Dobre Miastko. Najlepsze ciasto na świecie

Książka
Zamów teraz a Twoje
zamówienie wyślemy jeszcze dzisiaj!
Sugerowana cena detaliczna 22,00 PLN
Nasza cena: 14,37 PLN
Oszczędzasz 34%
Dodaj do Schowka
Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×
Darmowa dostawa
Oferujemy szeroki asortyment - ponad 120 tys. produktów
Dysponujemy solidną wiedzą - działamy już 11 lat
Dbamy o wybór najcenniejszych tytułów

Opis: Dobre Miastko. Najlepsze ciasto na świecie - Bednarek Justyna

Za każdymi drzwiami kryje się czyjaś historia. Wystarczy, że zapukasz.



Madzia i Krzyś Wiśniewscy wprowadzają się z rodziną do kamienicy przy Głównym Rynku Dobrego Miastka. Dzieciaki szybko zaprzyjaźniają się z panem Alfredem Pączkiem – właścicielem piekarni, który robi najlepsze bułeczki w Miastku.

Pan Alfred mówi dzieciom o konkursie cukierniczym organizowanym przez burmistrza.

Czy Wiśniewskim uda się zdobyć główną nagrodę?

I czy pewna zrzędliwa sąsiadka nie pokrzyżuje im planów?



Nowa książka Justyny Bednarek, autorki bestsellerowej serii o skarpetkach.


Szczegóły: Dobre Miastko. Najlepsze ciasto na świecie - Bednarek Justyna

Tytuł: Dobre Miastko. Najlepsze ciasto na świecie
Autor: Bednarek Justyna
Wydawnictwo: Zielona Sowa
ISBN: 9788381547062
Rok wydania: 2020
Ilość stron: 64
Format: 12.8x19.8 cm
Oprawa: twarda


Recenzje: Dobre Miastko. Najlepsze ciasto na świecie - Bednarek Justyna

Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

Rodzina Wiśniewskich właśnie przeprowadziła się do Dobrego Miastka. Wcześniej mieszkali w dużym mieście, przyszedł jednak czas, by zamienić wielkomiejski zgiełk na zaciszną kamienicę w niewielkiej miejscowości. Jak to bywa w takich małych miasteczkach, tak i w Dobrym Miastku każdy zna każdego. Przyszła więc pora na to, by Madzia i Krzyś Wiśniewscy poznali najbliższych sąsiadów. Dzieci postanowiły, że w pierwszej kolejności wybiorą się do pobliskiej piekarni. W końcu nie ma to jak kawałek dobrego ciasta w przerwie od rozpakowywania walizek!

W „Piekarni Pączek” poznali przesympatycznego Pana Alfreda, który oprócz dobrego serca i serdecznego uśmiechu zawsze miał dla swoich klientów przepyszne bułeczki, pączki i inne wypieki. Co tu dużo mówić, tak sympatyczny sąsiad to skarb! A czy inni mieszkańcy ulicy Szczepanika byli równie przyjaźni? Tuż obok kamienicy Madzi i Krzysia mieszkała pewna emerytowana aptekarka. Wiele można było powiedzieć o Pani Weronice, jednak trudno było ją nazwać towarzyską staruszką. Pani Weronika zwykle była niezadowolona, w dodatku jej piesek gryzł niemal każdego. Być może to właśnie dlatego starsza pani nie miała przyjaciół? Jedyną osłodą w jej życiu były stare albumy ze zdjęciami oraz sernik, który raz na jakiś czas piekła, wspominając swojego zmarłego męża. Pewnego dnia zdarzy się jednak coś, co odmieni losy mieszkańców ul. Szczepanika. Konkurs na najlepsze ciasto i pewien nieszczęśliwy wypadek sprawią, że od tej pory atmosfera w Dobrym Miastku zmieni się nie do poznania!

