29.44
Ekranizacje
Albatros
Życie Pi
29,44 zł
Cena rekomendowana: 39,90 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka: poniedziałek 08.06.2026
Opis
Powieść zdobywcy Nagrody Bookera. Ponad 17 milionów sprzedanych egzemplarzy.
Kultowa adaptacja filmowa w reżyserii Anga Lee.
Szesnastoletni Hindus Piscine Molitor, nazywany Pi który jest jednocześnie wyznawcą hinduizmu, chrześcijaninem i muzułmaninem po szczęśliwym dzieciństwie spędzonym w Indiach płynie do swojej nowej ojczyzny, Kanady. Po zatonięciu japońskiego frachtowca dryfuje po oceanie w szalupie ratunkowej. Za towarzyszy podróży ma jedynie ocalałe z katastrofy zwierzęta: ranną zebrę, hienę cętkowaną, orangutana i tygrysa bengalskiego. W prawdziwym życiu pokojowa koegzystencja tej piątki byłaby niemożliwa, ale w tej baśniowej historii o sile przetrwania i nadziei wszystko jest możliwe. Jest w tej książce jednak jeszcze druga wersja zdarzeń, znacznie bardziej prawdopodobna i bardziej przerażająca. Grupa rozbitków kurczy się i w końcu w szalupie pozostają tylko Pi i tygrys, a odyseja przez Pacyfik staje się walką o życie z olbrzymim kotem, głodem i morskim żywiołem. I tylko silna wiara może pozwolić przetrwać w tych warunkach przez 227 dni. Duch paradoksu, fantazji i szlachetnej utopii unosi się nad tą odlotową historią, w której możliwe jest wszystko. Gazeta Wyborcza Wiara i nauka.
Te dwie perspektywy koegzystują w tej powieści w cudownej równowadze. The Guardian Nawet jeśli po tej książce nie uwierzycie w Boga, jak obiecuje jej bohater, to przekonacie się, że dobry pisarz może sprawić, że uwierzycie w to, co jest niewiarygodne. The New York Times
Kultowa adaptacja filmowa w reżyserii Anga Lee.
Szesnastoletni Hindus Piscine Molitor, nazywany Pi który jest jednocześnie wyznawcą hinduizmu, chrześcijaninem i muzułmaninem po szczęśliwym dzieciństwie spędzonym w Indiach płynie do swojej nowej ojczyzny, Kanady. Po zatonięciu japońskiego frachtowca dryfuje po oceanie w szalupie ratunkowej. Za towarzyszy podróży ma jedynie ocalałe z katastrofy zwierzęta: ranną zebrę, hienę cętkowaną, orangutana i tygrysa bengalskiego. W prawdziwym życiu pokojowa koegzystencja tej piątki byłaby niemożliwa, ale w tej baśniowej historii o sile przetrwania i nadziei wszystko jest możliwe. Jest w tej książce jednak jeszcze druga wersja zdarzeń, znacznie bardziej prawdopodobna i bardziej przerażająca. Grupa rozbitków kurczy się i w końcu w szalupie pozostają tylko Pi i tygrys, a odyseja przez Pacyfik staje się walką o życie z olbrzymim kotem, głodem i morskim żywiołem. I tylko silna wiara może pozwolić przetrwać w tych warunkach przez 227 dni. Duch paradoksu, fantazji i szlachetnej utopii unosi się nad tą odlotową historią, w której możliwe jest wszystko. Gazeta Wyborcza Wiara i nauka.
Te dwie perspektywy koegzystują w tej powieści w cudownej równowadze. The Guardian Nawet jeśli po tej książce nie uwierzycie w Boga, jak obiecuje jej bohater, to przekonacie się, że dobry pisarz może sprawić, że uwierzycie w to, co jest niewiarygodne. The New York Times
Szczegóły
Rok wydania
2021
Oprawa
Twarda
Ilość stron
384
Format
13x20
ISBN
9788382155235
Rodzaj
Książka
Stan
Nowy
EAN
9788382155235
Data premiery
2021-06-25
Kraj produkcji
PL
Producent
Wydawnictwo Albatros Sp. z o.o
Dodałeś produkt do koszyka
Życie Pi
29,44 zł
Polecane kategorie
Polecane serie
Polecani autorzy
Czytaj więcej
Recenzje
Wielu z nas widziało filmową adaptację „Życia Pi”, której w 2012 roku podjął się Ang Lee. Zapewne większość pamięta nastoletniego rozbitka w szalupie ratunkowej, któremu towarzyszy dorosły tygrys bengalski, Richard Parker. To historia przetrwania, ale w pamięci najmocniej zapadają magiczne obrazy natury, wody oceanu rozświetlone meduzami czy wieloryb wyskakujący z toni. Trudno zatem oceniać książkę, nie odnosząc się do filmu, szczególnie w kwestiach, które te dwa dzieła różnią. Bo choć historia w ogólnym zarysie jest ta sama, ma zupełnie inny ciężar emocjonalny, a twórcy położyli nacisk na odmienne aspekty. W pierwszej części powieści autor skupia się na ukazaniu życia młodego Pi, jego fascynacji naturą i zwyczajami zwierząt, które obserwował w prowadzonym przez ojca zoo. Równie ważne jest tu jednak ciągłe i żarliwe poszukiwanie przez niego bliskości Boga. Film marginalizuje tę kwestię i spłyca wątki teologiczne, podobnie jak nakłada