40.52
Powieści zagraniczne
Albatros
Colette
Wydawnictwo:
Albatros
Oprawa: Broszurowa
40,52 zł
Cena rekomendowana: 54,90 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka dzisiaj
Opis
NAJNOWSZA POWIEŚĆ VALÉRIE PERRIN, ZDOBYWCZYNI STATUETKI BESTSELLERA EMPIKU 2024 W KATEGORII LITERATURA PIĘKNA, DWUKROTNIE NOMINOWANEJ DO TEJ PRESTIŻOWEJ NAGRODY.KSIĄŻKA, KTÓRA JUŻ TRZY DNI PO PREMIERZE ZNALAZŁA SIĘ WE FRANCJI NA PIERWSZYCH MIEJSCACH LIST BESTSELLERÓW!
Zawikłane ludzkie losy. Mistrzowska intryga, tajemnica, która do ostatniej strony wstrzymuje oddech czytelnikom.Nikt nie umiera dwa razy…A jednak...Jest rok 2010. Agnes wciąż nie może się pogodzić z tym, że została porzucona przez męża, który odszedł do młodszej kobiety, zwłaszcza że sama jako reżyserka wybrała ją na jego partnerkę filmową. Kiedy zmaga się z zawirowaniami we własnym życiu, otrzymuje telefon z żandarmerii w burgundzkim miasteczku Gueugnon z informacją o śmierci jej ciotki, Colette Septembre.Tylko że ta zmarła trzy lata wcześniej.
Agnes jedzie do Burgundii i próbując odkryć, kto tak naprawdę został wówczas pochowany na cmentarzu w Gueugnon, stopniowo zdaje sobie sprawę, jak niewiele wiedziała o kobiecie, u której w dzieciństwie i młodości spędzała wakacje.W prywatnym śledztwie pomagają jej przyjaciele z dawnych lat i detektyw z wydziału dochodzeniowego policji, osoby z tak ciekawą historią, że każde z nich mogłoby być bohaterem oddzielnej powieści. Dzięki nim Agnes dowiaduje się wiele zaskakujących rzeczy na temat ciotki, na przykład tego, że była fanką miejscowej drużyny piłkarskiej, która w 2000 roku nieoczekiwanie dostała się do finału Pucharu Ligi Francuskiej i wygrała ze słynnym Paris Saint-Germain.
Rozwikłanie zagadki i dopasowanie do siebie fragmentów układanki, obejmującej losy wielu ludzi – w tym również Agnes – wiąże się z tajemniczym zniknięciem jej ciotki na kilka dni po tym legendarnym meczu. A wskazówek, gdzie szukać prawdy, udzieli sama Colette Septembre.
To najambitniejsza, najbardziej intymna, najbardziej wyzwalająca i najważniejsza powieść Valérie Perrin. Ekscytująca i zaskakująca.- „Le Parisien“
Valérie Perrin dała się poznać znakomita gawędziarka i jej najnowsza powieść to potwierdza. - „Elle"
Zawikłane ludzkie losy. Mistrzowska intryga, tajemnica, która do ostatniej strony wstrzymuje oddech czytelnikom.Nikt nie umiera dwa razy…A jednak...Jest rok 2010. Agnes wciąż nie może się pogodzić z tym, że została porzucona przez męża, który odszedł do młodszej kobiety, zwłaszcza że sama jako reżyserka wybrała ją na jego partnerkę filmową. Kiedy zmaga się z zawirowaniami we własnym życiu, otrzymuje telefon z żandarmerii w burgundzkim miasteczku Gueugnon z informacją o śmierci jej ciotki, Colette Septembre.Tylko że ta zmarła trzy lata wcześniej.
Agnes jedzie do Burgundii i próbując odkryć, kto tak naprawdę został wówczas pochowany na cmentarzu w Gueugnon, stopniowo zdaje sobie sprawę, jak niewiele wiedziała o kobiecie, u której w dzieciństwie i młodości spędzała wakacje.W prywatnym śledztwie pomagają jej przyjaciele z dawnych lat i detektyw z wydziału dochodzeniowego policji, osoby z tak ciekawą historią, że każde z nich mogłoby być bohaterem oddzielnej powieści. Dzięki nim Agnes dowiaduje się wiele zaskakujących rzeczy na temat ciotki, na przykład tego, że była fanką miejscowej drużyny piłkarskiej, która w 2000 roku nieoczekiwanie dostała się do finału Pucharu Ligi Francuskiej i wygrała ze słynnym Paris Saint-Germain.
Rozwikłanie zagadki i dopasowanie do siebie fragmentów układanki, obejmującej losy wielu ludzi – w tym również Agnes – wiąże się z tajemniczym zniknięciem jej ciotki na kilka dni po tym legendarnym meczu. A wskazówek, gdzie szukać prawdy, udzieli sama Colette Septembre.
