Mów szeptem

Książka
Wysyłka: 1-3 dni robocze + czas dostawy
Sugerowana cena detaliczna 36,90 PLN
Nasza cena: 24,13 PLN
Oszczędzasz 34%
Dodaj do Schowka
Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×
Oferujemy szeroki asortyment - ponad 120 tys. produktów
Dysponujemy solidną wiedzą - działamy już 11 lat
Dbamy o wybór najcenniejszych tytułów

Opis: Mów szeptem - Olejnik Agnieszka

Młodzi. Samotni. Rozdarci.
Witek to miłośnik Szekspira i geniusz matematyczny, który rozumie liczby lepiej niż ludzi. Chłopak ma też rzadki dar i widzi słowa jako kolory. Pomimo tego, że świat Witka jest bogaty, to samotny, bo nie ma w nim przyjaciół.
Kiedy w szkole pojawia się nowa uczennica, Witek od razu zwraca na nią uwagę. Nie zniechęca go to, że Magda jest skryta i małomówna. Dziewczyna go bardzo intryguje i chociaż Witek nie szuka miłości, to postanawia, że musi poznać ją bliżej.
Oboje są zupełnie różni, a jednak do siebie podobni. Oboje są samotni, bo uważają, że lepiej być samemu niż kochać i cierpieć. Kiedy spotka ich tragedia, zrozumieją, że tylko miłość pozwoli im przetrwać.

Agnieszka Olejnik ? znana w Polsce autorka powieści obyczajowych, która wydała do tej pory 17 książek. Z wykształcenia polonistka i anglistka, a prywatnie mama trzech synów. Uciekając przed zgiełkiem miasta, zamieszkała w domu na skraju lasu. Uwielbia podróże, dawniej chodziła po jaskiniach i latała szybowcem. W jej książkach poruszane są ważne i trudne problemy zarówno nastolatków jak i całkiem pogubionych dorosłych.


Szczegóły: Mów szeptem - Olejnik Agnieszka

Tytuł: Mów szeptem
Autor: Olejnik Agnieszka
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
ISBN: 9788366134805
Języki: polski
Rok wydania: 2019
Ilość stron: 328
Format: 13.5x20.5cm
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami


Recenzje: Mów szeptem - Olejnik Agnieszka

Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

Czy zastanawialiście się kiedyś nad tym, czy wypowiadane przez nas słowa mogą być odbierane, jako kolory? Wyrazy i cyfry, które dla nas przyjmują zwyczajne znaczenie, dla kogoś mogą znaczyć coś zupełnie innego? Nigdy się nad tym nie zastanawiałam, do czasu, kiedy w moje dłonie wpadł egzemplarz książki „Mów szeptem” autorstwa Agnieszki Olejnik. Został w niej poruszony motyw syntezji, czyli zjawisko, które każdy słyszany wyraz, dźwięk łączył się z kolorem, światłem, smakiem, czy nawet dotykiem. To niesamowity dar, przypuszczam, że niezbyt często spotykany, przez co unikalny. Wcześniej nie miałam okazji przeczytania jakiejkolwiek powieści Agnieszki Olejnik, jednak wiem, że jeśli będę miała możliwość zaznajomienia się z jej dziełami, to się na nie zdecyduje.
Historia opowiada o młodych ludziach, nastolatkach, którzy dźwigają swoje własne brzemiona, z którymi nie potrafią sobie poradzić. Jeśli myślicie, że to książka o kochliwych problemach nastolatków, to musicie wiedzieć, że jest o czymś znacznie więcej. To świeża historia o dwóch duszach, które świadomie unikają bliskości, nie wiedząc, że bez niej będzie im ciężko.
Witek Malczyk jest uważany przez rówieśników za dziwaka, outsidera, od którego lepiej trzymać się z daleka. Mimo tego chłopak jest geniuszem matematycznym, który uwielbia Shekspeare’a, a także ma dar, słyszy kolory i wyczuwa ich temperaturę, widzi też barwę i czuje fakturę niektórych słów. Ten dar czasami jest dla niego pozytywny, a czasem sprawia, że jest odbierany przez chłopaka, jako przekleństwo. Właśnie przez to ma kłopoty z rówieśnikami, którzy znaleźli dla niego niezbyt miłe przezwisko: Przypał. Chłopak mieszka z babcią, która ma problemy z alkoholem, jest niezrozumiany, samotny, nie ma nikogo z kim mógłby porozmawiać, kto mógłby go zrozumieć, a przynajmniej spróbować.
Pewnego dnia w szkole pojawia się nowa uczennica Madeline Robson, wcześniej mieszkała w Irlandii, jednak w wyniku pewnych wydarzeń nie mogła tam dłużej pozostać. Nade wszystko ceni sobie ciszę i samotność, która czasem bywa przyciężka. Na swych barkach niesie naprawdę dramatyczna i bardzo bolesną przeszłość, którą skrywa przed światem, pod warstwą wyzywającego ubioru, czy zachowania. Mieszka w kawalerce, utrzymuje ją ciotka wydzielając głodową rację żywnościową w postacie pięciu złotych dziennie Magda nie narzeka, daje radę, bo musi.
Nowa uczennica intryguje Witka, kiedy dostrzega, że wywiesza na szkolnej tablicy ogłoszenie, w którym decyduje się na udzielanie korepetycji, z jezyka angielskiego. Chłopak oderwał kartkę z jej numerem i tak zaczynają się telefony, które z czasem stają się ważne. Chłopak, jednak nie wyjawił swojej tożsamości, mówią do siebie Adam i Ewa, prawda jednak wychodzi na jaw, przez przypadek, kiedy Magda decyduje się zadzwonić do Adama, nieszczęśliwie Witek znajduje w je pobliżu. Nie ma się, co dziwić reakcji dziewczyny, źle na to wszystko reaguje. Te rozmowy były nie tylko wspaniałą przyjaźnią, ale także początkiem, czegoś więcej, chociaż unikała ludzi, jemu dała się podejść.
Pojawia się motyw pewnej zbrodni i rozpoczyna śledztwo, którego główną podejrzaną jest Magda, co może doprowadzić do tragedii. Próba samobójcza dziewczyny uświadamia, że potrzebuje leczenia, a to długotrwały proces. Życie Witka zmienia się diametralnie uzmysławiając mu, że dorosłe życie bywa trudniejsze niż przypuszczał.
Bez wątpienia to trudna tematyka, która porusza czytelnika i sprawia, że zaczyna się zastanawiać nad wszystkim, czego w życiu doświadczył w tym nastoletnim okresie. Intryguje, trzyma w napięciu i ukazuje tak wiele elementów, od samotności po traumatyczne przeżycia, których blizny już zawsze będzie nosić człowiek. To bomba emocjonalna, która tyka coraz bardziej czekając na finał, aby zaskoczyć swoim rozmachem. Jest zbrodnia, musi być kara, śledztwo jest budowane krok po kroku, pojawiają się nowe dowody, a Witek walczy niczym lew starając się pomóc Madeline. Trzymałam kciuki za to, żeby bohaterowie znowu mogli być bezpieczni i mieli możliwość poznania, czym jest szczęście. Kreacja bohaterów jest bardzo szczegółowa, widać, że autorka poświęciła jej wiele pracy, zwłaszcza podczas budowania Witka, który jest złożoną postacią. Chłopak mimo swojej mądrości jest traktowany, jakby był upośledzony. Szufladkowanie i odrzucenie wśród rówieśników, jest częstym problemem w okresie dorastania.
Dobrze, że autorka zdecydowała się na wątek sensacyjny, który nieco odwraca uwagę od dramatycznej przeszłości i wprowadza pewną lekkość w odbiorze. Dialogi są prowadzone naturalnie, nie teatralnie, język autorki jest plastyczny i łatwo przyswajalny. Myślę, że „Mów szeptem” jest powieścią, której polubią czytelnicy w każdym wieku, dzięki niej być może doceniając, jak ważne jest otwarcie się na drugiego człowieka.
2019-01-27 14:38:31

