Zakon Drzewa Pomarańczy Część 1

Książka
Wysyłka: Jutro (poniedziałek 2021-06-14)
Sugerowana cena detaliczna 40,01 PLN
Nasza cena: 28,96 PLN
Oszczędzasz 27%
Dodaj do Schowka
Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

» Poznaj najlepsze książki 2020 roku!

Darmowa dostawa
Oferujemy szeroki asortyment - ponad 120 tys. produktów
Dysponujemy solidną wiedzą - działamy już 11 lat
Dbamy o wybór najcenniejszych tytułów

Opis: Zakon Drzewa Pomarańczy Część 1 - Shannon Smantha

Rozdarty świat.
Królowiectwo bez dziedziczki.
W trzewiach ziemi pradawny wróg budzi się z tysiącletniego snu.
Dom Berethnet włada Inys od stuleci. Wciąż niezamężna królowa Sabran IX musi wydać na świat córkę, by uchronić swoje królowiectwo przed zgubą ? lecz u jej wrót kłębią się skrytobójcy. Ead Duryan, choć jest na dworze od lat i wyniesiono ją do rangi damy dworu, pozostaje lojalna jedynie wobec tajemniczej organizacji czarodziejek. Ma za zadanie strzec Sabran przed zakazaną magią.
Po drugiej stronie mrocznego morza Tané jest gotowa poświęcić wszystko, by zostać jeźdźcem smoków, ale los zmusza ją do podjęcia decyzji, która może zniszczyć jej życie.
Wschód i Zachód nie potrafią się wyzbyć wzajemnej wrogości nawet w obliczu wzbierających sił chaosu, żądnych na zawsze odmienić oblicze świata.


Szczegóły: Zakon Drzewa Pomarańczy Część 1 - Shannon Smantha

Tytuł: Zakon Drzewa Pomarańczy Część 1
Autor: Shannon Smantha
Wydawnictwo: Sine Qua Non
ISBN: 9788381293341
Tytuł oryginału: The Priory of The Orange Tree
Język oryginału: angielski
Tłumacz: Pawlak Maciej
Języki: polski
Rok wydania: 2020
Ilość stron: 550
Format: 13.5x21.0cm
Oprawa: Miękka
Waga: 0.576 kg


Recenzje: Zakon Drzewa Pomarańczy Część 1 - Shannon Smantha

Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

Po lekturze pierwszej części "Zakonu Drzewa Pomarańczy", śmiało mogę stwierdzić, że jestem oczarowana tą książką i magicznym światem, jaki zbudowała dla nas Samantha Shannon. Jest to dopiero moja pierwsza książka autorki i muszę przyznać, że wcale nie dziwią mnie zachwyty nad jej poprzednimi powieściami! Świat, który wykreowała, jest bardzo rozbudowany, a historia wielowątkowa, w tę książkę cały czas wchodzi się głębiej i głębiej. Na początku możecie czuć się trochę przytłoczeni. Jest tutaj mnóstwo miejsc, dat i co najważniejsze postaci, jednak już po kilkunastu stronach mocno wchodzimy w całą historię i do samego jej końca będzie Wam ciężko z niej wyjść.


W tej książce wszystko opiera się na tym, co wydarzyło się lata temu. Świat musiał przejść wtedy wojnę z Bezimiennym, a następnie zmierzyć się z Żałobą Wieków. To wtedy wszystko się podzieliło i każdy poszedł w swoją stronę. Wschód zaczął wyznawać smoki, traktuje ich jak swoich Bogów. To tutaj poznajemy Tane, która od małego marzy, aby dosiąść jednego z nich i stać się jeźdźcem. Czy uda jej się spełnić marzenie, czy jednak plany potoczą się zupełnie inaczej? Zachód za to smoki uważa za swoje największe zagrożenie. Zrobią wszystko, aby znów nie pojawiły się one na świecie i nie siały spustoszenia. Obawiają się ich i nie utrzymują kontaktów z ludźmi, którzy mogą twierdzić inaczej. Wszystko, co przypomina im Bezimiennego, nie powinno istnieć i oni za wszelką cenę sprawią, aby wszystkie te istoty zginęły. To tutaj mamy Imperium Cnót i młodą królową Sabran IX, która stara się chronić swój lud. Nad nią również wisi niebezpieczeństwo i ktoś za wszelką cenę chce ją uśmiercić. Czy uda mu się to zrobić? Obok niej jest jednak zawsze Ead Duryan, która strzeże królowej i coraz bardziej się do niej zbliża. Jakie ma zamiary? Czy została przez kogoś wysłana, aby ją zgładzić czy też bronić? A czym przy tym wszystkim jest tytułowy Zakon Drzewa Pomarańczy? Tego nie będę Wam zdradzała!


W obecnym świecie i książce będziemy lawirowali między postaciami i miejscami. Zobaczymy jakie życie toczy się na wschodzie, a jakie na zachodzie. Czy ich losy się znowu ze sobą przetną? Widzimy również, że powoli budzi się Bezimienny. Zaczynają pojawiać się fantastyczne istoty, które nawiedzają krainy i sieją spustoszenie. Mnóstwo tutaj smoków, wiwern i zachodnic. Książkę ciężko odłożyć, a po przeczytaniu pierwszej części od razu chcemy sięgnąć po drugą, aby dowiedzieć się, jak wszystko się potoczy i czy rzeczywiście nadciąga najgorsze niebezpieczeństwo? Ja zarwałam z nią kilka nocy i już nie mogę się doczekać, jak sięgnę po jej kontynuację! Jak macie w planach kupić wydanie dwutomowe, to od razu polecam, aby kupić dwie części na raz!