To najambitniejsza, najbardziej intymna, najbardziej wyzwalająca i najważniejsza powieść Valérie Perrin. Ekscytująca i zaskakująca.- „Le Parisien“
Valérie Perrin dała się poznać znakomita gawędziarka i jej najnowsza powieść to potwierdza. - „Elle"
Kraj produkcji: PL
Szczegóły
Tytuł
Colette
Autor
Wydawnictwo
Temat
Prezenty na Dzień Kobiet
, Bestsellery 2025 - Literatura piękna
Rok wydania
2025
Oprawa
Broszurowa
Ilość stron
576
Format
14.0 x 21.0 cm
ISBN
9788383616902
Kraj produkcji
PL
Rodzaj
Książka
EAN
9788383616902
Data premiery
2025-05-21
Temat
Bestsellery 2025 - Literatura piękna
Kraj produkcji
PL
Producent
Wydawnictwo Albatros Sp. z o.o
Dodałeś produkt do koszyka
Colette
40,52 zł
Polecane kategorie
Polecane serie
Polecani autorzy
Czytaj więcej
Recenzje
Czy można tak naprawdę znać drugiego człowieka, nawet jeśli kochaliśmy go przez całe życie? Zadałam sobie to pytanie, otwierając "Colette" Valérie Perrin. I muszę przyznać - jeszcze długo po zamknięciu książki nie znalazłam na nie jednoznacznej odpowiedzi. Z każdą nową powieścią Perrin potrafi mnie zaskoczyć, ale tym razem poszła o krok dalej - stworzyła historię, która nie tylko porusza najgłębsze emocje, ale i intryguje niczym rasowy kryminał. Wciąga powoli, z czułością i namysłem, jakby autorka chciała, byśmy wsłuchali się nie tylko w słowa, ale i w ciszę pomiędzy nimi. I naprawdę - nie sposób się od niej oderwać. Agnes to bohaterka, której nie da się nie współczuć i której z każdym rozdziałem kibicujemy bardziej. Kobieta po przejściach, reżyserka, której życie osobiste właśnie się rozsypało - zdradzona przez męża, porzucona, pogubiona. A wtedy… dzwoni telefon. Colette - jej ciotka, u której spędzała wakacje i która, jak sądziła, odeszła trzy lata temu - znowu umarła. Albo dopiero teraz. To brzmi jak pomyłka, jak absurd, a jednak staje się początkiem jednej z najbardziej poruszających podróży, jakie mogłam odbyć literacko w tym roku. Nie spodziewałam się, że kasety magnetofonowe mogą tak trzymać w napięciu. W nagraniach odnalezionych po śmierci Colette - kobiety cichej, zamkniętej w sobie, niemal przezroczystej dla otoczenia - kryje się wszystko to, czego Agnes nigdy o niej nie wiedziała. A może po prostu nigdy nie zapytała. To właśnie te odsłuchiwane fragmenty stanowią oś powieści, nadając jej rytm, tempo i - paradoksalnie - życie. Bo "Colette" to książka o śmierci, owszem, ale jeszcze bardziej o tym, jak bardzo możemy być żywi, nieświadomi własnej przeszłości i cudzych prawd. Valérie Perrin z właściwą sobie delikatnością pisze o relacjach, które tworzą naszą tożsamość - nie tylko rodzinnych, ale też tych wynikających z wyborów, przyjaźni, lojalności. O tym, że czasem najważniejsze decyzje podejmujemy nie dla siebie, a dla innych. I że nawet jeśli to boli, bywa właściwe. W historii Agnes i Colette przewijają się także inne, mniejsze opowieści - jak ta o lokalnej drużynie piłkarskiej, która nieoczekiwanie pokonała PSG, czy historia Jeana - brata Colette, geniusza fortepianu, który być może nie zrealizowałby swojego talentu, gdyby nie całkowite poświęcenie siostry. Każda z tych postaci mogłaby dostać osobną książkę, a Perrin snuje te wątki z taką gracją, że żadna z tych historii nie wydaje się zbędna. To nie jest lekka opowieść. To książka o utracie, rozpadzie, przeszłości, która wraca, by coś w nas odbudować. Ale też o miłości - tej trudnej, niemożliwej, tej z oddali i bez gwarancji wzajemności. Miłości cichej, ale nieobojętnej. I przede wszystkim - o sile kobiet. O tych, które znikają w cieniu innych, ale to właśnie one niosą na swoich barkach całe światy. Styl Perrin? Przejmująco subtelny. Nie szuka tanich wzruszeń, ale trafia prosto w serce. Fragmenty czytałam po kilka razy, wracałam do nich, bo czułam, że coś we mnie rezonują. I nie raz miałam wrażenie, że to książka napisana specjalnie dla mnie - dla kogoś, kto nie boi się czuć za bardzo. "Colette” to nie tylko opowieść o jednej kobiecie. To historia wielu żyć splecionych przez przypadek, miłość, lojalność i tajemnice, których nie da się już dłużej ukrywać. To książka, która zostaje w sercu długo po tym, jak wybrzmi ostatnie zdanie. I choć chciałabym ją przeczytać jeszcze raz na świeżo, to wiem, że pewne jej fragmenty zostaną ze mną już na zawsze. Ocena 9/10