Książka

Mów szeptem

Młodzi. Samotni. Rozdarci. Witek to miłośnik Szekspira i geniusz matematyczny, który rozumie liczby lepiej niż ludzi. Chłopak ma też rzadki dar i widzi słowa jako kolory. Pomimo tego, że świat Witka jest bogaty, to samotny, bo nie ma w nim przyjaciół. Kiedy w szkole pojawia się nowa uczennica, Witek od razu zwraca na nią uwagę. Nie zniechęca go to, że Magda jest skryta i małomówna. Dziewczyna go bardzo intryguje i chociaż Witek nie szuka miłości, to postanawia, że musi poznać ją bliżej. Oboje są zupełnie różni, a jednak do siebie podobni. Oboje są samotni, bo uważają, że lepiej być samemu niż kochać i cierpieć. Kiedy spotka ich tragedia, zrozumieją, że tylko miłość pozwoli im przetrwać. Agnieszka Olejnik ? znana w Polsce autorka powieści obyczajowych, która wydała do tej pory 17 książek. Z wykształcenia polonistka i anglistka, a prywatnie mama trzech synów. Uciekając przed zgiełkiem miasta, zamieszkała w domu na skraju lasu. Uwielbia podróże, dawniej chodziła po jaskiniach i latała szybowcem. W jej książkach poruszane są ważne i trudne problemy zarówno nastolatków jak i całkiem pogubionych dorosłych.

Cena 36,90 PLN
Nasza cena 24,13 PLN
Oszczędzasz 34%
Wysyłka: 1-3 dni robocze + czas dostawy
Dodaj do Schowka
Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

Szczegóły: Mów szeptem - Olejnik Agnieszka

Tytuł: Mów szeptem
Autor: Olejnik Agnieszka
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
ISBN: 9788366134805
Języki: polski
Rok wydania: 2019
Ilość stron: 328
Format: 13.5x20.5cm
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami


Recenzje: Mów szeptem - Olejnik Agnieszka

Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

Czy zastanawialiście się kiedyś nad tym, czy wypowiadane przez nas słowa mogą być odbierane, jako kolory? Wyrazy i cyfry, które dla nas przyjmują zwyczajne znaczenie, dla kogoś mogą znaczyć coś zupełnie innego? Nigdy się nad tym nie zastanawiałam, do czasu, kiedy w moje dłonie wpadł egzemplarz książki „Mów szeptem” autorstwa Agnieszki Olejnik. Został w niej poruszony motyw syntezji, czyli zjawisko, które każdy słyszany wyraz, dźwięk łączył się z kolorem, światłem, smakiem, czy nawet dotykiem. To niesamowity dar, przypuszczam, że niezbyt często spotykany, przez co unikalny. Wcześniej nie miałam okazji przeczytania jakiejkolwiek powieści Agnieszki Olejnik, jednak wiem, że jeśli będę miała możliwość zaznajomienia się z jej dziełami, to się na nie zdecyduje.
Historia opowiada o młodych ludziach, nastolatkach, którzy dźwigają swoje własne brzemiona, z którymi nie potrafią sobie poradzić. Jeśli myślicie, że to książka o kochliwych problemach nastolatków, to musicie wiedzieć, że jest o czymś znacznie więcej. To świeża historia o dwóch duszach, które świadomie unikają bliskości, nie wiedząc, że bez niej będzie im ciężko.
Witek Malczyk jest uważany przez rówieśników za dziwaka, outsidera, od którego lepiej trzymać się z daleka. Mimo tego chłopak jest geniuszem matematycznym, który uwielbia Shekspeare’a, a także ma dar, słyszy kolory i wyczuwa ich temperaturę, widzi też barwę i czuje fakturę niektórych słów. Ten dar czasami jest dla niego pozytywny, a czasem sprawia, że jest odbierany przez chłopaka, jako przekleństwo. Właśnie przez to ma kłopoty z rówieśnikami, którzy znaleźli dla niego niezbyt miłe przezwisko: Przypał. Chłopak mieszka z babcią, która ma problemy z alkoholem, jest niezrozumiany, samotny, nie ma nikogo z kim mógłby porozmawiać, kto mógłby go zrozumieć, a przynajmniej spróbować.
Pewnego dnia w szkole pojawia się nowa uczennica Madeline Robson, wcześniej mieszkała w Irlandii, jednak w wyniku pewnych wydarzeń nie mogła tam dłużej pozostać. Nade wszystko ceni sobie ciszę i samotność, która czasem bywa przyciężka. Na swych barkach niesie naprawdę dramatyczna i bardzo bolesną przeszłość, którą skrywa przed światem, pod warstwą wyzywającego ubioru, czy zachowania. Mieszka w kawalerce, utrzymuje ją ciotka wydzielając głodową rację żywnościową w postacie pięciu złotych dziennie Magda nie narzeka, daje radę, bo musi.
Nowa uczennica intryguje Witka, kiedy dostrzega, że wywiesza na szkolnej tablicy ogłoszenie, w którym decyduje się na udzielanie korepetycji, z jezyka angielskiego. Chłopak oderwał kartkę z jej numerem i tak zaczynają się telefony, które z czasem stają się ważne. Chłopak, jednak nie wyjawił swojej tożsamości, mówią do siebie Adam i Ewa, prawda jednak wychodzi na jaw, przez przypadek, kiedy Magda decyduje się zadzwonić do Adama, nieszczęśliwie Witek znajduje w je pobliżu. Nie ma się, co dziwić reakcji dziewczyny, źle na to wszystko reaguje. Te rozmowy były nie tylko wspaniałą przyjaźnią, ale także początkiem, czegoś więcej, chociaż unikała ludzi, jemu dała się podejść.
Pojawia się motyw pewnej zbrodni i rozpoczyna śledztwo, którego główną podejrzaną jest Magda, co może doprowadzić do tragedii. Próba samobójcza dziewczyny uświadamia, że potrzebuje leczenia, a to długotrwały proces. Życie Witka zmienia się diametralnie uzmysławiając mu, że dorosłe życie bywa trudniejsze niż przypuszczał.
Bez wątpienia to trudna tematyka, która porusza czytelnika i sprawia, że zaczyna się zastanawiać nad wszystkim, czego w życiu doświadczył w tym nastoletnim okresie. Intryguje, trzyma w napięciu i ukazuje tak wiele elementów, od samotności po traumatyczne przeżycia, których blizny już zawsze będzie nosić człowiek. To bomba emocjonalna, która tyka coraz bardziej czekając na finał, aby zaskoczyć swoim rozmachem. Jest zbrodnia, musi być kara, śledztwo jest budowane krok po kroku, pojawiają się nowe dowody, a Witek walczy niczym lew starając się pomóc Madeline. Trzymałam kciuki za to, żeby bohaterowie znowu mogli być bezpieczni i mieli możliwość poznania, czym jest szczęście. Kreacja bohaterów jest bardzo szczegółowa, widać, że autorka poświęciła jej wiele pracy, zwłaszcza podczas budowania Witka, który jest złożoną postacią. Chłopak mimo swojej mądrości jest traktowany, jakby był upośledzony. Szufladkowanie i odrzucenie wśród rówieśników, jest częstym problemem w okresie dorastania.
Dobrze, że autorka zdecydowała się na wątek sensacyjny, który nieco odwraca uwagę od dramatycznej przeszłości i wprowadza pewną lekkość w odbiorze. Dialogi są prowadzone naturalnie, nie teatralnie, język autorki jest plastyczny i łatwo przyswajalny. Myślę, że „Mów szeptem” jest powieścią, której polubią czytelnicy w każdym wieku, dzięki niej być może doceniając, jak ważne jest otwarcie się na drugiego człowieka.
2019-01-27 14:38:31


Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×
Dodane do koszyka
×