30.54
Książki
Filia
Błażej Heller i Malwina Zygart. Tom 1. Alter
30,54 zł
Cena rekomendowana: 50,00 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka dzisiaj
Opis
Jakub Krause cierpi na nietypową przypadłość – w każdą sobotnią noc, punktualnie o północy, traci przytomność i budzi się jako jeden z najokrutniejszych seryjnych morderców w historii. Przez całą niedzielę poluje na ofiary, a gdy w poniedziałek rano odzyskuje świadomość, nie potrafi sobie przypomnieć niczego z ostatniej doby.
W Bolesławcu zostają znalezione zmasakrowane zwłoki Kai Rzeplińskiej z listem zawierającym słowa Teda Bundy’ego, a sprawę przejmuje komisarz Błażej Heller. Do pomocy dostaje młodszą aspirant Malwinę Zygart, córkę słynnego seryjnego zabójcy, Raptora. Dziesięć lat wcześniej Raptor odebrał Hellerowi żonę, dlatego mężczyzna nie ufa partnerce.
Gdy jednak dochodzi do kolejnych brutalnych morderstw, oboje muszą połączyć siły, by powstrzymać rosnącego w siłę potwora.
„MUSZĘ SOBIE POWTARZAĆ, ŻE TO NIE DZIEJE SIĘ Z MOJEJ WINY, I ODPYCHAĆ OD SIEBIE ZŁO. INACZEJ DOJDZIE DO TOTALNEJ KATASTROFY”.
W Bolesławcu zostają znalezione zmasakrowane zwłoki Kai Rzeplińskiej z listem zawierającym słowa Teda Bundy’ego, a sprawę przejmuje komisarz Błażej Heller. Do pomocy dostaje młodszą aspirant Malwinę Zygart, córkę słynnego seryjnego zabójcy, Raptora. Dziesięć lat wcześniej Raptor odebrał Hellerowi żonę, dlatego mężczyzna nie ufa partnerce.
Gdy jednak dochodzi do kolejnych brutalnych morderstw, oboje muszą połączyć siły, by powstrzymać rosnącego w siłę potwora.
„MUSZĘ SOBIE POWTARZAĆ, ŻE TO NIE DZIEJE SIĘ Z MOJEJ WINY, I ODPYCHAĆ OD SIEBIE ZŁO. INACZEJ DOJDZIE DO TOTALNEJ KATASTROFY”.
Kraj produkcji: PL
Szczegóły
Tytuł
Błażej Heller i Malwina Zygart. Tom 1. Alter
Autor
Wydawnictwo
Wydanie
1
Rok wydania
2025
Oprawa
Miękka
Ilość stron
384
Format
13.5 x 20.5 cm
Języki
polski
ISBN
9788384027325
Kraj produkcji
PL
Rodzaj
Książka
EAN
9788384027325
Data premiery
2025-10-29
Kraj produkcji
PL
Producent
Grupa Wydawnicza Filia sp. z o.o.
