83.76
Fantasy
Zysk i S-ka
Bastiony mroku
83,76 zł
Cena rekomendowana: 99,90 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka: 2-3 dni robocze
+ czas dostawy
+ czas dostawy
Opis
Porównywany do Władcy pierścieni monumentalny cykl fantasy, który pokochało ponad 40 milionów czytelników na całym świecie
Świat nieuchronnie zmierza ku Tarmon Gai'don, Ostatniej Bitwie. Na północy rozpoczyna się ofensywa armii Cienia, hordom trolloków dowodzonych przez Myrddraale przeciwstawiają się, wciąż rozproszone, siły Światłości. Choć Rand al'Thor, Smok Odrodzony, przeżył duchowy przełom, który zwiastuje nadzieję dla świata, wciąż ma przed sobą ogromną pracę do wykonania: militarną i polityczną.
Egwene al'Vere zabiega o wielki sojusz królestw, Mat Cauthon staje wreszcie twarzą w twarz z prześladującym go gholam, a armia Perrina Aybary rośnie w siłę, choć on sam musi się zmierzyć w Świecie Snów z tajemniczym mordercą wilków. Tymczasem na południu wciąż trwa ofensywa Seanchan, a ich Imperatorowa snuje własne plany. Wedle Proroctw wkrótce ma się wszystko rozstrzygnąć...
Jedna z najlepszych książek w całym cyklu. Szybkie tempo akcji zwiastuje zbliżający się epicki finał jednej z najbardziej pasjonujących historii fantasy, jakie kiedykolwiek napisano. - Fantasyliterature
Świat nieuchronnie zmierza ku Tarmon Gai'don, Ostatniej Bitwie. Na północy rozpoczyna się ofensywa armii Cienia, hordom trolloków dowodzonych przez Myrddraale przeciwstawiają się, wciąż rozproszone, siły Światłości. Choć Rand al'Thor, Smok Odrodzony, przeżył duchowy przełom, który zwiastuje nadzieję dla świata, wciąż ma przed sobą ogromną pracę do wykonania: militarną i polityczną.
Egwene al'Vere zabiega o wielki sojusz królestw, Mat Cauthon staje wreszcie twarzą w twarz z prześladującym go gholam, a armia Perrina Aybary rośnie w siłę, choć on sam musi się zmierzyć w Świecie Snów z tajemniczym mordercą wilków. Tymczasem na południu wciąż trwa ofensywa Seanchan, a ich Imperatorowa snuje własne plany. Wedle Proroctw wkrótce ma się wszystko rozstrzygnąć...
Jedna z najlepszych książek w całym cyklu. Szybkie tempo akcji zwiastuje zbliżający się epicki finał jednej z najbardziej pasjonujących historii fantasy, jakie kiedykolwiek napisano. - Fantasyliterature
Kraj produkcji: PL
Szczegóły
Tytuł
Bastiony mroku
Autor
Wydawnictwo
Seria
Rok wydania
2024
Rok wydania
2024
Oprawa
Twarda z obwolutą
Ilość stron
1128
Format
14.0 x 20.5 cm
Format
14.0 x 20.5 cm
Języki
polski
Języki
polski
ISBN
9788383353029
Tłumacze
Karłowski Jan
Tytuł oryginału
Towers of Midnight
Rodzaj
Książka
EAN
9788383353029
Data premiery
2024-07-16
Kraj produkcji
PL
Producent
Zysk i S-ka Wydawnictwo
Podmiot odpowiedzialny
Zysk i S-ka Wydawnictwo
Dodałeś produkt do koszyka
Bastiony mroku
83,76 zł
Polecane kategorie
Polecane serie
Polecani autorzy
Czytaj więcej
Recenzje
Książkę przeczytałam już dawno, ale oczywiście z zabiegania recenzja jej została na kartce:-) Zaznaczyłam przeczytanie dzisiaj, bo nie wiem kiedy dokładnie to było. Przed wami wspaniały tom trzynasty mojej ulubionej serii Koła czasu. Lektura jej pochłania przynajmniej tydzień do półtorej z uwagi na swoją grubość i mały ciasno osadzony druk. Tematem przewodnim jest tutaj wędrówka z walkami i dodałabym jeszcze, opisy wspaniałych miejsc. Tutaj postacie są smagani wiatrem, który ma nawet swoisty zapach. To on jakby pokazywał czytelnikowi co niedługo nastąpi. Tutaj każdy ma uczucia, nawet zła osoba. Jedni martwią się za siebie, a inni za innych, którzy mogli być skrzywdzeni przez słowa innych osób. Tutaj pogłoska rozchodziła się z siłą wiatru, więc zanim potrzeba było