Książka
Wysyłka: Niedostępna
Sugerowana cena detaliczna 42,90 PLN
Nasza cena: 37,01 PLN
Oszczędzasz 13%
Dodaj do Schowka
Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×
Oferujemy szeroki asortyment - ponad 120 tys. produktów
Dysponujemy solidną wiedzą - działamy już 11 lat
Dbamy o wybór najcenniejszych tytułów
Opis: Kirke - Madeleine Miller

W domu Heliosa, boga słońca i najpotężniejszego z tytanów, rodzi się córka. Kirke jest dziwnym dzieckiem nie tak potężnym jak ojciec ani tak bezwzględnym jak matka... Dziewczyna próbuje odnaleźć się w świecie śmiertelników, lecz odkrywa w sobie czarnoksięską moc, dzięki której może zagrozić samym bogom Z tego powodu zostaje wygnana. Nie zamierza jednak przestać kształcić się w czarach. Jej ścieżki skrzyżują się z Minotaurem, Dedalem, jego synem Ikarem, morderczą Medeą i, oczywiście, z przebiegłym Odyseuszem.

Samotna kobieta zawsze narażona jest na niebezpieczeństwo, a Kirke nieświadomie budzi gniew zarówno w ludziach, jak i w mieszkańcach Olimpu. Aby ochronić to, co kocha, będzie musiała zebrać wszystkie siły i zdecydować, czy należy do bogów, z których się urodziła, czy do śmiertelników, których pokochała.

EPICKA OPOWIEŚĆ OPARTA NA MOTYWACH MITOLOGICZNYCH, AUTORSTWA ZDOBYWCZYNI NAGRODY ORANGE.


Szczegóły: Kirke - Madeleine Miller

Tytuł: Kirke
Autor: Madeleine Miller
Wydawnictwo: Albatros
ISBN: 9788381253048
Rok wydania: 2018
Ilość stron: 416
Format: 14.0x20.5 cm
Oprawa: twarda
Waga: 0.546 kg


Recenzje: Kirke - Madeleine Miller
Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

"Kirke" to prawdziwa gratka dla miłośników wierzeń starożytnych Greków. Wszyscy znają wielkich i potężnych Olimpijczyków, lecz ich dzieci czy wnuczęta często odchodziły w zapomnienie, ginęły w tłumie nieśmiertelnych. Jedną z nich była nimfa Kirke, córka Heliosa. Brakowało jej urody, melodyjnego głosu, a mocy ledwie starczało na nieśmiertelność. Odstawała od boskiej społeczności. Była poniżana, szykanowana, upokarzana, a potem się zbuntowała. Zbuntowała i stała zagrożeniem nawet dla najpotężniejszych...
Madeline Miller połączyła znane i mniej znane opowieści o greckich nieśmiertelnych i stworzyła nową, kompletną historię o potężnej, choć niepozornej nimfie. Odtworzyła antyczne wierzenia przy użyciu współczesnego języka, czyniąc je bardziej dostępnymi dla czytelników. Opowiedziała mity w przyjemny i statyczny sposób. Nie ma tu akcji, czy dynamizmu, ale nie są one potrzebne, aby dodać magii fabule.
"Kirke" to nie tylko książka dla mitologicznych świrów, ale również dla osób, których przygoda z greckimi bogami jeszcze się nie do końca rozpoczęła. Autorka stopniowo wyjaśnia wszystkie niezbędne fakty, przedstawia kolejnych bohaterów. Wprowadza w ten niezwykły świat i pozwala się nim nasycić.
2018-07-10 12:46:04

Należę do grupy ludzi, która z wypiekami na twarzy słuchała nauczyciela w szkole, gdy ten opowiadał o mitologii greckiej. Fascynacja tym tematem pozostała mi do dnia dzisiejszego. Nie bez powodu jestem również zakochana w Grecji i ogólnie jej historii. Dlatego też kiedy tylko zobaczyłam zapowiedź "Kirke" wiedziałam, że MUSZĘ ją mieć i to nie tylko przez wzgląd na jej przepiękną obwolutę i okładkę. Tak... Książka ta zdecydowanie wyróżnia się w całym tłumie innych pozycji jeśli chodzi o wydanie - wydawnictwo Albatros spisało się na medal.

