Biali i Czarni - inni czy podobni?
Opis
Afryka często zdumiewa, czasami przeraża, ale zawsze fascynuje Afryka ma różne oblicza, jest pełna kontrastów i sprzeczności. Jerzy Gilarowski, polski geograf i wykładowca, nauczający również na Czarnym Lądzie, zabiera nas w podróż po tym zaskakującym kontynencie. Autor za cel stawia przybliżenie Czytelnikowi kultury suahili, tworzonej głównie przez mieszkańców wybrzeża Afryki Wschodniej i sąsiednich wysp. Dowiemy się, co grozi albinosom, jakie wierzenia oraz przesądy wciąż są żywe i jakie znaczenie ma nauka sztuki uwodzenia. Wybierzemy się do hałaśliwych miast, łączących lokalną tradycję z europejską nowoczesnością. Spróbujemy miejscowych potraw, obejrzymy wyroby rękodzielnicze, wspólnie potańczymy i pomuzykujemy. Autor nie ucieknie też od tematów trudnych, aby pozwolić Czytelnikowi w pełni zrozumieć, z jakimi problemami borykają się dziś Afrykanie. "Biali i czarni - inni czy podobni" to zbiór błyskotliwych, osobistych impresji na temat miejsc i ludzi, którzy tworzą dzisiejszą Afrykę - barwną, różnorodną i niezmiennie fascynującą.
Szczegóły
Recenzje
Podróże kształcą i dostarczają niesamowitych wrażeń. Zarówno te bliskie, jak i dalekie. A satysfakcja tym większa, im odwiedzany kraj bardziej tajemniczy i nieodkryty. Czy takim zakątkiem świata jest Afryka? W moim odczuciu, jak najbardziej. Więc czas na kolejną przygodę, być może to ta jedyna w życiu okazja odwiedzić Czarny Ląd … Afryka od wielu lat budzi nasze zaciekawienie, fascynuje i zachwyca. Ale też przeraża swoimi zwyczajami i tradycjami, ukształtowanymi od lat przesądami i wierzeniami. Jerzy Gilarowski w reportażu Biali i czarni – inni czy podobni pokazuje nam właśnie taką Afrykę, a dokładnie jej wschodnie wybrzeże – szczególnie Tanzanię, kraj, w którym obecnie mieszka. Jaka ona jest? Inna i dziwna, zadziwiającą i odstraszająca. Kraj kontrastów i niezrozumiałych dla nas postaw. Autor przybliża nam Afrykę, miejsce, które jego już nie dziwi. Dotyka bardzo trudnych problemów i zagadnień. Pokazuje z jednej strony kraj ubogi i zacofany, a z drugiej w niczym nie ustępujący krajom lepiej rozwiniętym. Jego celem jest przybliżenie nam krajów Afryki Wschodniej i pokazanie ich różnorodności. Fascynującej inności. Dowiemy się, dlaczego Albinosi żyją w tak wielkim niebezpieczeństwie. Jak biurokracja utrudnia życie i będziemy zachwyceni, że u nas to w sumie nie ma żadnej biurokracji. Przekonamy się, czy zabobony, wierzenia i czarna magia są niebezpieczne. Będziemy zaskoczeni, jak wygląda ożenek w Afryce i jak się do niego młodzi przygotowują. Poznamy okrutny, ale nadal istniejący, zwyczaj ngariba – obrzezanie kobiet. A wiecie co to jest unyago? U nas się tego nie praktykuje, ale zwyczaj ciekawy. Uważajcie, to sztuka uwodzenia i seksu. Ależ robi się pikantnie. Więcej nie zdradzę, sami się przekonajcie, czym mogą nas jeszcze zaskoczyć mieszkańcy Czarnego Lądu. A na pewno będzie takich okazji bardzo wiele. Układ reportażu jest bardzo ciekawy. Tytuły poszczególnych rozdziałów zaczynają się od kolejnych liter alfabetu. Rozdziały są krótkie, ale bardzo treściwe. Informacje są przekazane w bardzo ciekawy i interesujący sposób. Autor w każdym rozdziale podejmuje inny temat, intryguje i zachęca do sięgnięcia po inną literaturę, bardziej wnikającą w daną tematykę. I udaje się ten zabieg, po lekturze tej opowieści chce się wiedzieć więcej o tym tajemniczym kontynencie i jeszcze bardziej dziwnych jego mieszkańcach. Biali i czarni – inni czy podobni to zbiór osobistych przeżyć i wrażeń autora. Dzieli się z nami swoimi przemyśleniami i refleksjami. I pokazuje różnorodność Afryki, jej wielobarwność i inność. Tej lekturze nie można się oprzeć ani odmówić jej wdzięku. To lektura na jeden wiosenny wieczór. Można się nią fascynować i bawić. Wrażenia niesamowite. Polecam, tej pozycji nie można ominąć. Jestem pewna, że przygoda z nią każdemu sprawi wiele przyjemności. A chyba o to chodzi w bliskim spotkaniu z dobrą lekturą ...
