Rytuał łowcy
Książka
Wysyłka: 1 - 2 dni robocze + czas dostawy
Sugerowana cena detaliczna 39,90 PLN
Nasza cena: 25,32 PLN
Oszczędzasz 36%
Dodaj do Schowka
Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×
Oferujemy szeroki asortyment - ponad 120 tys. produktów
Dysponujemy solidną wiedzą - działamy już 11 lat
Dbamy o wybór najcenniejszych tytułów
Opis: Rytuał łowcy - Borkowski Przemysław

Młoda prokurator Gabriela Seredyńska po przeprowadzce do Warszawy dostaje swoją pierwszą poważną sprawę – morderstwo. Zwłoki znaleziono w pobliżu muru cmentarza, a twarz ofiary została mocno okaleczona. Komisarz Aleksanderski, który pierwszy przybył na miejsce zbrodni, odnajduje pod murem cmentarza kartkę z wierszem, który zdaje się jedynym tropem policji.

Wkrótce pojawia się kolejna ofiara, a po niej następne. Wszystkie łączy to samo: niecodzienne obrażenia zadawane po śmierci, które mogą wskazywać na jakiegoś typu praktyki magiczne.

Z czasem Seredyńskiej udaje się wpaść na trop zbrodniarza. Niestety również on zwraca na nią uwagę. Jest młoda, piękna, inteligentna i idealnie nadaje się na jego kolejną ofiarę…



„Opowieść o fascynującym mordercy – nie mogłam się oderwać!”

Joanna Opiat-Bojarska



„Hipnotyzujące studium postępującego szaleństwa”.

Piotr Borlik


Szczegóły: Rytuał łowcy - Borkowski Przemysław

Tytuł: Rytuał łowcy
Autor: Borkowski Przemysław
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Seria: Seria z prokurator Gabrielą Seredyńską
ISBN: 9788366570153
Języki: polski
Rok wydania: 2020
Ilość stron: 528
Format: 13.5x20.5 cm
Oprawa: Miękka
Waga: 0.455 kg


Recenzje: Rytuał łowcy - Borkowski Przemysław
Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

Pewien człowiek zaczyna zabijać. Początkowo bardzo chaotycznie, później z większą rozwagą. Gabriela Seredyńska, młoda pani prokurator, która całkiem niedawno osiadła w stolicy, dostaje tę trudną sprawę w swoje ręce i rozpoczyna śledztwo. Niestety, działania nie przynoszą efektów, śledczy nie mają żadnego punktu zaczepienia, a morderca wciąż zabija.
Mimo znacznej objętości (ponad 500 stron), książkę czyta się bardzo dobrze i bardzo szybko. Mamy ukazane wydarzenia z kilku różnych perspektyw - pani prokurator, komisarza Aleksanderskiego oraz samego zabójcy. O ile policjant ujął mnie swoim tatuśkowatym charakterem, o tyle młoda prokurator jest taka niepewna siebie, niedoświadczona, widać, że rzuca się na głęboką wodę, liczy się dla niej kariera. Z drugiej strony pragnie się uczyć, dowodzić, stawia na swoim, wydaje rozkazy, nie boi się przewodzić, mimo, że jest jedną z nielicznych kobiet w zespole. Cień na jej życie rzuca nieudane dzieciństwo, brak ojca, który nie interesował się nią praktycznie w ogóle. Sprawia to, że w dorosłym życiu, mając ponad 30 lat, cieszy się z dość głupiej pochwały.
Przechodząc do postaci samego mordercy - pokłony dla autora. Wykreował chorego na ciele i umyśle człowieka, który zaczyna wierzyć w różne rytuały, zabija, bo czuje nieposkromioną siłę, chce się zmienić, zakończyć swoje życie z godnością. Jest to rewelacyjna postać, mimo, że tak negatywna. Świetnie jest czytać i poznawać od środka tak niebezpieczną postać, śledzić jego ruchy krok po kroku, czytać o tym, co dzieje się w jego głowie.
Co do samej akcji - płynie dosyć umiarkowanie. Początkowe morderstwa, wszczęcie śledztwa, ślepe tropy - to wszystko pozwoliło nieźle wkręcić się w książkę. Dopiero koło 300 strony akcja przyspieszyła, zaczęło dziać się dużo więcej, a moja ciekawość się wzmagała. Rozwiązanie zagadki oraz odkrycie tożsamości mordercy było dość zaskakujące i zadowalające.
Jedynym minusem całej książki jest jej opis na okładce. Zbyt rozbudowany, dający zbyt dużo wiedzy na temat fabuły. Co mi się nie spodobało, to fakt, że umieszczona została tam informacja, która występuje dopiero 100 stron od zakończenia. Jest to bardzo słabe zagranie, dlatego lepiej nie czytajcie opisu przed rozpoczęciem lektury. Poza tym - polecam ze szczerego serca!
2020-09-16 10:23:58

Jeszcze jeden rozdział i kończę. Znacie to? A potem jest drugi, dziesiąty i ani się spostrzeżemy, a tu druga nad ranem? W „Rytuale łowcy” dałam się omamić krótkim rozdziałom i mało mnie świt nie zastał na lekturze. Ale wierzcie mi, nie sposób było oderwać się od śledzenia procesu przemiany zwykłego człowieka w bestię w ludzkiej skórze. To było fascynujące!