Czy można umrzeć dwa razy? Okazuje się, że tak. Tytułowa Colette to ciotka Agnes, którą pewnego dnia otrzymuje telefon z żandarmerii z informacją o śmierci jej krewnej Colette Septembre. Problem w tym, że ciocia nie żyje już od 3 lat. Kobieta postanawia dowiedzieć się co wydarzyło się. Kto leży na cmentarzu. A to co odkrywa sprawia, że tak naprawdę nie znała ciotki. W odkrywaniu prawdy pomagają jej dawni przyjaciele i detektyw z wydziału dochodzeniowego policji. Rozwikłanie zagadki nie jest takie proste. Obejmuje ona losy wielu ludzi, a wskazówek udziela sama Colette Septembre. Każda z wymienionych tutaj postaci jest ważna i odgrywa jakąś rolę. Są to postacie wielowymiarowe, nietuzinkowe i na pewno nie będziecie się z nimi nudzić. Książka napisana jest przepięknym językiem, który sprawia, że po stronach tej powieści wręcz płynie się. Autorka posiada poetycki język i potrafi zaczarować słowem. Zawarta tutaj opowieść o Colette i Agnes, a także o innych osobach jest ciekawa i poruszająca. Czytając przezywałam skrajne emocje. Od smutku i żalu, po radość, wzruszenie i nadzieję. W książce znajdują się dwie linie czasowe. Czasy współczesne oraz lata 50 i późniejsze, kiedy to poznajemy dzieciństwo i młodość Colette Septembre Bardzo lubię taki zabieg w książkach, zwłaszcza gdy jest dobrze poprowadzony i nie ma chaosu. A tu go nie ma. „Colette” to moje pierwsze spotkanie z twórczością Valerie Perrin, ale nie ostatnie. Na pewno nadrobię wcześniejsze książki autorki. Tym tytułem jest zachwycona i jeszcze długo będę się nim zachwycać. Myślę, że jeszcze raz po niego sięgnę. Polecam!
„Dobra powieść zawiera światło, obrazy, słowa i uczucia”. I taką właśnie jest "Colette". Jednak najnowsza książka Valérie Perrin tętni również dźwiękami od najsubtelniejszych szeptów po burzliwe akordy i skrywa w sobie kilka historii godnych samodzielnych powieści albo scenariuszy filmowych. Dlatego nie można nazwać jej klasyczną opowieścią z klarowną strukturą. Jest trochę jak improwizacja – chaotyczna, czasem zaskakująca, ale przez to tak prawdziwa i wyjątkowa. I intryguje od samego początku, który brzmi trochę jak fałszywa nuta, bo czy można umrzeć dwa razy? Wraz z Agnès, narratorką naszej opowieści, rozwiedzioną, dryfującą po wodach życia scenarzystką, wracamy do niewielkiego miasteczka jej dzieciństwa. Informacja o śmierci jej ciotki Colette, którą przecież pochowała trzy lata wcześniej, jest niczym uderzenie obuchem — budzi Agnès do życia, działania i zadawania pytań. Ze wspomnień, taśm, rozmów i zdjęć odkrywa, kawałek po kawałku, historię ciotki, jakiej nie wymyśliłby najlepszy scenarzysta. Z labiryntu uczuć i tajemnic wyłania się obraz rodziny skrywającej swoje sekrety, obraz zakazanej miłości i determinacji, ale też geniuszu i pasji, dla której warto poświęcić wszystko. Mrok, nienawiść i szaleństwo kładą się jednak cieniem na życiu i wyborach bohaterów, splatając losy przeszłości i teraźniejszości w gęstą sieć milczenia, bólu i nieopowiedzianych historii. Bo czasem trudno jest mówić prawdę, jeszcze trudniej ją usłyszeć i w nią uwierzyć. Tak jak wspomniałam, powieść Valérie Perrin nie opowiada jednej historii, bo życie to utwór grany przez wiele rąk czasem nieudolnie, czasem z pasją, tworzący skomplikowaną partyturę naszych losów. I te historie pulsują jak dźwięki fortepianu, raz miękko i nostalgicznie, innym razem gwałtownie moszcząc się w naszym sercu i rezonując w nim długo po wybrzmieniu ostatniej nuty. Styl autorki urzekł mnie swoją miękkością i jednocześnie siłą. Emocje są tu wszędzie, w ciszy, w dźwiękach, w milczeniu między nimi. To proza, która nie potrzebuje wielkich słów, by mówić o wielkich sprawach. I taka właśnie jest "Colette", subtelna, pełna światłocienia, migających wspomnień i skrywanych emocji, które raz po raz uderzają jak najmocniejsze akordy. To książka, która zagrała na najczulszych strunach mojej duszy. Wędrowałam przez nią z drżącym sercem, z niedowierzaniem, ze wzruszeniem. I długo po zakończeniu ostatniej strony słyszałam jej echo. Warto pozwolić, by ta historia zagrała i w Was.