Przejdźmy, mimo wszystko, do tej ważniejszej części, czyli treści. "Kirke" to opowieść o tytułowej córce boga słońca - Heliosa - która została wygnana na bezludną wyspę. Kobieta ta jednak wcale nie jest taka samotna i spotyka ją wiele przygód, jednak najważniejsze dla bohaterki jest to, by odnaleźć wreszcie swoją życiową drogę, powołanie i zawalczyć o szacunek, którego praktycznie nie zaznała ani od rodziców, ani od rodzeństwa.
Czy wygnanie Kirke będzie dla niej prawdziwą karą, a może wręcz przeciwnie? Czy kobieta odnajdzie cel życia?

Na samym początku trzeba zaznaczyć, że książka ta jest specyficzną lekturą.
Dlaczego?
Ponieważ autorka w niecodzienny sposób opisała historię znaną nam ze szkoły. Chyba nie przesadzę jeśli napiszę, że wręcz dała jej drugie życie, bardziej przystępne dla dzisiejszej młodzieży.
Plusem tej historii jest też fakt, iż pani Miller wplotła w nią (w większych lub mniejszych "rolach") inne znane nam postacie, m.in. Dedala i Ikara, Achillesa, Atenę, Prometeusza czy Hermesa - co bardzo urozmaica lekturę.
Jeśli jednak liczycie na emocjonującą, pełną przygód i pędzącej na łeb i szyję akcji to rozczarujecie się.
"Kirke" to wolno i spokojnie płynąca opowieść, w której bardziej liczy się wewnętrzna walka głównej bohaterki i rozterki niż jej niesamowite czyny i umiejętności.
Czy to oznacza, że książka jest nudna?
Oczywiście, że nie. Jednak uważam, że osobom, które nie przepadają za mitologią lub dopiero zamierzają zacząć z nią swoją przygodę, ta pozycja może narobić więcej szkód i zrazić ich niż to warte i chyba polecałabym zacząć od innych pozycji np. książek Riordana. Natomiast osoby "obyte" w temacie powinny poznać "Kirke", bo może okazać się to dla nich całkiem przyjemną przygodą.
Kluczowe jest również początkowe podejście do książki. Ta piękna okładka sprawiła, że czytelnik ma wygórowane oczekiwania również do jej wnętrza, a mimo że książka, jak dla mnie, jest bardzo fajna, to na pewno nie można jej uznać za coś wyjątkowego.
2018-07-25 14:09:22

Mitologie, to wręcz niewyczerpane skarbnice motywów, imion i historii dla pisarzy, nie tylko fantastyki. Nie sposób wymienić jak dla wielu książek były one inspiracją i natchnieniem. Wśród wszystkich mitologii, grecka jest bodaj najbardziej znana w kulturze europejskiej i osobiście po raz pierwszy zetknąłem się z nią już w podstawówce. Od tamtej pory mam do niej sentyment, dlatego z wielkim entuzjazmem usiadłem do lektury Kirke, autorki Madeline Miller.

Jest to opowieść o córce boga słońca Heliosa - najpotężniejszego z tytanów i jednej z nimf. Kirke od samego początku dziwnym dzieckiem - nie jest dostatecznie ładna na nimfę, nie interesują ją uczty i biesiady, a na dodatek posiada ludzki głos. Szuka zatem własnego miejsca wśród śmiertelników i tam właśnie odkrywa w sobie czarnoksięską moc, dzięki której może zagrozić samym bogom… Z tego powodu zostaje zesłana na wyspę Ajaja, gdzie jej losy skrzyżują się m.in z Minotaurem, Dedalem i Ikarem, jak również z Odyseuszem.