Ale zacznę od początku. A na początku był oczywiście trup. Sprawę śmierci bestialsko okaleczonego mężczyzny prowadzi młoda, ambitna prokuratorka i stary doświadczony śledczy (notabene moja ulubiona postać). Trudno jednak znaleźć zabójcę, który nie pozostawia śladów, a ofiara wydaje się być przypadkowa. Czy będą musieli czekać na kolejne uderzenie szaleńca i liczyć, że popełni błąd? Morderca szybko zaspokoi te oczekiwania, przynajmniej w punkcie pierwszym.

Prowadzone śledztwo wydaje się być jedynie tłem do tego, co jest tu prawdziwym kąskiem, czyli wglądu w umysł naszego czarnego charakteru. Poznajemy jego motywy, możemy śledzić jak ewoluuje jego postrzeganie rzeczywistości i sposób działania, rodzące się szaleństwo i uzależniające wręcz poczucie władzy.

Widzimy jak niewiele trzeba, by w chwili gdy wydaje się, że nie mamy już nic do stracenia, narastająca frustracja, poczucie niesprawiedliwości i nienawiść uaktywniły najniższe instynkty, zwolniły wszelkie hamulce.

Krótkie rozdziały nadają książce rytmu staccato, który hipnotyzuje i stopniuje napięcie, by przy zakończeniu uderzyć głośnym i niespodziewanym forte. Jeśli, podobnie jak ja, znaliście dotychczas Przemysława Borkowskiego jedynie jako artystę kabaretowego, to koniecznie to zmieńcie. Okazuje się, że również jako autor ma naprawdę wiele do zaoferowania.
2020-10-08 13:33:00

Książki autora biorę w ciemno, jeszcze się nie zawiodłam. W tym przypadku wszystko idzie w parze: tytuł, opis i okładka. Czy całość okazała się równie dobra?

'Chciał, żeby cierpieli, błagali go o litość, pełzali w pyle u jego stóp; by zrozumieli w ostatnim przedśmiertnym przebłysku myśli, ile naprawdę jest wart.'

W pobliżu warszawskiego cmentarza znalezione zostają zwłoki mężczyzny. Sprawa zostaje przydzielona młodej pani prokurator, która dopiero zaczyna pracę w Warszawie. Czy kobiecie uda się odnaleźć mordercę, który nie zakończył swojego dzieła na tym jednym zabójstwie? Czy seryjny morderca sprawi, że Gabriela zwątpi w swoje umiejętności?

Świetnie prowadzona historia. Poznajemy ją zarówno z perspektywy śledczych, jak i samego mordercy. Każdy wie, w jaki sposób działają policjanci, czy prokuratura. Tego typu historii jest wiele. Ale czy ktoś wie, co siedzi w głowie seryjnego mordercy? Tego chyba nikt nie potrafi sobie wyobrazić. W tym przypadku otrzymujemy dawkę myśli i zdarzeń, które kierują bohaterem i prowadzą go do popełnienia zabójstw. Czy jest psychopatą? Prawdopodobnie tak. Ale czy nie jest tak, że każdy człowiek w mniejszym lub większym stopniu zmaga się z problemami natury psychicznej? Dlaczego zatem dochodzi do brutalnych zabójstw?

'Ta myśl - że może przejmować energię życiową swoich ofiar - myśl, którą od początku w zasadzie się bawił, która była rodzajem nie do końca poważnie traktowanej fantazji - zaczynał coraz bardziej wierzyć.'

Jeśli jesteście ciekawi, co kryje się za tytułem to bardzo polecam! Poznajemy historię, którą niełatwo rozwiązać. Trzymająca w napięciu i wciągająca fabuła sprawia, że trudno się od niej oderwać. Czym jest tytułowy rytuał? Koniecznie musicie to sprawdzić!

