Nie boi się odważnych scen, niedopowiedzeń i zakończeń, które zostają w głowie długo po przewróceniu ostatniej strony. Uwielbia finały, które zamiast dawać odpowiedzi, rodzą pytania – jak ten z „Przeminęło z wiatrem”, który uważa za literacki ideał. W jej książkach nic nie jest oczywiste, a bohaterowie często skrywają więcej, niż początkowo się wydaje.
Z okazji akcji Wspieramy polskich autorów zapytaliśmy autorkę o inspiracje, pisarskie zwyczaje i to, co sama najbardziej ceni w książkach.
Tylko w dniach 28.04-11.05.2025 r. książki Moniki Magoskiej-Suchar możecie kupić z 10% rabatem, korzystając z dedykowanego kodu promocyjnego TUTAJ.
Q&A z Moniką Magoską-Suchar
Co było dla Pani największą inspiracją przy pisaniu ostatniej książki?
Monika: Moją ostatnią publikacją jest Outsider wydany przez wydawnictwo Papierowe Serca. To wakacyjny romans osadzony na maleńkiej greckiej wyspie, Pserimos.
Kocham Grecję i staram się odwiedzać ją regularnie wraz z moją rodziną. Podczas jednych z takich wakacji odwiedziliśmy przepiękną wysepkę Simi. Rejs na nią zaowocował historią tajemniczego mężczyzny, który zaszył się właśnie w takim miejscu, by chronić swoją prywatność i uciec przed mroczną przeszłością, która go prześladuje.
Który moment w procesie twórczym jest dla Pani najważniejszy?
Monika: Każdy moment ma dla mnie znaczenie, bo prowadzi do najmilszego – trzymania upragnionej książki w dłoniach. Teraz gdy nie jestem już tylko pisarzem, ale i samowydawcą, poznałam od podszewki proces wydawniczy. Jest on czasochłonny i skomplikowany, ale też niezwykle intersujący. Ile pracy potrzeba, by powieść znalazła się w rękach czytelnika. Fenomenalna sprawa!
Dlaczego, Pani zdaniem, warto sięgać po polską literaturę?
Monika: Polska literatura nie jest gorsza od zagranicznej. Dorównuje jej poziomem, a czasem nawet przewyższa. Nie rozumiem podejścia niektórych osób, twierdzących, że Polacy nie potrafią pisać i dlatego nie zamierzają ich czytać. To stereotyp, z którym się nie zgadzam. Polacy świetnie piszą!
Czy ma Pani ulubionego polskiego autora? Jeśli tak, kogo?
Monika: Za mistrza pióra od zawsze uważałam Andrzeja Sapkowskiego. Jego styl i poczucie humoru są nie do podrobienia.
Czy mogłaby Pani wskazać swoją ulubioną książkę, do której często Pani wraca?
Monika: Prócz opowiadań wiedźmińskich, często wracam do "Ucieczki na południe" Mrożka i "Pierścienia i róży" Thackeraya.
Monika: Moją ostatnią publikacją jest Outsider wydany przez wydawnictwo Papierowe Serca. To wakacyjny romans osadzony na maleńkiej greckiej wyspie, Pserimos.
Kocham Grecję i staram się odwiedzać ją regularnie wraz z moją rodziną. Podczas jednych z takich wakacji odwiedziliśmy przepiękną wysepkę Simi. Rejs na nią zaowocował historią tajemniczego mężczyzny, który zaszył się właśnie w takim miejscu, by chronić swoją prywatność i uciec przed mroczną przeszłością, która go prześladuje.
Który moment w procesie twórczym jest dla Pani najważniejszy?
Monika: Każdy moment ma dla mnie znaczenie, bo prowadzi do najmilszego – trzymania upragnionej książki w dłoniach. Teraz gdy nie jestem już tylko pisarzem, ale i samowydawcą, poznałam od podszewki proces wydawniczy. Jest on czasochłonny i skomplikowany, ale też niezwykle intersujący. Ile pracy potrzeba, by powieść znalazła się w rękach czytelnika. Fenomenalna sprawa!
Dlaczego, Pani zdaniem, warto sięgać po polską literaturę?
Monika: Polska literatura nie jest gorsza od zagranicznej. Dorównuje jej poziomem, a czasem nawet przewyższa. Nie rozumiem podejścia niektórych osób, twierdzących, że Polacy nie potrafią pisać i dlatego nie zamierzają ich czytać. To stereotyp, z którym się nie zgadzam. Polacy świetnie piszą!
Czy ma Pani ulubionego polskiego autora? Jeśli tak, kogo?
Monika: Za mistrza pióra od zawsze uważałam Andrzeja Sapkowskiego. Jego styl i poczucie humoru są nie do podrobienia.
Czy mogłaby Pani wskazać swoją ulubioną książkę, do której często Pani wraca?
Monika: Prócz opowiadań wiedźmińskich, często wracam do "Ucieczki na południe" Mrożka i "Pierścienia i róży" Thackeraya.