Dwór szronu i blasku gwiazd

Książka

Dwór szronu i blasku gwiazd

  • Wydawnictwo: Uroboros
  • Rok wydania: 2018
  • ISBN: 9788328060449
  • Ilość stron: 320
Wysyłka:
Pojutrze (poniedziałek 2019-01-21)*Przy zamówieniu większej ilości egzemplarzy czas realizacji zamówienia może ulec wydłużeniu
Cena 34,99 PLN
Nasza cena 21,84 PLN
Oszczędzasz 37%
Dodaj do Schowka
Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×
Cena 34,99 PLN
Nasza cena 21,84 PLN
Oszczędzasz 37%
Dodaj do Schowka
Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

Opis: Dwór szronu i blasku gwiazd - Sarah J. Maas

Uwielbiana autorka powraca z kolejną odsłoną cyklu "Dwór cierni i róż"!

Akcja powieści toczy się kilka miesięcy po wydarzeniach z Dworu skrzydeł i zguby. Historia opowiedziana jest z perspektywy Feyre i Rhysa, którzy wraz z przyjaciółmi zajmują się odbudową Dworu Nocy oraz miasta, które uległo znacznym zniszczeniom podczas wojny. Na szczęście zbliża się czas Przesilenia Zimowego, a z nim wyczekiwane ułaskawienie.

Jednak mimo świątecznej atmosfery duchy z przeszłości nie dają o sobie zapomnieć. Feyre, która będzie obchodziła swoje pierwsze Przesilenie Zimowe, odkrywa, że najbliższe jej osoby są znacznie bardziej poranione niż można by przypuszczać. A to może mieć znaczący wpływ na przyszłość Dworu i całego ich świata.


Szczegóły: Dwór szronu i blasku gwiazd - Sarah J. Maas

Tytuł: Dwór szronu i blasku gwiazd
Autor: Sarah J. Maas
Wydawnictwo: Uroboros
ISBN: 9788328060449
Rok wydania: 2018
Ilość stron: 320


Recenzje: Dwór szronu i blasku gwiazd - Sarah J. Maas

Zaloguj się
Przypomnij hasło
×
×

Po prawie roku od zakończenia serii mamy możliwość sięgnięcia po kolejną część. Czekałam na nią bardzo, ponieważ cały cykl nadrabiałam właśnie w zeszłym roku i od razu było mi mało. Czy zaspokoiłam swój niedobór przygód mieszkańców Velaris?


'Podczas wojny kilka miesięcy temu świat narodził się na nowo, dzielący go mur został doszczętnie zniszczony, ale niektóre rzeczy pozostały takie jak dawniej. Zwłaszcza tu, gdzie wszelkie zmiany zachodziły wolniej niż topienie rozrzuconych wśród gór lodowców.'


Po zakończeniu wojny i po tym jak nastał pokój Feyra wraz ze swoim towarzyszem i przyjaciółmi szykują się na święto Przesilenia. Jest to dzień, który można by porównać do naszego Bożego Narodzenia. Wszyscy skupiają się na podniesieniu swojego życia po wygranej wojnie, starają się ułożyć swoje życie. Przesilenie ma być czasem, kiedy każdy spędza czas w gronie najbliższych. Nie wszyscy jednak wrócili po wojnie do domu. Nie każda rodzina ma to szczęście, aby cieszyć się obchodami w pełnym gronie...


'Dajże już spokój. Ona cię kocha; w sposób, w jaki jeszcze nie widziałem, żeby ktoś kogoś kochał.'


Książka jest uzupełnieniem serii, przedstawieniem uczuć, jakie towarzyszą głównym bohaterom po zakończeniu wojny. Nie mam na myśli wyłącznie Feyry i Rhysa. Poznajemy także przemyślenia Kasjana, Azriela, Mor... Każdy na swój sposób radzi sobie z wydarzeniami, które jeszcze nie tak dawno miały miejsce.