'Każda historia kończy się źle, wystarczy tylko ją odpowiednio długo opowiadać.'
2020-11-09 07:28:28

Historia przedstawiona w książce „Rytuał łowcy”, została tak realnie wykreowana, że ta powieść budziła u mnie ogromne przerażenie. Wpływ na taki odbiór tej książki, to nie tylko doskonale stworzeni bohaterowie, ale i mroczny klimat jaki w niej panuje. Czytanie o przemianie zwykłego życiowego nieudacznika w seryjnego mordercę, było doświadczeniem, które przypomniało mi niepokój, jaki odczuwam podczas wieczornych powrotów do domu.
W tej książce, tożsamość samego łowcy nie jest dla nas najważniejszą informacją. Najbardziej interesuje nas to, czy ten zwyrodnialec zostanie złapany? A jego fascynacja magią i rytuałami pochodzącymi z afrykańskich plemion, nadaje tej powieści jeszcze więcej tajemniczości i budzi lęk.

„Rytuał łowcy” to roczna historia, która trzyma w napięciu i budzi w nas lęk poprzez odwołania do magicznych rytuałów. Idealna historia dla osób o mocnych nerwach.
2020-11-23 16:04:48

Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością Przemysława Borkowskiego. Nie wiedziałam co mnie tutaj może czekać. Po samych dobrych opiniach w wirtualnym świecie liczyłam na bardzo dużo. Wszędzie tylko opisy, że to książka z TEJ półki - półki must read! Początkowo, muszę przyznać, że ta książka mnie nie kupiła. Zastanawiałam się skąd nad nią tyle zachwytów, o co tyle szumu. Pierwsze sto stron niemiłosiernie mi się dłużyło. Czekałam na coś (sama nawet nie wiem na co, bo przecież trupy były), a może czytałam tę książkę w złym momencie - momencie choroby i nie mogłam się przełączyć na to co się działo w powieści. Aż w końcu rozdziały zaczęły czytać się same...

Od samego początku zapoznajemy się z mordercą. Nie wiemy kim on jest, jedyne co mamy za pewnik to to, że jest on osobą chorą, której kończy się życie na ziemi. W szaleństwie rozpoczyna mordować ludzi. Robi to w sposób godny podziwu. A dlaczego? Bo jest to mężczyzna, który nie miał nigdy problemów z prawem. To zwykły Kowalski, który w ostatnich chwilach swojego życia zapragnął zabawić się w mordercę. Obrał sobie za cel uzdrowienie siebie za wszelką cenę, nawet cenę życia zwykłych ludzi. Liczyło się to, co on sobie ubzdurał. Sprawa morderstw trafiła się młodej pani prokurator - Gabrieli Seredyńskiej. Niestety sprawa od samego początku zapowiada się na długą przygodę z seryjnym zabójcą. W końcu nasz morderca zaczyna zostawiać zbyt wiele śladów. Można go nawet uznać za totalnego przygłupa, bo w końcu go złapią i będzie po ptokach. Szczerze to nawet na to liczyłam, bo zaczął mi on ciążyć. Aż nagle na celownik zostaje obrana pani prokurator. Wtedy to już nie wiem co się zadziało, ale książka się skończyła. I cholera jasna, w życiu bym nie zgadła kto jest mordercą. W życiu! A to znaczy, że książka ta zyskuje miano rewelacyjnej!

Wchłonęłam się całkowicie w mordercę. W jego poczynania, w jego myśli. To była niezła przygoda. Jego szaleństwo pociągnęło mnie do samego końca. Reszta mogła nie istnieć. Naprawdę fascynujące w tej książce było to, że można było wejść w umysł rodzącego się psychopaty. Samo śledztwo toczyło się bardzo wolno, tak w tempie klatka stop, klatka stop, dzieje się dużo, impas - nie wiedzą nic - dzieje się. I tak w kółko. Tak długo być wodzonym za nos, nie dziwię się, że morderca za cel obrał sobie tych, którzy go mieli schwytać. To było bardzo zacne!

"Rytuał łowcy" to świetnie napisana powieść. Wykreowani bohaterzy są stworzeni w sposób bardzo przemyślany. Zwłaszcza morderca. Jego postępujące szaleństwo bardzo pociąga. Można zauważyć, że nie ma on hamulców - został ich pozbawiony. Mężczyzna z pozoru normalny przestawił się na tryb morderca, bo wierzył, że pomaga mu to w przetrwaniu choroby. Do tego mroczne miejsca Warszawy. Pustostany, dzielnice zapomniane przez ludzi. To również nadaje tej powieści smaku. Dzięki tej książce można poczuć gęsią skórkę.
2020-11-26 13:22:43

Dla czytelników o mocnych nerwach! fani mrocznych, czysto-krwistych kryminałów z pewnością będą mile ucieszeni. Oto książka ,która ma wszystkie cechy idealnego kryminału: kreacje bohaterów, interesująca i trzymająca w napięciu fabuła, świetna kompozycja podzielona na krótkie rozdziały. Rytuał łowcy to studium szaleństwa, psychika mordercy zostaje tu rozebrana na czynniki pierwsze. Autor zadbał o każdy detal - idealnie dobrał napięcie, narracja prowadzona jest z perspektywy mordercy, a przed czytelnikami wciąż stawiane są kolejne pytania . Wiele scen jest tu przedstawionych w dość brutalny sposób, ale ich cel został jasno określony - mają zszokować, zwrócić naszą uwagę i wzbudzić jeszcze większe zainteresowanie. jesteście ciekawi jak rodzi się bestia? Polecam. 2020-12-03 10:38:22

