39.31
Kryminał
Agora
Dolina czarownic
39,31 zł
Cena rekomendowana: 54,99 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka: poniedziałek 06.07.2026
Opis
GDY IGRASZ Z OGNIEM, PRĘDZEJ CZY PÓŹNIEJ CIĘ POPARZY Norbert Krzyż obiecał sobie jedno: żadnych brudnych interesów. Ma córkę i wystarczająco dużo starych kłopotów. Ale Krzyż nie byłby sobą, gdyby nie zaangażował się w sprawę, która nie daje mu spokoju od lat. Z pomocą przychodzi testerka wierności, Klaudia Piekarz. Wszystko idzie dobrze do chwili, gdy w skąpanej deszczem Dolinie Zimnika policja znajduje nagie, zakrwawione ciało Klaudii i ustala, że Norbert Krzyż był ostatnią osobą, z którą się kontaktowała. Przypadek? Niefortunny zbieg okoliczności? A może ktoś próbuje wrobić detektywa w morderstwo? Śledztwo Krzyża nabiera tempa i ujawnia tajemnice, których lepiej nie ruszać. U stóp Skrzycznego od wieków mówi się o czarownicach, a szeptane legendy prowadzą do miejsca, o którym nikt głośno nie wspomina – do Czarnego Domu. Krzyż czuje, że powinien się wycofać. Ma zbyt wiele do stracenia. Ale ktoś osacza go coraz mocniej. Gangsterzy depczą mu po piętach, mieszkańcy doliny milczą jak zaklęci, a ostrzeżenia przestają być subtelne. Kto w dolinie rozdaje karty? I kto pierwszy odważy się je odkryć?
Szczegóły
Rok wydania
2026
Oprawa
Miękka ze skrzydełkami
Ilość stron
392
Format
13.5x21.0cm
Języki
polski
ISBN
9788383805023
Rodzaj
Książka
EAN
9788383805023
Data premiery
2026-04-08
Kraj produkcji
PL
Producent
Agora Książka i Muzyka sp. z o.o.
Dodałeś produkt do koszyka
Dolina czarownic
39,31 zł
Polecane kategorie
Polecane serie
Polecani autorzy
Czytaj więcej
Recenzje
Kiedy sięgasz po kolejny tom serii, znasz już dobrze rytm bicia serca głównego bohatera, wiesz, na co go stać i jak bardzo potrafi skomplikować sobie życie. Jednak „Dolina czarownic”, czwarta odsłona przygód Norberta Krzyża, to coś więcej niż tylko kolejna sprawa do rozwiązania. To historia, w której Michał Zgajewski udowadnia, że potrafi budować napięcie niemal namacalne, osaczające czytelnika tak samo mocno, jak głównego bohatera. Norbert Krzyż to postać, którą trudno nazwać klasycznym detektywem z powieści noir, choć wiele cech gatunkowych bezbłędnie na siebie przyjmuje. Ma za sobą bagaż doświadczeń, który wystarczyłby na kilka życiorysów, córkę, dla której warto żyć, i szczery, choć niekiedy brutalny kręgosłup moralny. Krzyż nie potrafi przejść obojętnie wobec cudzej krzywdy. Ta jego niezłomna, niemal samobójcza potrzeba walki o prawdę, ponownie sprowadza go na skraj przepaści. Tym razem osią fabuły jest sprawa Klaudii Piekarz, testerki wierności, której brutalnie zamordowane ciało zostaje odnalezione w Dolinie Zimnika. Fakt, że Norbert był ostatnią osobą, z którą się kontaktowała, to dla policji sygnał wystarczający, by uczynić go głównym podejrzanym. Czy to przypadek, niefortunny zbieg okoliczności, czy może misternie utkana intryga mająca na celu pogrążenie detektywa? Odpowiedź na to pytanie jest gęsta od emocji, podejrzeń i mroku. Jednym z największych atutów powieści jest bez wątpienia klimat. Michał Zgajewski wspaniale wykorzystuje scenerię Beskidów – u stóp Skrzycznego, gdzie nowoczesność zderza się z szeptanymi od wieków legendami o czarownicach. Czarny Dom, miejsce, o którym miejscowi wolą nie wspominać, staje się niemal pełnoprawnym bohaterem książki. Autor mistrzowsko buduje poczucie klaustrofobii. Czytelnik ma wrażenie, że wraz z Krzyżem tkwi w