38.94
Biografie, wspomnienia
Marginesy
Co zjadłem przez rok
Wydawnictwo:
Marginesy
Oprawa: okładka miękka
38,94 zł
38,94 zł/szt.
Cena rekomendowana: 59,90 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka: poniedziałek 22.06.2026
Opis
“Dowcip Tucciego jest wytrawny jak martini, a jego spostrzeżenia - cierpkie jak cytrynowa tarta” Elizabeth Day
Jedzenie zawsze było integralną częścią życia Stanleya Tucciego: od zupy stracciatella serwowanej w cieniu Panteonu, przez sos marinara gotowany między próbami i przymiarkami kostiumów, po domową pizzę jedzoną z dziećmi przed snem.
Co zjadłem przez rok to swoisty dziennik kulinarny. Tucci rejestruje dwanaście miesięcy pod względem żywieniowym: opisuje wyjścia do restauracji i dania (mniej lub bardziej udane), które mu w nich serwowano; potrawy, które przygotowuje dla siebie i bliskich, przy okazji dzieląc się przemyśleniami na różne tematy: od upływu czasu po poranne zaniki słuchu u dzieci w wieku szkolnym. Pisze też o nieudanych romansach z fast foodami czy testowaniu jedzenia na lotniskach. Czy to kaczka w pomarańczach jedzona z innymi aktorami i przyrządzana przez śpiewające karmelitanki, steki grillowane na spotkaniu z przyjaciółmi, klopsiki robione przez matkę i syna i dzielone przy stole z trzema pokoleniami jego rodziny, te posiłki nadają kształt i bogactwo jego dniom.
Stanley Tucci - aktor, scenarzysta, reżyser i producent filmowy. Wyreżyserował pięć filmów, a zagrał w ponad siedemdziesięciu, wystąpił w wielu serialach telewizyjnych i spektaklach teatralnych, także na Broadwayu. Otrzymał nominacje do Oscara, nagród Tony i Grammy za najlepszy album mówiony. Zdobył dwa Złote Globy i pięć statuetek Emmy, ostatnią za swój program kulinarny Stanley Tucci: Searching for Italy w 2022 roku. Jego pierwsza książka Smak. Życie i jedzenie ukazała się w Marginesach w 2023 roku.
Jedzenie zawsze było integralną częścią życia Stanleya Tucciego: od zupy stracciatella serwowanej w cieniu Panteonu, przez sos marinara gotowany między próbami i przymiarkami kostiumów, po domową pizzę jedzoną z dziećmi przed snem.
Co zjadłem przez rok to swoisty dziennik kulinarny. Tucci rejestruje dwanaście miesięcy pod względem żywieniowym: opisuje wyjścia do restauracji i dania (mniej lub bardziej udane), które mu w nich serwowano; potrawy, które przygotowuje dla siebie i bliskich, przy okazji dzieląc się przemyśleniami na różne tematy: od upływu czasu po poranne zaniki słuchu u dzieci w wieku szkolnym. Pisze też o nieudanych romansach z fast foodami czy testowaniu jedzenia na lotniskach. Czy to kaczka w pomarańczach jedzona z innymi aktorami i przyrządzana przez śpiewające karmelitanki, steki grillowane na spotkaniu z przyjaciółmi, klopsiki robione przez matkę i syna i dzielone przy stole z trzema pokoleniami jego rodziny, te posiłki nadają kształt i bogactwo jego dniom.
Stanley Tucci - aktor, scenarzysta, reżyser i producent filmowy. Wyreżyserował pięć filmów, a zagrał w ponad siedemdziesięciu, wystąpił w wielu serialach telewizyjnych i spektaklach teatralnych, także na Broadwayu. Otrzymał nominacje do Oscara, nagród Tony i Grammy za najlepszy album mówiony. Zdobył dwa Złote Globy i pięć statuetek Emmy, ostatnią za swój program kulinarny Stanley Tucci: Searching for Italy w 2022 roku. Jego pierwsza książka Smak. Życie i jedzenie ukazała się w Marginesach w 2023 roku.
Kraj produkcji: PL
Szczegóły
Rok wydania
2025
Oprawa
okładka miękka
Ilość stron
416
Format
13.5 x 21
ISBN
978-83-68367-32-4
Kraj produkcji
PL
Rodzaj
Książka
EAN
9788368367324
Data premiery
2025-06-21
Kraj produkcji
PL
Producent
Wydawnictwo Marginesy Sp. z o.o.
