35.11
Literatura obyczajowa
Novae Res
Chata na Siwym Groniu. Dziennik Drugi
Wydawnictwo:
Novae Res
Oprawa: okładka miękka
35,11 zł
Cena rekomendowana: 37,99 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka: 1-3 dni robocze
+ czas dostawy
+ czas dostawy
Opis
Odwiedź miejsce, w którym można odetchnąć pełną piersią "Chata na Siwym Groniu - Dziennik Drugi" to kontynuacja opowieści o magii życia w górach. Maryla, artystka i lektorka języka angielskiego, od ponad trzydziestu lat mieszka w starej chacie w Beskidach. W swojej książce dzieli się przygodami oraz wspomnieniami, które pokazują, w jaki sposób obcowanie z naturą hartuje ducha. Drugi dziennik to nie tylko zapis chwil pełnych radości, ale także refleksji nad mijającym czasem, nowymi przyjaźniami i trudnymi rozstaniami. Maryla opisuje w nim codzienne zmagania z górską rzeczywistością - zachwycającą, a także pełną wyzwań, które nie każdemu uda się pokonać. To pozycja obowiązkowa dla tych, którzy marzą o życiu w odosobnionym domu na szczycie!
Szczegóły
Rok wydania
2025
Oprawa
okładka miękka
Ilość stron
260
Format
21.0 x 13.0
ISBN
9788383736181
EAN
9788383736181
Data premiery
2025-03-18
Kraj produkcji
PL
Producent
Grupa Zaczytani Sp. z o. o.
Dodałeś produkt do koszyka
Chata na Siwym Groniu. Dziennik Drugi
35,11 zł
Polecane kategorie
Polecane serie
Polecani autorzy
Czytaj więcej
Recenzje
Nie byłem na Siwym Groniu. Trochę ciężko tam trafić. Chociaż, kto zna Beskid Żywiecki, to po przeczytaniu dzienników Chata na Siwym Groniu spisanych przez Marylę Bastak, zapewne trafiłby w to miejsce. To górska okolica pełna ciszy, z dala od miejskiego zgiełku. To idealne miejsce do życia w zgodzie z naturą i tak zapewne myślała autorka, gdy ponad trzydzieści lat temu postanowiła rozpocząć życie z dala od cywilizacji. Ruinę przemieniła w dom, który staje się azylem dla niej, jej syna, przyjaciół i gości, a może też zbłąkanych turystów... Byłem w Beskidzie Żywieckim. W Węgierskiej Górce i to trzy razy. Bardzo mi się podobały te górskie okolice. Choć jako wychowawca obozowy nie mogłem eksplorować szlaków w takim stopniu, jakbym chciał. Jednak znane mi są szczyty, takie jak: Rysianka czy Romanka, schronisko na Hali Boraczej, czy stacje turystyczne Abrahamów i Słowianka. Zdążyłem poczuć smak i zapach lasów, górskich ścieżek i letniego upału połączonego z deszczem i burzą do kompletu. Pierwszy dziennik był niesamowity, drugi... jeszcze lepszy. Kto nie chciałby spędzić czasu w chatce otoczonej lasem, w ciszy i spokoju, wśród szumu drzew, natury, która odzywa się o każdej porze dnia i nocy? Atmosfera jest niesamowita, a sama autorka swymi opowieściami powoduje, że chciałoby się spakować z miejsca plecak i ruszyć do Żywca, Węgierskiej Górki, Ujsołów, Żabnicy czy Milówki, a potem zagłębić się na ścieżki zmierzające w te cudne krajobrazy górskie. W chatce nie zawsze jest sielanka. Trzeba napalić w piecu, zimą odśnieżyć miejsce przed domkiem, posprzątać śmieci, by firma mogła je wywieźć do utylizacji. Szkoda, że nie zawsze w terminie. Jednak są momenty, gdy przy świetle księżyca, świeczek można zagłębić się swoich myślach, beztrosko spędzić chwile, które zapadają w pamięci. Takie ładowanie akumulatorów przed powrotem do rzeczywistości. Muszę też napisać, że Maryla ma ogromny dar pisania. Przenoszenia słów na papier w taki sposób, że ciężko oderwać się od lektury. Krótkie rozdziały dają wiele do myślenia. Jeśli ktoś ma wyobraźnię, to wizualizuje sobie Siwy Groń i okolicę. Chodzić ścieżkami Maryli bądź z nią, odganiać dziki, zbierać grzyby, przynosić wodę w baniakach z najbliższego strumyka. Anegdoty, wspomnienia, opisy przyrody, charakterystyka przyjaciół, znajomych, lokalsów, a nawet osób spotkanych w podróży na Siwy Groń. Pamiętnik, który pokazuje wnętrze osoby, zakochanej w tym magicznym miejscu. I tylko pozostaje czekać na tom trzeci.