„Dobre Miastko. Najlepsze ciasto na świecie” to niezwykła opowieść. Justyna Bednarek jak zawsze zachwyca uroczą fabułą, która pełna jest ciekawych zwrotów akcji i charyzmatycznych bohaterów. A jednak jest coś takiego w tej książce, co wyróżnia ją na tle innych tytułów autorki. Co to takiego? W tej historii Justyna Bednarek dotknie dość trudnego tematu, a mimo to zrobi to w sposób pełen lekkości i pozbawiony moralizowania. Mam oczywiście na myśli losy Pani Weroniki Kołodziej. Czytając o emerytowanej aptekarce trudno stwierdzić, czy to zgryźliwość bohaterki była przyczyną jej samotności, czy też może było zupełnie odwrotnie. Być może to brak kogoś bliskiego i śmierć męża sprawiły, że staruszka stała się nieuprzejma? Przykład Pani Weroniki uświadomi małym czytelnikom, że tak naprawdę nasze losy zawsze leżą w naszych rękach. Pewien wypadek, któremu ulegnie Pani Kołodziej uświadomi jej bowiem, że czasem wystarczy po prostu otworzyć się na innych, by zyskać prawdziwych przyjaciół!

Muszę powiedzieć, że „Dobre Miastko…” naprawdę nas urzekło. Na pierwszy rzut oka jest to niepozorna książeczka. Jednak niech Was nie zwiedzie mały format! W środku kryje się bardzo ciekawa i wartościowa opowieść, której towarzyszą przyjemne ilustracje Agaty Dobkowskiej. Proste, a jednocześnie bardzo kolorowe i ciepłe obrazki świetnie uzupełniają fabułę. A na wytrwałych czytelników, którzy zajrzą na ostatnie strony książki, czeka niespodzianka! Jeśli jesteście ciekawi, jaki deser czeka Was na końcu tej smakowitej lektury, to po prostu musicie sięgnąć po książkę „Dobre Miastko. Najlepsze ciasto na świecie”.

Gorąco polecam „Dobre Miastko…” dzieciom od 5. roku życia. Przyznam, że po cichu liczę na kolejne opowieści o rodzinie Wiśniewskich i innych, niezwykle barwnych mieszkańcach Dobrego Miastka!
2021-01-19 18:16:29

Książka

Dobre Miastko. Najlepsze ciasto na świecie

Za każdymi drzwiami kryje się czyjaś historia. Wystarczy, że zapukasz.

Madzia i Krzyś Wiśniewscy wprowadzają się z rodziną do kamienicy przy Głównym Rynku Dobrego Miastka. Dzieciaki szybko zaprzyjaźniają się z panem Alfredem Pączkiem – właścicielem piekarni, który robi najlepsze bułeczki w Miastku.
Pan Alfred mówi dzieciom o konkursie cukierniczym organizowanym przez burmistrza.
Czy Wiśniewskim uda się zdobyć główną nagrodę?
I czy pewna zrzędliwa sąsiadka nie pokrzyżuje im planów?

Nowa książka Justyny Bednarek, autorki bestsellerowej serii o skarpetkach.

Cena 22,00 PLN
Nasza cena 14,37 PLN
Oszczędzasz 34%
Wysyłka: Dzisiaj
Dodaj do Schowka
Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

Darmowa dostawa

Szczegóły: Dobre Miastko. Najlepsze ciasto na świecie - Bednarek Justyna

Tytuł: Dobre Miastko. Najlepsze ciasto na świecie
Autor: Bednarek Justyna
Wydawnictwo: Zielona Sowa
ISBN: 9788381547062
Rok wydania: 2020
Ilość stron: 64
Format: 12.8x19.8 cm
Oprawa: twarda


Recenzje: Dobre Miastko. Najlepsze ciasto na świecie - Bednarek Justyna

Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

Rodzina Wiśniewskich właśnie przeprowadziła się do Dobrego Miastka. Wcześniej mieszkali w dużym mieście, przyszedł jednak czas, by zamienić wielkomiejski zgiełk na zaciszną kamienicę w niewielkiej miejscowości. Jak to bywa w takich małych miasteczkach, tak i w Dobrym Miastku każdy zna każdego. Przyszła więc pora na to, by Madzia i Krzyś Wiśniewscy poznali najbliższych sąsiadów. Dzieci postanowiły, że w pierwszej kolejności wybiorą się do pobliskiej piekarni. W końcu nie ma to jak kawałek dobrego ciasta w przerwie od rozpakowywania walizek!

