29.26
Powieści polskie
Filia
A las pamięta
Wydawnictwo:
Filia
Oprawa: okładka miękka
29,26 zł
29,26 zł/szt.
Cena rekomendowana: 47,90 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka: piątek 05.06.2026
Opis
Lato 1940 roku nie wróży nic dobrego czworgu partyzantów z ziem świętokrzyskich: Juliannie Tyszkiewicz ps. „Marcysia”, Wincentemu Sałacie ps. „Wisz”, Hannie Lisieckiej ps. „Lotka” i Cezaremu Witkiewiczowi ps. „Teoś”.
Niemcy wysiedlają Juliannę z jej domu rodzinnego. Stoi za tym jej niemiecka rówieśniczka – Ines von Schultz, żona brutalnego majora Bruna von Schultza. Ines postanawia zatrzymać przy sobie Polkę jako „damę do towarzystwa” i osobistą służącą. Szantażem zmusza ją do zamieszkania w przejętym dworku. Zrozpaczona Julianna w tej podłej sytuacji upatruje jednak korzyść – uważa, że jest w stanie pozyskać zaufanie młodej, zarozumiałej Niemki i wyciągać od niej cenne dla polskich partyzantów informacje. Będzie przekazywać je Wiszowi – jednemu ze swych najserdeczniejszych przyjaciół z dzieciństwa. Z czasem Polce udaje się nawiązać nić porozumienia z Niemką.
Niemcy wysiedlają Juliannę z jej domu rodzinnego. Stoi za tym jej niemiecka rówieśniczka – Ines von Schultz, żona brutalnego majora Bruna von Schultza. Ines postanawia zatrzymać przy sobie Polkę jako „damę do towarzystwa” i osobistą służącą. Szantażem zmusza ją do zamieszkania w przejętym dworku. Zrozpaczona Julianna w tej podłej sytuacji upatruje jednak korzyść – uważa, że jest w stanie pozyskać zaufanie młodej, zarozumiałej Niemki i wyciągać od niej cenne dla polskich partyzantów informacje. Będzie przekazywać je Wiszowi – jednemu ze swych najserdeczniejszych przyjaciół z dzieciństwa. Z czasem Polce udaje się nawiązać nić porozumienia z Niemką.
Kraj produkcji: PL
Szczegóły
Rok wydania
2025
Oprawa
okładka miękka
Ilość stron
320
Format
13.5 x 20.5
ISBN
9788384020043
Kraj produkcji
PL
Rodzaj
Książka
EAN
9788384020043
Data premiery
2025-02-19
Kraj produkcji
PL
Producent
Grupa Wydawnicza Filia sp. z o.o.
Dodałeś produkt do koszyka
A las pamięta
29,26 zł
Polecane kategorie
Polecane serie
Polecani autorzy
Czytaj więcej
Recenzje
Powieści, które chwytają za serce…? Powieści, które chwytają za serce… To moje „must have”, które chłonę jak powietrze. Poruszają niewidzialną strunę w moim wnętrzu, pozostawiając niedosyt, ale i nostalgię. Dzisiejsza recenzja dotyczy właśnie takiej książki – „A las pamięta” autorstwa Magdaleny Wojtkiewicz, wydanej przez Wydawnictwo Filia. Powieść, która według mnie nie krzyczy emocjami, tylko pozwala im spokojnie wybrzmieć. Nie znajdziecie w niej akcji rodem z filmu o kowbojach, lecz historie, które mogłyby wydarzyć się w waszej rodzinie. To jedna z tych książek, które czyta się cicho, powoli, czasem z przerwą na myśl: „To brzmi znajomo…”. Choć fabuła jest konkretna, dotyka bardzo uniwersalnych tematów: pamięci, strat, rodzinnych tajemnic i tego, jak przeszłość potrafi upomnieć się o swoje w najmniej oczekiwanym momencie. Akcja osadzona jest blisko natury. Las nie jest tu tylko tłem. Jest niemym świadkiem zdarzeń, które wydarzyły się dawno temu i które wciąż mają wpływ na teraźniejszość. Autorka wykorzystuje ten motyw bardzo subtelnie, bez patosu, bez wielkich metafor na siłę. Las po prostu trwa, a ludzie próbują żyć dalej – czasem udając, że nie pamiętają, czasem desperacko pragnąc zapomnieć. Bohaterowie tej książki są naprawdę zwyczajni. Nie ma tu postaci przerysowanych ani idealnych. To ludzie z bagażem