Historia niestety nie do końca do mnie przemówiła. Cieszę się z powrotu do Velaris, jednak oczekiwałam chyba czegoś więcej. Po emocjach, które mi towarzyszyły przy lekturze poprzednich części, w tej mi tego brakowało. Wiem, że to nowelka, przy której właściwie czytelnik ma miło spędzić czas, ale zabrakło mi tego czegoś...

Na plus jest zdecydowanie fakt, że poznajemy trochę bardziej pozostałych bohaterów, zamieszkujących Dwór Nocy oraz siostry Feyry. Poznajemy ich przemyślenia i cechy. Widzimy jak układa się ich życie w świecie, w którym nareszcie nastał pokój. Towarzyszymy im podczas zakupów czy rozpakowywania prezentów.


'Nie mogę wybaczyć nikomu, przez kogo cierpiałaś.'


Jeśli jesteście fanami serii to ta książka będzie interesującym uzupełnieniem serii. Warto ją poznać, jednak nie wnosi nic nowego do samej fabuły. Natomiast na samym końcu znajdziemy coś, co zdecydowanie na fabułę wpłynie. Mianowicie zapowiedź kolejnej części cyklu, która już nie będzie nowelką. Na to właśnie czekam!


'Nawet poprzez dawanie prezentów czcimy poświęcenie tych, którzy walczyli za pokój, którym się dziś cieszymy, i za możliwość obchodzenia tego święta.'
2018-10-08 14:04:38

Z Sarah J. Maas mam ten problem, że kiedy nie czytam jej książek zaczynam mieć wrażenie, że historie autorki są przereklamowane, a szum na nie wyolbrzymiony. A kiedy kontynuuję historie wykreowanych przez nią bohaterów cały ten hype staje się dla mnie jasny. Co więcej, sama biorę w nim udział!
„Dwór szronu i blasku gwiazd” - nowelka do serii „Dwór cierni i róż” - wydawało mi się, że ta książka została odebrana gorzej niż poprzednie części, ale kiedy zapytałam Was „dlaczego Wam się NIE podobało” wszystkie(!) odpowiedzi miały jeden wydźwięk w stylu „a mi się tam podobało” 😂 i ja również należę do tej grupy osób. Jestem usatysfakcjonowana tym co otrzymałam pod piękną okładką.
Maas przytacza wydarzenia, a raczej powrót do normalności i przystosowanie się naszych, bardziej lub mniej, ukochanych bohaterów do czasów po wojnie. Nie będzie tutaj walki ma smierć i życie, ani akcji pędzącej w zawrotnym tempie. Po trzeciej części Dworów chyba każdy odczuł, że jeszcze wiele rzeczy nie zostało wyjaśnionych. Tutaj dostajemy trochę odpowiedzi na nasze pytania, ale jeszcze nie wszystkie (co mnie bardzo cieszy - o tym za chwile). Skąd wzięły się Insygnia Dworu Nocy? Dlaczego góry i trzy gwizdy nad nimi? Nigdy się nad tym nie zastanawiałam, aż Maas nie opisała ich historii, dodając przy okazji kolejny iliryjski zwyczaj.
Tą nowelkę trzeba przeczytać, bo jest naprawdę dobra. Jedyna rzecz do której mogłabym się przyczepić, i która nie bardzo mi się podobała, to zachowanie Nesty. Silna, pełna mocy postać w tej części trochę się pogubiła i jej zachowanie nie pasowało mi do całokształtu serii. Kasjan nie poddawaj się! Tak, to mój największy ship. 😍 Dlatego kilka rozdziałów na końcu pozycji, taka krótka zapowiedź nowelki o Kasjanie i Neście sprawia, że czuję niemałe podekscytowanie! 😈
Czytając kilkadziesiąt stron w angielskiej wersji stwierdzam, że w oryginale historia brzmi lepiej, a nasze tłumaczenie trochę kuleje. Dlatego z chęcią będę wracać do tej historii również po angielsku (pff, już wróciłam), ponieważ bohaterowie i dawka śmiechu jaką funduje nam pisarka sprawia, że serce rośnie. Nie mam pojęcia dlaczego tak często wątpię w pióro Maas. Na ten moment autorka broni swoją twórczość i mam nadzieję, że to się nie zmieni!
2018-11-25 18:34:57

Feyra i Rhysand wraz z przyjaciółmi, starają się odbudować Velaris, po hybernijskich atakach, a do tego starają się dociec, kto u Ilyryjskich wojowników rozsiewa plotki, buntując ich. Jednocześnie trwają przygotowania do Przesilenia Zimowego, a wraz z nim iskierka radości, ponieważ bohaterów nadal dręczą wspomnienia z wojny, którą przeżyli.