Dodałeś produkt do koszyka
Błażej Heller i Malwina Zygart. Tom 1. Alter
30,54 zł
Polecane kategorie
Polecane serie
Polecani autorzy
Czytaj więcej
Recenzje
Autor jest taką osobistością, że jego książki albo się lubi albo nie. Osoby nad wyraz wrażliwe będą dotknięte treściami, więc polecam ją tylko tym, którzy nie boją się sięgać po brutalne historie, gdzie jest dużo przemocy. Podobno silnym człowiekiem może się stać tylko ten, kto wiele w życiu przeszedł, bo wie jak wygląda upadek. To właśnie takie osoby najlepiej będą mogły zrozumieć pojęcie jakie tutaj występuje. Mamy użyty tutaj motyw dwojakiej świadomości, gdzie niczym Fiona ze Shreka, postać męska bywa sobą i tym kimś, za kogo nigdy by siebie nie podejrzewał. Podobno każdy z nas ma jakieś swoje demony, tylko że temu osobnikowi zabierają nie tylko rozum, ale i otwierają drogę do całkowitego wyzwolenia cielesnego i działania jak w transie. Nie wiemy kiedy dochodzi do świadomości obrazu zamiany w bestię, jednak tutaj widzimy, że budzi się w nieznanym miejscu i pierwsze co robi, to przeszukuje swój telefon poszukując oznak swojego działania. Po nich odnajduje zakneblowaną kobietę w podobnym do niego wieku, która jest przerażona jego zachowaniem. Po uwolnieniu jej zaczynają prowadzić rozmowę na wrogiej stopie, gdyż postać próbuje zrozumieć w jaki sposób działa i co się z nim dzieje, kiedy traci świadomość. Będzie tutaj też powiązanie do innych potworów w ludzkiej skórze, więc jak apetyt rośnie w miarę jedzenia, tak tutaj będzie tak samo. To sceny dla wytrzymałych, ogólnie sama książka jest na tyle mocna, krwawa i rozkazująco napisana, że przyciągnie tylko twarde charaktery. Postacie niby powinny być dobre i złe, jednak tutaj są złe, bardzo złe i takie, które złością będą chcieli powstrzymać te najbardziej złe:-) Przyznajcie, że intrygująco to brzmi:-) Biorąc pod lupę wcześniejsze książki autora, to ta jest takim złożeniem złych charakterów z lekka jakby przypominająca, że na tej pozycji jego twórczość się nie kończy. Druk jest niby zwyczajny, ale ciaśniej osadzony, więc treści jest więcej niż bywało. Czasami mamy takie przeskoki, gdyż akcja się tutaj liczy, nie upływający czas. To powodowało, że nie mogłam przewidzieć posunięć do których dochodziło. Choć ogólnie temat można rozkminić, to jednak przekazanie go w takim formacie było dobrym posunięciem:-)
Jakiś czas temu wysłuchałam najnowszej książki Marcela Mossa „Alter”. Czy tym razem autor sprostał moim wymaganiom? Jakub Krause cierpi na jakiś rodzaj rozdwojenia jaźni. Co noc budzi się w nim jeden z najokrutniejszych seryjnych morderców. Poluje na swoje ofiary, a gdy ten amok mija, niczego nie może sobie przypomnieć. W Bolesławcu rozwiązania zagadek morderstw podejmuje się Błażej Heller. Do pomocy dostaje młodszą aspirant Malwinę Zygart, która tak się składa, jest córką seryjnego mordercy. Czy ten duet się sprawdzi? Od jakiegoś czasu jestem dość sceptycznie nastawiona do książek pana Mossa. Nie wiem czy po prostu przez tą ilość jaką wydaje już mi się przejadło czy faktycznie straciły one na jakości. Mam wrażenie że te schematy się mocno powtarzają, a sama fabuła za mocno epatuje przemocą. Tym razem pomysł był całkiem fajny. Morderca który posiada dwie osobowości. Na pewno już w literaturze coś takiego powstało, ale dla mnie to jest nowy motyw. Książkę przesłuchałam w audiobooku i miałam wrażenie, że wkradł się tam jakiś chaos. Ciężko było mi uporządkować wydarzenia. Poznajemy je z dwóch perspektyw, czasami cofamy się w czasie i tak jakoś ciężko było mi się odnaleźć. Znów miałam wrażenie, że książka jest trochę przerysowana. Niektóre sytuacje były dla mnie absurdalne i coś tam nie zagrało. Czasami chodziło tylko o szczegóły, ale przez to ta historia w moich oczach wyszła mało wiarygodna. Tym razem nie było w fabule wiele brutalności z czego się cieszę. Najbardziej z postaci przypadła mi do gustu Malwina. Lubię takie konkretne i przebojowe babeczki. Poza tym wydała mi się w tej historii najbardziej autentyczna. Wiemy już, że prawdopodobnie powstanie drugi tom tej historii i muszę się zastanowić czy chce w to brnąć dalej. Myślę, że chyba przyda mi się przerwa od twórczości autora. Wtedy jest szansa, że znów bardziej do mnie przemówią jego książki.