2019-10-01 09:31:43

Czy „Zakon Drzewa Pomarańczy” będzie hitem tegorocznej jesieni? Nie jestem w stanie tego stwierdzić ze stuprocentową pewnością, ale jedno jest pewne – ja, fanka kryminałów przepadłam w fantastycznym świecie Samanthy Shannon.
Początek był dla mnie przytłaczający. Przewija się wiele postaci i niedopowiedzianych historii. Większość opiera się na tym, co już miało miejsce, czyli walce z Bezimiennym oraz Żałobą Wieków. Właśnie wtedy między krainami doszło do rozłamu. Wschód i Zachód nie potrafią wyzbyć się wzajemnej wrogości nawet w obliczu chaosu, który zagraża światu.
Brzmi klasycznie, prawda? Jak wiadomo to, co jest znane sprawdza się najlepiej. Każdy rozdział jest o innej krainie, czytelnik lawiruje między postaciami i zastanawia się, czy ich losy się przetną.
Jeśli chodzi o bohaterów to mimo ich początkowej mnogości stopniowo stają się coraz bardziej wyraziści. Postaci nie są czarne lub białe co sprawia, że wydają się czytelnikowi bardziej ludzcy i bliżsi. Plusem są również bohaterki. Sprawiały, że na samym końcu chciałam czytać tę książkę non stop! Na Wschodzie poznajemy Tane, która od dziecka marzy, aby stać się jeźdźcem i dosiąść smoka. Zachód należy do rodu Berethnetów. Niezamężna królowa Sabran IX musi wydać na świat swoją córkę, by uchronić swoje królowiectwo. Jednak u jej drzwi wciąż czają się skrytobójcy, a dama dworu Ead Duryan chroni królową przed zakazaną magią. Uwielbiałam czytać fragmenty z Zachodu! Ciekawiły mnie losy Ead, która od początku nie pokazuje kim naprawdę jest. Jako wyznawczyni tajemniczej organizacji z dnia na dzień coraz bardziej zbliża się do królowej.
Jest tu wiele podań w które wierzą mieszkańcy Wschodu i Zachodu. Tytułowe Drzewo Pomarańczy zalicza się właśnie do nich. Z każdą kolejną stroną dowiadujemy się coraz więcej i wykreowany świat staje się coraz pełniejszy.
Autorka opisuje wątki LGBT i samoakceptacji. Mamy też smoki, piratów i dworskie intrygi – uważam, że to must read fanów fantastyki, ale też dla laików takich jak ja. Jeśli nie przekonało Was to, co napisałam to, na pewno zrobi to okładka – jest po prostu przepiękna!
2019-10-17 21:06:39

Gigantyczny świat fantasy, zbudowany na podstawie legend i religii z różnych stron świata. Wykreowany z należytą starannością od A do Z, bez żadnych dziur fabularnych, z ciekawymi bohaterami, pięknymi krainami. Ilość nazw własnych z początku dość przytłaczająca, nie jest minusem powieści. Potrzeba chwili, by się połapać, wkręcić w całą historię. Nie warto się zniechęcać, bo każdy szczegół ma znaczenie, każdy bohater, miejsce, wydarzenie. Autorka wie co robi, nie rzuca słów na wiatr. Wszystko jest spójne, co jest niesamowite przy tak rozbudowanym uniwersum.

Pięknie wykreowane smoki to nie tylko żądne krwi bestie, chcące zapanować nad światem. Kobiety to nie tylko delikatne niewiasty, rodzące dzieci, a mężczyźni to nie tylko mięśnie i żelazna ręka. W tej powieści jest coś więcej, coś co warto poznać, warto przeczytać. Czego dotyczy fabuła dowiedzieliście się już z okładki i nie warto dodawać więcej, za to warto samemu zagłębić się w lekturze i poznać niesamowitą opowieść, jaką zdecydowanie Zakon Drzewa Pomarańczy jest.
2019-10-18 20:55:33

Zakon Drzewa Pomarańczy to powieść fantasy, która wyszła spod pióra uwielbianej przez czytelników Samanthy Shannon. Świat przedstawiony w książce to fantastyczna kraina, podzielona ze względu na wierzenia, pełna mitycznych stworzeń - smoków i ich hybryd z innymi zwierzętami. To właśnie te kreatury są głównym wątkiem powieści, a wzbudzający strach Bezimienny i jego smocza armia spędza sen z powiek bogobojnemu Zachodowi. Legendy o jego powtórnym przybyciu od setek lat powtarzane są między poddanymi królowiectwa. Natomiast na Wschodzie smoki są traktowane jako bogowie i tylko najpilniejsi uczniowe akademii mogą dostąpić zaszczytu dosiadania tych stworzeń.