Miller interesująco przedstawia cały panteon bogów olimpijskich - są oni bezwzględni, urządzają nieustannie bale, płodzą potomstwo i uwielbiają bawić się kruchym życiem śmiertelnych ludzi. W opozycji do tego poznajemy Kirke, która jest bardziej ludzka i ma więcej współczucia aniżeli wszyscy bogowie razem wzięci. Jednak to sprowadza na nią wygnanie i życie niczym w więzieniu na wyspie Ajaja. Przez cały ten czas nieustannie poszukuje własnej tożsamości, próbuje dowiedzieć się kim dokładnie jest i jakie jest jej przeznaczenie. Po zesłaniu na wyspę zaczyna uczyć się magii ziół, jak przyrządzać eliksiry i tkać zaklęcia. To tam uczy się pokory, cierpliwości oraz odwagi i staje się potężną wiedźmą, przed którą czują niepokój nawet najwięksi z bogów. Na przestrzeni całej książki bardzo się zmienia, a jej poszukiwania własnej tożsamości stanowią miłe uatrakcyjnienie powieści.

Nie jest to powieść bez wad. Najogólniej mówiąc, autorka zainspirowała się mitologią grecką, a w zasadzie wykorzystała ją jako szkielet i wypełniła puste miejsca dodatkowymi dialogami oraz opisami. W ten sposób, z grubsza mówiąc, powstała Kirke. Trudno zatem tutaj o wielkie niespodzianki i emocjonujące zwroty akcji, jeśli zna się, nawet bardzo pobieżnie, mitologię grecką. I to w zasadzie jest moje największe rozczarowanie. Spodziewałem się, że autorka doda więcej od siebie, tworzy odrębną historię, ale z bogami greckimi w tle. A tymczasem dostajemy opowiedziane wybrane mity, tylko innymi słowami. Przez to momentami miałem ochotę odłożyć na bok książkę, ponieważ wiedziałem jak się skończy historia z Minotaurem, co się stanie z Odyseuszem po wypłynięciu z wyspy i tak dalej. Oczywiście, autorka stara się to urozmaicić, wplatając nowe historie, pomiędzy te znane, dopowiadając niektóre rzeczy, ale generalnie bazowanie na czymś powszechnie znanym, nie do końca wyszło na dobre tej powieści. Być może gdyby autorka opowiedziała historię innego boga z mniej znanej mitologii, to książka bardziej przypadłaby mi do gustu i czytałbym ją z większą przyjemnością. A tak była to tylko przeciętna lektura...

Kirke jest powieścią dość przeciętną, która przedstawia losy tytułowej nimfy. Autorka opowiada jej historię, urozmaicając niektóre wątki, ale ogólnie rzecz mówiąc, przeczytamy dokładnie to, co znamy z mitologii greckiej i nic więcej... Szkoda, ponieważ książka zapowiadała się naprawdę bardzo dobrze.
2018-08-01 12:35:45

Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją książki, która zrobiła furorę na polskim, jak i zagranicznym Instagramie. Pewnie już po samym tytule i zdjęciach wiecie, o jakiej książce dzisiaj będzie mowa. O „Kirke” Madeline Miller.

Kirke urodziła się i dorastała w obsydianowym, pełnym przepychu pałacu Heliosa, wśród utalentowanych braci i sióstr, którzy nie byli zbyt mile do niej nastawieni. Jako że. nie była podobna do żadnego ze swych rodziców, czy rodzeństwa, nigdy nie mogła się odnaleźć w świecie bogów. Kirke nie posiadając żadnych szczególnych cech, była uważana wśród nich za dziwną. Będąc stale obrażana, oczerniana i wyśmiewana nawet przez własną matkę, starała się nie wychylać.
Z czasem, który dla bogów mija bardzo szybko, Kirke coraz bardziej oddala się od własnej rodziny. Pewnego dnia, dziewczyna odkrywa w sobie magiczne zdolności, zagrażające nawet samemu Zeusowi. Gdy bogowie się o tym dowiadują zsyłają ją na samotny żywot na wyspie.

Historia ta napomyka o niesprawiedliwym traktowaniu innych, problemem spotykanym często w prawdziwym życiu. Znajdziemy również niektóre wartości, tyczących się znalezieniu własnej tożsamości, własnej drogi w życiu oraz miejsca na świecie - w przypadku Kirke - wśród śmiertelników. Pokazuje, że warto walczyć o swoje, nawet pomimo wielu przeciwności losu. Uwielbiam, gdy książka ma do zaoferowania coś więcej niż tylko błahą historyjkę.