Gdy Twoje alter ego jest seryjnym mordercą 🔪🤯 Dopiero, co odłożyłam książkę, która totalnie wymieszała mi w głowie i muszę się z Wami tym podzielić. Chodzi o najnowszy thriller Marcela Mossa – „Alter”. Jeśli szukacie historii, która nie pozwoli Wam zasnąć do białego rana, to właśnie ją znaleźliście. Ostrzegam, będzie mocno! 💥 O CZYM JEST TA KSIĄŻKA? Główny bohater,Jakub Krause, ma przerażający problem. W każdą sobotnią noc o północy traci przytomność, a budzi się jako jeden z najokrutniejszych seryjnych morderców w historii. Przez niedzielę jego „alter ego” poluje, a w poniedziałek rano Jakub budzi się, nie pamiętając absolutnie niczego. Wyobrażacie to sobie? Koszmar! 😱 Równolegle śledztwo w sprawie brutalnych zabójstw prowadzi komisarz Błażej Heller, któremu do pary przydzielono Malwinę Zygart – córkę słynnego zabójcy, Raptora. Między nimi iskrzy, a zaufania brak, bo to właśnie Raptor zabił żonę Hellera. Książka wciąga jak magnes! Marcel Moss od pierwszych stron buduje gęsty, duszny klimat. To jedna z tych „nieodkładalnych” książek. Zaczyna się „na chwilę”, a kończy o 3 w nocy. Psychologiczna głębia. To nie jest zwykły kryminał. Autor genialnie bada cienką granicę między ofiarą a katem. Współczujesz Jakubowi, choć wiesz, co robi. To postać tragiczna i niejednoznaczna.Iskrzący duet detektywów. Relacja między Hellerem a Malwiną to mieszanka nieufności, bólu i wspólnego celu. Ich przeszłość dodaje całej historii dodatkowej, ludzkiej warstwy. Mocne uderzenie. Marcel Moss nie cacka się z czytelnikiem. Bywa brutalnie, ale i wciągająco. Jeśli lubicie thrillery, które naprawdę wchodzą pod skórę, to jest to pozycja dla Was. MOJA OCENA: 8/10 🌟 Dla kogo jest „Alter”? · Dla fanów mrocznych thrillerów psychologicznych. · Dla tych, którzy szukają historii nieoczywistych, zmuszających do myślenia. · Dla czytelników, którzy nie boją się mocnych, trudnych tematów. Czego może brakować? · Osoby szukające lekkiej, rozrywkowej fabuły mogą czuć przytłoczenie. · Niektóre dialogi bywają nieco teatralne. · Jeśli oczekujesz klasycznego, prostego śledztwa – tutaj priorytetem jest psychika bohatera. „Alter” to intensywny, psychologiczny rollercoaster. Autor po raz kolejny udowadnia, że potrafi zaskakiwać i nie boi się mierzyć z najciemniejszymi zakamarkami ludzkiej natury. To lektura, która zostaje w głowie na długo. Polecam, ale z mocnym ostrzeżeniem! ⚠️ BRUNETTE BOOKS
Marcel Moss w Alter po raz kolejny udowadnia, że ma wyjątkowy talent do budowania powieści, które nie tylko wciągają, ale też niepokoją. To historia, która pęcznieje od mroku, napięcia i narastającej paranoi, a jednocześnie jest portretem dwóch mężczyzn na skraju wytrzymałości. Moss nie stawia na sensacyjną akcję — jego siłą są emocje, niewygodne pytania i napięcie, które nie wynika z tego, co widoczne, lecz z tego, co skrzętnie ukrywane. W centrum tej mrocznej układanki znajduje się Jakub Krause, bohater niejednoznaczny, pełen sprzeczności i trudnych do zaakceptowania wspomnień. Krause jest człowiekiem, który funkcjonuje jak ktoś stojący na wąskiej kładce nad przepaścią — każdy krok może być tym ostatnim, a każdy impuls może przewrócić misternie zbudowaną równowagę. Moss kreśli go z niezwykłą dokładnością psychologiczną: Jakub ma w sobie mnóstwo czułości i wrażliwości, ale jednocześnie tyle samo lęku, wstydu i niewypowiedzianego