W „Piekarni Pączek” poznali przesympatycznego Pana Alfreda, który oprócz dobrego serca i serdecznego uśmiechu zawsze miał dla swoich klientów przepyszne bułeczki, pączki i inne wypieki. Co tu dużo mówić, tak sympatyczny sąsiad to skarb! A czy inni mieszkańcy ulicy Szczepanika byli równie przyjaźni? Tuż obok kamienicy Madzi i Krzysia mieszkała pewna emerytowana aptekarka. Wiele można było powiedzieć o Pani Weronice, jednak trudno było ją nazwać towarzyską staruszką. Pani Weronika zwykle była niezadowolona, w dodatku jej piesek gryzł niemal każdego. Być może to właśnie dlatego starsza pani nie miała przyjaciół? Jedyną osłodą w jej życiu były stare albumy ze zdjęciami oraz sernik, który raz na jakiś czas piekła, wspominając swojego zmarłego męża. Pewnego dnia zdarzy się jednak coś, co odmieni losy mieszkańców ul. Szczepanika. Konkurs na najlepsze ciasto i pewien nieszczęśliwy wypadek sprawią, że od tej pory atmosfera w Dobrym Miastku zmieni się nie do poznania!

„Dobre Miastko. Najlepsze ciasto na świecie” to niezwykła opowieść. Justyna Bednarek jak zawsze zachwyca uroczą fabułą, która pełna jest ciekawych zwrotów akcji i charyzmatycznych bohaterów. A jednak jest coś takiego w tej książce, co wyróżnia ją na tle innych tytułów autorki. Co to takiego? W tej historii Justyna Bednarek dotknie dość trudnego tematu, a mimo to zrobi to w sposób pełen lekkości i pozbawiony moralizowania. Mam oczywiście na myśli losy Pani Weroniki Kołodziej. Czytając o emerytowanej aptekarce trudno stwierdzić, czy to zgryźliwość bohaterki była przyczyną jej samotności, czy też może było zupełnie odwrotnie. Być może to brak kogoś bliskiego i śmierć męża sprawiły, że staruszka stała się nieuprzejma? Przykład Pani Weroniki uświadomi małym czytelnikom, że tak naprawdę nasze losy zawsze leżą w naszych rękach. Pewien wypadek, któremu ulegnie Pani Kołodziej uświadomi jej bowiem, że czasem wystarczy po prostu otworzyć się na innych, by zyskać prawdziwych przyjaciół!

Muszę powiedzieć, że „Dobre Miastko…” naprawdę nas urzekło. Na pierwszy rzut oka jest to niepozorna książeczka. Jednak niech Was nie zwiedzie mały format! W środku kryje się bardzo ciekawa i wartościowa opowieść, której towarzyszą przyjemne ilustracje Agaty Dobkowskiej. Proste, a jednocześnie bardzo kolorowe i ciepłe obrazki świetnie uzupełniają fabułę. A na wytrwałych czytelników, którzy zajrzą na ostatnie strony książki, czeka niespodzianka! Jeśli jesteście ciekawi, jaki deser czeka Was na końcu tej smakowitej lektury, to po prostu musicie sięgnąć po książkę „Dobre Miastko. Najlepsze ciasto na świecie”.

Gorąco polecam „Dobre Miastko…” dzieciom od 5. roku życia. Przyznam, że po cichu liczę na kolejne opowieści o rodzinie Wiśniewskich i innych, niezwykle barwnych mieszkańcach Dobrego Miastka!
2021-01-19 18:16:29



Podobne do: Dobre Miastko. Najlepsze ciasto na świecie - Bednarek Justyna


Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×
Dodane do koszyka
×