gdzieś wyruszyć, to z miejsca znajdywali się słudzy z prośbą o towarzyszenie w wędrówce. Przedstawiali się dosyć ciekawie, gdyż uwzględniali to, że posiadają rodzinę, bądź jej brak. Martwi nie bardzo ich interesowali. Uznawali koniec za koniec, bez zbędnego roztrząsania czegoś, co już nie wróci. Akurat tego chciałabym się nauczyć:-) Zastanowiło mnie to, że zanim miało dojść do jakiejś nieprzyjemnej rzeczy, to albo poruszał się wiatr, albo ciało stawało się niespokojne. Te postacie umiały czytać z odruchów swojego ciała, więc pod tym względem byli naprawdę mądrzy. Uczyli się zachowywać normalnie, czyli jak ktoś, kto niczego nie wie. Wiedza zbytnia potrafiła być zgubą nie tylko dla tej osoby, ale i bliskich. Wszystko działo się w mgnieniu oka, zarówno strata jak i świadomość, która powracała z myślą, że ludzie, których znała umarli, a ona żyła. Miała w sobie wciąż ogrom siły, by zamiast załamania zacząć myśleć, co zrobić dalej. Te plany bywały bardzo staranie dopracowane. Nigdy nie kończyły się w jednym punkcie, tylko kilku. To właśnie sprawiało, że każda bitwa mniej lub bardziej krwawa bardzo nas interesowała. Nie dało się przewidzieć wydarzeń, gdyż to postacie przeważnie znały swoje dokładne plany. Ataki były nagłe, gdyż wyczekiwano zawsze momentu tak zwanego uśpienia. Tak zawsze planował we wcześniejszych tomach pan Robert. Jednak pan Brandon dodał tutaj od siebie takiej świeżości i szybkości. Treść jakby została ożywiona przez barwniejsze postacie i ich charyzmę oraz spryt. Może właśnie dlatego pomimo długości czyta się ją zdecydowanie szybciej. Jestem już po lekturze części ostatniej, dlatego już teraz polecam wam czytać od początku serii, gdyż jedni tutaj poumierali, inni się urodzili, a jeszcze inni tutaj dołączyli. Jestem z siebie dumna, że przeczytałam je wszystkie:-)
Po przeczytaniu kilku pierwszych rozdziałów Bastionów mroku od razu można zauważyć różnice w stylu pisania i prowadzenia historii. Nie było tego aż tak widać w Pomrukach burzy, które prawdopodobnie Robert Jordan zdążył w większej części napisać i Brandon Sanderson miał niewiele do uzupełnienia. W przypadku Bastionów mroku sytuacja już jest inna i tutaj zdecydowanie widać rękę innego pisarza. Akcja ma dobre tempo akcji i jest bardziej skondensowana, nie ma przydługich opisów ani niepotrzebnych przestojów fabularnych. Bohaterowie są bardziej zdecydowani, wiedzą jakie mają plany, co chcą osiągnąć i nie snują niepotrzebnych egzystencjalnych rozważań. Za sprawą tych wszystkich elementów książkę czyta się jednym tchem, szczególnie drugą połowę! W Bastionach mroku kolejne wątki zostają zakończone i wielkimi krokami zbliżamy się do Ostatniej bitwy. I to dosłownie, choć wciąż jest wiele do zrobienia. Władcy zbierają swoje armie i przygotowują się do walki, są pozyskiwani kolejni sojusznicy, odkrywane tajemnice i udaremniane spiski Przeklętych. Kiedy wydaje się, że Sanderson zapomniał już o jakimś wątku, czy postaci, to rozdział lub dwa później otrzymujemy jego rozwiązanie lub mamy opisane przygody tego bohatera. Stosunkowo mało jest tutaj Randa, który bardzo się zmienił, zaakceptował swoją rolę i się z nią pogodził, a jego plany wielu uważa za postępujące szaleństwo. Za to zdecydowanie więcej mamy przygód Mata i Perrina, którzy uczą się zaakceptować przypisane im role i próbują się w nich odnaleźć. Zmierzą się z niejednym niebezpieczeństwem, więc ich losy śledziłem z zapartym tchem. Bastiony mroku to bardzo dobry, przedostatni tom cyklu Koło Czasu Roberta Jordana. Bardzo dobre tempo akcji, kolejne wątki zostają zakończone a Ostatnia bitwa zbliża się wielkimi krokami. Polecam!