żalu. Jego przeszłość, niczym cichy intruz, nieustannie wraca, domaga się uwagi i wypełnia mu myśli do granic możliwości. To właśnie w nim najpełniej objawia się tytułowe „alter” — ta wewnętrzna druga strona, cień, który rośnie wraz z narastającą bezsilnością i poczuciem, że wszystko wymyka się spod kontroli. Krause nie jest jednak samotną wyspą; jego losy splatają się z działaniami komisarza Błażeja Hellera, który stanowi jego przeciwieństwo, choć w podobnym stopniu nosi w sobie ciężar, o którym rzadko mówi. Heller to śledczy o chłodnym spojrzeniu i ostro wyostrzonym instynkcie. W jego obecności czuje się dyscyplinę, doświadczenie i pewną emocjonalną surowość. Nie jest typowym policjantem z powieści kryminalnych — nie kieruje się jedynie procedurą, nie zamyka oczu na własne intuicje, choć wie, że mogą go zaprowadzić w pułapkę. Moss tworzy go jako człowieka, który pozornie stoi po stronie absolutnie racjonalnego świata, ale w głębi duszy gdzieś również skrzypi fundament, na którym zbudował swoją zawodową tożsamość. Zderzenie Krausego i Hellera jest jednym z najciekawszych elementów powieści. Ich relacja przypomina odbijanie się od dwóch przeciwnych biegunów — Jakub, zagubiony we własnym umyśle, szuka nie tyle pomocy, ile odpowiedzi; Heller natomiast, z chłodną determinacją, próbuje poskładać rozsypane fakty w logiczny ciąg, choć coraz częściej czuje, że logika nie wystarczy, aby dotrzeć do prawdy. Obaj mężczyźni są uwięzieni między tym, co widzialne, a tym, co ukrywa się pod powierzchnią. Ich rozmowy, konfrontacje i milczenia wypełniają powieść napięciem, które nie wymaga krzyku — wystarczy kilka zdań, by poczuć, że grunt pod stopami zaczyna pękać. Moss prowadzi fabułę z wyczuciem, ale też ze specyficzną surowością. Alter jest powieścią, która nie spieszy się z ujawnianiem tajemnic, a jednocześnie nieustannie trzyma czytelnika w niepewności. Autor buduje atmosferę niczym mgłę: gęstą, wiszącą nad wydarzeniami, momentami duszną. Wraz z kolejnymi rozdziałami czytelnik coraz bardziej zaczyna mieć wrażenie, że ktoś celowo manipuluje perspektywą, że rzeczywistość pęka w szwach, a bohaterowie próbują utrzymać się na powierzchni czegoś, co nie daje się uchwycić. To, co w Alterze najmocniej uderza, to psychologiczna autentyczność. Moss nie tworzy postaci papierowych — one są żywe, na wskroś ludzkie, ze wszystkimi słabościami, pęknięciami, błędami i nieudolnymi próbami ratowania samego siebie. Zarówno Krause, jak i Heller to mężczyźni, którzy dźwigają swoje demony, choć każdy z nich inaczej je nazywa. W trakcie lektury coraz wyraźniej widać, że Moss chciał stworzyć historię nie tylko o śledztwie, ale przede wszystkim o dwóch psyche — z pozoru odległych, a w rzeczywistości zaskakująco podobnych. Alter to powieść, która nie daje łatwych odpowiedzi. Wręcz przeciwnie — po zakończeniu czytelnik zostaje z całym wachlarzem pytań o to, gdzie przebiega granica między realnym zagrożeniem a tym, co rodzi się w naszych głowach. Czy można zaufać własnym wspomnieniom? Czy można uciec przed przeszłością, jeśli ta zapisała się w nas głębiej, niż zdajemy sobie sprawę? I wreszcie — czy każdy z nas nosi w sobie swego „altera”, który tylko czeka na odpowiedni moment, by przejąć kontrolę? Marcel Moss stworzył thriller intensywny, mroczny i gęsty jak zimowy las. To książka, która nie tylko wciąga fabułą, ale zostawia z wewnętrznym drżeniem — takim, które czujemy jeszcze długo po tym, jak przewrócimy ostatnią stronę. Alter to historia, która hipnotyzuje od pierwszych stron i nie pozwala przestać czytać, aż odkryjesz, jak cienka bywa granica między prawdą a własnym cieniem. I chyba już nie muszę do niej zachęcać …