Mam wrażenie, że historia ta jest utkana z niesamowitą dbałością o szczegóły. Bohaterowie są pełni pasji, a przy tym nie nudzą, nie irytują - naprawdę polubiłam wszystkich, przynajmniej z tej najważniejszej czwórki. Każdy ma inne cele, zachwyca ich determinacja w dążeniu do ich realizacji. Ciekawe wierzenia, w których możemy odkryć podobieństwa do znanych nam religii. Co jest bardzo interesujące - wydarzenia sprzed lat, legedny, będace fundamentem danej wiary są intepretowane w zależności od miejsca wyznania - przez to mamy różne religie i konfilikty z nimi związane.
2019-10-27 18:24:03

Królowa Sabran IX władczyni Inys, najpotężniejszego państwa zachodu, musi wydać na świat córkę, by stawić czoła zagrożeniom czyhającym na jej królewiectwo. Gdy wokół królowej pojawia się coraz więcej zdrajców, wierna dama dworu,Ead Duryan, zostaje wyznaczona aby ustrzec Sabran przed zakazaną magią.

Po drugiej stronie mrocznego morza, na Wschodzie, inna młoda dziewczyna zrobi wszystko aby spełnić marzenie o byciu jeźdźcem smoków. Los stawia jednak na jej drodze kogoś, kto może zniszczyć jej życie. Czy wobec nadchodzącego zagrożenia ze strony sił chaosu odwieczni wrogowie będą w stanie pokonać dawne urazy ? Czy Wschód i Zachód pozbędą się w porę wzajemnej wrogości?
"Zakon Drzewa Pomarańczy" to książka, która zabierze Was w niezwykły, magiczny i wciągający świat legend, ludowych opowieści i tradycji. Książkę spotkać możemy w dwóch wersjach: jako wydanie jednotomowe lub podzieloną na dwie części historię i w takiej formie trafiła ona w moje ręce. Czy książka przypadła mi do gustu ? Zdecydowanie tak ! Autorka wykreowała barwny i hipnotuzujący swą różnorodnością świat, który przyciąga i fascynuje. Książka ma sporą objętość i nie brakuje w niej długich opisów, które niektórym z Was spędzają sen z powiek i zniechęcają do lektury. Mnie osobiście jednak taki zabieg przypadł do gustu i pozwolił zbliżyć się do bohaterów i ich przygód. Każdy opisywany tutaj element krajobrazu czy otaczającej architektury ma swój charakter i nie został pominięty, dzięki czemu otaczający bohaterów świat staje się niemal namacalny. Duża ilość postaci i różnorodnych wątków wymaga początkowo od czytelnika dużego skupienia, ale gdy już zaprzyjaźnimy się z bohaterami kolejne strony powieści czytają się same. Naprzemiennie poznajemy losy Wschodu i Zachodu, które w pewnym momencie zostaną zmuszone do zjednoczenia się w walce przeciw wspólnemu wrogowi. Nie wszystko jednak w praktyce okaże się tak oczywiste jak w teorii. W książce nie zabraknie również instryg, spisków i sekretów, które wprowadzają dreszczyk emocji i czynią całość jeszcze bardziej interesującą. Razem z bohaterami stajemy się częścią magicznej opowieści i z każdą kolejną stroną pragniemy więcej. Serdecznie polecam Wam lekturę "Zakonu Drzewa Pomarańczy" a sama z niecierpliwością czekam na kolejne tomy.
2019-10-28 18:48:54

Czekałam na tę książkę od kiedy dowiedziałam się, że będzie w sprzedaży i mam trochę mieszane uczucia. Znam już styl autorki z Bladej Śniącej, gdzie mnie urzekła. Zakon Drzewa Pomarańczy nie jest łatwą książką, bardzo dużo postaci, historia opowiadana z kilku perspektyw oraz zazębiające się watki i retrospekcja zdarzeń – mało wprawny czytelnik może się pogubić.
Samantha Shannon nie podaje nam nic na tacy. Zaczyna snuć swoją historię i nie wyjaśnia wszystkiego od początku. Nie sili się na długie wstępy i opisy. Tak naprawdę, zależności między bohaterami oraz wyjaśnienie niektórych sytuacji przychodzi z czasem – czytanie wymaga skupienia.
Podoba mi się kreacja bohaterów, gdzie nic nie jest oczywiste. Pojawiają się tu kobiety, które są waleczne jak mężczyźni, a także mężczyźni z gołębim sercem. Sztampowe jednak jest postawienie w opozycji dobra i zła.
Fascynuje mnie obraz smoków, tych złych jako siedlisko okrucieństwa – nawet nazwy mają mało przyjemne i tych, które żyją z ludźmi w zgodzie, pielęgnowane przez nich niczym bóstwa.
Czasami brakowało mi w tej historii nadziei – okrutny los nie szczędzi bohaterów. Lubię dobre zakończenia, chciałabym by niektóre postacie miały więcej szczęścia. Intrygowała mnie tajemnica, wiemy, że główna bohaterka Ead jest wysłanniczką Zakonu i ma służyć królowej Sabran IX, jednak nie od samego początku znamy cały kontekst. Wraz z kolejnymi przygodami poznajemy całokształt. Sam Zakon ciągle pozostaje tajemnicą.
Myślę, że to przyzwoicie napisana książka, ale nie na pierwsze spotkanie z fantastyką.
Mam nadzieję, że druga część rozwieje moje wątpliwości.
2019-10-28 19:12:29