Dodałeś produkt do koszyka
Co zjadłem przez rok
38,94 zł
Polecane kategorie
Polecane serie
Polecani autorzy
Czytaj więcej
Recenzje
To książka nie do czytania, to literatura do delektowania się, tak jak się cieszy kubki smakowe ulubionym daniem, o którym się marzy i jadłoby się go, bez odbierania żadnych bodźców z zewnątrz, by nie uszczknąć ani odrobiny ze smaku, jaki stworzył gotujący ją. Książka leżała w salonie i sięgałem po nią przy wieczornej herbatce, kiedy wszystkie obowiązki były już za mną i kiedy mogłem poświęcić się lekturze tego dziennika, bo pisany niemal dzień po dniu, pamiętnika, a momentami zbioru felietonów, gdzie Tucci często dla podkreślenia swoich emocji nie kryje się z bardzo dosadnym, czasami brukowym językiem. Nie razi on, ale perfekcyjnie oddaje uczucia i emocje autora. Stanley Tucci, dla przypomnienia, to amerykański aktor, mieszkający obecnie w Anglii ma korzenie włoskie. Wybitna postać, którą znamy, chociażby z tak wybitnych filmów, jak ostatnie "Konklawe" (zresztą książka zaczyna się od opisu zdjęć do tego filmu), "Diabeł ubiera się u Prady", czy w mocno kulinarnym filmie "Julie&Julia" o Julie Childe jako mąż posągowej postaci. Można by mnożyć tytuły filmów, ale trzeba przypomnieć o dwóch sezonach "W poszukiwaniu włoskich smaków", gdzie wyrusza w podróż, by odkryć tajemnice kuchni pochodzenia swoich rodziców. „Wierzę, że jedzenie to najlepszy sposób, by zrozumieć, co wyróżnia kraj i jego mieszkańców… szczególnie we Włoszech” - mówi Tucci. Książka arcydzieło — pióra, emocji, smaków, miłości do jedzenia, do gotowania, do życia rodzinnego, które spotęgowała śmieć pierwszej żony na nowotwór piersi, jego ciężka choroba nowotworowa języka, gdzie groziła u absolutna utrata smaku (pisze o tym genialnej książce Smak, również wydanej przez Wydawnictwo Marginesy ) oraz nowa rodzina i dwójka małych dzieci. Z pierwszego małżeństwa ma trójkę dorosłych. Stanley każdą wolną chwilę spędza z rodziną, gotuje dla nich dania proste jak kuchnia włoska, którą uwielbia. Nie ma tu wykwintności, jest mnóstwo domowych dań, składających się np. z makaronu i dwóch trzech dodatków. Świetnie opisuje, jak dba, by nic się nie marnowało, przerabiając produkty leżące w lodówce na dania z kuchni włoskiej czy proste tosty. W całej książce przewija się postać drugiej żony, dzieci, ale także rodzice. Przewspaniały opis, jakie powinno być mięso na włoskie klopsiki. Mistrzynią w ocenie mięsa jest jego mama. Są także opisy dań, które zjada na szybko w mieście, w czasie podróży (wspaniała relacja np. wizyty w Kiszyniowie i delektowanie się lokalnymi daniami oraz... barszczem ukraińskim przygotowanym przez uchodźców z Ukrainy, gdzie rozlewa się wojna z Rosją). Często oceny są niezwykle dosadne, ale odzwierciedlają ich prawdziwą wartość, a w zasadzie jej brak. Rok 2023 to niezwykle istotny rok dla Tucciego, strajk aktorów, scenarzystów, reżyserów w Hollywood, który trwał cztery miesiące i obawy związane z tym co dalej. Cały czas walka o kontynuację serialu o włoskiej kuchni. Okazuje się, że nie można go realizować pod tym samym tytułem. Rozterki czy będzie kręcony przez kogoś innego i pod jakim tytułem. Ostatecznie pojawia się światełko w tunelu. ("Tucci we Włoszech" to 5 odcinkowy serial zrealizowany w 2024 z premierą 2025 - to już informacje spoza książki). Strach po zachorowaniu pod koniec roku na COVID, ponieważ pojawiły się problemy ze smakiem. Aktor zastanawia się, co będzie jeśli jego przypadłość będzie trwać dłużej, a do tego cały czas dochodzi obawa o nawrót choroby nowotworowej. Bogaty w wydarzenia rok opisywany na kartach książki przeplatany smakowitościami, które Tucci zjadł i wiele z nich ugotował. Kilka fragmentów, to jakby także moje prywatne odczucia: "jedzenie praktycznie nie istnieje na ekranie. W rzeczywistości w wielu amerykańskich filmach prawie wcale go nie ma. To znaczy superbohaterowie, muszą w pewnym momencie jeść, ale nigdy nie widzimy, jak to robią." A jeśli czasami nawet widzimy, że jedzą to nie widać co i często moja żona śmieje się ze mnie, że problem tego co jedzą, staje się dla mnie istotniejszy niż fabuła filmu... Ale widzę, że Tucci ma też tak... Często denerwuje mnie to, że wielu kucharzy staje się gwiazdami, ba celebrytami. Tucci pisz "Myślę, że... to nie jego mamy widzieć (kucharza- mój dop.). Tylko samo jedzenie. I dotyczy to przygotowania potraw klasycznych i... zwłaszcza — nowatorskich. "Wole pociągi od aut, a zwłaszcza samolotów" Ja też. W swoim życiu nalatałem się wiele, Tucci zdecydowanie więcej i ma absolutną awersję do odpraw samolotowych, jedną zresztą z detalami opisuje w książce. Jest też mój ulubiony przepis na makaron z surowymi pomidorami, który kiedyś podpatrzyłem w programie Roberta Makłowicza i robię, gdy pomidory limy pojawiają się na rynku. Tucci podaje przepis na tagliatelle z takimi pomidorami, jest zdecydowanie bardziej podkręcony. Czekam na limy... czas wypełnię oglądaniem po raz kolejny filmowych opowieści o kuchni włoskiej Tucciego. Nie zastanawiajcie się, tę książkę powinien przeczytać każdy, kto żyje po to, by jeść, nie je po to, by żyć. Tak wiem, Sokrates uważał odwrotnie...