Nie wiem, jak on to robi, ale Moss znowu rozwalił mi głowę. „Alter” to książka, która nie prosi o uwagę — ona ją rozszarpuje. Brutalna, psychologiczna, duszna. Czuć krew, strach i bezsilność na każdej stronie. Jakub Krause to bohater, którego jednocześnie się boi i współczuje mu. W weekend zamienia się w potwora, a w tygodniu próbuje żyć jak normalny człowiek. Ale gdzie kończy się on, a zaczyna jego alter ego? Moss genialnie pokazuje, jak cienka jest granica między ofiarą a oprawcą. Bardzo podobało mi się śledztwo prowadzone przez Hellera i Zygart – trudna relacja, napięcie, emocje, wszystko na miejscu. Fabuła trzyma, klimat gęsty, a zakończenie... no cóż, zbierałam szczękę z podłogi. Nie jest to lekka książka. To thriller, który wchodzi pod skórę i tam zostaje. Moss znowu pokazał, że nikt w Polsce nie pisze tak mocno i tak bezkompromisowo.
Mam ostatnie sekundy na wytłumaczenie sobie, że bez względu na to, co przyniosą najbliższe godziny, nie będę za to odpowiedzialny. Nie jestem bestią. I choć pragnę krzywdy innych, to świadomie nigdy bym im jej nie wyrządził. To wszystko sprawka mrocznej siły. Ja jestem tylko bezwolną marionetką. „Nie wiem, kim jestem w weekendy. Ale wiem, że to coś we mnie… budzi się i chce krwi.” „Najstraszniejsze potwory nie mieszkają w ciemności. One śpią w naszych głowach.” „Zło nie przychodzi z zewnątrz. Ono zawsze rodzi się w środku.” "Każdy ma swoje drugie ja. Tylko niektórzy tracą nad nim kontrolę.” „To nie koszmary mnie przerażają. Tylko świadomość, że mogę być ich autorem.” Jakub Krause wydaje się być zwyczajnym do bólu polskim obywatelem. Ot facet pracujący w lokalnej firmie , nie mający zbyt wielu przyjaciół i po prostu.. nudny. A jednak każdej soboty przeistacza się w istoty rodem z koszmarów przelewając krew niewinnych osób. A co najważniejsze nie pamięta wydarzeń w których brał udział.. Inspiracje Altera są zaś tak makabryczne i przerażające, że momentami serce podchodzi do gardła i długo nie opuszcza duszy sprawiając, że książki nie da się łatwo zapomnieć. Równolegle toczy się policyjne śledztwo pod kierunkiem Błażeja Hallera i jego partnerki Malwiny Zygart po tym jak na jednej ze żwirowni w okolicach Bolesławca zostaje znalezione nagie zmasakrowane ciało kobiety. Oboje zmagają się z traumami przeszłości z którą próbują się uporać na swój sposób. Czy uda im się złapać przestępcę i wymierzyć mu sprawiedliwość? Uwielbiam pióro Marcela - od kilku lat regularnie sięgam po jego powieści. Myślałam, że już troszkę go znam. A jednak się myliłam.. Cholera jasna, krew lała się strumieniami a psychika bohaterów została wyjątkowo dobrze rozpracowana. Kawał dobrej roboty. Błażej jest po prostu mężczyzną którego chętnie bym poznała, natomiast Malwina to babka z charakterem. To jedna z tych historii, po których nie sposób zasnąć. Gdy już wydaje się, że rozumiemy, kto jest kim – Moss przewraca wszystko do góry nogami. „Alter” to krwawy, mroczny, ale też cholernie wciągający thriller psychologiczny, który pokazuje, że potwory często noszą ludzkie twarze. Czekam na więcej 🔥
