36.12
Przygodowe i fantastyka
Zysk i S-ka
Belle Morte
36,12 zł
Cena rekomendowana: 47,90 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka: piątek 05.06.2026
Opis
Z Domu wampirów jest tylko jedno wyjście… Belle Morte.Jeden z pięciu Domów, w których wampiry mieszkają niczym prawdziwi celebryci. Już nie polują na swoje ofiary w mrocznych zaułkach. Zamiast tego zapraszają zwykłych śmiertelników do swojej posiadłości i płacą im za bycie żywymi dawcami krwi.Podczas gdy inni trafiają tu z powodu pieniędzy i sławy, ja przybyłam, by odszukać moją siostrę, która weszła do Belle Morte pięć miesięcy temu... i już nie wróciła. Jednak gdy się tu znalazłam, zdałam sobie sprawę, że Belle Morte skrywa o wiele więcej tajemnic, niż się spodziewałam. Jest tylko jedna osoba, która zna odpowiedzi na moje pytania: Edmond Dantès, wampir i mój śmiertelny wróg. Jednak im bardziej staram się opierać jego urokowi, tym bardziej mnie zniewala. Teraz rozumiem, że z chwilą przekroczenia progu Belle Morte moje życie zmieniło się nieodwracalnie, a mój los rozstrzygnie się za tymi drzwiami…
Kraj produkcji: Polska
Szczegóły
Wydanie
1
Rok wydania
2025
Oprawa
Miękka ze skrzydełkami
Ilość stron
376
Format
14.0x20.5cm
Języki
polski
ISBN
9788383355221
Tłumacze
Faber Marta
Tytuł oryginału
Belle Morte
Rodzaj
Książka
EAN
9788383355221
Kraj produkcji
PL
Producent
Zysk i S-ka Wydawnictwo
Podmiot odpowiedzialny
Zysk i S-ka Wydawnictwo
Dodałeś produkt do koszyka
Belle Morte
36,12 zł
Polecane kategorie
Polecane serie
Polecani autorzy
Czytaj więcej
Recenzje
,,Belle Morte było jednym z pięciu Domów Wampirów w Wielkiej Brytanii i w Irlandii, a osoby znajdujące się w limuzynie jechały tam jako dawcy krwi." Ta książka totalnie obala mity odnośnie wampirów. W każdej innej historii ludzie nie bardzo chcieli być napadani przez wampiry, gdyż bali się tego, co się później działo. Tutaj jest jakby na nowocześnie, gdzie wampir płaci za to, że ktoś mu tą krew odda:-) Postacie nawet wybierają sobie komu chcieliby oddać cenny płyn i dyskutują o tym przed wszystkim. Jedni robią to z przyjemności życia w luksusie, a inni nie mają wyboru, a to najprostszy sposób na uzyskanie pieniędzy. Oczywiście mamy tu haczyk. To wampir decyduje, kiedy osoba oddająca krew przestanie mu być potrzebna... Trudno było się im oprzeć, gdyż każdy z nich był bardzo przystojny, a przed prasą niezwykle uprzejmy. My od początku jesteśmy zaabsorbowani pewną dziewczyną, która wchodzi do domu jako dawca tylko z jednego powodu. Chce zobaczyć się z siostrą, której dawno nie widziała. Zwraca tam uwagę na jednego z nich, który swoje myśli ukazuje ze swojej perspektywy. Dziewczyna poszukująca siostry zaczyna go interesować. W oczy jednak rzuca mu się nie tylko jej rodzaj krwi, ale i intelekt, który pcha ją w miejsca o których nikt miał nie wiedzieć. W tym widok siostry, która zakneblowana ledwo radziła sobie z oddechem... Oj, co to była za opowieść! Wiele razy zmroziła mnie do szpiku kości. Ni chodziło o wielką drastyczność scen, ale splamienie wszystkich marzeń krwią. Zamiana pasji i wielbienia w tortury i zgniecenie wyobrażeń o luksusach, których można było doświadczyć. Prawdą jest, że wampirom nie można ufać, ale co wy na to, żeby ujrzeć takiego, który swoim chłodnym sercem pokochał śmiertelnika? Tak jak akcji nie można przewidzieć, bo wiele scen wskazywało na inne drogi, tak wersja romantyczna książki potrafiła sprawić, że i my poczuliśmy się jakbyśmy byli w potrzasku. Nie zawsze można mieć to, co się chce. Trudno jest dać wolność temu, co się pragnie. Szczerze, to jestem zaskoczona i oczarowana i niemal omotana tą historią i to pozytywnie. Emocji tutaj nie brakuje, choć bywa, że podkreśla je chłód panującej tam atmosfery. I ten koniec, zwiastujący początek nowego tomu... Dla miłośników wampirów jest po prostu idealna!