Oczekiwałam po tej serii naprawdę dobrej i wciągającej fantastyki – przynajmniej to obiecywały mi te wszystkie pochlebne recenzje bookstagramerów. I jak zawsze okazało się, że z tym co tak zachwalają inni ja mam problem. Książkę czytałam powoli i długo, ze względu na jej dość powolną akcję oraz skomplikowany świat stworzony przez autorkę. Dodatkowo wielość pojawiających się w niej wątków oraz postaci wcale nie ułatwiała sprawy. Zaznaczyć muszę również, że większość z nich zlewa się w jedną masę. W pamięci utkwiło mi zaledwie kilka, a polubiłam jeszcze mniej. Potrzeba więc czasu, żeby się wciągnąć oraz skupienia, aby połączyć ze sobą wszystkie pojawiające się wątki, a i tak te najważniejsze jak chociażby smoki i Zakon Drzewa Pomarańczy opisane są bardzo lakonicznie i niczego nie wyjaśniają. Akcja powieści jest nierówna, momentami autorka za dużo czasu poświęca mało istotnym elementom, zaś te na które czekałam opisuje w kilku słowach (i tak np. podróże między tak rozległymi krainami trwają naprawdę ekspresowo!). Nie pasował mi tu również jeden z wątków homoseksualnych, bardzo kłócił się z religijnością i wierzeniami danej postaci.
Podsumowując sam pomysł na fabułę jest naprawdę bardzo fajny. Stworzony świat, opis krain, religii, wątków politycznych bardzo dopracowane, choć niestety nie zawsze wyjaśnione jak tytułowy Zakon Drzewa Pomarańczy i to właśnie ta tajemnica najbardziej mnie intryguję i ze względu na nią sięgnę po kolejny tom, który mam nadzieję spodoba mi się już bardziej i nie nastręczy już takich trudności z oceną.
2019-12-04 10:25:45

Silne kobiety, magia i smoki to zdecydowanie najlepsze połączenie fabularne jakie do tej pory spotkałam w swojej czytelniczej karierze. W końcu powieść zdominowały kobiety, które twardo stąpają po ziemi, walczą o swoje i nie boją się spojrzeć śmierci w oczy. Królowa nosząca na barkach los całego królowiectwa, dama sypialniana, która skrywa sekrety a także dziewczyna, której marzeniem jest walczyć na grzebiecie smoka. Postacie są świetnie wykreowane, każda jest inna ale dokładnie przemyślana. Poza tym warto też zwrócić uwagę na postać męską tj. Loth'a, który ma w tej powieści swój poboczny wątek - jest on zdecydowanie moim ulubionym w całej tej powieści. Mimo, iż pierwsze 300 stron zanudza i nie zachęca do kontynuowania czytania, dalsza część powieści jest naprawdę dobra. W końcu coś zaczyna się dziać, sekrety wychodzą na jaw, pojawiają się niespodziewane wątki miłosne, odkrywamy magię, smoki i intrygi polityczne. To jak autorka rozwiązuje problemy i kończy powieść wbija czytelnika w fotel. Niestety wśród tego wielkiego tomiszcza znalazło się kilka punktów, które mnie jako czytelnika bardzo uwierały. Przede wszystkim jest to wątek miłosny LGBT. Według mnie został on tam ujęty wyłącznie ze względu na "modę literacką". Fabuła powieści nie ucierpiałabym z braku takiego wątku. Dodatkowo ten nudny, ciągnący się w nieskończoność trzystu stronicowy wstęp. Nic się nie dzieje i nie dostajemy praktycznie żadnych pożytecznych informacji. Poza tym jakoś mało tej magii. Mamy tytułowe drzewo pomarańczy, smoki, magiczne zdolności ale jednak czuję niedosyt. Autorka bardziej skupia się na politycznych intrygach co w sumie nie jest do końca takie złe. Jest to zdecydowanie mocniejsza fantastyka, raczej nie poleciłabym tego tytułu młodszym czytelnikom ani osobom niecierpliwym, oczekującym porywu akcji już od pierwszych stron. Akcja rozkręca się stopniowo, trzyma w napięciu i daje upust dopiero na końcu powieści. W ogólnej ocenie z przymknięciem oczu na pewne sprawy książka jest naprawdę dobra i godna polecenia. 2020-02-04 19:02:10

Zakon Drzwa Pomarańczy - kontynuacja w postaci drugiej części. Fantastyczny świat wykreowany przez Samanthę Shannon, w którym światem rządzą smoki, a kobiety odgrywają główne role zarówno jako władczynie, wojowniczki czy przeorysze zakonu. Jeśli pierwsza część mnie zachwyciła, w tej totalnie się zatraciłam. Na pochwałę zasługują wyraziste i ciekawe postaci, szczególnie silne i pewne siebie kobiety. Czy to królowa, czy wojowniczka, a nawet herszt pirackiej bandy. Wiele z nich to naprawdę mądre, inteligentne osoby, są wykształcone, świadome swojej siły oraz uczuć. Mimo wielu przeciwności potrafią się wspierać w trudnych momentach, dażą się uczuciami, dla drugiej osoby mogą wiele poświęcić, dla swoich ludzi czy poddanych - jeszcze więcej. Zakochałam się w tym magicznym świecie Samanthy Shannon. Zakon Drzewa Pomarańczy to kawał naprawdę dobrej fantastyki, wykreowane uniwersum pochłania czytelnika bez reszty. Aż żal je opuszczać! Inspirowane jest wierzeniami i podaniami z całego świata, a smoki i inne mityczne stworzenia są wspaniałym tłem wydarzeń. Od pierwszych stron tej części akcja gna jak szalona i prowadzi nas do finału, który przynosi rozwiązanie nie tylko głównego problemu, ale również wielu innych, pobocznych spraw.
2020-02-06 12:20:32