doświadczeń, z decyzjami, których dziś może by nie podjęli, z tajemnicami, które miały nigdy nie ujrzeć światła dziennego. I właśnie to działa na mnie najmocniej, a jestem przekonana, że na was również. Łatwo odnajdziecie w nich cząstkę siebie w ich wahaniach, lękach, poczuciu winy czy potrzebie zrozumienia tego, co kiedyś zostało przemilczane. A może w historii waszych rodzin znajdziecie coś podobnego? To nie jest książka, która gna od zwrotu akcji do zwrotu akcji. Raczej krok po kroku odsłania kolejne warstwy historii, pozwalając zrozumieć, dlaczego bohaterowie są tacy, jacy są. Przeszłość i teraźniejszość przenikają się naturalnie. Dawne wydarzenia wracają nie w formie sensacyjnych odkryć, ale poprzez emocje, wspomnienia, niedopowiedzenia i rozmowy, które długo nie mogły się odbyć. Według mnie dużym atutem powieści jest język. Prosty, ciepły, pozbawiony sztuczności. Autorka nie próbuje imponować stylem, tylko opowiada historię tak, jakby robiła to komuś bliskiemu. Dzięki temu czytanie jest płynne i bardzo angażujące. Nawet trudne tematy strata, żal, poczucie krzywdy ą przedstawione z wyczuciem i spokojem. Bez taniego wzruszania, bez moralizowania. „A las pamięta” to także książka o relacjach rodzinnych. O tym, jak wiele potrafimy ukryć przed sobą nawzajem. Jak łatwo jest milczeć przez lata, wierząc, że cisza rozwiąże wszystko. I jak bolesne bywa zderzenie z prawdą, nawet jeśli ta prawda jest potrzebna, by w końcu ruszyć dalej. Autorka pokazuje, że nie zawsze da się naprawić to, co zostało zniszczone, ale czasem samo zrozumienie przynosi ulgę. Przekonacie się, że ta książka zostanie w waszych głowach i sercach na dłużej. Nie przez dramatyczne sceny, ale przez atmosferę i pytania, które pojawiają się po zamknięciu książki. O to, co my sami nosimy w sobie. Co przemilczamy. I czy na pewno wszystko da się na zawsze ukryć, skoro nawet las pamięta. Zdecydowanie wrócę do niej, i to niejednokrotnie.
Autorka w swojej powieści "A las pamięta" zabiera czytelników w poruszającą podróż przez mroczne lata II wojny światowej, łącząc dramat historyczny z intymną opowieścią o ludzkich wyborach, odwadze i nieoczekiwanych więziach. Akcja osadzona w okupowanych przez Niemców lasach świętokrzyskich skupia się na losach młodej Julianny Tyszkiewicz ps. "Marcysia”, której życie zmienia się diametralnie po wysiedleniu z rodzinnego domu. Wbrew woli staje się towarzyszką Ines von Schultz, żony brutalnego niemieckiego oficera SS, co stawia ją w sercu niebezpiecznej gry między lojalnością wobec ojczyzny a rodzącym się współczuciem dla kobiety po drugiej stronie barykady. Magdalena Wojtkiewicz mistrzowsko balansuje między historycznym realizmem a uniwersalnymi emocjami. Julianna, zmuszona do udawania posłusznej "damy do towarzystwa” wykorzystuje swoją pozycję, by szpiegować dla ruchu oporu. Jej relacja z Ines z początku naznaczona nienawiścią stopniowo odsłania złożoność charakterów obu kobiet. Ines, choć nosi mundur wroga, jest samotna, przytłoczona okrucieństwem męża i tęskniąca za utraconym człowieczeństwem. To właśnie ten niuansowy portret przeciwnika dodaje powieści głębi, kwestionując czarno-białe podziały. Wątek romansu Julianny z Wincentym ps. "Wisz”, jej dawnym przyjacielem z dzieciństwa, tchnie w opowieść iskrę nadziei. Ich relacja, pełna napięcia i czułości, ukazuje, jak miłość może stać się bronią przeciwko wojennej zawierusze. Sceny ich spotkań w leśnych kryjówkach, podszyte strachem przed donosem lub