A gdyby tak wszystko rzucić i... wybrać się w daleką podróż do Afryki? A dokładniej do Zjednoczonej Republiki Tanzanii położonej we wschodniej części kontynentu. Dlaczego właśnie tam? Czy nie kusi Was chęć przeżycia czegoś niezwykłego, nieoczywistego? Jestem właśnie świeżo po lekturze książki pt. Biali i czarni. Inni czy podobni? Jerzego Gilarowskiego, który zabrał mnie do poznania tego egzotycznego miejsca na ziemi. Czy po lekturze odważyłbym się na podróż do tego kraju? Jerzy Gilarowski jest geografem, który pracował dwadzieścia lat na Uniwersytecie Warszawskim, by przenieść się do Afryki i tam osiąść. Specjalizuje się w problematyce afrykańskiej, wydał wiele publikacji na ten temat. W Tanzanii prowadzi swoje biznesy, wykłada na różnych uczelniach. Jak sam twierdzi, poznaje i zagłębia się w życie lokalnych społeczności, próbuje zrozumieć ich codzienne życie. Na okładce w zarys kontynentu afrykańskiego wpisany jest tytuł książki, a u jej góry pewne zdanie: Afryka często zdumiewa, czasem przerażą, ale zawsze fascynuje. Ruszamy zatem około 10 tysięcy kilometrów na południe od Polski. Podróże kształcą. Takie króciutkie zdanie, dosyć banalne, nie pamiętam, kto to powiedział, ale miał całkowitą rację. Każde odrywanie czegoś nieznanego daje nam, z natury ciekawskich, wiele satysfakcji. I ja jestem ciekawy świata, choć tak naprawdę jeszcze nie ruszyłem w daleki świat. Afryka jest na wyciągnięcie ręki. Może kiedyś w przyszłości? A teraz tylko, co najwyżej palcem po mapie i ze wskazówkami pana Jerzego. Autor podzielił książkę na tyle rozdziałów, ile ma liter alfabet. Rozdziały te nie są długie, ponieważ każde zjawisko społeczne, kulturowe, polityczne zamyka się w kilku kartkach. Niektóre rozdziały naprawdę bardzo przerażają, choćby ten o ludziach albinosach, czy o ngariba, barbarzyńskim zabiegu obrzezania kobiet. Są jednak takie, które zachwycają różnorodnością kraju, pokazują, jak trzeba się zachować w danych miejscach, jak wygląda w Afryce biurokracja, edukacja, czy życie codzienne, jak życie rodzinne, sprawy związane z zamążpójściem, czy pochówkiem osób zmarłych. W niektórych częściach tej podróżniczej lektury można się pośmiać, w niektórych do śmiechu nie będzie. Nie sposób opowiedzieć każdej ciekawej sytuacji, wyłożyć w recenzji, jakie problemy poruszył autor. Jest na pewno kontrastowo, różnorodnie, strasznie i niebezpiecznie, ale też ciekawie, smacznie i całkowicie inaczej niż u nas. Czasem też bardzo podobnie, choćby w rozdziale o hałasie, gdzie wszyscy wokół słuchają głośno muzyki... To u nas robi się codziennością! Telefony komórkowe grają nam nad uchem w autobusie, tramwaju, pociągu, na ulicy, gdzie nikt nie przejmuje się, że komuś może to przeszkadzać... Jesteś ciekawy Afryki? Chcesz zobaczyć, jak wygląda to od środka? Od osoby, która zna to miejsce na wylot? Koniecznie przeczytaj niniejszą książkę.