Autorka już od pierwszych stron zachwyciła mnie swoim warsztatem. Starannie dobrane słowa oraz opisy i porównania dodały klimatu samej historii, która już sama w sobie mnie zauroczyła. Jakby tego było mało Madeline Miller, świetnie przedstawiła świat bogów i mimo tego, że go dobrze znamy, pokazuje go nam na nowo, pozwalając nam go poznać z innej perspektywy.


Tutaj muszę również poświęcić trochę uwagi na wydanie samej książki, które bez wątpienia zasługuje na pochwałę. Bardzo brakuje mi tak pięknie wydanych książek na polskim rynku, dlatego cieszę się, że Wydawnictwo Albatros postanowiło w tej sprawie coś zdziałać. Dostaliśmy piękną czarną obwolutę z pięknymi złoceniami, która według mnie jest całkiem dobrze wykonana. A to, co kryje się pod nią potrafi oczarować niejednego książkoholika. W skrócie mówiąc, wydanie tej książki jest w stanie kupić każdego bez względu na to, czy zaczytuje się w takich książkach, czy nie.

Jedyne co mam do zarzucenia tej powieści, to fakt, że czasami zdarzały się takie momenty, gdzie się po prostu nudziłam, czekając na zakończenie danego rozdziału. Jednak w porównaniu do tego, co dostaliśmy, wydaję mi się, że jest to rzecz błaha i przede wszystkim indywidualna. Ponieważ pomimo tego utrzymujemy tu powieść, w której przeważają zawirowania, ale nie brak tu również intryg i przemocy.

„Kirke” to lektura idealnie nadająca się dla fanów mitologii greckiej i nie tylko. Jest to dobra historia mocno opierająca się na wątkach mitologii greckiej, którą już znamy. Historia opowiedziana przez autorkę ma swój własny niepowtarzalny urok, który według mnie oczaruje nie jednego czytelnika sięgającego po tę powieść, tak samo styl pisania autorki, który ja osobiście pokochałam. "Kirke" to nie tylko piękny wygląd, ale równie piękne wnętrze. Dla mnie - miłośniczki mitologii greckiej, ta powieść to nie lada gratka.
2018-08-14 19:26:53

Inne pozycje tego autora: Madeleine Miller (1)

Książka

W domu Heliosa, boga słońca i najpotężniejszego z tytanów, rodzi się córka. Kirke jest dziwnym dzieckiem nie tak potężnym jak ojciec ani tak bezwzględnym jak matka... Dziewczyna próbuje odnaleźć się w świecie śmiertelników, lecz odkrywa w sobie czarnoksięską moc, dzięki której może zagrozić samym bogom Z tego powodu zostaje wygnana. Nie zamierza jednak przestać kształcić się w czarach. Jej ścieżki skrzyżują się z Minotaurem, Dedalem, jego synem Ikarem, morderczą Medeą i, oczywiście, z przebiegłym Odyseuszem.
Samotna kobieta zawsze narażona jest na niebezpieczeństwo, a Kirke nieświadomie budzi gniew zarówno w ludziach, jak i w mieszkańcach Olimpu. Aby ochronić to, co kocha, będzie musiała zebrać wszystkie siły i zdecydować, czy należy do bogów, z których się urodziła, czy do śmiertelników, których pokochała.
EPICKA OPOWIEŚĆ OPARTA NA MOTYWACH MITOLOGICZNYCH, AUTORSTWA ZDOBYWCZYNI NAGRODY ORANGE.

Powiadom o dostępności
Podaj swój e-mail a zostaniesz poinformowany jak tylko pozycja będzie dostępna.
×

Zapowiedź 2018-06-13

Cena 42,90 PLN
Nasza cena 37,01 PLN
Oszczędzasz 13%
Wysyłka: Niedostępna
Dodaj do Schowka
Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

Szczegóły: Kirke - Madeleine Miller

Tytuł: Kirke
Autor: Madeleine Miller
Wydawnictwo: Albatros
ISBN: 9788381253048
Rok wydania: 2018
Ilość stron: 416
Format: 14.0x20.5 cm
Oprawa: twarda
Waga: 0.546 kg