Książka

Zakon Drzewa Pomarańczy Część 1

Rozdarty świat. Królowiectwo bez dziedziczki. W trzewiach ziemi pradawny wróg budzi się z tysiącletniego snu. Dom Berethnet włada Inys od stuleci. Wciąż niezamężna królowa Sabran IX musi wydać na świat córkę, by uchronić swoje królowiectwo przed zgubą ? lecz u jej wrót kłębią się skrytobójcy. Ead Duryan, choć jest na dworze od lat i wyniesiono ją do rangi damy dworu, pozostaje lojalna jedynie wobec tajemniczej organizacji czarodziejek. Ma za zadanie strzec Sabran przed zakazaną magią. Po drugiej stronie mrocznego morza Tané jest gotowa poświęcić wszystko, by zostać jeźdźcem smoków, ale los zmusza ją do podjęcia decyzji, która może zniszczyć jej życie. Wschód i Zachód nie potrafią się wyzbyć wzajemnej wrogości nawet w obliczu wzbierających sił chaosu, żądnych na zawsze odmienić oblicze świata.

» Poznaj najlepsze książki 2020 roku!

Cena 40,01 PLN
Nasza cena 28,96 PLN
Oszczędzasz 27%
Wysyłka: Jutro (poniedziałek 2021-06-14)
Dodaj do Schowka
Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

Darmowa dostawa

Szczegóły: Zakon Drzewa Pomarańczy Część 1 - Shannon Smantha

Tytuł: Zakon Drzewa Pomarańczy Część 1
Autor: Shannon Smantha
Wydawnictwo: Sine Qua Non
ISBN: 9788381293341
Tytuł oryginału: The Priory of The Orange Tree
Język oryginału: angielski
Tłumacz: Pawlak Maciej
Języki: polski
Rok wydania: 2020
Ilość stron: 550
Format: 13.5x21.0cm
Oprawa: Miękka
Waga: 0.576 kg


Recenzje: Zakon Drzewa Pomarańczy Część 1 - Shannon Smantha

Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

Po lekturze pierwszej części "Zakonu Drzewa Pomarańczy", śmiało mogę stwierdzić, że jestem oczarowana tą książką i magicznym światem, jaki zbudowała dla nas Samantha Shannon. Jest to dopiero moja pierwsza książka autorki i muszę przyznać, że wcale nie dziwią mnie zachwyty nad jej poprzednimi powieściami! Świat, który wykreowała, jest bardzo rozbudowany, a historia wielowątkowa, w tę książkę cały czas wchodzi się głębiej i głębiej. Na początku możecie czuć się trochę przytłoczeni. Jest tutaj mnóstwo miejsc, dat i co najważniejsze postaci, jednak już po kilkunastu stronach mocno wchodzimy w całą historię i do samego jej końca będzie Wam ciężko z niej wyjść.


W tej książce wszystko opiera się na tym, co wydarzyło się lata temu. Świat musiał przejść wtedy wojnę z Bezimiennym, a następnie zmierzyć się z Żałobą Wieków. To wtedy wszystko się podzieliło i każdy poszedł w swoją stronę. Wschód zaczął wyznawać smoki, traktuje ich jak swoich Bogów. To tutaj poznajemy Tane, która od małego marzy, aby dosiąść jednego z nich i stać się jeźdźcem. Czy uda jej się spełnić marzenie, czy jednak plany potoczą się zupełnie inaczej? Zachód za to smoki uważa za swoje największe zagrożenie. Zrobią wszystko, aby znów nie pojawiły się one na świecie i nie siały spustoszenia. Obawiają się ich i nie utrzymują kontaktów z ludźmi, którzy mogą twierdzić inaczej. Wszystko, co przypomina im Bezimiennego, nie powinno istnieć i oni za wszelką cenę sprawią, aby wszystkie te istoty zginęły. To tutaj mamy Imperium Cnót i młodą królową Sabran IX, która stara się chronić swój lud. Nad nią również wisi niebezpieczeństwo i ktoś za wszelką cenę chce ją uśmiercić. Czy uda mu się to zrobić? Obok niej jest jednak zawsze Ead Duryan, która strzeże królowej i coraz bardziej się do niej zbliża. Jakie ma zamiary? Czy została przez kogoś wysłana, aby ją zgładzić czy też bronić? A czym przy tym wszystkim jest tytułowy Zakon Drzewa Pomarańczy? Tego nie będę Wam zdradzała!


W obecnym świecie i książce będziemy lawirowali między postaciami i miejscami. Zobaczymy jakie życie toczy się na wschodzie, a jakie na zachodzie. Czy ich losy się znowu ze sobą przetną? Widzimy również, że powoli budzi się Bezimienny. Zaczynają pojawiać się fantastyczne istoty, które nawiedzają krainy i sieją spustoszenie. Mnóstwo tutaj smoków, wiwern i zachodnic. Książkę ciężko odłożyć, a po przeczytaniu pierwszej części od razu chcemy sięgnąć po drugą, aby dowiedzieć się, jak wszystko się potoczy i czy rzeczywiście nadciąga najgorsze niebezpieczeństwo? Ja zarwałam z nią kilka nocy i już nie mogę się doczekać, jak sięgnę po jej kontynuację! Jak macie w planach kupić wydanie dwutomowe, to od razu polecam, aby kupić dwie części na raz!


