loading
Zaloguj się
Funkcja dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników. Zaloguj się lub załóż konto aby otrzymać powiadomienie o dostępności.
Nie pamiętasz hasła?
Zaloguj się przy pomocy
Nie masz konta?
Zarejestruj się
Poznaj bliżej Barbarę Kosmowską w ramach akcji "Wspieramy polskich autorów"

Poznaj bliżej Barbarę Kosmowską w ramach akcji "Wspieramy polskich autorów"

Udostępnij
Barbara Kosmowska to pisarka i poetka, której książki poruszają zarówno dorosłych, jak i młodszych czytelników.
Doktor literaturoznawstwa, autorka lektur szkolnych, łączy naukową wiedzę o literaturze z talentem do tworzenia opowieści pełnych emocji i mądrości. Na swoim koncie ma nagradzane książki, m.in. "Pozłacaną rybkę" i "Niezłe ziółko", które na stałe wpisały się do kanonu literatury młodzieżowej. Jej twórczość wyróżnia się ciepłem, empatią i umiejętnością mówienia o ważnych sprawach w sposób, który trafia do czytelników w każdym wieku.

W ramach akcji „Wspieramy polskich autorów” zapytaliśmy Barbarę Kosmowską m.in. o inspiracje stojące za jej najnowszą książką, o ulubione etapy pracy twórczej oraz o autorów i tytuły, do których sama wraca najchętniej. Sprawdź, co nam zdradziła!

 
Tylko w dniach 18.08-31.08.2025 r. książki Barbary Kosmowskiej możecie kupić z 10% rabatem, korzystając z dedykowanego kodu promocyjnego TUTAJ.

Q&A z Barbarą Kosmowską

 
Co było dla Pani największą inspiracją przy pisaniu ostatniej książki?

Basia: Ostatnio ukazały się dwie moje książki kierowane do wiekowo różnych czytelników.

„Maraton uczuć”, powieść dla młodzieży, pisałam z gorącym przekonaniem, że problem „choroby w rodzinie” wymaga głębszego zrozumienia. Dlatego skoncentrowałam się na portrecie bohatera dzielącego pokój z bratem autystykiem.

Z kolei „Latawiec”, dedykowany młodszemu odbiorcy, poświęciłam problemowi rozwodu rodziców, próbując oswoić dzieci z tym bolesnym tematem i zapewnić je, że życie nawet w trudnych chwilach jest piękne i pełnie niespodzianek. 

Inspiracją, tą najważniejszą, zawsze są traumy i przeżycia dzieci i młodzieży, których jestem świadoma. Podobnie jak tego, że to, niestety, my, dorośli, potrafimy skomplikować dzieciństwo naszych milusińskich. Na szczęście potrafimy także zadbać o to, by pomimo wszelkich kłopotów, było zwyczajnie szczęśliwe…

Który moment w procesie twórczym jest dla Pani najważniejszy?

Basia: Chyba „ostatnie czytanie”. Mierzenie się z własnym tekstem, zanim zostanie wysłany do Wydawcy.

To chwila prawdy wymagająca ode mnie pokory. Łatwo ulec własnym myślom. Trudniej mierzyć się z krytycyzmem wobec siebie. Ale właśnie ten moment lubię. Nawet, jeśli uznaję, że trzeba dalej pracować nad książką. To też takie małe autorskie zwycięstwo…

Dlaczego, Pani zdaniem, warto sięgać po polską literaturę?

Basia: ...bo jest świetna! I nie myślę tu o własnych książkach!

Sama wychowałam się na niejednej rodzimej opowieści. Jestem dłużniczką Bahdaja, Siesickiej, Niziurskiego, Tuwima, Brzechwy. O literaturze „dorosłej” nawet nie wspomnę, bo przecież zajmuję się nią zawodowo! To głównie polskim pisarzom zawdzięczam literacki debiut. 🙂

Uważam też, że nie doceniamy naszego dziedzictwa, snobując się często na historiach obcych nam kulturowo. Współcześni pisarze wspaniale radzą sobie z uniwersalnymi fabułami, a przy okazji stwarzają światy podobne do tych, które czytelnik-ziomal zna doskonale z własnych doświadczeń. Łatwiej utożsamić się z takim bohaterem, szytym „na naszą miarę”. No i chyba warto znać swoje, zanim pokochamy cudze…

Czy ma Pani ulubionego polskiego autora? Jeśli tak, kogo?

Basia: Lista tych „ukochanych” jest przeogromna. I wcale nie oryginalna. Bo Prus, Myśliwski, Tokarczuk. Bo Masłowska, Wicha, a także cała plejada młodego pokolenia, zaskakująco dobrego i uzdolnionego. A gdyby jeszcze dorzucić nazwiska autorów piszących dla dzieci ‒ ciąg byłby nieskończony!

Wspomnę przynajmniej o początku tej „czarodziejskiej góry”: Paweł Beręsewicz, Kasia Wasilkowska, Mariusz Szczygielski, Rafał Witek. Są doskonali! 

Czy mogłaby Pani wskazać swoją ulubioną książkę, do której często Pani wraca?

Basia: Jest ich kilka 🙂 Ale szczególnie kocham „Lalkę”. Mogę ją czytać co roku. Że to banalne, bo wszyscy tak mają? Wiem, ale nic na to nie poradzę 🙂
Udostępnij
O firmie
Dane firmowe
Księgarnia czytam.pl
ul. Starołęcka 7
61-361 Poznań [email protected]
Poczta polska DPD Orlen Paczka InPost
Przelewy24 BLIK VISA MASTERCARD PAYPO