wszystkiego dookoła. Nie to, że specjalnie. Po prostu zawsze jakoś tak wychodzi i już. Najnowszą „ofiarą” destrukcyjnego wpływu nastolatka stała się kuchnia państwa Sheldon, która najzwyczajniej w świecie spłonęła. Los Al’a zdaje się być przesądzony. Panna Fletcher – kuratorka sprawująca pieczę nad losem chłopaka znów musi zacząć szukać dla niego nowego domu. Lecz oto w dniu swych 13-tych urodzin, Alcatraz otrzymuje tajemniczą przesyłkę składającą się z woreczku piasku oraz krótkiego listu od... rodziców, a niedługo później u progu domu staje ekscentryczny staruszek twierdzący, że jest dziadkiem chłopca. Okazuje się bowiem, że jego rodzina od pokoleń walczy z tajną organizacją Bibliotekarzy, którzy za pomocą książek i kłamstw zniewolili większość świata (nazywanego Ciszlandią lub Bibliotekarią Wewnętrzną). Ostatnie krainy w Wolnych Królestwach stawiają opór. Czasu jest jednak coraz mniej...Tak z grubsza rozpoczyna się pierwsza część książki z serii „Alcatraz kontra Bibliotekarze: Piaski Raszida”, autorstwa Brandona Sandersona. Cała intryga została uszyta niezwykle grubymi nićmi. Świat jaki znamy, jego wygląd, czy historia to tak naprawdę wielkie kłamstwo, którym karmi się nieświadomych niczego ludzi. Jeśli na myśl przyszedł Wam film „Matrix” znaczy, że jesteście na dobrym tropie by zrozumieć o co chodzi. Tyle, że zamiast Agenta Smitha mamy mrocznych Bibliotekarzy, kontrolujących za pomocą niezliczonych publikacji świadomość i umysły ludzi. Są też okulary, stanowiące niezwykle ważny element powieści. Mają one bowiem, w zależności od rodzaju zastosowanych soczewek, przeróżne moce, z których korzystać mogą jedynie wybrani, tzw. okulatorzy. Do tego cała masa ciekawych rozwiązań fabularnych z najoryginalniejszą narracją, z jaką miałem dotychczas okazję się spotkać.Przewodnikiem po Ciszlandach jest sam Alcatraz, na każdym kroku wrzucający swoje przezabawne komentarze i wmawiający nam – czytelnikom, że trzymana w ręce książka jest jego najprawdziwszą autobiografią. Zabieg to niezwykle nowatorski. Gwarantuję, iż nieraz zostaniecie „wpuszczeni w maliny” przez młodego Smedry’ego. To trochę tak jakby koło Was siedział narwany kolega, który za wszelką cenę musi wrzucić swoje trzy grosze do dyskusji. Świetny efekt osiągnął pan Sanderson. A może sam Al? Już się pogubiłem...!Więcej na blogu Zwykłej Matki 2017-06-30 07:25:26

"Chciałbym skorzystać z tej okazji, by powiedzieć coś ważnego. Gdyby jakiś dziwny staruszek o wątpliwym zdrowiu psychicznym stanął w Waszych drzwiach - twierdząc, że jest waszym dziadkiem i że macie mu towarzyszyć w jakiejś misji niezwykłej mitycznej wagi - bez namysłu mu odmówcie.
Nie bierzcie też od niego cukierka".

Alcatraz Smedry ma trzynaście lat. W dniu urodzin dostaje tajemniczą przesyłkę od biologicznych rodziców. Znajduje się w niej krótki liścik od nich oraz spadek - worek piasku. Niewiele później w mieszkaniu jego zastępczych rodziców pojawia się staruszek, który twierdzi, że jest jego dziadkiem. Od tej pory w życiu nastolatka zaczynają się pojawiać nie lada problemy. Piasek zostaje skradziony, a Alcatraz dowiaduje się, że za kradzieżą stoi tajna organizacja Bibliotekarzy, którzy swoją drogą są niebezpieczni. Alcatraz wraz z dziadkiem Smedry, Bastylią i nie tylko, musi odzyskać piasek Raszida, aby Bibliotekarze nie przyjęli za jego pomocą panowania nad światem - uzbrojony w niezwykłe okulary i swój talent.

Jesteście ciekawi jakiż to talent posiada Alcatraz? Czegokolwiek się nie dotknął szybko to niszczył, nawet zbytnio się nie starając. Dlatego był przenoszony z jednej rodziny zastępczej do drugiej, bo żadna nie mogła znieść jego psucia.
Alcatraz to chłopak inteligentny, przenikliwy i bardzo szczery. Z dnia na dzień zostaje wrzucony w sam środek wydarzeń i rzeczy nie do końca dla niego zrozumiały. Przy okazji dowiaduje się czegoś nowego o sobie oraz prawdy o swojej rodzinie.

Jeśli myślicie, że ta książka jest normalna to mylicie się! Nie zabraknie tu absurdalności, które są dosyć zabawne i czyta się je z niedowierzaniem na twarzy.
"Piasek Raszida" to napisana zabawnym, lekkim stylem książka, którą czyta się z uśmiechem na twarzy. Ale... miałam problem ze zrozumieniem czym są Ciszlandczycy i Wolne Królestwa. Niestety nie zostało to wyjaśnione, nie wiem skąd się to wzięło tym bardziej, że to moje pierwsze spotkanie z Brandonem Sandersonem. Przeszkadzało mi również to, że autor dość często przerywał akcję w książce i zwracał się bezpośrednio do czytelnika. Męczyło mnie to i uważam, że mógłby się obejść bez tego zabiegu.

Moja pierwsza przygoda z tak wychwalanym Brandonem Sandersonem nie należała do idealnych, lecz w miarę dobrych. Zabrakło mi tu lekkości, czegoś, co sprawiłoby, że nie będę odkładała książki na półkę. Jednak akcji tu nie brakuje oprócz wyjątków, kiedy autor wtrąca swoje trzy grosze. Uważam również, że pomysł na samą fabułę jest dosyć oryginalny i wart uwagi.
2018-01-09 18:26:44

Zobacz także:

Produkt Cena W koszyku
IUVI Alcatraz kontra Bibliotekarze T.5. Mroczny talent
Alcatraz kontra Bibliotekarze T.5. Mroczny talent
Alcatraz kontra Bibliotekarze T.5. Mroczny talent
21,79 PLN
Dodaj
OK
IUVI Alcatraz kontra Bibliotekarze. T.2. Kości skryby
Alcatraz kontra Bibliotekarze. T.2. Kości skryby
Alcatraz kontra Bibliotekarze. T.2. Kości skryby
Oprawa: broszurowa
21,79 PLN
Dodaj
OK
IUVI Alcatraz kontra Bibliotekarze. T.3. Rycerze Krys
Alcatraz kontra Bibliotekarze. T.3. Rycerze Krys
Alcatraz kontra Bibliotekarze. T.3. Rycerze Krys
21,79 PLN
Dodaj
OK
IUVI Alcatraz kontra Bibliotekarze Zakon Rozbitej Soczewki
Alcatraz kontra Bibliotekarze Zakon Rozbitej Soczewki
Alcatraz kontra Bibliotekarze Zakon Rozbitej Soczewki
tom czwarty
21,79 PLN
Dodaj
OK

Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×
Dodane do koszyka
×