Recenzje: Kirke - Madeleine Miller

Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

"Kirke" to prawdziwa gratka dla miłośników wierzeń starożytnych Greków. Wszyscy znają wielkich i potężnych Olimpijczyków, lecz ich dzieci czy wnuczęta często odchodziły w zapomnienie, ginęły w tłumie nieśmiertelnych. Jedną z nich była nimfa Kirke, córka Heliosa. Brakowało jej urody, melodyjnego głosu, a mocy ledwie starczało na nieśmiertelność. Odstawała od boskiej społeczności. Była poniżana, szykanowana, upokarzana, a potem się zbuntowała. Zbuntowała i stała zagrożeniem nawet dla najpotężniejszych...
Madeline Miller połączyła znane i mniej znane opowieści o greckich nieśmiertelnych i stworzyła nową, kompletną historię o potężnej, choć niepozornej nimfie. Odtworzyła antyczne wierzenia przy użyciu współczesnego języka, czyniąc je bardziej dostępnymi dla czytelników. Opowiedziała mity w przyjemny i statyczny sposób. Nie ma tu akcji, czy dynamizmu, ale nie są one potrzebne, aby dodać magii fabule.
"Kirke" to nie tylko książka dla mitologicznych świrów, ale również dla osób, których przygoda z greckimi bogami jeszcze się nie do końca rozpoczęła. Autorka stopniowo wyjaśnia wszystkie niezbędne fakty, przedstawia kolejnych bohaterów. Wprowadza w ten niezwykły świat i pozwala się nim nasycić.
2018-07-10 12:46:04

Należę do grupy ludzi, która z wypiekami na twarzy słuchała nauczyciela w szkole, gdy ten opowiadał o mitologii greckiej. Fascynacja tym tematem pozostała mi do dnia dzisiejszego. Nie bez powodu jestem również zakochana w Grecji i ogólnie jej historii. Dlatego też kiedy tylko zobaczyłam zapowiedź "Kirke" wiedziałam, że MUSZĘ ją mieć i to nie tylko przez wzgląd na jej przepiękną obwolutę i okładkę. Tak... Książka ta zdecydowanie wyróżnia się w całym tłumie innych pozycji jeśli chodzi o wydanie - wydawnictwo Albatros spisało się na medal.

Przejdźmy, mimo wszystko, do tej ważniejszej części, czyli treści. "Kirke" to opowieść o tytułowej córce boga słońca - Heliosa - która została wygnana na bezludną wyspę. Kobieta ta jednak wcale nie jest taka samotna i spotyka ją wiele przygód, jednak najważniejsze dla bohaterki jest to, by odnaleźć wreszcie swoją życiową drogę, powołanie i zawalczyć o szacunek, którego praktycznie nie zaznała ani od rodziców, ani od rodzeństwa.
Czy wygnanie Kirke będzie dla niej prawdziwą karą, a może wręcz przeciwnie? Czy kobieta odnajdzie cel życia?

Na samym początku trzeba zaznaczyć, że książka ta jest specyficzną lekturą.
Dlaczego?
Ponieważ autorka w niecodzienny sposób opisała historię znaną nam ze szkoły. Chyba nie przesadzę jeśli napiszę, że wręcz dała jej drugie życie, bardziej przystępne dla dzisiejszej młodzieży.
Plusem tej historii jest też fakt, iż pani Miller wplotła w nią (w większych lub mniejszych "rolach") inne znane nam postacie, m.in. Dedala i Ikara, Achillesa, Atenę, Prometeusza czy Hermesa - co bardzo urozmaica lekturę.
Jeśli jednak liczycie na emocjonującą, pełną przygód i pędzącej na łeb i szyję akcji to rozczarujecie się.
"Kirke" to wolno i spokojnie płynąca opowieść, w której bardziej liczy się wewnętrzna walka głównej bohaterki i rozterki niż jej niesamowite czyny i umiejętności.
Czy to oznacza, że książka jest nudna?
Oczywiście, że nie. Jednak uważam, że osobom, które nie przepadają za mitologią lub dopiero zamierzają zacząć z nią swoją przygodę, ta pozycja może narobić więcej szkód i zrazić ich niż to warte i chyba polecałabym zacząć od innych pozycji np. książek Riordana. Natomiast osoby "obyte" w temacie powinny poznać "Kirke", bo może okazać się to dla nich całkiem przyjemną przygodą.
Kluczowe jest również początkowe podejście do książki. Ta piękna okładka sprawiła, że czytelnik ma wygórowane oczekiwania również do jej wnętrza, a mimo że książka, jak dla mnie, jest bardzo fajna, to na pewno nie można jej uznać za coś wyjątkowego.
2018-07-25 14:09:22