nalotem, przypominają jednak, że w świecie, gdzie las pamięta każdy szept, szczęście jest kruche i ulotne. Autorka oddaje hołd partyzanckim oddziałom, wplatając do fabuły autentyczne postaci takie jak Franciszek Kamiński i epizody z działalności Batalionów Chłopskich. Opisy konspiracyjnych akcji, codzienności okupacyjnej (głód, strach przed łapankami) oraz surowej przyrody świętokrzyskiej nadają powieści autentyczności. Las, tytułowy świadek historii, staje się metaforą pamięci niemej, ale wiecznie żywej, która przechowuje tajemnice bohaterów. Choć powieść momentami wpada w pułapkę stereotypów (Niemcy jako bezduszni okupanci), główne postacie zachowują psychologiczną wiarygodność. Dynamiczna narracja, przerywana lirycznymi opisami przyrody, sprawia, że książkę pochłania się jednym tchem. Niektóre wątki np. drugoplanowe postacie partyzantów mogłyby zostać lepiej rozwinięte, ale nie umniejsza to ogólnego wrażenia. "A las pamięta" to więcej niż wojenna opowieść. To studium człowieczeństwa w czasach, gdy moralne wybory dzieliły cienka linia między heroizmem a przetrwaniem. Magdalena Wojtkiewicz nie boi się pytać. co czyni nas wrogami? I czy w obliczu cierpienia granice między nami a nimi są aż tak wyraźne? Polecam tę książkę nie tylko miłośnikom historii, ale wszystkim, którzy wierzą, że literatura może poruszać najgłębsze struny duszy. Ocena: 8.5/10 ⭐️ Czytajcie! Gorąco polecam! BRUNETTE BOOKS
,,Czemu ,,Wiszu", nie potrafisz rozpoznać intencji mych maślanych oczu, które obserwują każdy twój ruch...? Albo tych zaszklonych, gdy wracasz z akcji cały i zdrów? Patrzysz, lecz nie w sposób, jaki bym chciała. Widzisz przyjaciółkę, nie kobietę..." Opowieść jest napisana w bardzo przejmujący sposób i dotyczy lat czterdziestych. Pomimo tego, styl w jakim została skomponowana przypomina odrobinę język obecny. Poznamy przepiękne opisy przyrody i innych rzeczy, które pokazane zostały z czułością i dobrocią, jeśli chodzi o rodzinę głównej postaci, a zmieniają się w gorycz w momentach, kiedy na karty książki wchodzi młoda Niemka, która wraz z delegacją swojego męża, nakazuje właścicielce przytulnego dworku natychmiast go opuścić. To są czasy wojenne i niektóre osoby z książki wiedzą jak należy się zachować przy wrogach, ale są i takie, które długim językiem same sobie szkodzą. Po tym jak rodzina Julianny Tyszkiewicz natychmiast musi opuścić swój dom, ona sama dostaje propozycję bycia damą do towarzystwa nowej właścicielki. Rodzina naszej postaci jest temu przeciwna, jednak nie pojmują jaki ona sama ma plan. Postanowiła, że zrobi co może, by jak najwięcej dowiedzieć się od niej w jaki sposób mogłaby pomóc polskim partyzantom. To, co udaje jej się dowiadywać przekazuje swojemu przyjacielowi w którym od dawna się podkochuje. Wierzy, że nadejdzie dzień w którym wszystko wróci do normy i odzyskają to, co utracili. A w międzyczasie, nawet i miłość:-) Cudowna opowieść, choć skąpana w wielu przykrościach i sekretach. Czasami sprawdzało się tutaj powiedzenie, że im piękniejszy był ktoś na zewnątrz, tym mniej miał oleju w głowie. Jak widać nie wszystko można było kupić swoim pochodzeniem, a im bardziej ktoś był łasy na komplementy, tym mniej bywał ostrożny w swoich wyznaniach. Momenty szczęścia, które się przytrafiały były bardzo radośnie opisywane, aż czytelnik czuł to, co mieli w sercach. Czyta się ją szybciutko, gdyż druk jest większy, mamy sporo dialogów, a do dobrych osób bardzo szybko się przywiązujemy. Zdecydowanie jest to książka, którą polecam każdemu:-)