2019-10-01 09:31:43

Czy „Zakon Drzewa Pomarańczy” będzie hitem tegorocznej jesieni? Nie jestem w stanie tego stwierdzić ze stuprocentową pewnością, ale jedno jest pewne – ja, fanka kryminałów przepadłam w fantastycznym świecie Samanthy Shannon.
Początek był dla mnie przytłaczający. Przewija się wiele postaci i niedopowiedzianych historii. Większość opiera się na tym, co już miało miejsce, czyli walce z Bezimiennym oraz Żałobą Wieków. Właśnie wtedy między krainami doszło do rozłamu. Wschód i Zachód nie potrafią wyzbyć się wzajemnej wrogości nawet w obliczu chaosu, który zagraża światu.
Brzmi klasycznie, prawda? Jak wiadomo to, co jest znane sprawdza się najlepiej. Każdy rozdział jest o innej krainie, czytelnik lawiruje między postaciami i zastanawia się, czy ich losy się przetną.
Jeśli chodzi o bohaterów to mimo ich początkowej mnogości stopniowo stają się coraz bardziej wyraziści. Postaci nie są czarne lub białe co sprawia, że wydają się czytelnikowi bardziej ludzcy i bliżsi. Plusem są również bohaterki. Sprawiały, że na samym końcu chciałam czytać tę książkę non stop! Na Wschodzie poznajemy Tane, która od dziecka marzy, aby stać się jeźdźcem i dosiąść smoka. Zachód należy do rodu Berethnetów. Niezamężna królowa Sabran IX musi wydać na świat swoją córkę, by uchronić swoje królowiectwo. Jednak u jej drzwi wciąż czają się skrytobójcy, a dama dworu Ead Duryan chroni królową przed zakazaną magią. Uwielbiałam czytać fragmenty z Zachodu! Ciekawiły mnie losy Ead, która od początku nie pokazuje kim naprawdę jest. Jako wyznawczyni tajemniczej organizacji z dnia na dzień coraz bardziej zbliża się do królowej.
Jest tu wiele podań w które wierzą mieszkańcy Wschodu i Zachodu. Tytułowe Drzewo Pomarańczy zalicza się właśnie do nich. Z każdą kolejną stroną dowiadujemy się coraz więcej i wykreowany świat staje się coraz pełniejszy.
Autorka opisuje wątki LGBT i samoakceptacji. Mamy też smoki, piratów i dworskie intrygi – uważam, że to must read fanów fantastyki, ale też dla laików takich jak ja. Jeśli nie przekonało Was to, co napisałam to, na pewno zrobi to okładka – jest po prostu przepiękna!
2019-10-17 21:06:39

Gigantyczny świat fantasy, zbudowany na podstawie legend i religii z różnych stron świata. Wykreowany z należytą starannością od A do Z, bez żadnych dziur fabularnych, z ciekawymi bohaterami, pięknymi krainami. Ilość nazw własnych z początku dość przytłaczająca, nie jest minusem powieści. Potrzeba chwili, by się połapać, wkręcić w całą historię. Nie warto się zniechęcać, bo każdy szczegół ma znaczenie, każdy bohater, miejsce, wydarzenie. Autorka wie co robi, nie rzuca słów na wiatr. Wszystko jest spójne, co jest niesamowite przy tak rozbudowanym uniwersum.

Pięknie wykreowane smoki to nie tylko żądne krwi bestie, chcące zapanować nad światem. Kobiety to nie tylko delikatne niewiasty, rodzące dzieci, a mężczyźni to nie tylko mięśnie i żelazna ręka. W tej powieści jest coś więcej, coś co warto poznać, warto przeczytać. Czego dotyczy fabuła dowiedzieliście się już z okładki i nie warto dodawać więcej, za to warto samemu zagłębić się w lekturze i poznać niesamowitą opowieść, jaką zdecydowanie Zakon Drzewa Pomarańczy jest.
2019-10-18 20:55:33

Zakon Drzewa Pomarańczy to powieść fantasy, która wyszła spod pióra uwielbianej przez czytelników Samanthy Shannon. Świat przedstawiony w książce to fantastyczna kraina, podzielona ze względu na wierzenia, pełna mitycznych stworzeń - smoków i ich hybryd z innymi zwierzętami. To właśnie te kreatury są głównym wątkiem powieści, a wzbudzający strach Bezimienny i jego smocza armia spędza sen z powiek bogobojnemu Zachodowi. Legendy o jego powtórnym przybyciu od setek lat powtarzane są między poddanymi królowiectwa. Natomiast na Wschodzie smoki są traktowane jako bogowie i tylko najpilniejsi uczniowe akademii mogą dostąpić zaszczytu dosiadania tych stworzeń.

Mam wrażenie, że historia ta jest utkana z niesamowitą dbałością o szczegóły. Bohaterowie są pełni pasji, a przy tym nie nudzą, nie irytują - naprawdę polubiłam wszystkich, przynajmniej z tej najważniejszej czwórki. Każdy ma inne cele, zachwyca ich determinacja w dążeniu do ich realizacji. Ciekawe wierzenia, w których możemy odkryć podobieństwa do znanych nam religii. Co jest bardzo interesujące - wydarzenia sprzed lat, legedny, będace fundamentem danej wiary są intepretowane w zależności od miejsca wyznania - przez to mamy różne religie i konfilikty z nimi związane.
2019-10-27 18:24:03

Królowa Sabran IX władczyni Inys, najpotężniejszego państwa zachodu, musi wydać na świat córkę, by stawić czoła zagrożeniom czyhającym na jej królewiectwo. Gdy wokół królowej pojawia się coraz więcej zdrajców, wierna dama dworu,Ead Duryan, zostaje wyznaczona aby ustrzec Sabran przed zakazaną magią.