matni: gangsterzy depczą mu po piętach, mieszkańcy doliny milczą jak zaklęci, a ostrzeżenia stają się coraz bardziej bezpośrednie. To, co najbardziej doceniam w tej odsłonie, to sposób prowadzenia śledztwa. Obserwowanie, jak Krzyż mozolnie układa elementy układanki, jak dedukuje i jak w końcu dostrzega obraz, którego nikt inny nie chciał widzieć, jest niezwykle satysfakcjonujące. Zgajewski świetnie przeplata wątki kryminalne z obyczajowymi, dzięki czemu postacie stają się trójwymiarowe, ludzkie, z krwi i kości. Norbert nie jest superbohaterem – jest facetem, który boi się o córkę, który popełnia błędy, ale który nie potrafi odpuścić, gdy czuje, że prawda jest na wyciągnięcie ręki. „Dolina czarownic” to lektura dla tych, którzy w kryminałach szukają czegoś więcej niż tylko „kto zabił”. To mroczna, zagmatwana i niezwykle klimatyczna opowieść o graniu z ogniem, w której poparzenia są nieuniknione. Jeśli śledzicie losy Norberta Krzyża od początku, ten tom będzie dla Was potwierdzeniem wysokiej formy autora. Jeśli natomiast jeszcze nie znacie tego detektywa – najwyższy czas to zmienić. Michał Zgajewski po raz kolejny nie zawiódł. Stworzył historię, która wciąga jak bagno i nie puszcza aż do ostatniej strony. Pozostaje tylko z nadzieją czekać na kolejne kroki Norberta Krzyża, bo tacy bohaterowie, z całym swoim bagażem doświadczeń i niepohamowaną potrzebą tropienia sprawiedliwości, są w polskim kryminale na wagę złota.
W Polsce też palono czarownice. I ktoś najwyraźniej o tym nie zapomniał. Norbert Krzyż zatrudnia młodą dziewczynę jako testerkę wierności. Wszystko, by zbliżyć się do ludzi związanych z Czarnym domem. Jej zwłoki znaleziono w górach i pierwsze podejrzenia padają na detektywa. Ewidentnie ktoś chce go wrobić. Po poprzednim tomie miałem duże wątpliwości, czy spotkam się jeszcze z Krzyżem. „Dolina czarownic” pozwoliła mi zapomnieć o rozczarowaniu poprzednim tomem. Ile tu się dzieje? Ile wątków splata się w jedną całość? Lubię takie rozbudowane sprawy, gdzie do końca nie wiadomo, jak wszystko się połączy. Im dalej wchodzisz w tę historię, tym mniej jesteś pewien czegokolwiek. Momentami można się pogubić, chociaż autor robi wszystko, żeby usystematyzować naszą wiedzę. Niemal wszystkie wątki zostają dobrze domknięte. Krzyż w końcu znajduje odpowiedzi, których obsesyjnie szukał i odkrywa, co kryje się za tajemniczą organizacją. Nie zdaje sobie jednak sprawy, w co się wpakował. Zakończenie pozostaje otwarte i prawdopodobnie spotkamy się z bohaterami ponownie. Ze względu na liczbę spraw spotkamy wielu bohaterów. Większość odgrywa swoje role i szybko znika. Wszyscy są wykreowani poprawnie, ale nie ma tutaj wielkich fajerwerków. Spotkamy mafię zza wschodniej granicy, współczesne czarownice, skorumpowanego policjanta czy miejscową ludność pogrążoną w zmowie milczenia. Od pierwszych stron akcja nie zwalnia ani na moment. Tempo chwilami nie pozwala złapać oddechu. Nie zabraknie też klimatu, tak charakterystycznego dla książek autora. Całość okraszona jest historią czarownic, które kiedyś mieszkały w Żywcu. Ktoś od lat dba o ich tajemnice i przechowuje zdobytą wiedzę. Zawsze jestem fanem takich wstawek w kryminałach. I ma to realny wpływ na wydarzenia. „Dolina czarownic” to książka, która potrafi wciągnąć i mocno namieszać w głowie. Tu naprawdę trzeba czytać uważnie — chwila nieuwagi i można się zgubić. Zdecydowanie lepsza od poprzedniego tomu. Ode mnie 8/10 i Krzyż wraca do łask.