filtr na brutalność i naturalizm towarzyszący opisom tego, czego musiał doświadczyć bohater, by przeżyć. Ten literacki wstęp, choć długi, daje pełniejszy wgląd w motywacje, poglądy, ale i umiejętności Pi. Podsuwa nam tym samym podstawy, by wybrać tę historię, która wymaga wiary i wyobraźni. Tę straszną, ale też magiczną i piękną. Co istotne, autor konfrontuje nas także z drugą wersją wydarzeń, dużo bardziej drastyczną i boleśnie ludzką niż ta przedstawiona w kinie. To wersja pozbawiona zwierząt, w której walka o przetrwanie obnaża najgorsze ludzkie instynkty. Podczas gdy wersja filmowa jest obrazem magii i nadziei, skupionym na pięknie natury i więzi między człowiekiem a drapieżnikiem, powieść jest bezlitosna w swoim realizmie. Nawet historia „ze zwierzętami” dostarcza tu trudnych emocji i obrazów, które zostają pod powiekami na długo. Z kolei wersja druga, tak boleśnie sucha i okrutna, odziera z jakichkolwiek złudzeń. Kilka razy pomyślałam, że wolałabym jej nie przeczytać i poprzestać na tej pierwszej… Czy więc ta historia, jak deklaruje autor we wstępie, rzeczywiście „pozwala uwierzyć w Boga”? Na pewno pozwala wybrać, w którą opowieść Pi uwierzymy. Umożliwia wybór „lepszej” prawdy, tej, którą jesteśmy w stanie zaakceptować. A czymże jest religia, jeśli nie właśnie wiarą? Książka Yanna Martela to lektura obowiązkowa dla tych, którzy od literatury oczekują nie tylko rozrywki, ale i duchowego wyzwania. To piękna, choć momentami okrutna baśń o tym, że rzeczywistość zależy od tego, jak zdecydujemy się ją opowiedzieć.
Czy w sytuacji beznadziejnej, kiedy zostajesz sam(a) na środku oceanu i każdy kolejny dzień może być ostatnim… nadal potrafił(a)byś wierzyć? Czy w ogóle da się przetrwać, jeśli odebrano Ci wszystko oprócz nadziei i strachu? „Życie Pi” to książka, która zadaje te pytania od pierwszych stron, a potem wywraca Twój świat do góry nogami. Pod płaszczem przygodowej opowieści kryje się coś znacznie głębszego - historia, która długo nie chce wypuścić z serca i głowy. Pi Patel to szesnastolatek, który ma w sobie więcej ciekawości świata i duchowej otwartości niż niejeden dorosły. Wyznaje trzy religie, dorasta w rodzinnym zoo, patrzy na zwierzęta nie jak na eksponaty, ale jak na istoty z własną prawdą i charakterem. A potem wszystko to traci w jednej chwili. Katastrofa statku „Tsimtsum” zamienia jego życie w walkę o przetrwanie - i to dosłownie. W szalupie ratunkowej zostaje on… i zwierzęta. Hiena, orangutan, ranna zebra i tygrys bengalski o majestatycznym, ale też przerażającym imieniu Richard Parker. I nagle Pi musi nauczyć się żyć w świecie, gdzie ludzkie zasady przestają obowiązywać. Gdzie moralność staje się luksusem. Gdzie instynkt zaczyna krzyczeć głośniej niż jakiekolwiek modlitwy. Uwielbiam sposób, w jaki autor prowadzi tę historię: na granicy baśni i brutalności. Jedną chwilę zachwycam się opisem gwiazd odbijających się w wodzie jak płynne lustro, a chwilę później czuję obrzydzenie, strach i samotność tak intensywną, że aż brakuje tchu. To książka pełna kontrastów - piękna i okrutna, duchowa i zwierzęca, prawdziwa i… być może zupełnie nieprawdziwa. Bo Martel daje nam wybór. Dwie wersje wydarzeń. Jedną, która brzmi jak metafora walki człowieka z własnym mrokiem. I drugą - boleśnie realistyczną, która jeszcze bardziej boli. I wtedy zaczynasz zadawać sobie pytanie, które narrator kieruje też do czytelnika: którą z tych historii wybierasz? I dlaczego właśnie tę? Mnie ta powieść zmusiła do refleksji nad tym, co tak naprawdę daje człowiekowi siłę: religia? nadzieja? instynkt? A może to wszystko naraz? Pi przez 227 dni na oceanie nie jest już tylko chłopcem - on staje się symbolem. Każde spojrzenie w oczy Richarda Parkera to konfrontacja z własną wewnętrzną bestią - tą częścią nas, którą zwykle staramy się trzymać pod kluczem. „Życie Pi” czyta się jak przypowieść - nie zawsze łatwą, czasem powolną, ale potrzebną. To książka, która rozciąga myślenie i zostawia po sobie emocjonalną wyrwę. Po przeczytaniu ostatniej strony siedziałam w ciszy i próbowałam złapać oddech. I szczerze? Chciałam wierzyć w tę piękniejszą wersję wydarzeń - bo tak łatwiej żyć. Jeśli szukasz historii, która zostawi Ci w głowie więcej pytań niż odpowiedzi - właśnie ją znalazłeś(-aś). Ocena: 9/10 - za odwagę zadawania niewygodnych pytań i słowa, które zostają na długo.