51.87
Biografie, wspomnienia
Znak
Chłodnia, czyli grzejnia. Małgorzata Szejnert w rozmowie z Dorotą Karaś i Markiem Sterlingowem
Wydawnictwo:
Znak
Oprawa: Twarda
51,87 zł
Cena rekomendowana: 69,99 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka dzisiaj
Opis
Prawdziwe życie reporterki Kiedy Mariusz Szczygieł przyniósł jej swój najlepszy tekst, nie uwierzyła, że napisał go sam. Magdalenie Grzebałkowskiej powiedziała, że jej reportaż nadaje się do tabloidu, a dzieło Jacka Hugo-Badera w całości posłała do kosza. W stanie wojennym postanowiła: polecę do Ameryki, choćby sprzątać. Byle syn mógł żyć w wolnym kraju. W najgorszej chwili wsparł ją Ryszard Kapuściński. Wróciła, gdy w powietrzu czuć było odwilż.Związała się na lata z działem reportażu „Gazety Wyborczej”, a na zawsze z wioską Mięćmierz nad Wisłą. Urządzała tam legendarne Świętojanki – ich bywalcy do dziś wspominają spanie na strychu, rozmowy przy winie i szefową na luzie. Dorota Karaś i Marek Sterlingow – reporterzy i autorzy cenionych biografii Anny Walentynowicz i Jerzego Urbana – przeprowadzili z Małgorzatą Szejnert głęboką i mądrą rozmowę, którą czyta się jak pełną przygód, zwrotów akcji i nieszablonowych bohaterów powieść. Zamówiłam wielki pojemnik z chłodnikiem, który stał pod orzechem już otwarty do nalewania, i wpadł na niego paroletni synek Ani Fostakowskiej. Powstała ogromna, smakowita kałuża. Ania zapytała synka: „Dlaczego jesteś taki fioletowy?”. „Przewróciłem grzejnik!” Chłodnik, czyli grzejnik! Zamyśliłam się – może zamiast chłodnią mogłabym być grzejnią? Jestem chyba na dobrej drodze? (fragment książki)
Szczegóły
Tytuł
Chłodnia, czyli grzejnia. Małgorzata Szejnert w rozmowie z Dorotą Karaś i Markiem Sterlingowem
Autor
Wydawnictwo
Temat
Wydanie
1
Rok wydania
2026
Oprawa
Twarda
Ilość stron
304
Format
14.0x20.5cm
Języki
polski
ISBN
9788383672267
Rodzaj
Książka
EAN
9788383672267
Data premiery
2026-04-08
Kraj produkcji
PL
Producent
Społeczny Instytut Wydawniczy Znak Sp. z o.o.
Dodałeś produkt do koszyka
Chłodnia, czyli grzejnia. Małgorzata Szejnert w rozmowie z Dorotą Karaś i Markiem Sterlingowem
51,87 zł
Polecane kategorie
Polecane serie
Polecani autorzy
Czytaj więcej
Recenzje
Są takie książki, które czyta się jednym tchem – i są takie, które zostają w człowieku na długo, jak niedokończona rozmowa. Reportaż Chłodnia czyli grzejnia Doroty Karaś i Marka Sterlingowa zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii. To nie tylko opowieść o pracy reporterki – to intymny portret życia utkany z decyzji, odwagi i ceny, jaką płaci się za niezależność. Już od pierwszych stron czuć, że mamy do czynienia z kimś wyjątkowym. Bohaterką tej rozmowy jest Małgorzata Szejnert – legenda polskiego reportażu, kobieta o ostrym spojrzeniu i jeszcze ostrzejszym języku. I choć anegdoty o tym, jak bezlitośnie oceniała teksty takich nazwisk jak Mariusz Szczygieł, Magdalena Grzebałkowska czy Jacek Hugo-Bader mogą wywołać uśmiech, szybko okazuje się, że za tą surowością stoi coś więcej: ogromna odpowiedzialność za słowo. To książka o wymaganiach – wobec innych, ale przede wszystkim wobec siebie. Najbardziej poruszające są momenty, gdy prywatne życie Szejnert zaczyna przeplatać się z historią Polski. Decyzja o wyjeździe do Stanów Zjednoczonych w czasie stanu wojennego nie brzmi tu jak epizod, lecz jak akt desperacji i miłości. Nie ma w tym patosu – jest za to prawda o matce, która chce dla swojego dziecka świata bez strachu. Kiedy wraca do kraju, wraca nie tylko do Polski, ale i do swojego miejsca w dziennikarstwie – silniejsza, bardziej świadoma. Szczególną rolę w tej opowieści odgrywa Ryszard Kapuściński – nie jako pomnik, lecz jako człowiek, który w trudnym momencie potrafił być wsparciem. Te fragmenty są subtelne, ale zostawiają ślad – pokazują, jak wielkie znaczenie mają spotkania z drugim człowiekiem, zwłaszcza w chwilach granicznych. Chłodnia czyli grzejnia to także książka o środowisku – o redakcji, która była czymś więcej niż miejscem pracy. Reportażowy dział Gazety Wyborczej jawi się tu jako przestrzeń ścierania się charakterów, ambicji i wizji świata. A jednocześnie – jako kuźnia talentów, gdzie rodziły się teksty, które zmieniały sposób myślenia czytelników. I wreszcie Mięćmierz. Mała wieś nad Wisłą, która w tej książce staje się niemal mityczna. Opisy Świętojanek organizowanych przez Szejnert są jak oddech – lżejsze, cieplejsze, pełne światła. To kontrapunkt dla trudnych wyborów i ciężaru historii. Tam reporterka przestaje być legendą, a staje się po prostu człowiekiem – śmiejącym się, rozmawiającym do rana i bliskim innym. Siłą tej książki jest jej forma – rozmowa. Karaś i Sterlingow nie narzucają się, nie dominują. Pozwalają wybrzmieć bohaterce, a jednocześnie umiejętnie prowadzą narrację. Dzięki temu czytelnik ma wrażenie, że siedzi obok, słucha, czasem się nie zgadza, czasem zachwyca, ale nigdy nie pozostaje obojętny. To reportaż o chłodzie i cieple jednocześnie – o surowych ocenach i wielkich emocjach, o dystansie i bliskości, o pracy, która bywa bezlitosna, i o życiu, które potrafi zaskoczyć czułością. Po tej książce zostaje coś jeszcze: pytanie. Czy dziś – w świecie szybkich informacji i powierzchownych treści – jest jeszcze miejsce na taką uczciwość, taką odwagę i tak wysokie wymagania? I właśnie dlatego warto ją przeczytać.