Czy kiedykolwiek zastanawiałeś(aś) się, jak cienka jest granica między człowiekiem a potworem? Co byś zrobił(a), gdybyś odkrył(a), że każdej nocy ktoś - albo coś - przejmuje nad tobą kontrolę, zmieniając cię w mordercę, o którego czynach nie masz pojęcia? „Alter” Marcela Mossa to historia, która zaczyna się jak klasyczny thriller, a kończy jak głęboka podróż w mrok ludzkiego umysłu. Jakub Krause prowadzi zwyczajne życie. Przynajmniej do momentu, gdy wybija północ z soboty na niedzielę. Wtedy traci przytomność i staje się jednym z najbardziej okrutnych seryjnych morderców w historii. W poniedziałek rano budzi się - czysty, spokojny, niczego nie pamięta. A świat wokół niego płonie. Gdy w Bolesławcu zostaje odnalezione brutalnie zmasakrowane ciało Kai Rzeplińskiej, sprawę prowadzi komisarz Błażej Heller - człowiek, którego życie rozpadło się dziesięć lat wcześniej, gdy seryjny morderca Raptor zabił mu żonę. Los postanawia z niego zakpić, bo do pomocy dostaje córkę Raptora - aspirant Malwinę Zygart. Ich współpraca to mieszanka gniewu, nieufności i bólu, a każdy kolejny dzień śledztwa coraz mocniej odsłania, że granice między ofiarą, katem i wybawcą są dużo bardziej rozmyte, niż mogłoby się wydawać. Moss od pierwszych stron wciąga czytelnika w spiralę zła. Buduje napięcie z chirurgiczną precyzją, a każda scena jest jak fragment brutalnego snu - niepokojący, intensywny, zostający w głowie na długo. To nie jest thriller, który czyta się dla samej zagadki. To książka, która rozkłada ludzką psychikę na czynniki pierwsze. Pokazuje, jak trauma, odrzucenie i strach mogą wyhodować w człowieku jego własnego demona. Jakub jest postacią tragiczną. Przeraża, ale też budzi współczucie. To ktoś, kto każdego tygodnia toczy walkę z samym sobą, próbując zapanować nad mrocznym „ja”, które nie zna granic. Autor prowadzi jego historię tak, że raz chcemy go potępić, a chwilę później - ocalić. Bo jak tu nienawidzić kogoś, kto nie pamięta, co zrobił? Dużym atutem „Altera” jest też duet Heller–Zygart. Ich relacja to prawdziwa emocjonalna sinusoida. Nieufność miesza się tu z fascynacją, a wspólne śledztwo staje się nie tylko walką z czasem, ale też z własnymi demonami. Moss udowadnia, że potrafi pisać nie tylko o przemocy, ale i o emocjach - surowych, bolesnych, prawdziwych. To, co szczególnie zachwyca, to konstrukcja fabuły. Choć od początku wiemy, kto zabija, autor bawi się z czytelnikiem - podrzuca tropy, myli, a kiedy wydaje się, że wszystko jest jasne, podsuwa zakończenie, które sprawia, że musimy przewrócić kilka stron wstecz, żeby się upewnić, że naprawdę dobrze przeczytaliśmy. „Alter” to nie tylko opowieść o seryjnym mordercy. To historia o człowieku, który stał się więźniem własnego umysłu. O cienkiej granicy między dobrem a złem. O tym, że czasem największy potwór nie kryje się w ciemnym zaułku, ale siedzi cicho w środku nas, czekając na odpowiedni moment, by przejąć kontrolę. To książka duszna, niepokojąca, pełna emocji. Moss po raz kolejny pokazuje, że potrafi pisać z rozmachem, ale też z psychologiczną głębią. To nie jest thriller, który się „połyka”. Tylko taki, który się przeżywa. Ocena: 9.5/10 - mroczna, wstrząsająca i cholernie dobra. „Alter” to dowód na to, że Marcel Moss wciąż potrafi zaskakiwać, nawet tych, którzy znają jego styl na wylot.