Co jesteś gotów uczynić by odnaleźć bliską osobę? Czy potwory mogą żywić ludzkie uczucia? „On był pięknem zakazanym. A ja byłam zbyt głodna, żeby odmówić sobie smaku grzechu.” „Miłość i strach mają wspólne źródło – obie rzeczy sprawiają, że jesteśmy gotowi umrzeć." „Jeśli cię uratuję, stracę wszystko. Ale jeśli nie spróbuję... to i tak już jestem martwy.” Zakochałam się w potworze, ale najgorsze było to, że on próbował być człowiekiem. Dla mnie.” „Nie przyszłam tu, żeby być zabawką w rękach wiecznie młodych potworów. Przyszłam po siostrę. I nie odejdę bez niej.” W świecie Renie Mayfield wampiry nie są jedynie potworami z legend i nie kojarzą się wyłącznie z Vladem Draculą - to gwiazdy, a nawet celebryci o których fani tworzą własne historie , wyklejają sobie ściany w pokojach ich zdjęciami a nie jeden śmiertelnik marzy by znaleźć się w ich opływającym w luksusy środowisku. Jednym ze sposobów na osiągnięcie tego właśnie celu jest zgłoszenie się na dawcę krwi. Osobę taką nazywa się donorem, a nagrodą jest spora gotówka na koncie. Tyle tylko ,że Renie nie kocha nieumarłych, nie zależy jej na sławie ani pieniądzach. Dziewczyna pragnie odnaleźć swoją siostrę June . Ta bowiem trafiła do rezydencji kilka miesięcy wcześniej i kontakt z nią urwał się nagle bez żadnego wyjaśnienia. Teraz młoda kobieta musi dostosować się do nowych reguł i znosić obecność swego największego wroga -Edmonda Dantèsa, a ten budzi w niej pragnienia o których nie śmiała nawet pomyśleć. Szybko się okazuje ,że los ludzkich istot daleki jest od ideału , a moralność mieszkańców posiadłości dość mocno zaburzona. Czy miłość która nigdy nie miała prawa istnieć przetrwa? I co zrobi Renie , gdy odkryje prawdę? Boże ta książka to zdecydowanie perełka i jedna z lepszych historii o wampirach jakie czytałam. Po pierwsze pióro Belli wciąga od pierwszej strony , od pierwszego zdania. Ponadto jej bohaterowie naprawdę są indywidualnościami i bardzo szybko można odnaleźć swojego ulubionego. Autorka funduje emocje i zwroty akcji na świetnym poziomie. „Belle Morte” to mroczna, wciągająca opowieść o miłości, utracie i walce z systemem, ubrana w wampiryczne szaty. Jeśli lubisz historie z tajemnicami, silnymi heroinami i dylematami moralnymi, ta książka Cię nie zawiedzie – choć zakończenie zostawi Cię z niedosytem i potrzebą sięgnięcia po kolejny tom. Zdecydowanie polecam i tak nie zgadzam się z zakończeniem 😁🩸
„Belle Morte” to książka o wampirach. Ale nie o takich, które polują na ludzie. Tutaj mają swoich dawców krwi. Jedna z dawczynią jest Renie, której siostra już jest w Belle Morte, ale od jakiegoś czasu nie pisze do rodziny. Renie postanawia wybrać się do posiadłości wampirów by dowiedzieć się co stało się z jej siostrą. Poznaje tam wampira Edmunda. I to właśnie on najczęściej przebywa w towarzystwie dziewczyny. Książkę czytało mi się bardzo dobrze, pomimo, ze domyśliłam się co stało się z siostrą Renie. Łatwo jest też domyśleć się zakończenia. Nie mniej jednak byłam i tak ciekawa czy mam rację. Narracja tutaj jest pierwszoosobowa prowadzona z perspektywy Renie. Znajdują się również rozdziały poświęcone Edmundowi, ale w tym przypadku to nie jest narracja pierwszoosobowa, co nie dok końca mi się podobało. Emocje: Książkę ogólnie czytało mi się bardzo dobrze. Czasami towarzyszyło mi napięcie, ale jednak czegoś mi zabrakło w tej historii. Może za mało uczuć pomiędzy bohaterami? Akcja: Akcja książki płynie swoim tempem. Jest raczej umiarkowane. Nie za szybkie i nie za wolne. Na pewno nie wkrada się tutaj nuda. Cały czas coś się dzieje. Język: Może nie jest on jakiś wybitny, ale też nie infantylny. Nie znajdziemy tutaj na szczęście wulgaryzmów, dzięki czemu książkę czyta się naprawdę przyjemnie.
