41.25
Biografie, wspomnienia
Znak Literanova
Facemaker. Historia człowieka, który stworzył chirurgię plastyczną
Wydawnictwo:
Znak Literanova
Oprawa: okładka twarda
41,25 zł
Cena rekomendowana: 54,99 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Produkt chwilowo niedostępny
Powiadom o dostępności
Opis
Nowa książka autorki bestsellerowych Rzeźników i lekarzy.
Lindsey Fitzharris powraca w wielkim stylu z opowieścią o narodzinach chirurgii plastycznej.
Wraz z pierwszym wystrzałem z karabinu maszynowego jedno stało się jasne: rozwój medycyny skapitulował wobec rozwoju techniki wojskowej. W czasie I wojny światowej ludzkość osiągnęła niespotykaną dotąd skuteczność w zabijaniu i okaleczaniu. Żołnierz w okopach był narażony nie tylko na grad kul, ale mógł też zostać zaatakowany miotaczem ognia, gazem bojowym albo zmiażdżony przez gąsienice czołgu. Pozostawały też tradycyjne metody: nabijane ćwiekami pałki okopowe i bagnety z ząbkowanym ostrzem.
Żołnierze, którzy przetrwali tę rzeź, wracali do domów potwornie okaleczeni. Szczególnie dotkliwe okazały się obrażenia twarzy, które wykluczały ich z życia. Kobiety zrywały zaręczyny, dzieci bały się ojców, a zwykłe wyjście z domu stawało się problemem. I to właśnie tym ludziom w odzyskaniu dawnego życia postanowił pomóc lekarz z Nowej Zelandii Harold Gilles, pionier chirurgii plastycznej.
Lindsey Fitzharris stworzyła poruszającą i wciągającą historię chirurga, który naprawiał twarze i dusze ludzi zrujnowane przez piekło okopów.
Jedna z najlepszych książek roku „Guardiana”
Finalista Kirkus Prize 2022
Bestseller „New York Timesa”
Lindsey Fitzharris powraca w wielkim stylu z opowieścią o narodzinach chirurgii plastycznej.
Wraz z pierwszym wystrzałem z karabinu maszynowego jedno stało się jasne: rozwój medycyny skapitulował wobec rozwoju techniki wojskowej. W czasie I wojny światowej ludzkość osiągnęła niespotykaną dotąd skuteczność w zabijaniu i okaleczaniu. Żołnierz w okopach był narażony nie tylko na grad kul, ale mógł też zostać zaatakowany miotaczem ognia, gazem bojowym albo zmiażdżony przez gąsienice czołgu. Pozostawały też tradycyjne metody: nabijane ćwiekami pałki okopowe i bagnety z ząbkowanym ostrzem.
Żołnierze, którzy przetrwali tę rzeź, wracali do domów potwornie okaleczeni. Szczególnie dotkliwe okazały się obrażenia twarzy, które wykluczały ich z życia. Kobiety zrywały zaręczyny, dzieci bały się ojców, a zwykłe wyjście z domu stawało się problemem. I to właśnie tym ludziom w odzyskaniu dawnego życia postanowił pomóc lekarz z Nowej Zelandii Harold Gilles, pionier chirurgii plastycznej.
Lindsey Fitzharris stworzyła poruszającą i wciągającą historię chirurga, który naprawiał twarze i dusze ludzi zrujnowane przez piekło okopów.
Jedna z najlepszych książek roku „Guardiana”
Finalista Kirkus Prize 2022
Bestseller „New York Timesa”
Kraj produkcji: Polska
Szczegóły
Tytuł
Facemaker. Historia człowieka, który stworzył chirurgię plastyczną
Autor
Lindsey Fitzharris
Wydawnictwo
Wydanie
1
Rok wydania
2023
Oprawa
okładka twarda
Ilość stron
352
Format
14x21
Języki
polski
ISBN
9788324083657
Tłumacze
Müller Łukasz
Rodzaj
Książka
EAN
9788324083657
Data premiery
2023-09-06
Kraj produkcji
PL
Producent
Społeczny Instytut Wydawniczy Znak Sp. z o.o.
Dodałeś produkt do koszyka
Facemaker. Historia człowieka, który stworzył chirurgię plastyczną
41,25 zł
Polecane kategorie
Polecane serie
Polecani autorzy
Czytaj więcej
Recenzje
Z początku zraziłam się do tej książki. Zaczęłam od oglądania zdjęć w niej zawartych. Moja reakcja była typowa i tendencyjna. Po pierwszym szoku, odczułam niesmak i niechęć. Mimo wszystko zaczęłam lekturę. I z każda kolejną stroną zdjęcia okaleczonych ofiar ze strasznych zaczęły się zmieniać w cuda chirurgii plastycznej. Historia początków współczesnej chirurgii plastycznej jest dramatyczna, ale jednocześnie bohaterska, oryginalna, niezwykle odważna i pomysłowa. Główna postać książki, major Harold Gilles, to prawdziwy bohater z krwi i kości. Podczas I wojny światowej, po omacku, bez medycznych podręczników, drogą prób i błędów tworzył podwaliny pod współczesne ingerencje estetyczne. Moją sympatię zyskał swoim podejściem do makabrycznie okaleczonych pacjentów. Nie bał się ich, nie uciekał, nie odwracał wzroku, nie poddawał się w walce o przywrócenie im godności, wręcz wspierał i pocieszał swoim uroczym tekstem: "nie martw się synku, jak z tobą skończymy będziesz miał równie miłą twarz jak my wszyscy". Książka jest trudna i miejscami niezwykle bolesna, jednak przy tym fascynująca i pokrzepiająca. Serdecznie ją polecam osobom zainteresowanym historią i medycyną.