51.87
Biografie, wspomnienia
Znak
Chłodnia, czyli grzejnia. Małgorzata Szejnert w rozmowie z Dorotą Karaś i Markiem Sterlingowem
Wydawnictwo:
Znak
Oprawa: Twarda
51,87 zł
Cena rekomendowana: 69,99 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka: jutro (piątek 26.06.2026)
Opis
Prawdziwe życie reporterki Kiedy Mariusz Szczygieł przyniósł jej swój najlepszy tekst, nie uwierzyła, że napisał go sam. Magdalenie Grzebałkowskiej powiedziała, że jej reportaż nadaje się do tabloidu, a dzieło Jacka Hugo-Badera w całości posłała do kosza. W stanie wojennym postanowiła: polecę do Ameryki, choćby sprzątać. Byle syn mógł żyć w wolnym kraju. W najgorszej chwili wsparł ją Ryszard Kapuściński. Wróciła, gdy w powietrzu czuć było odwilż.Związała się na lata z działem reportażu „Gazety Wyborczej”, a na zawsze z wioską Mięćmierz nad Wisłą. Urządzała tam legendarne Świętojanki – ich bywalcy do dziś wspominają spanie na strychu, rozmowy przy winie i szefową na luzie. Dorota Karaś i Marek Sterlingow – reporterzy i autorzy cenionych biografii Anny Walentynowicz i Jerzego Urbana – przeprowadzili z Małgorzatą Szejnert głęboką i mądrą rozmowę, którą czyta się jak pełną przygód, zwrotów akcji i nieszablonowych bohaterów powieść. Zamówiłam wielki pojemnik z chłodnikiem, który stał pod orzechem już otwarty do nalewania, i wpadł na niego paroletni synek Ani Fostakowskiej. Powstała ogromna, smakowita kałuża. Ania zapytała synka: „Dlaczego jesteś taki fioletowy?”. „Przewróciłem grzejnik!” Chłodnik, czyli grzejnik! Zamyśliłam się – może zamiast chłodnią mogłabym być grzejnią? Jestem chyba na dobrej drodze? (fragment książki)
Szczegóły
Tytuł
Chłodnia, czyli grzejnia. Małgorzata Szejnert w rozmowie z Dorotą Karaś i Markiem Sterlingowem
Autor
Wydawnictwo
Temat
Wydanie
1
Rok wydania
2026
Oprawa
Twarda
Ilość stron
304
Format
14.0x20.5cm
Języki
polski
ISBN
9788383672267
Rodzaj
Książka
EAN
9788383672267
Data premiery
2026-04-08
Kraj produkcji
PL
Producent
Społeczny Instytut Wydawniczy Znak Sp. z o.o.
Dodałeś produkt do koszyka
Chłodnia, czyli grzejnia. Małgorzata Szejnert w rozmowie z Dorotą Karaś i Markiem Sterlingowem
51,87 zł
Polecane kategorie
Polecane serie
Polecani autorzy
Czytaj więcej
Recenzje
Są takie książki, które czyta się jednym tchem – i są takie, które zostają w człowieku na długo, jak niedokończona rozmowa. Reportaż Chłodnia czyli grzejnia Doroty Karaś i Marka Sterlingowa zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii. To nie tylko opowieść o pracy reporterki – to intymny portret życia utkany z decyzji, odwagi i ceny, jaką płaci się za niezależność. Już od pierwszych stron czuć, że mamy do czynienia z kimś wyjątkowym. Bohaterką tej rozmowy jest Małgorzata Szejnert – legenda polskiego reportażu, kobieta o ostrym spojrzeniu i jeszcze ostrzejszym języku. I choć anegdoty o tym, jak bezlitośnie oceniała teksty takich nazwisk jak Mariusz Szczygieł, Magdalena Grzebałkowska czy Jacek Hugo-Bader mogą wywołać uśmiech, szybko okazuje się, że za tą surowością stoi coś więcej: ogromna odpowiedzialność za słowo. To książka o wymaganiach – wobec innych, ale przede wszystkim wobec siebie. Najbardziej poruszające są momenty, gdy prywatne życie Szejnert zaczyna przeplatać się z historią Polski. Decyzja o wyjeździe do Stanów Zjednoczonych w czasie stanu wojennego nie brzmi tu jak epizod, lecz jak akt desperacji i miłości. Nie ma w tym patosu – jest za to prawda o matce, która chce dla swojego dziecka świata bez strachu. Kiedy wraca do kraju, wraca nie tylko do Polski, ale i do swojego miejsca w dziennikarstwie – silniejsza, bardziej świadoma. Szczególną rolę w tej opowieści odgrywa Ryszard Kapuściński – nie jako pomnik, lecz jako człowiek, który w trudnym momencie potrafił być wsparciem. Te fragmenty są subtelne, ale zostawiają ślad – pokazują, jak wielkie znaczenie mają spotkania z drugim człowiekiem, zwłaszcza w chwilach granicznych. Chłodnia czyli grzejnia to także książka o środowisku – o redakcji, która była czymś więcej niż miejscem pracy. Reportażowy dział Gazety Wyborczej jawi się tu jako przestrzeń ścierania się charakterów, ambicji i wizji świata. A jednocześnie – jako kuźnia talentów, gdzie rodziły się teksty, które zmieniały sposób myślenia czytelników. I wreszcie Mięćmierz. Mała wieś nad Wisłą, która w tej książce staje się niemal mityczna. Opisy Świętojanek organizowanych przez Szejnert są jak oddech – lżejsze, cieplejsze, pełne światła. To kontrapunkt dla trudnych wyborów i ciężaru historii. Tam reporterka przestaje być legendą, a staje się po prostu człowiekiem – śmiejącym się, rozmawiającym do rana i bliskim innym. Siłą tej książki jest jej forma – rozmowa. Karaś i Sterlingow nie narzucają się, nie dominują. Pozwalają wybrzmieć bohaterce, a jednocześnie umiejętnie prowadzą narrację. Dzięki temu czytelnik ma wrażenie, że siedzi obok, słucha, czasem się nie zgadza, czasem zachwyca, ale nigdy nie pozostaje obojętny. To reportaż o chłodzie i cieple jednocześnie – o surowych ocenach i wielkich emocjach, o dystansie i bliskości, o pracy, która bywa bezlitosna, i o życiu, które potrafi zaskoczyć czułością. Po tej książce zostaje coś jeszcze: pytanie. Czy dziś – w świecie szybkich informacji i powierzchownych treści – jest jeszcze miejsce na taką uczciwość, taką odwagę i tak wysokie wymagania? I właśnie dlatego warto ją przeczytać.