Po drugiej stronie mrocznego morza, na Wschodzie, inna młoda dziewczyna zrobi wszystko aby spełnić marzenie o byciu jeźdźcem smoków. Los stawia jednak na jej drodze kogoś, kto może zniszczyć jej życie. Czy wobec nadchodzącego zagrożenia ze strony sił chaosu odwieczni wrogowie będą w stanie pokonać dawne urazy ? Czy Wschód i Zachód pozbędą się w porę wzajemnej wrogości?
"Zakon Drzewa Pomarańczy" to książka, która zabierze Was w niezwykły, magiczny i wciągający świat legend, ludowych opowieści i tradycji. Książkę spotkać możemy w dwóch wersjach: jako wydanie jednotomowe lub podzieloną na dwie części historię i w takiej formie trafiła ona w moje ręce. Czy książka przypadła mi do gustu ? Zdecydowanie tak ! Autorka wykreowała barwny i hipnotuzujący swą różnorodnością świat, który przyciąga i fascynuje. Książka ma sporą objętość i nie brakuje w niej długich opisów, które niektórym z Was spędzają sen z powiek i zniechęcają do lektury. Mnie osobiście jednak taki zabieg przypadł do gustu i pozwolił zbliżyć się do bohaterów i ich przygód. Każdy opisywany tutaj element krajobrazu czy otaczającej architektury ma swój charakter i nie został pominięty, dzięki czemu otaczający bohaterów świat staje się niemal namacalny. Duża ilość postaci i różnorodnych wątków wymaga początkowo od czytelnika dużego skupienia, ale gdy już zaprzyjaźnimy się z bohaterami kolejne strony powieści czytają się same. Naprzemiennie poznajemy losy Wschodu i Zachodu, które w pewnym momencie zostaną zmuszone do zjednoczenia się w walce przeciw wspólnemu wrogowi. Nie wszystko jednak w praktyce okaże się tak oczywiste jak w teorii. W książce nie zabraknie również instryg, spisków i sekretów, które wprowadzają dreszczyk emocji i czynią całość jeszcze bardziej interesującą. Razem z bohaterami stajemy się częścią magicznej opowieści i z każdą kolejną stroną pragniemy więcej. Serdecznie polecam Wam lekturę "Zakonu Drzewa Pomarańczy" a sama z niecierpliwością czekam na kolejne tomy.
2019-10-28 18:48:54

Czekałam na tę książkę od kiedy dowiedziałam się, że będzie w sprzedaży i mam trochę mieszane uczucia. Znam już styl autorki z Bladej Śniącej, gdzie mnie urzekła. Zakon Drzewa Pomarańczy nie jest łatwą książką, bardzo dużo postaci, historia opowiadana z kilku perspektyw oraz zazębiające się watki i retrospekcja zdarzeń – mało wprawny czytelnik może się pogubić.
Samantha Shannon nie podaje nam nic na tacy. Zaczyna snuć swoją historię i nie wyjaśnia wszystkiego od początku. Nie sili się na długie wstępy i opisy. Tak naprawdę, zależności między bohaterami oraz wyjaśnienie niektórych sytuacji przychodzi z czasem – czytanie wymaga skupienia.
Podoba mi się kreacja bohaterów, gdzie nic nie jest oczywiste. Pojawiają się tu kobiety, które są waleczne jak mężczyźni, a także mężczyźni z gołębim sercem. Sztampowe jednak jest postawienie w opozycji dobra i zła.
Fascynuje mnie obraz smoków, tych złych jako siedlisko okrucieństwa – nawet nazwy mają mało przyjemne i tych, które żyją z ludźmi w zgodzie, pielęgnowane przez nich niczym bóstwa.
Czasami brakowało mi w tej historii nadziei – okrutny los nie szczędzi bohaterów. Lubię dobre zakończenia, chciałabym by niektóre postacie miały więcej szczęścia. Intrygowała mnie tajemnica, wiemy, że główna bohaterka Ead jest wysłanniczką Zakonu i ma służyć królowej Sabran IX, jednak nie od samego początku znamy cały kontekst. Wraz z kolejnymi przygodami poznajemy całokształt. Sam Zakon ciągle pozostaje tajemnicą.
Myślę, że to przyzwoicie napisana książka, ale nie na pierwsze spotkanie z fantastyką.
Mam nadzieję, że druga część rozwieje moje wątpliwości.
2019-10-28 19:12:29