Czy wciąż pamiętasz swoją pierwszą książkę? Tę, która sprawiła, że przepadłeś/aś dla literatury na dobre? Ja pamiętam. I sięgając po "Belle Morte" Belli Higgin, poczułam się, jakbym cofnęła się do tamtych czasów - gimnazjalnych lat, kiedy czytanie zaczęło być dla mnie czymś więcej niż tylko obowiązkiem szkolnym. To był moment, w którym odkryłam, że książki potrafią pochłonąć człowieka na całe noce. „Belle Morte” właśnie w taki sposób przywołała tamte emocje – znajome, ale z domieszką współczesnej świeżości. Autorka zabiera nas do świata, gdzie wampiry nie czają się już w ciemnych zaułkach, lecz żyją niczym celebryci - eksponowani, znani, pożądani. I to nie tylko ze względu na wieczną urodę czy nadnaturalne moce, ale także z uwagi na styl życia. Mieszkają w Domach, a Belle Morte to jeden z najbardziej prestiżowych z nich. Właśnie tam trafia Renie, choć nie w poszukiwaniu sławy czy bogactwa, jak większość dawców krwi. Ona ma jeden cel: odnaleźć swoją zaginioną siostrę. Od razu wiedziałam, że ta historia będzie mieć dla mnie osobisty wydźwięk. Nie tylko przez klimat wampiryczny, który zawsze miał dla mnie nutę nostalgii, ale też przez motyw siostrzanej relacji - tej wyjątkowej, emocjonalnej więzi, która potrafi pchnąć człowieka do największych poświęceń. Renie nie jest kolejną naiwną bohaterką, którą łatwo można zmanipulować. To dziewczyna z charakterem, która z każdym krokiem odkrywa, że Belle Morte to nie tylko piękne wnętrza i idealnie ucharakteryzowane potwory - to pułapka, z której niełatwo się wydostać. Z jednej strony podobał mi się pomysł z celebrytyzmem wampirów - to coś nowego, świeżego, a jednak osadzonego w znanym klimacie. Z drugiej - nie sposób nie zauważyć, że momentami fabuła skręcała w stronę schematycznych rozwiązań. Zwłaszcza relacja Renie i Edmonda… no właśnie. To klasyczne: "nienawidzę cię, ale jednak cię kocham", może trochę za bardzo dominowało nad innymi wątkami, które aż prosiły się o rozwinięcie. Trochę szkoda, że wiele obiecujących elementów zostało potraktowanych po macoszemu - choćby historia Domu, zagadnienia związane z etycznością całego systemu czy przeszłość samego Edmonda. Autorka wrzucała je do fabuły, ale często tylko je "liźnęła", by potem porzucić. Mimo to „Belle Morte” wciąga. Styl Belli Higgin jest lekki, przystępny, a narracja dobrze prowadzi przez kolejne etapy śledztwa. Jest kilka naprawdę mocnych zwrotów akcji, a zakończenie, choć można się go częściowo domyślić, potrafi zaskoczyć i pozostawia niedosyt - w tym dobrym sensie. Ja chcę więcej. Chcę dowiedzieć się, co będzie dalej. I choć miałam momenty lekkiego znużenia, to historia Renie naprawdę mnie pochłonęła. Chciałam wiedzieć, co się stało z jej siostrą, co ukrywa Belle Morte, i czy uczucie między człowiekiem a wampirem w ogóle ma rację bytu w świecie, gdzie każdy krok jest obserwowany, a zaufanie to waluta o najwyższym kursie. Doceniam też, że autorka nie poszła w stronę erotycznego banału. Jest chemia, jest napięcie, ale nie ma przesady. To subtelna, emocjonalna relacja, która z czasem nabiera głębi. Do tego ciekawe tło społeczne – zamknięcie, brak kontaktu ze światem zewnętrznym, listy kontrolowane przez władzę Domu - to wszystko buduje atmosferę niepokoju, wręcz klaustrofobii. I chyba właśnie ten mroczny, duszny klimat najbardziej trzymał mnie przy lekturze. „Belle Morte” nie jest książką idealną, ale zdecydowanie wartą uwagi - zwłaszcza jeśli, tak jak ja, masz w sercu miejsce dla historii o wampirach i chcesz znów poczuć tę pierwszą, czytelniczą iskrę. Może niektóre elementy wymagają dopracowania, ale potencjał serii jest ogromny. I jeśli kolejna część bardziej wykorzysta te niedokończone wątki, to naprawdę może być hit.