Demony przeszłości T.1
Opis
Świat Aymary rozpada się na kawałki w ciągu jednej, krótkiej chwili. Po powrocie z pracy znajduje w salonie ciało swojego ojca i z przerażeniem stwierdza, że przed domem minęła się z mordercą. Kobieta musi uciekać, zanim podzieli los ostatniego członka swojej rodziny.
Juan Manuel Morte, znany jako Juanma, jest baronem narkotykowym Półwyspu Iberyjskiego. Jego imię jest wyszeptywane, bo nikt nie ma odwagi, by wypowiadać je na głos. Nie zna litości, nie toleruje zdrajców i zdobywa wszystko, czego pragnie.
Mężczyzna zgłasza się do Aymary po spłatę długu ojca. Ponieważ kobieta nie ma grosza przy duszy, okrutny mafiozo porywa ją i zamyka w swojej rezydencji. Aymara staje się jego więźniem. Musi ciężko pracować, by odrobić pożyczone przez ojca pieniądze. Bezwzględny Hiszpan nie liczy się z jej uczuciami. Tu nie ma miejsca na delikatność. Lecz gdy ktoś tak wrażliwy jak ona musi się mierzyć z ogromną siłą emocji, to zapanowanie nad nimi może się wymknąć spod wszelkiej kontroli.
Ciężka, czasami brutalna historia, która łączy w sobie rodzinne tajemnice, ogniste charaktery, pasję, przemoc, fascynację i pożądanie. Czytasz na własną odpowiedzialność.
Kraj produkcji: Polska
Szczegóły
Recenzje
Aymara myślała, że wraz z ojcem wiedzie spokojne życie. Jednak cały jej świat rozpada się jak domek z kart, gdy dziewczyna wraca do domu, a tam znajduje ciało zamordowanego ojca. Szybko również dochodzi do wniosku, że wracając mijała się z mordercą. Dziewczyna pełna obaw ucieka z domu. Jednak każdy jej dzień to niepewność i obracanie się za siebie. Juan Manuel Morte, znany jako Juanma, jest baronem narkotykowym Półwyspu Iberyjskiego. Jego imię budzi strach. Nie zna litości i nie toleruje zdrajców. Gdy Mężczyzna zgłasza się do Aymary po spłatę długu, wychodzi na jaw kim tak naprawdę był jej ojciec. Bezradna dziewczyna zostaje uwięziona i zmuszona do pracy, aby odpracować długi. Jednak nie wszystko pójdzie zgodnie z planem. Chemia, namiętność i ciągła wewnętrzna walka z pożądaniem odegrają tu pierwsze skrzypce. „Tam, gdzie włada pożądanie, rozsądek przestaje grać główną rolę.” Ach te emocje. "Demony przeszłości" to totalny rollercoaster emocjonalny. Powiem Wam, że tyle ile faz emocji ja tu zaznałam to głowa mała. Była złość, niezrozumienie, irytacja, współczucie, łzy, śmiech, napięcie, ból głowy i nawet to, co tygryski lubią najbardziej wielkie zaskoczenie. Zacznę od irytacji, bo to jedyny minus, jaki zapewniła mi ta książka. A mianowicie są to bohaterowie którzy, choć są naprawdę świetnie wykreowani, to potrafili napsuć mi krwi swoim zachowaniem i niezdecydowaniem. Dodatkowo nie wiem czemu, ale słów "Juan Manuel " i "Juanma" jakoś mi tu tak nie pasowały i często się powtarzały. Ale wiecie to moje zdanie, takie osobiste. No to teraz fabuła. Ta jest naprawdę genialna, autorka nie szczędzi bohaterki i ta wpada z deszczu pod rynnę. Akcja tu pędzi, emocje sięgają zenitu aż się nie chce od książki odrywać. W powietrzu czuć napięcie i iskry, jakie przeskakują między bohaterami. Dodatkowym plusem jest mroczy i brutalny klimat, jaki otacza całą historię. Autorka nie szczędzi rozlewu krwi i brutalnych scen a dodatkowo podsyca wszystko intrygami. Zakończenie wywołuje strach i niepewność oraz podsyciło moją ciekawską stronę i musiałam od razu sięgnąć po kolejny tom. Książka, choć mroczna to napisana jest przyjemnym stylem, dzięki czemu wciąga się ją na raz, dodatkowo pomaga w tym niecałe 290 stron, która naszpikowane są emocjami. Polecam ❣️