„Rytuał łowcy” to moje pierwsze spotkanie z twórczością Przemyslawa Borkowskiego, który tą historią zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie. To pełnokrwisty kryminał, w którym śledzimy losy mordercy popadającego w coraz większy obłęd. Prokurator i komisarz, którzy chcą go dorwać mierzą się nie tylko z uciekającym czasem i nowymi morderstwami, ale też z osobistymi problemami. Czy w końcu uda im się wymierzyć sprawiedliwość łowcy?

Bardzo lubię, gdy w tego typu książkach, zostaję wtajemniczona w mroczny umysł mordercy. W tym przypadku autor stworzył mordercę, który zabijając innych, czerpie siłę i energię, których coraz bardziej mu brakuje. Mierzy się z gniewem i ze strachem o swoją własną śmierć, która w jego przypadku jest już nieunikniona. I właśnie to gniew i strach prowadzą go do pierwszego morderstwa, które wyzwala w nim przypływ energii i dobrego samopoczucia. To sprawia, że posuwa się do kolejnych, coraz brutalniejszych i zaplanowanych z większą precyzją, morderstw. Zabijanie staje się rytuałem, z którego czerpie energię do dalszych działań. W tym co robi jest bardzo brutalny i bezwzględny.

Młoda prokurator Seredyńska i starszy komisarz Aleksanderski próbują namierzyć psychopatycznego mordercę, co nie jest łatwe. Morderca niby działa chaotycznie i bez planu, pozostawiając na miejscach zbrodni wiele śladów, jednak nie prowadzą one do żadnej konkretnej osoby. Morderca nie daje im chwili wytchnienia, dokonując nowych, krwawych i chorych zbrodni. Poza tym każde z nich stawia czoło swoim własnym prywatnym problemom. A kiedy łowca zastawia na nich sidła, sytuacja robi się coraz bardziej niebezpieczna.

Autor świetnie wprowadza w chore myśli mordercy, którego szaleństwo przybiera coraz bardziej nieobliczalną formę. Towarzyszymy mu w jego codziennym życiu, w którym mierzy się z bólem i chorobą, która trawi nie tylko jego ciało, ale i umysł. Do tego przyglądamy się pracy prokuratury i policji, które ścigają mordercę, nie mającego już nic do stracenia. Klimat powieści utrzymany jest w mrocznej atmosferze. Fabuła okazała się być ciekawa i wciągająca, a zakończenie trzymające w napięciu. Jeśli szukacie porządnego kryminału, to ten tytuł jest idealny.
2020-12-15 17:35:24

Początkująca pani Prokurat zmienia miejsce zamieszkania, a pierwszą sprawą, która zostaje jej przydzielona jest morderstwo. Pozornie sprawa nie jest skomplikowana, jednak w trakcie śledztwa zaczynaj ginąć kolejne ofiary, a ich śmierć jest coraz bardziej brutalna. Czy młoda kobieta bez zawodowego doświadczenia poradzi sobie z coraz większymi komplikacjami w sprawie? Czy zdąży złapać mordercę na czas?
Mężczyzna jest śmiertelnie chory i zdaje sobie z tego sprawę. Jednak za wszelką cenę stara się przedłużyć swoje życie i znaleźć sposób na uleczenie. Czy krew innych przywróci mu dawne życie? Do jakich czynów zdolny jest człowiek w obliczu własnej śmierci?
***
Intrygująca historia pełna nagłych i nieprzewidywalnych zwrotów akcji. Winnego wcale nie jest łatwo wskazać palcem, a i czasu na rozwiązanie śmiertelnej zagadki jest coraz mniej. Autor w niezwykły sposób prowadzi czytelnika przez fabułę pozwalając mu zniknąć w głąb umysłu mordercy, co jednocześnie jest fascynujące, ale także na swój sposób przerażające.
Znajdziemy tutaj krwawe opisy morderstw, ale także analizę ludzkiego umysłu, a to, do czego autor doszedł niejednego może przerazić, a z pewnością skłoni do przemyśleń – jak wiele człowiek zrobi, aby ratować własne życie? Odpowiedź, jaką znajdziemy w tej historii wzbudzi dreszcz przerażenia w niejednej osobie.
Autor wspaniale rozbudował fabułę sprawiając, że przez cały czas coś się dzieje. Czytelnik nawet przez chwilę nie może odetchnąć, a niejednokrotnie zostanie zaskoczony nagłym zwrotem akcji. Od tej historii nie da się łatwo oderwać, ale na długo zostaje w pamięci wzbudzając przerażenie. Coś niesamowitego!
2020-12-28 17:02:27