Sarah J.Maas to moja jedna z ulubionych autorek, książek fantasy. Na półce mam jej wszystkie powieści, które zostały u nas wydane. Więc nic dziwnego, że "Dwór szronu i blasku gwiazd" trafiło w moje ręce. Szczerze mówiąc spodziewałam się po tej książce tyle na ile zdołałam wywnioskować z opinii u innych. Wiedziałam, że to nie jest to samo, co w poprzednich częściach. Nie spodziewałam się dynamiki, nagłych zwrotów akcji, ale jednocześnie nie sądziłam, że tak bardzo się zawiodę. Bo "Dwór szronu i blasku gwiazd" jest książką, która albo nie powinna powstać, albo powinna być jedynie nowelką mającą w porywach do około 200 stron. Ewentualnie powinna zostać dołączona jako dodatek do trzeciej części, tak jak napisała mi to jedna z instagramowiczek. Dlaczego? Bo to co dzieje się w tej książce powinno zostać skrócone o połowę. W tej powieści praktycznie wieje nudą. Streścić to mogłabym w taki sposób: chodzenie po mieście w poszukiwaniu prezentu, poczucie winy z powodu zniszczeń powstałych w mieście, zastanawianie się jaki prezent kupić Rhysowi, zastanawianie się jaki prezent kupić Feyri, namawianie Nesty, aby pojawiła się na wspólnym świętowaniu, znowu poczucie winy, znowu zastanawianie się nad prezentami, znowu namawianie Nesty, myślenie o tym jak bardzo chce się wskoczyć do łóżka i tak w kółko, aż do końca.



Nie jestem osobą, która wolno czyta książki. Tę powinnam przeczytać w zaledwie parę godzin, ale nie mogłam. Zabrakło mi tu stylu Sarah, tej magii, którą zawsze odczuwałam czytając jej książki, a która nie pozwala się oderwać od książki. Czytałam ją dwa dni, a męczyłam się przy tym niemiłosiernie. Kiedy ją skończyłam, już bólem głowy, to jedne co potrafiłam zrobić, to uciąć sobie drzemkę.



Nie twierdzę, że nie fajnie jest wrócić do ukochanych bohaterów, ale tu się ma wrażenie, że autorka pisała tę książkę na siłę i wymyślała jakieś poboczne, nic nie wnoszące wątki, aby zapchać fabułę i zyskać więcej stron. Na dodatek z niektórych postaci albo zrobiła alkoholików, albo ludzi pogrążonych w amoku depresyjnym. Moim zdaniem gdyby Sarah skupiła się na samym Przesileniu Zimowym, nie robiąc żadnych powtórzeń byle się fabuła kręciła, to "Dwór szronu i blasku gwiazd" byłby świetnym i przyjemnym dodatkiem. A tak to jest przeciętną powieścią.

Szczerze? Jako fanka tej autorki i serii z pewnością kupiłabym tę książkę tak czy siak i jestem pewna, że nie tylko ja byłabym taką osobą. Jedak moim zdaniem to nie fair w stosunku do fanów tej serii, aby wydać "zapchajdziurę" liczącą sobie ponad 300 stron, dosłownie o jednym i tym samym. Jedynym najciekawszym momentem tej książki był dodatek na ostatnich stronach. który odkrywa przed nami, co wydarzy się w kolejnej części. Ja oczywiście po nią sięgnę, pomimo zawodu jaki zostawił we mnie ACOFAS.
2018-12-21 15:33:33