(...) na tym świecie, wbrew naukom głoszonym przez chrześcijaństwo, jest mnóstwo nienawiści. Ufam, że miłość zdoła ją przezwyciężyć. Jeśli mamy przetrwać, musi tego dokonać. Wrócę. To słowo było obietnicą i modlitwą. Wojna zastała Juliannę Tyszkiewicz w rodzinnym dworku w Mikułowicach. To właśnie tam mają się osiedlić dowódca posterunku Geatapo w Opatowie - Bruno von Shultz wraz ze śliczną , mlodziutką żoną- Ines. Młoda lokatorka pięknej posiadłości patrzyła bezradnie jak wrogowie palą najcenniejsze pamiątki rodzinne, a na domiar złego rodzicielka Julianki , niegdyś słynna śpiewaczka operowa odwraca się od niej i przenosi się do stolicy, mimo trwającej okupacji.. Ku swemu przerażeniu i zaskoczeniu pani von Schultz pragnie zatrzymać Tyszkiewiczównę na miejscu jako damę do towarzystwa. Dla Polki jest to jednak szansa, by zrobić coś dla Ojczyzny - działając w szeregach Miśków- oddziału partyzanckiego wraz z ukochanym Wincentym i paczką przyjaciół nastolatka decyduje się zbliżyć do rówieśniczki i pozyskiwać cenne dla towarzyszy broni informacje. Nieoczekiwanie dla siebie Marcysia nawiązuje więź z tą, której powinna nienawidzić z całego serca. W miarę upływu czasu mlodziutka Niemka stopniowo otwiera się przed Julianną , dzieląc się z nią swoją wyjątkowo trudną historię i opisując relacje z mężem. Również panna Tyszkiewicz poznaje smak prawdziwego uczucia. "Wisz" zajmuje bowiem jej wszystkie myśli.. I to wszystko oczywiście w cieniu globalnego konfliktu... Czy uda im się przeżyć? A może wojna odbierze wszystko to, co ważne? Bardzo często sięgam po literaturę poruszającą trudne tematy pragnąc poznać emocje, które towarzyszyły bohaterom, poznając ich oraz ich emocje bliżej. Tym razem poznałam pióro kolejnej autorki, które mnie urzekło i zachwyciło. Pani Magdalena opisała wszystkie wydarzenia niezwykle emocjonująco i realistyczne, a powieść niesamowicie mnie wciągnęła. To było coś pięknego. 🌲🌲🌲
„A las pamięta” to powieść, której akcja osadzona jest w latach 40 ubiegłego wieku. Autorka zabiera nas na ziemię świętokrzyską, do urokliwego dworku Julianny Tyszkiewcz i jej rodziny. Z dnia na dzień jej piękny dom zostaje przejęty przez Niemców. Wprowadza się do niego młoda Niemka, a nasza bohaterka zostaje kimś na wzór damy. Julianna chociaż nie chętnie zostaje służącą Ines. Liczy na to, że zdobędzie jej zaufanie i wyciągnie od niej ważne informacje by pomóc polskim partyzantom. Opowieść o dwóch młodych kobietach wciąga od pierwszych stron. Z czasem osła Niemka zwierza się Juliannie. Kobiety zaprzyjaźniają się. Jak wiemy z historii, tamte czasy nie były łatwe. I autorce udało się to przekazać. Okoliczne lasy wiele widziały złego, ale również pamiętają te dobre chwilę. Bardzo polubiłam Julianne, Ines i Wincenta. Ta trójka bohaterów dostarczyła mi wielu emocji. Były momenty kiedy czułam złość, ale były również momenty szczęśliwe i wzruszające. Pani Magdalena Wojtkiewicz wspaniale oddała klimat opisywanego miejsca. Niemal czułam, że znajduje się przed dworkiem i podziwiam jego wygląd. Ale to nie powieść o pięknym budynku, a o trudnych czasach. I nastroje panujące pomiędzy mieszkańcami małej miejscowości również zostały tutaj wspaniale oddane. Ich gorycz po tym jak Niemcy wkroczyli do ich życia zabierając wszystko, jak również przyjaźń i chęć wzajemnej pomocy. Książka inspirowana jest życiem pradziadka autora. Lubię takie powieści i Wam również polecam ten tytuł.