Książka

Rytuał łowcy

Młoda prokurator Gabriela Seredyńska po przeprowadzce do Warszawy dostaje swoją pierwszą poważną sprawę – morderstwo. Zwłoki znaleziono w pobliżu muru cmentarza, a twarz ofiary została mocno okaleczona. Komisarz Aleksanderski, który pierwszy przybył na miejsce zbrodni, odnajduje pod murem cmentarza kartkę z wierszem, który zdaje się jedynym tropem policji.
Wkrótce pojawia się kolejna ofiara, a po niej następne. Wszystkie łączy to samo: niecodzienne obrażenia zadawane po śmierci, które mogą wskazywać na jakiegoś typu praktyki magiczne.
Z czasem Seredyńskiej udaje się wpaść na trop zbrodniarza. Niestety również on zwraca na nią uwagę. Jest młoda, piękna, inteligentna i idealnie nadaje się na jego kolejną ofiarę…

„Opowieść o fascynującym mordercy – nie mogłam się oderwać!”
Joanna Opiat-Bojarska

„Hipnotyzujące studium postępującego szaleństwa”.
Piotr Borlik

Cena 39,90 PLN
Nasza cena 25,32 PLN
Oszczędzasz 36%
Wysyłka: 1 - 2 dni robocze + czas dostawy
Dodaj do Schowka
Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

Szczegóły: Rytuał łowcy - Borkowski Przemysław

Tytuł: Rytuał łowcy
Autor: Borkowski Przemysław
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Seria: Seria z prokurator Gabrielą Seredyńską
ISBN: 9788366570153
Języki: polski
Rok wydania: 2020
Ilość stron: 528
Format: 13.5x20.5 cm
Oprawa: Miękka
Waga: 0.455 kg


Recenzje: Rytuał łowcy - Borkowski Przemysław

Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

Pewien człowiek zaczyna zabijać. Początkowo bardzo chaotycznie, później z większą rozwagą. Gabriela Seredyńska, młoda pani prokurator, która całkiem niedawno osiadła w stolicy, dostaje tę trudną sprawę w swoje ręce i rozpoczyna śledztwo. Niestety, działania nie przynoszą efektów, śledczy nie mają żadnego punktu zaczepienia, a morderca wciąż zabija.
Mimo znacznej objętości (ponad 500 stron), książkę czyta się bardzo dobrze i bardzo szybko. Mamy ukazane wydarzenia z kilku różnych perspektyw - pani prokurator, komisarza Aleksanderskiego oraz samego zabójcy. O ile policjant ujął mnie swoim tatuśkowatym charakterem, o tyle młoda prokurator jest taka niepewna siebie, niedoświadczona, widać, że rzuca się na głęboką wodę, liczy się dla niej kariera. Z drugiej strony pragnie się uczyć, dowodzić, stawia na swoim, wydaje rozkazy, nie boi się przewodzić, mimo, że jest jedną z nielicznych kobiet w zespole. Cień na jej życie rzuca nieudane dzieciństwo, brak ojca, który nie interesował się nią praktycznie w ogóle. Sprawia to, że w dorosłym życiu, mając ponad 30 lat, cieszy się z dość głupiej pochwały.
Przechodząc do postaci samego mordercy - pokłony dla autora. Wykreował chorego na ciele i umyśle człowieka, który zaczyna wierzyć w różne rytuały, zabija, bo czuje nieposkromioną siłę, chce się zmienić, zakończyć swoje życie z godnością. Jest to rewelacyjna postać, mimo, że tak negatywna. Świetnie jest czytać i poznawać od środka tak niebezpieczną postać, śledzić jego ruchy krok po kroku, czytać o tym, co dzieje się w jego głowie.
Co do samej akcji - płynie dosyć umiarkowanie. Początkowe morderstwa, wszczęcie śledztwa, ślepe tropy - to wszystko pozwoliło nieźle wkręcić się w książkę. Dopiero koło 300 strony akcja przyspieszyła, zaczęło dziać się dużo więcej, a moja ciekawość się wzmagała. Rozwiązanie zagadki oraz odkrycie tożsamości mordercy było dość zaskakujące i zadowalające.
Jedynym minusem całej książki jest jej opis na okładce. Zbyt rozbudowany, dający zbyt dużo wiedzy na temat fabuły. Co mi się nie spodobało, to fakt, że umieszczona została tam informacja, która występuje dopiero 100 stron od zakończenia. Jest to bardzo słabe zagranie, dlatego lepiej nie czytajcie opisu przed rozpoczęciem lektury. Poza tym - polecam ze szczerego serca!
2020-09-16 10:23:58

Jeszcze jeden rozdział i kończę. Znacie to? A potem jest drugi, dziesiąty i ani się spostrzeżemy, a tu druga nad ranem? W „Rytuale łowcy” dałam się omamić krótkim rozdziałom i mało mnie świt nie zastał na lekturze. Ale wierzcie mi, nie sposób było oderwać się od śledzenia procesu przemiany zwykłego człowieka w bestię w ludzkiej skórze. To było fascynujące!