Oczekiwałam po tej serii naprawdę dobrej i wciągającej fantastyki – przynajmniej to obiecywały mi te wszystkie pochlebne recenzje bookstagramerów. I jak zawsze okazało się, że z tym co tak zachwalają inni ja mam problem. Książkę czytałam powoli i długo, ze względu na jej dość powolną akcję oraz skomplikowany świat stworzony przez autorkę. Dodatkowo wielość pojawiających się w niej wątków oraz postaci wcale nie ułatwiała sprawy. Zaznaczyć muszę również, że większość z nich zlewa się w jedną masę. W pamięci utkwiło mi zaledwie kilka, a polubiłam jeszcze mniej. Potrzeba więc czasu, żeby się wciągnąć oraz skupienia, aby połączyć ze sobą wszystkie pojawiające się wątki, a i tak te najważniejsze jak chociażby smoki i Zakon Drzewa Pomarańczy opisane są bardzo lakonicznie i niczego nie wyjaśniają. Akcja powieści jest nierówna, momentami autorka za dużo czasu poświęca mało istotnym elementom, zaś te na które czekałam opisuje w kilku słowach (i tak np. podróże między tak rozległymi krainami trwają naprawdę ekspresowo!). Nie pasował mi tu również jeden z wątków homoseksualnych, bardzo kłócił się z religijnością i wierzeniami danej postaci.
Podsumowując sam pomysł na fabułę jest naprawdę bardzo fajny. Stworzony świat, opis krain, religii, wątków politycznych bardzo dopracowane, choć niestety nie zawsze wyjaśnione jak tytułowy Zakon Drzewa Pomarańczy i to właśnie ta tajemnica najbardziej mnie intryguję i ze względu na nią sięgnę po kolejny tom, który mam nadzieję spodoba mi się już bardziej i nie nastręczy już takich trudności z oceną.
2019-12-04 10:25:45

Silne kobiety, magia i smoki to zdecydowanie najlepsze połączenie fabularne jakie do tej pory spotkałam w swojej czytelniczej karierze. W końcu powieść zdominowały kobiety, które twardo stąpają po ziemi, walczą o swoje i nie boją się spojrzeć śmierci w oczy. Królowa nosząca na barkach los całego królowiectwa, dama sypialniana, która skrywa sekrety a także dziewczyna, której marzeniem jest walczyć na grzebiecie smoka. Postacie są świetnie wykreowane, każda jest inna ale dokładnie przemyślana. Poza tym warto też zwrócić uwagę na postać męską tj. Loth'a, który ma w tej powieści swój poboczny wątek - jest on zdecydowanie moim ulubionym w całej tej powieści. Mimo, iż pierwsze 300 stron zanudza i nie zachęca do kontynuowania czytania, dalsza część powieści jest naprawdę dobra. W końcu coś zaczyna się dziać, sekrety wychodzą na jaw, pojawiają się niespodziewane wątki miłosne, odkrywamy magię, smoki i intrygi polityczne. To jak autorka rozwiązuje problemy i kończy powieść wbija czytelnika w fotel. Niestety wśród tego wielkiego tomiszcza znalazło się kilka punktów, które mnie jako czytelnika bardzo uwierały. Przede wszystkim jest to wątek miłosny LGBT. Według mnie został on tam ujęty wyłącznie ze względu na "modę literacką". Fabuła powieści nie ucierpiałabym z braku takiego wątku. Dodatkowo ten nudny, ciągnący się w nieskończoność trzystu stronicowy wstęp. Nic się nie dzieje i nie dostajemy praktycznie żadnych pożytecznych informacji. Poza tym jakoś mało tej magii. Mamy tytułowe drzewo pomarańczy, smoki, magiczne zdolności ale jednak czuję niedosyt. Autorka bardziej skupia się na politycznych intrygach co w sumie nie jest do końca takie złe. Jest to zdecydowanie mocniejsza fantastyka, raczej nie poleciłabym tego tytułu młodszym czytelnikom ani osobom niecierpliwym, oczekującym porywu akcji już od pierwszych stron. Akcja rozkręca się stopniowo, trzyma w napięciu i daje upust dopiero na końcu powieści. W ogólnej ocenie z przymknięciem oczu na pewne sprawy książka jest naprawdę dobra i godna polecenia. 2020-02-04 19:02:10

Zakon Drzwa Pomarańczy - kontynuacja w postaci drugiej części. Fantastyczny świat wykreowany przez Samanthę Shannon, w którym światem rządzą smoki, a kobiety odgrywają główne role zarówno jako władczynie, wojowniczki czy przeorysze zakonu. Jeśli pierwsza część mnie zachwyciła, w tej totalnie się zatraciłam. Na pochwałę zasługują wyraziste i ciekawe postaci, szczególnie silne i pewne siebie kobiety. Czy to królowa, czy wojowniczka, a nawet herszt pirackiej bandy. Wiele z nich to naprawdę mądre, inteligentne osoby, są wykształcone, świadome swojej siły oraz uczuć. Mimo wielu przeciwności potrafią się wspierać w trudnych momentach, dażą się uczuciami, dla drugiej osoby mogą wiele poświęcić, dla swoich ludzi czy poddanych - jeszcze więcej. Zakochałam się w tym magicznym świecie Samanthy Shannon. Zakon Drzewa Pomarańczy to kawał naprawdę dobrej fantastyki, wykreowane uniwersum pochłania czytelnika bez reszty. Aż żal je opuszczać! Inspirowane jest wierzeniami i podaniami z całego świata, a smoki i inne mityczne stworzenia są wspaniałym tłem wydarzeń. Od pierwszych stron tej części akcja gna jak szalona i prowadzi nas do finału, który przynosi rozwiązanie nie tylko głównego problemu, ale również wielu innych, pobocznych spraw.
2020-02-06 12:20:32


Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×
Dodane do koszyka
×