Mitologie, to wręcz niewyczerpane skarbnice motywów, imion i historii dla pisarzy, nie tylko fantastyki. Nie sposób wymienić jak dla wielu książek były one inspiracją i natchnieniem. Wśród wszystkich mitologii, grecka jest bodaj najbardziej znana w kulturze europejskiej i osobiście po raz pierwszy zetknąłem się z nią już w podstawówce. Od tamtej pory mam do niej sentyment, dlatego z wielkim entuzjazmem usiadłem do lektury Kirke, autorki Madeline Miller.

Jest to opowieść o córce boga słońca Heliosa - najpotężniejszego z tytanów i jednej z nimf. Kirke od samego początku dziwnym dzieckiem - nie jest dostatecznie ładna na nimfę, nie interesują ją uczty i biesiady, a na dodatek posiada ludzki głos. Szuka zatem własnego miejsca wśród śmiertelników i tam właśnie odkrywa w sobie czarnoksięską moc, dzięki której może zagrozić samym bogom… Z tego powodu zostaje zesłana na wyspę Ajaja, gdzie jej losy skrzyżują się m.in z Minotaurem, Dedalem i Ikarem, jak również z Odyseuszem.

Miller interesująco przedstawia cały panteon bogów olimpijskich - są oni bezwzględni, urządzają nieustannie bale, płodzą potomstwo i uwielbiają bawić się kruchym życiem śmiertelnych ludzi. W opozycji do tego poznajemy Kirke, która jest bardziej ludzka i ma więcej współczucia aniżeli wszyscy bogowie razem wzięci. Jednak to sprowadza na nią wygnanie i życie niczym w więzieniu na wyspie Ajaja. Przez cały ten czas nieustannie poszukuje własnej tożsamości, próbuje dowiedzieć się kim dokładnie jest i jakie jest jej przeznaczenie. Po zesłaniu na wyspę zaczyna uczyć się magii ziół, jak przyrządzać eliksiry i tkać zaklęcia. To tam uczy się pokory, cierpliwości oraz odwagi i staje się potężną wiedźmą, przed którą czują niepokój nawet najwięksi z bogów. Na przestrzeni całej książki bardzo się zmienia, a jej poszukiwania własnej tożsamości stanowią miłe uatrakcyjnienie powieści.

Nie jest to powieść bez wad. Najogólniej mówiąc, autorka zainspirowała się mitologią grecką, a w zasadzie wykorzystała ją jako szkielet i wypełniła puste miejsca dodatkowymi dialogami oraz opisami. W ten sposób, z grubsza mówiąc, powstała Kirke. Trudno zatem tutaj o wielkie niespodzianki i emocjonujące zwroty akcji, jeśli zna się, nawet bardzo pobieżnie, mitologię grecką. I to w zasadzie jest moje największe rozczarowanie. Spodziewałem się, że autorka doda więcej od siebie, tworzy odrębną historię, ale z bogami greckimi w tle. A tymczasem dostajemy opowiedziane wybrane mity, tylko innymi słowami. Przez to momentami miałem ochotę odłożyć na bok książkę, ponieważ wiedziałem jak się skończy historia z Minotaurem, co się stanie z Odyseuszem po wypłynięciu z wyspy i tak dalej. Oczywiście, autorka stara się to urozmaicić, wplatając nowe historie, pomiędzy te znane, dopowiadając niektóre rzeczy, ale generalnie bazowanie na czymś powszechnie znanym, nie do końca wyszło na dobre tej powieści. Być może gdyby autorka opowiedziała historię innego boga z mniej znanej mitologii, to książka bardziej przypadłaby mi do gustu i czytałbym ją z większą przyjemnością. A tak była to tylko przeciętna lektura...