Ale zacznę od początku. A na początku był oczywiście trup. Sprawę śmierci bestialsko okaleczonego mężczyzny prowadzi młoda, ambitna prokuratorka i stary doświadczony śledczy (notabene moja ulubiona postać). Trudno jednak znaleźć zabójcę, który nie pozostawia śladów, a ofiara wydaje się być przypadkowa. Czy będą musieli czekać na kolejne uderzenie szaleńca i liczyć, że popełni błąd? Morderca szybko zaspokoi te oczekiwania, przynajmniej w punkcie pierwszym.

Prowadzone śledztwo wydaje się być jedynie tłem do tego, co jest tu prawdziwym kąskiem, czyli wglądu w umysł naszego czarnego charakteru. Poznajemy jego motywy, możemy śledzić jak ewoluuje jego postrzeganie rzeczywistości i sposób działania, rodzące się szaleństwo i uzależniające wręcz poczucie władzy.

Widzimy jak niewiele trzeba, by w chwili gdy wydaje się, że nie mamy już nic do stracenia, narastająca frustracja, poczucie niesprawiedliwości i nienawiść uaktywniły najniższe instynkty, zwolniły wszelkie hamulce.

Krótkie rozdziały nadają książce rytmu staccato, który hipnotyzuje i stopniuje napięcie, by przy zakończeniu uderzyć głośnym i niespodziewanym forte. Jeśli, podobnie jak ja, znaliście dotychczas Przemysława Borkowskiego jedynie jako artystę kabaretowego, to koniecznie to zmieńcie. Okazuje się, że również jako autor ma naprawdę wiele do zaoferowania.
2020-10-08 13:33:00

Książki autora biorę w ciemno, jeszcze się nie zawiodłam. W tym przypadku wszystko idzie w parze: tytuł, opis i okładka. Czy całość okazała się równie dobra?

'Chciał, żeby cierpieli, błagali go o litość, pełzali w pyle u jego stóp; by zrozumieli w ostatnim przedśmiertnym przebłysku myśli, ile naprawdę jest wart.'

W pobliżu warszawskiego cmentarza znalezione zostają zwłoki mężczyzny. Sprawa zostaje przydzielona młodej pani prokurator, która dopiero zaczyna pracę w Warszawie. Czy kobiecie uda się odnaleźć mordercę, który nie zakończył swojego dzieła na tym jednym zabójstwie? Czy seryjny morderca sprawi, że Gabriela zwątpi w swoje umiejętności?

Świetnie prowadzona historia. Poznajemy ją zarówno z perspektywy śledczych, jak i samego mordercy. Każdy wie, w jaki sposób działają policjanci, czy prokuratura. Tego typu historii jest wiele. Ale czy ktoś wie, co siedzi w głowie seryjnego mordercy? Tego chyba nikt nie potrafi sobie wyobrazić. W tym przypadku otrzymujemy dawkę myśli i zdarzeń, które kierują bohaterem i prowadzą go do popełnienia zabójstw. Czy jest psychopatą? Prawdopodobnie tak. Ale czy nie jest tak, że każdy człowiek w mniejszym lub większym stopniu zmaga się z problemami natury psychicznej? Dlaczego zatem dochodzi do brutalnych zabójstw?

'Ta myśl - że może przejmować energię życiową swoich ofiar - myśl, którą od początku w zasadzie się bawił, która była rodzajem nie do końca poważnie traktowanej fantazji - zaczynał coraz bardziej wierzyć.'

Jeśli jesteście ciekawi, co kryje się za tytułem to bardzo polecam! Poznajemy historię, którą niełatwo rozwiązać. Trzymająca w napięciu i wciągająca fabuła sprawia, że trudno się od niej oderwać. Czym jest tytułowy rytuał? Koniecznie musicie to sprawdzić!

'Każda historia kończy się źle, wystarczy tylko ją odpowiednio długo opowiadać.'
2020-11-09 07:28:28

Historia przedstawiona w książce „Rytuał łowcy”, została tak realnie wykreowana, że ta powieść budziła u mnie ogromne przerażenie. Wpływ na taki odbiór tej książki, to nie tylko doskonale stworzeni bohaterowie, ale i mroczny klimat jaki w niej panuje. Czytanie o przemianie zwykłego życiowego nieudacznika w seryjnego mordercę, było doświadczeniem, które przypomniało mi niepokój, jaki odczuwam podczas wieczornych powrotów do domu.
W tej książce, tożsamość samego łowcy nie jest dla nas najważniejszą informacją. Najbardziej interesuje nas to, czy ten zwyrodnialec zostanie złapany? A jego fascynacja magią i rytuałami pochodzącymi z afrykańskich plemion, nadaje tej powieści jeszcze więcej tajemniczości i budzi lęk.

