29.95
Literatura obyczajowa
Prószyński i S-ka
Autobusy pełne pustych miejsc
Wydawnictwo:
Prószyński i S-ka
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
29,95 zł
Cena rekomendowana: 48,01 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka: piątek 05.06.2026
Opis
Helena spędza dużo czasu, jeżdżąc komunikacją miejską. Jeździ z pracy do domu, z domu do pracy. Z jednego końca Gdańska na drugi. Dokądś i bez celu. Jeździ, wpatrując się we współpasażerów i puste miejsce obok, które kiedyś zajmowała jej przyjaciółka Patrycja. Ale Patrycji już nie ma. Dlatego Helena szuka jej w innych ludziach, w ich gestach, słowach, spojrzeniach. Szuka jej w autobusie i na przystankach. Kiedy niebezpiecznie zbliża się do zakrętu, spotyka na swojej drodze towarzyszki podróży: dziewczynkę w stroju jednorożca oraz staruszkę z kolekcją wielkich kapeluszy i gadającym krukiem w ogródku. Wybierz się w podróż z Heleną i odwiedź miejsca, gdzie czerń mieni się kolorami tęczy, a żałoba ma tyle odcieni, ile jest osób doświadczających straty. Zuzanna Gajewska – autorka bestsellerowego „Biura Ludzi Zagubionych”. Z wykształcenia dziennikarka i socjolożka. Jej życie zawodowe koncentruje się wokół kultury, mediów i marketingu. Z zamiłowania promotorka czytelnictwa – pod taką nazwą prowadzi blog i kanały w mediach społecznościowych. Kocha książki i wszystko, co z nimi związane. Kiedy nie czyta, pisze. A kiedy nie pisze, rozdaje książki na ulicy i zaraża bliźnich miłością do literatury. Uwielbia kawę i rozmowy z ludźmi, pasjami prowadzi spotkania autorskie. Mieszka w Gdańsku, ale cząstkę siebie zostawiła w Młynarach. Szczęśliwa żona i mama dwóch córek.
Szczegóły
Wydanie
1
Rok wydania
2025
Oprawa
Miękka ze skrzydełkami
Ilość stron
336
Format
13.5x21.0cm
Języki
polski
ISBN
9788383913117
Rodzaj
Książka
EAN
9788383913117
Data premiery
2025-11-06
Kraj produkcji
PL
Producent
Prószyński Media Sp. z o.o.
Dodałeś produkt do koszyka
Autobusy pełne pustych miejsc
29,95 zł
Polecane kategorie
Polecane serie
Polecani autorzy
Czytaj więcej
Recenzje
(...) "Każdego dnia spotykamy ludzi, którym śmierć odebrała bliskich, a żałoba ma tyle barw, ile jest osób doświadczających straty. I każdy ma swój sposób na radzenie sobie z nią. Płaczą, wypierają lub szukają zmarłych w innych ludziach. W autobusach i na przystankach". Helena, po tym jak straciła przyjaciółkę, każdego dnia jeździ autobusami, by we współpasażerach odnaleźć choć ułamek Patrycji. Jedynie śmiechu przyjaciółki nie udało jej się w nikim doszukać. Te podróże pomagają jej przeżyć żałobę, jednocześnie wyrywać się z próbującej pochłonąć ją otchłani. Pewnego dnia spotyka na przystanku dziewczynkę w stroju jednorożca. Już wkrótce okaże się, że nie było to przypadkowe spotkanie. Blanka ma umierającego w hospicjum tatę, ale znalazła sposób jak przedłużyć jego życie. W tym celu musi odnaleźć Miłkę. Helena postanawia jej pomóc. W międzyczasie poznają Eryka. Mężczyzna również mierzy się ze stratą po śmierci ukochanej żony. Radzi sobie z tym w dość nie typowy sposób... "Autobusy pełne pustych miejsc" Zuzanny Gajewskiej, to pełna emocji i uczuć, opowieść o życiu, w którym musimy wszyscy, bez wyjątku, mierzyć się z żałobą czy chorobą bliskiej osoby, i każdy ma na to swój własny sposób. Nie napiszę, że jest to książka o żałobie, bo byłoby to zbyt wielkim uproszczeniem. Mogłoby się wydawać, że jest ona wypełniona smutkiem, i fakt, nie brakuje tutaj momentów ściskających gardło ze wzruszenia. Ale są też chwile przywołujące uśmiech na twarz, są momenty pełne ciepła, nadziei. Autorka podeszła do niełatwego tematu z wielkim wyczuciem, zrozumieniem, i stworzyła historię od której ciężko się oderwać. Wchłania czytelnika niczym mgła Helenę, sprawia, że czujemy bliskość z bohaterami powieści, współodczuwamy z nimi, wspieramy i stajemy się częścią ich codzienności. Cudowna opowieść, która uzmysławia nam, że ludzie, których życie stawia nam na drodze, np. w komunikacji miejskiej, niosą ze sobą bagaż straty. Tak często możemy się na nich wkurzać, odwracać głowę i udawać, by tylko nie ustąpić miejsca. Ale czy przychodzi nam na myśl, że może właśnie taki gest życzliwości, może być w tym momencie dla tej osoby promykiem światła? Że może skwaszona mina ukrywa ból, tęsknotę...