Kirke jest powieścią dość przeciętną, która przedstawia losy tytułowej nimfy. Autorka opowiada jej historię, urozmaicając niektóre wątki, ale ogólnie rzecz mówiąc, przeczytamy dokładnie to, co znamy z mitologii greckiej i nic więcej... Szkoda, ponieważ książka zapowiadała się naprawdę bardzo dobrze.
2018-08-01 12:35:45

Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją książki, która zrobiła furorę na polskim, jak i zagranicznym Instagramie. Pewnie już po samym tytule i zdjęciach wiecie, o jakiej książce dzisiaj będzie mowa. O „Kirke” Madeline Miller.

Kirke urodziła się i dorastała w obsydianowym, pełnym przepychu pałacu Heliosa, wśród utalentowanych braci i sióstr, którzy nie byli zbyt mile do niej nastawieni. Jako że. nie była podobna do żadnego ze swych rodziców, czy rodzeństwa, nigdy nie mogła się odnaleźć w świecie bogów. Kirke nie posiadając żadnych szczególnych cech, była uważana wśród nich za dziwną. Będąc stale obrażana, oczerniana i wyśmiewana nawet przez własną matkę, starała się nie wychylać.
Z czasem, który dla bogów mija bardzo szybko, Kirke coraz bardziej oddala się od własnej rodziny. Pewnego dnia, dziewczyna odkrywa w sobie magiczne zdolności, zagrażające nawet samemu Zeusowi. Gdy bogowie się o tym dowiadują zsyłają ją na samotny żywot na wyspie.

Historia ta napomyka o niesprawiedliwym traktowaniu innych, problemem spotykanym często w prawdziwym życiu. Znajdziemy również niektóre wartości, tyczących się znalezieniu własnej tożsamości, własnej drogi w życiu oraz miejsca na świecie - w przypadku Kirke - wśród śmiertelników. Pokazuje, że warto walczyć o swoje, nawet pomimo wielu przeciwności losu. Uwielbiam, gdy książka ma do zaoferowania coś więcej niż tylko błahą historyjkę.

Autorka już od pierwszych stron zachwyciła mnie swoim warsztatem. Starannie dobrane słowa oraz opisy i porównania dodały klimatu samej historii, która już sama w sobie mnie zauroczyła. Jakby tego było mało Madeline Miller, świetnie przedstawiła świat bogów i mimo tego, że go dobrze znamy, pokazuje go nam na nowo, pozwalając nam go poznać z innej perspektywy.


Tutaj muszę również poświęcić trochę uwagi na wydanie samej książki, które bez wątpienia zasługuje na pochwałę. Bardzo brakuje mi tak pięknie wydanych książek na polskim rynku, dlatego cieszę się, że Wydawnictwo Albatros postanowiło w tej sprawie coś zdziałać. Dostaliśmy piękną czarną obwolutę z pięknymi złoceniami, która według mnie jest całkiem dobrze wykonana. A to, co kryje się pod nią potrafi oczarować niejednego książkoholika. W skrócie mówiąc, wydanie tej książki jest w stanie kupić każdego bez względu na to, czy zaczytuje się w takich książkach, czy nie.

Jedyne co mam do zarzucenia tej powieści, to fakt, że czasami zdarzały się takie momenty, gdzie się po prostu nudziłam, czekając na zakończenie danego rozdziału. Jednak w porównaniu do tego, co dostaliśmy, wydaję mi się, że jest to rzecz błaha i przede wszystkim indywidualna. Ponieważ pomimo tego utrzymujemy tu powieść, w której przeważają zawirowania, ale nie brak tu również intryg i przemocy.

„Kirke” to lektura idealnie nadająca się dla fanów mitologii greckiej i nie tylko. Jest to dobra historia mocno opierająca się na wątkach mitologii greckiej, którą już znamy. Historia opowiedziana przez autorkę ma swój własny niepowtarzalny urok, który według mnie oczaruje nie jednego czytelnika sięgającego po tę powieść, tak samo styl pisania autorki, który ja osobiście pokochałam. "Kirke" to nie tylko piękny wygląd, ale równie piękne wnętrze. Dla mnie - miłośniczki mitologii greckiej, ta powieść to nie lada gratka.
2018-08-14 19:26:53

Inne pozycje tego autora: Madeleine Miller (1)


Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×
Dodane do koszyka
×