26.26
Książki
Sonia Draga
17 w skali Beauforta
Wydawnictwo:
Sonia Draga
Oprawa: Twarda
26,26 zł
Cena rekomendowana: 44,90 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka dzisiaj
Opis
Powieść o dojrzewaniu i godzeniu się z własnym losem uderzająca z siłą huraganu Ida trafiła na Rugię właściwie przez przypadek. Chciała po prostu uciec z małego miasteczka, w którym spędziła całe dotychczasowe życie. Nic jej tam nie trzymało – na pogrzeb matki nawet nie dotarła, do Tildy, swojej siostry, która mieszka w Hamburgu, za nic nie chciała trafić. Na dworcu wsiadła do pociągu, który jechał jak najdalej. I tak trafiła na wyspę, bez żadnego planu, za to z gulą wściekłości, żalu i poczucia winy, które cichną tylko wtedy, gdy Ida rzuca się w fale Bałtyku i płynie do utraty sił. Przypadkiem poznaje Knuta i jego żonę, Marianne, którzy przyjmują ją pod swój dach. W końcu wszystko zaczyna się układać: poranne gorące bułeczki, spacery do lasu, planszówki i wieczorami praca w knajpie Pod Foką. No i pojawia się też Leif, równie pokiereszowany jak ona… Jednak życie Idy ponownie zadrży w posadach, a dziewczyna będzie musiała zdecydować: uciekać czy zostać? 17 w skali Beaufortato opowieść o burzliwym dojrzewaniu, rodzinie, śmierci i żałobie, a także o tym, jak żyć dalej. Caroline Wahl opowiada trudną historię z ciepłem i humorem, zachowując styl, który zapewnił literacki sukces jej debiutowi.
Szczegóły
Wydanie
1
Rok wydania
2026
Oprawa
Twarda
Ilość stron
336
Format
12.3x19.5cm
Języki
polski
ISBN
9788368542066
Tłumacze
Spirydowicz Ewa
Tytuł oryginału
Windstärke 17”
Rodzaj
Książka
EAN
9788368542066
Data premiery
2026-03-11
Kraj produkcji
PL
Producent
Sonia Draga Sp. z o.o.
Dodałeś produkt do koszyka
17 w skali Beauforta
26,26 zł
Polecane kategorie
Polecane serie
Polecani autorzy
Czytaj więcej
Recenzje
„Właściwie całe moje życie wydaje się rozwiązaniem tymczasowym.” Debiutancka powieść Caroline Wahl, „22 długości”, była dla mnie ubiegłorocznym objawieniem i totalnym zachwytem. A w marcu autorka wróciła z drugim tomem cyklu z siostrami Tildą i Idą, w którym zachowała swój charakterystyczny, żywy i autentyczny, z jednej strony surowy, a z drugiej pełen ciepła styl. W „17 w skali Beauforta” wrzuciła mnie w emocjonalny sztorm o niewyobrażalnej sile, by na końcu subtelnie uspokoić wzburzone fale i przepuścić promień słońca przez kłębowisko czarnych chmur. W poprzedniej części zgłębialiśmy perspektywę Tildy, tym razem stery przejmuje młodsza z sióstr. Jednak łajba zwana życiem nie jest jej przychylna, a sterowanie z gulą wściekłości, żałoby, traumy i wyrzutów sumienia, zamglone używkami, często znosi ją na manowce. Kiedy emocje dławią, jedyną drogą pozostaje ucieczka od znanych miejsc, znanego życia. Od siostry, której troska budzi irracjonalną złość, i od siebie samej. Jednak upychając dotychczasowe życie do jednej zniszczonej walizki, zabiera je ze sobą. To historia bezustannie pulsująca emocjami. Opowieść toczy się liniowo, zgodnie z upływającym czasem, ale wspomnienia i przemyślenia Idy tną tę rzeczywistość jak ostry nóż. To one czają się w mroku, nie pozwalając spać i przywołując koszmary, a w dzień wywołują napady lęku lub totalne zagubienie. Jej jedynym wentylem bezpieczeństwa, zupełnie jak w poprzedniej części, staje się woda. Tym razem to nie chłodny basen, a nieprzewidywalne morze otaczające wyspę Rugię, w którym pływa aż do utraty sił, byle tylko uciec od rzeczywistości, życia i przytłaczających ataków paniki. Właśnie tam, na Rugii, w swoim najciemniejszym momencie, Ida trafia na dobrych, bezinteresownych ludzi. W jej życiu pojawia się też Leif, na zewnątrz odnoszący sukcesy didżej, a wewnątrz chłopak doświadczony przez los równie mocno jak ona. To tu Ida uświadamia sobie, że życie nie jest przewidywalne i nigdy nie będzie spokojną taflą, ale nie da się zawsze uciekać. Bo nie tylko my potrzebujemy innych ludzi, by przetrwać, równie mocno oni potrzebują nas. A czasem wystarczy być. Autorka po raz drugi przeniknęła swoimi słowami do mojego serca. Napisała powieść tak prawdziwą, że czytając, niemal czułam słony smak łez i morskiej wody. Ta historia uderza z potężną siłą, obnaża najtrudniejsze uczucia, a ostatecznie przynosi niezwykłe, uwalniające ukojenie. To surowy, gęsty od emocji portret dziewczyny, która próbuje po prostu przetrwać, a ja ściskałam za nią kciuki aż do bólu.