„Rytuał łowcy” to roczna historia, która trzyma w napięciu i budzi w nas lęk poprzez odwołania do magicznych rytuałów. Idealna historia dla osób o mocnych nerwach.
2020-11-23 16:04:48

Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością Przemysława Borkowskiego. Nie wiedziałam co mnie tutaj może czekać. Po samych dobrych opiniach w wirtualnym świecie liczyłam na bardzo dużo. Wszędzie tylko opisy, że to książka z TEJ półki - półki must read! Początkowo, muszę przyznać, że ta książka mnie nie kupiła. Zastanawiałam się skąd nad nią tyle zachwytów, o co tyle szumu. Pierwsze sto stron niemiłosiernie mi się dłużyło. Czekałam na coś (sama nawet nie wiem na co, bo przecież trupy były), a może czytałam tę książkę w złym momencie - momencie choroby i nie mogłam się przełączyć na to co się działo w powieści. Aż w końcu rozdziały zaczęły czytać się same...

Od samego początku zapoznajemy się z mordercą. Nie wiemy kim on jest, jedyne co mamy za pewnik to to, że jest on osobą chorą, której kończy się życie na ziemi. W szaleństwie rozpoczyna mordować ludzi. Robi to w sposób godny podziwu. A dlaczego? Bo jest to mężczyzna, który nie miał nigdy problemów z prawem. To zwykły Kowalski, który w ostatnich chwilach swojego życia zapragnął zabawić się w mordercę. Obrał sobie za cel uzdrowienie siebie za wszelką cenę, nawet cenę życia zwykłych ludzi. Liczyło się to, co on sobie ubzdurał. Sprawa morderstw trafiła się młodej pani prokurator - Gabrieli Seredyńskiej. Niestety sprawa od samego początku zapowiada się na długą przygodę z seryjnym zabójcą. W końcu nasz morderca zaczyna zostawiać zbyt wiele śladów. Można go nawet uznać za totalnego przygłupa, bo w końcu go złapią i będzie po ptokach. Szczerze to nawet na to liczyłam, bo zaczął mi on ciążyć. Aż nagle na celownik zostaje obrana pani prokurator. Wtedy to już nie wiem co się zadziało, ale książka się skończyła. I cholera jasna, w życiu bym nie zgadła kto jest mordercą. W życiu! A to znaczy, że książka ta zyskuje miano rewelacyjnej!

Wchłonęłam się całkowicie w mordercę. W jego poczynania, w jego myśli. To była niezła przygoda. Jego szaleństwo pociągnęło mnie do samego końca. Reszta mogła nie istnieć. Naprawdę fascynujące w tej książce było to, że można było wejść w umysł rodzącego się psychopaty. Samo śledztwo toczyło się bardzo wolno, tak w tempie klatka stop, klatka stop, dzieje się dużo, impas - nie wiedzą nic - dzieje się. I tak w kółko. Tak długo być wodzonym za nos, nie dziwię się, że morderca za cel obrał sobie tych, którzy go mieli schwytać. To było bardzo zacne!

"Rytuał łowcy" to świetnie napisana powieść. Wykreowani bohaterzy są stworzeni w sposób bardzo przemyślany. Zwłaszcza morderca. Jego postępujące szaleństwo bardzo pociąga. Można zauważyć, że nie ma on hamulców - został ich pozbawiony. Mężczyzna z pozoru normalny przestawił się na tryb morderca, bo wierzył, że pomaga mu to w przetrwaniu choroby. Do tego mroczne miejsca Warszawy. Pustostany, dzielnice zapomniane przez ludzi. To również nadaje tej powieści smaku. Dzięki tej książce można poczuć gęsią skórkę.
2020-11-26 13:22:43

Dla czytelników o mocnych nerwach! fani mrocznych, czysto-krwistych kryminałów z pewnością będą mile ucieszeni. Oto książka ,która ma wszystkie cechy idealnego kryminału: kreacje bohaterów, interesująca i trzymająca w napięciu fabuła, świetna kompozycja podzielona na krótkie rozdziały. Rytuał łowcy to studium szaleństwa, psychika mordercy zostaje tu rozebrana na czynniki pierwsze. Autor zadbał o każdy detal - idealnie dobrał napięcie, narracja prowadzona jest z perspektywy mordercy, a przed czytelnikami wciąż stawiane są kolejne pytania . Wiele scen jest tu przedstawionych w dość brutalny sposób, ale ich cel został jasno określony - mają zszokować, zwrócić naszą uwagę i wzbudzić jeszcze większe zainteresowanie. jesteście ciekawi jak rodzi się bestia? Polecam. 2020-12-03 10:38:22

„Rytuał łowcy” to moje pierwsze spotkanie z twórczością Przemyslawa Borkowskiego, który tą historią zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie. To pełnokrwisty kryminał, w którym śledzimy losy mordercy popadającego w coraz większy obłęd. Prokurator i komisarz, którzy chcą go dorwać mierzą się nie tylko z uciekającym czasem i nowymi morderstwami, ale też z osobistymi problemami. Czy w końcu uda im się wymierzyć sprawiedliwość łowcy?

