loading
Zaloguj się
Funkcja dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników. Zaloguj się lub załóż konto aby otrzymać powiadomienie o dostępności.
Nie pamiętasz hasła?
Zaloguj się przy pomocy
Nie masz konta?
Zarejestruj się
Recenzja | Trauma, którą dziedziczymy. Książka „Nie zaczęło się od ciebie”

Recenzja | Trauma, którą dziedziczymy. Książka „Nie zaczęło się od ciebie”

Udostępnij
Pewne emocje, lęki i schematy towarzyszą nam od lat, choć często nie potrafimy wskazać momentu, w którym się pojawiły. Pracujemy nad sobą, czytamy poradniki, chodzimy na terapię, a mimo to wciąż wracamy do tych samych trudnych punktów. I właśnie o tym jest książka „Nie zaczęło się od Ciebie” Marka Wolynna. Autor zadaje pytanie i odpowiada, czy wszystko, co w sobie nosimy naprawdę ma swoje źródło wyłącznie w naszym życiu.

„Nie zaczęło się od Ciebie”

Mark Wolynn w swojej książce zachęca czytelnika do szerszego spojrzenia, wyjrzenia poza własne doświadczenia, dzieciństwo i świadome wspomnienia. Pokazuje, że wiele emocjonalnych obciążeń, reakcji i wewnętrznych konfliktów może mieć swoje korzenie w historii rodzinnej, traumach przodków i niewypowiedzianych wydarzeniach sprzed wielu lat.

Nierozwiązane sprawy z przeszłości wpływają na Twoją przyszłość.

Ta książka nie oskarża ani nie straszy. Zamiast tego proponuje nowe i często zaskakujące ramy zrozumienia samego siebie. „Nie zaczęło się od Ciebie” to lektura o powtarzalnych schematach i lęku, który jest odczuwany bez wyraźnej przyczyny oraz poczuciu, że niesiemy w życiu coś, co niekoniecznie należy do nas. Wolynn łączy w tej książce wiedzę z zakresu psychologii, badań nad traumą międzypokoleniową wraz z praktycznymi ćwiczeniami, które pomagają nie tylko zrozumieć, ale też stopniowo uwalniać się od tego, co do nas nie należy i co nam nie służy.

Trauma, o której wreszcie mówimy

Bardzo doceniam w tej książce spojrzenie wstecz i odwagę autora, by sięgnąć poza indywidualne doświadczenie jednostki i pokazać, że nasze emocje, reakcje i lęki mogą mieć znacznie głębsze korzenie. Wolynn porusza temat dziedziczenia traumy na poziomie genetycznym i epigenetycznym wskazując, że doświadczenia naszych rodziców czy dziadków mogły zostać zapisane w organizmie i przekazane kolejnym pokoleniom. To perspektywa, która dla wielu osób może być zaskakująca, ale jednocześnie przynosząca ulgę. Dzięki niej nagle okazuje się, że nie wszystko, z czym się zmagamy musiało mieć początek w naszym życiu.

Kiedy tragedia innej osoby mocno nas porusza, zwykle jest w niej coś, co na jakimś poziomie należy również do nas.

Uważam, że mówienie o tym jest ważne, zwłaszcza dziś, gdy tak wiele osób świadomie pracuje nad sobą, korzysta z terapii i szuka źródeł swoich trudności. Temat traumy międzypokoleniowej wciąż nie jest wystarczająco obecny w powszechnej dyskusji, a przecież, szczególnie w znaczeniu historycznym wiele osób może nieść w sobie ciężar doświadczeń wojennych, przesiedleń, strat i chronicznego lęku swoich przodków. Książka Wolynna pomaga nazwać to, co przez lata pozostawało niewidzialne i daje przestrzeń do spojrzenia na siebie z większą czułością i zrozumieniem.

Nie zdawałem sobie wtedy sprawy, że kiedy próbujemy uniknąć odczuwania bólu, często przedłużamy jego trwanie. Jest to świetna recepta na niekończące się cierpienie. W samym akcie szukania jest też coś, co odcina nas od tego, co chcielibyśmy znaleźć. Ciągłe poszukiwanie na zewnątrz uniemożliwia zorientowanie się, że wartościowy proces toczy się wewnątrz nas samych, przegapimy go jednak, jeżeli nie skierujemy uwagi do środka.

Książka, która może pomóc

Na szczególne docenienie zasługuje także osobista perspektywa autora. Marek Wolynn dzieli się własnymi doświadczeniami, otwarcie pisze o swoich traumach, które nosił, o trudnej drodze do uzdrowienia i procesie naprawiania relacji z rodzicami. Nie idealizuje tej drogi i pokazuje, jak wymagająca, czasochłonna i bolesna potrafi być praca z głęboko zakorzenionymi problemami. Dzięki temu książka zyskuje autentyczność i wiarygodność, a czytelnik nie czuje się pouczany. To lektura, która nie obiecuje szybkich rozwiązań, ale daje nadzieję, zrozumienie i poczucie, że nawet z najtrudniejszych historii można powoli wychodzić.

Czasami serce musi pęknąć, żeby mogło się otworzyć.

Podsumowując, „Nie zaczęło się od Ciebie” to książka, która nie zatrzymuje się wyłącznie na diagnozie i teorii. Jej ogromną wartością jest to, że autor idzie krok dalej i oferuje czytelnikowi konkretne, praktyczne narzędzia do pracy z traumą międzypokoleniową. Ćwiczenia, pytania i wskazówki, które proponuje Wolynn są zaproszeniem do uważnego, ale jednocześnie bardzo delikatnego kontaktu z własną historią. To nie są szybkie rozwiązania ani obietnice natychmiastowej ulgi, lecz realna, stopniowa droga ku większemu zrozumieniu siebie i temu, co naprawdę należy do nas.

W podświadomości przechowywane są nie tylko nasze własne traumatyczne wspomnienia, ale także nieprzepracowane traumy naszych przodków. Wydaje się, że w tej wspólnej podświadomości doświadczamy fragmentów pamięci naszych przodków, biorąc je za własne.
O firmie
Dane firmowe
Księgarnia czytam.pl
ul. Starołęcka 7
61-361 Poznań [email protected]
Poczta polska DPD Orlen Paczka InPost
Przelewy24 BLIK VISA MASTERCARD PAYPO