Bardzo lubię, gdy w tego typu książkach, zostaję wtajemniczona w mroczny umysł mordercy. W tym przypadku autor stworzył mordercę, który zabijając innych, czerpie siłę i energię, których coraz bardziej mu brakuje. Mierzy się z gniewem i ze strachem o swoją własną śmierć, która w jego przypadku jest już nieunikniona. I właśnie to gniew i strach prowadzą go do pierwszego morderstwa, które wyzwala w nim przypływ energii i dobrego samopoczucia. To sprawia, że posuwa się do kolejnych, coraz brutalniejszych i zaplanowanych z większą precyzją, morderstw. Zabijanie staje się rytuałem, z którego czerpie energię do dalszych działań. W tym co robi jest bardzo brutalny i bezwzględny.

Młoda prokurator Seredyńska i starszy komisarz Aleksanderski próbują namierzyć psychopatycznego mordercę, co nie jest łatwe. Morderca niby działa chaotycznie i bez planu, pozostawiając na miejscach zbrodni wiele śladów, jednak nie prowadzą one do żadnej konkretnej osoby. Morderca nie daje im chwili wytchnienia, dokonując nowych, krwawych i chorych zbrodni. Poza tym każde z nich stawia czoło swoim własnym prywatnym problemom. A kiedy łowca zastawia na nich sidła, sytuacja robi się coraz bardziej niebezpieczna.

Autor świetnie wprowadza w chore myśli mordercy, którego szaleństwo przybiera coraz bardziej nieobliczalną formę. Towarzyszymy mu w jego codziennym życiu, w którym mierzy się z bólem i chorobą, która trawi nie tylko jego ciało, ale i umysł. Do tego przyglądamy się pracy prokuratury i policji, które ścigają mordercę, nie mającego już nic do stracenia. Klimat powieści utrzymany jest w mrocznej atmosferze. Fabuła okazała się być ciekawa i wciągająca, a zakończenie trzymające w napięciu. Jeśli szukacie porządnego kryminału, to ten tytuł jest idealny.
2020-12-15 17:35:24

Początkująca pani Prokurat zmienia miejsce zamieszkania, a pierwszą sprawą, która zostaje jej przydzielona jest morderstwo. Pozornie sprawa nie jest skomplikowana, jednak w trakcie śledztwa zaczynaj ginąć kolejne ofiary, a ich śmierć jest coraz bardziej brutalna. Czy młoda kobieta bez zawodowego doświadczenia poradzi sobie z coraz większymi komplikacjami w sprawie? Czy zdąży złapać mordercę na czas?
Mężczyzna jest śmiertelnie chory i zdaje sobie z tego sprawę. Jednak za wszelką cenę stara się przedłużyć swoje życie i znaleźć sposób na uleczenie. Czy krew innych przywróci mu dawne życie? Do jakich czynów zdolny jest człowiek w obliczu własnej śmierci?
***
Intrygująca historia pełna nagłych i nieprzewidywalnych zwrotów akcji. Winnego wcale nie jest łatwo wskazać palcem, a i czasu na rozwiązanie śmiertelnej zagadki jest coraz mniej. Autor w niezwykły sposób prowadzi czytelnika przez fabułę pozwalając mu zniknąć w głąb umysłu mordercy, co jednocześnie jest fascynujące, ale także na swój sposób przerażające.
Znajdziemy tutaj krwawe opisy morderstw, ale także analizę ludzkiego umysłu, a to, do czego autor doszedł niejednego może przerazić, a z pewnością skłoni do przemyśleń – jak wiele człowiek zrobi, aby ratować własne życie? Odpowiedź, jaką znajdziemy w tej historii wzbudzi dreszcz przerażenia w niejednej osobie.
Autor wspaniale rozbudował fabułę sprawiając, że przez cały czas coś się dzieje. Czytelnik nawet przez chwilę nie może odetchnąć, a niejednokrotnie zostanie zaskoczony nagłym zwrotem akcji. Od tej historii nie da się łatwo oderwać, ale na długo zostaje w pamięci wzbudzając przerażenie. Coś niesamowitego!
2020-12-28 17:02:27


Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×
Dodane do koszyka
×